oli-25
23.06.10, 20:47
Mój młodziutki wiąz Wredei jest zaatakowany przez mszycę wiązową.
Liście są całe w dziobatych wyrostkach, na wielu z nich jest też
pełno galasów.Czytałam, żeby wyciąć porażone liście i gałęzie, ale
wtedy musiałabym zostawić tylko kikut drzewa.Czy ktoś może poleciś
jakiś złoty środek na to paskudztwo? Z góry dziękuję.