Dodaj do ulubionych

Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych gier

21.11.10, 20:08
Na swoim twitterze Adrian Chmielarz napisał:

Cytat"Ludzie chcą rzeczy świeżych, tak długo jak są znajome. Chcą wyzwań, ale tylko tych niezbyt trudnych."

To jak to jest z Wami? Faktycznie chcecie długich i trudnych gier w starym stylu? Próbowaliście ostatnio w nie pograć? Czy sam design nadal Was zadowala (pomijając oczywiście oprawę audiowizualną)? Bo pomijając parę perełek może się okazać, że czas tego typu produkcji po prostu minął.

A może wolicie te bardziej współczesne tytuły, gdzie ważna jest również historia, a sama rozgrywka jest mniej powtarzalna, a przez to bardziej skondensowana?

Dajcie znać.

Obserwuj wątek
    • gecco Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 20:20
      czy trudnych? - niekoniecznie
      czy dlugich? - jak najbardziej. wkurza mnie to, ze za gry placi sie tyle kasy sa coraz krotsze. gra kosztuje < 200zl a ostatnie osiagniecia to w porywach 4-6h samej gry. porazka. nowego ttfu nie kupilem i nie kupie wlasnie dlatego, ze jest krotka.
    • blademaster_pl Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 20:31
      W grach musi byc fabuła,kilka godzin kampani i musi byc odczuwalny poziom trudnosci.Gdyby COD mial bardzo wciagajaca fabule,dluga kampanie i bardziej odczuwalny poziom hard i veteran to by byl odrazu inny.

      A pozatym gry jak sa bardzo dlugie to sie dochodzi do polowy to czasami niechce sie juz grac.
      A jeszcze jak sa dlugie i trudne to malo ludzi by przechodzilo je do konca.
      Wiec gry jakie teraz mamy sa w sam raz tylko sa za krotkie.
    • yaccozi Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 20:36
      TAK! Ma być długo i ciężko. Chce znów spędzać pół nocy nad przejściem jakiegoś momentu gry. Irytować się faktem, że nie mam pomysłu co w danym momencie zrobić. Chce z bananem na ustach przejść dany moment dzięki solucji lub pomocy znajomego.

      Szczerze mówiąc, ostatnią solucje czytałem jakieś 6/7 lat temu.

      Ech, ale te czasy już raczej nie wrócą. uncertain
    • dirtyclown Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 20:41
      Witam na forum. Temat chodzi mi cały dzień po głowie. To chyba telepatia.wink Uważam, że każdy potrzebuje innych gier. Niektórzy grają raz w tygodniu i chcą odpocząć i "popykać" w coś łatwego, a są też hardkorowcy poszukujący długich, żmudnych i trudnych gier. Tak btw to dziś o tym pisałem, check out: drugaliga.wordpress.com/
      • dewon Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 22:15
        z trudnością jest ta o bo jak dead space przechodziłem za drugim razem na niemożliwym to było trudne ale do zrobienia ufff smile ale ja chce długich gier bierzmy przykład z Castlevania: Lords of Shadow chyba 16 godz rozgrywki i jest git smile a nie cod 6 godz
        • dirtyclown Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 22:22
          ale cod to jednak przede wszystkim multiplayer. niektórzy nawet nie odpalają singla, tylko od razu młucą w multi.
        • kadinnui Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 23:27
          Uwzięliście się na tego CODa. Myślę, że Vanquish jest bardziej na miejscu, bo on ma do zaoferowania tylko kampanie za 5-6 godzin.
    • tieu Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 21:17
      Gry mają być trudne i długie. Pamiętam jak wkurzałem się jak padałem co chwile w tym samym momencie. Ale dzięki temu, jaka satysfakcja była po przejściu tego poziomu!
    • dirtyclown Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 21:52
      W pełni się zgadzam z tieu. Warto się jednak zastanowić nad mentalnością graczy. Sam byłem niezadowolony, bo albo gra była za łatwa i wtedy nudna, albo za trudna i długa i wtedy się poddawałem. Zaniechałem tego i teraz staram się być bardziej wytrwałym. Warto.
      Nie chcę się narzucać, czy coś, ale chciałbym się przekonać co sądzicie o moim tekście, więc przy okazji dyskusji bardzo proszę o komentarze na moim blogu:

      drugaliga.wordpress.com
      Dziękuję smile
    • dobos Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 22:30
      Wszystkie gry powinny mieć kilka poziomów trudności do wyboru ale trafić w gust każdego gracza.
      Ja zazwyczaj wybieram najniższy możliwy, najlepiej very easy smile lubię gry banalnie łatwe ponieważ nie po to płacę niemałe pieniądze aby się denerwować.

      Co do długości obojętne, jak gra jest dobra to zawsze wydaje się za krótka smile jeśli mi nie podchodzi to od razu się pozbywam nawet nie kończę. A najwięcej i tak gram w Fifę którą można męczyć cały rok smile
    • suchy_ Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 22:31
      Osobiście preferuję gry długie i wymagające. W ten sposób jedna gra wystarcza mi na co najmniej miesiąc grania.
    • lagmanic Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 23:12
      koleś powiem ci jedno i powinno ci to wystarczy ninja gaiden gierka cholernie trudna i dość długa dużo ludzi narzeka na poziom wiec po co robic trudne jak 90% z poly by narzekało nawet z zelda ludzie mieli problemy na n64 wiec o czym my tu rozmawiamy
      • kadinnui Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 21.11.10, 23:30
        Nie przepadam za długimi grami, ale powinno być pomiędzy, tak optymalnie. Zazwyczaj gram na normal, bo nie lubię, się stresować.
    • swenor Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 08:14
      Zakładam, że większość osób piszących tutaj to gracze, którzy graja wiele tytułów i tak sie dziwię - gracie dużo i chcecie trudnych i długich gier? Chcecie aby wszystkie takie były? OK, nawet jakby tak było, to kiedy zamierzacie je ukończyć? Sam lubię grać na Hard albo i wyżej (to przedłuża grę), ale nie lubię gdy poziom trudności ociera się o absurd/bzdurnosć (CoD veteran - szybkosć + celowanie botów - też mi filozofia - żadna frajda, a często frustracja, Gears i Generał RAAM - kolejna brednia - skończyłem na HC samemu, a Insane w trybie COOP, RE5 i walka z Weskerem i Jill na PRO - bez jaj, żadna frajda). Nie lubię też gdy gra jest za długa, ponieważ może się w pewnym momencie znudzić (red faction guerrilla skończłem, ale było to wymuszone). Obecnie praktycznie każda gra ma wybór poziomu trudności, więc jaki problem zagrać na najwyższym dostępnym, a potem (jeśli jest taka możliwość) odblokować jeszcze wyższy? Co do długości gier, nie wiem czy to taki dobry pomysł - męczenie danego tytułu doprowadza mnie do niechęci (i pewnie nie tylko mnie) i nie mam już więcej ochoty wracać do takiej gierki, a to chyba nie o to chodzi. Wydaje mi się, że co do trudności to zawsze jest wybór na początku gry - i na to gracz ma wpływ, natomiast długość gry to tu nic nie mamy do gadania , bo i tak nikt nie będzie słuchać garstki szurniętych graczy (vide petycja o dedyki do mw2).
    • syc82pl Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 14:17
      Jak dla mnie poziom trudności to jedno, a długość gier to już zupełnie inna bajka..

      Jeżeli chodzi o poziom trudności, to w prawie każdej grze jest możliwość ustawienia poziomu i nie rozumiem ludzi, którzy płaczą, że gry są trudne. Tzn. Na EASY są za trudne (są tacy?), czy dla lepszego samopoczucia lepiej, żeby easy był nazywany normal, a normal to hardcore?

      Jasne, że dla wielu graczy to tylko bezstresowa rozgrywka i to najlepiej z jedną ręką w..., ale gadanie, że ludzie wolą gry łatwe, to tak jakby stwierdzić, że nie ma sensu robić kolejnych części Forzy, bo mają bardziej wymagający model jazdy niż np. NFS. (swoją drogą Forza3 to świetny przykład, że można zrobić grę, która może zadowolić obie strony)

      Są gry które mają być łatwe i przyjemne i takie, które zmuszają do jakiegoś wysiłku, ale czemu je wrzucać do jednego wora?

      Trochę to tak, jakby psioczyć na grę logiczną, że wymaga myślenia. Nie chcesz to nie graj.

      Natomiast co do długości gier, to oczywiście preferuję długie gry, ale to zależy od rodzaju gry. Przy czym to co się teraz wyprawia, to kpina z graczy. Wydawcom mamona zalała oczy i chyba uniemożliwia trzeźwe spojrzenie na świat. TFU1 w mojej opini było grą optymalną jak na grę akcji (trochę monotonna, ale nie zdążyła się znudzić), za to TFU2 to śmich na sali. Tyle że skrócenie gry daje możliwość łatwego zarobku. Wystarczy wydać jakieś DLC, które wydłużą grę o jakieś 20 min i pieniążki spadają z nieba.

      Ja osobiście wiążę wielkie nadzieje z nowym Deusem, bo przynajmniej według zapowiedzi ma to być gra, w której jest wiele miejsc, których ktoś (grający na czas?) nie musi wcale odwiedzać, ale ten kto chce się wczuć w klimat, na pewno sprawdzi
      • syc82pl Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 14:21
        Dodam jeszcze tylko, że może to czas, żeby powstał nowy kierunek w branży gier. Gry dla "hardcorowców"
    • largo Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 18:27
      Wbrew pozorom to nie nowe czy najnowsze gry są trudne a... stare. Kto zna gry z automatów, komputerów 8bitowych, starych konsol ten wie o czym mowa. Pewnie niektórzy znają dobrze film "Donkey Kong. A fistful of quarters"? Dwie wypowiedzi z tego filmu najlepiej odzwierciedlają to jak trudne potrafią być gry.

      Walter Day tak mówi o grach:
      "Donkey Kong, Pac-Man, Miss Pac-Man, Galaga, Defender. To są gry, które przyciągają szeroką uwagę. To są gry, które interesują ludzi. Jeśli chcesz być znany jako gracz światowej klasy, musisz być mistrzem w którejś z nich. Lubię ich prostotę. I to prawdopodobnie usłyszysz od wielu osób, które lubią stare gry. Właśnie prostota.
      Te gry rzucają wyzwanie naszym oczom i dłoniom, ich koordynacji..., koordynacji umysłu i ciała..., wymagają szybkich reakcji i wszechstronnego myślenia na takim poziomie, którego nie ma w nowoczesnych grach. Zapamiętywanie i rozpoznawanie układów jest kluczem. Przejście do następnego punktu w grze w starej produkcji z lat osiemdziesiątych oznaczało duży skok w umiejętnościach. Jeśli nie znasz nadchodzącego układu w wyścigach świetlnych "Tron", stracisz życie.
      Tylko ci, co łatwo się nie poddają, którzy z pewnych powodów naprawdę uwielbiają te gry, dalej w nie grają."

      I fragment wypowiedzi Billa Mitchella:
      "Przeciętna gra w Donkey Kong trwa krócej niż minutę. Gra jest całkowicie brutalna. Każdy z 18 poziomów z windami jest najtrudniejszym wyzwaniem dla grających w gry wideo.
      Przeciętny gracz w Donkey Kong nigdy nie przechodzi trzeciego poziomu z windami. Najmniejsze dotknięcie jednej z tych sprężyn zabija cię. Nie ma na nie młotka, nie ma sposobu, żeby się obronić. Wszystko co można zrobić to ich unikać. Tylko tyle."

      Mam ponad 30 lat i pierwsze gry w które grałem były właśnie grami na automatach arcade, później grałem na komputerach 8bitowych, dziś gram w pecetowe jak i konsolowe i powiem Wam szczerze, że lubię często wracać do starych gier gdyż mimo swej prostoty, ich przejście było dla mnie zawsze nie lada wyzwaniem. O ile w Donkey Konga na automatach nie było mi dane kiedyś grać to zagrałem w niego pierwszy raz na emulatorze MAME, jakieś 2 lata temu i powiem Wam, że Mitchell wiedział co mówi, nie udało mi się dojść dalej jak do trzeciego poziomu tej gry, o dziwo, takie gry jak CoD, MOH, Crysis, Far Cry 2 i wiele innych, na najtrudniejszym poziomie przeszedłem bez większych problemów. Coś w tym chyba jest...?
      • fix_poland Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 18:46
        Tak ja tam lubię wyzwania i kiedy gra jest trudna bo mam z tego satysfakcje gdy przejdę jakąś trudną grę na wysokim poziomie . Czy chcę długich TAK ! Irytuje mnie to że twórcy gier nie potrafią przekroczyć magicznej bariery 10 godzin gry ! Jedynie Rockstar trzyma poziom i RDR które ma około 20 godzin gry to dla mnie naprawdę jest coś ! A nie jak SW TFU II które ma 4 godziny ! Niech twórcy się pomęczą zrobią te kilka godzin więcej to będzie dobrze ! wink
    • suchy_ Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 19:26
      Tak z sentymentu odpaliłem niedawno na emulatorze Nes'a grę Contra. O dziwo nie mogę przejść teraz 2 poziomu, a pamiętam, że za czasów Pegasus'a potrafiłem przejść całą grę, a jak wiadomo save'ów wtedy nie było smile
    • werty101 Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 19:42
      Otóż tak, chcemy gier długich i trudnych. No w każdym razie, ja chcę. tongue_out Im dłuższe i trudniejsze, tym lepiej.
    • hellgate Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 19:47
      zdecydowanie wolę krótsze, ale bardziej intensywne. Kiedy gra się przeciąga to już myślę o następnej i często nie mam nawet ochoty jej skończyć. Chociaż są oczywiście wyjątki od tej reguły, kiedy gra nam się bardzo podoba to nigdy nie chcielibyśmy końca (np Uncharted 2)
    • gulip Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 19:53
      Dobry temat Panie Piotrze.

      Wg mnie gry powinny być zróżnicowane i długie i krótki i trudne i łatwe.

      Ale generalnie lubię gry dobrze zbalansowane tzn nie za długie nie za krótkie jednocześnie ciekawe przez co chce się grać.
      Trudne ale nie absurdalnie. Kilku przedmówców już napisało, że nie ma nic bardziej satysfakcjonującego w graniu niż przejście jakiegoś trudnego momentu - zgoda.
      A kilka dobrych tytułów padło bo było za trudne

      Także dla mnie ważna jest ta trudno uchwytna równowaga, która sprawia, że tytuł jest trudny ale nie zniechęcający oraz długi ale nie nudny.
      Się rozpisałem HOWGH
      • barteczq Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 20:20
        Według mnie robienie gier super trudnych jest bez sensu... taki CoD dla większości pewnie nie jest trudny , skończyłem go na Veteranie i nie czuję z tego żadnej przyjemności zrobiłem to tylko dla achivów... Osobiście nie czerpię żadnej przyjemności jak przejdę jakiś zasrany kawałek gry nad którym powiedzmy spędziłem godzinę.Na przykładzie takiego CoDa nie jest to żadne osiągnięcie bo ta gra nie wymaga umiejętności tylko i wyłącznie szczęścia , bo to od niego zależy czy akurat kiedy wyskoczymy od razu dostaniemy kulke w łeb czy nie... kawałek z beczkami z benzyną czy czym tam na S.O.Gu robiłem łącznie około 40 minut może mniej i za każdym razem próbowałem tak samo czekałem aż ta debilna pogadanka się skończy i robiłem nura do przodu.(Próbowałem inne , ale nie działały albo działały tak samo i nie warto było zachodu) i raz się udawało , a raz nie i zależało to tylko od szczęścia i jak to przeszedłem to wcale nie czułem zadowolenia tylko już radość , że nie muszę już tego więcej razy powtarzać...
    • djrd1234 Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 20:11
      Gry nie muszą być trudne . Poziom trudności powinien być wyważony , zarówno jak długość . Wg mnie chodzi o to , aby gra była powtarzalna , można ją przejść kilka razy , nie nudząc się przy tym .
    • pianandrill Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 20:58
      barteczq, podobne odczucia miałem grając w cod WaW - do 60 razy sztuka, w końcu dotrwam do czekpointa. Kolejne próby nic nie uczą, nic nie wnoszą, czułem się jak żaba przechodząca autostradę - może się uda.

      swenor przytoczył klasyczne przykłady przegiętych gier... swoją drogą, nie wiem dlaczego GoW 1 na iksie przeszedłem (na Insane), ale na PC już nie dawałem rady... hmm... pad?

      Dobrym przykładem gry jest Uncharted 2 - fajna, przyjemna, nie za krótka, ale też nie nudzi się. To jest dla mnie przykład gry powszechnej. Takich gier powinno być najwięcej, ale chętnie pogram też w coś w stylu Demon's Souls (jeszcze nie grałem, ale nie przegapię tej pozycji) czy Super Meat Boy (zagrywam się ostatnio, miejscami trudna, czasem denerwująca, ale daje wiele frajdy i widać, że z każdym kolejnym poziomem umiem coś nowego).

      Najlepszym rozwiązaniem są gry, których poziom trudności ustalamy sami. Nie chodzi mi tutaj ustawienie sobie 16 botów na poziomie Godlike w trybie InstaGib big_grin tak kumpel ćwiczył UT... Chodzi mi raczej o coś w rodzaju Diablo. Mając już zbroję i miecz nie musiałem iść i bić się z Diablo, mogłem przejść się jeszcze po kilku podziemiach, pozbierać. Wiem, że nie każdą grę tak się da zrobić, ale taki typ rozgrywki mi odpowiada.

      Kiedyś było chyba mniej gier i nigdy nie wiadomo było kiedy się coś ciekawego, więc w coś co chociaż trochę podeszło grało się długo. Wyzwanie w grach było większe bo wrażeń z gry nie dało się pchnąć oprawą wizualną.
      Bardzo dobrze pamiętam gry, w których po tygodniu grania zaczynałem kumać co, gdzie i kogo.
    • zarigani Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 21:24
      Jeśli chodzi o długość to najlepiej między 12-15 godzin - to jest optymalna długośc jeśli chodzi o gre inną niż rpg, bo tu to oczywiście minimum 40.

      Co do trudności to przedewszytskim zbalansowana - nie chodzi o to by ginąć po 20 razy w środku jakiejś misji (nie wspomina o bossach, to inna sprawa) i się irytować, bo późniejsza satysfakcja z przejścia etapu tego nie wyrównuje.
    • adwarkk Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 22:21
      Hmm... czy trudnych? No tak by sprawiały wyzwanie jakieś, ale nie na poziomie typu "od 14 klatki n-tej sekundy masz 3 klatki czasu żeby uniknąć śmierci w QTE" ale też nie na poziomie "klikaj ile wlezie a przejdziesz" Czyli np. w siekance konieczność uników i blokowania, RPG nie tylko bezmyślnego parcia przed siebie tylko potrzeby używania umiejętności żeby pokonać bossa. Czyli trudniej ale bez przesady.
      A dłużej? Oczywiste! No co prawda niektóre gry nie powinny być za długie no bo kto by przechodził przez 40h walk w God of War? Na długość specjalnie powinny być nastawione RPG ale tak ten czas był wypełniony by było co robić i gdzie (FF XIII w tym kuleje podobno) ale jak dla mnie koło 10-14h te średnio długie a najkrótsze 8h. Tak by tylko przy masie samozaparcia było można przejść grę na jednym posiedzeniu. I oczywiście gry te długie. Takie że jest do roboty na 1000h ale można przejść w 80h. Epicka by była taka gra. Normalnie dla każdego. Można przejść "szybko" lub wszystko robić zdobywać itp. (Lecz taka gra zasługiwałaby na kilka platyn/ileś tysięcy GS)
    • fijau Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 23:19
      Przyznaję bez bicia, że Wiedźmin - mimo tego że był świetny - to po tygodniu ciągłego grania mnie zmulił tak, że musiałem go odstawić. Wróciłem do niego po okrągłym miesiącu i w kilka dni dokończyłem i było bardzo przyjemnie. Nie jestem pewien czy moje zniechęcenie do gry pojawiło się dlatego, bo była za długa, czy dlatego że za dużo w nią grałem.
      Jest jeszcze GTA IV, które było fajne, ale też go nie przeszedłem.
      Myślę, że złoty środek dla mnie to ok. 50-70 godzin gry, czyli jeden tydzień codziennego grania smile
    • skrutten Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 22.11.10, 23:38
      Nie wierzę, że większość graczy chce trudnych gier. Dobrze pamiętam stare czasy i olbrzymią popularność kodów ułatwiających granie, solucji i innych patentów. Niemal każdy korzystał z tego typu pomocy, więc za grosz nie ufam współczesnym pozerom internetowym, którzy na forach deklarują, że pragną trudnych gier.
      Jeśli chodzi o długość, tak naprawdę problem tkwi w cenach gier. Gdyby nowości nie były drogie, pewnie nikt specjalnie by nie narzekał, że zabawa trwa 5 godzin. Ludzie nie przywiązują wielkiej wagi do długości książek czy filmów, bo-w porównaniu z grami- powieść albo seans kinowy to stosunkowo tania przyjemność. Ale wcale nie uważam, że im dłuższa gra (choćby nawet była naprawdę dobra), tym lepiej. Wręcz przeciwnie, rozwlekłe produkcje potrafią porządnie zmęczyć i znużyć, a w rezultacie pozostawić po sobie średnie wrażenie i ogromny przesyt. Osobiście nie chciałbym, żeby np. Imperium Kontraatakuje trwało pół dnia smile
    • mada12 . 22.11.10, 23:52
      kurcze, ostatnio chodzi mi po glowie non stop zrobienie 16bitowego jrpg ktory mialby tak ze 100h lekka reka z masa logicznych zagadek/ puzzli i pobocznych. Moze kiedys zrobie. Powinienem robic jakies notatki... juz mam fabule.
      Uwielbiam gry, ktore maja pozadne story, duza trudnosc bez mozliwosci ustawiania bo zawsze kusi na zmniejszenie no i puzzle, logiczne myslenie. Golden Sun daje lekki wycisk, Ostatnia Zelda na DSa robi sporo trudnosci, jest nawet specjalna lokacja gdzie sa same puzzle, to bylo cos!
      • radek.zaleski Re: . 23.11.10, 00:51
        NaPisz cos wiecej o tym pomysle
        • mada12 Re:Re: . 23.11.10, 19:47
          Troche intra... Dzieje sie to w mniej wiecej swiecie podobnego do naszego. Grupa typu cia czy fbi odnajduje mlodego chlopaka z rana w na przelot piersi. Okoliczni ludzie mowia, ze uslyszeli trzask zanim go znalezli. Chopaka cudem udaje sie uratowac i co dziwne szybko dochodzi do zdrowia bo takich obrazeniach. Chopak w tym czasie nic nie mowi co dziwi wiec umieszczaja go w osrodku (psychiatryk) pod stala ochrona by sprobowali z niego wydusic choc slowo skad jest, czemu byl ranny. Ale ten nic, czasem dziwnie sie zachowuje i budzi sie z krzykiem. Pewnego dnia znika z szczelnie zamknietego pomieszczenia. Po poszukiwaniach okazuje sie, ze jednak tam byl (komus sie obrywa za niepotrzebny alarm) ale na dodatek ma jakas ksiazke, ktorej zupelnie nie chce oddac. Czas pozniej chlopak nie wiadomo jak wypiernicza czesc osrodka i ucieka. Ta agencja, ktroa go znalazla zamierza go odszukac, wyznacza w tym celu glownych bochaterow, jeden jest mistrzem w poslugiwaniu sie bronia palna, pani od sztuk walki, chemik i lekarz kochajacy bron biala (moga sie profesje zmienic,,,). Beda sie zajmowac nie tylko poszukiwaniem, ale i innymi zadaniami agencji, akcje wywiadowcze, pomoc potrzebujacym a od czasu pojawienia sie chlopaka, ludzi atakuja dziwne zwierzaki i woglole jakies stwory wiec roboty co nie miara.

          Typ gry to 8/16bit (taki ala snes bo mam slabosc do starszych gier) no i jrpg czyli turowosc i sie zastanawialem nad paskami ladowania jak to np w FF7 bylo jak pamietam. Albo tury plegajace na zwyklym "kto jest szybszy w tej turze".
          Oczywiscie jak przechodzi sie jakas lokacje to masa logicznych zagadek jakich sporo w rpg.
          Gra miala by miejsce na calym swiecie. Miasta, dungeony, fabryki, tereny wojenne, gory etc itd nie ma miasto overworld miasto tylko calosc jest wyszegolowiona, cos jak Pokemony (ale bez tras) a nie FF czy GoldenSun.
          Cutscenki myslalem jakos w stylu filmikow 16bit (pierwsza mysl truck delight xD )
          Mnostwo bossow, uwazam, ze w obecnych rpg jest ich za malo i sporo zycia, czasem 2 fazy, podchwitliwe ataki (GS2/DarkDawn - Dijin Storm czasem zupelnie rozbrajal... -_-''). Summony i cutscenka oczywiscie

          Strasznie moze wyidealizowalem co chcialbym zeby sie znalazlo, ale to poczatkowe mysli fabuly i sporo moze sie zmienic. Ostatnio pogrywam w Game Dev Story na iphonie i widze jaki to kawal roboty stworzenie gry.
          Nie widzialem do tej pory zadnego rpgka, ktorego akcja toczyla by sie w naszym obecnym swiece, zawsze to bylo fantasy, bajka etc. Moze by cos mozna w tym temacie zmienic (choc moze byl jakis FF powaznie traktujacy o nowoczesnym swiecie, od 7 i powyzej nie gralem)...

          ekhm wszelkie prawa co do fabuly zastrzezone wink
      • werty101 Re: . 23.11.10, 13:56
        Sam kiedyś próbowałem coś takiego zrobić w RPG makerze. To był mój pierwszy projekt, który kończył się po około pół godzinie grania, potem już zabrakło czasu i chęci. Mój drugi projekt był o wiele bardziej ambitny i miałem zamiar go skończyć. Było to RPG na wzorowane na podstawie mojego ulubionego MMORPGa. Niestety w wyniku zdarzeń ode mnie nie zależnych (format tongue_out) projekt przepadł, a nie chciało mi się już zaczynać od początku. W każdym razie życzę powodzenia. tongue_out
    • 5mieszek Re: Czy faktycznie chcemy tych długich i trudnych 23.11.10, 00:08
      Jak dla mnie, shootery bez apteczek (z regeneracja) sa dla idiotow. Mass Effecta 2 od razu zaczelem na najwyzszym poziomie trudnosci, i poza momentami, gdy mnie jakis wredny pocisk odrzucil od oslony to nie bylo wiekszych problemow. Jedyny shooter (z tych ostatnich kilku lat) jaki stanowil wyzwanie to byl Kane & Lynch 2 - chyba jedyny single player, gdzie i tobie mozna strzelic headshota.

      A dlugosc? Coz, mialbym do tworcow prosbe - jak robicie gre pod multi, darujcie sobie robienie 5 godzinnych single'ow. Po co marnowac czas nasz i wasz - ktory moglibyscie poswiecic na zrobienie kilku wiecej plansz do multi, albo na jakies inteligente boty, z ktorymi mozna sie postrzelac, kiedy na serwerach sami pro siedza. Albo przynajmniej gre wydac o kilka miesiecy wczesniej.

      Single powinien byc taki, ze dziennie 2 godziny, i na caly tydzien ma starczyc. Albo cala sobote/niedziele. A potem poziom hard, ktory da wyrywanie wlosow na miesiac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka