Dodaj do ulubionych

Sucker Punch

29.03.11, 22:06
Witajcie polygamiści. Na pierwszy rzut oka temat może mało growy, ale wracam właśnie z projekcji filmu i jestem pod dużym wrażeniem. Dla ogranego człowieka oglądanie tego filmu jest trochę jak recap gier. Mamy sławną scenę z finala XIII z pociągiem, mamy smoka niczym z Dragon Age'a albo dla tych co jeszcze pamiętają z Dungeon Siege (pierwszego), helgaści z killzone, czy dreadnaut z różowym króliczkiem, który wygląda jakby uciekł z uniwersum Warhammera 40 tysięcy.
Tym krótkim wstępem chcę powiedzieć, że film mi się podobał, a bałem się po przejrzeniu recenzji (średnia na meatacritics była około 40%).
Temat uważam za otwarty, ktoś już widział? Podobało się?
Obserwuj wątek
    • turbogadkotick Re: Sucker Punch 30.03.11, 07:34
      Byłem na premierze i co mogę napisać: najsłabszy film Snydera, może dlatego, że opierał sie na autorskim pomyśle, a nie na materiale źródłowym autorstwa kogoś bardziej wybitnego i obdarzonego bujniejszą wyobraźnią? Słaby, nie znaczy, że beznadzi3ejny. Film rzeczywiście sprawia wrażenie skrojonego pod grającą/czytającą komiksy osobę, ale to nawet gorzej, bo nic tutaj nie zaskakuje, żadnego sucker puncha (oprócz tego faktycznego i klasycznego smile) nie ma tutaj, zwłaszcza, ze wszystkie pomysły Zack w trailerach pokazał. Fabularnie też żadnego zaskoczenia, no chyba, że w życiu się 3 filmy widziało i kompletnie się nie uważa na to co się na ekranie dzieje.
      Za mało krwi (ale ok, sczytałem, że wersja kinowa jest obcięta pod tym względem i na DVD/Blu-Ray będzie 18 minut więcej krwawego i nacechowanego erotyką materiału). Film do obejrzenia jak najbardziej, ale średnia na Metacritics wydaje się być dość sprawiedliwa.
      Mnie najbardziej podobała się Rocket.
      • girjon Re: Sucker Punch 30.03.11, 09:38
        Jeden z lepszych filmów sci-fi jakie widziałem w ostatnich 5 latach. Pochłoneła mnie muzyka do filmu, pierwszy utwór śpiewany przez "główną" bohaterkę Babydoll. Super pomysł z slow motion na początku. Fabuła jest bardzo ciekawa, bez spoilerów dla tych którzy jeszcze tego filmu nie widzieli. Grafika i efekty przypomniały mi "Tank Girl". <br />
        <br />
        Słowem komentarza do porównywania komiksów gier filmów i książek: Ostatnio chyba Tomek Gop w swoim wykładzie o wiedźminie wspomniał iż tworząc grę nie mogli w stu procentach odtworzyć książek Sapkowskiego (choćby przykład z empatią ludzi do Geralta). Tak i tutaj porównywanie komiksów do filmu to podobna sytuacja. Film to film a komiks to komiks. Nawet oglądając władce pierścieni czy inną ekranizacje nie powinno się patrzeć na ekran kinowy przez pryzmat książki.

        Jeżeli lubicie ciekawe filmy, trzymające w napięciu, z super muzyką i fabułą..
        Polecam, 8/10.

        • turbogadkotick Re: Sucker Punch 30.03.11, 09:44
          "Film to film a komiks to komiks. Nawet oglądając władce pierścieni czy inną ekranizacje nie powinno się patrzeć na ekran kinowy przez pryzmat książki."
          Do filmografii Snydera ma się to jak pięść do nosa...
          Ciężko mi zaklasyfikować Sucker Punch (dramat przygodowy?),ale sci-fi to to raczej nie jest.
          • konradzero Re: Sucker Punch 30.03.11, 10:40
            Hehe. Mi się właśnie muzyka strasznie podobała. Nie jestem pewien, ale to chyba utwór Biork leci podczas wizyty w świątyni i co tu dużo ukrywać jest super. Swoją drogą, szkoda, że David Carradin (Legendy Kung Fu, Kill Bill) nie żyje bo ten aktor by mi idealnie do tego filmu pasował.
            "Tank Girl" nie znam, ale mi się trochę kojarzyło z polską książką Toy Wars (zbiór opowiadań). Tam też była mała bohaterka smirk
            Btw. ta dziewczyna jest na prawdę malutka, myślałem, że ma z 15 lat więc zdziwko jak jej na kracie ojczym wpisywał wiek smile
            @Turbokotic Zgodzę się, że fabularnie tutaj nie ma specjalnie czego szukać, ale dla mnie to bardziej zaleta, w końcu kto tu liczył na spektakularną fabułę? Co prawda jedne z najlepszych scen były w trailerze, ale kamienni samuraje, parowi szkopi, orkowie z władcy pierścieni, mówią krótko super klimat. I kopalnia pomysłów na sesje rpg smile
            • turbogadkotick Re: Sucker Punch 30.03.11, 10:47
              "Btw. ta dziewczyna jest na prawdę malutka, myślałem, że ma z 15 lat więc zdziwko jak jej na kracie ojczym wpisywał wiek ". O tak, miałem ot samo. Początkowo myślałem, że ojczym specjalnie kłamie z wiekiem, żeby ją surowej traktowano, ale nawet aktorka ją grająca ma 23 lata.
              W sumie to zapomniałem napisać, że aktorstwo lasek uważam za dość słabe i mało przekonywujące. Te ich pocieszania, żale i huśtawki nastrojów były pozbawione wiarygodności i w dodatku robiły z nich irytujące osóbki. Irytujące do tego stopnia, że chyba jedynym pożytkiem z nich byłoby zrobienie sobie z którejś żywej tarczy w czasie strzelaniny, może przeciwnik by się zlitował i odpuścił.
              Zgadzam się też, że rola "przewodnika" pisana była niejako pod Carradine'a.
            • kmh Re: Sucker Punch 30.03.11, 20:11
              Muzyka niby spoko, ale ten mdły cover "where is my mind" to zbrodnia.

              No i wytrzymałem do końca napisów i naprawdę nie wiem, co autor miał na myśli z "love is a drug" big_grin
          • sq Re: Sucker Punch 30.03.11, 11:36
            Tutaj odnise sie do wypowiedzi pana turbogadkotick, wiec wydaje mi sie ze niekoniecznie musi byc to prawda, ze film to film, a komiks komiksem, widzimy przejawki jak np w 300 lub Sin City gdzie filmy sa bardzo dobre!
      • arczisan Re: Sucker Punch 31.03.11, 22:41
        Mówisz najsłabszy film Snydera? Mnie bardziej nie podobały się "Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga'Hoole". Ale szczerze mówiąc nie rozumiem, dlaczego zabrał się za taki projekt.
        Filmy Snydera uwielbiam. 300 wspaniale zrealizowane, Watchmen to piękne odwzorowanie oryginału. O pierdółkach a la Świt żywych trupów (które również mi się podobało), czy PLayground, którego nawet nie widziałem nie chcę się wypowiadać. Sucker Punch zachwyca kompoycją, zachwyca zdjęciami, muzyką, akcją. Do fabuły można się przyczepić, ale biorąc pod uwagę moje sceptyczne podejście przed obejrzeniem, jest również względnie ok. Jak wyjdzie na Blurayu w Polsce (chyba że znowu odwalą kaszkę, jak w przypadku Watchmenów i będzie trzeba zamawiać z UK), na pewno trafi do mojej kolekcji filmowej.

        Snyder miał podobno spore problemy z tym filmem. Miesiąc przed premierą podczas pokazu testowego widzowie byli nie do końca usatysfakcjonowani w związku z czym postanowiono wprowadzić kilka poprawek. Obecnie pan Snyder również ma problemy, podobno stracił prawa do kontynuacji 300 (a może to i lepiej, bo moim zdaniem takowa nie powinna powstać), a jego wersja SUpermana na chwilę obecną jest bardzo niepewna, gdyż prawa do Supermana Warner Bros traci w 2013 roku, czyli czasu coraz mniej. Poza tym producentom nie do końca podoba się scenariusz, a dokładnie jego ostatni akt.

        Pan Snyder jest jednym z moich ulubionych reżyserów, z niecierpliwością czekam na jego wydanie Supermana, chociaż zadanie czeka go niełatwe. W końcu to film o latającym gościu w obcisłych gatkach... Heavy Metal za to, to zdecydowanie jego klimaty. CZekam na więcej.
        • turbogadkotick Re: Sucker Punch 01.04.11, 08:06
          Akcją to mnie tak średnio zachwycił, może wersji reżyserskiej, ze względu na większą brutalność, pójdzie lepiej.
          Filmu o sowach nie widziałem, ale proponuję żebyśmy zostali przy filmach, w który jednak miejsce dla żywych aktorów się znalazło wink, zresztą ta adaptacja, ewidentnie to Snyderowi najlepiej wychodzi generalnie rzecz ująwszy, nie dawała Zackowi możliwości do inkorporacji jego ulubionych motywów, które przywodzą mi na myśl elementy charakterystyczne stylu John'a Woo (a Playground sprzed 20 lat, będącej krótkim metrażem dokumentalnym też nie liczmy, zresztą też nie widziałem).
    • kmh Re: Sucker Punch 30.03.11, 20:09
      Ja się strasznie na "Sucker Punch" zawiodłem. Uwielbiam cechującą Snydera przesadę i zabawę w czerpanie patentów z innych mediów (300 oglądam co pół roku, adaptacja Strażników już była poprawna zaledwie), ale SP...

      Wszystkie najlepsze, wywalone w kosmos patenty pokazano w zwiastunach, w filmie masę czasu poświęcono na dramat pięciu bohaterek, które kompletnie mnie nie interesują i jakieś masakrycznie zgrane klisze o wolności i przyjaźni. Wynudziłem się jak mops.

      Wizualnie jednak film robi robotę, moja dziewczyna po obejrzeniu zwiastunu nie była w stanie uwierzyć, że to nie jest jakaś adaptacja mangi.
      • voltaire78 Re: Sucker Punch 30.03.11, 20:17
        Zaopatrz się w wersję reżyserską The Watchmen i padniesz z wrażenia... Film miażdży swoją symboliką
        • kmh Re: Sucker Punch 30.03.11, 20:34
          Sam nie wiem. Może to kwestia tego, jak bardzo cenię komiksowy oryginał. Przy nim adaptacja Snydera, bez względu na to jak wiele stara się upchnąć w marne dwie godziny, zawsze będzie jakimś kompromisem i czegoś będzie mi brakować smile

          Osobną sprawą jest teledysk My Chemical Romance wydany przy okazji filmu, który chyba też Snyder reżyserował:

          www.youtube.com/watch?v=FOuSxal8pf4
          • ded Re: Sucker Punch 31.03.11, 03:08
            @kmh, właśnie nie takie "marne dwie godziny" - wersja ostateczna Watchmenów ma 215 minut i jest o wiele bardziej klimatyczna niż kinówka (nie wiem czy w kinówce była wpleciona animacja z tą historią komiksu w komiksie).
            Ale to prawda, że jak bardzo by się nie starał, sam komiks pozostanie niedoścignionym majstersztykiem. Jedyny komiks, które mam w folii do dzisiaj kupiony specjalnie w Camden Town.
      • konradzero Re: Sucker Punch 30.03.11, 23:07
        kmh napisał(a):

        > Wszystkie najlepsze, wywalone w kosmos patenty pokazano w zwiastunach

        Jak na początku filmu wyskoczyli samuraje to też się trochę zawiodłem. I jasne, że 300 i Watchmen mają się nijak do SP, ale tak to już jest jak się ma jakieś oczekiwania wink
        Ja poszedłem, zobaczyć fajny film i mniej więcej dostałem to na co liczyłem. Żadnej rewolucji, ewolucji, dewolucji czy jakiś innych lucji nie uświadczyłem, ale nie po to na film poszedłem. Trochę jak z grami, to nie jest ten rodzaj produkcji w których chodzi o fabułę. Podobno Mortal Kombat ma fabułę, tylko co z tego? tongue_out
        Dla mnie cały patent z pominięciem scen z rzeczywistości jest ekstra, bo zamiast ckliwego dramatu jest strzelanie i siekanie kataną brawo
        Swoją drogą, bardzo mi się podobał film "Shoot'em up" (z Clivem Owenem) a trudno powiedzieć, że pamiętam o co chodziło w fabule.
        • ded Re: Sucker Punch 31.03.11, 03:02
          ojaa, Shoot'em Up ("Tylko Strzelaj") było miodne - głupie do bólu, ale sam film był po prostu kopalnią patentów dla filmów akcji i dostarczało masę radochy.

          Co zaś do Sucker Punch, zawiodłem się tak samo jak na 300 (tak, nie uważam 300 za dobrą ekranizację). W ogóle, to dziwna akcja z tym Snyderem - przy takich Watchmenach kalka w stosunku do komiksu 1:1 bardzo mi przypadła do gustu, natomiast przy 300 wydawała mi się już zbyt groteskowa (pamiętam, jak całe kino zarżało śmiechem przy scenie, gdzie Xerxes masując plecy Leonidasa mówi: "To nie BATA się boją"). A sam Sucker Punch wydał mi się po prostu bezwyrazowy - jeśli zaś o klimat growy chodzi to wciąż króluje u mnie "Scott Pilgrim vs the World"
          • turbogadkotick Re: Sucker Punch 31.03.11, 08:12
            Shoot'em up, to rzeczywiście kwintesencja filmów akcji drwiących z jakiejkolwiek wiarygodności, ale mnie się film nie podobał. Nie podobał mi się, bo Clive'a Owen'a nie trawię i miałem nadzieję (naiwną, wiem), że zginie brutalnie.

            Zgadzam się, że wierne trzymanie się oryginału wyszło Snyderowi na dobre w przypadku Watchmen. W 300 nie podobało mi się natomiast to samo co w samym komiksie - robienie z prymitywnych, zmilitaryzowanych Spartan, hodujących społeczeństwo antyczną eugeniką, nie szanujących posłów, bohaterów i obrońców cywilizacji, podczas kiedy w Persom w szeregi włożono potwory i mutantów, żeby ich odczłowieczyć (moim zdaniem, najlepiej faktyczną wyższość cywilizacyjną pokazuje słowna utarczka na odległość między Leonidasem a perskim oficerem: pierwszy w samych majtach i hełmie, a drugie ubrany w drogie szaty od stóp do głowy big_grin).

            "jeśli zaś
            > o klimat growy chodzi to wciąż króluje u mnie "Scott Pilgrim vs the World":

            Ale jaki tam jest klimat growy?! Scott to nasz rówieśnik (+/-), a jara się tym, w co grano 20 alt temu. Pod tym względem Sucker Punch jest znacznie lepszy, bo, wprawdzie nie bezpośrednio, ale uznaje fakt istnienia gier innych niż Mario i Space Invaders.
            • ded Re: Sucker Punch 31.03.11, 09:06
              z Clivem to uważaj, bo jeszcze Poly czyta i Cię pozwie! big_grin

              co do Scotta: masz rację, to odniesienie do oldschoolu, Sucker Punch trzyma się dzisiejszych klimatów. Nie oznacza to, że Scott Pilgrim nie ma klimatu growego, bo przecież nim ocieka, tylko że 8-bitowym, bardziej niż stara ekranizacja Super Mario i dlatego tak mi się podoba.

              I Space Invadersami przypomniałeś mi, żeby wziąć się na nowo za Futuramę i odcinek odnoszący się do tego tytułu i Pac-Manasmile
              "- What is our tactics?
              - Drop down, increase speed!"
              • kmh Re: Sucker Punch 31.03.11, 15:49
                300 są super, bez względu na to, jak daleko odchodzą od prawdy historycznej. To opowieść fantasy o tym, jak fajnym uczuciem jest posiadanie penisa. Oglądamy co pół roku z kumplem głośno deklamując większość dialogów brawo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka