Gość: kezlok
IP: *.lubin.dialog.net.pl
29.04.02, 22:58
Oto moje propozycje jedenastki tego sezonu z krótkim uzasadnieniem:
Bramkarz:
1. Andrzej Krzyształowicz - najbardziej pewny punkt Polonii, choć można
zarzucić, że zdarzało mu sie puszczać nawet po cztery (!) gole w meczu, ale na
tej pozycji trudno znaleźć mu jakiegoś konkurenta. Najgroźniejszy - Grzegorz
Szamotulski - nie miał zbyt udanej wiosny w Amice, za często przytrafiały mu
się głupie kiksy (jak choćby ten w meczu z Wisłą), by jeszzce w tym samym
spotkaniu popisać się udaną interwencją - jednym słowem: brak stabilizacji. Za
Krzyształowiczem przemawiają m.in obronione karne (i to nie jeden).
Obrońcy:
2. Sergiej Omieljańczuk. Dziwna nominacja? Wcale nie. Białorusin poczynił
bardzo wielkie postępy w porównaniu z zeszłym sezonem. Z kiepieskiego defensora
stał się pewnym punktem obrony Legii, która sraciła najmniej bramek w lidze.
Ponadto lubi zaskoczyć swom silnym strzałem bramkarza drużyny przeciwnej, wnosi
sporo zamieszania pod bramką rywala. Na jego miejsce przed rundą wiosenna
typowałem Szalę, lecz wiosną praktycznie nie grał, a przecież defensywę Legii
trzeba nagrodzić za dobrą postawę; padło więc na Omieljańczuka.
3. Kazimierz Węgrzyn - znakomicie dyrygował obroną Widzewa wiosną. Za mało
doceniany (zresztą tak jak wszędzie gdzie grał).
4. Bosacki. Wybór trzeciego obrońcy przysporzył mi wiele kłopotów, ale już
uzasadniam dlaczego postawiłem na piłkarza Amici. Wybierałem spośród
następujących piłkarzy: Wasilewski (najlepszy piłkarz Śląska rundy wiosennej) -
mimo wszystko nie uchronił swojej srużyny przed spadkiem, Arkadiusz Głowacki -
niepweny wiosną jak cała Wisła, Dariusz Dźwigała - jego wpływ na grę całego
zespołu Pogoni był duży, lecz w zbyt małej ilości meczów, Marcin Kuś, Mariusz
Malinowski - solidna obrona Polonii puściła aż 19 goli, niewybaczalne, nawet
wobec ambitnej postawy tych piłkarzy. Bosacki prezentował się najrówniej, więc
dostał miejsce w "jedenastce".
Wybrałem trzech obrońców, gdyż tyle wymaga minimum, nie oznacza to, że ta
trójka to wszystko na co stać Ligę Polską. Pozostają przecież tacy zawodnicy
jak: Zieliński, Stolarczyk, Baszczyński, Lekki - jednak w ich o tym, że nie
znaleźli się w gronie nominowanych zadecydowały: kontuzje, słabsza postawa w
jednej z rund itp.itd.
Pomocnicy:
5. Murawski - defensywny pomocnik - jak mówi Dragomir Okuka lub obrońca jak
wolą kibice. Ja uznałem słowo trenera. W końcu Legionista grał ambitnie, z
zacięciem, nie poddawał się w trudnych sytuacjach. W minionych sezonach często
załamywał się po nieudanym zagraniu. Dzielnie wspomagał Vukovica.
6. Aleksander Vukovic - najlepszy playmaker w lidze co nie ulega wątpliwości.
Asysty w jego wykonaniu były przedniej marki. Partizan może być z niego dumny.
7. Adam Kompała - lider bardzo dobrze grającego wiosną Górnika Zabrze.
Strzelał, podawał a Górnik wygrywał. Po słabszym ubiegłym sezonie, Kompała znów
przypomniał, iż był królem strzelców.
8. Jerzy Podbrożny ew. Marek Zieńczuk (do wyboru). Ta dwójka zapewniała zwykle
Amice komplet punktów, od ich postawy wiele zależało. Od Gumisia można jednak
było spodziewać się więcej, choć z jednej strony doświadczenie, spryt z drugiej
nie wytrzymywał kondycyjnie końcówek meczów.
Pomocników wystarczy. Nie ma Karwana (nie grał wiosną, choć jesienią
zdecydowanie najlepszy piłkarz Legii i Ligi), nie ma Kosowskiego (z wiadomych
względów), który w połowie wiosny zaczął już myśleć o opuszczeniu Wisły,
Sokołowski bardzo dobrze zastąpił Karwana, lecz zdarzały mu się wpadki (karny z
wisłą), Paszulewicz z kolei słabiej grał jesienią, poza tym warto wspomnieć o
Nazatuku, Terleckim(w Stomilu robił i za pomocnika, i za napastnika, lepiej
jako ten pierwszy), Rockimitd.itp. możne w przyszłym sezonie?
Napastnicy:
9. Cezary Kucharski - nie ulega wątpliwości najlepszy zawodnik Legii wiosną.
Lider drużyny z prawdziwego zdarzenia - zarówno grą jak i postawą.
10. Maciej Żurawski - zdecydowanie najlepszy napastnik ligi, jeśliby wiosną
koledzy z drużyny grali na swoim normalnym poziomie kto wie czy nie doszedłby
do 30 trafień?
11. Sylwester Czereszewski - egzekutor, niezwykle skuteczny. Był już kiedyś
najlepszym snajperem ekstraklasy, jej najlepszym piłkarzem, ale kariery na
zachodzie nie zrobił, skutecznie przeszkodził mu w tym także Franio Smuda.
Czereś pokazał jedank, że do przeciętniaków nie należy, jest pewny siebie, jako
pierwszy zapowiedział, że Legia tytuł zdobędzie, takich w LP szukać ze śiecą.
Tuż za jedenastką na pozycji napastników: Tomasz Frankowski - ostatnie
spotkania pokazują, że kryzys ma za sobą (może spowodowany działalnością Pana
S.?). POza tym warto wspomnieć o: Mariuszu Śrutwie (sprawdza się tylko w
Ruchu?), powrocie do gry Klimka(wiosną) i Grzybowskiego(jesienią),
superrywalizacją w napadzie Amici: Dawidowskim, Sobocińskim, Królu, Dembińskim,
i rewelacyjnym wiosną Gajtkowskim. Słabsza postawa wiosną Moskały (zbyt długa
adaptacja w nowym środowisku?). Zwracam uwagę na ciekawego napastnika Ruchu
Chorzów - Sukerze.
Drużyna: Legia Warszawa - najbardziej konsekwentna.
Trener: Dragomir Okuka - nie jest taki zły jak to się okazło, prawda?
Odkrycie: Gajtkowski - po sprzedaniu czołowych napstników GKS-u (Moskała,
wcześniej Yahaya) wydawało się, że Katowiczanie pozostaną bez klasowego
snajpera, a tu proszę... Odra - stała się solidnym ligowcem (walczącym o coś,
przynajniej jesienią).
Rozczarowanie: Wisła, Śląsk - czasem wystarczy powalczyć Panowie. Sypniewski -
miał jechać na mundial.
Najlepszy mecz: Legia-Wisła 1:0. Choć wisła była już w widocznym dołku, to mimo
to stworzyła na Łazienkowskiej wraz z Legią ciekawe widowisko.
Piłkarz:Aleksander Vukovic - piłkarz kompletny, a w dodatku młody.
Hmmm... Chyba już za dużo tych klasyfikacji wymyślam ;)))) Zapraszam do
podsumowania piłkarskiego sezonu 2001/2002 w polskiej ekstraklasie.
Pozdrawiam