Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    O Engelu, Wichniarku i "spoldzielni" w druzynie

    IP: *.polsl.gliwice.pl / *.solaris.ds.polsl.gliwice.pl 08.05.02, 23:46
    Wichniarek sobie wakacje wykupil w czasie trwania mistrzostw. To chyba
    najlepiej swiadczy jak mu zalezalo na wystepach w reprezentacji. Moze
    nalezaloby wprowadzic zasade ze zawodnik powinien dostawac pisemne zapewnienie
    od trenera i potwierdzenia z PZPN z rocznym wyprzedzeniem o niezbednosci danego
    zawodnika w kadrze wraz z harmonogramem imprez na dwa lata do przodu. Dodatkowo
    zawodnik powinien byc ubezpieczony na wypadek gdyby trener zrezygnowal z jego
    uslug. Wowczas powinno sie pilkarzowi wyplacic odszkodowanie z oficjalnymi
    przeprosinami i wyjasnieniem zaistnialej sytuacji. Wichniarek to rozkapryszony
    pilkarzyna ktory fochy stroi bo paru miernych dzinnikarzy mu w kraju publike
    nakreca. Takie pseudo gwiazdorskie zachowania powinny byc tepione w zarodku, a
    nie idiotycznie rozglaszane i analizowane. Do sprawy Swierczewskiego i Waldocha
    tez nalezaloby pare groszy dorzucic, cos mi sie wydaje ze to kolejni panowie
    ktorzy probuja sie zajmowac sprawami ktore do ich obowiazku nie naleza. Chyba
    ze dojdzie do sytuacji, w ktorej zwroca sie do PZPN o dodatkowa pensje
    trenerska z racji faktu, ze to oni ustalaja sklad reprezentacji Polski. Wtedy
    ich serdeczny przyjaciel od reklam - Iwan na pewno znalazlby w niej podstawowe
    miejsce. Byc moze jednak to Engel powinien ustalac sklad, a do panow
    Swierczewskiego i Waldocha powinien skladac wnioski o zaakceptowanie
    poszczegolnych pilkarzy w reprezentacji. Ci wyzej wymienieni, decydowaliby kto
    gra, gdzie, jak dlugo, itp. Ta sprawa wymaga zastanowienia, ktorys wariant
    trzeba wybrac. Swego czasu w ktoryms z komentarzy krytykowalem Engela za
    faworyzowanie niektorych zawodnikow. Ze mialem racje pokazal czas. Iwan od
    czasu gdy dostal "kosza" od Engela teraz probuje swoimi podchodami z prasa
    wzbudzic sensacje, przebakujac "...o sprawach w reprezentacji ktore lepiej by
    nie ujrzaly swiatla dziennego". Bo Iwan to czlowiek bardzo przebiegly, nigdy
    nie moglem zrozumiec jak kolejni trenerzy stawiaja na tego gracza, mimo ze od
    dluzszego czasu gral fatalnie. Ale Iwan to taki "boiskowy Tymochowicz", ktory
    wiedzial jak i z ktorymi rozmawiac z dziennikarzami, z ktorymi pilkarzami
    nalezy dobrze zyc i kiedy pokazac sie przed kamera. Taka taktyka u nas zdawala
    egzamin, natomiast zawiodla w Turcji, Holandii i Austrii gdzie trzeba bylo grac
    a nie usmiechac sie do trenera i kamer. A poniewaz co jak co ale gra Iwanowi
    ostatnimi czasy szla bardzo opornie, nic wiec dziwnego ze kolejne kluby (z jak
    najmniejsza strata finansowa) staraja sie go pozbyc. Podejrzewam ze znalezc
    nastepny klub dla Iwana bedzie juz problem, chyba ze bedzie to nasz krajowy
    klub z Radomska - przystan dla zmeczonych pilka. Wracajac jednak do Engela, w
    wyniku tego calego zamieszania jego pozycja nie jest do pozazdroszczenia. Kazde
    niepowodzenie reprezentacji bedzie teraz przez wielu tlumaczone zlymi decyzjami
    trenera, jego "upartoscia" i nie obiektywnymi przeslankami przy ustalaniu
    skladu. Niektorzy korzystajac z zawirowania wokol reprezentacji juz mianowali
    go na kozla ofiarnego.Teraz tylko czekaja na impreze na ktorej na kozle
    egzekucja zostanie wykonana.Wydaje mi sie ze zycie pana Engela byloby o wiele
    prostsze gdyby pare rzeczy nigdy nie zaistnialo.O ilez by dal pan Engel aby
    Wichniarek nie strzelil tych paru bramek w ostatnich meczach. Takze z pewnoscia
    problem Iwana rozwiazalby juz przed meczem z Japonia i dzisiaj o tym zawodniku
    w kontekscie reprezentacji byloby juz cicho. To juz jednak sie stalo. Wina
    Engela polegala na tym ze w pore nie przerwal tworzacego sie w reprezentacji
    Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, zalozonego przez paru "starych" zawodnikow. I
    cos co wczesniej wydawalo sie sila tej reprezentacji, czyli jednosc,
    przyjacielska atmosfera, wspolnyb cel, przerodzilo sie w jej wade. Bardzo
    chcialbym wiedziec jak w reprezentacji przez starszych reprezentantow zostanie
    przyjety Sibik, obym sie mylil ale nie wydaje mi sie aby to bylo zbyt wylewne
    przyjecie. Wychodzac jednak z zalozenia ze lepiej pozno niz wcale, nalezy sie
    cieszyc ze przynajmniej teraz, przed ostanim dzwonkiem Engel przejrzal na oczy
    i stara sie naprawic pewne popelnione bledy. Ja mu zycze powodzenia i wiekszego
    wsparcia "dzialan naprawczych" ze strony mediow.
    Obserwuj wątek
      • mathias_sammer Re: O Engelu, Wichniarku i 08.05.02, 23:59
        Lubie Engela. Wichniarek, kto zacz?
        Lubie trenera za proby, ktore podejmuje, aby druzyna znalazla sie na najlepszym
        miejscu na podium. Nie kazdego na to stac. Moze nie jest to najwazniejsze,
        wygraja pewnie druzyny z innej czesci kontynentu (mowie to ja Niemiec M.
        Sammer), ale on walczy jak prawdziwy lew az do finalu u Azjatow.
        Nie kazdego stac, zeby dac z siebie wszystko.
        Engel, jestem z toba (mowie serio) . Gdyby inni mieli twoja determinacje Polska
        bylaby najbogatszym krajem na swiecie.
        Nie jestem za sposobem w jaki prowadzisz druzyne (ogladales mecze w sobote?),
        ale jestes dobry. Przyznaje. Ucz sie niemieckiego adpotujemy cie u nas w Reichu.
        Klaniam sie,
        M. Sammer
      • Gość: kataryna Re: O Engelu, Wichniarku i IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 00:19
        Gość portalu: fakir napisał(a):

        > Wichniarek sobie wakacje wykupil w czasie trwania mistrzostw. To chyba
        > najlepiej swiadczy jak mu zalezalo na wystepach w reprezentacji. Moze
        > nalezaloby wprowadzic zasade ze zawodnik powinien dostawac pisemne zapewnienie
        > od trenera i potwierdzenia z PZPN z rocznym wyprzedzeniem o niezbednosci danego
        >
        > zawodnika w kadrze wraz z harmonogramem imprez na dwa lata do przodu. Dodatkowo
        >
        > zawodnik powinien byc ubezpieczony na wypadek gdyby trener zrezygnowal z jego
        > uslug. Wowczas powinno sie pilkarzowi wyplacic odszkodowanie z oficjalnymi
        > przeprosinami i wyjasnieniem zaistnialej sytuacji. Wichniarek to rozkapryszony
        > pilkarzyna ktory fochy stroi bo paru miernych dzinnikarzy mu w kraju publike
        > nakreca. Takie pseudo gwiazdorskie zachowania powinny byc tepione w zarodku, a
        > nie idiotycznie rozglaszane i analizowane.

        Ta ocena jest chyba trochę za ostra, reklamy nikt mu specjanie nie musiał robić,
        Wichniarek sam to sobie załatwał bramkami. Trochę też niesprawiedliwie oceniasz
        postawę Wichniarka, ma prawo czuć się rozgoryczony - nawet nie chodzi tu o brak
        powołania ale o to w jaki ostatnio wyglądały jego relacje ze sztabem kadry. Facet
        mógł oczekiwać drugiej szansy, końcówkę sezonu miał super, dziennikarze i kibice
        trochę podgrzewali atmosferę - uważam, że błąd Engela polegał na tym, że nie
        załatwił sprawy telefonu osobiście. Im większe oczekiwania zawodnika tym większe
        rozczarowania - to oczywiście banał, nie wiem jednak dlaczego trener - ponoć taki
        dobry psycholog - pominął ten szczegół, dlaczego nie zrobił NIC, żeby tę
        delikatną sytuację wygrać, tzn mieć taki skład jaki chciał i nierozgoryczonego
        zawodnika. Pan Engel - dwója z zarządzania zasobami ludzkimi. A wystarczyło
        porozmawiać - nie tylko poinformować.

        Do sprawy Swierczewskiego i Waldocha
        >
        > tez nalezaloby pare groszy dorzucic, cos mi sie wydaje ze to kolejni panowie
        > ktorzy probuja sie zajmowac sprawami ktore do ich obowiazku nie naleza. Chyba
        > ze dojdzie do sytuacji, w ktorej zwroca sie do PZPN o dodatkowa pensje
        > trenerska z racji faktu, ze to oni ustalaja sklad reprezentacji Polski. Wtedy
        > ich serdeczny przyjaciel od reklam - Iwan na pewno znalazlby w niej podstawowe
        > miejsce. Byc moze jednak to Engel powinien ustalac sklad, a do panow
        > Swierczewskiego i Waldocha powinien skladac wnioski o zaakceptowanie
        > poszczegolnych pilkarzy w reprezentacji. Ci wyzej wymienieni, decydowaliby kto
        > gra, gdzie, jak dlugo, itp. Ta sprawa wymaga zastanowienia, ktorys wariant
        > trzeba wybrac. Swego czasu w ktoryms z komentarzy krytykowalem Engela za
        > faworyzowanie niektorych zawodnikow. Ze mialem racje pokazal czas. Iwan od
        > czasu gdy dostal "kosza" od Engela teraz probuje swoimi podchodami z prasa
        > wzbudzic sensacje, przebakujac "...o sprawach w reprezentacji ktore lepiej by
        > nie ujrzaly swiatla dziennego". Bo Iwan to czlowiek bardzo przebiegly, nigdy
        > nie moglem zrozumiec jak kolejni trenerzy stawiaja na tego gracza, mimo ze od
        > dluzszego czasu gral fatalnie. Ale Iwan to taki "boiskowy Tymochowicz", ktory
        > wiedzial jak i z ktorymi rozmawiac z dziennikarzami, z ktorymi pilkarzami
        > nalezy dobrze zyc i kiedy pokazac sie przed kamera. Taka taktyka u nas zdawala
        > egzamin, natomiast zawiodla w Turcji, Holandii i Austrii gdzie trzeba bylo grac
        >
        > a nie usmiechac sie do trenera i kamer. A poniewaz co jak co ale gra Iwanowi
        > ostatnimi czasy szla bardzo opornie, nic wiec dziwnego ze kolejne kluby (z jak
        > najmniejsza strata finansowa) staraja sie go pozbyc. Podejrzewam ze znalezc
        > nastepny klub dla Iwana bedzie juz problem, chyba ze bedzie to nasz krajowy
        > klub z Radomska - przystan dla zmeczonych pilka. Wracajac jednak do Engela, w
        > wyniku tego calego zamieszania jego pozycja nie jest do pozazdroszczenia. Kazde
        >
        > niepowodzenie reprezentacji bedzie teraz przez wielu tlumaczone zlymi decyzjami
        >
        > trenera, jego "upartoscia" i nie obiektywnymi przeslankami przy ustalaniu
        > skladu. Niektorzy korzystajac z zawirowania wokol reprezentacji juz mianowali
        > go na kozla ofiarnego.Teraz tylko czekaja na impreze na ktorej na kozle
        > egzekucja zostanie wykonana.Wydaje mi sie ze zycie pana Engela byloby o wiele
        > prostsze gdyby pare rzeczy nigdy nie zaistnialo.O ilez by dal pan Engel aby
        > Wichniarek nie strzelil tych paru bramek w ostatnich meczach. Takze z pewnoscia
        >
        > problem Iwana rozwiazalby juz przed meczem z Japonia i dzisiaj o tym zawodniku
        > w kontekscie reprezentacji byloby juz cicho. To juz jednak sie stalo. Wina
        > Engela polegala na tym ze w pore nie przerwal tworzacego sie w reprezentacji
        > Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, zalozonego przez paru "starych" zawodnikow. I
        > cos co wczesniej wydawalo sie sila tej reprezentacji, czyli jednosc,
        > przyjacielska atmosfera, wspolnyb cel, przerodzilo sie w jej wade.


        Słusznie prawisz


        Bardzo
        > chcialbym wiedziec jak w reprezentacji przez starszych reprezentantow zostanie
        > przyjety Sibik, obym sie mylil ale nie wydaje mi sie aby to bylo zbyt wylewne
        > przyjecie.


        Podobno któryś "stary", oczywiście anonimowo, wypowiedział się już na temat
        Sibika, że ten dozna szoku już wysiadając na Centralnym, że tu tyle ludzi, tyle
        kas (niedokładny cytat ale myśla oddałam). "Ciepłego" przyjęcia jestem pewna,
        chyba nie ma co Sibikowi zazdrościć - pograć nie pogra a jeszcze się zdołuje.
        Chociaż przecież Sibik nie będzie jedynym "nowym", nie jest wcale wykluczona
        jakaś mała konfrontacja: nie sądzę aby Kucharski robił za "kota" a że będzie z
        kolegą z Legii nie jest powiedziane, że nie spróbuje się stawiać. Może być
        jeszcze ciekawie.


        Wychodzac jednak z zalozenia ze lepiej pozno niz wcale, nalezy sie
        > cieszyc ze przynajmniej teraz, przed ostanim dzwonkiem Engel przejrzal na oczy
        > i stara sie naprawic pewne popelnione bledy. Ja mu zycze powodzenia i wiekszego
        >
        > wsparcia "dzialan naprawczych" ze strony mediow.


        Też mi w sumie Engela szkoda, chociaż trochę z tego piwa sam sobie nawarzył. To
        on dał sygnał, że w kadrze można być przez zasiedzenie. Po co obiecywał
        publicznie Zielińskiemu (zaraz po kontuzji), że go weżmie bez względu na formę?
        ieliński do świetny piłkarz i bardzo sympatyczny człowiek ale nie był to
        wystarczający powód, żeby składać takie deklaracje. Teraz mamy pasztet.

        A stara gwardia najwyraźniej zaczyna bać się o swoje miejsca, mniej tu chyba
        chodzi o Iwana a bardziej o uszczknięcie odobiny kontroli władzy i zadbanie o
        swoją dupę, zważywszy, że nie wiadomo czy oni nie będą następni w kolejce.
        Jeśli ta reprezentacja nie skompromituje się, to ta burza może jej wyjść na
        dobre, wróci z mundialu przewietrzona i walka o miejsce w składzie na el. ME
        zacznie się od nowa - starzy będą już wiedzieli, że nic nie jest na zawsze a
        Engel będzie wiedział, że trzeba im to cały czas przypominać.

        Może dobrze by zrobiło pokazowe wywalenie Świerczewskiego, może to i radykalne
        ale chyba pomogłoby przywrócić zdrowe proporcje.

        Trenerowi życzę jak najlepiej bo swoimi poczynaniami od dłużzego czasu
        (ichniarek, Bąk, Lubański, zajmowanie się reklamami i książką kosztem czasu dla
        repry) ukręcił na swoją dupę takie bacisko, że aż przykro mysleć co będzie jak
        wrócimy na tarczy po trzech meczach. Szkoda, żeby tak dobrze rozkręcająca się
        kariera skończył się odejściem w niesławie gdzieś na Cypr.

        Pozdrawiam



        • Gość: fakir Re: O Engelu, Wichniarku i IP: *.polsl.gliwice.pl / *.solaris.ds.polsl.gliwice.pl 09.05.02, 02:59
          W odpowiedzi jakobym Wichniarka zbyt brutalnie potraktowal. Czy Wichniarek
          dobrze zrobil planujac sobie wakacje w czasie mistrzostw? ..nie sadze, taka
          postawa potwierdza ze mial on reprezentacje gleboko w d... Engel przyznal ze
          byc moze popelnil blad nie dajac wiekszych szans temu zawodnikowi w
          dotychczasowych meczach sparingowych, ale zauwaz ze Wichniarek swoja postawa,
          wypowiedziami wcale mu tego nie ulatwial. Tych zawodnikow w tej formacji jest
          jednak paru podobnej klasy. Postaw sie na miejscu Engela, jest Olisadebe ktory
          zbiera dobre recenzje za mecze z najlepszymi druzynami Europy, jest Zurawski
          ktory deklasuje innych zawodnikow w polskiej lidze, jest Zewlakow ktory jako
          sprawdzony napastnik szczela takze gole u siebie w lidze, i jest Kryszalowicz
          ktory tez radzi sobie w tej samej lidze co Wichniarek zupelnie niezle. Nie
          wspominam o Kowalczyku ktory tez szczela bramki (szkoda tylko ze na
          wpolamatorskim druzynom), lub o Frankowskim, czy Kucharskim, poczytajcie
          komentarze to zobaczycie ze kazdy z nich ma szerokie grono zwolennikow, i wielu
          ich wszystkich widzialoby w reprezentacji. W tej sytuacji kogos trzeba wybrac,
          i jest tez rozkapryszony pilkarz ktory majac poparcie (nie bezinteresowne) paru
          dziennikarzy w kraju stwierdza ze on jako rezerwowy nie bedzie sie fatygowal bo
          on zasluguje na miejsce w podstawowej jedenastce. No przeciez jakies minimum
          przyzwoitosci powinien zachowac, to pseudo gwiazdorstwo troche hamowac.
          Przyznajesz mi racje co do oceny postawy Swierczewskiego i Waldocha, ale moim
          zdaniem miedzy ta trojka nie ma zadnej roznicy. To rozpuszczeni sredniej klasy
          pilkarze uwazajacy sie za zbawicielow reprezentacji, ktorym nie zalezy na jej
          wynikach lecz na kreowaniu swojej osoby, pokazaniu sie, wypromowaniu.
          Pieniadze ..o pieniadze tu chodzi i tyle. Po meczu z Rumunia zwracalem uwage w
          komentarzach ze nasi zawodnicy przeszli obok meczu, olali go. Denerwowalo mnie
          ze wszyscy, jak jeden z reprezentacji tlumaczyli ze nic sie nie stalo, ze
          jeszcze jest czas, ze to wypadek przy pracy. Nikt nie zwracal im uwagi ze to
          przeciez byl mecz na ktory ludzie przyszli po to by obejrzec walke, bramki.
          Zaplacili duze pieniadze nie po to by im tlumaczono ze na mistrzostwach bedzie
          lepiej ale by zobaczyc 90 minut porzadnej gry, zeby zobaczyc ze ktos sie stara,
          biega , ze chociaz probuje. Niestety tacy sa nasi pilkarze (fakt ze nie
          wszyscy), dla nich to byl jakis tam wystep za nieduze pieniadze, ot takie
          spotkanie z kolegami. I wracajac do sprawy Wichniarka to jest ten sam typ
          czlowieka, ktory wystep w reprezentacji traktuje jako naleznosc za swoje pseudo-
          zaslugi. To gosc ktory wprost mowi, jak mam czekac na swoja szanase to mam was
          gdzies, olewam reprezentacje. Czy wy myslicie ze on to mowi do Bonka, do
          Engela? ..ludzie on to mowi do nas!!! Przeciez to nie jest reprezentacja PZPN-
          u, to jest reprezentacja Polski. Dziwne jest dla mnie ze ludzie czytajacy
          material o Wichniarku (a sa to przeciez kibice, ktorym pewnie zalezy na
          reprezentacji. Zyczacy jej jak najlepiej), w komentarzach stwierdzaja
          pozniej "..dobrze im zrobil ze ich olal", byloby dobrze zebyscie wiedzieli ze
          to olal nas ..nie ich.
          • Gość: porter11 Re: O Engelu, Wichniarku i IP: *.polbox.pl / *.orion.pl 09.05.02, 12:51
            Gość portalu: fakir napisał(a):

            > W odpowiedzi jakobym Wichniarka zbyt brutalnie potraktowal. Czy Wichniarek
            > dobrze zrobil planujac sobie wakacje w czasie mistrzostw? ..nie sadze, taka
            > postawa potwierdza ze mial on reprezentacje gleboko w d...

            Widzisz, mam wrazenie, ze ty celowo selekcjonujesz informacje, tak, by
            zdyskredytowac Wichniarka. Otoz Wichniarekw tym samym wywiadzie, w ktorym
            powiedzial, ze ma juz wykupione wczasy, powiedzial rowniez, ze jezeli Engel go
            powola, to natychmiast przyjedzie. Bo mu zalezy na grze w kadrze.

            >Engel przyznal ze
            > byc moze popelnil blad nie dajac wiekszych szans temu zawodnikowi w
            > dotychczasowych meczach sparingowych, ale zauwaz ze Wichniarek swoja postawa,
            > wypowiedziami wcale mu tego nie ulatwial. Tych zawodnikow w tej formacji jest
            > jednak paru podobnej klasy. Postaw sie na miejscu Engela, jest Olisadebe ktory
            >
            > zbiera dobre recenzje za mecze z najlepszymi druzynami Europy,

            Oli przesiedzial caly bozy rok na lawce.

            >jest Zurawski
            > ktory deklasuje innych zawodnikow w polskiej lidze,

            To chyba zarty. Zurawski to tygrys dla ubogich, strzela bramki wylacznie slabym
            przeciwnikom, albo z karnych. W Wisle jest o niebo lepszy napastnik (Frankowski).

            > jest Zewlakow ktory jako
            > sprawdzony napastnik szczela takze gole u siebie w lidze,

            Sprawdzanie Zewlakowa wykazalo, ze ten gracz nadaje sie wylacznie na koncowki i
            to w przypadku, kiedy mecz jest rozstrzygniety. A Bramki STRZELA w kiepsciutkiej
            lidze belgijskiej.

            i jest Kryszalowicz
            > ktory tez radzi sobie w tej samej lidze co Wichniarek zupelnie niezle.

            Ale znacznie gorzej, czyz nie? Nawet przez pewien czas nie lapal sie pierwszym
            skladzie. No i nie awansowal do 1. Bundesligi!

            > Nie
            > wspominam o Kowalczyku ktory tez szczela bramki (szkoda tylko ze na
            > wpolamatorskim druzynom),

            Na Cyprze w pierwszej lidze nie graja juz polamatorskie druzyny, pieniadze sa tam
            bez porownania lepsze niz w Polsce, ale koncepcja, zeby Kowala powolac do kadry
            jest conajmniej przedwczesna. Jezeli przejdzie do ligi greckiej, zagra tam chocby
            dobra runde - mozna sprobowac.

            > lub o Frankowskim, czy Kucharskim, poczytajcie
            > komentarze to zobaczycie ze kazdy z nich ma szerokie grono zwolennikow, i wielu
            >
            > ich wszystkich widzialoby w reprezentacji.

            Otoz proponuje zachowanie powagi: Frankowskiemu Smuda zmarnowal sezon, a
            Kucharski w tej druzynie moglby grac najwyzej na prawej pomocy.

            > W tej sytuacji kogos trzeba wybrac,
            > i jest tez rozkapryszony pilkarz ktory majac poparcie (nie bezinteresowne) paru
            >
            > dziennikarzy w kraju stwierdza ze on jako rezerwowy nie bedzie sie fatygowal bo
            >
            > on zasluguje na miejsce w podstawowej jedenastce.

            I znowu przeklamanie. Nie bylo mowy o pierwszej jedenastce. Rzecz w tym, ze Engel
            zaproponowal, zeby Wichniarek byl rezerwowym, w przypadku gdyby ktos z pieciu
            powolanych zawodnikow zlapal kontuzje, czy cos w tym guscie. Wichniarek z jednej
            strony powiedzial, ze go taka rola nie interesuje, ale z drugiej strony
            oswiadczyl, ze jezeli Engel go powola, to bedzie do dyspozycji. Nie wiem, jakie
            jeszcze warunki powinien spelniac rezerwowy, ale wydaje mi sie, ze na podstawowy
            warunek dyspozycyjnosci w terminie Finalow i przed nimi, wyrazil zgode.

            > No przeciez jakies minimum
            > przyzwoitosci powinien zachowac, to pseudo gwiazdorstwo troche hamowac.

            Drogi kolego, gdyby managerem Wichniarka zostal Lubanski, to najprawdopodobniej
            Kryszalowicz nie dostalby w zyciu powolania do kadry. I on robilby wowczas za
            rozkapryszona gwiazdeczke! Wichniarek zasluzyl conajmniej na gruntowne
            sprawdzenie i porzadna szanse. A nie dostal jej po to, zeby pozycje napastnika nr
            3. mogl utrzymac beznadziejny Zewlakow, czlowiek Wlodzimierza. Engel wykorzystal
            byle jaki pretekst, nieudany mecz z Kamerunem, zeby go skreslic. Piszesz o
            kaprysach: to chyba nie jest kaprys, ze zawodnik majacy wybitne sukcesy w lidze
            zada szansy wykazania swojej przydatnosci w reprezentacji? Piszesz ponizej,
            bardzo slicznie, ze to jest reprezentacja Polski, a nie Engela. Skoro tak, to nic
            chyba dziwnego, ze wybitny _POLSKI_ pilkarz, ktory zrobil wszystko, co tylko
            mozna w klubie, domaga sie prawa do _SPRAWDZENIA_ swojej przydatnosci w tej
            reprezentacji.

            > Przyznajesz mi racje co do oceny postawy Swierczewskiego i Waldocha, ale moim
            > zdaniem miedzy ta trojka nie ma zadnej roznicy. To rozpuszczeni sredniej klasy
            > pilkarze uwazajacy sie za zbawicielow reprezentacji, ktorym nie zalezy na jej
            > wynikach lecz na kreowaniu swojej osoby, pokazaniu sie, wypromowaniu.

            Krolowa Bona ciezko chora! Tez mi nowina. Tyle, ze to Engel zdemoralizowal
            reprezentantow. Po prostu pilkarze wybitni - Dudek i Waldoch, dobrzy sredniacy -
            Olisadebe i Swierczewski czy nawet solidni przecietniacy - Kaluzny i Hajto maja
            pelna swiadomosc, ze to oni wywalczyli awans i dzieki nim do finalow zalapali sie
            ludzie, ktorych Engel wsadzal do skladu mimo ich zadnej klasy sportowej -
            Aerobąk, bracia Zewlakow. I teraz domagaja sie, zeby wziac ich kolege, bez
            wzgledu na forme. No bo skoro pan trener moze, to dlaczego nie oni? Ja tego nie
            popieram, ale taki jest mechanizm.

            > Pieniadze ..o pieniadze tu chodzi i tyle.

            Krolowa Bona ma sie coraz gorzej...

            > Po meczu z Rumunia zwracalem uwage w
            > komentarzach ze nasi zawodnicy przeszli obok meczu, olali go.

            To byl taki mecz towarzyski, jakie nasza reprezentacja grala za Wojcika, tylko a
            rebours. Wowczas nasza druzyna grala w meczach towarzyskich bardzo ostro i rywale
            woleli przegrac, niz narazac sie na kontuzje. Teraz tak z nami zagrali Rumuni.
            Wcale naszym zawodnikom sie nie dziwie, ze na poltora miesiaca przed finalami MS
            nie ryzykowali kontuzji.

            > I wracajac do sprawy Wichniarka to jest ten sam typ
            > czlowieka, ktory wystep w reprezentacji traktuje jako naleznosc za swoje pseudo
            > -
            > zaslugi. To gosc ktory wprost mowi, jak mam czekac na swoja szanase to mam was
            > gdzies, olewam reprezentacje. Czy wy myslicie ze on to mowi do Bonka, do
            > Engela? ..ludzie on to mowi do nas!!!

            Popatrz, a mnie sie zdaje, ze on domaga sie, zeby mu dac szanse. Bo osiagnal
            wysoka forme, zostal krolem strzelcow i awansowal do pierwszej Bundesligi, wiec
            chyba zasluzyl, zeby mu sie pozwolic wykazac. A na zaslugi to powoluja sie
            raczej Swierczewski i Waldoch.
            • Gość: Leh Re: O Engelu, Wichniarku i IP: *.wieczysta.krakow.pl 09.05.02, 13:05
              Gdyby moja wiedza o Wichniarku opierał się tylko na Twojej wypowiedzi to pewnie
              pomyślałbym że jest to najlepszy piłkarz na świecie . Na szczeście moja wiedza
              nie jest tak uboga !
              • porter11 Re: O Engelu, Wichniarku i 09.05.02, 13:11
                Gość portalu: Leh napisał(a):

                > Gdyby moja wiedza o Wichniarku opierał się tylko na Twojej wypowiedzi to pewnie
                >
                > pomyślałbym że jest to najlepszy piłkarz na świecie . Na szczeście moja wiedza
                > nie jest tak uboga !

                Ja nie twierdze, ze Wichniarek jest swietnym pilkarzem, tylko, ze jego
                osiagniecia sa na tyle powazne, ze nalezalo mu dac szanse pokazanaia sie w
                druzynie. Udowodnienia przydatnosci. A tego nie zrobiono, ciagnac za uszy
                Zewlakowa. Czy zgodnie z Twoja wiedza, Zewlakow jest najlepszym pilkarzem na
                swiecie?

            • Gość: fakir Re: O Engelu, Wichniarku i IP: *.polsl.gliwice.pl / *.solaris.ds.polsl.gliwice.pl 09.05.02, 14:32
              W odpowiedzi na twoj komentarz, chce powiedziec, ze rowniez uwazam ze
              Wichniarek POWINIEN znalezc sie w reprezentacji, choc niekoniecznie w
              podstawowej jedenastce. Lecz zwracam uwage na pewne zachowania tego zawodnika,
              i sposob w jaki jest on do tej reprezentacji wpychany. Ja szczerze mowiac mysle
              ze Engel zdaje sobie sprawe ze popelnil blad ale ten blad trzeba delikatnie
              rozwiazac. Tymczasem Wichniarek(podobnie jak Iwan) poprzez prase, chce wzbudzic
              w kibicach poczucie litosci, mowiac wszem i wobec: "...czekalem na
              telefon, ...Dla reprezentacji zrobilbym wszystko, ...jestem juz
              zniecierpliwiony i zmeczony tym wszystkim". Jego wypowiedzi mozna by zastapic
              jednym zdaniem: " Jestem sam, nikt mnie nie lubi, cierpie ogromnie ale wytrwam
              bo robie to dla was". To jest wlasnie na prawde niepotrzebne podsycanie
              atmosfery, i to wlasnie mam do niego najwiejksze pretensje, bo do jego
              umiejetnosci pilkarskich nie mam zastrzezen. Moim zdaniem probuje tymi
              podchodami i tak juz lezacemu na lopatkach Engelowi (fakt ze lezy na nich z
              wlasnej winy), dokopac jeszcze z kolana, ..a niech ma za swoje. Nie robi tego
              bezposrednio, ale przez prase wypowiedzi innych, ..ba nawet nasze komentarze.
              Co ma zrobic Engel, grac dalej twardziela, ..moim zdaniem nie. To moze powinien
              podkulic ogon i przeprosic Wichniarka? ..uwazem ze tez nie. Natomiast moze
              probowac delikatnie, doplomatycznie chocby po to zeby zachowac fason ..i by nie
              bylo wrazenia ze wszystko odbywa sie za jego plecami, stopniowo wprowadzic go
              do druzyny, Engel na prawde CHCE TO ZROBIC ciezko mu jednak z pozycji w jakiej
              sie znalazl wykonac gwaltowne ruchy. Bo zawsze bedzie krytyka ...tych co
              zarzuca mu zbyt duze ustepstwa i uleganie naciskom. I w tym kontekscie uwazam
              ze Wichniarek mu tego nie ulatwia. Przeczytajcie wywiad z K. Gorskim, ..bo
              zupelnie sie z nim identyfikuje, choc jego zdanie na temat niezaleznosci i
              mozliwosci jakie powinien miec trener przy w podejmowaniu decyzji wielu wydadza
              sie zbyt radykalne. On mowi wprost ..trener decyduje, i on za to odpowiada.
              Problem lezy w tym ze u nas wszyscy chca decydowac a Engel niech za to bierze
              odpowiedzialnosc.
              • Gość: andy Re: O Engelu, Wichniarku i IP: 217.153.74.* 09.05.02, 15:06
                Gość portalu: fakir napisał(a):

                Natomiast moze
                > probowac delikatnie, doplomatycznie chocby po to zeby zachowac fason ..i by nie
                >
                > bylo wrazenia ze wszystko odbywa sie za jego plecami, stopniowo wprowadzic go
                > do druzyny, Engel na prawde CHCE TO ZROBIC ciezko mu jednak z pozycji w jakiej
                > sie znalazl wykonac gwaltowne ruchy.

                Starty strawilem kilka Twoich bzdurnych postow powyzej ale ten to juz przesada.

                Moze ciebie interesuje bardzo czy Engel zachowa fason czy nie powolujac
                Wichniarka ale ja ma to serdecznie w dupie.
                Gowno mnie obchodzi czy trener zachwuje fason reklamujac McDonaldsa. Jego sprawa.

                Co mnie obchodzi to to czy nasza reprezentacja zawalczy w Korei/Japonii. I POD
                TYM KATEM NIE MA WYMOWEK ZE TRENER MUSI ZACHOWAC FASOn. to jest chore tlumaczenie
                tego ze Winchniarek nie moze pojechac do Korei. Chyba zdajesz sobie sprawe???

                Jade dopingowac nasza reprezentacje do Korei i uwazam ze Wichniarek powinien sie
                w niej znalezc. I musi byc w pierwszej jedenastce ale nie dziwi mu sie ze odmawia
                DRUGIEMU trenerowi kadry ktory spytal go czy moze byc pod telefonem w razie
                kontuzji innego napastkia zeby wskoczyc do szerokiej 23. I Ty sie dziwisz ze
                facet po strzeleniu 20 brakmek w 80% meczu sezonu zarezerwowal sobie wakacje?

                I nie podoba mi sie jak wybiorczo dobierasz cytaty.

                • Gość: fakir Re: O Engelu, Wichniarku i IP: *.polsl.gliwice.pl / *.solaris.ds.polsl.gliwice.pl 09.05.02, 15:25
                  Powiedz mi co oznacza to twoje zdanie:
                  ...Co mnie obchodzi to to czy nasza reprezentacja zawalczy w Korei/Japonii.
                  Bo z dalszej tresci wynika ze jedak bardzo duzo cie obchodzi. Podobnie jak ty
                  tez widzialbym Wichniarka w reprezentacji (chociaz nie koniecznie w pierwszej
                  11). Problem polega na tym ze jest konflikt i trzeba go rozwiazac, a ty zadnego
                  rozwiazania nie propunujesz, powiedz mi w takim razie co trzeba zrobic. Zwolnic
                  Engela? Wylac Sierszcza i Waldocha z reprezentacji? A moze powiedziec
                  Kryszalowiczowi ze ..sorry stary ale kibice chca Wichniarka nie ciebie wiec
                  wypadasz z gry.
                  • Gość: kajo95 Re: O Engelu, Wichniarku i IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 15:29
                    Gość portalu: fakir napisał(a):

                    > Powiedz mi co oznacza to twoje zdanie:
                    > ...Co mnie obchodzi to to czy nasza reprezentacja zawalczy w Korei/Japonii.
                    > Bo z dalszej tresci wynika ze jedak bardzo duzo cie obchodzi. Podobnie jak ty
                    > tez widzialbym Wichniarka w reprezentacji (chociaz nie koniecznie w pierwszej
                    > 11). Problem polega na tym ze jest konflikt i trzeba go rozwiazac, a ty zadnego
                    >
                    > rozwiazania nie propunujesz, powiedz mi w takim razie co trzeba zrobic. Zwolnic
                    >
                    > Engela? Wylac Sierszcza i Waldocha z reprezentacji? A moze powiedziec
                    > Kryszalowiczowi ze ..sorry stary ale kibice chca Wichniarka nie ciebie wiec
                    > wypadasz z gry.

                    WYLAĆ ŚWIERSZCZA Z REPREZENTACJI!
                  • greyrat Re: O Engelu, Wichniarku i 09.05.02, 17:14
                    Gość portalu: fakir napisał(a):

                    > Powiedz mi co oznacza to twoje zdanie:
                    > ...Co mnie obchodzi to to czy nasza reprezentacja zawalczy w Korei/Japonii.

                    ojjj...albo baaardzo chcesz coś zamącić, albo czytać nie umiesz (inna sprawa że
                    tu 2 przecinków brakuje).....cytowane zadnie jest równoważne temu:
                    to, czy nasza reprezentacja zawalczy w Korei/Japonii,to to,co mnie obchodzi


                    jasne?
                    • Gość: fakir Re: O Engelu, Wichniarku i IP: *.polsl.gliwice.pl / *.solaris.ds.polsl.gliwice.pl 09.05.02, 17:28
                      Rzeczywiscie, tak to interpretujac, to znacze dodajac te nieszczesliwe
                      przecinki, zwracam honor And'emu. Co jednak nie zmienia kwestii dalszej czesci
                      jego wypowiedzi, ktora jest szczerze mowic ...nijaka.
      • Gość: kibic Re: O Engelu, Wichniarku i IP: *.polsl.gliwice.pl / *.solaris.ds.polsl.gliwice.pl 09.05.02, 11:23
        No w sumie racja, chociaz z tym Wichniarkiem to nie do konca sie zgadzam.
        • Gość: kitty Re: O Engelu, Wichniarku i IP: *.ipt.aol.com 09.05.02, 13:26
          Czesc,
          Wichniarkiem interesuje sie Bayern??? Owszem ale Bayern LEVERKUSEN !!!!!
          Wlasnie dlatego ze Ballack bedzie w przyszlym sezonie gral w Monachium.Poza tym
          nie sadze aby Bielefeld sprzedalo swojego najlepszego ,bramkostrzelnego
          zawodnika.Ogladam mecze Wichniarka i uwazam ze powinien grac w reprezentacji.
          Ma"nosa" do strzelania bramek.Potrafi sie dobrze ustawic i nawet gdy
          przeszkadzaja mu obroncy strzela celnie.Nie jest takze samolubny i potrafi
          podac do zawodnika ktory jest na lepszej pozycji strzeleckiej.Uwazam ze w
          ostatnich 4 miesiacach gra duzo lepiej od Kryszalowicza ktory stracil pewnosc
          siebie.Wichniarek zna swoja wartosc i gra bez strachu(kazdy z nas wie ze gdy
          przyjdzie reprezentacji Polski grac z renomowana druzyna np.
          Wlochami ,Anglia ,Brazylia to"trzesiemy portkami" Wlasnie dlatego bardzo zaluje
          ze nie jedzie.Niemcy sie Nim zachwycaja: Mann des Tages


          34. Spieltag, Mann des Tages - 05.05.2002 19:02

          Artur Wichniarek (Arminia Bielefeld)

          Wie hatten sie ihn vermisst! Nach seiner Tätlichkeit an Greuther Fürths Azzouzi
          am 26. Spieltag (3:2) wurde der Pole für vier Spiele gesperrt und fehlte im
          Kampf um einen Aufstiegsplatz. Doch allerspätestens mit seinen zwei Toren beim
          Saisonabschluss gegen Ahlen haben die Fans Artur Wichniarek wieder ins Herz
          geschlossen. Er ist halt ein Spieler, der mit seiner individuellen Klasse ein
          Spiel alleine entscheiden kann. Ganz nebenbei holte sich der polnische
          Nationalspieler mit 20 Treffern die Torjäger-Krone. Dank des Aufstiegs kann die
          Arminia nun voraussichtlich weiter auf die Dienste des 25- Jährigen bauen.

          Leo Herbert

          Kto zna niemiecki przeczyta ze Wichniarek to zawodnik ktory swoja
          indywidualnoscia potrafi przesadzic o wygraniu meczu.....!!!! Engel moglby dac
          mu jeszcz jedna szanse i sprawdzic jego umiejetnosci na obozie szkoleniowym w
          Niemczech.Kazdy trener ma w skladzie tzw. JOCKER'A (Jako element zaskoczenia
          przeciwnika).CZY NASZYM NIE MOGL BY BYC WICHNIAREK???!!!!!!!!
      • fuzzy Re: O Engelu, Wichniarku i 09.05.02, 12:24
        Niesłusznie zarzucasz Wichniarkowi olanie reprezentacji. W wywiadzie dla Piłki
        Nożnej na pytanie "Kiedy zaczyna pan zasłużony urlop ?"
        odpowiedział : :..przypuszczałem, że po mistrzostwach świata.Jednak brutalna
        rzeczywistość zweryfikowała moje marzenia....."Oprócz tego zdementował wszelkie
        pogłoski na temat jakoby miał odmówić gry w reprezentacji, Niewiem za co
        publicznie linczujecie Wichniarka ? Za ambicje, za to że został królem
        strzelców drugi rok pod rząd ? Na kogo można liczyć w tych mistrzostwach ? Na
        Olisadebe, ktory zrobił się okrągły jak sam Engel, czy na Kucharskiego, który
        na tle Valencji w pucharze wypadł co najmniej miernie, bo chyba nie na
        Żewłakowa ?(na niego może liczyć tylko Lubański)Pozostają tylko Żurawski (ale
        co się stanie jak nie będzie karnych?)i Kryszałowicz, robiący minę jakby przed
        wejsciem na boisko miał już dość.Możecie mi zarzucić, że sugeruję , iż jedynie
        Wichniarek się nadaje.Otóż nie może i on się nie nadaje, ale mógł pan
        Engel,poza 45 min(i to w meczu o nic, kiedy reszta kadrowiczów miała już
        wszystko w dupie)dać jeszcze szansę. Taką jaką dostawali Żewłakowie, albo
        zapomniany już pan Zdebel.
        • Gość: wojtek Re: O Engelu, Wichniarku i IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 15:38
          Fakir-powinieneś zostać adwokatem Engela,komu by się chciało tak kłamać i
          zaciemniać obraz.
      • Gość: fakir Re: O Engelu, Wichniarku i IP: *.polsl.gliwice.pl / *.solaris.ds.polsl.gliwice.pl 10.05.02, 23:52
        Czyli koniec dyskusji? ..temat umarl? ..oki ...pozdrawiam wszystkich w takim
        razie. Dziekuje za odpowiedzi do mojego komentarzu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka