Dodaj do ulubionych

Drakensang - pogromca Baldur's Gate

30.09.08, 22:21
Pośród wielu wchodzących na rynek tytułów, coraz częściej można dopatrzeć się
dosyć specyficznego trendu. Bardzo duża ilość programistów robiących w branży,
stara się jak najbardziej, aby w efekcie końcowym dostarczyć nam produkt,
który będzie mógł rzeczywiście zaskoczyć i przyciągnąć gracza
zaimplementowanymi w sobie rozwiązaniami. Cel takowego zabiegu jest prosty:
chodzi w nim o jak największy stopień wyróżnienia danej produkcji pośród
konkurencji. Mam tu na myśli szczególnie wydawane wręcz taśmowo FPSy oraz
RTSy, które w dzisiejszych czasach są chyba najbardziej skazane na „syndrom
powtarzalności”. Dlaczego właśnie one? Wedle mojej skromnej opinii to właśnie
te gatunki, kiedy zostaną pozbawione jakichkolwiek wyróżniających je elementów
mogą okazać się mieć nie do końca wystarczającą siłę przebicia, żeby utrzymać
się na topie chociażby na dłużej niż te kilka tygodni. W końcu ciągłe
powielanie utartych schematów, może po pewnym czasie przejeść się nawet
najbardziej wytrwałemu śmiałkowi, czyż nie? Wszystko to dlatego, że większość
dzisiejszych graczy od gier oczekuje przede wszystkim powiewu świeżości i
rewolucji – zarówno pod kątem gameplay’u, jak i efektów graficznych. Najgorsze
w tym wszystkim jest jednak to, że bardzo często odstawiają oni na bok coś
równie ważnego, czyli tradycję…

Jeżeli interesuje Was temat przeczytajcie pełną zapowiedź i obejrzyjcie zdjęcia:
www.gametrance.pl/gt/?sub=zapowiedzi_big&id=657&id_r=657
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka