Sezon zaczęty

28.02.10, 13:03
byłam sobie na Wsi i ciachałam jabłonie.

Śniegu pod drzewami po kostki, a na patelni po pół łydki, ciekawe. Bałwan, ten
słoniopodobny, znikł, tylko kapelutek po nim został. Strat na razie nie
stwierdzono. Hortensje pod okrywami mają malutkie listki i to mnie trochę
niepokoi. Sąsiadka jest głupią pindą. Horpyno, z 40 sadzonek złotlinów część
przyjęła się na pewno, jedna ma liść :)
    • se_nka0 Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 13:30
      Sąsiadka rozumiem, że przezimowała bez szkód własnych ;):D
      • yoma Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 17:15
        Taaaaa... jedna z jej pięćdziesięciu rozwalajacych się szop zapadła się zdaje
        się bardziej.
        • horpyna4 Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 17:39

          Aaaa... znaczy, sąsiadka zapewnia ładne widoki?
          • andziaos Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 17:46
            A propos widoków -
            U mojego "ulubionego" sąsiada stoi szkielet szklarni - większość
            szyb powybijana, sąsiad trzyma tam graty i badziewie - a wszystko to
            50 cm od dzielącej nas siatki :(
            Jedyne pociecha z tego straszydła, to że sikory i wróble sobie zimą
            tam mieszkają.
            • horpyna4 Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 18:22

              Posadź przy tej siatce milin, za kilka lat sąsiad będzie miał
              szkielet poprzerastany milinem. Od swojej strony oczywiście mocno
              przycinaj i udawaj, że nie masz z tym nic wspólnego.

              Możesz też wsiać sąsiadowi trochę chmielu koło tej ruiny...
              • andziaos Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 18:54
                Milin rośnie obok - na razie wspina się po jabłonce - rzeczywiście
                łatwo dałby radę ale nic z tego.
                Przez kilka lat na siatce był bluszcz - piękny zielony płot, dbałam
                o niego i chuchałam. Aż sąsiad stwierdził, że to jego siatka i nic
                nie będzie mu się po tej siatce piąć (no a poza tym nie widzi co się
                u nas dzieje;). Pewnego dnia po prostu - bez uprzedzenia - pociął
                ten cały bluszcz na drobny mak i otworzył mi widok na tę
                rupieciarnię. Nie przeszkadzają mu pokrzywy do pasa rosnące tuż za
                jego siatką ale bluszcz mu wadził - nawet nie mogłam protestsować,
                bo siatka jest jego, fakt.
                W rezultacie wzdłuż siatki został postawiony płot - nie jest piękny
                ale lepszy niż ten widok. A rupieciarnię widać znad płotu - to to
                konstrukcja na jakieś 4 metry.
                Latem milej, bo wszystko obrasta jakimś badziewiem co ma owoce
                podobne do małych ogórków ale z kolcami :)
                A z takich - pnących jednorocznych będę siać Minę - podobno szybko
                rośnie :)
                • horpyna4 Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 19:17

                  Stary milin ma bardzo długie poziome korzenie. Wybija z nich w
                  dużych odległościach od rośliny matecznej. Jest więc szansa, że
                  wybije mu w środku rupieciarni nie tykając po drodze siatki. I może
                  sobie podcinać skolko ugodno. Nie nadąży.
                  • andziaos Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 19:23
                    horpyna4 napisała:

                    > Stary milin ma bardzo długie poziome korzenie. Wybija z nich w
                    > dużych odległościach od rośliny matecznej.

                    Tego nie wiedziałam :)

                    Jest więc szansa, że wybije mu w środku rupieciarni nie tykając po
                    drodze siatki. I może sobie podcinać skolko ugodno. Nie nadąży.
                    To posadzę bliżej płotu dziecko starego ;) dzięki
                    • yoma Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 20:05
                      Sumaków mu jeszcze wpuść. Hm, może to niegłupi pomysł?

                      Moja piiiii... sąsiadka oprócz 50 szop ma jeszcze 4 stare wygódki. A cały
                      badziew, który nie mieści się w szopach, wala się po terenie.

                      Nic to, płot też będę robić nowy, to czegoś nasadzę.
                      • andziaos Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 21:08
                        yoma napisała:

                        > Sumaków mu jeszcze wpuść. Hm, może to niegłupi pomysł?
                        O tak, - sumakiem go i jeszcze dorzucę tawlinę jarzębolistną, a
                        co ;)

                        Moja piiiii... sąsiadka oprócz 50 szop ma jeszcze 4 stare wygódki.
                        ????????
                        "Domki z serduszkiem" mają swój specyficzny urok ale 4 to przegięcie.

                        • yoma Re: Sezon zaczęty 01.03.10, 15:14
                          > ????????

                          No co poradzę, ma. Widocznie po każdorazowym zapełnieniu starej kopali nową, nie
                          likwidując poprzedniej...

                          Tawliny bardzo lubię :)
            • berita Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 23:17
              Też mam niestety takich sąsiadów, ale oni urządzili sobie pod płotem wysypisko
              śmieci :[[[ Leża tam jakieś stare fotele, wiadra, buty tam widziałam i w ogóle
              ta hałda ma koło 2,5 m wysokości. A siatka grodząca koło 0,5 m wysokości :(((
              Cały czas zastanawiam się czym mam się odgrodzić od tych "widoczków"...
              • yoma Re: Sezon zaczęty 01.03.10, 15:16
                To już jest nas trzy, co trzy głowy to nie jedna...

                Ja chyba jednak zrobię, z jękiem, lity płot, zwłąszcza że piiii.... lata ze swoim.
    • lellapolella Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 13:35
      tak, pod drzewami topi się wyraźnie szybciej:)Zawieszam akcję odśnieżania
      ogrodu, wczoraj tak się przyłożyłam, że dziś chodzę pogięta jak dzwonnik z Notre
      Dame, z seksownym paprykowym plastrem tam, gdzie się plecy kończą.

    • horpyna4 Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 16:25

      One się zwykle przyjmują, to chwast. A jeżeli nawet coś wypadło, to
      reszta rozrośnie się jak perz: też kłącza idą poziomo.
    • yoma Re: Sezon zaczęty 28.02.10, 20:19
      Jeszcze w polu tyle śniegu
      i rabata mrozem ścięta
      ale hebe już na brzegu
      rośnie śliczna, uśmiechnięta :)
      yfrog.com/elp1000417rj
      złotlin
      yfrog.com/6fp1000421dj
    • doroteja_z_brzozy nowy sezon a sąsiadki jak pindy tak pindy ;-) 28.02.10, 21:07
      yomo, juz tak chyba musi być, że sąsiedzi to pindziarze: flejtuchy i
      gupole. Ja mam w bliskości jednych, ale takich, co robio
      za wielu.

      Sezon zdecydowanie rozpoczęty: śnieg to tylko małe łachy przy
      płocie, reszta już bez: dziś została przeprowadzona inwentaryzacja:
      nie ma strat! maluchy trochę przygięte do ziemi,ale nie jakoś
      masakrycznie.
      I niespodzianka: w październiku kupiłam w Obim dwa kloniki palmowe
      tyci tyci (przecenione, po 3,90 sztuka) wyglądające na chwasty
      bardziej niż na elegenckie egzotyka. Kupiłam ot tak zmyślą,
      ze pewnie nie dadzą rady. I,o dziwo, są, oba! mają się dobrze, po 15
      cm, proste, szyje do góry, bałamutnie gapią się na starszych
      roślinnych sąsiadów obok siebie. nic im nie przemarzło.
      Grabienie trawy i obserwacja mchów, mam parę ładnych gatunków i
      bardzo je szanuję. takiej zieleni jak mchy nie da żadna trawa
      (w Polsce). ;-)
      • yoma Re: nowy sezon a sąsiadki jak pindy tak pindy ;-) 01.03.10, 15:20
        Super, gratuluję :) I zdecydowanie popieram pogląd co do mchów. Też mam parę
        ładnych gatunków, różnorodność biologiczna jak w puszczy amazońskiej.

        Co do sąsiadki, samą flejowatość bym zniosła, ale niech się nie rozprzestrzenia
        na moje...
        • lellapolella Re: nowy sezon a sąsiadki jak pindy tak pindy ;-) 01.03.10, 20:14
          ja wam, dziewczyny współczuję, moje zakały graniczą tylko z żywopłotem, bliżej
          mam normalsów:)Na wiosnę wyciągnę dwa wory śmieci z żywopłotu, sprawdzę
          zabezpieczenia antykurowe i po sprawie.Już tych puszek po piwie co wpadają od
          strony drogi nie liczę- muszą leżeć, bo podtrzymują równowagę w przyrodzie. Jak
          sprzątnę jedną, zaraz wrzucą drugą, a gdy nie ruszam- brak ruchu. Jesienią
          ograniczałam się do eksponowania tej jednej i dali spokój.
          • yoma Re: nowy sezon a sąsiadki jak pindy tak pindy ;-) 02.03.10, 10:38
            Heh, to tak jak ja...
Pełna wersja