Dodaj do ulubionych

Pomidor w donicy

26.03.12, 23:55
Jestem początkującym ogrodnikiem-warzywnikiem. Kupiłam nasionka mini-pomidorka. I teraz moje pytania, celem posadzenia go do donicy:
1) czy jedno nasionko to jeden krzaczek? Bo mam skrzynkę drewnianą, w której chcę je posadzić, ale to średniej wielkości skrzynka i nie chciałabym, żeby się tam tłoczyło 10 krzaczków...
2) jaka ziemia? uniwersalna z castoramy styknie? jaki nawóz?
3) czy to ma być słoneczne bardzo miejsce, w którym skrzynię ustawię, czy słońce przez pół dnia (drugie pół) wystarczy?
Obserwuj wątek
    • obrobka_skrawaniem Re: Pomidor w donicy 27.03.12, 12:08
      > 1) czy jedno nasionko to jeden krzaczek?

      Tak. Pomidory uprawia sie z rozsady. Znajdz przepis jak to zrobic. Do skrzynki wysadz dopiero jak sie na dobre ociepli (do gruntu sadzimy po majowych przymrozkach).
      Ziemia prochniczna, po posadz. nie nawozimy. Msce sloneczne.
      • doral2 Re: Pomidor w donicy 27.03.12, 19:14
        jak siewki będą miały 2-3 cm, to je rozsadź do większych doniczek.
        trzymaj w domu do zimnej zośki, a potem do donic na zewnątrz.
        pomyśl zawczasu o patykach na podpory.
        miejsce przez ciebie wybrane do hodowli jest w porządku.
        podlewaj, podpieraj i ciesz się smacznymi pomidorkami :)
        przy tym są też dekoracyjne.
        • ko_kartka Re: Pomidor w donicy 27.03.12, 21:10
          A zimna zośka to co to jest? (zawsze mnie to zastanawiało)

          A rozsady to na południowym oknie trzymać, czy na wschodnim też mają szansę? Muszą mieć sporo słońca, czy tylko ciepło? (o same rozsady pytam).

          Dzięki w ogóle za odzew :)
          • dar61 Pomidor na parapecie = brak much na tapecie 27.03.12, 22:09
            Dawno temu wyczytałem gdzieś, że pomidor na parapecie wstrzymuje nalot much w mieszkaniu. Ciekawe, czy on jednak znosiłby przeciągi ;-)

            Zimny Le*h, zimna Zofia, są i zimni ogrodnicy: Pankracy, Serwacy i Bonifacy.
            W czas ich imienin mija pora typowych wiosennych przymrozków i po imieninach Zofii zwykle w Polsce sadzono w grunt odmiany pozapolskich roślin, które te przymrozki mogłyby zwarzyć.
            Po wynalezieniu cieniówek w postaci włóknin ogrodowych możliwy jest pojedynek nawet z tymi Ogrodnikami. Widywałem też sposoby polegające na nakładanie na dzień roślinom kapturów z wielowarstwowych worków po cukrze luzem. Ponoć to działało i dawało przesunięcie Zimnej Zofiji. Czyniłem i ja tak pod swym namiotem - ale dłuuugo poza termin Zofijowy - bo ja mam ogródek w niecce terenu i jest u mnie zmrozowisko.
            Na parapecie u {Ko_kartki} chyba Zofia zaglądać nie będzie - proszę zasadzać się z sadzonkami i w maju. Nawet w kwietniu!

            Ale polecam parapet południowy, na wschodniej wystawie będą pomidory się krzywiły do szyb i wybiegały [wydłużały] w poszukiwaniu światła - nie bez przyczyny go Jabłkiem Słońca zwą.
            • ko_kartka Re: Pomidor na parapecie = brak much na tapecie 31.03.12, 12:54
              Nie, nie zamierzam stawiać donicy 50/30 na parapecie :) Duże mam parapety, ale nie aż tak.
              Myślałam o ogródku. Mało mam ziemi, bo on zabetonowany (nie przeze mnie, ale na razie nie dam rady betonu usunąć) i raczej stawiam na hodowlę doniczkową roślin jadalnych, obok krzaczków.
      • ko_kartka Re: Pomidor w donicy 27.03.12, 21:08
        No, rozsadę już wyczaiłam, nawet torfowe doniczki kupiłam. Ziemia próchnicza to u ogrodnika, jak rozumiem, nie taka z castoramy? Czy się jakoś specjalnie nazywa handlowo, żebym nie skrewiła?

        Nie nawozimy?! A to zonk. Wszędzie czytam, że należy musowo nawozić...
        • marbor1 Re: Pomidor w donicy 27.03.12, 21:35
          W sklepach ogrodniczych jest specjalna ziemia [w workach 10 lub 20 litr.] do rozsad.
          Same rozsady nie powinny być bardzo na słońcu, mają mieć tylko dużo światła.
          • ko_kartka Re: Pomidor w donicy 31.03.12, 12:55
            Dzięki, kupiłam taką ziemię. Nadaje się ona do wysypania do głównej donicy później...?
        • dar61 Pomme d'oro w donicy 27.03.12, 21:56
          Żyzna ziemia jest wystarczającą pożywką, by dać owoc pomidorom. Te miniaturowe [koktajlowe?] nawożenie nie zamieni w giganty, a pomidory pełnowymiarowe skłaniałoby do rozrostu w „nać".

          Proszę nie przesadzac z poszukiwaniem po sklepach ziemi. Ilość potrzebną na te kilka donic można wyprosić od jakiegokolwiek ogródkowicza stacjonarnego. pbjetość dwóch reklamówek chyba wystarczy?

          Oprócz pomidorów miniaturowych powinny sprawdzić się jeszcze w uprawie średniodonicowej tzw. pomidory bezpalikowe - one są po prostu z odmian mniejszych i rzeczywiście radzą sobie bez podpór, bo na jednym nie ma dużej ilości owoców.

          Życzę połamania parapetów/ zawalenia się balkonu pod ciężarem plonów!
          I smacznego!
          [i bez potrzeby oprysków!]

          dar61
          • klaryma Re: Pomme d'oro w donicy 28.03.12, 13:57
            a czy pomiedorki koktajlowe w donicach trzeba jakoś "prowadzic"? sensie - uszczykiwać pedy boczne?
            • doral2 Re: Pomme d'oro w donicy 28.03.12, 18:29
              ja tam się nie ceregielę.
              daję zwyczajną ziemię, podpieram kijkiem, nic nie uszczykuję, nawożę jak mi się przypomni.
              co ma wyrosnąć to wyrośnie i obrodzi.
              skoro nasiona same się rozsiewają, wytrzymują zimowe mrozy i krzaki same z siebie rosną gdzie popadnie, to i w doniczkach nie stosuję żadnych dodatkowych zabiegów.
              • ko_kartka Re: Pomme d'oro w donicy 31.03.12, 13:01
                Też tak zrobię i zobaczę, co wyjdzie - to cenna porada dla poczatkującego rolnika :)
                • doral2 Re: Pomme d'oro w donicy 31.03.12, 16:55
                  siewki pomidorków posiane 2 tygodnie temu już mają wysokość 2 cm :)
            • obrobka_skrawaniem Re: Pomme d'oro w donicy 31.03.12, 17:09
              Warto uszczykiwac zeby nie miec buszu. Prowadzi sie na 2 pedy.
          • ko_kartka Re: Pomme d'oro w donicy 31.03.12, 13:00
            dar61 napisał:

            > Żyzna ziemia jest wystarczającą pożywką, by dać owoc pomidorom. Te miniaturowe
            > [koktajlowe?] nawożenie nie zamieni w giganty, a pomidory pełnowymiarowe skłani
            > ałoby do rozrostu w „nać".
            >
            > Proszę nie przesadzac z poszukiwaniem po sklepach ziemi. Ilość potrzebną na te
            > kilka donic można wyprosić od jakiegokolwiek ogródkowicza stacjonarnego. pbjeto
            > ść dwóch reklamówek chyba wystarczy?

            No, nie wiem... W dodatku nie będę wygrzebywać ludziom ziemi spod tuj. Tutaj centrum miasta, beton, a ziemi ciut ciut. Kupię uniwersalną i dosypię tej do rozsad, co wyjdzie, to wyjdzie.

            > Oprócz pomidorów miniaturowych powinny sprawdzić się jeszcze w uprawie średniod
            > onicowej tzw. pomidory bezpalikowe - one są po prostu z odmian mniejszych i rze
            > czywiście radzą sobie bez podpór, bo na jednym nie ma dużej ilości owoców.

            O, dzięki za podpowiedź, spróbuję i tych, jak znajdę. (donic mi zabraknie w końcu).

            Dzięki :)
    • 1-hipcio Re: Pomidor w donicy 06.04.12, 01:08
      Sprawdź, jak wysiewają inni pomidorki
      • zimna_zosia Re: Pomidor w donicy 11.04.12, 09:00
        Pomidory z "parapetu" należy wzmacniać odzywkami dolistnie.
        Oczywiście nie po tygodniu lecz dopiero gdy się podłoże wyplucze.
        Tak samo wymagaja opryskow przeciwko choróbskom poza tymi koktajlowymi ich chyba nic nie atakuje.
        Acha imieniny obchodze zawsze 15 maja!
    • ko_kartka Re: Pomidor w donicy 10.05.12, 00:21
      Jako się rzekło, wysiałam, zmieniłam po drodze doniczki na większe - i moje pomidorki mają 10 centimetrów długoszczy. Po weekendzie wysadzać do docelowej donicy już...? Czy mają mieć więcej centimetrów?
      • babcia47 Re: Pomidor w donicy 10.05.12, 07:27
        wysadzić..ja swoje Maskotki wysadziłam dwa tygodnie temu (po zahartowaniu) do wysokich mis o pojemnosci wiaderka..stoją sobie na słonecznym tarasie i mają juz pączki kwiatów..tyle, że moja misa chyba bardziej "mobilna" i w razie potencjalnych przymrozków moge schowac do pomieszczenia na noc
        • aneta90351 Re: Pomidor w donicy 10.05.12, 13:01
          A ja posadziłam już ponad dwa tygodnie temu pomidorki w donice i nic. Fakt stały na dworze, ale w zimne noce brałam do domu. Inne roślinki ( kwiatki) z tej donicy powschodziły a po stronie pomidorów nic. Posadziła żółte podłużne pomidorki koktajlowe. Czyżby przepadły?
          • babcia47 Re: Pomidor w donicy 10.05.12, 15:21
            pomidory to się kiełkuje w ciepełku, na przełomie marca i kwietnia..potem pikuje do doniczki lub jezeli nasionka były kiełkowane od razu w doniczce lub innym wiekszym pudełku np od smietany, po 2 nasiona, to usuwa sie słabsze a roslinke wsadza do docelowego pojemnika i hartuje..albo wsadza juz zahartowane..mozliwe, ze Twoje jeszcze wykiełkują (mi sie coś wysiało w doniczce z lobelią, która stała na zewnątrz, znaczy jakiś pomidor), ale słabe to jeszcze i nieduże.. może nawet zaowocują ale pewnie im po prostu za zimno było, moje Maskotki wysiane w połowie marca, mają po dwie gałazki z zawiązkami kwiatków a największy już ok. 20 cm ( dane z wczorajszej inspekcji)
            • ko_kartka Re: Pomidor w donicy 24.06.12, 02:39
              No, to moje pomidorki mają się genialnie. Poza mszycami... Zmywanie ich nic nie daje, czosnek nic nie daje, czym opryskać pomidory?!

              Dobrze, że na parapecie ich nie hoduję, bo mają jakieś 50 cm wzwyż i 30 po obwodzie... Żółte kwiatki mają w najlepsze, ale boję się, że te mszyce je zeżrą. Podobno liście im się "prześwietla", pomidorom, znaczy. Które liście? Od dołu, od góry? Z boku?No kompletnie się nie znam.

              Aha, ja swoje sadzonki też hartowałam przed posadzeniem do donicy, wynosiłam na słonko w ciepłe dni i chowałam na noc z powrotem.
              • babcia47 Re: Pomidor w donicy 24.06.12, 12:44
                ja swoje opryskałam, gdy tylko pojawiły sie mszyce na sąsiednich roslinach młodą (5-7 dniowa gnojówką z pokrzywy w stosunku 1:20, czyli 50 ml gnojówki/litr..spryskała ze wda razy w odstepie tygodniowym (kwiatków jeszcze nie miały tj. miały zawiazki ale płatki jeszcze nie wyszły..odpukac mszyce omijaja je do teraz szerokim łukiem..na najwiekszym krzaczku, ltóry pierwszy pokazał zawiazki kwoatów mam juz na oko 2 kg polidorków, część nawet sporych jak na koktajlowe..tyle, ze czekam az się zaczerwienia..na pozostałych podobna ilośc, choc trzy krzaki razem wsadziłam do jednej (dużej) doniczki..a krzaczki rozkrzewiaja sie nadal, sa nowe kwiatki i zawiązki. Stoja na słonecznym tarasie miedzy innymi badylami. Podlewam je czasem gnojówka ze skrzypu z pokrzywa..jak nawożę surfinie, to tez im cos tam skapnie. Dałam solidny drenaż do doniczek, to poza nawozeniem i okazjonalnym podlewaniem "od góry" leje im wode do podstawki, by same się częstowały, bo taras naprawde gorący. Taras jest częściowo zasłoniety od góry wystajacym pietrem, przed duzymi opadami wsuwam je pod ten daszek, wiec na głowy tez im sie zanadto nie leje. Moim "maskotkom" nie trzeba nic urywać..ale jak trafi sie jakiśb. brzydki liśc to go urywam..musze trochę prześwietlic te które rosna razem, bo są zbyt gęsto..ale to potem gdy pomidorki podrosna, by liscie mogły je karmić..na tych trzech krzaczkach zawiązały sie później i jeszcze sa nieduże, choc niektóre juz wielkości czereśni, na pojedynczym najstarsze sa wielkosci przekraczajacej 4 cm średnicy
                • amityr Re: Pomidor w donicy 24.06.12, 12:58
                  babcia47 napisała:

                  > ja swoje opryskałam, gdy tylko pojawiły sie mszyce na sąsiednich roslinach młod
                  > ą (5-7 dniowa gnojówką z pokrzywy w stosunku 1:20, czyli 50 ml gnojówki/litr..s
                  > pryskała ze wda razy w odstepie tygodniowym (kwiatków jeszcze nie miały tj. mia
                  > ły zawiazki ale płatki jeszcze nie wyszły..odpukac mszyce omijaja je do teraz s
                  > zerokim łukiem..


                  Dobre sobie. Właśnie wczoraj wieczorem podlałem taką gnojówka m.in. powojnik.Patrzę rano a tam zatrzęsienie mszycy czarnej. No to ja jej buch Karate.
                  http://i42.tinypic.com/1qk1n4.jpg
                  • alfred.skowronski Re: Pomidor w donicy 24.06.12, 14:50
                    moj drogi. Karate to srodem z grupy peretroidow tak jak decis. Preparat ten dziala slutecznie w temperaturze do 20oC. Zastosuj Confidor, wnika on do rosliny i utrzymuje sie w jej wnetrzu az do 8 tygodni.Srodek ten moze byc stosowany w kazdej temperaturze.Powodzenia.
                  • babcia47 Re: Pomidor w donicy 24.06.12, 17:24
                    Właśnie wczoraj wieczorem podlałem taką gnojówka m.in. powojnik.Pa
                    > trzę rano a tam zatrzęsienie mszycy czarnej.
                    ja owszem podlewam dojrzałą gnojówką..ale by nakarmić badyle..żeby odstraszyć lub zniszczyć mszyce opryskuję!!!! i to "młodą"..mozna tez stosować wyciagi..czyli zalać ciepła wodą świeże rozdrobnione ziele lub suszone i stosowac po 24 h bezposrednio lub po ugotowaniu..przepisy stosowania co, do czego i w jakim rozcieńczeniu są w necie..o tyle wygodne, że poza paprocią nie są trujace a przy stosowaniu do oprysku pokrzywy i chyba skrzypu nie zadnych okresów karencji, więc niektóre owoce lub warzywa wystarczy normalnie umyc przed zjedzeniem..choc moje pomidorki chyba jeszcze poćwiczą moja cierpliwośc zanim staną się czerwone ;) nawiasem mówiąc mój powojnik równiez został opryskany, gdy tylko zauważyłam na nim mszycę..pnie się po jałowcu i na nim pojawiła sie paskudna mszyca oblepiała gałęzie az gęsto (tez opryskałam, na drugi dzień jej nie było)..ale powojnik ominęła..moze jej nie smakował a moze oprysk zadziałał, bo pędy jałowca, po których powojnik się pnie, też jej nie było
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka