żółte zawilce

10.04.07, 19:42
Na wycieczce w lesie pod Wrocławiem zobaczyłam po raz pierwszy w życiu żółte
zawilce.Rosły na stanowisku razem z bialymi zawilcami. Początkowo
myślałam ,że to jakieś inne kwiatki, ale z encyklopedii dowiedziałam się , że
takie żółte zawilce tez pojawiają sie w Polsce. Czy to jest rzadki
przypadek????
    • horpyna4 Re: żółte zawilce 10.04.07, 21:31
      Zawilec żółty (anemone ranunculoides) występuje na takich samych stanowiskach,
      jak zawilec gajowy (anemone nemorosa), ale jest dużo rzadszy. Chociaż niektórzy
      mają szczęście, jak Brynia, której trafił się jako przypadkowy chwast w doniczce
      z kupioną rośliną. Jest o tym wątek na Ogrodach.
      • brynia2 Re: żółte zawilce 10.04.07, 22:15
        horpyna4 napisała:

        > ... Chociaż niektórzy mają szczęście, jak Brynia, której trafił się jako
        > przypadkowy chwast w doniczce z kupioną rośliną. Jest o tym wątek na Ogrodach.

        Horpi, z ust mi to wyjęłaś :)))) Takie właśnie szczęście mnie spotkało w tamtym
        roku i cichutko sobie siedziało zakamuflowane przez zimę w doniczce na balkonie,
        hi, hi...
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,638,59543941,60084043.html
        • gabula777 Re: żółte zawilce 10.04.07, 22:30
          A mój zawilec ma kolor jasnożółty.Cały czas myślałam,że to zawilec żółty,a to
          może jakaś odmiana?
          • armeria Re: żółte zawilce 10.04.07, 22:47
            Też zdarzało mi się spotykać pojedyncze zółte zawilce wśród kobierców białych
            zawilców - na wycieczkach rowerowych w lesie w okolicach Wągrowca.
            • horpyna4 Re: żółte zawilce 11.04.07, 11:10
              No właśnie one tak występują - w cienistych lasach (na wiosnę mniej cienistych,
              bo drzewa liściaste jeszcze całkiem nie wypuściły liści), jako pojedyncze
              egzemplarze w kobiercach zawilców gajowych. Występują chyba w całej Polsce, ale
              w małych ilościach.
              • magze Re: żółte zawilce 11.04.07, 18:56
                Spotkane żółte zawilce rosły w pewnych zagęszczeniach - to były takie duze
                żółte plamy na tle białych kobierców. Najwięcej ich bylo przy drodze- wręcz
                żółte pobocza,gruntowej leśnej drogi. Dlatego na początku, z daleka myślałam ,
                że to są kaczeńce.
                Pozdrawiam was zawilcowo:-))))
                • horpyna4 Re: żółte zawilce 11.04.07, 20:27
                  A jesteś pewna, że to były żółte zawilce? Bo przy drogach dość masowo występuje
                  żółty ziarnopłon wiosenny, było już zresztą o nim na forum (może zdjęciowym?).
                  Największa różnica jest w liściach, liście ziarnopłonu są całobrzegie, a nie
                  wycinane, bardziej podobne do liści kaczeńca, niż zawilca. Kwiaty można pomylić,
                  jeżeli ktoś nie zna ich dobrze. Zresztą wszystkie trzy wymienione rośliny należą
                  do jednej rodziny - jaskrowatych.
                  • gabula777 Re: żółte zawilce 11.04.07, 20:37
                    To samo pomyślałam,bo ja jadąc w święta do rodziny widziałam w lesie i rowach na
                    poboczu łany białych zawilców "zmieszanych"właśnie z ziarnopłonem i leśnym
                    fiołkiem o niebieskich kwiatach.Zatrzymaliśmy się,aby obejrzeć dokładnie ,bo
                    myślałam,że to niebieskie to przylaszczki.
                  • magze Re: żółte zawilce 12.04.07, 20:13
                    Żółte zawilce miały takie same listki jak te białe- zupelnie takie same.
                    Wszystko bylo takie samo oprócz koloru kwiatków. Początkowo myslałam, że to
                    jest inny kwiat, albo jakiś mutant. Muszę dodać, ze to było jedyne stanowisko w
                    całym lesie tzn. w tym fragmencie, który obeszliśmy.
                    • magze Re: żółte zawilce 12.04.07, 20:17
                      To na pewno nie był ziarnopłon, bo tego kwiatka to znam bardzo dobrze. Jest
                      niezwykle popularny.
                      • horpyna4 Re: żółte zawilce 12.04.07, 20:30
                        Oczywiście, jak liście "zawilcowate", to musiały być zawilce.
      • ignorant11 Re: żółte zawilce 15.04.07, 02:18
        horpyna4 napisała:

        > Zawilec żółty (anemone ranunculoides) występuje na takich samych
        stanowiskach,
        > jak zawilec gajowy (anemone nemorosa), ale jest dużo rzadszy. Chociaż
        niektórzy
        >
        > mają szczęście, jak Brynia, której trafił się jako przypadkowy chwast w
        doniczc
        > e
        > z kupioną rośliną. Jest o tym wątek na Ogrodach.


        Sława!

        Tez czytałem,że wystepuje razem z gajowym....

        Ale gajowego u nas pełno, a zóltego nie widziałem ani jednego.

        Ile to juz razy cieszyłem sie na widok czegos zóltego wsórd zawilców, ale
        okazywało sie zlocia lub mleczem...
        :((

        Kto ma zawilca zółtego wymienie na cokolwiek.

        I zeby tak jeszcze przylaszczki?

        To kto che sie wymienic?

        Zawilca gajowego moge dostarczyc cale tony, wiec moze zaproponowac
        korzystny "kurs wymiany" nawet 10/1 za zołtego.


        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • magze Re: żółte zawilce 15.04.07, 12:36
          Więc wyobraź sobie moje zdumienie!!! taki rarytas i porzucone smieci - butelki
          itd....
          To jest straszne jak my niszczymy nasze lasy.
          Postaram się zamiescic te zawilce na forum ogrodniczym- jak mi sie uda to dam
          wam znać.
    • j.o.a.q.u.i.n.a Re: żółte zawilce 12.04.07, 23:48
      nie wiem jak jest w Polsce, ale u nas nie jest rzadki, pelno go w parkach i
      lasach, sama mam takie w ogrodzie.

      pozdrawiam
      • j.o.a.q.u.i.n.a zolte zawilce 12.04.07, 23:53
        tu link do moich zoltych :)

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,591096,2,1.html
      • magze Re: żółte zawilce 15.04.07, 12:38
        u was tzn w jakim kraju????
        • j.o.a.q.u.i.n.a magze :) 16.04.07, 22:24
          w moim wypadku to w austrii, jest ich bardzo duzo :)
          moje sa dokladnie w wiedniu, na tarasie ;)
          ale po co az tyle wykrzyknikow?...;)

          pozdrawiam
Pełna wersja