Dodaj do ulubionych

10 alternatyw dla Windows

IP: 89.108.216.* 18.11.08, 22:09
`Cloud computing' sprowadzi windows do roli programu do ściągnięcia
Google Chrome.
Obserwuj wątek
    • seattle92 Nie ma takiej alternatywy! 19.11.08, 06:08
      Nic nie pokona Windowsa i to się nigdy nie zmieni. Na Windows działają wszystkie
      gry, programy i aplikacje, czego nie można powiedzieć o Ubuntu czy Apple. Jestem
      użytkowniczką cudownej Visty i mogę ją zamienić co najwyżej na Windows 7 :)
                • mageillusionist Linux jest tak do przodu, że go z tyłu brakuje 22.11.08, 18:15
                  Linux jest tak dobry, że od 10lat jego fani wieszczą koniec Windowsa, po czym
                  mija kolejny rok i zmiany w popularności Linuxa na poziomie błędu
                  statystycznego. Za to zauważyłem inną ciekawą rzecz. Domeną Linuxa zawsze były
                  serwery. Były jest tutaj dobrym określeniem, bo ludzie wolą stawiać serwery na
                  Windowsie co raz bardziej, wystarczy spojrzeć tu:
                  news.netcraft.com/archives/web_server_survey.html
                  Dzięki marketingowi i bardzo wysokiej jakości zarówno Windowsa jak i supportu
                  wersje serwerowe są często wybierane i wcale się im nie dziwię. Sam korzystam z
                  Linuxa i jeśli ktoś mi mówi, że Linux to system stabilny czy bezpieczny, to go
                  wyśmieję. Jeden wielki syf. Jak tylko będę mieć okazje będę próbować stawiać
                  serwery na Windowsie.
                  • Gość: von.g Re: Linux jest tak do przodu, że go z tyłu brakuj IP: *.pp.htv.fi 22.11.08, 20:52
                    pfff ale ,żeś wymyślił :) Nawet na przedstawionym przez Ciebie artykule IIS ma
                    zaledwie 34% rynku :) Pozatym ten ranking nie pokazuje jakie strony stoją na IIS
                    a jakie na innych serverach. Dodatkowo to jest ranking tylko serverow www
                    serwujących statyczną treść. Ranking nie obejmuje serverów aplikacji takich jak
                    jboss czy resin. Nie mówiąc o innych zastosowaniach serverów : np Voip etc.
                    Gdybyś pracował na Linuxie to byś nie gadał takich bzdur.
                    • mageillusionist Tyle że Linux sobie nie radzi. 25.11.08, 12:05
                      Pracuje na Linuxie od dawna. W tej chwili zarządzam 5 serwerami mojej gry (tej z
                      stopki). Kiedy decydowałem się na Linuxa uważałem, że darmowy system z ogromną
                      bazą serwerowego softwaru będzie najlepszym wyjściem. I teraz mam naprawdę
                      wątpliwości, bo Linux jest tak stabilny jak aplikacje na nim działające
                      (identycznie jak Windows, który sam z siebie się nie zawiesi).
                      Najprostszy przykład zwisu Linuxa to przepełnienie logów, które zapychają cały
                      HDD. Po czymś takim baza danych rozwalona, godzina grzebania i naprawiania. A to
                      nie jedyny przykład, kiedy system po prostu zaczyna niesamowicie zwalniać i nie
                      wiadomo dlaczego. Ale żeby się o tym przekonać, trzeba mieć większe
                      doświadczenie, niż Ubuntu postawione w domu, lub mini-serwerek obsługujący
                      stronkę 10tyś zapytań dziennie. A na mojej stronie jest 16mln zapytań
                      miesięcznie tylko czyste www, a do tego dochodzi ok 1-3mld zapytań ajaxowych! Z
                      takimi liczbami nie radzą sobie żadne standardowe ustawienia.
                      • smutas Re: Tyle że Linux sobie nie radzi. 25.11.08, 17:00
                        A mi sie zdaje, ze fantazjujesz :-) Piwko machniete z "adminem" to jednak nie
                        wszystko. Jak chcesz to dam ci namiary na kilku swietnych administratorow Uniksa
                        - w tym jeden z University of Toronto, bufon ale wie co robi. Moze ci pomoc.
                        • mageillusionist Re: Tyle że Linux sobie nie radzi. 25.11.08, 17:41
                          Tak się składa, że ja z serwera tylko korzystam, a administruję grą a nie
                          serwerem. Od tego mam kolesia co Windowsa nie używa od 10lat czy jakoś tak. Co
                          do świetnych administratorów - pytanie czy mnie na nich stać :) I dlaczego tego
                          nie można zrobić po prostu, tylko trzeba zatrudniać ludzi, których koszt
                          znacznie przekroczy koszt licencji Windowsa z darmowym supportem?
                          • smutas Re: Tyle że Linux sobie nie radzi. 25.11.08, 18:17
                            Ten gosciu, o ktorym mowie podpowiedzialby ci kilka rzeczy za darmo. Z
                            administrowania uniwersyteckimi serwerami ma dosc kasy :-) A ten twoj kolega
                            jajpewniej wylewal jakies frustracje, bo nie ma mozliwosci by rozrosniete logi
                            rozsypaly baze danych. No i ciekawy uklad jak wogole mozna doposcic by logi tak
                            sie rozrosly by zapchaly caly HDD? Jak jest prawda, ze to 5 serverow to ile tam
                            moze byc dyskow? Szczegolnie jesli sa duplikowane? Na takie rzeczy ktore sa
                            "nieprzewidywalne" wydziela sie osobne partycje, a znajac choc troszke jak
                            dzialaja *nixy wiedzialbys, ze dla systemu bedzie taki uklad i tak widziany jako
                            jeden file system. Ilosc dyskow i ich lokalizacja nie ma najmniejszego
                            znaczenia. Jesli nawet zapytania AJAXa sa takim problemem to co za problem
                            stworzyc maly scrypt. ktory wylapalby WAZNE informacje a reszte wyslal do
                            /dev/null? czyli w nicosc...
                            • Gość: .ll. Re: Tyle że Linux sobie nie radzi. IP: *.csk.pl 29.11.08, 21:56
                              Ba, a quota?

                              btw. www.w3schools.com/browsers/browsers_os.asp od 2004 roku linux wzrósł
                              2 razy, z 2% do 4%.. Zresztą te wszystkie statystyki o kant pupy pobić, a
                              geminus w szczególności. Ja osobiście go blokuje, żebym mógł pochwalić się tym
                              jak szybko strony mi się wczytują, a dla geminusa tylko poza domem nabijam się
                              ciastkami które np. i tak firefox czyści przy każdym wyłączeniu. Parodia.
                    • rojberek Re: Linux jest tak do przodu, że go z tyłu brakuj 30.11.08, 00:20
                      Z jbossem to tu nie wyskakuj, bo tak niestabilnego serwera aplikacji to jeszcze
                      nie miałem w całej mojej karierze do obsługi! Musimy kombinować z wieloma
                      instancjami jbossów, tak że jak jeden padnie, to inny przejmuje jego działanie a
                      w tym czasie ten co padł "ma się dźwignąć". Do tej pory używałem np. OAS
                      (obecnie IAS) i nigdy nie musiałem tak "cudować". Widać, że spełnia się
                      przysłowie: "Nie ma darmowych obiadów" - dlatego "darmowy" jboss wcale nie jest
                      taki "darmowy" w praktyce.
        • Gość: tw.malkontent Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 16:46
          "Instalacja Ubuntu nie jest dużo trudniejsza od procedury, którą trzeba
          przeprowadzić z Windowsem. Canonical wydaje OS na specjalnych płytach."

          Ciekaw jestem, czy Redaktor instalował Ubuntu. Instalacja Ubuntu jest bowiem
          znacznie prostsza niż jakiegokolwiek Windows. Trwa 20-30 minut, użytkownik
          odpowiada na parę prostych pytań (wybór lokalizacji, podział dysku, nazwy osób
          korzystających z systemu), potem enter i po restarcie mamy system, który wykrywa
          niemal wszystkie urządzenia, sterowniki są załadowane jako moduły jądra. Problem
          z linuxem jest tylko taki, że część producentów sprzętu zazdrośnie ukrywa
          informacje, które byłyby niezbędne aby napisac sterowniki i zdzarza się, że
          niektóre elementy zestawu nie są obługiwane (bo nie mogą, tylko nieliczni
          producenci kontrybuują wiedzę lub gotowe sterowniki do rozwoju jądra systemu).
          Ale na typowym sprzędzie linux działa bardzo dobrze, zużywa mniej zasobów, jest
          systemem z natury wielouzytkownikowym i nastawionym na komunikację. Żadanych
          wirusów i 100% stabilności.

          Śmieszy mnie też informacja, że niemal 100% ludzi uzywa Windows. Są firmy (np.
          uniwersytety, szkoły), gdzie ta relacja jest dokładnie odwrotna na korzyść
          linuxa. Sam pracuję w firmie związanej z edukacją, gdzie na kilkadziesiąt
          komputerów wykonującyh pracę biurową, oblicznia, projektowanie tylko kilka osób
          ma Windows i to tylko dlatego, że są zbyt leniwi aby zmienić Office na OpenOffice.

          Osoby, które nie zetknęły się na serio z linuxem mają marne pojęcie o jego
          zaletach i funkcjonalności. O cenie nawet nie ma co wspomnać ale gdybym miał
          używać np. Visty do tego co potrzeuję, to musiałby mi ktoś dopłacić abym to
          zrobił, już nie mówiąc o tym, że pewnych funkcji (np. sieciowych, budowy
          klasterów, etc) Vista po prostu nie ma i mieć nie będzie. To jest system dla
          mas na dodatek bardzo kiepski.


          • nroht Re: Nie ma takiej alternatywy! 22.11.08, 16:56
            taa bo kazdy w chacie ma klaster w kiblu i nie moze sie obejsc bez systemu ktory
            klastrem nie zarzadzi. bo kazdy ma ochote wysluchiwac glupot w stylu "zapytaj
            google" na forum mastahow linuxowych kiedy ma jakis problem z systemem. Open
            office i office hehehe nie rozsmieszaj mnie. Owszem w prostych pracach do domu
            jak najbardziej, szkoly czy uczelnie moga sie bawic, ale powazne firmy? daj
            spokoj. wiem wiem, zaraz pewnie znajdziesz na google przyklad firmy, ktora z
            powodzeniem tego uzywa. ale znasz powiedzonko o wyjatkach, nie?

            spory linux vs windows sa bzdurne bo to zupelnie rozne systemy z calkiem inna
            historia i przeznaczeniem. to ze ktos chce uzywac koparki do codziennego
            dojezdzania do pracy nie znaczy ze koparka jest do tego celu najlepsza.
            • Gość: tw.malkontent Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 17:01
              No weź przestań, mam w domu 3 komputery z Ubuntu, które używają dzieciaki,
              starsze powiedziało, że woli linuxa niż Windowsa, którego ma w szkole. Czego od
              razu obrażasz ludzi wyzywając ich od mastahów?
              Jesteś ograniczony do tego swojego najlepszego, wygodnego Windowsa, w którym 101
              klawiszy ktoś usiłuje zamienić na 3 od myszy, to siedź na nim. Od 10 lat używam
              linuxa na laptopach, desktopie, w pracy na klastrach i nic mi nie brakowało, co
              za pieprzenie o mastahach, trzeba mieć choć trochę wyobraźni. Chcesz iść z całym
              stadem jak osioł to idź, kto Ci broni.
              • nroht Re: Nie ma takiej alternatywy! 22.11.08, 17:18
                hahaha wlasnie pokazales jakie zachowania cechuja spolecznosc linuxowa na
                forach. najpierw slodkie pierdzenie, ale jak ktos powie kawalek prawdy w oczy to
                agresja i obelgi. nie ma sie co dziwic. mniejszosci najczesciej wlasnie reaguja
                agresja w takich sytuacjach :)

                co do dzieci to to nie jest zaden przyklad. zamiast siedziec przy swoich trzech
                ubuntu popatrz troche na swoje dzieci to zauwazysz moze ze dzieciaki NASLADUJA.
                jak widzi ze tatus siedzi przy czyms caly dzien to dzieciak tez chce. a moze
                przy okazji nie potrafiles mu pomoc z jego windowsem i jedyna twoja odpowiedzia
                na dowolny problem z win bylo formatowanie dysku?
                co w tym zlego, ze ktos stara sie ludziom ulatwic zycie i proponuje alternatywe
                dla 101 klawiszy. jeszcze raz, odejdz od kompa i sie rozejrzyj - wszystko na
                swiecie jest robione tak bylo coraz latwiejsze tylko linuxowcy jakos tego nie
                widza mimo ze ich linux tez przez ostatnie pare lat ewoluuje w tym kierunku. ale
                jestem w stanie zrozumiec ze ktos moze znalezc sobie swoja nisze i
                dowartosciowywac sie umiejetnoscia korzystania ze 101 klawiszy czym na prawde
                wyprzedza o cala epoke uzytkownikow myszy...
                • Gość: tw.malkontent Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 18:44

                  Jeśli chodzi o obrażanie to sam to sprowokowałeś, pisząc o klastrze w kiblu lub
                  mastahach na forach. Mam wrażenie, że z góry zakładasz, że to ludzie, którzy
                  ,,nie chcą mieć łatwiej'' tworzą jakąś niszę. No właśnie tak nie jest. Np.
                  systemy klastrowe stosuje się coraz częsciej do obsługi serwisów www,
                  intensywnych obliczeń itd. Znajdź jeden ośrodek komputerowy w Polsce, który
                  używa jakiegokowiek Windows jako bazowy. Najwiekszy polski klaster w Gdańsku
                  działa na Debianie. Linux jest niemal 100% skalowalny, działa od małego routerka
                  w sieci domowej, laptopa i komputera na biurku, do klastra liczącego kilka
                  tysięcy CPU. W zasadzie to jest ten sam system. Powiedz, że to samo można zrobić
                  na jakimkolwiek profesjonalnym Windowsie i nadal przekonuj innych, że Windows
                  jest lepsiejszy bo się go łatwiej używa.

                  Dzieciaki mają do czynienia z Windows w szkole, jest i tak wszechobecny, więc
                  nie muszę się silić, żeby ich do niego przekonywać a to, że użwyaja linuxa
                  oznacza, że stykają się z innymi możliwościami i mogą ocenić w praktyce, co jest
                  lepsze. No i słyszę, że chocby powłoka graficzna jest znacznie ładniejsza i
                  lepiej dopracowana (gnome). Windows XP był na ich domowym komputerze ale to
                  właśnie reinstalacje, aktualizacje programów antywirusowych powodowały, że
                  ciągle im musiałem im pomagać i asystować.
                  Z linuxem jest akturat zupełnie odwrotnie, raz nagrany o mam święty spokój,
                  zresztą niedawna instalacja nowego ubuntu zabrała mi dokładnie 30 min, tyle,
                  żeby w trakcie wypić sobie 2 herbaty. Poza tym nie mam tyle kasy, żeby im
                  kupować licencje na system lub Office i inne programy lub komputery z
                  najnowszymi procesorami do grania. Na kupowanie gier też nie mam wystarczająco
                  pieniędzy a na ściaganie z sieci się nie zgadzam bo uważam, że to jest
                  złodziejstwo i chcę, żeby to dokładnie tak rozumiały. Musi im wystarczyć to co
                  mają ale i tak mam czyste sumienie - nie powinny czuć się pokrzywdzone.

            • Gość: tw.malkontent Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 17:08

              W tej chwili spokojnie cała administracja, szkoły, uczelnie mogłby uzywać
              Uniksów, mając Winsowds tylko tam, gdzie z powodu zaszłości nie ma zamienników
              oprogramowania, co zresztą i tak można częściow ominąc uruchamiając Windows w
              trybie wirtualizacji. To, że się to nie stało jest zasługą ludzi pozbawionych
              wyobraźni lub leniwych.

              Państwo zamiast płacić na niezliczone licencje Windows w urzędach i kolejne
              licencje programów antywirusowych mogłoy przeportować potrzebne oprogramowania
              na linuxa. Byłoby to z korzyścią dla wszystkich a podatników w szczególności,
              biorąc pod uwagę np. fakt rzadszej konieczności wymiany sprzętu.

              I na koniec, nie powiesz mi, że poważne firmy (np. banki) używają Widnowsa jak
              platformy baz danych i innych krytycznych aplikacji.
              Pokaż jedną poważną firmę, której działalność jest od początku do końca oprata
              na Windowsie a nie na jakimkolwiek Unixie (nie mówie o linuxie, mówie o Unixie).
              • nroht Re: Nie ma takiej alternatywy! 22.11.08, 17:24
                chwileczke, artykul i cala rozmowa dotyczy systemu dla desktopa, a nie jako bazy
                dla db w instytucjach przetwarzajacych ogromne ilosci danych.
                co do instytucji i biur na linux/unix - chyba nie sadzisz, ze jakakolwiek firma
                sciagnie sobie ubuntu, poinstaluje na kompach i szczesliwa policzy oszczednosci?
                firmy jak juz musza korzystac z linuxa (nie unixa) to kupuja redhata (tu akurat
                mowie o serwerach), kupuja na niego LICENCJE, ktore tez nie sa tanie, wiec gdzie
                te oszczednosci. jakies tam pewnie by byly, ale nie ma co przesadzac.
                poza tym firmy jak kupuja sprzet to oczekuja wsparcia i utrzymania i glownie za
                to placa. teraz sprawdz czy jakis hp czy inny dell ma w ofercie desktopy z
                linuxem. moze ma, ale nie widzialem :) no i znowu dochodzimy do cen bo helpdesk
                z ludzmi od windowsa (najczesciej bardzo niekumatymi) jest sporo tanszy niz jego
                odpowiednik z fachowcami od linuxa, ktorzy jak juz szukaja pracy to wolaja takie
                pieniadze jak by faktycznie pozjadali wszystkie rozumy.
                • Gość: tw.malkontent Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 18:55

                  Ok, ale już teraz, bez praktycznie żadnych nakładów wiele firm może spokojnie i
                  bez kosztów przejść na linuxa. Opłacanie niezliczonych licencji, inwestyceje w
                  wymianę coraz szybszego sprzęt można spożytkować na zatrudnienie jednego
                  łebskiego informatyka, który poradzi sobie z siecią lub nietypowymi aplikacjami.
                  Nie mówię, że to da się zrobić wszędzie ale:

                  - administracja szczebla podstawowego

                  - wszystkie szkoły (biura i nauczanie informatyki)

                  - większość uniwersytetów

                  mogłaby przejść choćby na ubuntu właśnie na zasadzie zainstalowania systemu tam
                  gdzie teraz działa Windows właśie na desktopach i biurkach. Nauczanie
                  informatyki na unixie wyszłoby uczniom tylko na zdrowie, bo mogliby poznac coś
                  więcej niż umiejętność tępego klikania myszką - od dzieci wiem jak wyglądają
                  lekcje ,,informatyki''.


                  Uwierz mi, mówię to jako wieloletni praktyk w placówce, która spokojnie obywa
                  się bez Windows już od dawna. Ludzie mają go w pracy, na laptopach, w sieci
                  firmowej.



              • Gość: ja Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.legnica.vectranet.pl 22.11.08, 17:41
                > I na koniec, nie powiesz mi, że poważne firmy (np. banki) używają Widnowsa jak
                > platformy baz danych i innych krytycznych aplikacji.
                Oczywiście, że używają np. MS SQL Server 2005. Duża firma z rynku finansowego w
                której pracuję. Jest też kilka Linuksów - firewall, poczta, jakieś serwisy www,
                ale główna działalność firmy opera się na systemach stojących na Windows, SQL
                Server i aplikacji pisanej w C#.
                Zresztą łatwiej i taniej jest znaleźć programistę/absolwenta z wiedzą C#, SQL
                Server, Windows niż Oracle, Java, Linux.

                W domu nie ma Windowsa tylko Ubuntu jako ktoś pytał:)


                > Pokaż jedną poważną firmę, której działalność jest od początku do końca oprata
                > na Windowsie a nie na jakimkolwiek Unixie (nie mówie o linuxie, mówie o Unixie)
                Microsoft:)
                • Gość: von.g Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.pp.htv.fi 22.11.08, 21:18
                  > Zresztą łatwiej i taniej jest znaleźć programistę/absolwenta z wiedzą C#, SQL
                  > Server, Windows niż Oracle, Java, Linux.

                  Wątpie , Java jest jednak popularniejsza i dłużej obecna na rynku niż C#.
                  Dodatkowo przy javie nie musisz martwić się systemem na jakim pracujesz wiec to
                  raczej nie jest dobry argument w tej dyskusji. A co do M$ SQL Servera to czy to
                  dalej jest oparte na tym samym engine co postgres?
                  • Gość: ja Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.legnica.vectranet.pl 22.11.08, 21:36
                    > > Zresztą łatwiej i taniej jest znaleźć programistę/absolwenta z wiedzą C#,
                    > SQL
                    > > Server, Windows niż Oracle, Java, Linux.
                    >
                    > Wątpie , Java jest jednak popularniejsza i dłużej obecna na rynku niż C#.
                    A Oracle i Linux? Wiedza na temat Linuksa nawet wśród informatyków nie jest zbyt
                    dobra i po prostu człowiek z wiedzą Windowsa, C# jest tańszy niż Linux, Java.

                    > A co do M$ SQL Servera to czy to
                    > dalej jest oparte na tym samym engine co postgres?
                    A czy kiedykolwiek było?
                    • von.g Re: Nie ma takiej alternatywy! 22.11.08, 22:57
                      Podobno M$ SQL Server 2000 bazował na tym samym engine.

                      A co do

                      Wiedza na temat Linuksa nawet wśród informatyków nie jest zby
                      > t
                      > dobra i po prostu człowiek z wiedzą Windowsa, C# jest tańszy niż Linux, Java.

                      to problem jest bardziej złożony. Oba wymienione języki mogą być pisane i pod
                      Winda i pod Linuchem wiec moim zdaniem poruszanie ich w tej dyskusji jest
                      bezcelowe. Dodatkowo baza danych nie musi przeciez być na tym samym komputerze
                      co aplikacja , wiec nawet jeśli ktoś się uprze to może mieć server na linuxie a
                      baze na windzie jesli potrzebuje koniecznie M$ SQL Server. Inna sprawa ,że ja
                      jako programista Javy nie musze się zajmować administracją docelowej maszyny
                      wiec nikt odemnie nie wymaga ,żebym znał tajniki systemu operacyjnego...
                      • kretynofil Typowa ignorancja linuxowca :) 23.11.08, 09:21
                        > Podobno M$ SQL Server 2000 bazował na tym samym engine.

                        Taaa, podobno :) Guzik prawda, MS SQL Server to Sybase, nie Postgres.

                        > Inna sprawa ,że ja jako programista Javy nie musze się zajmować administracją
                        docelowej maszyny wiec nikt odemnie nie wymaga ,żebym znał tajniki systemu
                        operacyjnego...

                        Tez typowe :) Takich "specow", glownie z Indii, ktorzy tylko klepac potrafia,
                        nie rozumiejac systemu pod spodem, mamy u nas w firmie pod dostatkiem - i cala
                        firma sie wokol nich kreci, bo co chwila trzeba gasic pozary... Bo przeciez oni
                        napisali zgodnie ze specyfikacja Javy, wiec o co chodzi - a okazuje sie ze nie
                        doczytali, ze na tej czy innej platformie dana funkcjonalnosc dziala lepiej lub
                        gorzej, albo nie zdawali sobie sprawy z tego co OS zrobi w danej sytuacji...

                        Linux to fajna zabaweczka dla studentow, fajnie ze jest, bo sporo mozna sie
                        dzieki niemu nauczyc, ale uzywanie tego systemu w produkcji to samobojstwo. Co
                        do desktopow, to tez sie nie zgadzam - jest duzo specjalistycznego
                        oprogramowania, ktore chodzi tylko na Windzie i ile bys sie nie naplul na
                        forach, to nie zostanie ono przeniesione na linuxa - bo to sie zwyczajnie nie
                        oplaca.

                        Milej zabawy zycze i radze cos czasem poczytac, rowniez o systemach
                        operacyjnych. Kiedys ta ignorancja wyjdzie Ci bokiem :)
                        • von.g Typowa ignorancja windziarza :) 23.11.08, 10:03
                          Pff wiesz ,że dzwoni ale nie wiesz w jakim kościele. No to zacznijmy od
                          poczatku panie specjalisto :) :

                          Java i C# sa uruchamiane na wirtualnej maszynie , odseparowana od systemu
                          operacyjnego. Co prawda Java jest opensourcowa i ktoś mógłby wgłebić się
                          konkretną implementacje ale to nie ma sensu , zreszta w przypadku C# to jest
                          niemożliwe. Dodatkowo często aplikacje Javove są odpalane na różnych systemach
                          ,wiec wytłumacz mi na który system chciałbyś optymalizować? Tendencja jest
                          tworzenie języków coraz wyższego poziomu abstrakcji po to by programista skupiał
                          się na swojej części. Programista odpowiedzialny za system bezpieczeństwa w
                          aplikacji webowej nie powinien zajmować się implementacją maszyny wirtualnej. I
                          odwrotnie. Dodatkowo wąskie gardła są najrzadziej tam gdzie się ich spodziewamy.
                          Powszechna praktyką w celu polepszenia wydajnośći oprogramowania jest jego
                          profilowanie i wyszukanie takiego najwęższego gardła.

                          Bardziej kluczową wiedza w przypadku programowania w takich językach jest
                          znajomość typów danych i struktór.

                          > Linux to fajna zabaweczka dla studentow, fajnie ze jest, bo sporo mozna sie
                          > dzieki niemu nauczyc, ale uzywanie tego systemu w produkcji to samobojstwo.

                          No tutaj to popisałeś się wybitną ignorancją i nieznajomościa realiów. Google ,
                          SUN , IBM jak wiadomo to firmy robiące zabawki :)
                          Sam pracowałem w kilku firmach w Polsce i zagranica (I wcale nie w Indiach jak
                          TY:) ) i bardzo popularnym modelem jest pisanie oprogramowania pod winda a na
                          produkcji uruchamianie tego pod Linuchem.


                          > Milej zabawy zycze i radze cos czasem poczytac, rowniez o systemach
                          > operacyjnych. Kiedys ta ignorancja wyjdzie Ci bokiem :)

                          Dziekuje i współczuje Twoim wspołpracowniką jeśli pracujesz w IT , nie ma nic
                          gorszego niż chłopiec który myśli ,że coś wie i poucza innych , a jak wszyscy
                          się juz pokapują to zmienia prace.
                          ===
                          "Peace and justice are two sides of the same coin." -
                          Dwight D. Eisenhower
                          • nroht Re: Typowa ignorancja windziarza :) 23.11.08, 10:21
                            stary, gadasz takimi ogolnikami, walisz orty i chcesz zeby powaznie ciebie
                            traktowac? caly twoj post to jak bajdurzenie z okladki ksiazek ala thinking in
                            java itp. ale jak mowil madry poprzednik "Kiedys ta ignorancja wyjdzie Ci bokiem".
                            • von.g Re: Typowa ignorancja windziarza :) 23.11.08, 10:24
                              No tak błędy ortograficzne to zaiste dowód na ignorancje i bardzo merytoryczny
                              argument w dyskusji o językach programowania.

                              Pisze ogólnikami bo na ten temat można książke napisać (co zresztą w
                              ksiegarniach widać) a to jest tylko forum. Całe szczęscie ,że moje kompetencje
                              nie są oceniane przez ludzi na forum tylko ludzi którzy się na temacie znaja.
                              • nroht Re: Typowa ignorancja windziarza :) 23.11.08, 10:32
                                ciekawe jak jestes w stanie przeanalizowac problem i napisac kawalek kodu, ktory
                                ten problem rozwiazuje jezeli nie potrafisz zauwazyc, ze wspomnienie o ortach
                                nie bylo argumentem w temacie jezykow programowania. No, ale to przeciez nie
                                problem dla ludzi z forum tylko tych, ktorzy sie na temacie znaja i twoje
                                kompetencje oceniaja, prawda?
                                    • von.g Re: Typowa ignorancja windziarza :) 23.11.08, 10:43
                                      No właśnie też nie wiem. Wtrącasz się w rozmowe upominasz mnie o ortach a potem
                                      mi jeszce mówisz ,że dyskusja z przedmówcą jest nie na miejscu bo artykół jest o
                                      OSach. Jak nie masz nic mądrego do dodania to się nie wypowiadaj.
                                      • nroht Re: Typowa ignorancja windziarza :) 23.11.08, 10:51
                                        odpowiem w Twoim stylu - nic madrego nie napisalem bo mozna tego duzo napisac co
                                        widac w ksiegarniach...

                                        i jeszcze raz (teraz juz ostatni) napisze - to nie bylo upomnienie. Mam gdzies
                                        to czy piszesz poprawnie czy nie bo to problem ludzi, ktorzy czytali Twoje
                                        podanie o prace. Uwaga o ortach byla taka wisienka, ktora ladnie podkreslala
                                        jakosc Twoich postow.
                          • kretynofil Ubawilem sie setnie, dzieki :) 23.11.08, 10:43
                            > Java i C# sa uruchamiane na wirtualnej maszynie

                            Serio, stary? Wow, kiedy odbierasz Nobla?

                            Tak, wlasnie w tym rzecz, ze maszyna wirtualna jest glownym problemem takich jak
                            Ty ignorantow - bo uwazacie, ze jesli maszyna wirtualna cos robi to w jakis
                            magiczny sposob robi to oderwana od sysemu operacyjnego. To jest podstawowy blad
                            rozumowania w przypadku korzystania z maszyny wirtualnej...

                            Przekonanie ze maszyna wirtualna jest "odseparowana od systemu operacyjnego" to
                            przyczyna 90% problemow z kodem "przenosnym".

                            > Dodatkowo często aplikacje Javove są odpalane na różnych systemach, wiec
                            wytłumacz mi na który system chciałbyś optymalizować?

                            Na ten, na ktorym bedzie uruchamiany docelowo, a potem testuje na wszystkich
                            systemach, na ktorych potencjalnie moze byc uruchomiony.

                            > Tendencja jest tworzenie języków coraz wyższego poziomu abstrakcji po to by
                            programista skupiał się na swojej części

                            Tak, taka tendencja jest w Indiach. Milej zabawy :)

                            > Programista odpowiedzialny za system bezpieczeństwa w aplikacji webowej nie
                            powinien zajmować się implementacją maszyny wirtualnej

                            Jesli pisze system typu Nasza Klasa, to rzeczywiscie nie musi sie przejmowac.
                            Jesli jednak pisze system autoryzacji transakcji dla banku i nie wie jak jest
                            zaimplementowana na jego platformie (wlasciwie obu - fizycznej i wirtualnej)
                            funkcja random to jest niebezpiecznym kretynem.

                            > Powszechna praktyką w celu polepszenia wydajnośći oprogramowania jest jego
                            profilowanie i wyszukanie takiego najwęższego gardła.

                            To wyprofiluj sobie rozproszona aplikacje wielowatkowa i wielowarstwowa.
                            Powodzenia ;)

                            > Bardziej kluczową wiedza w przypadku programowania w takich językach jest
                            znajomość typów danych i struktór.

                            Abstrahujac od ortografii, to piszesz bzdety. Tepy klikacz od wyklikiwania
                            webowego frontendu moze sobie takie rzeczy jak architektura darowac, ale im
                            bardziej krytyczny jest system z ktorym pracuje, tym bardziej powinien to rozumiec.

                            Ogolnie uwazam ze zatrudnianie ludzi o podobnych Tobie pogladach do robienia
                            czegokolwiek innego niz HTML/CSS jest glupie i niebezpieczne.

                            > No tutaj to popisałeś się wybitną ignorancją i nieznajomościa realiów. Google
                            , SUN , IBM jak wiadomo to firmy robiące zabawki :)

                            No oczywiscie, popisales sie wiedza :) Wyjasnij mi jedno - dlaczego zadna z tych
                            firm, implementujaca jakies rozwiazania w firmach w ktorych pracowalem nigdy nie
                            postawila produkcji na linuxie? Z prostego powodu - maja wlasne, lepsze i
                            bardziej wydajne systemy.

                            > Sam pracowałem w kilku firmach w Polsce i zagranica

                            Normalnie niesamowite. Zupelnie jak managerowie powierzchni plaskich :)

                            I ja nie pracuje w Indiach, tylko w Belgii, a Hindusow tutaj pelno przez
                            kontrakty outsourcingowe. Praca z nimi to czysta przyjemnosc - ale tylko dla
                            Kretynofila.

                            Ostatnio trzeba bylo matolom tlumaczyc co to jest escape character, bo biedactwa
                            byly pewne ze sa takie znaki ASCII, ktore nigdy nie wystepuja w danym tekscie :))))

                            > Dziekuje i współczuje Twoim wspołpracowniką jeśli pracujesz w IT , nie ma nic
                            gorszego niż chłopiec który myśli ,że coś wie i poucza innych , a jak wszyscy
                            się juz pokapują to zmienia prace.

                            Znowu ortografia. A co do pouczania i zmiany pracy - co pisales o tym w ilu
                            miejscach pracowales? :)))))

                            A jesli chodzi o tego chlopca, to Ty sie tutaj madrujesz - ja poki co najwiecej
                            sie nauczylem wlasnie dlatego ze nie wydaje mi sie, ze "maszyna wirtualna jest
                            odseparowana od systemu". Czego i Tobie zycze :)
                            • von.g Re: Ubawilem sie setnie, dzieki :) 23.11.08, 11:02
                              kretynofil napisał:

                              > > Java i C# sa uruchamiane na wirtualnej maszynie
                              >
                              > Serio, stary? Wow, kiedy odbierasz Nobla?

                              Wow serio wiedziałeś o tym ? wow zaskoczyłeś mnie.

                              >
                              > Tak, wlasnie w tym rzecz, ze maszyna wirtualna jest glownym problemem takich ja
                              > k
                              > Ty ignorantow - bo uwazacie, ze jesli maszyna wirtualna cos robi to w jakis
                              > magiczny sposob robi to oderwana od sysemu operacyjnego. To jest podstawowy bla
                              > d
                              > rozumowania w przypadku korzystania z maszyny wirtualnej...
                              >
                              > Przekonanie ze maszyna wirtualna jest "odseparowana od systemu operacyjnego" to
                              > przyczyna 90% problemow z kodem "przenosnym".
                              >

                              a skąd TY masz takie dane , może podziel się źródłęm.

                              > > Dodatkowo często aplikacje Javove są odpalane na różnych systemach, wiec
                              > wytłumacz mi na który system chciałbyś optymalizować?
                              >
                              > Na ten, na ktorym bedzie uruchamiany docelowo, a potem testuje na wszystkich
                              > systemach, na ktorych potencjalnie moze byc uruchomiony.
                              >

                              A jeśli docelowo jest uruchamiany na 3 ?
                              > > Tendencja jest tworzenie języków coraz wyższego poziomu abstrakcji po to
                              > by
                              > programista skupiał się na swojej części
                              >
                              > Tak, taka tendencja jest w Indiach. Milej zabawy :)

                              Heh wystarczy spojrzeć na historie jezyków programowania ,żeby zobaczyć tą
                              tendencje.



                              > > Programista odpowiedzialny za system bezpieczeństwa w aplikacji webowej n
                              > ie
                              > powinien zajmować się implementacją maszyny wirtualnej
                              >
                              > Jesli pisze system typu Nasza Klasa, to rzeczywiscie nie musi sie przejmowac.
                              > Jesli jednak pisze system autoryzacji transakcji dla banku i nie wie jak jest
                              > zaimplementowana na jego platformie (wlasciwie obu - fizycznej i wirtualnej)
                              > funkcja random to jest niebezpiecznym kretynem.

                              no cóż programista który wierzy ,że jakikolwiek komputerowy random nie jest
                              pesudolosowy też jest niebezpiecznym kretynem.


                              > > Powszechna praktyką w celu polepszenia wydajnośći oprogramowania jest jeg
                              > o
                              > profilowanie i wyszukanie takiego najwęższego gardła.
                              >
                              > To wyprofiluj sobie rozproszona aplikacje wielowatkowa i wielowarstwowa.
                              > Powodzenia ;)

                              Czyli typowa aplikacja webowa? To raczej norma.


                              > > Bardziej kluczową wiedza w przypadku programowania w takich językach jest
                              > znajomość typów danych i struktór.
                              >
                              > Abstrahujac od ortografii, to piszesz bzdety. Tepy klikacz od wyklikiwania
                              > webowego frontendu moze sobie takie rzeczy jak architektura darowac, ale im
                              > bardziej krytyczny jest system z ktorym pracuje, tym bardziej powinien to rozum
                              > iec.

                              To raczej oczywiste ,że im wiecej wiesz tym lepsze oprogramowanie tworzysz
                              jednak są ważniejsze rzeczy w Javie niż znajomość systemu operacyjnego.


                              > > No tutaj to popisałeś się wybitną ignorancją i nieznajomościa realiów. Go
                              > ogle
                              > , SUN , IBM jak wiadomo to firmy robiące zabawki :)
                              >
                              > No oczywiscie, popisales sie wiedza :) Wyjasnij mi jedno - dlaczego zadna z tyc
                              > h
                              > firm, implementujaca jakies rozwiazania w firmach w ktorych pracowalem nigdy ni
                              > e
                              > postawila produkcji na linuxie? Z prostego powodu - maja wlasne, lepsze i
                              > bardziej wydajne systemy.

                              Jestem ciekaw jakie systemy wdrażał w Twojej firmie google. To ,że SUN ma
                              Solarisa nie znaczy ,że jest jedynym rozwiazaniem stosowanym przez SUNa. O tym
                              ,że IBM dostarcza rozwiązań Linuxowych możesz łatwo dowiedzieć się w necie. A co
                              do Googla to chociażby Android jest oparty o Linuxa wiec nie wiem co tu komentować.

                              > > Sam pracowałem w kilku firmach w Polsce i zagranica
                              >
                              > Normalnie niesamowite. Zupelnie jak managerowie powierzchni plaskich :)

                              Normalnie niesamowicie zabawny komentarz , naprawde smieszne :)

                              >
                              > I ja nie pracuje w Indiach, tylko w Belgii, a Hindusow tutaj pelno przez
                              > kontrakty outsourcingowe. Praca z nimi to czysta przyjemnosc - ale tylko dla
                              > Kretynofila.
                              >

                              Biedni Belgowie aż mi ich szkoda.
                              • kretynofil Re: Ubawilem sie setnie, dzieki :) 23.11.08, 11:19
                                > Wow serio wiedziałeś o tym ? wow zaskoczyłeś mnie.

                                Tylko na to Cie stac? Komiczne...

                                > a skąd TY masz takie dane , może podziel się źródłęm.

                                Doswiadczenia moje i sporo starszych i bardziej doswiadczonych ode mnie ludzi.

                                > Heh wystarczy spojrzeć na historie jezyków programowania ,żeby zobaczyć tą
                                tendencje.

                                Tak, owszem. Tylko tyle ze nikt tych nowych jezykow programowania nie uzywa do
                                pisania krytycznych aplikacji - tutaj nadal jest ten sam kanon: COBOL w
                                systemach bankowych (bo to sa nadal te same systemy), C (cale oprogramowanie
                                wbudowane, systemy billingowe itd.), Ada (kontrola lotu), Fortran (obliczenia
                                matematyczne).

                                Tych nowych wynalazkow uzywa sie do klikania glupawych frontendow. Moge Cie
                                zapewnic ze nie zobaczysz za swojego zycia duzego systemu informatycznego
                                (billing/banking) napisanego w Javie. Owszem, jest projekt OSS/J, ale daleko mu
                                do dojrzalosci i raczej zdechnie zanim zostanie zaimplementowany.

                                > no cóż programista który wierzy ,że jakikolwiek komputerowy random nie jest
                                pesudolosowy też jest niebezpiecznym kretynem.

                                Brawo. Tylko co jesli platforma sprzetowa ma dobry bezpieczny generator, a
                                konkretna implementacja VM z niej nie korzysta? Jesli programista tego nie wie
                                to sie zdziwi :)

                                > Czyli typowa aplikacja webowa? To raczej norma.

                                Tak, tylko ze aplikacje webowe to zabawki dla nieukow. Ja pisze o systemach
                                krytycznych, a nie jakichs idiotoklikaczach.

                                > To raczej oczywiste ,że im wiecej wiesz tym lepsze oprogramowanie tworzysz
                                jednak są ważniejsze rzeczy w Javie niż znajomość systemu operacyjnego.

                                To zalezy co robisz. Powtorze - jesli piszesz idiotoklikacze to owszem, jesli
                                cokolwiek wazniejszego to juz sie nie zgodze.

                                > Jestem ciekaw jakie systemy wdrażał w Twojej firmie google.

                                Istotnie, nic nie wdrazal.

                                > To ,że SUN ma Solarisa nie znaczy ,że jest jedynym rozwiazaniem stosowanym
                                przez SUNa.

                                Nie. Jest jedynym POWAZNYM rozwiazaniem stosowanym przez SUNa.

                                > Biedni Belgowie aż mi ich szkoda.

                                Poleglem pod sila Twoich argumentow :)
                                • von.g Re: Ubawilem sie setnie, dzieki :) 23.11.08, 11:32
                                  kretynofil napisał:

                                  > > Wow serio wiedziałeś o tym ? wow zaskoczyłeś mnie.
                                  >
                                  > Tylko na to Cie stac? Komiczne...

                                  Poważnie?

                                  >
                                  > > a skąd TY masz takie dane , może podziel się źródłęm.
                                  >
                                  > Doswiadczenia moje i sporo starszych i bardziej doswiadczonych ode mnie ludzi.

                                  Tylko to bardzo trudne do zweryfikowania dane.

                                  >
                                  > > Heh wystarczy spojrzeć na historie jezyków programowania ,żeby zobaczyć t
                                  > ą
                                  > tendencje.
                                  >
                                  > Tak, owszem. Tylko tyle ze nikt tych nowych jezykow programowania nie uzywa do
                                  > pisania krytycznych aplikacji - tutaj nadal jest ten sam kanon: COBOL w
                                  > systemach bankowych (bo to sa nadal te same systemy), C (cale oprogramowanie
                                  > wbudowane, systemy billingowe itd.), Ada (kontrola lotu), Fortran (obliczenia
                                  > matematyczne).
                                  >

                                  Wiele z tych systemów jest dalej pisanych w tych językach bo to są stare
                                  aplikacje i utrzymuje się stary kod. Nie cała informatyka kręci się wokół
                                  systemów bankowych.

                                  > > Czyli typowa aplikacja webowa? To raczej norma.
                                  >
                                  > Tak, tylko ze aplikacje webowe to zabawki dla nieukow. Ja pisze o systemach
                                  > krytycznych, a nie jakichs idiotoklikaczach.

                                  Rozumiem ,że jesteś specjalistą od systemów bankowych. Nie cała informatyka
                                  kręci się jednak wokół systemów bankowych. Może Cię to zaskoczy ale duże systemy
                                  idiotoklikaczowe - jak raczyłeś je nazwać też mają swoją specyfike i nie są
                                  banalnie proste. Oczywiście nie mówimy tu o naszej klasie.

                                  >
                                  > > To raczej oczywiste ,że im wiecej wiesz tym lepsze oprogramowanie tworzys
                                  > z
                                  > jednak są ważniejsze rzeczy w Javie niż znajomość systemu operacyjnego.
                                  >
                                  > To zalezy co robisz. Powtorze - jesli piszesz idiotoklikacze to owszem, jesli
                                  > cokolwiek wazniejszego to juz sie nie zgodze.

                                  No zależy dla kogo co jest ważniejsze. Ty uważasz ,ża najważniejsze systemy
                                  bankowe a ja uważam za ważniejsze i bardziej interesujące systemy ekspertckie.


                                  >
                                  > > Jestem ciekaw jakie systemy wdrażał w Twojej firmie google.
                                  >
                                  > Istotnie, nic nie wdrazal.
                                  >
                                  > > To ,że SUN ma Solarisa nie znaczy ,że jest jedynym rozwiazaniem stosowany
                                  > m
                                  > przez SUNa.
                                  >
                                  > Nie. Jest jedynym POWAZNYM rozwiazaniem stosowanym przez SUNa.
                                  >

                                  Mam znajomych w tej firmie i zapewniam Cię że nie jest jedynym rozwiązaniem.


                                  > > Biedni Belgowie aż mi ich szkoda.
                                  >
                                  > Poleglem pod sila Twoich argumentow :)
                                  >
                                  • kretynofil Re: Ubawilem sie setnie, dzieki :) 23.11.08, 11:52
                                    Ja nie mam nic wspolnego z bankowoscia, pracuje w telekomach, to po pierwsze.

                                    Po drugie, nie mierzy sie skali systemu informatycznego i nie ocenia sie
                                    przydatnosci OSa "ciekawoscia" oprogramowania. Ja wybralem te konkretne
                                    dziedziny z racji:
                                    - poziomu komplikacji kodu,
                                    - wymagan co do wydajnosci,
                                    - krytycznosci systemu (bez idiotoklikacza bank sobie poradzi, bez systemu
                                    rozliczen juz nie),
                                    - wysokosci kontraktow i wielkosci instytucji korzystajacych z omawianego
                                    oprogramowania.

                                    Dla mnie systemy przy ktorych pracuje nie sa wcale "ciekawe" - ale uwazam ze
                                    wiecej mozna powiedziec o jakosci systemu operacyjnego, obserwujac jak zachowuje
                                    sie na nim system ktory przetwarza dane 10mln klientow, kilka tysiecy transakcji
                                    na sekunde dostarczanych przez kilkadziesiat heterogenicznych interfejsow
                                    pomiedzy setka systemow, a nie jak chodzi na nim jakis serwer J2EE z piecioma
                                    interfejsami, podlaczony do jednej bazy danych i tysiacem podlaczonych uzytkownikow.

                                    Do tych pierwszych systemow nie uzywa sie linuxa - ciekawe czemu, co?

                                    Musialbys zobaczyc kiedys jak dziala cala infrastruktura w naprawde duzej
                                    korporacji - wtedy bys zrozumial, co mam na mysli mowiac o komplikacji systemu.

                                    Kiedys znalem takiego goscia, ktory pracowal dla tego samego klienta co ja,
                                    tylko robil do niego idiotoklikacza, ktorego nazywal "krytycznym systemem". Jak
                                    mu opowiedzialem co sie dzieje poza jego ogrodkiem, kiedy wola metode
                                    "activateCustomer" to mu sie zrobily oczy jak spodki :)

                                    I tyle w temacie...
                                    • von.g Re: Ubawilem sie setnie, dzieki :) 23.11.08, 12:12
                                      Po drugie, nie mierzy sie skali systemu informatycznego i nie ocenia sie
                                      > przydatnosci OSa "ciekawoscia" oprogramowania.

                                      Nic takiego nie chcialem zasugerować. Nikt raczej nie ma wątpliwości ,że systemy
                                      bankowe są cieżkim zagadnieniem , chodzi mi raczej o to ,że systemy bankowe to
                                      raczej mały udział całego rynku IT. Systemy eksperckie też nie są banalne. Z
                                      tego co wiem większość serwisów googla stoi na Linuchu.

                                      > Do tych pierwszych systemow nie uzywa sie linuxa - ciekawe czemu, co?

                                      Widziałeś wszystkie systemy bankowe? Z tego co się orientuje ulubionym
                                      rozwiązaniem są mainframy a to jeszcze dalej do Windowsa...
                                      • kretynofil Re: Ubawilem sie setnie, dzieki :) 23.11.08, 12:21
                                        " chodzi mi raczej o to ,że systemy bankowe to raczej mały udział całego rynku IT."

                                        To zalezy jak to mierzysz. Jesli stawiasz znak rownosci pomiedzy Nasza Klasa a
                                        SAPem to tak. Jesli jednak mowimy o wysokosci kontraktow, ilosci zaangazowanych
                                        ludzi w projekty, to juz bym nie byl taki tego pewien.

                                        > Widziałeś wszystkie systemy bankowe? Z tego co się orientuje ulubionym
                                        rozwiązaniem są mainframy a to jeszcze dalej do Windowsa...

                                        Z bliska nie widzialem zadnego. I juz w ogole, bron Boze, nie twierdze ze tam
                                        gdzies sa Windowsy, bo wiem ze tak nie jest. Inna sprawa, ze aplikacje z ktorymi
                                        teraz pracuje (ale to dalekie peryferia) juz chodza na Windows 2003 Server i
                                        swietnie daja sobie rade.

                                        Ja nie bronie Windowsa - ja tylko twierdze ze Linux nie nadaje sie do naprawde
                                        powaznych rozwiazan. Tylko tyle. A prawdziwy system to Solaris, HP-UX lub moj
                                        ulubiony OpenVMS (ale tylko na Alphie).
                                        • von.g Re: Ubawilem sie setnie, dzieki :) 23.11.08, 14:27
                                          Ja nie bronie Windowsa - ja tylko twierdze ze Linux nie nadaje sie do naprawde
                                          > powaznych rozwiazan. Tylko tyle. A prawdziwy system to Solaris, HP-UX lub moj
                                          > ulubiony OpenVMS (ale tylko na Alphie).

                                          Moim zdaniem to zależy od zastosowań. Linuxy świetnie spisują się w systemach
                                          embedowanych od routerów po komórki oraz jako servery www , servery pocztowe i
                                          servery aplikacji. Może nie nadają się idealnie na systemy bankowe ale to nie
                                          znaczy ,że nie nadają się do innych zastosowań.

                                          Co do wymienionych prze Ciebie systemów kożystałem tylko z openSolarisa ale fakt
                                          przyjemny system , tylko community małe a wiekszość developerów to ciągle
                                          pracownicy SUNa.

                            • smutas Troche off topic 24.11.08, 05:37
                              Banki najczesciej oczywiscie stoja na jakichs *nixach, ale Linuksy zajmuja
                              rowniez znaczace miejsce w duzych firmach. Przykladem moze byc bardzo fajna
                              firma kablowa z okolo 45tys klientow: www.mountaincable.net/
                              W calosci stoi na otwartych rozwiazaniach a uslugi webowe sa wylocznie oparte na
                              Linuksie. Zarzadzanie kontami, finansami i caly web :-) Nie bylo w tej firmie
                              przeprowadzonej migracji, poniewaz od poczatku rozbudowy ich wybor padl na Linux.

                              cheers TJ
                        • von.g Re: Typowa ignorancja linuxowca :) 23.11.08, 10:08
                          A tak a propos MS SQL Serwera mądralo :

                          "Since the mid-1980s, Ingres has spawned a number of commercial database
                          applications, including Sybase, Microsoft SQL Server, NonStop SQL and a number
                          of others."

                          en.wikipedia.org/wiki/Ingres_(database)
                          • kretynofil Heh, naprawde jestes slodki :) 23.11.08, 10:47
                            > "Since the mid-1980s, Ingres has spawned a number of commercial database
                            applications, including Sybase, Microsoft SQL Server, NonStop SQL and a number
                            of others."

                            Wlasnie, a jakbys dal rade zrozumiec drugie zdanie to bys przeczytal:

                            "Postgres (Post Ingres), a project which started in the mid-1980s, later evolved
                            into PostgreSQL."

                            Sybase i PostgreSQL powstawaly rownolegle - a z Sybase powstal MS SQL Server.
                            Nie ma zadnego powiazania pomiedzy Postgresem a dzieckiem MS, oprocz wspolnego
                            przodka. To zupelnie inne systemy.

                            Dokumentacje API tez czytasz po jednym zdaniu?
                            • von.g Re: Heh, naprawde jestes slodki :) 23.11.08, 11:12
                              Ech a czy ja powiedziałem ,że to jest ten sam system? Powtorzyłem tylko plotke o
                              tym jakoby obie bazy używały w przeszłosci tego samego engina i zapytałem
                              rozmówce czy coś o tym wie.

                              Nie mądrz się i nie mów do mnie słodki. Nie jestem Toba zainteresowany ;)
                • Gość: gość Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.pai.net.pl 22.11.08, 23:06
                  > > I na koniec, nie powiesz mi, że poważne firmy (np. banki) używają Widnows
                  > a jak
                  > > platformy baz danych i innych krytycznych aplikacji.
                  > Oczywiście, że używają np. MS SQL Server 2005. Duża firma z rynku finansowego w
                  > której pracuję. Jest też kilka Linuksów - firewall, poczta, jakieś serwisy www,
                  Podaj nazwę, żebyśmy mogli z daleka omijać :)
                  Firewall na linuksie w instytucji finansowej? A load-balancing pewnie na
                  iptables :)
                  MS SQL Server, jest git ale to nie ta liga co duże Oracle i DB2

                  A poważnie, wiele profesjonalnych rozwiązań bezpieczeństwa jest opartych na
                  linuksie, konkretnie:
                  - Checkpoint Firewall-1
                  - Juniper IDP
                  - F5 LTM (obok TMOS)
                  - F-Secure MSG
                  ...to tak na szybko z rękawa, różni producenci, żeby było przekrojowo.
              • cameel.m Re: Nie ma takiej alternatywy! 23.11.08, 08:29
                hmm.... pracuje w służbie zdrowia niestety całe sensowne
                oprogramowanie jakie istnieje do rozliczania sie z NFZ jest
                wyłącznie wersjach windowsowych(są jakieś nieśmiałe próby pod
                linuksem), dotyczy to również informatycznych systemów szpitalnych
                jak i programów do ofertowania (te to wyłącznie windows) - ale baza
                danych dla sytemu informatycznego (oracle) stoi u mnie na linuksowym
                redhat-cie ;-)
                Niestety podobnie jest z systemami FK i np. Płatnikiem - całe
                szczęście że szpitale mogą windy uzyskać tanio z programu MARP
            • Gość: titta Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.botany.gu.se 22.11.08, 18:02
              Owszem w prostych pracach do domu
              > jak najbardziej, szkoly czy uczelnie moga sie bawic, ale powazne
              firmy?

              Na 500 najwiekszych komputerow (tych zwiazanych z obronnoscia,
              bankami, elektrowniami atomowymi, osrodkami badawczymi, czyli
              wszedzie tam, gdzie potrzebny jest stabilny system, majacy wielu
              urzytkownikow nie zagrazajacych jego bespieczenstwu) tylko 4- czy 5
              chodzi na windowsach. Kilka procent to Unix sensu stricto, reszta lo
              roze wersje Linuksa, rzadziej Solaris. To tak, apropos "powaznej
              firmy".

              Pozatym "uczelnie"tobie kojarza sie glownie z notatkami i
              przepisywaniem opracowan z ksiazek. W rzeczywistosci sa to centra
              prowadzace programy badawcze, urzywajace na codzien mocy
              obliczeniowej, o jakiej twojej "powaznej firmie" sie czesto nie
              snilo...

              • Gość: Pewex Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.chello.pl 22.11.08, 21:51
                dobrze PANIE LINUKS SPRAWDZA SIĘ WSZĘDZIE. To teraz odpowiedz mi jak mi wyjdzie i czym zrobić coś takieg, folderek 300 stron, kreda 200'ka + lakier punkotowy, kosztowny projekt jak cholera. I jak to wypuścić z Linuksa? Jak zaufać programom które nie dostały błogosławieństwa od Adobe? Taki głupi pośredni problem, ani to rządowa agenda, ani domowa zabawka. Nie da się zwyczajnie bezproblemowo. Bo obróbka zdjęć w CMYK'u dla Linuksa nie istnieje, o postsripcie i pakiecie Adobe nie wspominając. Oczywiście zgadzam się to wina Adobe, ale pleciesz że Linux do wszystkiego to chętnie posłucham i się dowiem dlaczego 99% grafików na świecie w największych studiach i agencjach używa MacOsX'a i Windowsa zamiast Linuxa?

                Oraz pytanie drugie. Mam firmę. Hmm powiedzmy że dużo przerabiam skomplikowane arkusze kalkulacyjne. Moi klienci używają Windowsa. I co mam zrobić? Przekonywać ludzi którzy mi płacą żeby dla moich oszczędności które będą w tym przypadku jak i w powyższym przykładzie procentem dochodów, bo MacOs'a podobnie jak i Windowsa dostaję z komputerem, a oprogramowanie to koszt kilku tysięcy. Czyli mam przekonywać przy zleceniu na 100 tysięcy na miesiąc że chcę oszczędzić 5 tysięcy, które nota bene jest wydatkiem raz na dwa, trzy lata, żeby przeszli na Linuksa, czy też co miesiąc ściskać kciuki żeby coś się nie pomerdałó w druku albo przy przetwarzaniu makr. Bo Office nie jest idealny, nawet sam office nie zawsze radzi sobie w przypadku wersji Win vs. Mac o co dopiero OpenOffice vs. Office?
                  • Gość: Pewex Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.chello.pl 23.11.08, 01:04
                    ale ja nie mówię o rynku gdzie potrzeba RGB. Poza tym nie potrzebuje Windowsa, używam osx'a. A do Windowsa jak i Linuksa nic nie mam. Nieważne z czyjej winy, producentów oprogramowaniu, sprzętu, braku środków na developerów...wszystko jedno Linux niestety ciągle jeszcze nie moze stawać w równorzędne szranki i konkury z komercyjny Windowsem i OsX. Do pewnych zastosowań tak do pewnych nie. Do pewnych Windows do pewnych Linux. MacOS to zwykle fanaberia, nawet durnego płatnika brakuje, chociaż system przyjemny, ale narzędzia mi potrzebne znajdę i pod Win ;)
                • smutas Re: Nie ma takiej alternatywy! 23.11.08, 01:16
                  OK. Powtorze za poprzednikiem: jak musisz uzywac / chcesz uzywac Windows, i ci
                  sie to kalkuluje, to nie widze powodow by tego nie robic. Oczywiscie poza tym,
                  ze wspierajac monopoliste za kazdym zakupem zacisnia sie petle na wlasnym
                  gardle. Prosze jednak nie popadac w jakas histerie. CMYK jest obslugiwany przez
                  linuksowe programy. Z tym akurat nie ma problemu. Postscript rowniez, a do tego
                  pdfy itp. Swiat sie zmienia szybko, a swiat komputerow jeszcze szybciej. To co
                  bylo prawda wczoraj nie jest nia dzisiaj.
                  Wiele produkcji filmowych zostalo stworzonych na Linuksach. I mowimy tu o nie
                  jakichs "marnych" tysiacach zl. Lord of the Rings jest chyba dobrym przykladem.
                  Stworzony od podstaw bez uzycia czegokolwiek ze stajni MS. Istnieje sporo
                  otwartych programow graficznych, ale jest tez MAYA do 3D - za pieniadze. Nie
                  wszystko co zwiazane z Linuksem to amatorzczyzna bez wsparacia, istnieja rowniez
                  powazne komercyjne produkty. Pytasz czemu graficy uzywaja Macow i Windowsa.
                  Odpowiedz jest prosta - bo nikt ich nie nauczyl pracowac z innymi systemami.
                  Zauwaz, ze istnieje calkiem pokazna grupa grafikow, ktorzy nigdy nie uzywali
                  komputera, i zupelnie nie przeszkadza im to w sukcesach.
                  cheers
                • nroht Re: Nie ma takiej alternatywy! 23.11.08, 09:31
                  bardzo dobrze powiedziane. Niestety do zaśplepieńców linuxowych taka gadka nie
                  trafia. W ogole nie odpowiedza na Twoje 2 pytania tylko zaczna Ci opowiadac o
                  braku wirusow, bezpieczenstwie i innych centrach obliczeniowych. A wcale sie nie
                  zdziwie jak ktorys zaraz wyskoczy z GIMPem tutaj...
              • nroht Re: Nie ma takiej alternatywy! 23.11.08, 09:26
                titta wez pomysl troche zanim cos napiszesz, dobrze? ciekawe jest, ze jak
                zaczyna sie polemike z fanboyami linuxa to niezaleznie od tego o czym mowa to
                zawsze konczy sie na zalosnych nawijkach o "najwiekszych
                komputerach/firmach/bazach danych" itp. A W ARTYKULE MOWA O SYSTEMIE DLA
                DESKTOPA!!! Ja w zadaniu, które cytowałaś również mówiłem o desktopach wiec po
                jaka cholera gadasz o zupelnie innej rzeczy?
                • Gość: smutas Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.dsl.bell.ca 23.11.08, 21:03
                  Bo widzisz, Linux czuje sie dobrze na wielu platformach od superkomputerow z
                  40tys rdzeni, plez desktopy do telefonow komorkowych. Oraz chcialbym zauwazyc,
                  ze przyklad przedstawiony przez Pewexa jest wlasnie takim oderwanym od
                  rzeczywistosci wiekszosci domowych uzytkownikow. Bo przeciez nie dalej jak
                  wczoraj pani od bilogii kazala zlozyc i wydrukowac 50tys pocztowek na kredzie
                  250g z obrazkiem przedstawiajacym ewentualny wyglad krzyzowki tulipana z sosna
                  kanadyjska... yeah, right :-)
      • Gość: titta Re: Nie ma takiej alternatywy! IP: *.botany.gu.se 22.11.08, 17:51
        Tez tak myslalam, dopuki nie okazalo sie, ze kilka
        specjalistycznych -fakt - ale mnie potrzebnych programow, na
        Windowsach nie za dobrze sie czuje albo wrecz takiej wersji nie
        posiada. Od zeszlego tygodnia jestem wiec urzytkownikiem (i
        zwolennikiem) kompa z Linuxem ...i windowsami. (Pewnie powoli bede
        sie przestawiac na linuxa...). Jest to tez o tyle wygodne, ze
        komputer wykozystuje glownie do pracy. Dotychczas bylam jedyna osoba
        z widowsami (sluzbowe to glownie maki, prywatnie linux lub solaris),
        wiec konwertowanie wszystkich dokumentow bylo czasem upierdliwe. No
        i pokonali mnie ;)
      • komandor_gruzel Re: 10 alternatyw dla Windows 22.11.08, 17:57
        Gość portalu: lump napisał(a):
        > Raczej Cloud Computing (...) to zagrożenie prywatności

        Powiedz mi w jaki sposób relacyjna baza danych replikowana na dyskach kilku
        serwerach nie jest zagrożeniem prywatności a obiektowa baza trzymana w pamięci
        tych samych serwerów nagle staje się zagrożeniem?

        > zerowa użyteczność i wbrew pozorom docelowo nieopłacalna idea

        Poczytaj np. o V-Store, Bigtable i EC2 i nie pleć już więcej.
        • Gość: ja Cloud computing = marketing IP: *.Red-83-39-57.dynamicIP.rima-tde.net 22.11.08, 18:39
          Coś Ci się pomieszało, powiedz mi co ma typ bazy wspólnego z cloud computing?
          Nic. jak się uprzesz to sobie te dane w pliku tekstowym możesz zapisywać.

          Cloud computing to głównie marketing, za parę lat nikt nie będzie o tym
          pamiętał, oprócz tego co mamy teraz, czyli prywatnie gmail, może kalendarz
          jeszcze. Firmy nie chcą oddawać swoich danych innym, i całkiem słusznie.
    • arme 10 alternatyw dla Windows 19.11.08, 15:55
      Wspomniano o szeregu egzotycznych ciekawostek, które nigdy nie zaistnieją na
      rynku, a nie wspomniano o jeszcze jednym bardzo prężnym projekcie - OpenSolaris.
      Cloud Coputing to raczej ciekawostka - jakaś tam forma idei usług terminalowych
      bezużyteczna w praktyce dla indywidualnego konsumenta. Wystarczy spojrzeć na
      projekty Google i sposób ich wykorzystania, a szczególnie na trendy w tej
      dziedzinie.
        • smutas Re: 10 alternatyw dla Windows 19.11.08, 21:54
          openSolaris to nie tylko OS na serwery. Swietnie sprawdza sie w zastosowaniach
          domowych. Do tego istnieja projekty rownolegle, bazujace na tym samym jadrze.
          Warto sie z tym zapoznac. Wiekszosc "linuksowych' aplikacji dziala na
          openSolaris tak samo dobrze jak na Linuksie. Jedynym chyba problemem jest inny
          system plikow a co z tego wynika utrudniona migracja z Linuksa. Osobiscie
          przymierzam sie do migracji na Solaris. W tej chwili smiga mi na VirtalBox. Jak
          ktos jest zainteresowany w techologiach do bolu stabilnych i sprawdzonych w
          powaznych instytucjach to nie ma co zwlekac :-) pl.opensolaris.org/
          www.nexenta.org/os
          www.belenix.org/
          Jesli chodzi zas o sam artykul, to jak juz ktos powiedzial jest on pelen
          egzotyki a pomija swietne OSy oparte na freeBSD. PCBSD i DesktopBSD rowniez moga
          smialo konkurowac w doma z Linuksami. Portowanie oprogramowania jest podobne do
          tego stosowanego w Debianie.
            • Gość: ja Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.Red-83-39-57.dynamicIP.rima-tde.net 22.11.08, 18:45
              bo komputer to teraz kolejny sprzęt domowo biurowy, jak lodówka albo sprzęt
              multimedialny właśnie: internet, gry i aplikacje biurowe, to jest to co
              wykorzystuje 99% użytkowników. Co ogłaszają nadejście roku linuksa, jak na razie
              nic się nie zmieniło. Nic dziwnego, jak ktoś chce się bawić w kompilowanie
              źródeł i inne pierdoły, to proszę bardzo, mi się znudziło po studiach, są
              ciekawsze rzeczy do robienia w życiu.
              • Gość: tw.malkontent Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 19:05
                Gry zgoda - nie ma alternatywy bo nikt nie robi gier na linuxa.
                Do innych zastosowań - nie widze najmniejszego problemu aby był to linux a
                zwłaszcza do użytku domoego, przeglądania sieci, pisania prostych dokumentów.
                Żadnych wirusów, programów szpiegujących etc.
                Gdyby linux był tak powszechny jak Windows, zaryzykuję, że firmy antywirusowe
                poszłyby z torbami a w sieci byłoby znacznie mniej spamu i bootnetów.
                • Gość: -- Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 19:22
                  na Windowsa wlasciwie tez nie ma wirusow:
                  - zaktualizowany system
                  - konto z ograniczeniami (nie root)
                  - przegladarka inna niz IE (chocby Opera, ktore obecnie ma bodajze, 1 znana niezalatana dziure, ktore odkryto kilka dni temu)
                  - program pocztowy inni niz OE
                  - firewall (np. darmowy Comodo)
                  - inteligentny uzytkownik, ktore nie nabiera sie na sztuczki psychologiczne i podobne

                  I kompletny spokoj. Jak ktos nie wierzy to moze raz na jakis przeskanowac kompa programami antywirusowaymi i antyspajłerowymi.
                • Gość: IAO Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.metronet.pl 22.11.08, 19:57
                  Gdyby Linux był tak powszechny jak Windows, to byłoby pełno wirusów na Linuxa i
                  pełno programów antywirusowych na ten system. Wychodziłyby biuletyny pełne
                  dopiero co wykrytych luk. Szkody tworzą ludzie, a nie niedopracowane systemy
                  operacyjne. Każdy system operacyjny okazuje się niedopracowany, gdy dostatecznie
                  wielka liczba ludzi skupi się na tym, by to wykazać.
                  Problem jest nie tylko z grami. Linux też niespecjalnie się przyda
                  profesjonalnemu grafikowi, czy muzykowi.
                  • Gość: von.g Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.pp.htv.fi 22.11.08, 21:28
                    To prawda ,że gdyby Linux był powszechniejszy było by więcej wirusów ale i tak
                    była by to stosunkowo niewielka liczba w porównaniu z obecna. Różnica wynika z
                    podejscia do użytkownika (domyślny użytkownik nie jest rootem jak w windzie) jak
                    i architektury systemu(co do choroby jest rejestr i czemu jest wylęgarnia
                    wirusów?).

                    O muzykach fakt słyszałem ale widziałęm też tutaj grafików którzy twierdzili ,że
                    sobie radzą na Linuxie
                    • Gość: Pewex Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.chello.pl 22.11.08, 21:58
                      owszem być może webowi działający na językach zamiast na flashu. Grafik "drukowany" niczego sensownego nie znajdzie, bo CMYK'a w Linuksie to ze świecą szukać, a ryzyko utopienia czegoś w źle przygotowanym pliku są zwykle dużo większe niż koszt MacOs'a i Adobe czy tam Windowsa, co kto lubi.
                      • solarv Re: 10 alternatyw dla Windows 23.11.08, 01:26
                        Gość portalu: Pewex napisał(a):

                        > owszem być może webowi działający na językach zamiast na flashu. Grafik "drukow
                        > any" niczego sensownego nie znajdzie, bo CMYK'a w Linuksie to ze świecą szukać,
                        > a ryzyko utopienia czegoś w źle przygotowanym pliku są zwykle dużo większe niż
                        > koszt MacOs'a i Adobe czy tam Windowsa, co kto lubi.
                    • Gość: IAO Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.metronet.pl 22.11.08, 22:09
                      W Linuxie człowiek byłby w równym stopniu narażony na niebezpieczeństwo, co
                      obecnie w Windows. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Na podobnej zasadzie
                      każde zabezpieczenie antypirackie jest łamane. Po prostu zajmuje się tym dużo
                      ludzi, którzy mają w tym interes. Poza tym, należy pamiętać o tym, że system
                      Windows można zupełnie dobrze zabezpieczyć. Wtedy najsłabszym ogniwem jest
                      użytkownik i jego bezmyślność. Gdyby dominował Linux, to by się przecież nie
                      zmieniło.

                      Najbardziej zaawansowany otwarty program graficzny, czyli Gimp, do
                      profesjonalnych zastosowań w stylu DTP się nie nadaje. Jest to świetny program,
                      ale to po prostu nie ten poziom co Photoshop czy nawet Paint Shop Pro. Zwłaszcza
                      do tego drugiego dzieli go wiele lat rozwoju interfejsu. Pewnym wyjściem jest
                      oczywiście Photoshop na Wine, ale tu ze stabilnością różnie bywa. Gimpem można
                      faktycznie robić np. grafikę do stron. Z punktu widzenia grafika jednak lepiej
                      zainwestować w dowolną wersję Windows i narzędzie naprawdę do tego rodzaju zadań
                      przeznaczone.
                      • von.g Re: 10 alternatyw dla Windows 22.11.08, 23:30
                        Co do grafiki to nie wypowiadam się bo nie jestem grafikiem. Widziałem poprostu
                        pare postów w necie ludzi którzy podobno są i używają Linucha.

                        Co do bezpieczeństwa , oczywiście ,że głoopoty ludzkiej nie wyeliminujesz
                        systemem operacyjnym ale Linux jest bezpieczniejszy od windy nie dlatego ,że
                        jest mniej popularny ale dlatego ,że jest lepiej zaprojektowany. Np w Linuxie
                        wszystko jest plikiem , a każdy plik ma prawa dostępu. A czym jest rejestr
                        systemowy? Każdy czyta w nim jak chce i wpisuje co mu się podoba. Nad Linuxem
                        pracuje wiecej ludzi niż nad windą. Kod jest otwarty , wiec jak ktoś znajdzie
                        dziure to szybciej to zalataja niż M$. Dodatkowo nowe Ubuntu czy Fedora wychodzą
                        co pół roku. Windows ostatnio co 7 lat. To też jest ważne z pkt widzenia
                        bezpieczeństwa.
                      • Gość: Pewex Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.chello.pl 23.11.08, 00:59
                        jeżeli ktoś ma korzystać z Adobe pod Linuxem przez Wine, narażając się na niestabilność tego rozwiązania, to zyskuje cenę Windowsa którego i tak zapewne już ma na swoim komputerze, a nawet jeżeli nie ma to czym jest te ~strzelam 700PLN za Windowsa? kontra 5000-9000PLN za Adobe? :)
                        • smutas Re: 10 alternatyw dla Windows 23.11.08, 01:35
                          Tu oczywiscie sie zgadzam - ale jak to sie ma do domowego uzytkowania? Po co
                          komus profesjonalny program jesli to co nim zrobi to zamalowanie krolich oczu i
                          puszenie filterka, zeby fotka wygladala na stara? Czyli, czy rozmawiamy o
                          systemach specjalistycznych czy domowych?
                          • Gość: IAO Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.metronet.pl 23.11.08, 02:37
                            Ale komputery z Photoshopem nie stoją w kosmicznych fabrykach czy w laboratorium
                            10 pięter pod ziemią. Stoją u ludzi na biurkach. Nie chodzi tu o żaden
                            'specjalistyczny system', tylko o człowieka, któremu zdarzyło się być grafikiem
                            i musi mieć system, na którym działa jego narzędzie pracy. Paint Shop Pro to
                            również program, który zostawia Gimpa daleko w tyle, a nie kosztuje x tysięcy,
                            tylko 150 - 300 złotych. Nie przekonuj, że Linux nie nadaje się tylko dla
                            użytkowników o niszowych potrzebach, bo istnieją programy 'dla ludzi', dla
                            których Linux wciąż nie oferuje równoważnej alternatywy. Nie mówię, że jest to
                            jakaś tragedia i skreśla ten system. Szanujmy po prostu zdrowy rozsądek i nie
                            bagatelizujmy jego ograniczeń.
                      • Gość: Marek Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.lodz.mm.pl 23.11.08, 08:28
                        Avira - istnieje na linuksa, ma się dobrze a że jest to jeden z najlepszych
                        antywirusów pod win nie przejmowałbym się bezpieczeństwem komputera.

                        Co do Photoshopa. Działa pod wine (które zresztą bardzo dynamicznie się ostatnio
                        rozwija) bez najmniejszego problemu choć potrzebuje trochę więcej pamięci. CMYK
                        to też żaden problem. A problemem nie jest że coś nie działa a dlaczego Adobe
                        nie chce się wydać tej wersji (tym bardziej że na Maca jest). Z drugiej strony
                        nigdy nic nie wiadomo - od pewnego czasu Adobe zaczyna dostrzegać ten rynek. Nie
                        ma już problemu z Ad. readerem czy flashem - ba, nawet to właśnie pod linuksa
                        powstała pierwsza beta 64bit flasha (bo jest po prostu zapotrzebowanie - słowo
                        klucz w tej dyskusji). Jeżeli jesteś profesjonalnym grafikiem i wydałeś kilka
                        tys. na oprogramowanie to nie jest dla ciebie problemem te kilkaset zł ekstra na
                        licencję - wliczone w koszta można powiedzieć.
    • Gość: Guest 10 alternatyw dla Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 16:09
      Akurat trafiliście w moment kiedy XP wycofują ze sprzedaży... Chyba jakoś w
      styczniu się zakończy sprzedaż, zostanie tylko Vista i czekanie na Windows 7.
      A co do samego artykułu. Świetne porównanie – ale na tym polu to szanse ma
      chyba tylko MacOS bo jego nie trzeba się aż tak uczyć. Niestety (albo stety)
      Windows jest na tyle przejrzysty i łatwy w obsłudze że ciężko będzie go
      pokonać na polu OS użytkowych.
        • Gość: Macho Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 16:18
          Na dzień dzisiejszy Ubuntu prezentuje poziom Windows 98 SE, ale do
          Windy XP jeszcze lata świetlne. Dotyczy to przede wszystkim obsługi
          multimediów w tym sieciowych, gdyż do sypie się najbardziej. Gdyby
          to grało bez zarzutu można by podnieść poziom "uwindowsowienia" do
          poziomu odpowiednika Windy XP. Na razie jednak, jest bryndza.
          • pariah Re: 10 alternatyw dla Windows 22.11.08, 16:39
            czego takie pierdy oplatasz na forum? żeby trollować czy żeby poudawać, że jesteś wybitnym ''userem''?
            pracuję i rozrywkuję na U.8.4 i jestem zadowolony niezmiernie - pożegnałem windozowe stawanie dęba, dęte aktualizacje itp.
            oczywiście jak 'hrabia' sobie życzy pośmigać na najnowszych gierkach albo zassane z sieci filmy obejrzeć - to może być problem lecz pozorny i mały.
            ale spróbuj pogrzebać w windozie to się posypie jak próchno - nad ubu trzeba popracować, żeby całość rozwalić w kawałki - tyle, że to wymaga wiedzy ciut większej niż klikanie w pasjansa na windzie.
            • Gość: -- Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 17:01
              w ubuntu to sie trzeba postarac zeby system zaczal dzialac, szczegolnie w przypadku laptopa

              1)tak, producenci lapkow zwykle nie wspieraja linuksa ale co mnie to obchodzi? praca na maksymalnej janosci matrycy to bol uczu po pol godz., zmiana jasnosci matrycy to dzien szukania po przeroznych forach (anglojezycznych), kompilacje coraz to nowszych super rozwiazan, edytowanie plikow konfiguracyjnych, w koncu sie udaje (moze akurat mnie bo na forach sporo uzytkownikow z akurat innym producentem biosa a prawie tym samym modelem laptopa), teraz tylko napisac prosty skrypt aby to w miare zautomatyzowac

              2) instalacja karty wifi to czesto strasznie trudna sprawa, szukanie jakis pseudodzialajacych sterownikow, konfiguorawnie, szukanie na forach (i znowu: i co z tego, ze producent nei wspiera), finalnie: sprobuj innej dystrybucji bo z Fedora nie bedzie to dzialac, ql

              3) kiepska wydajnosc grafiki 3d (producent nie wspiera), jakies drivery sa ale z wyjadnoscia nie bardzo (co mnie obchodzi, ze producent nie wspiera?)

              4) male aktualizacje? na dzien dobry kilkaset mega aukatualnien (mowie tutaj o ubuntu) + potem tez spore pakiety (nie sprawdzlaem, glowy nie dam ale wydaje sie, ze sporo wiecej sciaganai niz w Win)

              5) mniejsze zuzycie zaosbow? owszem ramu bierze polowe tego co Vista i podobnie jak xp natomiast procesor _zawsze_ pracuje na 20% (na przemian, jeden i 2 rdzen), nie wiem dlaczego, nie mam ochoty na pol dnia szukania na anglojezycznych forach rozwiazania, wkurza mnie, ze laptop sie grzeje, wentylator chodzi (na viscie gdy sie nic nie robi to proc pracuje tylko na 2-3% i laptop jest cichy).

              6) problemy z kodekami: moze i sa od razu z systemem ale kiepsko dzialaja, sporo z filmow ktore probowalem otwierac nie dzialalo, szukaj teraz dzialajacych, instaluj

              sumarum: pod vista/xp jest spokoj, 2 giga ramu do laptopa kosztuje 80 zl wiec mozna jakos przebolec ta jakze strasznei ramozerna viste, ktora smiga przy 3 giga ramu

              masz czas i lubisz sie bawic kompem to mozna i linuksa, jesli chcesz zeby dzialalo to moze jednak windows imho
                • Gość: Macho Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 18:11
                  To i tak masz szczęście. Ja mam laptopa z dopiętym monitorem. Ten cudak Ubuntu
                  podstawia mi ekran logowania w nieakceptowalnej przez monitor rozdzielczości.
                  Muszę usera i password klepać na ślepo, ale jeśli mi się to uda ekran wskakuje
                  na odpowiednią rozdzielczość.
                  Trudno o większy idiotyzm by system w ten sposób uniemożliwiał zalogowanie, a w
                  opcjach nie ma żadnej funkcji która wymusiłaby odpowiedni tryb graficzny w
                  czasie logowania. Nawet Winda jak czuje, że coś się posypało włącza 640x480 co
                  trafi nawet średnioweczny AT'ek.
                • smutas Re: 10 alternatyw dla Windows 23.11.08, 01:51
                  Jak bys mieszal w configach Windows to nie tylko system by sie zawiesil ale tez
                  by juz nigdy nie wstal. A powazniej - zmieniajac koniguracje menagera okienek
                  moze sie cos nie udac, ale mnie osobiscie nawet po bardzo karkolomnych zmianach
                  nie udalo mi sie zawiesic systemu. Udalo mi sie popaprac na tyle, ze X sie na
                  mnie obrazil i nawet mycha sie ruszala... no coz ctrl+alt+bckspace, init 3, vi
                  /etc/Xorg/xorg.conf zmiana przewaznie jednej linijki init 5, stratx i dziala -
                  WSZYSTKIE uslugi nie zwiazane z GUI wciaz dzialaja. Nie ma potrzeby restartu -
                  miodzio. Bo tu tkwi piekno *nixow - budowa modulowa. W Windows calosc jest
                  zaszyta w jadrze wiec i najmniesze problemy z GUI maja wplyw na stabilnosc
                  calego systemu.
              • Gość: Kuba Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.08, 17:27
                1. Regulacja jasności działa mi na Kubuntu 8.10 klawiszami fn+f9, fn+f10 - tak
                samo jak na Windzie.

                2. Tu jest niestety zawsze problem. Na szczęście u mnie Wi-Fi ruszyła bez problemu.

                3. To dlaczego na Wine'ie gry chodzą tak samo wydajnie jak pod XP?

                4. Miałem 70MB po instalacji. Aktualicje są większe niż w Windzie, ale tylko
                dlatego, że aktualizowane są WSZYSTKIE programy, a nie tylko sam sytem.

                5. Nie zauważyłem, żeby komputer chodził mi ciężej pod Linuxem - jedyny problem
                to Flash, który zżera więcej procesora, ale w 10 mocno to usprawnili.

                6. A spróbuj otworzyć DivX'a na świeżej instalacji Windowsa. Powodzenia. A
                Kubuntu ruszył bez problemu. Jedyne z czym jest problem to ze znalezieniem
                jakiegoś fajnego playera.

                "- dziala komus hibernacja na laptopie? ja po kilku dniach walki dalem sobie spokoj"

                Działa.

                Zgadzam się natomiast, że ostatnio zdarzają się zwisy (średnio raz na miesiąc),
                ale liczę, że kolejne aktualizacje załatwią sprawę.
                • Gość: -- Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 17:42
                  gry pod Wine zazwyczaj nie chodza wcale (te ktore testowalem), jesli chodza to chodza mniej wydajnie (poza kilkoma wyjatkami) i wymagaja troche zabawy zeby je uruchomic (patrz specjalne stronki o uruchamianiu aplikacji pod wine, inne ustawienia do kazdej aplikacji)

                  programy chodza albo nie chodza
                  mnie jest potrzebny starszy, 16bitowy program spod win i nie moge go zmusic do dzialania pod linuksem a nie ma on swojego odpowiednika pod linuksem

                  + kolejne problemy: blutuf nie bardzo chce smigac, oprogramowanie gpsa tez nie chce dzialac, gazeta, ktora prenumeruje przez ineternet wymaga programu, ktory dziala tylko pod win + ciagle jakies inne problemy sie pojawiaja

                  po prostu win jest standardem, pod win musi dzialac, pod linuksem moze/powinno itd.
              • Gość: pga Re: 10 alternatyw dla Windows IP: 78.145.174.* 22.11.08, 17:31
                ad.1
                Coraz lepiej Linuks dziala na laptopach. Poza tym zawsze mozna kupic laptop
                firmy ktora lepiej wspiera rozne systemy niz tej ktora ma w d... czesc swoich
                potencjalnych klientow.

                ad.2.
                Zalezy od dystrybucji. Na Ubuntu w znakomitej wiekszosci nie napotkasz
                najmniejszych problemow.

                ad.3.
                Patrz punkt 1. To Ty jests klientem, wybierz sprzet ktory ma
                karte grafiki producenta ktory nie ignoruje Linuksa.
                W windowsie (Vista szczegolnie) tez na tym polu bywaja problemy.

                ad.4.
                A kto Tobie kaze aktualizowac? W a windowsie masz inaczej? W pewnym sensie tak,
                e Linuksie masz aktualizacje wiekszosci oprogramowania, w Windowsie system dba
                jedynie o siebie i to te nie za bardzo. O cala reszte musissz zadbac sam.

                ad.5.
                Mi laptop pracuje jak nic nie robie rowniez na ok 5%, a mam Kubuntu.

                ad.6.
                A w windowsie masz kodeki? Musisz wiedziec jaki zestaw zainstalowac.
                Jak wiesz co zainstalowac na linuksie to dziala rownie dobrze

                Reasumujac - kwestia przyzwyczajen i ewentualnej checi ich zmiany.
                ja mialem problem pare lat temy aby przejsc z Windowsa na Linuksa,
                aktualnie mam problem aby cos w windowsie ustawic jak musze komus w czyms pomoc.

                I jakie grzebanie - jesli juz to czasem przy instalacji a pozniej
                relaks. Z windowsem jest na 100% wiecej problemow ktore nie zawsze dadza sie
                latwiej rozwiazac (jesli wogole).
                • Gość: IAO Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.metronet.pl 22.11.08, 17:47
                  Jasne, świetna argumentacja: kup laptop innej firmy, z inną kartą graficzną, kto ci każe regularnie aktualizować itd. A może po prostu wybierz Windowsa? System nie musi dbać o aktualność programów, bo wszystkie nowe programy same się łączą z internetem podczas pracy i aktualizują. Problemów z kodekami pod Win i Linuxa nawet nie porównuj. W Win wystarczy dowolna paczka all-in-one ściągnięta z dowolnej strony.
                  • Gość: pga Re: 10 alternatyw dla Windows IP: 78.145.174.* 22.11.08, 18:04
                    jak pisalem:
                    ja wybiore zawsze producenta ktory wspiera Linuksa. z aktualizacja programow to
                    roznie bywa, ale na windowsie nigdy nie bedzie to tak wygodne jak na Linuksie. A
                    co do kodekow ja w kilka minut mam to co ty ta paczka all-in-one.
                    A co z wirusami, a co z mozliwosciami dostosowania systemu pod swoje wymagania
                    albo z automatyzacja pewnych zadan. Sa inne rzeczy ktore w windowsie zajmuja
                    mnostwo czasu a w linuksie znacznie mniej albo wcale...
                    Powiem jeszcze raz windows to przyzwyczajenia albo koniecznosc (znacznie rzadziej).

                    Poza tym wolalbym aby moje pieniadze jako podatnika nie byly wydawane na
                    licencje systemu MS lecz np. na polepszenie kontaktu
                    z urzendami przez internet. A aplikacje dla administracji nie musza
                    byc wcale pisane pod Windowsa.
                        • Gość: pga Re: 10 alternatyw dla Windows IP: 78.145.174.* 22.11.08, 18:26
                          jakie meczyli, o czym ty czlowieku piszesz?
                          Urzednicy maja uzywac programow ktore zostaly im zainstalowane i nie wazne co za
                          system maja (aktualnie czesto w urzedach spotkasz panie ktore mecza sie z
                          aplikacjami napisanymi jeszcze dla DOS i pisza jednym palcem - to jest meczenie
                          sie).
                          Oprogramowanie ma byc niezawodne i intuicyjne.
                          Czy ty sie meczysz z bankomatem? - wiekszosc z nich nie bazuje bynajmniej nie na
                          Windowsach...
                          Z MacOS, iPhonem tez sie ludzie za bardzo nie mecza a w srodku siedzi
                          system z rodziny *nix.

                          Armia amerykanska ma calkowicie przejsc na Linuksa - przede wszystkim dlatego ze
                          beda calkowicie od niekogo niezalezni, zaoszczedza na licencjach i zyskjaja na
                          stabilnosci.
                            • Gość: pga Re: 10 alternatyw dla Windows IP: 78.145.174.* 22.11.08, 18:56
                              wszelkiej masci *nixy. Firmy ktore produkuja ATM dbaja o niezawodnosc
                              oprogramowania i nie pakuja tam niestabilnych systemow.
                              Choc owszem sa i bankomanty bazujace na windowsach.

                              Generalnie systemy wbudowane sa coraz skuteczniej opanowywane przez Linuksa i
                              jest mnostwo urzadzen w ktorych jest Linux - dlatego bo
                              ma male wymagania sprzetowe, dlatego ze z latwoscia mozna go dostosowac do
                              potrzeb i ze jest niezawodny. Poza tym nie trzeba kupowac licencji i mozna go
                              skompilowac na wiele platform sprzetowych.
                              • Gość: Andy Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.acn.waw.pl 22.11.08, 21:07
                                > wszelkiej masci *nixy. Firmy ktore produkuja ATM dbaja o
                                > niezawodnosc oprogramowania i nie pakuja tam niestabilnych
                                > systemow.

                                Np które? NCR, Wincor Nixdorf, Diebold i pozostali mniejsi stosuja Windows XP,
                                Windows Embedded albo Windows CE.NET. To o jakich producentach bankomatów piszesz?

                                > Generalnie systemy wbudowane sa coraz skuteczniej opanowywane
                                > przez Linuksa i jest mnostwo urzadzen w ktorych jest Linux -
                                > dlatego bo ma male wymagania sprzetowe, dlatego ze z latwoscia
                                > mozna go dostosowac do potrzeb i ze jest niezawodny. Poza tym nie
                                > trzeba kupowac licencji i mozna go skompilowac na wiele platform
                                > sprzetowych.

                                Akurat w przypadku bankomatów jest zupełnie inaczej - nie wiem w ogóle skąd
                                wytrzasnąłeś takie rewelacje???
                              • Gość: ATMserv Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 22:45
                                > wszelkiej masci *nixy. Firmy ktore produkuja ATM dbaja o niezawodnosc
                                > oprogramowania i nie pakuja tam niestabilnych systemow.
                                > Choc owszem sa i bankomanty bazujace na windowsach.

                                Tak - są i to zdecydowana większość. Mało kto stosuje tu linuxa ze względów
                                licencyjnych, ze względu na poufności danych i parę innych rzeczy. Nie pisz o
                                czymś o czym nie masz zielonego pojęcia bo się ośmieszasz.
                      • Gość: pga Re: 10 alternatyw dla Windows IP: 78.145.174.* 22.11.08, 21:04
                        bzdury kolego piszesz - wykorzystuje ten system na codzien do pracy
                        od dobrych kilku lat i akurat w moim przypadku linuks posiada pewne cechy
                        ktorych nie posada windows a sa one dla mnie dosc istotne.

                        I nie byl to zaden wybor ktory sobie musze jakos uzasadniac. Aktualnie zmieniam
                        Windowsa na ktorym pracuje moja zona na MacOS (ten komputer sluzy to aplikacji
                        graficznych) i tym sposobem Windows w bedzie uzywany baaardzo sporadycznie.

                        W brazny IT siedze prawie 20 lat - to dostatecznie dlugo aby podejmowac swiadome
                        decyzje. Nie uzywam windowsa bo nie jest mi
                        on potrzebny ani do pracy ani poza nia.
                    • Gość: IAO Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.metronet.pl 22.11.08, 20:16
                      Jasne, że na Windowsie nie jest tak wygodnie z aktualizacją programów, bo ten
                      system jest w kwestii dostępności oprogramowania bezkonkurencyjny i nie ma siły,
                      żeby to system integrował się z każdym softem, a nie na odwrót. Nie bardzo
                      rozumiem tylko, o czym tu dyskutować. Każdy program sam się aktualizuje w sposób
                      i z częstotliwością specjalnie do niego dostosowaną. Nie widzę tu nawet sensu
                      dywagować o wygodzie, bo różnice są dla użytkownika pomijalne. Po prostu oba
                      sposoby są dostatecznie wygodne.
                      To, o czym piszesz, to prawda. Głupotą jest twierdzić, że Linux nie ma zalet i
                      ja tak nie twierdzę. Głupotą jest również twierdzenie, że Windows jest
                      jednoznacznie gorszy, bo w pewnych, bardzo istotnych dla wielu użytkowników
                      obszarach, jest najlepszy. Linux nie nadaje się dla graczy, nie nadaje się dla
                      osób trochę poważniej zajmujących się grafiką komputerową czy tworzeniem muzyki.
                      • Gość: pga Re: 10 alternatyw dla Windows IP: 78.145.174.* 22.11.08, 21:11
                        W Linuksie system nie integruje sie wcale ze softem - to kwestia sposobu
                        dystrybucji _dziesiatek tysiecy_ pakietow oprogramowania a nie jakiejkolwiek
                        integracji.

                        Jesli chodzi o grafike komputerowa to zalezy co masz na mysli. DTP i publikacje
                        pod druk - owszem, bedzie problem, tu polecam MacOS a nie Windows. Jesli chodzi
                        zas o animacje to troche komercyjnego oprogramowania jest na Linuksa (np. Maya)
                        • Gość: IAO Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.metronet.pl 22.11.08, 22:29
                          Miałem na myśli system dystrybucji aktualizacji, a nie rzeczywistą integrację.

                          Po co mam być skazany na to, co jest (np. Mayę) skoro mogę mieć, co chcę i co
                          dokładnie jest mi potrzebne lub nie odcinać się od czegoś, co będzie mi
                          potrzebne w przyszłości. W narzędzie pracy się inwestuje. Parę stówek na Windows
                          to nie problem, gdy ryzyko z ich niewydania jest całkiem poważniejsze.

                          Sugerowanie, że MacOS jest do DTP lepszy niż Windows to nieporozumienie.
                          Oczywiście DTP można robić na Macu, znam taką firmę, ale o czym my mówimy, skoro
                          np. z podstawowymi produktami Corela jest problem.
              • von.g Re: 10 alternatyw dla Windows 22.11.08, 21:35
                Ja dłoogo szukałem lapka ,żeby nie płacić haraczu. Kupiłem Benq s41 i
                zainstalowalem ubuntu 8.04 , działa ,bez zarzutu w 100% odrazu po instalacji.
                WIFI też. Procek też pracuje na 4-5% . Wpisz TOP i zobacz co Ci tam pracuje i
                ile faktycznie proca zużywasz.
          • Gość: Lab Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.11.08, 16:39
            Nie wiesz o czym piszesz, kilka minut i ubuntu moze wygladac o wiele lepiej niz
            Vista przy uzyciu malutkiej czesci zasobow, ktore Vista potrzebuje. Wyglad
            poczatkowy ma byc prosty i tyle. Jesli posadzisz przy komputerze osobe, ktora w
            zyciu nie widziala komuptera, jestem przekonany, ze linux bedzie latwiejszy dla
            niej w uzyciu. Multimedia sieciowe? Uzywam ubuntu i wszystko dziala, filmy,
            flash itd.

            I jeszcze jedno, Mac OS nie jest zadna alternatywa, bo po pierwsze kosztuje
            wiecej, po drugie i najwazniejsze, mozna go uzywac tylko na komputerach apple.
            Miedzy polityka Apple i Microsoft jest wiecej podobienst anizeli roznic, tylko
            Apple ma lepszy PR.
              • Gość: Zadowolony Re: 10 alternatyw dla Windows IP: *.chello.pl 22.11.08, 20:44
                Macho:

                "Porównywanie Ubuntu do Visty nie ma sensu. Ciągle najpopularniejszą wersją
                Windy jest XP, które znakomita większość problemów Visty nie dotyczy"

                Masz co porównywać bo XP odchodzi do lamusa - nawet jak neofici i prorocy
                zwiazani z XP sie oburzą - to jest powolny koniec tego systemu. Za 3 lata to
                będzie takie win 95 czy 98. Krotko: to se ne wrati.

                Teraz walka trwa o dalszy rzad dusz czyli nowych nabywcow komuterów. A ci łykaja
                Vistę bo muszą.

                Piszę z Ubuntu 8.04 i dla kogos, kto nie chce dawać kasy za sytem, programy
                wideo z kodekami, pakiet biurowy, program do faktur, i wiele innych wydatków
                które wiążą się z "uczciwym" korzystaniem z kompa to polecam.

                Reszta niech sie głowi co ściągnąć z torrenta by obejrzeć płytkę z filmem,
                kupioną w piątek w Dzienniku, czy wystawić fakturę.

                Mi wystarcza by to wszystko mieć i nie zapłaciłem złotówki. A siedziałem przed
                kompem tyle co spędziłbym mając Windowsa i wydając około 3 tysięcy.

                Na tym polega różnica. Tu trzeba siedzić i szukać w necie i tam. W jednym za
                darmo w innym placąc kartą.
          • Gość: ziom Ubuntu poziom Wind 98? IP: 192.38.69.* 22.11.08, 16:44
            Ubuntu poziom Wind 98? W jakim sensie? Nie wiem czy zauwazyles, ale kolejne
            Windowsy maja coraz wiecej cech Unixa. Unixa to dla mnie jedyny powazny system
            opracyjny. Rozwijany kilkadziesiat lat i do bolu stabilny. To co robi Microsoft
            to wywazanie otwartych drzwi. Jedyne co robi Microsoft, to dodaje fajerwerki w
            graficznym interfejsie uzytkownika. W warstwie logicznej - kopiuje rozwiaznia
            Unixa. Z reszta Microsoft sam robil swojego Unixa - Xenixa. W tym sensie MacOS
            jest zbudowany wedlug madrzejszego modelu -mamy Unixa (NeXT i BSD) i dokladamy
            do niego wypasiony iunterfejs graficzny. Apple zabezpiecza sie tez przed
            narzekaniami userow, ze nie ma sterownikow oferujac scisle zedfiniowana
            platforme sprzetowa.