lellapolella
17.08.09, 15:07
wczoraj wybraliśmy się po papierówki do poniemieckiego sadu. Niby było gorąco
ale powietrze...jak szkło, takie przejrzyste i zdałam sobie sprawę, że to już
zbliża się jesień. Te łany kwitnącej nawłoci, coraz więcej miejsc w ogrodzie,
gdzie wschodzi żyto na zielony nawóz, zapełniająca się spiżarnia...bociany,
które właśnie znikają...ech...a dziś jeszcze zimowit wylazł. Znów, jak co
roku, zdziwienie- to już?
I nawet takie widoki nie cieszą
img39.imageshack.us/i/img2494r.jpg/
chociaż niby o to chodzi: żeby było co zjeść i czym się ogrzać.