Gość: kibic
IP: 83.238.70.*
11.04.05, 02:38
oglądam sobie na polsacie powtórkę meczu Polonii z Włókniarzem i nachodzi mnie
jedno pytanko... czy Krzyżaniak, który spowodował upadek Ułamka nie mógł
podejść do zawodnika Włókniarza (leżącego jeszcze na torze) i zobaczyć jak on
się czuje???
nie wiem... nigdy nie jeżdziłem i taka sytuacja jest mi obca, ale gdybym był
na miejscu Krzyżaniaka to w jakimś odruchu bym był ciekawy co się stało
kumplowi...
zawsze mnie dziwią takie sytuacje! upadek dwóch zawodników, a jeden jak
wstanie to po prostu wali do parkingu mimo że ten drugi leży na torze...
pewnie pamiętacie jak w zeszłym sezonie w derbach Kowalik od razu poleciał do
Sawiny zobaczyć jak się Robert czuje! i tak powinno być zawsze!