Dodaj do ulubionych

problem z drzewkiem szczęścia

17.03.10, 12:39
witam, ponieważ ogrodniczka ze mnie od siedmiu boleści, więc chciałam
się Was poradzić co się może dziać z moim drzewkiem szczęścia.
Stoi sobie na parapecie, ma wys. 27cm w donicy o średnicy 16cm.
Od ok. roku łodygi jakby wydłużyły się (nie jakby, bo przecież kwiat
urósł;-))a liście zaczynają się od połowy wysokości. Wcześniej był
taki ładny gęsty i liście rosły od samego dołu. Poza tym często są
jasnozielone, żółte i odpadają- czy to za mało wody, czy za dużo?
Moja babcia zasugerowała, że ma za małą doniczkę, może w tym problem?
teraz przy okazji wiosny mogę przesadzić i zmienić doniczkę.
Obserwuj wątek
    • iskierka.95 Re: problem z drzewkiem szczęścia 17.03.10, 13:00
      Przede wszystkim napisz, jaka to dokładnie roślina. Pod nazwą 'drzewko szczęścia' kryje się wiele gatunków, ale wydaję mi się, że masz na myśli grubosza drzewiastego. Sprawdź zdjecia w internecie i powiedz, czy to to. Grubosze lubią mieć małe doniczki. Jeśli chcesz więcej rad to musisz powiedzieć, czy to ten gatunek.
      • mmala6 Re: problem z drzewkiem szczęścia 17.03.10, 13:12
        dzięki, masz rację, ten mój to ów grubosz:-)
        coś takiego:
        galeria.swiatkwiatow.pl/zdjecie/grubosz,11396,935.html
        Tylko ten na zdjęciu jest ładny, liście ma właśnie na całej długości i
        jest mocno zielony. Choć nie wygląda na wysokiego. Mojemu liście
        zaczynają się dopiero od ok połowy wysokości i jest taki 'rzadki'. No
        i te żółciejące liście...
        • gabula777 Re: problem z drzewkiem szczęścia 17.03.10, 13:38
          Grubosze nie lubią za dużych doniczek, raczej powinny być szersze niż za
          wysokie.Wola tez ceramiczne niż plastikowe.Problem , który opisujesz wydaje mi
          się być połączeniem dwóch niekorzystnych czynników.Gdy grubosz stoi na słońcu,
          ziemia szybko przesycha od słońca i grzejnika i musi być często podlewany, czego
          on nie znosi.Zima grubosz woli nieco osłonięte miejsce( gdzie ziemia zbyt szybko
          nie wyschnie) i rzadkie podlewanie.
          • mmala6 Re: problem z drzewkiem szczęścia 17.03.10, 14:31
            to by pasowało. Zmyliło mnie to, że u mojej babci, od której go
            dostałam, stoi sobie jego 'brat', na parapecie w samym słońcu. Ja mam
            słońce od ok 12tej, babcia od rana do wieczora. Więc odrzuciłam czynnik
            słońca;-) w takim razie zrobię przestawię go na wschodnie okno, powinno
            pomóc? grzejniki już prawie nie grzeją, tylko trochę w nocy.
            • nuvvo Re: problem z drzewkiem szczęścia 17.03.10, 16:53
              mam ten sam problem, moj grubosz przezimowal pieknie, ale teraz gubi
              liscie, podlewany jest kiedy wyschnie.
              moze go przesadzic? czy ziema zaiwrajaca troche gliny sie nadaje?
              w ogole to czemu on sie nazywa drzewko szczescia?
              • gabula777 Re: problem z drzewkiem szczęścia 17.03.10, 21:05
                Nie wiem czemu nazywa się drzewkiem szczęścia, pewnie dlatego, ze zawsze się
                udawało w domach naszych babć :), gdzie nie było centralnego ogrzewania, a
                babcie nie znały sztucznych odżywek tylko sadziły do ziemi 'z ogródka'.Właśnie
                do tego zmierzam, ze takie 'stare' rośliny jak grubosze, czy kliwie lubią ziemie
                z lekką domieszką gliny, chłód (szczególnie w zimie) i skąpe podlewanie.
                • nuvvo Re: problem z drzewkiem szczęścia 17.03.10, 22:33
                  z tym moim drzewkiem to jest tak, ze zostalo kupione rok temu jako
                  malutka sadzonka za 1 euro.
                  stal na balkonie cale lato (slonce do 14) i szybko sie rozrosl.
                  na zime zabralam do domu. stal wpenej odleglosci od okna, bo nie mam
                  parapetu, ale blisko lampki bocznej, wiec swiatla troche mial.
                  zima rowniez troche przyrosl, na pewno byl dobrej kondycji.

                  teraz juz dni sie wydluzyly wiec lampka nie jest juz tak czesto
                  wlaczana i swiatla ma mniej niz zima.
                  Na wszelki wypadek wymienilam mu ziemie, ktora przyychala u gory a
                  na dole byla wilgoc, mial bardzo malo drenazu wiec mu go
                  uzupelnilam. dodalam troche kruszoej na drobno glinki i wymienilam
                  ziemie.
                  wynioslam go na korytarz, tam zimuja juz od dawna sukulenty i róże
                  większości sąsiadów. na korytarzu jest slonce, ale postawilam go w
                  polcieniu zaslaniajac lekko innymi roslinami.
                  mam nadzieje ze teraz mu bedzie lepiej.

    • izzunia Re: problem z drzewkiem szczęścia 17.03.10, 21:18
      to ja powiem, co mojemu pomaga :) - wystawienie na balkon, jak tylko miną mrozy.
      Mój jest w olbrzymiej donicy i sam jest olbrzymi, pięknie się rozrasta od wiosny
      do jesieni, kiedy po prostu jest na balkonie. W tym roku, widzę, że całkiem
      nieźle zimę przeżył, ale może dlatego, że poprawiliśmy wilgotność w domu (nie
      jest tak sucho, bo ciągle jakieś pranie wisi).

      Może właśnie to kwestia wilgotności pomieszczenia?
      • irenazu Re: problem z drzewkiem szczęścia 18.03.10, 05:25
        Grubosze całkiem dobrze znoszą cięcie i po takim zabiegu mocno skracającym
        gałązki robią się jeszcze ładniejsze.Swojego przycinałam już kilka razy,bo wolę
        ładną,gęstą kulkę a mając długie gałązki czasami przewracał się.
        • mmala6 Re: problem z drzewkiem szczęścia 18.03.10, 13:13
          to co mam zrobić z tym moim gruboszem, żeby właśnie był gruboszem a nie
          chudoszem;-)narazie przestawiłam do mniej słonecznego pokoju. Też na
          okno. Już nie wiem czy one lubią słońce czy nie.
          A propos podcinania, to u mnie nie ma co podcinać a też chciałabym
          kulkę:-(
          • irenazu Re: problem z drzewkiem szczęścia 18.03.10, 16:26
            Moje grubosze stoją na oknach zachodnich,więc od 13-14-ej jest słońce.
            A co do podcinania to bez żadnych strat dla rośliny możesz skrócić pędy do
            pożądanej wielkości i trochę poczekać,bo wiadomo,liście wyrosną po jakimś
            czasie,ale na pewno roślina na tym zyska. Zresztą grubosze nadają się nawet na
            formowanie w formie bonsai.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka