Dodaj do ulubionych

trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki

22.10.10, 09:37
Horpyno - jak robisz pigwówkę kochana??
mam w lodówce całą reklamówkę dużą owoców pigwy i waham się nad metodą...
a w ogóle to co można z pigwy jeszcze??
konfiturkę zrobiłam - kilka słoiczków - z poprzedniej dostawy owoców
sok? pokroić i zasypać cukrem??
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki 22.10.10, 10:21
      Są różne szkoły. Ja nie zalewam owoców pigwowca alkoholem, tylko najpierw zasypuję pokrojone cukrem. Potem zlewam sok, łączę go z wódką i odstawiam, żeby przegryzło się i dojrzało. Jak postoi, to zmieni kolor ze słomkowego na herbaciany i wtedy jest już dobra. Na dnie może uzbierać się trochę tych najdrobniejszych mętów, wtedy trzeba całość delikatnie zlać znad nich, bo jak za długo stoi z mętami, to może mieć gorszy smak.

      Owoce po zlaniu soku gotuję z wodą i otrzymuję wspaniały, aromatyczny napój, który zamykam na gorąco w twistach. Wygotowane w ten sposób owoce są już właściwie do wyrzucenia.

      Oczywiście część soku można zostawić jako sok. Wysokosłodzony zresztą.

      Tak w ogóle to trzeba uważać, bo pigwowiec lubi fermentować, więc lepiej nie oszczędzać cukru. I patrzeć codziennie na słoje z zasypanymi owocami.

      Proporcji nie podam, bo sama robię nalewki wyłącznie "na oko". Co do alkoholu, to używam wyłącznie mocnej, w miarę wysokogatunkowej wódki. Ale jak ktoś woli wzmocnienie spirytusem, to też można. Co kto lubi.
      • tu_lucy Re: trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki 22.10.10, 10:59
        jednym słowem Ty preferujesz metodę "tata z mamą" :D

        właśnie trochę boję się fermentacji i to przemawia u mnie za nalewem najpierw...

        muszę dziś iść po czysty alkohol, bo takiego luksusu w domu nie posiadam
        • horpyna4 Re: trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki 22.10.10, 17:59
          Metodę "tata z mamą" stosuję wyłącznie do pigwówki. Po prostu łatwiej z tych owoców wydobyć cukrem wszystko, co trzeba.

          Oczywiście możesz zalać od razu poszatkowane owoce alkoholem, też tak się robi. Ale można też wstępnie zasypać cukrem, a jak tylko zaczną puszczać sok, zalać alkoholem. Jeżeli nawet fermentacja się będzie zaczynać, to alkohol ją powstrzyma.

          Oczywiście z tych owoców nie zrobisz już potem napoju, o którym wspomniałam, bo będą nasycone wódą. Ale mogą być dodatkiem np. do lodów, raczej dla dorosłych...
      • dar61 Ad jak ktoś woli 22.10.10, 11:27
        {Horpyna4}:
        ...Ale jak ktoś woli wzmocnienie...

        Nie chciały mnie forumianki zapewne zasmucić, ale zasmuciły.
        Bo i moje 6 krzaczków dopiero drugi rok plonuje, pigwy nie wspominając, a i wolę nie marnować, tego, co forumianki wolą...

        De gustibus non es wtranżalantum...

        ---

        - Wolę...
        - Nie mów do mnie "wole"!
    • marbor1 Re: trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki 22.10.10, 21:05
      W ubiegłym roku robiłam nalewkę z pigwy z miodem i wanilią, wyszła super. Przepis znalazłam gdzieś w necie. Aż szkoda, że tak szybko zniknęła. Dwoje dziadków co i raz zaglądało do butelek, wynajdując różne okazje; a to na rozgrzewkę, a to na przeziębienie, a to na poprawę nastroju. Było i wyszło.
      • kanga_roo Re: trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki 24.10.10, 00:42
        mnie by bardziej interesowała ta konfiturka, pigwówkę mam z ubiegłego sezonu, i całą miskę owoców, którymi nie chce mi się zająć. tylko konfitura mnie może zmotywować :-)
        • horpyna4 Re: trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki 24.10.10, 10:15
          Konfitura jest pracochłonna, jeżeli chcesz mieć w niej kawałki owoców. Bo wtedy trzeba nie tylko usunąć pestki, ale i te twarde łuski okalające gniazda nasienne.

          Bardziej leniwi nie usuwają ich, tylko robią po upichceniu przecier - wtedy łuski zostają na sicie.

          Podobno z mocno wysmażonego przecieru można robić marmoladki, ale ja nie robiłam. Piszę o tym, bo może ktoś lubi eksperymentować.
          • kanga_roo Re: trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki 24.10.10, 12:49
            a jest ona, ta konfitura, jadalna? czy stężenie wit. C zabija doznania smakowe?
            • horpyna4 Re: trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki 24.10.10, 16:01
              Konfitura jest bardzo aromatyczna. Oczywiście nie należy żałować cukru, bo owoce są dość kwaśne.

              Tak naprawdę to, co nazywamy smakiem, to zapach.
              • kanga_roo Re: trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki 24.10.10, 18:36
                zmotywowałaś mnie - zapakowałam w słoiki dynię :-)
                pigwa jest następna w kolejce, ale rzeczywiście obieranie to katorga. szacuję, że jeśli zacznę dziś, do grudnia skończę.
                • horpyna4 Re: trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki 24.10.10, 20:09
                  Ja do takich czynności zatrudniam męża - chce jeść, niech się męczy. Kiedyś zachciało mu się konfitury z derenia, więc go potulnie odpestkowywał. A co... no dobrze, wiedźma ze mnie. Ale wiedźmy mają najlepiej.
                  • tu_lucy Re: trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki 25.10.10, 09:49
                    widziałam w sobotę u mamy na bazarze owoce derenia - zamarzyła mi się dereniówka:) może mama mi kupi w sobotę to zrobię...
                    żeby było śmiesznie, to u nas sami niepijący:D
                    • horpyna4 Re: trochę OOT - do Horpyny prośba ws pigwówki 25.10.10, 10:38
                      Na nalewkę przynajmniej nie trzeba usuwać pestek, szybka robota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka