Dodaj do ulubionych

Ptasio-wiosenne opowieści

23.04.03, 21:56
Przed chwilą dopisywałam się w zielonym poście Dany i nie macie pojęcia jak mnie korciło, żeby napisać o wiosennych spotkaniach z ptakami. Oj strasznie korciło, ale wtedy spaliłabym ten wątek, a co ponektórych z Was po prostu znudziła. Ale udało się.
Chciałam prosić i zachęcić wszystkich ptasiarzy tego forum do pisania o ptasich spotkaniach wiosennych.
Zimą z wypiekami na twarzy (mówię za siebie oczywiście ) opowiadaliśmy o dokarmianiu naszych ptasich przyjaciół, myslę, że teraz jest doskopnały moment na to, aby pisać o sptkaniach, z tymi, którzy powrócili zza granicy :-)

Inicjując te opowieści pochwalę się, że juz dwa razy bez ruszania się z domu miałam okazję widzieć bociana białego, na polu przed domem tańcowały czajki, w poniedziałekj widziałam kląskawkę, całe stada perłowych szpaków, rudziki, zięby, pełzacza leśnego, we wtorek pokląskwę. Cały czas na moim podwórku i w moim zyciu :-) obecne są wróble, mazurki, sikorki i sroki. Wróble, które zamiekszały budkę lęgowa powieszoną najbliżej domu, w rynnie i pod gąsiorami dachu budzą nas tuż po świcie. Może ktoś wie, dlaczego panowie wróblowie i mazurkowie tak ćwierkają od wschodu słońca. Z dumy, że ich panie wysiadują jajka, czy też dopiero szukają żon?
Uprzejmie donoszę, że z moich obserwacji wynika także, że trwa jedno wielkie zbieranie piórek i wszelkich innnych miękkich materiałów nadających się na wyściółkę do gniazd.

Piszczie o ptakach

Pozdrawiam
Katula
Obserwuj wątek
    • wini3 Re: Ptasio-wiosenne opowieści 24.04.03, 09:11
      Nie żyję aż w tak przyjaznych ptakom warunkach, ale codziennie rano pierwsze
      spojrzenie kieruję na oczko wodne, gdzie zwykle kąpią się o tej porze kosy,
      drozdy/ duże - może kwiczoły albo paszkoty/ i szpaki. A wszystkie ryzykują
      życiem bo mój dom to dom kotów. Wróbla czereda czeka cierpliwie na swoją
      kolej. potem moje koty wyruszają pod aktynidię i tam cały dzień tarzają się i
      wylegują , walcząc o dostęp do do wydłubanej dziurki i ssąc korzenie aktynidii.
      To moje spotkanie z przyrodą.
    • danam Moje ptaki 24.04.03, 20:38
      Na moim podwórku niezmiennie królują kosy, sikorki, zięby, rudziki, sójki,
      kowaliki i dzięcioł.
      Nowym nabytkiem są pliszki siwe, dzwońce i kopciuszki.
      Wszystkie „skrzydlaki” paradują po podwórku zbierając sobie tylko znane
      smakołyki.
      Kos rozrzuca zeszłoroczne liście, które leżą pod żywopłotem i od czasu do czasu
      ciągnie dżdżowniczkę. Wygląda to baaaaardzo komicznie.
      Na szczęście ani pies, ani kot nie są zainteresowane ptaszętami, więc te czują
      się zupełnie bezpiecznie. Jedynie jak przelatuje nad podwórkiem drapieżnik, to
      maluchy umykają, a kos po prostu chowa się pod żywopłot, a po jakimś czasie
      wychodzi, rozgląda się wokoło jakby chciał sprawdzić, czy inne ptaszęta nie
      widziały jego rejterady.
      Serdecznie pozdrawiam! Danuta.
    • jerzy.wozniak Re: Ptasio-wiosenne opowieści 24.04.03, 20:41
      Witam na forum Gazety!
      Katulko! Z ptakami coś się dzieje strasznego. Przedwczoraj pognałem na moje
      łąki na których prowadzę obserwacje ptaków od 20 lat i co nic!! Nawet głupich
      pospolitych czajek! Łąki są takie same jak 20 lata temu nic dosłownie nic się
      tam nie zmieniło, ale ptaków zero!! Czy u was tez jest ich tak mało! Uprzedzam,
      że z tego terenu przez ostatnie 15 lat prowadziłem bardzo dokładne zapiski, ile
      gniazd ile piskląt wyprowadzonych, temperatury, pogoda, i wiele innych cennych
      notatek. NIGDY nie miałem takiej sytuacji, że w końcu kwietnia nie ma ptaków o
      gniazdach nie mówiąc! Czy u Was jest wszystko Ok.?
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • piasia Re: Ptasio-wiosenne opowieści 25.04.03, 10:33
        Niedawno przybyła mi pod opiekę działka na obrzeżach miasta. W pobliżu rzadki
        lasek brzozowy, podmokłe łąki porośnięte jakimiś tam badylami, rozmaitości po
        prostu.

        Bażant jest tu normalnym zjawiskiem, przelatujące sroki czy sójki a nawet
        myszołów tż nie robią większego wrażenia.

        Ale ostatnio słyszałam wrzask, który kazał mi zaprosić na działkę miejskiego
        ornitologa (nazywającego się notabene Czyż ;)). Wczoraj ptaszysko się nie darło
        bo ornitolog przyjechał i czekał na wrzask dwie bite godziny, więc trzymało
        dziób na kłódkę. Wszystko wskazuje na to, że to był żuraw, bo tak się drzeć jak
        rozdeptywana kaczka może tylko żuraw.
        Poza tym odwiedziła mnie w ogródku pliszka siwa, a pod wieczór odezwał się
        słowik!

    • alab108 Re: Ptasio-wiosenne opowieści 25.04.03, 11:35
      A ja mieszkam w malutkim domku szeregowym z tarasem, na tarasie mam sawieszoną
      miseczkę dla gołębi dzikich, które życzą sobie cały rok jedzonko,jak jestem w
      malutkim ogródku za tarasem to przylatują do mnie na płotek i już wiem, że
      miseczka jest pusta, z tej miseczki korzystają też wróble, których jest cała
      chmara. Dodatkowo mąż mi przygotował karmniki dla sikorek, takie z otworami do
      którego pakuję mieszankę przygotowywaną ze smalcu, słonecznika łuskanego,
      siemienia lnianegp, płatków owsianych i innych płatków zbożowych, jest jeszcze
      karmnik pod dachem,że tak to mogę określić, w którym jest słonecznik
      niełuskany. Zlatują się sikory bogatki, sikorki modre, widziałam też ziębę i
      jeszcze jednego ptaszka, którego nie znam. Jest trochę większy od wróbla i ma
      żółte paski na skrzydełkach. Może ktoś zna tego ptaszka. Zaraz za moim małym
      ogródkiem jest trawnik a dalej bloki. W tym roku zawiesiłam na bzie tak z dwa
      metry od tarasu budkę, tak liczyłam,że któraś zaprzyjaźniona sikorka tam się
      zadomowi. Z początku zainteresowanie niby było, ale narazie cisza. Czy może
      jakoś zwabić, może przy bliższym poznaniu willa się spodoba, a może czymś
      wymościć? A może to za blisko tarasu? Jak myślicie? Serdecznie pozdrawiam.
    • zlotko9m Re: Ptasio-wiosenne opowieści 26.04.03, 13:31

      U nas w ogrodzie mieszka sporo ptaszkow. Z pewnym zaskoczeniem obsewruje je
      jak biegaja po trawie beztrosko i wyjadja piekne grube dzdzownice - z
      zaskoczeniem bowiem nie przywyklam do tego widoku. Wychowalam sie w domu
      pelnym psow i kotow, wiec rzadko ptaszki tak beztsrosko i w takiej ilosci
      biegaly po ogrodzie.
      Lubie trele ptakow - to prawdziwa oznaka wiosny, ale mam tutaj takie potwory
      ktorych wrecz nie znosze...........chodzi mi o mewy. Mieszkam doslownie 30 m
      od zatoki wiec pelno tych ptakow tutaj. Nikt kto nie zostal wiele razy
      obudzony nad ranem piekielnym wrzaskiem tych ptakow nie zrozumie co mam na
      mysli. Na prawde nie wiem czego one tak wrzeszcza jak opetane...

      Pozdrawiam z miasta slynacego ze swych olbrzymich rododendronow.

      m.
      • mevva Re: Ptasio-wiosenne opowieści 26.04.03, 14:12
        zlotko, a co to za "rasizm" jakiś?
        Jedne ptaki są be, a inne cacy?

        O zamknięciu dzioba ani myślę!

        To jest nasze terytorium ! ;))
        • zlotko9m Re: Ptasio-wiosenne opowieści 26.04.03, 14:27

          ja tam rasistka nie jestem, ale jak kiedy z procy wystrzelaaaam...wrrrrrrrrr
          :-)))))))))))))))))))

          • mevva Re: Ptasio-wiosenne opowieści 26.04.03, 18:46
            Sorry, myślałam, ze to wątek dla miłosników ptactwa wszelakiego :(

            Ale widac mewy ( oraz sroki) są kochane inaczej...

            Wpadnę do ciebie raniutko, po najblizszej imprezie suto zakrapianej i
            pośpiewam, zeby Ci nie było smutno ;))
      • wkrasnicki Sroki 26.04.03, 18:15
        Na mojej dzialce najbardziej aktywne sa sroki. Bardzo
        mnie te ptaki draznily, bo to awanturnice straszne i
        ...glosne. Wydawalo mi sie, ze w lesie wlasnie rozgrywa
        sie jakis dramat, a to tylko byla wymiana pogladow.
        Hmm, moze by tak kilka do naszego Sejmu podeslac na te
        puste lawy? No nie, zartowalem, to naprawde bystre
        stworzenia. ;-)
        Teraz przywyklem i jak stary mlynarz, niepokoje sie,
        kiedy jest cisza.
        A noca rzadza sowy- milczki.
    • penutka Re: Ptasio-wiosenne opowieści 27.04.03, 17:23
      A ja u siebie na działce, na grządce, właściwie z dala od drzew, �pod gołym niebem�, znalazłam
      niebieskie jajeczko, długości ok. 3 cm :-( Może Pan Jerzy albo ktoś z forumowiczów wie, jakiego to ptaka?
      I w jaki sposób mogło się tam znaleźć? Czyżby ptasia samica zniosła je w locie? Albo może zgubił je
      jakiś drapieżnik?
      • piasia do Alab108 28.04.03, 08:51
        Ptaszek większy od wróbla z zółtymi paskami na skrzydełkach to na 90% dzwoniec.
        Bardzo urocza ptaszyna, i pięknie śpiewa :)
    • alab108 Re: Ptasio-wiosenne opowieści 28.04.03, 13:33
      Piasiu, dziękuję Ci bardzo za informację, ale mam jeszcze jedną prośbę moż
      spróbowałabyś się odnieść do tego mojego domku, o którym pisałam w poście. Z
      góry dziękuję.
      • piasia Re: Ptasio-wiosenne opowieści 29.04.03, 08:55
        alab108 napisała:

        > Piasiu, dziękuję Ci bardzo za informację, ale mam jeszcze jedną prośbę moż
        > spróbowałabyś się odnieść do tego mojego domku, o którym pisałam w poście. Z
        > góry dziękuję.

        Ptasik obedrze mnie ze skóry że włażę na jej ptasie poletko, ale spróbuję ;)

        Ale nie licz na wiele, bo ornitolog ze mnie jak z koziej rzyci ten tego...

        Myślę, że skoro zainteresowanie domkiem było, to któraś sikorka się zdecyduje.
        Jak nie teraz to moze na drugi lęg. Ostatecznie dziuplaki zbyt dużego wyboru
        nie mają, i wybrzydzać nie powinny.

        Bliskość domu raczej im chyba nie powinna przeszkadzać - kiedyś u mnie sikorka
        modra założyła gniazdo w dziupli starej wiśni, tuż koło komórki, w pobliżu
        domu. A tu w weekendy dwa psy, troje dorosłych, z tgeo jeden raptus i
        gwałtownik więc wrzaskliwy, kosiarka do trawy, piła tarczowa i inne atrakcje.
        Kos z kolei uwił sobie gniazdko w winorośli na ścianie domu. A jedna modraszka
        nocowała pod dachem ganeczku.

        Jeśli w przyszłym roku budka pozostanie pusta - spróbuj przewiesić ją otworem w
        inną stronę. Różne źródła różnie podają - że ptaki preferują wylot na wschód
        albo na południowy zachód.

        Pozdrawiam
    • alab108 Re: Ptasio-wiosenne opowieści 30.04.03, 14:30
      Piasiu! Dzięki za odpowiedź.
      • amalfi Re: Ptasio-wiosenne opowieści 01.05.03, 21:10
        Mój letni dom stoi w szczerym polu, więc skowronki wyśpiewują swoje trele,
        bociany a i owszem, bywają, ale ucywilizowały się i za kombajnem przeważnie
        suną latem (zbierając chyba myszy?).
        Teraz natomiast mam inną niespodziankę. Kolumnę na ganku upodobała sobie sowa -
        tak myślę - nigdy jej nie widziałam. Za to ilość wypluwek po zimie -
        oszałamiająca. Ilość kupek na kolumnie i na tarasie - tez....

        Czajki na łąkach są w normalnej ilości, innego ptactwa też sporo. Niestety, ja
        nie potrafię odróżniać ptaków (no, poza bażantami czy bocianami).
        Spacerując na łąkach na przestrzeni jakichś 2 kilometrów naliczyłam też 5
        zajęcy. Przeżyły więc zimę bez większych problemów (m.in. dzięki obskubywaniu
        moich drzewek).

        Serdeczności.

        Amalfi.
        • piasia Re: Ptasio-wiosenne opowieści 05.05.03, 08:51
          Niedzielny poranek, liściasty lasek na peryferiach miasta. A w lasku wszystko -
          dzięcioły, drozdy, kosy, kukułka, wilga, zięby, słowik, sójki... więcej nie
          rozpoznałam po głosie... :(

          A pod daszkiem ganeczku mojej altanki coś uwiło sobie gniazdo!!!! dałabym sobie
          obie ręce uciąć, że kos, tym bardziej, że widziałam siedzącą na jajkach
          ptasicę, szarą z długim ogonem, ale gniazdko zawiera gałązki, w tym jedną grubą
          jak palec, a Bardzo Poważne Autorytety twierdzą, że kosy budują gniazdo
          wyłącznie z traw i mchu, bez żadnych gałęzi.

          No chyba że potraktować te gałązki jako fundament, a nie właściwe gniazdo. W
          każdym razie lokator jest, trochę jeszcze nieufny i dziki, ale trudno - uwił
          sobie domostwo na ganku, to musi zaakceptować naszą obecność od czasu do czasu.
          W końcu my uwiliśmy sobie gniazdko wcześniej ;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka