Dodaj do ulubionych

Nowe zabezpieczenie Windows nie daje się usunąć

03.11.06, 11:39
I bardzo dobrze, wreszcie Linux się rozpowszechni :)
Obserwuj wątek
    • Gość: flip Re: Nowe zabezpieczenie Windows nie daje się usun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 11:58
      buhahahaha... własnie wczoraj wlazłem na strony mikrosoftu, sciągnąłem MMP10,
      bodaj FrameBuildera i coś jeszcze . nie wiedziałem co to jest. Miało w nazwie
      Genuine. Na stronie stało że zapraszają do weryfikacji OS. Ja nie w ciemie bity
      i wyszedłem stamtąd. Ale nie zauważyłem żego Genuina. No i kliknąłem i poszło. I
      co ? I nic. Po godzinie doszedłem do wnioskkui ze do niczego to niepotrzebne.
      Wiec usunałem. Chyba nie było tego w deinstalatorze wiec wlazłem w C/windows i
      wywaliłem cały zainstalowany plik. i nic i nikt mi tego nie bronił. A moze ja
      mam oryginalnego windowsa???? Sam już nie pamietam ;-)
      Teraz siedze nad linuxem ale krew mnie zalewa bo dziwadło takie że nic tylko
      ksiażki informatyczne kupowac. FlashPlayera instalujez ręcznie chyba ze kupisz
      abonament w jakimś portalu. Cuda wianki na wodzie. modem neo to ze dwa dni
      łączyłem. O drukarce chyba zapomnę. Nie wiem czy mam sterowniki kart, czy twarde
      dyski ma być widać jak partycje w windowsie, jak mam sie dostac do partycji
      windowsa. Awast nagle wykrył się w linuxie choć instalowałem w windowsie. Jazda
      na maxa.
      Instalowanie programów już mnie do pasji dopr. instalujkę a w Menu nie dołącza
      mi skrótu aplikacji. to co mam przekopywać się do /usr/lib/realplayer8/realpla. ?
      Najgorzej z tym modemem bo w mandarynie jakoś poszło ale w ubuntu to czarna
      magia. chyba se auroxa sciągnę tam jest instalator neo/ Tylko ja chciałem
      Łubłuntuuuuuuuuuuu błeeeeeee.....jak... błeeee... modemmmm...błeeee....
      zainstalować?
      • Gość: kib JASNE, że sponsorowany! IP: *.motorola.com 03.11.06, 17:11
        Zgadzam się - ten artykuł musi być sponsorowany. Ten kto go pisał zapewne wie,
        że programy można usuwać nie tylko przez "Dodaj/Usuń Programy". Ta prymitywna
        metoda, często nie usuwa wszystkiego co zostało zainstalowane lub wygenerowane
        przez program w czasie działania (potrafi zostawiać pliki z historią,
        konfiguracją, danymi użytkownika). Schodząc na niższy poziom można zrobić
        wszystko a wtedy good bye "Genuine ... whatever" - tą metodę polecam
        użytkownikom legalnej wersji OSa, co by nie musieli płacić podwójnie, albo
        modlić się codziennie do remindera.
        Wnioski po lekturze artykułu:
        1. Pewna pomysłowa firma poza eliminacją nieuczciwych klientów, próbuje wyłudzać
        pieniądze od naiwnych/nieświadomych użytkowników.
        2. chyba tyko WSI bezskutecznie starało się o wpływy w mediach.

        *Zakładanie niekompetencji autora tej publikacji prasowej obalałoby wniosek nr
        2. lecz było by naiwnością.
    • Gość: Thomas Percy Mam pytanie IP: *.acn.waw.pl 03.11.06, 12:20
      Kupiłem oryginalny Windows, jak tylko pojawił mi się ten kompunikat przed ponad
      pół roku roku.
      Ale nie chce reinstalować systemu, bo ten działa OK (jak, wbrew obiegowej opinii
      niemal wszystko z Microsoftu).
      Czy mogę jakoś zalegalizować piracki Windows legalnym kluczem?
    • olex5 leje na imperialistycznego microsofta 03.11.06, 13:14
      dobrze zrobiona ta ankieta., "ja juz znajde na to sposob"....tyle osob potwierdziło,ze ma pirata:)
      Powinna byc jeszcze jedna odpowiedz: nic nie zrobie bo mam juz linuxa, leje na imperialistycznego microsofta i nie dam sie oskubac.
      Ostatnio coraz głosniej o wspołpracy z CIA i szpiegowaniu ludzi zarowno przez google jak i microsofta.
    • Gość: złodziej ksiązeczkę do nabożeństwa, prąd, muzykę... IP: *.chello.pl 03.11.06, 16:09
      starzy kradną samochody, młodzi - muzykę i programy komputerowe. mamusie kradną
      książeczki do nabożeństwa, tatusiowie - prąd, dzieci - misia i kwiaty z grobu...
      to dlatego, że nic nie umiemy (w szkole ściągamy i ukradliśmy świadectwo...),
      więc kiepsko zarabiamy i nie stać nas na to, co kradniemy (np. na rower lub
      mercedesa). niemcy, amerykanie, francuzi się na nas uwzięli i przezywają nas
      "polscy zlodzieje", :)
      • bernard.gui pirat to nie złodziej !! 03.11.06, 16:30
        wytłumacz mi proszę co kradnę kopiując "winde" na SWÓJ czysty dysk CD,
        korzystając z SWOJEJ nagrywarki ?? co kradnę ?!
        czy jak przepisuję książkę (lub jej fragment, rozdział) na kartkę papieru (MOJĄ
        kartkę papieru) posługując się MOIM długopisem też dokonuję kradzieży ??

        czy takie głupie łebki jak Ty zrozumieją kiedyś, że ukradłbym program lub
        książkę jakbym wyniósł ją ze sklepu/magazynu ?

        --
        ONLY CAPITALI$M
        • Gość: polski złodziej kurtka IP: *.chello.pl 03.11.06, 16:40
          święte słowa benek! że też te szwaby nie moga tego zalapać! przeciez ja tego
          mesia WLASNYM wytrychem otworzylem i teraz on stoi w MOIM garażu! przy okazji,
          benek: mam skórę, bajer, mało noszona, z takiego jednego malolata (nawet się
          bardzo nie stawiał). nie wziąlbyś? jak byś komus odsprzedał to polowa będzie dla
          Ciebie. to co, benek?
          • bernard.gui Re: kurtka 03.11.06, 16:47
            debilu !!
            ukradeś komuś samochód !
            ja NIC nie ukradłem.
            za czystą płyte CD zapłaciłem, za komputer z nagrywarką zapłaciłem i za prąd
            zasilający ten komputer zapłaciłem !!
            te wszystkie rzeczy są moje !
            czy przez to, że kopiuję jakiś program to autor tego programu coś traci?? NIE
            co najwyżej nie będzie miał zysku.

            ty ukradłeś samochód - właściciel samochodu coś stracił
            zrozumiałeś?

            --
            ONLY CAPITALI$M
              • bernard.gui Re: kurtka 03.11.06, 17:05
                a za to widzę, że Ty nie myślisz wcale...

                a do tego piszesz w jakimś dziwnym slangu i ciężko cię zrozumieć :D

                a co do kurtki - to kradzionymi przedmiotami nie handluję !

                --
                ONLY CAPITALI$M
                • Gość: polski złodziej Re: kurtka IP: *.chello.pl 03.11.06, 17:15
                  a magnesy, te neodymowe, wziąłbyś? w komis znaczy sie? i troche wódy (600
                  butelek) i fajek (450 kartonow) bez akcyzy? przeciez państwo Cie okrada, no
                  nie? to bys sobie odbił te Twoje straty? jak Ty to piszesz? "tylko kapitalizm"?
                  no wlasnie, łebski gostek z Ciebie, tylko sie marnujesz w tym biurze! przeciez
                  nikt na tym nie straci, no nie? to co, benek??
                  • bernard.gui Re: kurtka 03.11.06, 17:24
                    magnesy - nie
                    nie, bo ukradłbym wtedy energię za którą nie zapłaciłem.
                    elektrownie straciłaby wyprodukowaną energię.

                    wódka bez akcyzy - chętnie
                    unikanie płacenia podatków popieram.
                    rozpatrywanie tego zagadnienia w kategoriach: kradzież/nie kradzież to temat na
                    dłuższą dyskusję... dłuższą bo kwestią jest czy państowo nie ma przypadkiem
                    monopolu na przemoc i kradzież (podatki) właśnie !

                    papieroski - nie. dziękuję. nie palę :D

                    --
                    ONLY CAPITALI$M
                      • bernard.gui Re: przyszły minister? 03.11.06, 17:46
                        > no ale, benek, przeciez ta elektrownia niczyja jest, znaczy - państwowa

                        masz częściowo rację.
                        państwo nie ma prawa zakładać ŻADNYCH monopoli!
                        ale czy to usprawiedliwie kradzież?
                        hmm... no nie wiem

                        --
                        ONLY CAPITALI$M
                        • Gość: kasia_blond :) IP: *.chello.pl 03.11.06, 18:59
                          podobasz mi sie, benek, coraz bardziej. widzę, że jakbym nad Tobą popracowała,
                          to byś nawet z siekiera na staruszkę poszedł, jak nie przymierzając, no wiesz
                          kto... przyznaję: od prymitywnych polskich złodziei różni Cie pewne
                          wyrafinowanie uzasadnień, ktore sobie wymyślasz. juz nie, że niby "rzołondki
                          jednakowe" albo "bo mnie na to nie stać", tylko: "ja przecież niczego nie
                          kradnę" i "państwo można okradać ile wlezie". a potem nad piwem pewnie wyklinasz
                          tych wszystkich polityków", :)...
                          • Gość: 42195 m licencje. prawa autorskie i prawda IP: *.ppath.umn.edu 12.11.06, 06:58
                            ... czy okrasc zlodzeja to zle czy dobrze ? prawo autorskie, patenty lincencje
                            - rzeczy dobre i wielkie ale sie ostatnio tak rozrosly i rozszerzyly ze traca
                            sens. ja sie na kompie prawie nic nie znam i jak cos siadzie to leze - wiec
                            kupuje legalnie program i cos ze 3 x dziennie mi sie cos chce doinstalowac - nie
                            mam jak sprawdzic co to jest , zamiast towaru = produktu - kupuje licenjce na
                            uzywanie z instrukcja i umowa tak dluga ze jej nie przeczytam nie mowiac o
                            skumaniu wszystkich hakow - a potrzebuje z kilku lub kilkunastu programow
                            Windowsy (sorry - to OS) Office, Corel,cos antywirusowego , ... - nie zdaze
                            czytac ich tekstow o licencji i nie wiem czemu zmuszaja mnie do podlaczanie sie
                            do netu zeby sciagac poprawki do ich bledow !!!!! pewnie ich sladem pojda i inni
                            i bede mial licencje na uzwanie samochodu z mozliwoscia wprowadzenia porawek o
                            ile dojade zywy do firmowej stacji obslugi.

                            A co do "kradziezy" praw autorskich i licencji - kwestia konwencji - za
                            kopiowanie np. filu np. o "Kodzie Leonarda" jest kara bo to piractwo; za
                            uzywanie we filmie (zwlaszcza we ww. filmie) odnosnikow do dziel innych i
                            korzystanie z tych dziel na zasadzie ich wykorzystania jako materialu do swojej
                            historii - autor, wydawca i producent filmu nic nie placi bo sie przyjelo ze tak
                            mu wolno - ale ja za napisanie fanfiku - np dalszy ciag tej historii lub jej
                            wersje rownolegla czy miks z np. Matrixem - pojde siedziec jak wejde z tym na
                            rynek i zaczne sprzedaz, tez za robienie zabawek do Wojny Gwiezdne czy Harry P.
                            - a ile autorzy tych "dziel" wzieli z innych ksiazek ., powiesci?

                            Moze opatentuje pomysl patentowania pomyslow - i kazdy kto bedzie chcial cos
                            opatentowac bedzie musial miec moja licnecje - wiem ze patenty byly juz dawniej
                            ale nikt wczesniej nie wpadl na pomysl patentowania samej ideii patentu a wiec
                            ja mam prawo jako pierwszy :)

                            przy okazji - te kurtki - skora , mnie nie interesuja bo dla mnie to obciach ale
                            woda jak nie falszowana chetnie bo robie nalewki z tym ze zanim KUPIE sprawdze
                            na czystosc NMR + organoleptycznie = smak i zapach.

                            Co do pracy nad benkiem i siekiera to - kasiu_blond - skoro lubisz to popracuj -
                            typowo kobiece manipulowac innymi zamiast samej zrobic (sa wzmianki w
                            literaturze). A jesli chodzi o kradzieze pomyslow i nie-placenie za to co sie
                            podpatrzylo u innych to akurat tzw. swiat zachodu jest specjalista - tyle ze
                            wymyslil i wymusil sytem ktory pozwala - asymetrycznie - patentowac i sciagac
                            oplaty od reszty swiata zwlaszcza gdy ta reszta jest biedniejsza i nie ma na
                            oplaty patentowe i prawnikow. Cos jak z zatruwaniem wody przez przemysl a potem
                            sprzedaza czystej i zdrowej w butelkach.
                    • Gość: grtch państwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 22:35
                      bernard.gui napisał:

                      > rozpatrywanie tego zagadnienia w kategoriach: kradzież/nie kradzież to temat na
                      > dłuższą dyskusję... dłuższą bo kwestią jest czy państowo nie ma przypadkiem
                      > monopolu na przemoc i kradzież (podatki) właśnie !
                      >

                      to nie jest żaden temat na dyskusję, dłuższą ani krótszą. taka właśnie jest
                      najlepsza istniejąca definicja państwa: organizacja roszcząca sobie wyłączne
                      prawo do stosowania przemocy na danym terytorium. i szlus.
            • q_vw Re: kurtka 03.11.06, 20:28
              Bernard.gui, zalecam zajrzeć w paragrafy... nadal wedle prawa jesteś
              ZŁODZIEJEM. Nieważne jakich słów użyjesz, KRADNIESZ, a twórca oprogramowania
              traci, bowiem używasz jego programu i jeszcze bezczelnie się ciskasz...
              • bernard.gui Re: kurtka 03.11.06, 21:38
                ja wiem, że w świetel prawa jest to nielegalne (ale czy napewno jest to
                klasyfikowane jako kradzież?).
                tak samo jak nielegalne jest ukrywanie dochodu, zatrudnianie ludzi na czarno itd.

                według prawa złodziejem jest też ten co nie płaci abonamentu za każde radio i
                telewizor? i co? masz rodio w komórce? w samochodzie? w budziku? za każde
                płacisz? :D

                prawo mówi różne rzeczy
                bo dziś prawo często jest "lewe"...

                --
                ONLY CAPITALI$M
        • bernard.gui Re: pirat to nie złodziej !! 03.11.06, 16:44
          podkreślam jeszcze raz: PIRAT TO NIE ZŁODZIEJ !
          kwestią sporną jest za to czy kopiująć płytę (lub kupując pirata) nie łamię (nie
          pomagam w złamaniu) umowy zawartej w chwili zakupu.
          umowa ta najczęściej mówi, że dany nośnik nie może być kopiowany.

          ale czy to nie narusza prawa własnośći.
          można sprzedać komuś płytę z muzyką i zabronić mu robić z tą płytą co zechce?
          zabronić mu zrobić kopię zapasową?
          albo zrobić kopię i sprzedać??
          no chyba zakładamy, że w sklepach nie sprzedają nam płyt, programów, książek
          tylko je udostępniają na określonych zasadach !!
          i że te wszystkie nośniki nie należą defacto do nas.
          na podobnej zasadzie jak na banknotach pisze że są "własnościa NBP"... co dla
          mnie jest śmieszne :)

          aha
          żeby nie było niedomówień:
          mam legalną wersję windows :D

          --
          ONLY CAPITALI$M
          • dgr Re: pirat to nie złodziej !! 03.11.06, 21:37
            bernardzie.gui mam dla Ciebie taką propozycję:
            Napisz programik/system, który ( miejmy nadzieję ) przyniesie duuuży dochód. Ty
            na napisanie wydasz np. 500.000 PLN. Następnie pozwól każdemu, kto się do Ciebie
            zgłosi przegrać Twoją twórczośca za darmo, tj za cenę nośnika. Czy wtedy dalej
            będziesz uważał że każdy powinien móc przegrywać soft na swój dysk i to jest o'k ?
            • bernard.gui Re: pirat to nie złodziej !! 03.11.06, 21:55
              a ja mam dla Ciebie taką propozycję:
              przeczytaj post (ten na który odpisałeś) jeszcze raz.

              albo nie! pomogę Ci :D
              napisałem, że "piractwo" to nie kradzież, bo NIC się nie kradnie.
              ale napisałem też, że kopiowanie płyt to łamanie umowy (lub pomoc w złamaniu tej
              umowy) między klientem a wydawcą/dystrybutorem danego oprogramowania.
              z czego wynika, że nie jesteśmy właścicielami posiadanych przez nas płyt!
              jesteśmy współwłaścicielami.
              tyle.


              szanuję pracę innych.
              dlatego, jak już napisałem: mam legalnego windowsa.
              ale jak go skopiuję to to nie będzie kradziaż !!
              to będzie złamanaie umowy (inna sparawa to czy takie umowy można zawierać -
              umowy ograniczające korzystanie z zakupinej płyty z programem/muzyką).

              to jest istotna różnica.
              a przynajmniej istotna dla mnie.
              istnienie takiego czegoś jak własność intelektualna to duży proglem.
              i akurat copyright to pikuś - gorsze są różnego rodzaju patenty, prawa na
              wyłączność !!

              --
              ONLY CAPITALI$M
            • silic wsparcie 04.11.06, 01:42
              wyobraź sobie: mam na dysku program IrfanView (do zdjęć). Jest darmowy (w
              niekomercyjnym zastosowaniu). Ktoś go napisał, może to nawet kogoś kosztowało
              jakieś pieniądze ( ale tu gdybam). Można go za DARMO, bez problemu kopiować.
              PYTANIE: Na jakie "straty" narażam autora programu swoim postępowaniem ? Czy nie
              puszczam go z "torbami" ?...
              To, że ktoś napisał program, nie oznacza, że musi na nim zarobić.
              • Gość: Tomek Re: wsparcie IP: *.cs.purdue.edu 04.11.06, 02:12
                Rzecz w tym, ze do autora nalezy decyzja, co chce zrobic ze swoim programem. Ma
                *prawo* oddac go za darmo. To nie oznacza zlamania praw autorskich. To zupelnie
                co innego, gdy inni *biora* sobie go za darmo bez pozwolenia.

                Autor wymienionego darmowego programu zapewne stwierdzil, ze nie chce albo nie
                oplaca mu sie prowadzic sprzedazy tego programu. Moze chce go rozdac za darmo,
                zeby sprawic innym przyjemnosc, albo zeby byc podziwianym programista. Albo zeby
                umiescic ten program w swoim CV i dostac prace w firmie komputerowej.

                Do niego nalezy decyzja, i prawo autorskie jest po to, zeby takie decyzje szanowac.
        • Gość: eter Re: pirat to nie złodziej !! IP: *.net.autocom.pl 03.11.06, 21:40
          sam uzywam pirata windy, ale Ty swoim kretynizmem obrażasz mnie jako czytającego to forum...Napisz kiedyś OŚLE program, namęcz sie nad nim godzinami,1 prosty program, który coś naprawde robi - 3 miesiące ślęczenia.
          A później dowiedz się że wszyscy Twoi znajomi i nie tylko już to mają, za darmo...nie wazne ze nie wyniesli pudełka z Twojego domu, ale nikt Ci nie zapłaci za Twoja ciezka prace, bo po co ??
          wszyscy mają to za darmo...Jak nie łapiesz przykładu, to napisz ksiazke, namecz sie i z rok ją pisz, a później niec ja wszyscy skserują i nikt nie kupi Twojej która sie kurzy na półkach w księgarni...nikt nie "ukradł" Ty straciłeś...
          • bernard.gui Re: pirat to nie złodziej !! 03.11.06, 22:09
            1) przeczytaj moją odpowiedz na post "dgr" (podobny w treści do Twojego tylko
            mniej inwektyw)
            2) co do przedstawionej przez Ciebie sytuacji to ja nic nie stracę (poza czasem
            - ale za to, że ktoś traci czas jeszcze chyba nie trzeba płacić?)
            3) poczytaj trochę o właśniości intelektalnej

            --
            ONLY CAPITALI$M
        • Gość: Tomek Re: pirat to nie złodziej !! IP: *.cs.purdue.edu 04.11.06, 00:40
          > wytłumacz mi proszę co kradnę kopiując "winde" na SWÓJ czysty dysk CD

          Kradniesz rzecz niematerialna, mianowicie prawa autorskie. Wykorzystujesz
          tworczosc intelektualna bez zgody autora. To, czy szkodzisz w ten sposob
          autorowi, nie jest Twoja decyzja, lecz decyzja autora. Jesli uwazasz, ze nie
          szkodzisz, to spytaj autora o pozwolenie - jesli rzeczywiscie nie szkodzisz to
          sie zgodzi.

          Tak samo mozna by powiedziec, ze jesli ja dam koncert i bede spiewal piosenki
          autorstwa np. Whitney Houston, bez zaplacenia jest za autorstwo, to tez "nic jej
          nie zabieram". Tak sie wydaje. Nic *fizycznego* nie zabieram. A jednak to
          zlodziejstwo tworczosci.

          Jesli ja opublikuje czyjas prace pod swoim nazwiskiem, to tez robie to na
          wlasnym papierze i wlasnym atramentem. A jednak, nie mam prawa tego robic, i
          bardzo dobrze. Ma to prawo swoj cel.
          • bernard.gui Re: pirat to nie złodziej !! 04.11.06, 01:07
            rozumiem, że śpiewająć przy goleniu okradam Whitney Houston?
            potrzebuję zgodę na śpiewanie na piśmie czy słowna wystarczy?
            a jaka jest różnica pomiędzy śpiewaniem komercyjnym a "domowym"?
            bo jak pirackiego oprogramowania nie mogę używać nawet na własny użytek, to może
            śpiewac też nie...

            "wykorzystywanie twórczości intelektualnej bezzgody autora" to nie kradzież.
            nie istnieje coś takiego jak własność intelektualna.
            istnienie własności intelektualnej zakłucałoby istnienie naturalnego prawa
            własności !!
            prawa do dysponowania mieniem i ciałem.
            tzw. własność intelektualną można (powinno się) chronić co najwyżej poprzez umowy.


            --
            ONLY CAPITALI$M
            • Gość: Tomek Re: pirat to nie złodziej !! IP: *.cs.purdue.edu 04.11.06, 02:16
              > nie istnieje coś takiego jak własność intelektualna

              To, jaki rodzaj wlasnosci istnieje, definiuje prawo. Kiedys nie istnialo prawo
              wlasnosci prywatnej np. do jaskin, a teraz istnieje. Kiedys nie istnialo prawo
              wlasnosci intelektualnej, teraz istnieje. A wiec wykazujesz sie po prostu
              nieznajomoscia stanu rzeczy.

              Moze chciales powiedziec "nie *powinno* istniec cos takiego jak wlasnosc
              intelektualna". To inna dyskusja.
            • Gość: Tomek Re: pirat to nie złodziej !! IP: *.cs.purdue.edu 04.11.06, 02:18
              > rozumiem, że śpiewająć przy goleniu okradam Whitney Houston?

              Zle rozumiesz. Wczytaj sie w przepisy o zakresie prawa autorskiego, jesli
              rzeczywiscie Cie to interesuje. Podejrzewam jednak, ze jedynie bez sensu
              ironizujesz.

              Granice prawa wlasnosci ustalane sa prawnie. Podobnie jak prawo wlasnosci do
              nieruchomosci nie rozciaga sie w kosmos na 10000 km w gore.
        • Gość: explanation uściślenie tematu IP: 217.97.193.* 04.11.06, 19:36
          Pirat to NIE złodziej - zależy.
          Samo kopiowanie programów czy danych bądź używanie bez licencji rzeczywiście
          ciężko podpiąc pod kategorię kradzież (to tak jakby pacnięcie packą komara
          nazwać morderswtem). Jeśli ktoś sobie ściągnie coś z p2p i używa to generalnie
          nie wyrządza najmniejszej szkody twórcy danego produktu bo tamten nawet o tym
          fakcie nie wie i nie odczuwa jego skutków. Jeśli Kowalski używa pakietu Office
          za który nie zapłacił to co to komuś przeszkadza? Oryginału i tak by nie kupił
          bo go nie stać (gdyby było stać to by kupił) więc w żaden sposób jego
          korzystanie bądź nie nie wpłynie na zysk koncernu. Cóż więc z tego że sobie używa?
          Powyższe dotyczy jednakże tylko ściągania NA WŁASNY NIEKOMERCYJNY UŻYTEK bo
          sprzedawanie pirackich kopii czegokolwiek to już jest kradzież gdyż zarabia się
          pieniądze na nie swojej pracy jednocześnie pozbawiając ich twórców.
          I nie pitolcie bzdur, że gdyby WSZYSCY używali piratów to koncerny płytowe i
          software'owe by zbankrutowały (to oczywiście prawda lecz założenie jest
          kompletnie nierealne). Piraci są odkąd są komputery i co - czy Microsoft padł?
          Wręcz przeciwnie, generuje kolosalne zyski. To samo z koncernami typu Warner,
          EMI, Disney itp pomimo iż od lat na całym świecie trwa piractwo. Po prostu
          legalizując piractwo i tak nigdy wszyscy nie staną się piratami bo zawsze duża
          część użytkowników kupi oryginał. Na tej samej zasadzie jak firma
          ubezpieczeniowa nigdy nie wypłaci odszkodowań wszystkim ubezpieczonym bo to jest
          podstawą jej działalności.
          Reasumując, piractwo wyłącznie na własny użytek jak najbardziej TAK, zarabianie
          na cudzym już NIE. Pierwsze absolutnie kradzieżą nie jest a drugie jest.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka