Dodaj do ulubionych

Coś niesamowitego

01.08.12, 08:06
zbieram ci ja fasolę szparagową na obiad, gdy dobiega mnie dziwny odgłos; idę więc kilka kroków w jego stronę i widzę fruczaka gołąbka pasącego się na wiesiołku powabnym. Fruczak zgodnie ze swoim imieniem, a raczej nazwqiskiem fruczy mocno. Biegnę po męża, każę mu rxzucać wszelką robotę, bo ma jedyną okazję ujrzeć europejskiego prawie-kolibra zanim odleci na swoją Słowację.Idziemy razem na miejsce cudu, a mąż przyjrzawszy się mu, niespecjanie wzruszony widokiem gołąbka sugeruje, że może przylepił się on do kwiatu, bo dziwnie się w nim miota frucząc. Kucnęłam, lekko dotknęłam kwiatu a fruczak poza wzmożonym fruczeniem nie ruszył się, więc przytknęłam otwartą dłonią w spód kwiatka i fruczak się oswobodził. Długa trąbka która utkwiła mu w kwiatku wiesiołka wyszła z niego w końcu i pseudokoliber jak dał dyla!
Drugi raz w swoim życiu widziałam tego owada. Zalatują czasem ze Słowacji, u nas im za zimno. W dodatku dane mi było obejrzeć go z bliska i jeszcze pomóc.
Obserwuj wątek
    • surmia Re: Coś niesamowitego 01.08.12, 12:00
      E tam, zaraz utknęła trąbka.
      Po prostu jadł sobie w najlepsze, gdy ktoś go zaczął prztykać po brzuszku.
      No to fruczał głośniej. I treściwiej zapewne.

      U mnie są prawie co roku. Na floksach. Choć w tym roku jakoś jeszcze nie wypatrzyłam.
      Ale widok fajny - potwierdzam - coś niesamowitego :)
    • wanda43 Re: Coś niesamowitego 01.08.12, 14:00
      O kurde! Oswiecilas mnie! A juz myslalam, ze jakies zwidy mam! Ze 2 czy 3 lata temu widzialam to na moich floksach, stalam, patrzylam jak glupia i myslalam, ze mam omamy wzrokowe, bo koliberki to nie w naszym klimacie. Zanim zlapalam aparat aby to to uwiecznic to odlecialo i nigdy wiecej nie widzialam tu w okolicy Wawy. I dopiero ty mnie oswiecilas! Tak, to bylo to - furczak goląbek! Tylko skąd on sie tu wziął?
      • baas1 Re: Coś niesamowitego 01.08.12, 14:54
        Ja też toto widziałam parę lat temu u mnie na pelargoniach (też okolice Warszawy). I stałam i myślałam: ki diabeł?
        • dar61 Nie tylko fruczak 01.08.12, 15:27
          Gratulacje dla zaskoczonych.
          Warto jednak nie tylko na pograniczu południowym przypatrywać się wieczorem kwitnącym krzaczkom, bo na nich i dziwne larwy się prężą nieskromnych rozmiarów, a i ćmy zawisaków udają w locie kolibry.

          https://farm7.static.flickr.com/6046/5896382486_fdd806efb8.jpg

          Są dość powszechne, byle je nie rozdeptywać. Cecha rozpoznawcza rodziny - i larwa, i poczwarka ma na zadku taki długachny kolec!

          https://sgaleria.republika.pl/images/sphinxligustrip.jpg

          https://2.bp.blogspot.com/-X-1N7TjiXjY/T1DUweTdBfI/AAAAAAAAAKE/UN080bpAWY8/s1600/zawisak+tawulec+-+g%C4%85sienica.jpg

          Ot, nie dalej jak wczora takie 10-cm bydlątko mi zaiwaniało z jednej strony przyleśnej ścieżki na drugą, i to w podskokach!

          https://forum.przyroda.org/files/thumbs/t_zawisak_119.jpg
          • kocia_noga Re: Nie tylko fruczak 01.08.12, 20:18
            No ten ostatni typ to ni to lew morski, ni hipopotam.
    • szadoka Re: Coś niesamowitego 01.08.12, 17:52
      tez widzialam u siebie kilka razy, nieslychany widok.
    • enith Re: Coś niesamowitego 01.08.12, 18:42
      Gratuluję z całego serca! Choć mieszkam w kraju, gdzie kolibrów nie brak, to chciałabym bardzo zobaczyć tę "dzienną" ćmę, co to lata jak koliber :)
      • wanda43 Re: Coś niesamowitego 02.08.12, 12:06
        no to pooglądaj na fotkach :)
        www.google.pl/search?q=fruczak&hl=pl&client=firefox-a&hs=yAE&rls=org.mozilla:pl:official&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=0VAaUKnuGIqWswaYioDoAg&ved=0CEsQsAQ&biw=1252&bih=559

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka