Gość: Metal
IP: *.bial.gazeta.pl
08.05.02, 20:17
Kupili, nie kupili, zostawmy to. Tylko po co szanowny trener Baniak opowiada o
przyjaźni z Baryłą? Po co opowiada, że zrobi wszystko, a Lech nie przegra w
Łodzi? Po co kibice na Bułgarskiej witają „swojego” trenera owacją na
stadionie? Teraz dajcie Baryle kolejny tytuł, 80-lecia Lecha Poznań - będzie
super. A później po raz kolejny niech Wasi piłkarze udowodnią, że Wojtuś jest
już do Bani i nawet w drugiej lidze drużyny nie utrzyma. Społeczeństwo w
Białymstoku nie jest (w tym momencie niestety) hojne, jak głosi Piłkarski
Poker. Panów Prezesów trzecioligowych (pięć lat nieobecności choćby w drugiej
lidze swoje zrobiło) z Jagiellonii stać było opłacić Lecha w pierwszej połowie,
kiedy jeszcze ŁKS wierzył w swoich kopaczy. Nie na darmo dwaj prezesi z
Białegostoku zamiast oglądać ostatni mecz Jagiellonii w drugiej lidze, znaleźli
się w tym samym czasie na Bułgarskiej. Jednak kiedy w przerwie ŁKS zaśpiewał
około pół milina złotych, to tym z Jagiellonii kopary opadły i z podkulonymi
ogonami spieprzali z Poznania. Za pół miliona to Jagiellonia kupi sobie powrót
do drugiej ligi w następnym sezonie. A po powrocie będzie już wiedziała
wcześniej, jak sie zabezpieczyć.
A Lech... niech zdobywa kolejne mistrzostwo Polski.