Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie

    IP: *.cgs.poznan.pl 10.02.02, 19:51
    czy tak juz bedzie zawsze? czy za kazdym razem, zalatwianie czegokolwiek bedzie
    wygladalo tak jak zalatwianie bluz? jezeli tak to stowarzyszenie powstanie za
    jakies 3 lata. Z calym szacunkiem dla Pana Damiana, ale jesli w ten sposob jak
    bluzy i stowarzyszenie zalatwia swoje sprawy sluzbowe, to daleko w zadnym
    biznesie nie zajdzie. Przeciez to trwa juz ok 2 miesiecy!
    pozdrawiam
    niezadowolony
    Obserwuj wątek
      • Gość: . Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.02, 20:05
        Gość portalu: zly napisał(a):

        > czy tak juz bedzie zawsze? czy za kazdym razem, zalatwianie czegokolwiek bedzie
        >
        > wygladalo tak jak zalatwianie bluz? jezeli tak to stowarzyszenie powstanie za
        > jakies 3 lata. Z calym szacunkiem dla Pana Damiana, ale jesli w ten sposob jak
        > bluzy i stowarzyszenie zalatwia swoje sprawy sluzbowe, to daleko w zadnym
        > biznesie nie zajdzie. Przeciez to trwa juz ok 2 miesiecy!
        > pozdrawiam
        > niezadowolony

        jesli jestes bez grzechu rzucaj oskarzenia! a patrzac w lustro jak odpowiesz
        sobie na pytanie - co zrobilem aby pomoc?
        • Gość: zly Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzysze IP: *.cgs.poznan.pl 10.02.02, 20:23
          a co moglem zobic poza wplaceniem kasy?
          z tego co slyszalem, bo bluzy jeszcze nie mam to ostro przeplacilem.
          na stowarzyszenie tak szybko nie zaplace.

          • Gość: xxx Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzysze IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.02, 22:03
            A dlaczego się nie podpiszesz?
            Zarzuty można też postawić mówiąc to komuś w twarz,a nie chować się za
            monitorem.
            • Gość: zly Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzysze IP: *.cgs.poznan.pl 10.02.02, 22:39
              Drogi xxx
              moze pominiesz kwestie formalne i umiescisz na forum argument merytoryczny?
              • Gość: Loki ABC IP: *.echostar.pl 11.02.02, 00:34
                Bluzy jednak już są i to bardzo dobre-opłacało się czekać.
                Damian jako jedyny podjął się ich zorganizowania-a jak się okazało była to
                niewdzięczna praca.
                Więc daj se na luz gościu bo wynajdujesz problemy, których nie ma.
                nARKA
      • Gość: vivacee DEF IP: *.cgs.poznan.pl 11.02.02, 05:15
        faktem jest ze po tak dlugim czasie i za taka kase spodziewalem sie czegos
        wiecej, no ale coz. nie zmienia to jednak faktu, ze dzieki inicjatywie guerry,
        stowarzyszenie byc moze zacznie dzialac. obysmy tylko zdazyli przed poczatkiem
        nowego sezonu... ;)
        pzdr
        vivacee
        • misza01 Re: spokojnie 11.02.02, 09:00
          Spokojnie panowie. Co do terminu- nie mam pretensji, bo jak ktoś słusznie
          zauważył- tylko D.W. podjął się zorganizowania tego, więc następnym razem
          wszystkim krytykantom proponuję,żeby sami się zajęli i coś zorganizowali.
          Choćby po to,żeby pokazać jak to powinno wyglądać.Tym niemniej przepływ
          informacji nie był najlepszy. Jeden krótki wpis na forum,że są opóźnienia, coś
          nawaliło i chyba sprawa byłaby jasna. A taka cisza zawsze jest dziwnie
          odbierana. Ja zamawiałem bluzę dla znajomego, który w pewnym momencie zaczął
          się niecierpliwić, tym bardziej,że nie umiałem mu nic konkretnego powiedzieć.
          Jeden wpis- i wszystko jasne. Tak mi się wydaje.
          • Gość: ... Smutna Prawda o Naszych "Ultras" IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 09:18
      • Gość: ... "Ultras" IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 10:03
        Na wstępie postu chciałbym zakomunikować, że nie jest on pisany do wszystkich
        członków niepowstałego stowarzyszenia lecz do, niektórych z jego osobników(do
        których odpowiedzcie sobie sami).
        Gdzie byli ci wielcy "Ultras" jak Lech grał na wyjazdach ? W przeważającej
        większości zostawali w domach i nie ma tutaj idiotycznych wytłumaczeń (które
        zdażały się niktórym z was), że wyjazd nie był zorganizowany, a to że to, a to
        że sramto. Stwierdzenie jest jedno, jakby wam zależało to byście ruszyli
        dupska, zorganizowali się i pojechali (za przykład można dać wyjazd na Białego
        gdzie samochodami zawitało 6 czy 7 kibiców, kibiców, którzy najmniej "krzyczą"
        na necie a starają się robić jak najwięcej).
        Kwestia następna to pomoc przy organizacji meczy. Tutaj można zaobserwować
        prawdziwe oblicze, niektórych z was. Pierwsze pytanie jakie się pojawiało, to
        takie co będziecie mieli z tego, że przyjdziecie i pomożecie( wystarczy
        spojrzeć na posty z przed turnieju w Arenie).
        No i dochodzimy do bluz. Jedna osoba podjęła się załatwienia,takiego w końcu
        niełatwego przedsięwzięcia. Fakt powstały z tego tytułu jakieś niedociągniecia.
        Jednak czy ktoś z Was zastanowił się czy zasłużył na taką bluzę ? Pamietajcie,
        że to, iż nosicie takowe bluzy stawia przed Wami wymagania a nie przywileje a
        wielu o tym zapomniało a może wcale nad tym nie pomyślało. XXX pisał o tym,
        żeby woda sodowa nie udrzyła w wasze rozgrzane głowy. Nie tylko uderzyła ale
        przypierdoliła z takim impetem, że strach pomyśleć co się stanie za pare
        miesięcy.
        Pisząc to nie liczę, że któryś z Was się opamieta, że będzie lepszy. Bo ci co
        mają coś robić już zaczeli, a ci którzy byli tylko hienami i patrzyli na własne
        dobro nimi zostaną. Piszę to po to by właśnie ci, którzy się starają
        przemyśleli, czy chcą pracować z takimi ludźmi. Czy nie lepiej zawęzić grono do
        osób naprawdę udzielających się i potrafiacych działać a nie tylko "krzyczeć".
        Odnośnie osoby ukrywającej się pod nickiem Zły. Wydaję mi się, że niektórzy
        wiedzą kto ukrywa się za tym postem i wyciągną z tego odpowiednie wnioski.
        Temat jest o wiele obszerniejszy i nie do pogawędki na necie ale w Waszym
        wspólnym gronie. Pamiętajcie nie liczy się ilość ale jakość.
        • misza01 Re: nie przeginaj 11.02.02, 10:36
          Trochę przegiąłeś stary, mogę sobie kupic bluzę chocby po to ,żeby sobie ją
          powiesić w domu na ścianie (pod szaliiem i czapką) i nic nikomu do tego. Może
          się zrzeknę na twoją rzecz, bo sobie nie zasłużyłem? Może szaliki i czapeczki
          klubowe tez należy rozdawać tylko tym, którzy sobie "zasłużą"? Acha i
          wypierd..lić z tego stadionu wszystkich "pikników", zawęzić ilość kibiców do
          prawdziwych fanów, którzy chcą dopingować, śpiewać cały mecz i najlepiej stać
          cały mecz. po co rodziny z dziećmi,bezpieczny stadion? Retoryka rodem z
          Łazienkowskiej.
          Oj coś tu się klimaty kwaszą. a miało być tak pięknie....
          • Gość: arena77 Re: nie przeginaj IP: 192.168.10.* 11.02.02, 10:49
            Podzielam poglad miszy. Gosc sie nawet nie podpisal wiec nie ma co dyskutowac.
            • Gość: guerra Re: nie przeginaj IP: *.icpnet.pl 11.02.02, 11:04
              Zdaję sobie sprawę, iż cykl realizacji bluz trwał zbyt długo. Winą za to
              bezpośrednio ponoszę ja i wypada mi jedynie za opóźnienia przeprosic. Tłumaczyć
              się w tej chwili nie będę bo niejednokrotnie to czyniłem. Proponuję się teraz
              skupić nad wszelkimi formami działania miast siać ferment Panie Adamie a do
              zrobienia jest dużo. Co do wypowiedzi o skali naszego (e-Lecha) zaangażowania...
              Wiosna zredukuje wszystko, zapewne nie każdy będzie się aktywnie udzielał, nie
              każdy pojawi się na wyjazdach, ale nie o to chodzi do końca. chciałbym by
              wiosna wykrystalizoawała grupę pewnych ludzi, na których można liczyć, dlatego
              proponuję z ewentualną krytyką trochę poczekać

              pzdr
          • Gość: Feelgood Re: Spokoju! IP: 195.216.121.* 11.02.02, 10:56
            Panowie, więcej luzu. Wystarczy, jak bluzy będą na pierwszy marcowy mecz. Nikt
            nie powinien mieć pretensji do tych, którzy coś robią, nawet jeśli wynik będzie
            z opóźnieniem. Przypuszczam, że gdyby nie inicjatywa Guerry żaden z nas
            indywidualnie nie sprawiłby sobie takiego ciuszka. Co do sposobu kibicowania:
            nie wszyscy ultras jeżdżą na wyjazdy i tak jest w każdym klubie (bez bicia
            przyznaję, że ostatnio zaliczyłem tylko Polkowice w zeszłym sezonie, bo Wronki
            się nie liczą) i osobiście uważam, że nie są przez to "mniej uprawnieni" do
            noszenia stosownych barw.
            Poza tym przyłączam się do apelu, by podpisywać się dotychczasowymi nickami.
            Podobno "prawdziwa cnota krytyk się nie boi"
            nARKA
            • Gość: ... "Ultras" IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 12:21
              Misza jeżeli masz taki tok rozumowania to naprawde nie mamy o czym dyskutować.
              Polecam przeczytać jeszcze raz ( teraz uważnie) post i wyciągnąc z niego
              wnioski.
              Komentowałem zachowanie niktórych z Was (kogo to niech sobie każdy
              indywidulanie odpowie na to pytanie).
              Guerra nie chodziło mi o krytyke e-Lech, bo formalnie jeszcze nie istniejecie.
              Chciałbym ,żeby powstało stowarzyszenie z prawdziwego zdarzenia, a do takiego
              celu trzeba mieć pewne i zaufane grono przyjaciół (w tym wypadku "Ultras"). Jak
              jest u Was sami sobie odpowiedzcie. Oczywiście mówię o stanie obecnym. Jest
              pare logicznych osób, które niestety same muszą wziąć się za organizację i
              przygotowywanie spektakli meczowych. Reszta narazie sparawia wrażenie jakby
              czekała na gotowe. Ciekaw jestem czy ktoś oprócz Guerry pamieta jeszcze taki
              post jak marketing wyjazdowy ? Nie chce być złym prorokiem ale za niecały
              miesiąc mamy pierwszy wyjazd i coś dziwnie mi się wydaję, że nie będzie nas
              więcej aniżeli na ostatnim spotkaniu we Wrocławiu. Deklarowaliście w tym poście
              pomoc, ale żadne konkretne postanowienia nie padły. Miały być ulotki miał być
              sklepik (na wtyjazdy) tego nie zrobią 3-4 osoby. Po to jesteście grupą żebyście
              działali jak grupa. Nie deklarujcie "suchej" pomocy, tylko konkretne kwestie, w
              których moglibyście naprawdę pomóc. Niech jeden z własnej kieszeni (lub ze
              składek) zrobi ulotki na mecz. Roznoszenie takowych na krzesełka uważam za
              bezsens lepiej byłoby aby porozmawiać z zarządem i umieścic je w kasach i
              wydwać do każdego zakupionego biletu. Niech kibic ma informację co najmniej
              tydzień wcześniej, a nie tak jak było z wyjazdem na Hutnik (zainteresowani
              wiedzą o co chodzi). O ważniejszych meczach można by było nawoływać z 2-3
              tygodnie wcześniej lub nawet z miesiąc. Ludzie jeżdżący na wyjazdy w większości
              pracują i zapewne przyda im się takie długie wyprzedzenie aby byli w stanie
              załatwić sobie dzień wolny. Te kwestie, o których wspominam to w sumie masło
              maślane bo było to wiele razy poruszane ale jakieś poważne stwierdzenia nie
              zapadły. Przypominam, że został nam tylko miesiąc.
              • Gość: Sergio Re: IP: *.echostar.pl 11.02.02, 17:00
                Postanowiłem zabrać głos w tej dyskusji, ponieważ poczułem, że sprawa i mnie
                dotyczy. Po pierwsze pragnę ze swej strony wyjaśnić, że spotykam się z ludźmi z
                e-Lecha nie dla żadnych przywilejów. Oprócz jednego przypadku meczu z Kamerunem
                płacę za bilety jak każdy, staram się pomóc kiedy trzeba jak umiem najlepiej i
                nie czuję się z tego powodu specjalnie uprzywilejowany. Po prostu mam
                satysfakcję, że dołożyłem swoje starania do czegoś. Co do formuły naszej
                działalności. Krytyka była słuszna, ponieważ kierunek obraliśmy trochę nie ten.
                Nic konkretnego nigdy nie ustalimy jeśli będzie to się odbywało w Totodzie przy
                piwie. Niestety. Za dużo osób, za głośno i nie ma atmosfery do pracy tylko do
                czego innego. Każdy z nas ma w jakiś sposób ograniczone możliwości pomocy, to
                zrozumiałe. Dlatego nie mogą wszyscy decydować o wszystkim, musi spośród nas
                wyłonić się wąskie grono opracowujące nowe pomysły, sam Guerra nie podoła, nie
                przy piwie lecz co najwyżej Pepsi, nie w gwarnej knajpie tylko w spokojniejszym
                miejscu. Myślę, że Damian na tyle już nas poznał, że sam określi z kim bliżej
                chce współpracować, od kogo określone rzeczy może uzyskać i w tym gronie
                zapadną konkretniejsze ustalenia, które potem w szerokim gronie przedstawią i
                podzielą konkretnym osobom do realizacji. W innym przypadku będziemy bez końca
                ustalać, ustalać i nic nie ustalimy i znów biedny Damian z Radkiem zostaną z
                tym sami. Poza tym wydaje mi się, że polityka informacyjna też trochę kuleje.
                Przecież nic nie stało na przeszkodzie, żeby wcześniej rzucić hasło: potrzebny
                komputer do tworzenia ulotek. Z ksero będzie uważam gorsza sprawa, ponieważ
                przy tak dużych nakładach jakie planujecie (dodawanie ulotek do biletów) raczej
                żaden zakład nie zgodzi się na druk za darmo albo przysłowiową flaszkę. Mam
                przeczucie, że tu będą potrzebne fundusze. Mój telefon Damian i Radek znają,
                więc nic nie stoi na przeszkodzie poświęcić tych pare groszy na smsa albo
                znaleźć mnie na GG i podać co potrzeba, w czym potrzebujecie pomocy. Przecież
                jak mogę pomóc to nie odmówię.
                Tyle ode mnie. Pozdrawiam!
              • Gość: grzeda Re: IP: 150.254.194.* 12.02.02, 11:46
                Jeszcze jedno mi sie przypomnialo w sprawie wyjazdow-piszesz zeby ulotki dawac
                do biletu i to wczesniej-ja sadze ze najlepiej by bylo abysmy my- e-lechici
                rozdawali je przy bramie wszystkim wchodzacym, mozna by je zrobic na zwyklym
                ksero na formacie A5-przy zalozeniu ze potrzeba 10 tysiecy ulotek -bo przeciez
                wiele osob przychodzi nie samemu wiec powinno starczyc to bylby kosz ponizej
                1000zl. ale mozna by tez zrobic (przy pomocy klubu) takie kolorowe ulotki gdzie
                na odwrotnej stronie byla reklama-tak jak to bylo na wiosne 2000 jak Lech
                walczyl o utrzymanie.

                I one musza rzeczywiscie byc rozdane wczesniej aby wiara sobie mogla zaplanowac
                wolna sobote -panowie wyjazd do Gdyni jest 3 dni po G. Polkowice wiec
                ewentualne ulotki musialyby byc juz na 2. marca

                Pozdr
                • Gość: grzeda Re: IP: *.wsb.poznan.pl 12.02.02, 14:51
                  Sorry panowie ale cos mi sie poj...alo z tymi ulotkami. Tak wiec raz jescze-
                  gdyby zrobic 10 tys. ulotek formatu A5 to potrzeba by 5 000 kartek A4 (a
                  pozniej na pol podzielic to) -1 sztuka A4 kosztuje 8 groszy pow. 100sztuk no a
                  przy 5 tysiacach mozna by jeszcze potargowac sie np do 6 lub 7 groszy. Wtedy
                  caly koszt wynioslby 300-350 zlotych, a wiec wystarczyloby aby 20 osob sie
                  zrzucilo po 15 zl no nie? Bylaby to wprawdzie prowizorka jesli chodzi o
                  graficzna szate, ale lepsze to niz nic, zwlascza ze mozna by jeszcze umiescic
                  info o stowarzyszeniu. Taki mam pomysl na poczatek.

                  Pozdr
                  • Gość: Feelgood Re: IP: 195.216.121.* 12.02.02, 15:43
                    Dzisiaj będę się widział z gościem, który projektuje i drukuje ulotki
                    reklamowe. Ponieważ jest kibolem Lecha (również wyjazdy) myślę, że projekt
                    mógłby zrobić za darmo, aczkolwiek deklaracji w Jego imieniu składał nie będę.
                    Postaram się wobec tego przedstawić jutro, ew. pojutrze konkretny kosztorys z
                    propozycją tekstu, formatu i ilości.
                    nARKA
                    • Gość: xxx Re: IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 15:56
                      A nie lepiej po prostu powiesic plakaty przy kasach.
                      Koszt mniej więcej 10zł:)
                      • Gość: Feelgood Re: IP: 195.216.121.* 12.02.02, 16:06
                        Otrzymane do ręki - zobowiązuje i przypomina :)
                        nARKA
                        • Gość: er Re: IP: *.icpnet.pl 13.02.02, 08:18
                          nie zero plakatow,bo wtedy niebde mial na czym siedziec!!!!!!!!!!
                          niech a5 bedzie format, bo wtedy i pod plecy sobie podloze
                      • Gość: grzeda Re: IP: *.wsb.poznan.pl 13.02.02, 11:40
                        Sadze ze plakaty przy kasach niewiele dadza bo tam jest taki tlok ze nikt nie
                        bedzie tam wystawal w scisku zeby przeczytac , a tak jakbysmy kazdemu
                        wchodzacemu to wreczyli to moglby byc lepszy skutek, poza tym jakby taki
                        przykladowy kibic co jeszcze na wyjezdzie nie byl nigdy mial jakies pytania to
                        zawsze mozna by mu odpowiedziec no i zachecic. Bo w sumie to chodzi o to zeby
                        zachecic do jezdzenia taka wiare co nie jezdzi wiec pod nich musi byc to
                        zrobione-zreszta jak to ktos zauwazyl w watku pt. "marketig wyjazdowy" plakaty
                        czyta przewaznie wiara co sie tym interesuje, a my musimy dopiero takich
                        potencjalnych "wyjazdowcow" zainteresowac.

                        Pozdr
                • Gość: er Re: IP: *.icpnet.pl 13.02.02, 08:15
                  faktycznie dobry pomysl,bede mial na czym siedziec
            • Gość: pluto Re: Spokoju! IP: *.wsb.poznan.pl 11.02.02, 12:24
              misza spokojnie
              czegos tu nie rozumiesz
              nasz kolega o nicku ... ma racje
              kazdy mogł pomóc. przykładem jest mecz polska-kamerun lub chociazby pomoc w
              arenie
              kto chciał pomoc ten to zrobił a kto nie chciał to nie i pisał na forum o
              innych rzeczach!!
              misza wyluzuj!!! rób to co robisz,pisz o podsumowaniu weekendów i innych takich
              bo ci to dobrze idzie! (no moze troche za długie teksty :)) ). nie gorączkuj
              sie !
              pozdro
              • Gość: guerra Re: Spokoju! IP: *.icpnet.pl 11.02.02, 13:20
                nie wiem jak się do Ciebie zwracasz ale mówisz o rzeczach, o których ja myślę
                codziennie
                pozdrawiam
                • Gość: ... Re: Spokoju! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 14:46
                  Wiem Guerra, że myślisz codziennie. Tylko, że takich ludzi co myślą codziennie
                  jest mało zdecydowanie za mało, a takich, którzy chcą czerpać później z tego
                  przywileje zdecydowanie więcej.
                  Pluto mniej więcej własnie o to mi chodzi, ale przede wszystkim miałem na
                  myśli, żebyście wychodzili z konkretnymi propozycjami (ten może coś przygotować
                  na kompie, ten wydrukować, ten pokserować, ten pogadać z zarządem, ten
                  dostarczyć do kas). Oczywiście jest to przykładowy tor dostarczenia ulotek np o
                  wyjazdach lub o innych wydarzeniach w których będą brali udział kibice Lecha.
                  Bo obecnie większość z Was deklaruje chęć robienia wszystkiego czyli mówiąc
                  dosłownie niczego. Ocena bardzo surowa ale wydaję mi się, że wiecie o czym
                  pisze.
                  • Gość: grzeda Re: Spokoju! IP: *.wsb.poznan.pl 11.02.02, 16:05
                    Masz wiele racji w tym co piszesz o deklaracjach forumowiczów itd , ale ja na
                    przyklad ze swej strony moge powiedziec ze jedyne co moge robic to pomagac przy
                    oprawach, ulotkach itd czyli po prostu wykonywac fizyczna robote - i jestem jak
                    najbardziej chetny do tego- poniewaz ani komputera ani innego tego typu sprzetu
                    nie posiadam zeby np. cos tam drukowac (do kompa mam dostep tylko w szkole) no
                    i oczywiscie moge sie na roznego rodzaju rzeczy skladac (choc od tego glownie
                    bedzie stowarzyszenie, ktore bedzie gromadzic fundusze). Oczywiscie wyjazdy tez
                    choc to akurat jest inna sprawa. Nie wiem jak inni ale tak przedstawiaj sie
                    moje checi i mozliwosci na dzien dzisiejszy....

                    Pozdr
                    • Gość: Maciek Deklaruje sie! IP: 10.60.1.* 11.02.02, 18:48
                      Ja moze pomine pierdoly i zaczne o konkretach.
                      Mam dostep do komputera, moge zrobic to i owo, niestety wydrukowac w nakladzie
                      kilkuset lub wiecej sztuk niestety nie moge. Nie mam drukarki po prostu.
                      Takie moje konkrety.

                      • Gość: ... "Ultras" IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 19:59
                        Widzę, że wzieliście te posty za bardzo dosłownie. Niech najpierw narodzi się
                        jakiś projekt. Następnie powinien być przegłosowany (przedysktowany) przez
                        wybranych do tego członków stowarzyszenia. Później oficjalnie zaprezentowany
                        całemu stowarzyszeniu. Dopiero wtedy można zgłaszać deklarację co do chęci
                        pomocy. Bo znów będzie to tak, że wszyscy wyrażą chęć (teraz już konkretnej
                        pomocy) ale i tak z tego nic nie będzie ponieważ nie ma żadnych konkretnych
                        pomysłów.
                        Chciałbym ubiec pare następnych postów. Nie piszę tego aby kogoś pouczać tylko
                        po to, żeby razem stworzyć to co nam wszystkim od dawna się marzy, czyli
                        silnego Lecha.
                        • Gość: Sergio Re: IP: *.echostar.pl 11.02.02, 20:41
                          Gość portalu: ... napisał(a):

                          > Widzę, że wzieliście te posty za bardzo dosłownie. Niech najpierw narodzi się
                          > jakiś projekt. Następnie powinien być przegłosowany (przedysktowany) przez
                          > wybranych do tego członków stowarzyszenia. Później oficjalnie zaprezentowany
                          > całemu stowarzyszeniu. Dopiero wtedy można zgłaszać deklarację co do chęci
                          > pomocy. Bo znów będzie to tak, że wszyscy wyrażą chęć (teraz już konkretnej
                          > pomocy) ale i tak z tego nic nie będzie ponieważ nie ma żadnych konkretnych
                          > pomysłów.

                          Nie traktuję twoich słów jako pouczania, z resztą nie wiem czy ktokolwiek je tak
                          traktował. Twoja krytyka była słuszna i nie wypieram się tego. A, jeszcze jedno,
                          skoro tak chcesz nam pomóc, jeśli my jesteśmy pozbawieni pomysłów, to czy ty je
                          masz? Pomożesz Damianowi? Dlaczego zakładasz, że siedzimy z założonymi rękoma i
                          tylko czekamy na gotowe? Dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że po prostu nie
                          wszystkich stać na szałowe pomysły, nie mają doświadczenia w tej robocie więc nie
                          będą takich mieli? Są wśród nas tacy, którzy to doświadczenie mają i na nich
                          należy liczyć. A w przyszłości także na pozostałych. Ale przecież to nie oznacza,
                          że ci pozostali są bezużyteczni, że nic nie robią. Pomiędzy pomysłem a realizacją
                          jest organizacja i informacja. I właśnie to kuleje! Co z tego, że Guerra ma całe
                          mnóstwo świetnych pomysłów a Maciek i Grzeda czekają na jakiekolwiek zadania,
                          które z entuzjazmem wykonają? Co z tego skoro pomiędzy nimi nie ma nici
                          porozumienia, czyli organizacji i informacji? Powtarzam, sądzę, że Guerra już wie
                          z kim mu się będzie najlepiej współpracowało i ta grupa wypracuje odpowiednią
                          koncepcję. Ktoś tu musi być szefem i do niego teraz należy ruch.
                          • Gość: ... "Ultras" IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 21:32

                            > Nie traktuję twoich słów jako pouczania, z resztą nie wiem czy ktokolwiek je
                            tak traktował.
                            I mam takową nadzieję, że dotarło to do wszystkich tak jak miało dotrzeć.
                            > Twoja krytyka była słuszna i nie wypieram się tego. A, jeszcze jedno
                            skoro tak chcesz nam pomóc, jeśli my jesteśmy pozbawieni pomysłów, to czy ty je
                            > masz?
                            Mam i to bardzo wiele.
                            > Pomożesz Damianowi?
                            Tak i Damian o tym doskonale wie.
                            >Dlaczego zakładasz, że siedzimy z założonymi rękoma i tylko czekamy na gotowe?
                            Nigdzie czegoś takiego nie stwierdziłem. Proszę uważnie czytać posty.
                            >Dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że po prostu nie wszystkich stać na szałowe
                            pomysły, nie mają doświadczenia w tej robocie więc nie będą takich mieli?
                            Nikt Wam nie nakazuje mieć "szałowych" pomysłów. Tylko chodzi mi o zmienie (i
                            podkreślę to jeszcze raz) mentalności (znów podkreślam), niektórych z Was.
                            >Są wśród nas tacy, którzy to doświadczenie mają i na nich należy liczyć.
                            Jak można mówić o doświadczeniu jeżeli pierwszy raz w historii coś takiego ma
                            powstać ? Liczyć się powinno na wszystkich, czy starszych czy młodszych. Ważne
                            jest to co chcą zrobić jak się starają i jak brną do upragnionego celu, a nie
                            jakie mają środki na zrobienie.
                            >A w przyszłości także na pozostałych. Ale przecież to nie oznacza, że ci
                            pozostali są bezużyteczni, że nic nie robią.
                            A kto napisał, że są bezużyteczni ???
                            Pomiędzy pomysłem a realizacją jest organizacja i informacja. I właśnie to
                            kuleje!
                            Obecnie wydaję mi się, że nic nie kuleje bo narazie niczego tak naprawde jeszcze
                            nie ma. Jest zalążek czegoś mam nadzieje wielkiego i porzytecznego, ale co z tym
                            zrobicie zależy od Was, od Was wszsytkich.
                            >Co z tego, że Guerra ma całe mnóstwo świetnych pomysłów
                            Wydaję mi się, że nie tylko on ma świetne pomysły, a jeżeli tak jest to mu
                            szczerze współczuje.
                            > a Maciek i Grzeda czekają na jakiekolwiek zadania, które z entuzjazmem wykonają?
                            Nie twierdze, że ich nie wykonają, tylko dlaczego są wśród Was osoby, które
                            najpierw patrzą pod siebie a potem na dobro stowarzyszenia ?
                            >Co z tego skoro pomiędzy nimi nie ma nici porozumienia, czyli organizacji i
                            informacji?
                            Takiej nici, o której mówisz nie da się zorganizować w przeciągu tak krótkiego
                            okresu. Żeby jeden drugiemu chciał pomagać trzeba zawiązać znajomości, następnie
                            przyjaźni a potem można mówić o budowaniu jakichkolwiek nici.
                            >Powtarzam, sądzę, że Guerra już wie z kim mu się będzie najlepiej współpracowało
                            i ta grupa wypracuje odpowiednią koncepcję. Ktoś tu musi być szefem i do niego
                            teraz należy ruch.
                            Z ostatnim zdaniem mam troche mieszane uczucia. Wiadomo, że musi być ktoś kto
                            będzie to wszystko trzymał w garści. Jednak nie może to być tylko i wyłącznie
                            jedna osoba. Na spotkania z zarządem czy do innych obojętnie jakich
                            poważniejszych rozmów powinny przychodzić co najmniej 2 osoby, bo później w
                            przypadku głupiej choroby (oczywiście nikomu źle nie rzycze) okaże się, że nagle
                            nikt nie potrafi nic załatwić bo zawsze robiła to jedna osoba.

                            • Gość: grzeda Re: IP: *.wsb.poznan.pl 12.02.02, 10:27
                              Napisales ze " sa tu tacy ktorzy najpierw patrza pod siebie a potem na dobro
                              stowarzyszenia" a bylo to chyba zaraz po tym jak wspomniales o mnie i Macku.
                              Sorry nie wiem z kim gadam ale czuje sie jakby te slowa do mnie byly
                              skierowane.
                              Wiec oswiadczam Ci ze ja nie patrze pod siebie a lezy mi wylaczniena sercu
                              dobro Lecha, stowarzyszenia!!!!!
                              A zreszta po co ja to pisze, w tej grupie jestem od raptem od 3 miesiecy ale
                              chyba guerra i inni juz mnie troche poznali i jak tylko bedzie wieksza okazja
                              cos zrobic (bo poki co to pomoglem tylko w Arenie i zrzucilem sie na stow.) to
                              na pewno udowodnie ze dzialam BEZINTERESOWNIE!!!!!!!!

                              P.s. To co napisalem to pisalem tylkoi wylacznie w moim imieniu.

                              Pozdr
                            • Gość: A Re: IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 12.02.02, 13:42
                              Nie jestem adwokatem mojego męża ( Macieja) ale ponieważ on nie ma w tej chwili
                              możliwości wypowiedzenia się na ten temat, pozwalam sobie zabrać głos.
                              Podobnie jak Grzeda, odniosłam wrażenie, że te słowa były skierowane
                              bezpośrednio do nich obu ( Macieja i Grzedy). Jestem lekko poruszona tym, że
                              ktoś, kto dokładnie nie zna tych osób pozwala sobie na wydanie takiego sądu na
                              ich temat. Nie bardzo mogę sobie wyobrazić jak miałoby wyglądać to "patrzenie
                              pod siebie". Uważam, że każda deklaracja pomocy jest cenna, a co z tego wyjdzie
                              to później się okaże. Liczę na to, że każdemu z nas nie zabraknie zapału do
                              tego, aby stowarzyszenie które ma powstać będzie prężne i silne siłą
                              prawdziwych kibiców Lecha.
                              Pozdrawiam
                              Agnieszka
        • Gość: sumak Re: IP: *.man.poznan.pl 13.02.02, 09:05
          ... zupełnie niepotrzebna dyskusja ... Jak można krytykować / oceniać coś co
          jeszcze de facto nie istnieje ?! Tak jak napisał guerra i paru innych proponuję
          z opiniami poczekać parę meczów wiosennej kolejki i dopiero potem wrzucać
          OSTROŻNE opinie. K...wa jaki to jest głupi kraj : jeśli ktoś chce coś wreszcie
          zrobić to przede wszystkim należy mu dop...lić, najlepiej zgnoić zanim zacznie
          robić cokolwiek ... ot tak na wszelki wypadek. Jak to będzie wyglądać to
          oczywiście będzie zależało tylko od nas zaangażowania oraz - jak słusznie
          zauważył misza - MOŻLIWOŚCI ...
          Pożyjemy - zobaczymy, a wszystkim krytykantom, którzy akurat tylko to potrafią
          życzę zdrowia.
          nARKA
      • Gość: adikks Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: *.wsb.poznan.pl 11.02.02, 20:26
        Moim zdaniem bluzy sa na czas! Przeciez sezon sie jeszcze nie zaczal a bluzy sa.
        A co do stowrzyszenia to nalezy tylko Damianowi zaufac lub samemu sie za to
        zabrac, bo jak On nic nie robi to wsztscy maja to w dupie!
        • Gość: Sergio Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: *.echostar.pl 11.02.02, 20:45
          Ja nie mam w dupie to co robi i mówi Damian. Piszesz o kimś konkretnie czy tak
          tylko ogólnie? Ani słowem nie nagabywałem go o bluzy, bo jestem w stanie sobie
          wyobrazić ile z załatwieniem czegoś takiego może być problemów, a poza tym po
          prostu mu ufam. Gdyby w załatwianiu tych bluz potrzebował mojej pomocy to
          napewno by się o nią do mnie zwrócił, a ja bym mu nie odmówił.
      • Gość: Camara Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: 217.96.35.* 12.02.02, 07:59
        Mówiąc krótko i szczerze - czytając to wszystko jeden jawi mi się wniosek -
        bluzy winny zawisnąć na ścianach. I tam juz pozostać.
        • misza01 Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie 12.02.02, 09:29
          zapewne z moją (jeśli ją dostanę) tak się właśnie stanie. Tak sobie czytam i
          moje wnioski są takie:
          1. Wszedł na forum KTOŚ
          2. Najpierw zaczął z grubej rury -krytyka wszystkiego co jest
          3.Potem zaczął się wycofywać stwierdzając,że właściwie krytykować nie można, bo
          niczego nie ma więc co tu krytykować?
          4. Ja w związku z powyższym niczego już nie rozumiem
          Przypominam tylko kilka faktów:
          1.Powstał na gazeta.pl podfor o Lechu
          2.Wchodzili tu zupełnie przypadkowi ludzie, którym się spodobało- wymiana
          poglądów, liga typerów itp. Stopniowo do pionierów (np canemuto- pomysłodawcy
          założenie podfora o lidze typerów, jeśli się nie mylę- coś rzadko ostatnio się
          pojawiasz, Radosta, Guerry, Sergio, Camary, Saloga,Lokiego,Koleja,Pluto, moją
          skromną osobę równiez chyba mogę do tego grona dołączyć, i innych, których
          pominąłem-sorry) zaczęli dołączać kolejni.
          3. Stopniowo więzi pomiędzy większością forumowiczów zaczęły się zacieśniać- e-
          imprezy, e-popijawy
          4. Pierwszy poważny sprawdzian na ile uda się sformalizować działania takiej
          grupy- "Bułgarska"- pierwsza z poważnych inicjatyw guerry, zdana chyba na
          conajmniej 4+. Tyle tylko,że bez pomocy Żarówy i składek kibiców z piątki nie
          udaloby się zebrać wymaganej kwoty. To był pierwszy sygnał.
          5. Kolejny pomysł- bluzy. jeśli mnie pamięć nie myli- luźny pomysł guerry- mogę
          załatwić bluzy e-lecha. Nie bylo żadnych deklaracji, lojalek. To był
          spontaniczny pomysł. Przecież zastanawialiśmy się nawet czy uda się zebrać te
          wymagane początkowo 36 zamówień!!! Ale nie było żadnych warunków (Jesli chcesz
          mieć bluzę to musisz .....). Po prostu pomysł i tyle.Tak było, nie zaprzeczycie.
          6. I nagle w ciągu kilku tygodni z tej grupy ciągle jednak przypadkowych ludzi
          ma się utworzyć poważne stowarzyszenie. Z tego co piszecie większość z Nas ma
          bardzo ograniczone mozliwości, zwłaszcza finansowe (Panie KTOŚ- hasła w stylu
          nie ważne jakie ma możliwości, ważne czy chce, zostaw na inne okazje, bo zyjemy
          w gospodarce rynkowej. Jesli chce się robić poważne sprawy trzeba mieć na to
          poważne pieniądze, a nie chodzic i żebrać o to, czy ktoś coś tam gdzieś
          wydrukuje, zrobi za darmo). I tu jest problem. Bo, co zrozumiałe z grupy ciągle
          jednak przypadkowych ludzi spotykających się głownie na e-imprezach przy dużej
          ilości e-alkoholu, nie dysponujących żadnymi wielkimi środkami finansowymi, ani
          mozliwościami nie da się w krótkim czasie zrobić dobrze funkcjonującej,zwartej
          grupy. Nie da się, po prostu. Rację ma Sergio mówiąc, iż nie każdy ma
          możliwości, pomysły, warunki. Trzeba sobie z tego zdać sprawę.
          7. Kółko się zamyka - wchodzi KTOŚ krytykuje coś czego nie ma, nie wiadomo jak
          ma wyglądać, nie wiadomo nic. wali teksty,że na bluzy trzeba sobie zasłużyć
          itp.Co to ma być ? A ja chciałem sobie kupić bluzę , bo Guerra złożył taką
          ofertę i tyle. Po co dorabiac do tego jakąś chorą ideologię? A przy okazji,
          zupełnie niesłusznie oberwało sie jedynemu człowiekowi, który ma tu
          jakiekolwiek pomysły, za co chylę czoła, bo zadanie to nie łatwe.
          Zgodnie z tradycją- baaardzo długo.
          • Gość: kolej Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: 10.203.2.* 12.02.02, 15:10
            Drodzy i szanowni!
            Apeluję o uspokojenie nastrojów, rzeczowość i zakazsanie rękawów!
            Nasze środowisko (chyab tak już można powiedzieć) za dużo energii traci na czcze gadanie
            albo i pyskówki. Przypomina to trochę stary dowcip, że każdy Polak to jedna partia, a jak już się zbierze
            dwóch Polaków, to są partie trzy...
            Kolega, który się nie podpisuje (nieładnie, trudno polemizować z kropkami), niewątpliwie wyskoczyl
            jak Filip z konopii i trochę zbyt mentorskim i agresywnym tonem zaczął pouczać (przypominajac
            XXX-a). Mnie się ten ton nie podobał.
            Ale - do diaska - rozumiem że też tajemniczemu Mu chodzi o to, by stowarzyszenie powstalo i działało.
            A to się wlecze, generalnie biorąc, z winy naS wszystkich... Ponad miesiąc od momentu gdy Guerra
            dal hasło do boju wpłaty dokonało zdaje się pięć osob, statutu nie ma...
            Po pierwsze - są uwarunkowania - każdy z nas ma kupę innych, podstawowych zajęć, najczęściej
            pracę...
            Ale chyba można się bardziej sprężać.
            Po drugie - wydaje mi się że w okresie wstępnym (do pierwszego zebrania i wybrania tymczasowego
            zarządu) rolę koordynatora musi ciągnąć Guerra. Innej możliwości po prostu nie ma. Ale to nie
            zwalnia reszty z wymyslania, organizowania i... łożenia.
            Powinno być oczywiste, że Stowarzyszenie ma skupiać wszystkich chętnych kibiców Lecha, a nie tylko
            jedną grupę. Najbliższy czas pokaże, czy ta grupa ludzi podoła ambitnemu zadaniu powołania
            takiego Stowarzyszenia Kibiców Kolejorza. Jak nie - to szkoda, bo by się przydało, gdyby rzeczywiście
            działało ;-). Ale tragedii nie będzie, może jakaś inna grupa to zainicjuje...
            Mój apel do wszystkich - mniej bicia piany i sporów, więcej wysiłków...
            kolej
            • Gość: xxx Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 16:06
              Akurat jestem przez Ciebie niesłusznie posądzony o rozpoczęcie tematu, chociaz
              faktycznie ktoś uzył kilku moich argumentów, z innych wątków.
              Uważam caly spór za niepotrzebny. Zacznie się liga wtedy będzie czas na
              ocenianie dokonań. Jedyne co dobre to, że pewnie niektórzy dzięki temu aby
              udowodnić swoją przydatnośc zaczną działać i dobrze.
              Powodzenia.
              P.S. Przede wszystkim zajmijcie się wyjazdami bo do tego jesteście najbadziej
              potrzebni.
              • Gość: canemuto Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: *.icpnet.pl 12.02.02, 18:51
                na forum bywam regularnie ale rzadko cos dopisuje (chyba ze w sprawie takich
                grajkow jak wojtala:))). aha - dzieki misza, ale pomyslodawca ligi byl radost
                (jak egzamin z socjologii???:) choc jej tworzenie uwazam za swoj wklad w ruch
                wokol Lecha:)
                troche dziwna to bedzie deklaracja, ale nie wplacilem jeszcze pieniedzy na
                stow. (z tych samych powodow, z jakich nie kupilem bluzy). czekam na lepsze
                wiatry$$$...
                organizacja wyjazdow? to chyba nie kwestia braku dobrej woli, ale ciagle
                pewnego ustalonego wizerunku meczu wyjazdowego (czyt. mozliowsci oberwania za
                nic/za cos). wiekszosc kibicow to takie pikniki:) jak ja (czy camara;))) i
                wronki czy grodzisk to szczyt ich mozliwosci. pamietajcie panowie - piknik to
                tez kibic:)
                goraco sie zrobilo wokol sprawy ultras. oby spory nie rozpieprzyly sprawy w
                drobny mak:) pozdro panowie:)))

                PS nie moge sie doczekac az ruszy LT. przypominam, ze nagroda glowna jest
                skrzynka piwa aktualnego sponsora Lecha (moze browary krolewskie sie skusza;)
                • Gość: RAdost Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 11:48
                  Gość portalu: canemuto napisał(a):

                  > na forum bywam regularnie ale rzadko cos dopisuje (chyba ze w sprawie takich
                  > grajkow jak wojtala:))). aha - dzieki misza, ale pomyslodawca ligi byl radost
                  > (jak egzamin z socjologii???:)

                  tak mi sie spodobal:)) ze moge przyjsc jeszcze raz:) ot taka mala dopytka:))


                  Ultras Lech?? WSzystko zostalo juz chyba powiedziane ja ze swojej strony moge
                  dodac ze bede robil wszystko co w mojej mocy na rzecz Lecha.
              • Gość: kolej Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: 10.203.2.* 12.02.02, 20:20
                XXX - nie zrozumiałeś mnie, nie posądzam Cię że się ukrywasz, piszę że ton ... przypomina ton
                niektórych twoich postów. I tyle
                pozdro
                • Gość: xxx Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 21:43
                  Fakt.
                  • Gość: Camara Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: 217.96.35.* 13.02.02, 10:01
                    Kurka wodna:)) canemuto, czym to moja skromna osoba zasłużyła na wyróżnienie w
                    poście Twym ? :)). Czyżby posiadaniem spasionego jamnika ?:)) Pozdrawiam.
                    • Gość: guerra Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: *.icpnet.pl 13.02.02, 10:33
                      Milczący psie (zwany potocznie canemuto) co do pewnego właścicela pewnego
                      jamnika to zaręczam, żeś się pomylił z tym szczytem możliwości w postaci Wronek
                      czy Grodziska. Fakt faktem piknik z Niego jest nieprzeciętny ale czasem zapuści
                      się gdzie pieprz rośnie (dosłownie) za tym naszym Leszkiem.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: canemuto Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: *.icpnet.pl 13.02.02, 23:45
                        prowokacja, panie guerra - liczylem, ze camara troche sie rozkreci:) ale jak
                        widze gentleman sie z niego zrobil. ehhh... z kim tu sie pospierac;)? pozdro.
                        • Gość: Camara Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: 217.96.35.* 14.02.02, 10:49
                          z babcią ou, bien-sure, avec Monsieur Lepper si tu aimes et tu veux, mon cheri
                          chien. My sweet tacit dog (or canemuto)I wish all picnics to be like a some
                          dutch-hunter's owner.
                          No,to żem sie nagodoł - ino troszku się trapię cobyśta nie dostali na łep,
                          jakbyśta to czytali.....heh.
                          • Gość: guerra Re: czy tak juz bedzie zawsze? bluzy i stowarzyszenie IP: *.icpnet.pl 14.02.02, 11:56
                            Echhhh te pikniki...za dużo wycieczek ORBISem

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka