Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Ocena wystepu Anglikow

    IP: *.warynski.net 21.06.02, 16:13
    I znowu sie nie udalo. Po raz kolejny Anglicy zagrali prymitywny futbol bez
    polotu, inwencji. Po ostatnich meczach z Argentyna i Dania odnioslem wrazenie,
    ze wreszcie ta druzyna zaskoczyla. Tymczasem znowu przezylem spore
    rozczarowanie. Anglicy grali jak za czasow Kevina Keegana i Glenna Hoddle'a
    (koncowka jego selekcjonerskiej kadencji). Jakie sa tego przyczyny?
    Linia pomocy nie potrafi wziac na siebie ciezaru gry. Brakuje w niej takiego
    zawodnika jak Paul Gascoigne. Jako playmaker znowu zawiodl Paul Scholes.
    Brakuje mu przede wszystkim charyzmy Gazzy, dlugimi fragmentami meczu chowa sie
    za plecy przeciwnikow, a jesli juz stara sie rozgrywac, to czyni to nieudolnie,
    podajac na kilka metrow lub tracac pilki(po jego stracie w srodku pola padla
    pierwsza bramka dla Brazylii). W drugiej linii brakuje rowniez wymiennosci
    funkcji poszczegolnych zawodnikow. Pilkarze sztywno trzymaja sie swoich
    boiskowych pozycji, przez co gra Anglikow staje sie latwa do rozszyfrowania.
    Przypomne tylko finaly EURO'96, w ktorych linie srodkowa Anglii tworzyli Paul
    Ince i Paul Gascoigne w srodku pola oraz Darren Anderton i Steve McManaman na
    skrzydlach. Obaj skrzydlowi bardzo czesto wymieniali sie pozycjami, siejac
    spustoszenie w szeregach rywali. Obecnie tego elementu w grze Anglikow brakuje,
    co dziwi tym bardziej, ze w kadrze nie ma typowego lewoskrzydlowego. Majac do
    dyspozycji takich pomocnikow jak Beckham, Dyer, Joe Cole, Sinclair, czy tez
    niepowolanych na mundial McManaman, Bowyer, Lampard naprawde lepiej mozna bylo
    zorganizowac gre drugiej linii.
    Anglicy zastosowali zla taktyke gry polegajaca na wzmocnionej defensywie i
    dlugich podan na napastnikow. Dlaczego zla? Bo ani Michael Owen, ani Emile
    Heskey nie potrafia opanowac otrzymywanych podan. Heskey imponuje jedynie
    niesamowita sila fizyczna, natomiast jego umiejetnosci techniczne pozostawiaja
    wiele do zyczenia. Natomiast Owen nie potrafi przyjac pilki, majac przeciwnika
    na plecach. Bardzo zaluje, ze na mistrzostwa nie pojechal Alan Shearer, ktory w
    tym elemencie gry przewyzsza wszystkich napastnikow(nie tylko angielskich).
    Zawiodl mnie rowniez Eriksson, ktory dokonal niezrozumialych zmian. Czemu mialo
    sluzyc wpuszczenie nie bedacego w pelni sil po kontuzji Dyera, naprawde nie
    wiem. Dlaczego Eriksson nie wprowadzil do gry Joe Cole'a, jedynego pilkarza w
    szeregach angielskich, ktory potrafi wygrac pojedynek jeden na jeden? Dlaczego
    nie wprowadzil Robbie'go Fowlera? Uwazam, ze zbyt dlugo czekal ze zmiana
    Sheringhama itd. Te wnioski nasuwaja mi sie na goraco. Zachecam wszystkich
    sympatykow reprezentacji Anglii do dyskusji.
      • Gość: Lolo Re: Ocena wystepu Anglikow IP: 217.153.60.* 21.06.02, 16:55
        Gość portalu: mm napisał(a):

        Zachęcony odpowiadam :-)


        > ... Linia pomocy nie potrafi wziac na siebie ciezaru gry. Brakuje w niej
        takiego
        > zawodnika jak Paul Gascoigne. Jako playmaker znowu zawiodl Paul Scholes.
        > Brakuje mu przede wszystkim charyzmy Gazzy, dlugimi fragmentami meczu chowa sie
        >
        > za plecy przeciwnikow, a jesli juz stara sie rozgrywac, to czyni to nieudolnie,
        >
        > podajac na kilka metrow lub tracac pilki(po jego stracie w srodku pola padla
        > pierwsza bramka dla Brazylii).

        Scholes? Ja to trochę inaczej odebrałem. Anglicy cały czas z uporem maniaka
        próbowali rozgrywać akcję prawym skrzydłem liczą na podania Beckham'a. Scholes
        nie prowadził żadnej gry i wogóle nie wiem co robił na boisku.

        > ... Obecnie tego elementu w grze Anglikow brakuje,
        >
        > co dziwi tym bardziej, ze w kadrze nie ma typowego lewoskrzydlowego. Majac do
        > dyspozycji takich pomocnikow jak Beckham, Dyer, Joe Cole, Sinclair, czy tez
        > niepowolanych na mundial McManaman, Bowyer, Lampard naprawde lepiej można bylo
        > zorganizowac gre drugiej linii.

        Generalnie masz rację, ale Joe Cole jest lewoskrzydłowym (doskonale zresztą gra
        lewą nogą). Tylko, że to pieśń przyszłości (ile on ma w tej chwili, 20 lat?). Sam
        uważam, że powinniśmy go zobaczyć, ale raczej 20 minut przed końcem, a nie od
        pierwszej minuty (pamiętasz towarzyski mecz z Włochami?). Bowyer nie pojechał bo
        woli z Woodgate'm bić czarnych studentów (o czym zapewne wiesz) i ja też bym go
        nie zabrał. BTW Leeds wystawiło go na sprzedaż. McMannaman natomiast grzeje ławę
        w Realu i dlatego nie pojechał.


        > Anglicy zastosowali złą taktyke gry polegajaca na wzmocnionej defensywie

        To akurat jest ok. Jeżeli Brazylia gra dwoma ofensywnymi pomocnikami/napastnikami
        i jednym wysuniętym napastnikiem i rozumiem o co Svenowi chodziło. Tylko, że
        Nicky Butt to nie Steven Gerrard, który potrafi również świetnie grać w ofensywie.

        >i dlugich podan na napastnikow. Dlaczego zla? Bo ani Michael Owen, ani Emile
        > Heskey nie potrafia opanowac otrzymywanych podan. Heskey imponuje jedynie
        > niesamowita sila fizyczna, natomiast jego umiejetnosci techniczne pozostawiaja
        > wiele do zyczenia. Natomiast Owen nie potrafi przyjac pilki, majac przeciwnika
        > na plecach.

        Masz 200% racji. To jest to co mnie najbradziej wkurza. Sven powinien się raczej
        nazywać Houllier, bo widzę ten sam schemat zagrań. Piłka górą do Hesky'ego (no bo
        wysoki i silny), podanie dołem do Owena (no bo niski, ale szybki), no i zdarza
        się, że wpadnie, częsciej jednak nie wpada. Poprany schemat, który doprowadza
        mnie do szału.

        > Bardzo zaluje, ze na mistrzostwa nie pojechal Alan Shearer, ktory w
        >
        > tym elemencie gry przewyzsza wszystkich napastnikow(nie tylko angielskich).



        Też żałuję, ale on już dał sobie spokój z reprezentacją.


        > Zawiodl mnie rowniez Eriksson, ktory dokonal niezrozumialych zmian. Czemu mialo
        >
        > sluzyc wpuszczenie nie bedacego w pelni sil po kontuzji Dyera, naprawde nie
        > wiem. Dlaczego Eriksson nie wprowadzil do gry Joe Cole'a, jedynego pilkarza w
        > szeregach angielskich, ktory potrafi wygrac pojedynek jeden na jeden? Dlaczego
        > nie wprowadzil Robbie'go Fowlera? Uwazam, ze zbyt dlugo czekal ze zmiana
        > Sheringhama itd. Te wnioski nasuwaja mi sie na goraco. Zachecam wszystkich
        > sympatykow reprezentacji Anglii do dyskusji.

        Dyer mimo że nie wpełni sił grał bardzo dobrze (niestety głównie bez piłki,
        wychodząc na pozycje, ale zupełnie nie miał wsparcia). Mnie dziwi trochę inna
        rzecz. Dlaczego Dyer na lewym skrzydle. Gość zdecydowanie preferuje prawą nogę.
        Nawiązując do poprzednich uwag; Seven powinien wpuścić na tę pozycję Joe Cole'a
        (ale nie od początku, bo to młody pistolet), a Dyer'a w środek zamiast Butt'a (a
        co miał do stracenia?). Wpuścić Fowler'a? A zamiast kogo? Jeżeli zamiast
        Hesky'ego to burzy swój ukochany schemat. Nie tego Sven nie zrobi. Natomiast
        Vasell'a zamiast Owen'a? Czemu nie? Dzięki temu, aż do bólu Anglicy mogli grać na
        Hesky'ego.

        Do tego dodałbym Ashley Cole'a który zupełnie nie dawał sobie rady w tym meczu,
        ani ofensywnie, a już tym bardziej defensywnie. Tylko kto na lewą obronę zamiast
        Cole'a? Poprostu nie ma innego przyzwoitego lewego obrońcy. Przynajmniej ja nie
        widzę.

        Poza tym przeczytaj co Mario29 napisał o meczu. Polecam.

        Pzdr.
        • Gość: mm Re: Ocena wystepu Anglikow IP: *.warynski.net 21.06.02, 18:21
          Dzieki za odp.
          U Anglikow denerwuje mnie jedna rzecz:zbytnie przywiazanie do nazwisk. I
          dlatego tacy zawodnicy jak Owen, Scholes, Butt(choc ten byl dla mnie pozytywnym
          zaskoczeniem na mundialu moze poza dzisiejszym meczem) i do niedawna bracia
          Neville'owie niezaleznie od formy i dyspozycji maja zapewnione miejsce w
          skladzie.
          Co do Joe Cole'a to zgadzam sie, ze jest pilkarzem mlodym, niedoswiadczonym,
          ale potrafi wniesc do zespolu swiezosc, a tego Anglikom zabraklo. Przywolales
          tu mecz z Wlochami, w ktorym rzeczywiscie popelnil blad, ale pamietasz mecz z
          Paragwajem? Byl motorem napedowym wiekszosci akcji Anglikow i zostal wybrany
          pilkarzem meczu. Moze Eriksson bal sie podjac ryzyka, tak jak Engel?
          Co do lewego obroncy Cole'a to rzeczywiscie potrafi popelnic proste bledy w
          obronie, ale to pilkarz majacy zadatki na klasowego obronce. A chyba pamietasz
          jakie problemy mieli Anglicy z obsada tej pozycji, ze wspomne tylko Phila
          Neville'a. Alternatywa na lewa obrone mogl byc Wayne Bridge, tyle ze on rowniez
          nie jest doswiadczony na arenie miedzynarodowej. A moze nalezalo zabrac
          Graeme'a Le Saux, ktory mial dobry sezon w barwach Chelsea. Szkoda, ze Eriksson
          nie dal mu szansy w ani jednym meczu za swojej kadencji.
          • Gość: Lolo Re: Ocena wystepu Anglikow IP: 217.153.60.* 21.06.02, 18:55
            Przywiązanie do nazwisk - nie do końca, Sven jednak wprowadził masę młodych do
            kadry (nie mówię o składzie w meczu z Brazylią). Postępuje raczej według starej
            recepty - mieszanka rutyny i młodości. Owen w zasadzie nie ma konkurencji.
            Natomiast chciałbym kiedyś zobaczyć atak Shearer/Owen, mieszanka rutyny i
            młodości, obaj po znakomitym sezonie. Tylko, że nie ma na to szans. Moja opinia
            co Hesky'ego jest zdecydowanie negatywna. Skoro rozpoczynał karierę jako
            obrońca to powinien pozostać na tej pozycji, bo nie sprawdza się, ani jako
            łowca goli, ani asystujący (chodzi o całokształt) w stylu T.Henrie (tutaj
            natomiast chodzi mi o to jak Lemerre go ustawia, a nie AW w Arsenalu). Jednak
            zarówno SGE Jak Gerard Houllier bardzo go sobie cenią, Bóg raczy wiedzieć
            dlaczego.

            Joe Cole - może tak, może nie, ale tutaj rozumiem Sven'a. Natrudniejszy
            przeciwnik w ćwierćfinałach, więc postawił na "sprawdzonych". Błąd w stylu
            Engela? Chyba tak, ale przed meczem przynałbym Svenowi rację. Joe Cole w
            przyszłości może odgrywać taką rolę jak ostatnio Pablo Aimar w Argetynie.

            Co do Le Saux masz rację i zresztą dyskutowano w Anglii na ten temat przed
            mistrzostwami. Ale już niepamiętam dlaczego nie pojechał, czy rzeczywiście SGE
            uznał, że ma lepszych, czy też jak paru innych złapał kontuzję. W każdym razie
            przydałby się. Podobał mi się w finale FA CUP, niezależnie od tego że Chelsea
            przerżnęło (jak oni mogli! mieli przewagę w polu i przerżnęli).

            Pzdr.
            • Gość: mm Re: Ocena wystepu Anglikow IP: *.warynski.net 21.06.02, 19:14
              To przywiazanie do nazwisk nie odnosilo sie konkretnie do Erikssona, bo ten
              zrobil to, co mialo zrobic juz kilku selekcjonerow przed nim, czyli wprowadzic
              tych mlodych zawodnikow do kadry. Pamietasz mecz mlodziezowek Anglia-Polska z
              marca 1999 roku? Najwiekszym bledem bylo niewprowadzenie tych zawodnikow od
              razu do doroslej reprezentacji. Sposrod zawodnikow, ktorzy wystapili w tamtym
              meczu w kadrze na mundial znalezli Brown, Mills i nikt wiecej. Dlaczego
              prawdziwej szansy nie dostali Lampard, Bowyer(w koncu ostatecznie zostal
              oczyszczony z zarzutow), Hendrie, czy tez Jansen. Najwieksza wine w tej kwestii
              ponosi oczywiscie Keegan, ktory zupelnie pogubil sie jako trener reprezentacji.
              Jak na razie jeszcze za wczesnie jest oceniac Erikssona, bo pracuje z kadra
              poltora roku. Zobaczymy za dwa lata. Tym niemniej uwazam, ze ci mlodzi pilkarze
              powinni odgrywac znacznie wieksza role w jego zespole.
              • Gość: Lolo Re: Ocena wystepu Anglikow IP: 217.153.60.* 21.06.02, 19:34
                Sądzę, że Sven stopniowo ich wprowadzi. Poprostu na MŚ nie możesz wziąć tylko
                młodych zawodników, bo wyglądałoby na to, że podchodzisz do tego jak do meczu
                towarzystkiego. Pamiętaj o zwycięstwie nad Niemcami i jakie to apetyty
                rozbudziło w Anglii. Poza tym Owen najlepszym piłkarzem FF, sukcesy ManU i
                Liverpool'u w Europie. Oni naprawdę jechali z nadziejami na jakiś medal. A Matt
                Jansen, Lee Hendrie (bo rozumiem, że o nich Ci chodzi) i tak niedługo trafią do
                reprezentacji (przynajmniej Jansen). Sądzę, że Sven stawia na stopniową wymianę
                pokoleń. Poza tym dochodzą, jeszcze obecni gracze U21 jak Adam Smith (o którym
                już się mówi w kontekście seniorów). Są przecież jeszcze Michael Briges,
                Jermaine Defoe, Duberry masa młodziaków, ale ich czas jeszcze nie nadszedł.

                Co do Bowyer'a to z zarzutów go oczyszczono, ale niesmak pozostał. Zwróć uwagę
                na ilość czarnoskórych reprezentantów Anglii i ich zdecydowanie negatywny
                stosunek do tej historii i samego Bowyer'a. Nie ma Bowyer'a - nie ma kwasów.
                Szkoda, bo to świetny pomocnik, a będzie się to za nim ciągnąć baaaaaaaaaardzo
                długo.

                Pzdr.
                • Gość: mm Re: Ocena wystepu Anglikow IP: *.warynski.net 21.06.02, 20:00
                  Pytanie tylko, czy ich czas kiedys nadejdzie. Szanse na pewno otrzymaja, ale
                  sprawdzenie zawodnikow tylko w meczach towarzyskich na dluzsza mete nic nie
                  daje. Mam nadzieje, ze pilkarze pokroju Scholesa, czy Heskeya nie beda mieli
                  zagwarantowanego miejsca w pierwszym skladzie. W przeciwnym wypadku talenty
                  tych pilkarzy, przynajmniej w kontekscie reprezentacyjnym, moga zostac
                  zmarnowane i na zawsze pozostana wiecznymi talentami. Tak bylo z Jamie
                  Redknapp'em(inna sprawa to jego podatnosc na kontuzje), tak powoli sie dzieje z
                  Robbie Fowler'em, ktory 6 lat temu byl najlepszym napastnikiem mlodego
                  pokolenia nie tylko na wyspach. Jednak tak na dobra sprawe nigdy nie otrzymal
                  prawdziwej szansy w kadrze.
        • Gość: q Re: Ocena wystepu Anglikow IP: 213.216.74.* 21.06.02, 19:29
          anglicy sami zafundowali sobie Brazylię już w ćwierćfinale rezygnując z walki o
          1. miejsce w grupie- za głupotę się płaci
      • Gość: sasha Re: Ocena wystepu Anglikow IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 21.06.02, 18:01
        nie ma ty zadnej filozofi-anglicy nigdy nie umieli i nigdy nie beda umieli grac
        w pilke-oczekiwania z ich wystepem zwiazane sa po prostu zawsze tak dzue ze o
        ich grze sie mowi-cala machina propagandowa byla nakrecana wylacznie pod katem
        Davida i do dzisiaj wszyscy slepo wierzyli ze ta grupa wyrobnikow gra swietny
        futbol-cos jak z Engelem...
        • Gość: aimarek Re: Ocena wystepu Anglikow IP: *.toya.net.pl / 10.0.221.* 21.06.02, 18:10
          W sumie zgadzam się z Sashą. Ja akurat cieszę się, że Angole dostali baty. Zbyt
          dużo już było w stawce ćwierćfinalistów zespołów grających antyfutbol. Z całej
          reprezentacji Anglii żal mi tylko Seamana. Nie da się ukryć, że spaprał im ten
          mecz. Choć z drugiej strony Anglia po prostu nie zasłużyła na awans do dalszej
          fazy. Nawet po wyrzuceniu Ronaldinho (kolejna pomyłka arbitra na tym Mundialu)
          zdawało mi się, że to Anglia gra w osłabieniu.
          • Gość: Mario29 Re: Ocena wystepu Anglikow IP: *.ipartners.pl / 157.25.192.* 21.06.02, 18:15
            Gość portalu: aimarek napisał(a):

            > Z całej reprezentacji Anglii żal mi tylko Seamana. Nie da się ukryć, że spaprał
            > im ten mecz.

            nieprawda - przy obu bramkach byl bez szans .. zaden bramkarz nie siegnie tak
            wysoko jak przy strzale Ronaldinho .... typowa pilka 'za kolnierz'...

            > Choć z drugiej strony Anglia po prostu nie zasłużyła na awans do dalszej
            > fazy.

            Brazylia tez nie .....


            > Nawet po wyrzuceniu Ronaldinho (kolejna pomyłka arbitra na tym Mundialu)

            Zadna pomylka.. Ewidentna czerwona za tak wyprostowana noga (przy dobrym ukladzie
            mozna komus zlamac noge). Proponuje lekture przepisow i zalecen sedziowskich.

          • Gość: Lolo Re: Ocena wystepu Anglikow IP: 217.153.60.* 21.06.02, 18:21
            Gość portalu: aimarek napisał(a):

            > W sumie zgadzam się z Sashą. Ja akurat cieszę się, że Angole dostali baty. Zbyt
            >
            > dużo już było w stawce ćwierćfinalistów zespołów grających antyfutbol. Z całej
            > reprezentacji Anglii żal mi tylko Seamana. Nie da się ukryć, że spaprał im ten
            > mecz. Choć z drugiej strony Anglia po prostu nie zasłużyła na awans do dalszej
            > fazy. Nawet po wyrzuceniu Ronaldinho (kolejna pomyłka arbitra na tym Mundialu)
            > zdawało mi się, że to Anglia gra w osłabieniu.

            Co do Ronaldinho, to nie byłbym taki pewien. Wydaje mi się, że był to atak
            wyprostowaną nogą na nogę przeciwnika. Ale nie jestem tytanem, jeżeli chodzi o
            znajomość przepisów i napewno ktoś z forum jest wstanie to lepiej wyjaśnić
            (zwłaszcza w świetle ostatnich zaleceń co do kwalifikacji poszczególnych fauli).
            Uważam, że niezaleznie od przepisów sędzia mimo wszystko nie powinien go
            wyrzucać. Stracił tylko na tym mecz, a faul nie był złosliwy, tylko głupi i
            przypadkowy.

            Co do cieszenia się z tego, że Anglicy dostali baty to mnie bardziej martwi nędza
            tego meczu niż przegrana Anglików. Emocjonalnie to ja się angażuję w mecze
            naszych "kopaczy". Natomiast Anglia ma świetną ligę i zawsze warto oglądać mecze
            Premiership i nietylko zresztą. Oglądałem też mecze Division 1 i chciałbym, żeby
            tak grali u nas w I lidze.

            Pzdr.
            • Gość: aimarek Re: Ocena wystepu Anglikow IP: *.toya.net.pl / 10.0.221.* 21.06.02, 18:24
              Mario, co do wyrzucenia z boiska Ronaldinho, to nie bedę polemizował. Nie
              widziałem tej sytuacji dokładnie i może faktycznie kartka się należała.
              Natomiast ten gol z rzutu wolnego to była ewidentna szmata. I tutaj już
              wątpliwości nie mam.
              • Gość: Mario29 Re: Ocena wystepu Anglikow IP: *.ipartners.pl / 157.25.192.* 21.06.02, 18:29
                Gość portalu: aimarek napisał(a):

                > Mario, co do wyrzucenia z boiska Ronaldinho, to nie bedę polemizował. Nie
                > widziałem tej sytuacji dokładnie i może faktycznie kartka się należała.
                > Natomiast ten gol z rzutu wolnego to była ewidentna szmata. I tutaj już
                > wątpliwości nie mam.

                Obejrzalem analize z wszystkich mozliwych katow na SKY SPORTS.

                1. Ronaldinho - na pewno czerwona kartka - atak wyprostowana noga - niezaleznie
                czy zlosliwy czy nie - za to sie wyrzuca z boiska (za glupote).

                2. Rzut wolny byl (przez przypadek bardziej) super precyzyjny - troszke wyzej i
                by trafil w poprzeczke - przy zblizeniach widac ze Seaman skoczyl i wyciagnal
                reke - wyskok mial na ok. 0,5 metra, a zabraklo troche ponad 0,3 m.... naprawde
                sie nie dalo ... moze gdyby stal dalej . .ale Seaman to reprezentant
                szkoly 'krotkiego rogu' (co patrzac na wyczyny Jurka D. na tych MS mysle ze jest
                sluszne) ..
                • Gość: aimarek Re: Ocena wystepu Anglikow IP: *.toya.net.pl / 10.0.221.* 21.06.02, 18:34
                  Ehhh, no ja się będę jednak upierał przy swoim. Rzut wolny z taaaaaakiej
                  odległości...zgoda, że strzał precyzyjny, no ale to leciało chyba z pięć minut.
                  Ta piłka to był przecież balonik.
              • Gość: Lolo Mario??? IP: 217.153.60.* 21.06.02, 18:30
                Gość portalu: aimarek napisał(a):

                > Mario, co do wyrzucenia z boiska Ronaldinho, to nie bedę polemizował. Nie
                > widziałem tej sytuacji dokładnie i może faktycznie kartka się należała.
                > Natomiast ten gol z rzutu wolnego to była ewidentna szmata. I tutaj już
                > wątpliwości nie mam.

                Nie jestem Mario, ale zgadzam się z nim co do oceny strzału Ronaldinho. Co prawda
                Seaman twierdzi, że to jego wina, ale tak napradę zastanów się: zakładając, że
                Seaman stałby nawet na lini bramkowej (czego nie mógł zrobić), czy byłby w stanie
                wyjąć strzał idący w okno przy piłce, która mijała go lekkim lobem? Ja mam
                wątpliwości.
                • Gość: aimarek Do Lolo :) IP: *.toya.net.pl / 10.0.221.* 21.06.02, 18:38
                  Wtedy zwróciłem się do Mario, bo to on napisał, że bramka na 2:1 to nie była
                  szmata. No cóż...jeśli to nie była szmata, to nie wiem co jeszcze musiałby
                  zrobić Seaman, by zasłużyć sobie na miano szmaciarza.
                  • Gość: Lolo Re: Do Lolo :) IP: 217.153.60.* 21.06.02, 18:58
                    Gość portalu: aimarek napisał(a):

                    > Wtedy zwróciłem się do Mario, bo to on napisał, że bramka na 2:1 to nie była
                    > szmata. No cóż...jeśli to nie była szmata, to nie wiem co jeszcze musiałby
                    > zrobić Seaman, by zasłużyć sobie na miano szmaciarza.

                    Musiałby wrzucić sobie piłkę do bramki :-)))) Ten człowiek to kawał historii
                    angielskiego futball'u.

                    Pzdr.
                    • Gość: aimarek Re: Do Lolo :) IP: *.toya.net.pl 21.06.02, 19:04
                      Nie przeczę, ale zakończenie kariery ma po prostu przykre.
                      • Gość: Kosa Re: Szmata.... IP: *.acn.waw.pl 21.06.02, 19:57
                        Moi drodzy, dajcie spokój, ja bronię strzały, które lecą kilka sekund, dodatkowo
                        mam wyskok dosiężny ok 60cm, Seaman ok. 0cm. Poważnie to za mojego życia, Anglia
                        nigdy nie miała dobrego bramkarza. Nawet legendarny G.Banks puszczał szmaty, a
                        pamiętacie gola, którego puścił Shilton w półfinale z Niemcami w 1990, kiedy
                        piłka strzelona z wolnego po odbiciu od muru, który stał na 16m, wysokim
                        lobikiem wpadła nad zdziwionym, przewracającym się Shiltonem, który stał 1 m!
                        przed bramką. Taki kraj, najlepsi grają w ataku.
                        Pozdrawiam.
      • bartuch Re: Ocena wystepu Anglikow 21.06.02, 20:00
        Panowie!!!Tego gola zawinił Seaman!!!!Koniec, kropka!!!!
    Pełna wersja