Gość: fakir
IP: *.polsl.gliwice.pl / *.solaris.ds.polsl.gliwice.pl
08.05.02, 23:46
Wichniarek sobie wakacje wykupil w czasie trwania mistrzostw. To chyba
najlepiej swiadczy jak mu zalezalo na wystepach w reprezentacji. Moze
nalezaloby wprowadzic zasade ze zawodnik powinien dostawac pisemne zapewnienie
od trenera i potwierdzenia z PZPN z rocznym wyprzedzeniem o niezbednosci danego
zawodnika w kadrze wraz z harmonogramem imprez na dwa lata do przodu. Dodatkowo
zawodnik powinien byc ubezpieczony na wypadek gdyby trener zrezygnowal z jego
uslug. Wowczas powinno sie pilkarzowi wyplacic odszkodowanie z oficjalnymi
przeprosinami i wyjasnieniem zaistnialej sytuacji. Wichniarek to rozkapryszony
pilkarzyna ktory fochy stroi bo paru miernych dzinnikarzy mu w kraju publike
nakreca. Takie pseudo gwiazdorskie zachowania powinny byc tepione w zarodku, a
nie idiotycznie rozglaszane i analizowane. Do sprawy Swierczewskiego i Waldocha
tez nalezaloby pare groszy dorzucic, cos mi sie wydaje ze to kolejni panowie
ktorzy probuja sie zajmowac sprawami ktore do ich obowiazku nie naleza. Chyba
ze dojdzie do sytuacji, w ktorej zwroca sie do PZPN o dodatkowa pensje
trenerska z racji faktu, ze to oni ustalaja sklad reprezentacji Polski. Wtedy
ich serdeczny przyjaciel od reklam - Iwan na pewno znalazlby w niej podstawowe
miejsce. Byc moze jednak to Engel powinien ustalac sklad, a do panow
Swierczewskiego i Waldocha powinien skladac wnioski o zaakceptowanie
poszczegolnych pilkarzy w reprezentacji. Ci wyzej wymienieni, decydowaliby kto
gra, gdzie, jak dlugo, itp. Ta sprawa wymaga zastanowienia, ktorys wariant
trzeba wybrac. Swego czasu w ktoryms z komentarzy krytykowalem Engela za
faworyzowanie niektorych zawodnikow. Ze mialem racje pokazal czas. Iwan od
czasu gdy dostal "kosza" od Engela teraz probuje swoimi podchodami z prasa
wzbudzic sensacje, przebakujac "...o sprawach w reprezentacji ktore lepiej by
nie ujrzaly swiatla dziennego". Bo Iwan to czlowiek bardzo przebiegly, nigdy
nie moglem zrozumiec jak kolejni trenerzy stawiaja na tego gracza, mimo ze od
dluzszego czasu gral fatalnie. Ale Iwan to taki "boiskowy Tymochowicz", ktory
wiedzial jak i z ktorymi rozmawiac z dziennikarzami, z ktorymi pilkarzami
nalezy dobrze zyc i kiedy pokazac sie przed kamera. Taka taktyka u nas zdawala
egzamin, natomiast zawiodla w Turcji, Holandii i Austrii gdzie trzeba bylo grac
a nie usmiechac sie do trenera i kamer. A poniewaz co jak co ale gra Iwanowi
ostatnimi czasy szla bardzo opornie, nic wiec dziwnego ze kolejne kluby (z jak
najmniejsza strata finansowa) staraja sie go pozbyc. Podejrzewam ze znalezc
nastepny klub dla Iwana bedzie juz problem, chyba ze bedzie to nasz krajowy
klub z Radomska - przystan dla zmeczonych pilka. Wracajac jednak do Engela, w
wyniku tego calego zamieszania jego pozycja nie jest do pozazdroszczenia. Kazde
niepowodzenie reprezentacji bedzie teraz przez wielu tlumaczone zlymi decyzjami
trenera, jego "upartoscia" i nie obiektywnymi przeslankami przy ustalaniu
skladu. Niektorzy korzystajac z zawirowania wokol reprezentacji juz mianowali
go na kozla ofiarnego.Teraz tylko czekaja na impreze na ktorej na kozle
egzekucja zostanie wykonana.Wydaje mi sie ze zycie pana Engela byloby o wiele
prostsze gdyby pare rzeczy nigdy nie zaistnialo.O ilez by dal pan Engel aby
Wichniarek nie strzelil tych paru bramek w ostatnich meczach. Takze z pewnoscia
problem Iwana rozwiazalby juz przed meczem z Japonia i dzisiaj o tym zawodniku
w kontekscie reprezentacji byloby juz cicho. To juz jednak sie stalo. Wina
Engela polegala na tym ze w pore nie przerwal tworzacego sie w reprezentacji
Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, zalozonego przez paru "starych" zawodnikow. I
cos co wczesniej wydawalo sie sila tej reprezentacji, czyli jednosc,
przyjacielska atmosfera, wspolnyb cel, przerodzilo sie w jej wade. Bardzo
chcialbym wiedziec jak w reprezentacji przez starszych reprezentantow zostanie
przyjety Sibik, obym sie mylil ale nie wydaje mi sie aby to bylo zbyt wylewne
przyjecie. Wychodzac jednak z zalozenia ze lepiej pozno niz wcale, nalezy sie
cieszyc ze przynajmniej teraz, przed ostanim dzwonkiem Engel przejrzal na oczy
i stara sie naprawic pewne popelnione bledy. Ja mu zycze powodzenia i wiekszego
wsparcia "dzialan naprawczych" ze strony mediow.