izka2609 26.06.10, 18:41 przez przypadek zupełnie ale wlasnie o takim marzyłam i dostałam go od męża w prezencie imieninowo-urodzinowym.Teraz go tylko trzeba odnowić.Już nie mogę się doczekać kiedy stanie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bei Re: Nie roślinnie - zdobyłam takie cudo!!!! 26.06.10, 19:26 Prawdziwy okaz:)...i tez kiedyś rósł:) Odpowiedz Link Zgłoś
leloop Re: Nie roślinnie - zdobyłam takie cudo!!!! 27.06.10, 00:15 piękna :) sprawdź dobrze czy nie ma lokatorów Odpowiedz Link Zgłoś
izka2609 Re: leloop 27.06.10, 10:29 mam ja dopiero od wczoraj,musze cos na ewentualnych lokatorów kupić i wziąć sie za odnawianie. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: leloop 27.06.10, 10:43 Takie cuda można czasem wygrzebać w komisach meblowych, przynajmniej w Warszawie. Warto je od czasu do czasu odwiedzać, bo można znaleźć niesamowite rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Cuda nie wpuszczać do domu aż do wiosny! 27.06.10, 21:58 Moja rodzicielka - mimo mężowskiego protestu - też hołubiła takie starocie. Też zdobyła takiego cudaka z dębu [i lustro, i zegar stojący i bufet na 3 metry, i szaf z pięć...]. Próbowaliśmy go potem odratować z kołatków. Do wtedy nawet nie widziałem, że dębina kołatkowi smakuje! Potem, kiedy kufra nie dało się zregenerować - bo okucia skonały szybciej niż drewno - to w odrzwia drzwi wejściowych, w ogrodowe trzonki, w pamiątkową stolnicę lipową, w lipowy strug ojcowy itd. wlazły kołatki. Wataha kołatków. Armia kołatków... Jest na nie jeden dobry sposób - mróz pod 30 stopni, trwający tak z tydzień. Wtedy warto na dwór wystawiać szafy największe, gabarytne, jakie w żaden worek foliowy, służący do nasycania insektycydami mebli, nie weszłyby... Ma Szanowna {Izka} aby takie mrozy zimą? :) To niech do ich czasu nastania nie zaprasza swego nowego cuda pod dach, nawet do drewutni w domku ogrodowym! Troznków szkoda. Ciotka Autopsja moje tu zdanie potwierdza i ślozą pięczętuje... ;( Odpowiedz Link Zgłoś
an.ta Re: Cuda nie wpuszczać do domu aż do wiosny! 27.06.10, 22:10 Dobrze wiedziec. Bo i ja kilka dni temu zostałam obdarowana czymś takim. No nie przez męża niestety, ale przez sąsiada :). Też dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Cuda nie wpuszczać do domu aż do wiosny! 28.06.10, 11:38 kotu jak widać, też się podoba:)Zawłaszczył w pełnym majestacie. Odpowiedz Link Zgłoś
bakali Re: Cuda nie wpuszczać do domu aż do wiosny! 29.06.10, 09:23 Piękne skrzynie, piękny kot :) Pozazdrościć i męża, i sąsiada, i kota :) Odpowiedz Link Zgłoś
tamaryszek44 Re: Cuda nie wpuszczać do domu aż do wiosny! 29.06.10, 11:47 Piękny kuferek, a zobaczysz jaki będzie po odrestaurowaniu. Mam prawie identyczny i za nic nie oddałabym tego cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Cuda nie wpuszczać do domu aż do wiosny! 29.06.10, 11:48 Na kołatki, zwane kornikami, stary babciny sposób - terpentyna, natrzeć obiekt, stwierdziwszy dziury strzykawką w dziury. Roboty od cholery, ale działa. Wiem, co mówię, bom stropy w chałupie w ten sposób ratowała, chałupa stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Hylotrupes już tam jest (?) 29.06.10, 13:34 Spuszczel nie siedzi aby w belkach stropu u {Yomy}? On otwory wylotowe [szer. 5-7 mm, wys. 3-4] ma raz na 6-10 lat. Na szkodniki techniczne drewna jest sposób: cały dom [po zamknięciu wszelakich otworów] wygrzewa się 60-70 stp. C nadmuchem gorącego powietrza z agregatu go wytwarzającego i pozostawia tak na kilka dni. Potem należy wszystko drewniane, co na zewnątrz wystaje spod tynków itp. nasycić insektycydem. Tertio non datur. Kupa, że tak powiem, starań. W moim garażyku spuszczel wtrzącha stropowe belki i pionowe słupki, o zastrzałach już nie pisząc, aż go usłyszeć mogę bez stetoskopu! Chrzęści i wcina. Kołatków - niet... :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nie roślinnie - zdobyłam takie cudo!!!! 29.06.10, 11:49 Izka, wszystkiego i niech ci rośnie :) Odpowiedz Link Zgłoś