Dodaj do ulubionych

Jakie rośliny dobrze rosną na gliniastej ziemi ???

01.06.03, 19:29
Wróciłam właśnie z działki, jest pięknie, ale
ale dochodzę do wniosku, że tak naprawdę, to nie ma roślin nie do zdarcia.
Rośliny pięknie rosną, gdy są spełnione ich podstawowe wymagania związane z
wilgotnością gleby, jej rodzajem, nasłonecznieniem itp.
Rośliny pięknie rosnące na piasku zginą na glinie,
lubiące dużo wody uschną gdy jej brakuje.
Wyginęły mi niecierpki gruczołowate, ani sladu nie ma.
Maki, które pięknie kwitły jeszcze w zeszłym roku przy płocie ok. 20 m. też
zanikły, naliczyłam cztery małe roślinki, którym daleko jeszcze do
kwitnięcia.
Nie ma chabrów, bluszczyk kurdybanek w suchym miejscu pod kasztanem też
zanika.
Gleba jest gliniasta i sucha, dziwne połączenie. Gdy jest wilgotno, można ją
lepić jak plastelinę, gdy sucho, robi się skorupa.

Może ktoś ma taką glębę w ogrodzie ?
Jakie rośliny sadzić, aby dobrze się w niej czuły i zdrowo rosły?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • elaos Re: Jakie rośliny dobrze rosną na gliniastej ziem 02.06.03, 11:58
      To jest bardzo trudna gleba dla roślin i tak jak piszesz bez odpowiedniej
      opieki nie poradza sobie nawet "rośliny nie do zdarcia". Jedyne wyjście to
      dawać różne domieszki do ziemi, które spowodują rozlużnienie gleby:
      piasek,torf,obornik,kompost,nawóz zielony, a na jesieni skopać i zostawić na
      zimę w postaci wielkich brył, mróz spowoduje spulchnienie gleby. Dodatkowo
      przed sadzeniem czy siewem dodawać w bruzdy czy dołki dobrej ziemi. Zyczę
      powodzenia.
      • facelia Jakie rośliny dobrze rosną na gliniastej ziemi 02.06.03, 12:32
        Niestety, wielokrotne kopanie ziemi, jej wymiana, nawet podlewanie nie wchodzi
        w grę. Dzialka jest weekendowa, dosyć daleko od Warszawy.

        Staram się tak dobierać rośliny, aby czuły sie jak u siebie w warunkach które
        są i nie chcę zmieniać tych warunków.
        Niestety, informacje o wymaganiach roslin, które można uzyskać nie zawsze
        sprawdzaja się w praktyce, jak już stwierdziłam.

        Dlatego mam pytanie do osób mających ciężką, gliniastą i do tego suchą glebę,
        jakie rośliny pięknie u Was rosną ?
        pozdrawiam
        • maciekwiercinski Mam ił..... 02.06.03, 13:43
          facelia napisała:

          > Niestety, wielokrotne kopanie ziemi, jej wymiana, nawet podlewanie nie
          wchodzi
          > w grę. Dzialka jest weekendowa, dosyć daleko od Warszawy.
          >
          > Staram się tak dobierać rośliny, aby czuły sie jak u siebie w warunkach
          które
          > są i nie chcę zmieniać tych warunków.
          > Niestety, informacje o wymaganiach roslin, które można uzyskać nie zawsze
          > sprawdzaja się w praktyce, jak już stwierdziłam.
          >
          > Dlatego mam pytanie do osób mających ciężką, gliniastą i do tego suchą glebę,
          > jakie rośliny pięknie u Was rosną ?
          > pozdrawiam


          Witam!

          Niestety chyba żadne..?

          Znam co to jest po deszczach maź, a gdy zeschnie to tylko kilof.

          Ale przez lata zmieniam jej postać przez intensywne nawożenie wszystkim, co
          organiczne i dostepne: kora, trociny, torf, butwina leśna, kompost, słoma,
          rośliny na zielony nawóz ( głownie wyka )ścięta trawa...

          Zawsze pomiędzy roślinami ziemię ściólkuję tymi materiałami...
          Inaczej gineły mi sosny, głogi, nawet dęby...

          Nie mówiąc już o rododendronach i innych lubiących ziemię przepuszczalną

          U mnie też nie marnują się nawet chwasty, którymi ściółkuję lub kompostuję...

          Zacznij od wyznaczenia miejsc na rosliny ozdobne, resztę posiej trawą, może z
          dodatkiem koniczyny( spytaj jaka na cięzkie ziemie, u mnie sama dobrze rośnie
          biała, żyto, rzepak...

          I tak przez kilka lat: ściagaj wszystko, co organiczne, ale z bliska aby
          taniej...
          Przeoraj ca 10cm warstwe kory, ściólki, liści trocin, zrebków, chrustu...

          I po kilku latach ta ziemia nie bedzie już taka zbita ani taka sucha, bo gliny
          mają dużą pojemnośc wodną, ale zbita warstwa nie pozwala jej gromadzić i woda
          spływa...

          Potem już będzie Ci rosło prawie wszystko, bo gliny są bardzo zyzne, ale
          potrzebujesz czyms je rozlużnić...

          Te organiczne nawozy dodatkowo spowodują rozwój dżdzownic, które...

          I nie wierz w suche gliny, bo Polska to nie Irak, a gliny zawsze będa
          wilgotniejsze od piasków...

          Pozdrawiam!

          Maciek
          • facelia Re: Mam ił..... 02.06.03, 14:23
            maciekwiercinski napisał:

            > Niestety chyba żadne..?

            dziękuję za ciekawe rady,
            ale z jedną, powyższą uwagą nie mogę się w pełni zgodzić.
            praktycznie na każdej glebie (pomijam jakieś ekstremalne przypadki) coś rośnie.

            Działkę mamy od niedawna, 4 sezon, i stosuję głównie ściółkowanie ziemi wokół
            wszystkich posadzonych roślin, właśnie tak, jak piszesz. Działa rewelacyjnie.
            Ściółka ogranicza rozwój chwastów, utrzymuje wilgoć, nie ma 'skorupy', potem
            mieszam z ziemią więc poprawia się jej struktura, same zalety.
            Jest może jedna wada, nornice lubią się tam chować.

            Wspaniale rosną na ciężkiej ziemi głogi, bez, również czarny, morwa ma już
            prawie 2.5 m i pierwszy raz ma owoce, modrzewie,
            dają sobie też radę inne drzewa, takie jak m.in sosny, brzozy, nawet jałowce.

            Niestety gorzej jest z bylinami, drzewkami owocowymi i kwiatami.
            Wymagają one więcej opieki, a tej niestety im brakuje.

            Widzę, że masz duże doświadczenie ogrodnicze,
            co mogłbyś polecić do sadzenia w taką glębę ? i oczywiście odpornego na mrozy,
            bo na zimę nic nie okrywam, nie obsypuję.
            pozdrawiam

            • maciekwiercinski Re: Mam ił..... 02.06.03, 14:59
              facelia napisała:

              > maciekwiercinski napisał:
              >
              > > Niestety chyba żadne..?
              >
              > dziękuję za ciekawe rady,
              > ale z jedną, powyższą uwagą nie mogę się w pełni zgodzić.
              > praktycznie na każdej glebie (pomijam jakieś ekstremalne przypadki) coś
              rośnie.
              >
              > Działkę mamy od niedawna, 4 sezon, i stosuję głównie ściółkowanie ziemi
              wokół
              > wszystkich posadzonych roślin, właśnie tak, jak piszesz. Działa rewelacyjnie.
              > Ściółka ogranicza rozwój chwastów, utrzymuje wilgoć, nie ma 'skorupy', potem
              > mieszam z ziemią więc poprawia się jej struktura, same zalety.
              > Jest może jedna wada, nornice lubią się tam chować.
              >
              > Wspaniale rosną na ciężkiej ziemi głogi, bez, również czarny, morwa ma już
              > prawie 2.5 m i pierwszy raz ma owoce, modrzewie,
              > dają sobie też radę inne drzewa, takie jak m.in sosny, brzozy, nawet
              jałowce.
              >
              > Niestety gorzej jest z bylinami, drzewkami owocowymi i kwiatami.
              > Wymagają one więcej opieki, a tej niestety im brakuje.
              >
              > Widzę, że masz duże doświadczenie ogrodnicze,
              > co mogłbyś polecić do sadzenia w taką glębę ? i oczywiście odpornego na
              mrozy,
              > bo na zimę nic nie okrywam, nie obsypuję.
              > pozdrawiam
              >


              Witam!

              Myślałem,że masz pustynię z wydobytą na wierzch martwicą...

              Ale jednak cos już Ci rosnie!

              Taka gleba jest szczególnie niepryjemna dla roslin płytko korzeniących się...

              Bo glina zamakając i wysychając bardzo mocno zmienia swoją objętość, więc
              rozrywa korzenie...

              Dlatego tak rewelacyjnie działa Ci ściółka.

              W jakim rejonie kraju masz tę działkę?

              Ja ostatnio zacząłem kombinowac jak zatrzymać znaczące ilości wody opadowej,
              gdyż mam opad rzędu 800-1000 mm rocznie, a woda spływa po nieprzepuszczalnej
              glebie...

              Teraz na dodatek mam licznik, więc do trudności( znanych Tobie) z nawodnieniem
              dochodzi horror kosztowy: 6 zł/m3, a glina ma pojemnośc rzędu 3-4 krotną
              objętośc własną, czyli podlanie 1m2 do głębokości ca 30 cm dla roślin płytko
              korzeniących się to 6zł/m2, a normalnie wymaga to kilku godzin deszczowania...

              Dlatego teraz uruchomiłem do tego celu nieczynne szambo i studnię, gdzie
              gromadzę wode opadową...

              Zamiast kosztownego zestawu nawadniającego( kilka do kilkunastu tys zł) kupię
              mały hydrofor, bo ten da mi cisnienie rzedu 4-6 atm, co w zupełnośi wystraczy
              do deszczowania...
              Tym sposobem znacznie zredukuje koszty podlewania.

              I oczywiście materiał organiczny najpierw jako ściółka a przekopywanie raczej
              przy okazji...

              Oglądałem kiedyś niemiecki film o rolnikach uprawiających taką cieżką ziemię,
              którzy właśnie zaprzestali orki(sic)

              Zostawiają oni teraz słomę pociętą na sieczkę...

              I wyniki mają rewelacyjne: o żadnej porze roku nie mają błota ani suszy,
              więcej: ziemia się przewietrzyła, bo tak bardzo rozmnozyły im się dżdzownice,
              które same zagospodarowują słomę wciągając do norek...

              Z roślin, które może Ci jescze polecić to dęby, u mnie wspaniale rosną
              bezszypułkowe, sosny( czarne) świerki kłujące( to nawet na betonie chyba
              wyrośnie)
              Z owocowych: czeresnie, orzechy, sliwy, morele.., ale też jabłonie i
              grusze...

              Pozdrawiam!

              MAciek
              • facelia Re: Mam ił..... 02.06.03, 15:29
                Maćku dzięki za rady.
                Działkę mam dużą, w kierunku północno-wschodnim od Warszawy,
                glina 3 klasy i do tego w okolicy, gdzie mało jest opadów deszczu.
                Tak się dziwnie składa, jak mówią sąsiedzi, że w Warszawie leje, na północy tez
                pada, a tam nic. Są kłopoty z wodą, o podlewaniu nie ma mowy, wystarcza jej
                tylko na podlanie tego, co aktualnie posadziłam lub posiałam, potem rośliny
                muszą sobie radzić same.
                Działka była na szczęście już częściowo obsadzona.
                Było też trochę drzew owocowych (jabłonie, grusze, wiśnie),
                niestety pnie miały chore, z naroślami, przeczytałam, że jest to jakiś rak
                drzew, glina im widać nie służy.
                Ale masz racje, orzech rośnie pięknie, przydałaby się jakaś wiewiórka.
                Spróbuje posadzić w tym roku kilka dębów, jak piszesz.
                sosny czarne mam, rosną dobrze, nie wiem tylko czy nie sprzedali mi innej
                odmiany, bo igły mają jasno-zielone a powinny być chyba mocno ciemne ?
                Jeden posadzony świerk męczy się już trzeci rok, przyrosty ma po ok. 3 cm.
                rocznie, coś mu nie pasuje.
                A jakie byliny, krzewy możesz polecić? U mnie tylko porzeczki czarne pięknie
                rosną.
                pozdrawiam
                • piasia Re: Mam ił..... 02.06.03, 17:45
                  A ja mam glinę na kamieniu. Połamałam na tej ziemi niejedne widły, o wbiciu
                  szpadla nie ma co śnić.

                  Rosną u mnie pięknie:
                  floksy
                  irysy
                  żurawki
                  tawułki
                  pierwiosnki
                  rozchodniki
                  niezapominajki
                  zawilce
                  goździki skalne
                  piwonie
                  tojeść rozesłana
                  barwinek
                  liliowce
                  fiołki
                  rabarbar
                  chrzan
                  paprocie.

                  Z tym, że mam glebę raczej wilgotną, ale irysy, liliowce i rozchodniki mogę
                  polecić z czystym sumieniem każdemu.

                  Krzewy nie do zdarcia to forsycja, jaśminowiec, kalina i leszczyna.

                  Ale ogólnie wiadomo - bez wody ani rusz...
                  • facelia Re: Jakie rośliny dobrze rosną na gliniastej ziemi 03.06.03, 15:23
                    Piasia bardzo dziękuję za dłuuugą listę, spróbuję coś z niej posadzić jeszcze
                    w czerwcu. Z listy, u mnie rośnie tylko chrzan, barwinek a w zeszłym roku
                    posadziłam liliowce, więc jeszcze za wcześnie mówić jak będą rosły.
                    W tym roku posadziłam też tojeść, ale kropkowana, która ma kwiatki jak żółte
                    gwiazdki.
                    Z krzewów, forsycja u mnie słabo rośnie, ale jaśminowiec, kalina i leszczyna
                    świetnie. Szybko i zdrowo rośnie też świdośliwa i bez czarny.
                    pozdrawiam
                    • piasia Do Facelii 03.06.03, 16:09
                      Jakie masz mrówki w ogrodzie? Wiem, że właśnie kolor i wielkość mrówek b. dużo
                      mówią o rodzaju ziemi. U mnie królują te najgorsze - czerwone. W mijescach,
                      gdzie trochę rozluźniłam glebę piaskiem i torfem - mrówki są inne - szare i
                      żółte.
                      • facelia Re: Do Piasi 03.06.03, 16:52
                        Mrówek w tym roku jest bardzo dużo, nigdy ich tyle nie było w ciągu ostatnich 4
                        lat. W pobliżu domu są niestety czerwone i czarne. A na całym terenie i na
                        tarasie są czarne. Żółtych nie widziałam.
                        Skutecznie je przeganiam w inne miejsca np. z tarasu, zalewając wyciągiem z
                        piołunu i pokrzyw (zalewam zimną wodą).

                        • piasia do Facelii w sprawie mrówek 03.06.03, 17:49
                          Skoro masz czerwone (współczuję) to znaczy że masz glebę podobną do mojej i te
                          same rośliny powinny na niej dobrze się czuć. Nasz niezawodny Ekspert napisał
                          kiedyś, że czerwone mrówki to znak, że gleba jest ciężka i WILGOTNA. Fakt, tam
                          gdzie jest bardziej sucho, czerwonych nie ma, są inne.

                          Stąd wniosek, że możesz skorzystac z mojej listy. A jesli mieszkasz niedaleko,
                          to nawet z mojej bazy roślinnej :)
                          • ptasik Re: do Facelii w sprawie mrówek 03.06.03, 17:58
                            Facelia - ja o roślinach na Twoją ziemię niestety nic a nic, bo u mnie czysty przewiewny piaseczek w ogrodzie :-(

                            Ale co do sposobu na mrówki - po prostu rewelacja, słowo
                            Ja już pomijam to, że mój ogród wiejski, ekologiczny i takie tam inne fereterekuku. Ja choć z wykształcenia w połowie jestem chemikiem - mam do tej chemi wszelakiej jakiś uraz, a może właśnie dlatego, że jestem chemikiem :-) (w połowie)

                            Współczuję Ci, bo choć roślin nie doradzę to wiem co to znaczy jak się prowadzi taką syzyfową pracę

                            Życzę Ci powodzenia i doczekania ogrodu o jakim marzysz
                            • facelia Do Ptasika 03.06.03, 18:57
                              Jejku, 'czysty, przewiewny piasek' to zawsze bylo moje marzenie.
                              Niestety, mam glinę.
                              Ale mam też moje ulubione macierzanki, dziewanny i inne byliny rosnące na
                              piasku, rosną też jałowce i wrzosy. Gdy robiliśmy taras, przywieziono dużo
                              piasku i na podwórku, przy tarasie mam suchą łąkę, rewelacja.
                              Szkoda, że jest tak mała.

                              Dziękuję za dobre słowo,
                              pozdrawiam

                          • facelia Do Piasi 03.06.03, 18:42
                            Zastanawiałam się często, dlaczego czerwonych mrówek jest najwięcej od północy,
                            przy ganku, a tam jest przecież bardziej wilgotno. To by się zgadzało z tym, co
                            piszesz.
                            Byłabym zachwycona mogąc skorzystać z twojego praktycznego doświadczenia
                            i 'bazy roślinnej'. Działkę mamy na pólnocno-wschód od Warszawy, ok.60 km.
                            Mieszkam w Warszawie. A Ty?
                            pozdrawiam

    • jerzy.wozniak Re: Jakie rośliny dobrze rosną na gliniastej ziem 03.06.03, 21:32
      Witam na forum Gazety!
      Na takich gleba nie ma co sadzić i eksperymentować. Po prostu należy ja
      ulepszyć dodając kompostu lub obornika i wszystko to przekopać na dwa sztychy
      lub głęboko przeorać na dużą skibę, a następnie przebronować i wygładzić. Jeśli
      nie masz zamiaru robić tego na całym terenie, to choć wykonaj taka poprawkę
      natury na rabatach i tam gdzie będziesz sadzić drzewa. Jeśli gleba jest bardzo
      gliniasta do kompostu możesz dodać piasku tak wiadro na taczkę.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • piasia do Facelii 05.06.03, 10:18
        YYYYYY

        Ja mieszkam w Częstochowie, a ogród mam jeszcze 30 km dalej na południe....
        Ale jak przypadkiem będziesz jechać na Śląsk trasą DK1 to daj znać. Może coś
        się wymyśli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka