Dodaj do ulubionych

warzywa mi nie wychodzą... marudzę

23.07.10, 11:42
Czas się przyznać że nie umiem i już. Co roku warzywniak całkiem w innym
miejscu i nic.
Ech, czas przestać marudzić na sklepowe....

Dobrze rosły rzodkiewki, groszek, kalarepa. Mam smaczne truskawki i poziomki.
Ale marchew, pietrucha, koper, ogórki, fasolka..... - to wszystko katastrofa.
Mam wersje dla krasnoludków i to baardzo przerzedzone.
Nawet seler i por kupione wiosną jako gotowe sadzonki nadal mają wzrost ok 10 cm.
Uprawiane wszystko niby książkowo. Siane, spulchniane, odchwaszczane,nawożone,
podlewane.
Moja z siewu sałata gorzka i kwitnie zamiast się zwijać a sadzonki które dałam
teściowi urosły w pyszne główki....
Do 3 razy sztuka i nic.
Dam sobie już spokój i zostanę przy samych truskawkach.

Dobrze że chociaż nasz ogród krzewowo-kwiatowy ma się całkiem dobrze :)
Obserwuj wątek
    • hesperia1 Re: warzywa mi nie wychodzą... marudzę 23.07.10, 11:58
      Ja też chyba nie mam ręki do niektórych warzyw.Z 2 paczek koperku urosły tylko 3 i do tego marniutkie,szpinak kwitnie,choć liście mikroskopijne:(Pietruszka wygląda żałośnie,inne warzywa wcale nie powschodziły.Tylko groszek i pomidory dają rade.Też przerzucę się na truskawki i posadzę je na miejscu warzyw.Truskawkowe zbiory miałam obfite,a i teraz co drugi dzień zbieram po 2 kubeczki.
    • dar61 Do 3. razy sztuka 23.07.10, 13:42
      Z tym przenoszeniem to nie jest złe, {Iksigrekzeto}. Zwie się tak
      rotację
      . Jest więc już pojęce startowe do analiz :)

      - Pietruszka, marchew - termin siewu jesienny, lub bardzo
      wczesnowiosenny - tuż po zejściu śniegów i ogrzaniu ziemi do +5
      stp.. Pozimow grunt nie w\ymaga wtedy żadnego podlewania i samo
      rośnie;
      - koper - jeden samosiew, a potem nie dotykamy go, a rośnie samopas.
      My kosimy go snopami [aż mi się kiedyś w kompoście zagrzało jego
      pokos i "posiwiał", tyle go tam zwaliłem];
      - ogórki - siew 2. poł. maja, lub w tym czasie sadzenie nabytych
      sadzonek + podlewanie przed/ w czasie/ po wschodach. Woda nie po
      nim, a we wgłębienia wydeptane (wgniecione) wokół niego. Ciepło
      [nadstawki na postać kołpaków/ mini-namiocik z dziurkowanej folii
      ,w czs okołoprzymrozkowy biała włóknina;
      - fasola sama rośnie, byle H20 jw. i ciepło jw.; szparagówka lubi
      chorować od pałaszujących ich za późne wschody chrząszczy -
      stąd obie po sobie nie powinny być siane w jednej, a nawet za
      bliskiej lokalizacji, a najlepiej w odstępie kilku lat unikane ==>>
      płodozmian
      Podobnie nie powinniśmy w jednej lokalizacji siać czy sadzić warzyw
      z tej samej rodziny, też i innych - rosną wtedy marnie.
      Pomocą na początek będzie planik teraz narysowany, rok potem
      analizowany

      Seler i por lubią odpowiednią dla nich glebę i wodę/ wodę/ wodę [ale
      seler nie po łbie a w wydeptane wokół, seler poziom sadzenia nie za
      głęboki; por sadzimy jak najgłębiej, przed sadzeniem jego sadzonkom
      uszczykujemy za długie wąsiki korzeni;

      Dobrze czyni sadzenie pora (cebuli, szalotki, czosnku)
      naprzemianrzędowo
      z korzeniowymi: marchwią, pietruszką,
      wężymordem, pasternakiem itd.). To sąsiedztwo daje ochronę przed
      śmietkami i in. szkodnikiem. Plus woda, pielenie bez
      uszkadzania korzeni w okresie początkowym, podlewanie z rozmysłem
      [dużo w czas wyrzędowywania się wschodów, potem mniej [zmuszenie
      korzeni do wgłębiania się i samowystarczalności bezkonewkowej),
      potem podlewanie rzadsze, ale ulewne. i o świcie, wieczorem [==>>
      autoamatyka kropelkowa + komputerki#.

      Grunt musimy nie wymęczać intensywną uprawą, a nawozić,
      nawozić, nawozić kompostem, ściółkować, kiedy tylko jest to
      możliwe poprzez szybkie doprowadzenie do zwarcia upraw =
      zacienianie gleby, zapobieżenie podsiąkaniu poprzz spulchnianie
      (pazurzenie/ norkrosowanie/ motyczenie) międzyrzędzi po każdych
      opadach
      .

      Wdrożenie ślubnych do pomocy. Dzieci bezstresowych w zielonościach
      tresowanie;)
      Stresów odsypianie [#/]

      Σ :

      * Rotacja;
      * Zmianowanie;
      * Płodozmian;
      * Zapobieganie zmęczeniu gleby [kompost=trzyma wilgoć w poziomie
      uprawnym + zielony ugór + obornik] plus sprawdzanie odczynu,
      podglebia;
      * Uprawa współrzędowa
      ["wielogatunkowa"];
      * Terminy siewu;
      * Dążenie do zwarcia [odstępy, głębokość siewu] = wilgoć;
      * Woda;
      *** Korepetycje u sąsiadów.
      Ja zaczynałem z książką "Porady Dziadka Ogrodnika", z niemieckiego
      tłumaczoną. Potem sąsiad zaczął doradzać.

      Musi się udać.
      Więcej wiary!

      ---

      "...Kto cebuli, po św. Janie, szczypior zdepcze, cebulę jako rzepę
      mieć będzie..."
      Z proroctwa Zimnej Zośki, XII wiek przed ich erą.
      • smutas13 Re: Do 3. razy sztuka 26.07.10, 18:05
        Kiedyś, też bawiłam się w ogrodnika. Pamiętam, że aby sałata zwijała
        się w główki a nie zakwitała, powinna być przesadzana.
        Tak samo, jak kapusta, kalafior, kalarepa...(chyba ;-))
        • lellapolella Re: Do 3. razy sztuka 28.07.10, 15:28
          trudno coś dodać do wywodów Dara, popieram, podkreślam pomysł z planikiem-
          naprawdę rozjaśnia sytuację, sama robię taki co roku. Warto też zaopatrywać się
          w dobre nasiona, z tegorocznych doświadczeń wiem, że w supermaketach nie warto
          kupować. Cukinia wcale nie wyszła, ale można było jeszcze dosiać inną, gorzej z
          pietruszką, która ma długie wschody... Najpierw pomyślałam: fajnie, nie trzeba
          będzie przerywać, ale w zasadzie okazało się, że nie trzeba będzie nawet jeść:(
          • dar61 Głęboko zakopane tajemnice jarzyn 29.07.10, 20:19
            {Lellapolella}:
            ...trudno coś dodać do wywodów...

            Polemizowałbym, coś by się znalazło :)
            Każdy ogródkowicz ma swoje tajemnice, sposobiki, podpatruje sąsiadów.
            Np. tajemnic pełne zdanko u Dara:

            "...szparagówka lubi chorować od pałaszujących ich za późne
            wschody chrząszczy..."

            ...wywołuje u mnie ciekawość kto kogo/ co pałaszuje...

            {L.} (proroczo):
            ...Warto też zaopatrywać się w dobre nasiona (...) w
            supermaketach nie warto kupować...


            O, właśnie! Często dosiewam, a o tym nie napisałem...
            Z supermarketowych nie korzystam, choć, choć... choć raz w
            sklepie z nazwą w kropki
            kupiłem nasiona rzodkiewki
            Ostergruß rosa2
            , nie pozostawiłem jej ani nasionka i potem
            żałowałem, że już nigdzie jej dostać nie mogę, a warta była tego!
            Opakowanie po niej odtąd noszę na stałe w portfeliku - bo cię
            znajdę, ty moja różowa, nieparciejąca, podługowata pięknotko,
            muszę cię znaleźć,
            potrzebuję cię,
            no gdzieżeś ty -
            marzę, by znów się wgryźć w cię i chrupać cię...
            ...
            ..
            .

            O czym to ja chciałem?
            Aha!
            Warto pozostawiać sobie nasiona warzyw.
            I jarzyn.

            Dar122/2

            ---

            Razu pewnego sąsiadka nie rozpoznała mej próby uprawy asparagusu
            jadalnego
            i dopytywała się, co to za grób mam na środku
            warzywnika.
            Nie wyjawiłem jej głęboko zakopanej [tam] tajemnicy ... ;)
            • dorkasz1 Re: Głęboko zakopane tajemnice jarzyn 01.08.10, 09:01
              Zgadzam się, że każdy ogródkowicz, a z perspektywy czasu widzę, że i każdy
              ogród, ma swoje tajemnice :)
              Chciałam być mądrzejsza niż moi Rodzice, a okazało się, że ich doświadczenie
              jest bezcenne. I teraz z niego korzystam.
              Wczesną wiosną sieję tylko kilka rządków marchewki na najwcześniejsze chrupanie.
              Cebulę i czosnek sadzę w rzędy odległe o ok. 30 cm. Gdy zbliża się czas ich
              zbioru w międzyrzędzia wysiewam marchewkę. Moja Mama sieje do Dnia Matki :), a
              ja w ubiegłym roku posiałam dopiero 1 lipca i też urosła.
              Jak cebulę i czosnek powyrywamy, a marchewka już powschodzi, to warto ją podlać
              gnojóweczką :) Albo obsypać nową porcją kompostu.
              Sałata, rzodkiewki zakwitają, gdy jest za ciepło i za sucho.
              Selerom dobrze jest oberwać najniższe liście. Nie powinny być zagłębione, bulwa
              powinna być na wierzchu. Jak się nie udają, to prawdopodobnie ziemia jest "za
              chuda". Selery, kapusty są bardzo żarłoczne.
              U mnie w tym roku wszystko (no może poza pomidorami tfu,tfu :)) jest nie
              najlepsze. Najpierw długo było zimno i nic nie chciało wschodzić, później było
              mokro i pierwsze, a także drugie wysiewy ogórków, zgniły. Jak już zrobiło się
              przyjaźniej, to pojawiły się ślimaki i zjadły co było. Później upały. Nie
              odpuszczaj sobie. Ten rok jest wyjątkowo trudny. Jesienią daj obornika i
              korzystając z bezcennych wskazówek Dara, spróbuj w przyszłym roku jeszcze raz.
              Warto. Pozdrawiam.
              • izka2609 Re: Głęboko zakopane tajemnice jarzyn 04.08.10, 09:04
                w moim ogrodzie w tym roku jest całkowita partyzantka.Przeprowadzilismy sie w
                połowie lutego tego roku,przez kilka lat nic w tej ziemi nie było robione,późno
                było zaorane,późno wysiane/posadzone ale odpukać rosnie nam bardzo ładnie.W
                przyszłym roku wszytko będzie lepiej zaplanowane i wczesniej zrobione.
                Nie zniechęcaj się,spróbuj jeszcze raz korzystając ze wskazówek innych co już
                doświadczenie w tym temacie mają.
                Ja tak miałam z kwiatami-wysiałam do multiplatów nasionka kwiatów żeby do ziemi
                wsadzić już flance.Najpierw nie kiełkowało nic,potem ładnie zaczęły wschodzić a
                potem wszystko padło.Już nie będę sie bawić w multiplaty tylko prosto do ziemi
                albo sadzonki będe kupować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka