Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    El Guerrouj Mistrzem Mistrzów 2004

    IP: *.bruker.de 03.01.05, 13:33
    Decyzja IMVHO nietrafna.

    Bardzo szanuje El Guerrouja i cieszylem sie jak dziecko, gdy ukonorowal swa
    piekna kariere podwojnym zwyciestwem w Atenach. Lecz on wygral zaledwie 2
    biegi...

    Dominacja nawet Schumachera byla bardziej odczuwalna.

    Ale to nic w porownaniu z jednym czlowiekiem. Roger Federer. Fakty:

    - nie przegral ani razu z kims z pierwszej dziesiatki
    - nie przegral finalu
    - w ogole przegral bodajze 7 spotkan w sezonie (dekoncentracja?)
    - wygral 3 Wielkie Szlemy i Masters

    Nie bede sie rozwodzic nad piekna, uniwersalna gra tego goscia, bo jest to
    jeszcze bardziej niezmierzalne niz porownywanie lekkoatlety z kierowca
    rajdowym. Fabrice Santoro gra piekniej i nic z tego nie wynika :( Przypomne
    tylko cos, co wgniotlo mnie w fotel na dlugie godziny. Final US Open. Hewitt
    wygral wczesniej chyba 2 turnieje z rzedu i nie oddal seta w calym turnieju.
    W pierwszym secie finalu wygral 5 (dobrze pamietam?) pilek.

    Pewnie go nie wybrali, bo taki wyczyn moze zostac poprawiony przez jeszcze
    jednego sportowca: Rogerek A.D. 2005 :D

    Pozdrawiam i zapraszam do polemiki.
    Obserwuj wątek
      • Gość: glomek Re: El Guerrouj Mistrzem Mistrzów 2004 IP: *.silesia-region.pl 03.01.05, 14:32
        w pelni popieram - w tym sezonie Roger dal popis
        nie wiem ile hewitt wygral pilek w 1 secie ale wiem ze dostal dwa po 6:0 i byl
        bezradny jak dziecko a przeciez to doskonaly zawodnik i byl w bardzo dobrej
        formie.
        a jaka klase pokazal jak potrafil ograc starego lisa Agassiego w wietrznym
        polfinale.

        zwyciestwa z tymi z pierwszej 10... wygrane finaly.. ale najwazniejsza ta gra.
        przyspieszenie forehandem no i cudnowny backhand - nawet jesli czasem calymi
        seriami wali rama. no a gra przy siatce a serwis... to bardziej wszechstronny
        gracz niz moj idol lat minionych Sampras.

        starczy:)
      • Gość: beelukas Re: El Guerrouj Mistrzem Mistrzów 2004 IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 03.01.05, 16:50
        W przypadku takich sportowcow obojętnie jaki wybór jest wlaściwy.
      • Gość: sentar To sa jakies jaja IP: *.chello.pl 03.01.05, 17:05
        • Gość: sentar Re: To sa jakies jaja IP: *.chello.pl 03.01.05, 17:12
          Hicham rzeczywscie dokonal nieslychanego wyczynu, mgoe sie jeszcze zgodzic z tym
          ze czesc osob dala go na 1, ale rossi 4?!!!?, to jakies jaja, w sporcie niezbyt
          popularnym i o nie determinujacym wplywie czlowieka na osiagane wyniki jego 4
          miejsce to zart!, pdobnie 6 miejsce schumachea. Ale najbardziej ubawila mnie 9
          pozycja Ginobiliego, Jego reprezentacja wygrala turnej Olimpijski, on sie tam
          nielze prezentowal, ale w lidze NBA nie jest wielka gwiazda. Nie mowie ze jest
          zlym koszykarzem ale jest 50 lepszych, nie chodzi mi tylko o Amerykanow, taki np
          Dirk Nowitzki jest o klase lepszy...
          Pierwsza 5 powinna wygladac tak
          1 Federer
          2 El Guerrouj
          3 Phelps
          4 Armstrong
          5 Bekele
      • Gość: qdlaty Re: El Guerrouj Mistrzem Mistrzów 2004 IP: 5.1.* / *.netcabo.net 03.01.05, 18:57
        darze marokanczyka ogromnym szacunkiem, ale miejsce rossiego jest zdecydowanie
        nie na miejscu. to juz bardziej by sie nadawal robert korzeniowski. a ginobli
        akurat zasluzyl na wyroznienie i to bardzo. w san antonio jest pierwszym
        rozgrywajacym/rzucajacym obronca a na olimpiadzie argentyna bez niego
        stracilaby polowe swojego potencjalu(i to nie tylko o ataku mowie, ale i o
        obronie). udanego nowego roku zycze
      • Gość: kebe Re: El Guerrouj Mistrzem Mistrzów 2004 IP: *.acn.waw.pl 03.01.05, 19:03
        Federer NIE, aż 7 porażek. El G jest gorszy od Bekele: 10/11 zwyc. + 2 tytuły
        MŚw + 1złoto i srebro Aten + 3 rek świata
        • Gość: Kosa Re: El Guerrouj Mistrzem Mistrzów 2004 IP: *.acn.waw.pl 03.01.05, 20:35
          Mnie najbardziej zaimponował Herman Maier. On tworzy
          historię sportu, za 100 lat będzie się wspominać
          jego wyczyn. Moim zdaniem to jedno z najbardziej
          zdumiewających osiągnięć w całej historii sportu.
          Pzdr.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka