Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Główne wady tanich rowerów

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 22:08
    "Ramy wymienić się nie da." Dziwne, bo jakiś tydzień temu właśnie tego
    dokonałem, a teraz dowiaduję sie, że to niemożliwe.
    Obserwuj wątek
        • Gość: Slav4 Re: Główne wady tanich rowerów IP: 217.70.56.* 05.05.07, 09:38
          >>Prawda jest bezlitosna - tanie rowery nadają się tylko do mało intensywnej
          eksploatacji<<

          >>Jeśli nie stać nas na rower z bardzo dobrym osprzętem, to poprośmy
          sprzedawcę, by wskazał nam bicykl, który ma bardzo dobrą ramę i gorszy osprzęt<<

          Brawa dla Pana z Gazety za te dwa akapity

          >>Z doświadczenia wiem, że z czasem rosną wymagania wobec roweru. Nagle okazuje
          się, że zmiana biegów nie jest tak precyzyjna jak oczekiwaliśmy, hamulce nie są
          skuteczne, a całość jest za ciężka<<

          A tu jakbym czytał o sobie :o)))
      • Gość: maga Re: Główne wady tanich rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 11:12
        ja za swój dałam niecałe 700, jezdze już 3 sezon (jeżdze tylko wiosną i latem),
        żadnych amortyzatorów, wyjeździłam nim ponad 4500 i jeszcze sie trzyma a mi się
        świetnie na nim jeździ
        nie miałam wcześniej innego roweru, cieszę się jednak, że kupiłam ten a nie
        inwestowałam w droższy bo z jazdy na jazdę uczę się jego eksploatacji, poznaję
        swoje potrzeby, więc jeśli w przyszłości już zainwestuję w rower lepszy to będę
        dokładnie wiedziała czego szukam, czego potrzebuje do jazdy jaką prferuję
        myślę, że jeśli ktoś zaczyna przygodę z rowerem i jesczze nie wie w jakim
        terenie lubi jeździć to lepiej kupić coś tańszego ... chyba, że kogoś z góry
        stać na większy wydatek, wtedy nie ma żadnych dylematów
      • robertrobert1 Główne wady tanich rowerów 05.05.07, 19:43
        Nigdy nie mialem taniego roweru wiec nigdy nie musialem go niesc ale moje
        rowerki mialy tanie czesci, chociaz od marketowych 2 razy drozsze a mimo to
        doswiadczylem dyskomfortu ich uzytkowania.
        I tak nie wyobrazam sobie jak mozna jezdzic na marketowym rowerze skoro rower 3
        razy drozszy nie daje jeszcze komfortu jazdy. Komfortu doswiadczylem dopiero na
        rowerze 5 razy drozszym od marketowego.
      • Gość: gosc Re: Główne wady tanich rowerów IP: *.crowley.pl 07.05.07, 09:36
        technicznie się da - ale nie zawsze. Tylko po co wymienić ramę na dobrą i
        poprzykręcać falcony itp, a i tak zapewne większość elementów nie będzie
        wymiarowo pasować. Mi z rowera kupionego dwa lata temu delta dynamic za niecałe
        600 zł pozostała rama, przednia przerzutka, klamkomanetki i kiera. Pozostałe
        elementy już zostały już wymienione. Całkiem inny rower, poza ciężarem, bo ze
        stali
        • Gość: krismal185 Re: Główne wady tanich rowerów IP: *.chello.pl 29.03.09, 12:15
          Ja też kupiłem 4 lata temu rower za niecałe 600 zl ( dokładnie 530 zł ). też z pierwotnego osprzętu zostały mi kierownica przednia przerzutka, rama, bagażnik i dwa błotniki inne części zostały wymienione niektóre nawet wielokrotnie ( łącznie z kołami tylnym i przednim ) .Rower to narzędzie mojej pracy pracuję jako listonosz w terenie wiejskim i w bardzo czasami ekstremalnych warunkach ) a jakby tak policzyc ile wydałem na ten rower w ciągu 4 lat to pewnie wyszłoby 1500 a może i 2000 zł. Oprócz jazdy w terenie to jeżdże też nim do domu dlatego oszczędzam na bilecie dobrze że zarabiam bo inaczej ten rower chyba by mnie za dużo kosztował
        • Gość: Maxlikaz Re: Główne wady tanich rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 11:21
          Gość portalu: kondor napisał(a):

          > Tani czy drogi.
          > Jadąc na pierwszym zastanawiam się czy dojadę.
          > Jadąc na drugim zastanawiam się w jakim czasie dojadę.

          Tani czy drogi.
          Jadąc na pierwszym zastanawiam się CZY mi go ukradną.
          Jadąc na drugim zastanawiam się W JAKIM CZASIE mi go ukradną.

          PS. Osobiście na makrokesza nie wsiądę nigdy, ale nie mam nic przeciwko ludziom
          którzy je kupują po to aby w niedzielę jeździć nimi po mieście/za miasto
          Nie mam również nic przeciwko tym którzy kupują rower za ciężkie pieniądze
          stanowiące nieraz równowartość nienajgorszego autka - napędzają oni w ten sposób
          postęp techniczny w dziedzinie jednośladów :-)
          Ja opowiadam się za wyborem złotego środka czyli rama z aluminium na Deore LX i
          nie narzekam.
          Pozdrawiam
        • turbomini Re: Główne wady tanich rowerów 05.04.08, 22:58
          Gość portalu: kondor napisał(a):

          > Tani czy drogi.
          > Jadąc na pierwszym zastanawiam się czy dojadę.
          > Jadąc na drugim zastanawiam się w jakim czasie dojadę.

          Błyskotliwe, błyskotliwe :).
          Ale myślę, że rower z marketu to nie tylko kwestia "tani czy drogi". To również
          kwestia jakości tego co się kupuje za te 300-500zł. Po co płacić za rzeczy,
          które są w takim rowerze fikcją. Po co płacić za przerzutki, jeśli popsują się
          błyskawicznie i rower w ogóle nie będzie zdatny do jazdy, po co wykładać na
          amortyzatory, które amortyzatorami są tylko z nazwy, itd, itd. Jeśli komuś jest
          potrzebny rower z gadżetami, to na pewno nie za 500 zł. Jeśli potrzebny jest po
          prostu rower, to można kupić i w hipermarkecie, byle bez bajerów. Zwróćcie
          uwagę, że często w cenie tych 500 zł jest zarówno
          super-kosmiczny-ja-pierdzielę-MTB jak i zwykły rower miejski, taki co ma tylko
          "siodełko, pedałko i trzymanko".
        • Gość: zip Re: PIASTY IP: 193.0.116.* 24.05.07, 19:22
          Problem polega na tym, że w supermarkecie za 400 pln dają Ci dwa amory 24
          przerzutki, tarcze, ramę, która przypomina ufoludka i mnóstwo innych bajerów. W
          związku z powyższym on się musi psuć. Po prostu jak jest wiele części za małe
          pieniądze, to one są miernej jakości. Szkoda, że w supermarketach nie ma
          prostych rowerów za małe peniądze...
            • Gość: Slav4 Rower do 6 stówek IP: 217.70.56.* 24.05.07, 22:36
              Z biedą ale "dałoby się"

              www.velo.com.pl/php/rowery_.php?m=0&s=Cross&id=59
              www.velo.com.pl/php/rowery_.php?m=0&s=MTB&id=43
              www.kross.pl/index.php?Page=431&grupa=8&kod=124
              www.kross.pl/index.php?Page=430&grupa=7&kod=71
              Te dwa ostatnie z Krossa mają najwięcej dostępnych rozmiarów ramy i sieć
              dystrybucyjną w całej Polsce. Ale uczciwie - żaden z w/w to nie rewelacja
              (okolice 600 zł), choć przynajmniej nie mają nawkładane amorów, i innych quasi -
              bajerów które się rozlatują już w drodze do kasy...
              Dużo jazdy na tym rajdzie ?
            • alfajet777 Re: PIASTY 06.04.08, 21:25
              Gość portalu: kobieta napisał(a):

              > Narazie nie mogę kupić drogiego roweru.Proszę was bardzo o radę na temat
              > najwazniejszych spraw,które ma mieć rower dlamnie/mam ochotę pojechać na rajd
              > amatorski,chciałabym duże koła,dobra siodło,minimum przerzutek,na raty ok.600zł
              >
              > całośc/.Dałoby sie?

              Jak Bieżesz na Raty to zobacz tanie Meridy za 700 czy 800 zł róznica w ratach
              nie wielka
      • Gość: Czarek Główne wady tanich rowerów IP: *.cable.smsnet.pl 05.04.08, 22:11
        Pierwszy swój rower złożyłem w wieku 12 lat z części znalezionych na złomie.
        Dziś jestem inżynierem mechanikiem i powiem tak. Zanim kupisz rower odpowiedź
        sobie na pytanie gdzie i ile na nim będziesz jeździł. Jeżeli tylko po drogach
        asfaltowych to owa taniocha jak najbardziej wystarczy tylko trzeba nieco
        poświęcić uwagi pewnym cechom przy zakupie. Uginające się koła - zamiast kupować
        rower za tysiąc kup obręcz za około 30 zł do 50 zł, piastę i trochę szprych
        zmontuj to w całość trochę męki będzie z wycentrowaniem - bo praca to dla
        miłośników i to bardzo cierpliwych. Na co zwracać uwagę przy zakupie taniochy a
        no na wykonanie - przede wszystkim jakość spawów!!!!!, spaw musi być ciągły a
        brzegi łączonych części nie mogą być podpalone, owe łączone części muszą mieć
        odpowiednią wytrzymałość (jak to sprawdzić - ano idź zobacz do tych droższych
        przekroje,średnice jeżeli materiał i konstrukcja ten sam to winny być one
        zbliżone). Można by pisać jeszcze setki stron na ten temat ale jedno jest pewne
        tak naprawdę by z tej taniochy wybrać to co się sprawdzi trzeba trochę praktyki
        - dlatego polecam weź kolegę co wie więcej razem coś upatrzycie i nie radzę
        kupowac pierwszego lepszego bo tani, jak poszukacie to ręcze że coś znajdzieicie
      • marek.dumle Re: Główne wady tanich rowerów 05.04.08, 23:36
        Makrokesz to faktycznie najczęściej rowerek na małe przejażdżki po
        mieście.
        Natomiast uważam, że rower w okolicach 1000 złotych (max do 1500) to
        dla większości sporadycznie jeżdżących w terenie zróżnicowanym
        maksimum tego co warto wydać.
      • ariston1 Zaleta to cena 14.04.08, 18:07
        Jeżeli ktoś ma do wydania na rower tylko 400-500zł, to przecież nie pójdzie i
        nie kupi sobie roweru za 1500 zł. Podobnie jest z innymi towarami w
        hipermarketach typu sprzęt AGD, RTV, foto, odzież. Można długo i namiętnie
        pisać, że towar jest podłej jakości ale jak cena jest zachęcająca, to znajdą się
        tacy co kupią i nie zniechęci ich żadna antyreklama.
          • Gość: KURZATWARZ Re: Zaleta to cena IP: *.acn.airbites.pl 21.06.08, 17:03
            to zależy gdzie chcesz nim jeździc, bo mieszczuszkiem po piachu to ciężkoo :)
            mam rower za 550 zł!! i to - dla niektórych "O zgrozo" z marketu! Jeżdżę już 4
            sezon - od wczesnej wiosny do późnej jesieni. co prawna nie w górach, ale na
            wycieczki po "nierównym" terenie również. Więc.... ??? Może to są rady dla
            wyczynowców, bo na normalny użytek nie trzeba od razu wycyckac się z kasy,trzeba
            po prostu dobrze obejrzec "tani" rower i czasami zrezygnowac z bajerów. nie od
            razu trzeba miec tytanowe ramy :)



        • magda79pn Re: Główne wady tanich rowerów 30.03.09, 13:37
          ja jeżdżę typowo rekreacyjnie dokładnie mówiąc po lesie z działki nad jezioro :)
          miałam kiedyś rower ROMET czyt. firmowy ;) psuło się w nim wszystko i po 4
          naprawach wymieniono mi rower na nowy który to zaraz został sprzedany :) był to
          rok ok 1994 rower górski romet kosztował wtedy ok 500zł.W roku ok 2000
          kupowaliśmy z mężem rowery, mąż kupił wtedy gianta bouldera za ok 1400zł a ja
          magnuma (w salonie) za ok 1000zł i on na swoim boulderze śmigał a mnie mój
          magnum doprowadzał do szału, ciągle łańcuch spadał itp. ok roku 2004 wygrałam w
          konkursie rower giant o ile dobrze pamiętam nazwę single, miał błotniki i
          bagażnik ale nie miał przerzutek wtedy magnum został sprzedany bo na giancie bez
          przerzutek lepiej się jeździło niż na magnumie z przerzutkami, teraz jak
          kupowaliśmy rowery to nawet do głowy mi nie przyszło żeby kupić rower w
          markecie, kupiliśmy rowery mąż gianta yukona 2008 za 1600zł, ja gt avalanche 3.0
          gtw za 1200zł może to dla niektórych śmieszne pieniądze ale dla mnie są
          odpowiednie na rower, tak jak ktoś tu pisał rowerem z marketu bałabym się
          wyjechać na ulicę że mi coś odpadnie po drodze, a z kolei na rower za
          5000zł-10000zł czy lepiej mnie nie stać dlatego mam taki a nie inny i mam
          nadzieję że parę lat mi posłuży :)
          • tessa18 Re: Główne wady tanich rowerów 07.04.09, 09:48
            Ja kupiłam w markecie rower Fantazja damka, angielskie przerzutki
            wtedy 1995 rok za 200 zł.
            Jeżdże nim do tej pory ,codzienna jazda w mieście i co tydzień przez
            las 30 kilometrów.Sprawuje się dobrze ,czasami trzeba wymienic dętkę
            i oponę.Dokupiłam wygodne siodełko za 40 zł i nowe pedały.
            Jeszcze posłuży moim dzieciom:)
        • Gość: tosia Re: Główne wady tanich rowerów IP: *.multimo.gtsenergis.pl 25.05.09, 11:44
          Pozyczylam od siostry rower, ktory kupila kilka lat temu w supermarkecie i
          jezdzila na nim bardzo malo, prawie wcale. Najwiecej problemow mial z pedałami.
          Najpierw sie polamaly, wystarczylo przejechac sie na tym rowerze trzy kilometry.
          Trzeba bylo kupic nowe, co nie jest oczywiscie duzym wydatkiem, ale jednak.
          Pozniej po krotkim i malo intensywnym uzytkowaniu, postanowilismy oddac siostrze
          ten rower. W drodze do siostry odkrecila sie korba, wiec trzeba bylo zasuwac na
          piechote.

          Gyby jeszcze jazda na tym rowerze sprawiala przyjemnosc, ale niestety, ten rower
          jest ciezki, toporny i nieprzewidywalny. Czlowiek boi sie rozpedzac, zeby tam
          zaraz cos nie peklo.
      • besir1 Re: Główne wady tanich rowerów 19.06.09, 17:21
        jednej sprawy w ogole nie bierzecie pod uwage. O ile na tanim
        rowerze dziewczyna wazaca 45 kg pewnie troche pojezdzi (chociaz
        wrazenia akustyczne w postaci zgrzytow i stukow zawsze beda jej
        towarzyszyly), o tyle facet na przyklad ponad 100 kilogramowy nawet
        na taki "rower" nie powinien wsiadac!!! Waga bardzo determinuje
        minimalna jakosc komponentow!
      • Gość: Daniel A gdzie ten zwolniony film? IP: 81.219.157.* 11.10.09, 17:13
        Też jestem przeciwnikiem przesadnie tanich rowerów. 11 lat temu kupiłem dobry
        markowy rower za 2500zł i służy mi do dziś. Oczywiście do tej pory wymieniłem
        prawie połowę części, ale przejechał już dwadzieścia tysięcy kilometrów, więc
        nic dziwnego.
        Wracając do filmu, to może autor poda link do niego. Chętnie zobaczę jak to
        gnie się ten tani rower. Oraz najlepiej drugi link do analogicznego filmu z
        markowym wytrzymałym rowerem, który "się nie gnie", albo przynajmniej tam
        gdzie potrzeba.
      • Gość: k Główne wady tanich rowerów IP: *.chello.pl 11.10.09, 20:48
        Problem z tanim chińskim rowerem to nie tylko problem importera, marketu i klienta, a nieudolnych służb w naszym kraju. Sprzedaż nie można tłumaczyć wyłącznie chęcią zysku, a w tym przypadku importer, sprzedający doskonale zdają sobie sprawę z tego, że jest to urządzenie niebezpieczne i narażają kogoś z premedytacją na utratę zdrowia i takich przypadkach powinni ponosić konsekwencje swych działań.
        Problem jakości i supermarketów to nie tylko problem rowerów, a praktycznie każdej innej rzeczy, czy to drzwi z marketu budowlanego, bateria łazienkowa bądź złej jakości często naszpikowana chemią do granic możliwości żywność.
        Jeżeli chodzi o sens robienia zakupów w tanich marketach, hm nie ma sensu takowych robić wcale, a jak ktoś chce zaoszczędzić można to śmiało zrobić dokonując zakupów przez Allegro, bądź jakieś sklepy internetowe. Nie dość, że wyjdzie taniej niż w markecie do tego będzie lepsze...
      • Gość: Gosia Główne wady tanich rowerów IP: 150.254.230.* 11.03.10, 17:00
        A ja mam tani rower kupiony 9 lat temu za 200zł.na promocji w Tesco
        i nigdy mi się poważnie nie zapsuł, ani razu dentka nie pękła i w
        ogóle jestem zadowolona:) a już kilka tysięcy km przejechałam w
        różnych warunkach terenowych:) ale dbam o niego na bieżąco i tyle:)
        tylko 2 lata temu oddałam do generalnego przeglądu za ok. 200zł.
        • robertrobert1 Re: Główne wady tanich rowerów 03.08.10, 09:37
          Gość portalu: Gosia napisał(a):

          > A ja mam tani rower kupiony 9 lat temu za 200zł.na promocji w Tesco
          > i nigdy mi się poważnie nie zapsuł, ani razu dentka nie pękła i w
          > ogóle jestem zadowolona:) a już kilka tysięcy km przejechałam w
          > różnych warunkach terenowych:) ale dbam o niego na bieżąco i tyle:)
          > tylko 2 lata temu oddałam do generalnego przeglądu za ok. 200zł.

          I wykręcasz na nim 50-100 km dziennie ze średnią 25 km/h? Toż to była
          niesamowita okazja!
          • Gość: figaro Re: Główne wady tanich rowerów IP: 91.198.15.* 04.08.10, 08:08
            robertrobert1 napisał:

            > I wykręcasz na nim 50-100 km dziennie ze średnią 25 km/h?

            A musi? Nie może 50-100 tygodniowo ze średnią 10 km/h? Tani rower - przy takim
            czy innym sposobie użytkowania - ma dla Gosi same zalety. Koszt utrzymania
            roweru wyniósł ją 20 zł rocznie, czego nie można powiedziec o twojej konie,
            saracenie czy innym oryginalnym welocypedzie. Jedyne, co mi się nie podoba w
            wypowiedzi Gosi to fakt, że rower serwisuje raz na 7 lat, co może być niebezpieczne.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka