Każdy z nas zasługuje na więcej, więc wzięłam życie w swoje ręce. Mam na imię Vanessa. Mieszkam na Pradze. Miesiąc temu stuknęło mi 25 lat.
Ale ten czas leci, co? A ja wciąż sama! To znaczy trafiały się miłostki i romanse, ale wszystko mijało równie szybko, jak się zaczynało.
Gdy patrzę na moje koleżanki z osiedla, to normalnie myślę, że ja to chyba pochodzę z jakiejś innej planety! Jedne mają mężów, dzieci, rodziny, inne - chłopaków wożących je beemkami po mieście. A ja?
Rano do pracy. Siedzę w sklepie z kosmetykami i nudzę się za ladą. No, czasem przyjdzie jakiś fajny facet, ale na ogół zajęty, bo szuka fajnego prezentu dla swojej panny. I głupio się z takim umówić, nie? A ja w końcu mam zasady!
No ale jak napisałam na początku - czas wziąć życie w swoje ręce. Zabrałam się więc za szukanie mężczyzny mojego życia. Mówię Wam, naprawdę!