Dodaj do ulubionych

Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza

IP: 75.159.114.* 13.06.09, 20:24
Witamy w grupie wsparcia dla graczy, Możecie tutaj się podzielić swoimi
największymi porażkami. Może nie grałeś w jakiś tytuł, nie przeszedłeś go albo
przeszedłeś na kodach. Wyduś to z siebie badzie ci lepiej. Uczestników sesji
prosi się o wyrozumiałość i wsparcie.<br />
To ja może zacznę nazywam się Ja big_grin i ...<br />
<br />
nigdy nie przeszedłem pierwszego Prince of Persia <br />
Wstydzę się tego gdyż jestem sporym fanem serii a ta gra zabiera tylko co
najwyżej godzinę do przejścia. Do tego miałem wiele sposobności na granie w
tą grę. Wpierw jeszcze na czarno-żółtym monitorze później już na kolorowym a
nawet na pegazusie. Niby mógł bym ją przejść teraz ale jakoś nie mogę się
zmotywować. No już wyrzuciłem to z siebie teraz wasza kolej.
Obserwuj wątek
    • zycie_is_simple wstyd 13.06.09, 21:13
      wstydliwy sekret gracza? mam dwa kompy (lapek i stacjonarny). Posiadam
      większość nowości które wychodzą. Wiem bardzo dużo o różnych grach.

      Gdzie ta porażka i wstyd?
      Nic mi na kompa nie pójdzie.. (GTA San Andreas się tnie)

      Zbieram na nowego kompa <miseczka>
      • han_solo_79 Re: wstyd 14.06.09, 00:13
        Khm, skorzystałem parę z pomocy trainerów - w R6:Las Vegas (na przedostatniej
        misji był jakiś komputer do shakowania, po 30 próbach - cały czas mi go
        niszczyli - dałem sobie spokój), w GRAWie 2 (tu z kolei poległem na tych dwóch
        śmigłowcach), w Stalkerze (dałem mu na przyspieszenie, ale gry i tak to nie
        uratowało) , no i kiedyś pamiętam robiłem szachermacher z sejwami w OFP
        (alt-tab, robiłem backup starego sejwa, w grze zapisywałem nowego).
        • Gość: Kavon Re: wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 13:46
          Han, nie wstydź się, ja w OFP robiłem to samo smile Dzięki temu w ogóle skończyłem
          grę i nieźle się bawiłem.
    • mathiuss Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza 14.06.09, 12:15
      Nie gralem w Kotory. Wiem ze to wstyd, ale jestem uczulony na swiat GW.
      • Gość: Sulpicjusz Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.aster.pl 14.06.09, 13:19
        Nie lubię Bioshocka. Wiem, wstyd, bo obiektywnie rzecz biorąc gra oryginalna pod
        względem artystycznym i fabularnym, zdobyła mnóstwo różnych nagród,
        entuzjastycznych recenzji. Niby powinna zachwycać, a mnie ni diabła nie zachwyca.
        Próbowałem kilka razy się do niej przekonać, ale niestety smile
        • Gość: slawek73 Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 08:33
          żaden wstyd, ja też go nie lubię, zrecznościowy fps i tyle. Nawet fabuła mnie nie kręci
          gdy po raz tysięczny muszę strzelać do klona pielęgniarki wink
          i przyznam sie do jeszcze jednej rzeczy - nie lubię Tormenta. I Fallouta. Niby
          przeszedłem, ale nie podobały mi się te gry.
          Dooma 3 przeszedłem na kodach ......ufff wyrzuciłem to z siebie.
          • william_dr Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza 18.06.09, 10:53
            Dziewczynę, z która spędziłem 2 lata życia, poznałem na necie grając z nią w...
            World of Warcraft tongue_out

            Oj co ja pierdziele, wcale mi nie wstyd big_grin czyli zajechałem spamem big_grin
    • Gość: o Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.platan.pl 16.06.09, 08:19
      nie grałem w kotory no i GTA IV to dla mnie straszny syf. Przeszedłem ponad pol
      gry przy czym ostatnie kilka godzin grania grałem ze wstrętem
      • mathiuss Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza 16.06.09, 11:42
        Ze Gta4 to syf to zaden wstyd, ino prawdy wyjawienie wink
      • Gość: furio123 Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 20:02
        ja nie gralem w kotory a nawet nie wiem co to za gra cry
    • szczqcz Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza 16.06.09, 11:57
      Jestem wielkim fanem Finali, ale nie przeszedłem VII.
      Nie mogłem więc zapłakać po Aeris.
    • Gość: Gość Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 13:22
      Jestem wielkim fanem thiefa, a nigdy nie przeszedłem 3 części do końca bo się
      boję, że zakończenie nie będzie takie jak oczekuje.
      • zycie_is_simple Wstyd drugi 16.06.09, 19:02

        Nie grałem w tibie. Chciałem kiedyś nawet zobaczyć jak w to się gra, że tak
        wszyscy narzekają, ale nawet mi nie poszła..
        • Gość: slawek73 Re: Wstyd drugi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 09:37
          tym to sie raczej chwalic powinieneś wink
      • Gość: Lee Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 14:08
        Nie grałem w Buldurs Gate, Diablo, Fallaout, Thiefa i coś jeszcze ale nie
        pamiętam, uważam się za fana RPG'ów a przeszedłem tylko Gothica 1 który jest
        moją ulubioną grą ale nie ukończylem dwójki i trójki crying Czekam z
        niecerpiliwością na Bioshocka 2 a jedynka na kompie czeka do przejśca ale mi się
        nie chce ;/
        Lubie simsy ale nie wstydzę się tego bo nie jestem bez przesady takim fanem.
    • Gość: whoever Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.acn.waw.pl 17.06.09, 11:35
      A ja sie wstydze, bo mam obecnie zainstalowane na dysku: Homeworld 2, Wiedzmina,
      Warhammer:Mark of Chaos, Company of Heroes, Mass Effect, FEAR;Perseus
      Mandate...każda rozpoczęta i niedokończona...

      A wszystko przez to, że łupię non stop w QuakeLive ; )
    • Gość: ingh Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.t4.ds.pwr.wroc.pl 18.06.09, 13:04
      nigdy nie gralem w Baldura, zadnego z Falloutow czy Diablo, ani tez Planscape'a
      .. Dungeon Keeper tez jest mi obcy ... moze to z faktu, ze pozno dorobilem sie
      peceta ... nie mniej wiem ze to pozycje kultowe, ktore i tak mnie nigdy nie
      porwaly chociaz zaczynalem ...

      aa - i nie lubie starfracta ...

      z drugiej jednak strony wstyd mi za tych ktorzy nie znaja mafii tudziez
      bioshocka [nic innego nie przychodzi mi do glowy na tym poziomie] -
      artystycznych majstersztykow w naszej branzy ...
      • Gość: ingh Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.t4.ds.pwr.wroc.pl 18.06.09, 13:05
        * starcrafta big_grin
    • nessie-jp Diablo II -- LOD 18.06.09, 17:41
      Nie udało mi się nigdy zakatrupić Baala (devil) na poziomie Hell po patchu
      1.10. Nie to nawet, żebym nie zdołała, bo nigdy nie podjęłam próby
    • Gość: lolson wstydliwe to nie było IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.06.09, 20:00
      ale wg. mojej matuli zapewne powinno:
      pewnego razu gdy byłem u kumpla zadzwoniła na jego domowy (wtedy nie było komórek a już napewno nie wśród dzieciarni ze szkół podstawowych) matula żebym wracał i się wytłumaczył bo znalazła gołe baby u mnie na komputerze. za cholerę nie wiedziałem o co jej chodzi toteż pognałem do domu naprędce, niesiony czystą ciekawością.
      okazało się że zajrzała do folderu, którego zawartością były printscreeny z gier. te feralne pochodziły z shogo:mad.
      i wiecie, na kilku z nich zdarzyło się że były automaty z napojami, oteksturowane w jakąś mangową panienkę. chyba w stroju kąpielowym.

      • Gość: :O Najbardziej wstydliwy sekret jako gracza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 22:19
        Do każdej gry jaką mam szukam złowieszczych czitów surprised
    • Gość: dexter Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 18.06.09, 23:09
      Ja przeszedłem GTA IV, i nie zrozumiałem głównego wątku fabularnego bo jestem za cienki
      z angielskiego. Miło?sciana
      • Gość: ziomkiewicz Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 11:59
        To jest wstydliwy sekret już nie tylko jako gracza, ale jako człowieka w ogóle...
        • Gość: blase Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.09, 13:25
          ale z ciebie frajer. Chłopak jest Polakiem to zna polski. Nieznajomość języka
          obcego, jeśli się nigdzie nie wyjeżdża nie jest żadnym wstydem.
          • Gość: ziomkiewicz Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 19:38
            Nieznajomość żadnego języka obcego to czysta ignorancja. Tym bardziej tak
            powszechnego i łatwego, jak angielski.
            Ale nie narzekam, bo są tacy, co nawet po polsku poprawnie mówić (ani pisać) nie
            potrafią.
    • Gość: ToKu Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 11:54
      GTA to moim zdaniem jedna z najlepszych serii w historii.

      1) A ja, lamer jeden w San Andreas jesem na 4 misje od końca zacięty (znudziła
      mnie i jakoś nie mam serca wrócić, ale cały czas mam zainstalowaną z myślą, że
      jeszcze się spotkamy, to już dobre 2 - 3 lata będą).

      2) Dużo gram w strategie i czasem loaduję, żeby zmienić katastrofalne decyzje
      podjęte wcześniej (jak już się okaże, że są katastrofalne). Nie zawsze, czasem
      przegrywam z honorem, ale jednak często.

      3) Dużo gram też w symulatory, nigdy na pełnym realizmie (brak widoków z
      zewnątrz kasuje mi ponad połowę frajdy z gry)

      Więcej grzechów nie pamiętam, proszę o pokutę, naukę i rozgrzeszenie smirk
    • Gość: maciej Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.48.115.46.ltv.pl 19.06.09, 12:09
      Uzależniłem się kiedyś od WoW... i wydałem na niego sporo pieniążków ;P
    • Gość: GraczGTA Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.smsiarkowiec.pl 19.06.09, 12:37
      Bardzo lubie serie GTA - grałem chyba w kazda czesc ale
      żadnej nie przeszedłem tongue_out choć kolegom mowie ze tak

      innym sekretem jest to ze w szkole byl taki okres ze nasmiewalismy sie z
      kumplami z ludzi grajacych w tibie a ja sekretnie w domu w nia wtedy gralem sciana
      • han_solo_79 Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza 19.06.09, 14:05
        Wstydem to co konkretnie ma być? Granie w Tibię po cichu? Czy raczej nie
        przeciwstawienie się grupie w imię jakiegoś szkolnego zachowania stadnego.
        • Gość: MNBV Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: 89.167.20.* 19.06.09, 18:14
          Lubie the sims-.-' Jestem dziewczyną a i tak mi wstyd. I jestem beznadziejna w
          strzelanki.
    • Gość: v2 Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.dsl.dynamic.simnet.is 21.06.09, 16:55
      czytam to na ps3.
    • Gość: Ender Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.devs.futuro.pl 21.06.09, 17:48
      nie lubie klasycznych rpg, ale w sumie mi nie wstydtongue_out. posiadanie kilku postaci,
      do ktorych nie sposob sie przywiazac, tony tekstu w nieciekawej oprawie, leniwa
      rozgrywka, to wszystko nie pozwala mi sie wczuc w klimat. fallout, baldur,
      torment, a nawet oblivion, nie chce mi sie po prostu w nie grac, mimo, ze po 3
      razy zaczynalem. za to pozniejsze rpgi bioware (kotor, jade i me) przeszedlem z
      przyjemnoscia.
      nie lubie crysisa (przestalem w ok 1/3), uwazam go za gorszego od far cry, mimo,
      ze jego tez przeszedlem bez emocji i ostatni chapter z kodami.
      lubie gry liniowe. bo sa szybsze. dlatego strasznie sie zawiodlem na stalkerze.
    • Gość: Q Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: 77.236.0.* 21.06.09, 19:13
      Nie jestem pewien, czy to aż tak wstydliwe, ale nie grałem nigdy w żadną strzelankę czy
      RPG. Nudzą mnie tego typu gry. Za to jestem wielkim fanem gier z serii EU oraz serii The
      Sims.
      • crank127 Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza 21.06.09, 20:04
        Też grałem w Tibie, ale dla mnie to raczej nie wstyd, tylko smutna przygoda dla
        mojego życia... chociaż i tak miło wspominam te 18h codziennie siedzenia przed
        kompem i skillowania. myślę, że nadal jestem uzależniony, ale jakoś się
        powstrzymujętongue_out


        najbardziej wstydliwy sekret?

        1. Nigdy nie przeszedłem Gothica I chociaż kumplom mówiłem, że tak... w pewnym
        momencie gry wykorzystując niedociągnięcie gry, przeszedłem przez zamkniętą
        bramę. Wykonałem tam wszystko co miałem wykonać, a w drodze powrotnej już nie
        miałem możliwości, żeby przejść znowu przez tą zamkniętą bramę..... poprzedni
        save był sprzed 30h więc dałem sobie spokój tongue_out

        2. Lubię The Sims. Nawet w chwili obecnej pogrywam momentami w 3. Gra nudna jak
        cholera, ale mam sentyment, bo to chyba pierwsza gra na PC w jaką w życiu
        grałem- tłukliśmy w to u kumpla po parę godzin dziennie jak mieliśmy po 10 lat tongue_outP
        • strachster Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza 22.06.09, 00:43
          Autentycznie sie przestraszylem System Shock 2(jakies 4 moze juz nawet 5 lat
          temu) i na jakis miesiac nawet wtedy do niego nie zagladalem.
          • Gość: unk1nd Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.ip.netia.com.pl 22.06.09, 12:29
            ugh...

            nie przeszedłem dead space bo się... bałem.
    • Gość: Ploosiel Re: Najbardziej wsydliwy sekret jako gracza IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.09, 11:52
      Przez długi czas zagrywałem się w OGame. Kiedyś czatowałem przed komputerem 37
      godzin na czyjąś flotę, by wykręcić kilkutysięczne ST. Innym razem,
      odprowadzając koleżankę, która mi się podobała, przypomniałem sobie o
      powracającym właśnie FS'ie. Wymówiłem się czymś i pognałem prędko do własnego
      mieszkania. Na usprawiedliwienie mam tylko, że koleżanka była od dawna "zajęta" uncertain.

      Grając w singla, oszukuję komputer. Robię wszystko, co możliwe, by ułatwić sobie
      grę, a czego mogli nie przewidzieć twórcy. Niszczę budynki, z których mają się
      wyłaniać jednostki przeciwnika, by oblegać me pozycje przez 30 minut. Po czym
      czekam ~20 minut na pustej mapce, aż misja zostanie zaliczona. Prowadzę walki w
      cRPG-ach przy miejscach zmiany lokacji, wiedząc, że AI za mną nie podąży, jeśli
      przegrywając ucieknę. Omijam (jeśli się da) triggery, prowadzące do pewnych
      zdarzeń, następnie przygotowuję się na przewidywany przeze mnie rozwój sytuacji,
      po czym dopiero uruchamiam trigger. Mógłbym wymieniać i wymieniać.

      Nie nabyłem skilla w żadnym z shooterów sieciowych, w które grałem, choć jeden
      tytuł "męczyłem" pięć lat, a drugi dwa. Cienkie accuracy tłumaczyłem zawsze grą
      zespołową i skoncentrowaniem na wykonaniu objectivów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka