iksigrekzet111
23.07.10, 11:42
Czas się przyznać że nie umiem i już. Co roku warzywniak całkiem w innym
miejscu i nic.
Ech, czas przestać marudzić na sklepowe....
Dobrze rosły rzodkiewki, groszek, kalarepa. Mam smaczne truskawki i poziomki.
Ale marchew, pietrucha, koper, ogórki, fasolka..... - to wszystko katastrofa.
Mam wersje dla krasnoludków i to baardzo przerzedzone.
Nawet seler i por kupione wiosną jako gotowe sadzonki nadal mają wzrost ok 10 cm.
Uprawiane wszystko niby książkowo. Siane, spulchniane, odchwaszczane,nawożone,
podlewane.
Moja z siewu sałata gorzka i kwitnie zamiast się zwijać a sadzonki które dałam
teściowi urosły w pyszne główki....
Do 3 razy sztuka i nic.
Dam sobie już spokój i zostanę przy samych truskawkach.
Dobrze że chociaż nasz ogród krzewowo-kwiatowy ma się całkiem dobrze :)