Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    (Za) surowy Nawrot ?

    26.08.02, 08:39
    No nie wiem, może ja oglądałem inny mecz, może w tv wyglądało to trochę
    inaczej...Nie wiem.Fajerwerków nie było- to fakt.Generalnie jednak Lech
    pokazał się wczoraj jako drużyna
    zupełnie przyzwoicie zorganizowanan w szeregach defensywnych, raczej nie
    popełniająca rażących błędów. Efektem tego może byc choćby to,że właściwie
    Polonia , zespół walczący o najwyższe laury w polskiej lidze nie stworzyła
    sobie groźnej sytuacji pod bramką. Może jedną- Gołaszewskiego. Poza tym kilka
    strzałów z dystansu w środek bramki lub bardzo słabych. To chyba mało w meczu
    z beniaminkem. Oczywiście widać było,że Polonia zagrała słabiej, ale ponoć
    gra się tak jak przeciwnik pozwala.Z relacji red. Nawrota wynika,że obrona
    popełniała błąd za błędem.No nie wiem.Zupełnie nie pograł sobie Bąk,
    Bykowski, Udenkwor i Ekwueme. Wszyscy byli umiejętnie odcinani od podań, choc
    oczywiście jakieś zastrzeżenia można mieć.
    Cieszyć może ,że Lech podjął walkę na trudnym boisku, z trudnym rywalem i tej
    walki się nie przestraszył. Nie da się ukryc,że Lech mający niewątpliwie
    znacznie mniej z gry stworzył znacznie groźniejsze sytuacje - Madej , Reiss,
    Bekas. Zdecydowanie jednak ofensywa pozostawiała sporo do życzenia. Na minus
    również irytujące straty w środku pola- zwłaszcza Piskuły.
    Komentujący dla C+ najciekawsze stuacje z meczu P. Kaczorowski raz po raz
    wzdychał i przyznał,że to właściwie jednak Polonia powinna się cieszyć,że
    jednak ten jeden chociaż punkt został w Warszawie. Ciekawe?
    Kolejnym powodem do zadowolenia jest to,że jednak zostały wyciągnięte wnioski
    z porażek. Skończyły się niezrozumiałe roszady, zawodnicy zagrali na takich
    pozycjach na jakich powinni. Nie wiem tylko, dlaczego nie zagrał Przysiuda?
    Niby co to za różnica czy 3 pkt czy 4 pkt w tabeli, a jednak lepiej byc na 10
    miejscu niż 15 i ze spokojem przygotowywać się do meczu z Płockiem, który
    trzeba wygrać.
    Obserwuj wątek
      • feelgood Re: (Za) surowy Nawrot ? 26.08.02, 13:10
        Mam podobne odczucia. To fakt, że Lech grał nieco chaotycznie, ale bardziej
        byuł to wynik presji, ciśnienia, które powstało w Poznaniu po GKS. Wyrwanie
        tego jednego punktu powinno znacznie uspokoic grę Lechitów, zwłaszcza przy
        korzystnym wyniku z Wisłą Płock. Kolejnie wyjazdy powinni rozegrać z większą
        wiarą w swoje niemałe umiejętności, a co za tym, z większym spokojem.

        Ruchy kadrowe: taktyka się sprawdziła, więc ok. Nie wiem tylko dlaczego po
        meczu (wg GW) BB miał pretensje do motoryki Madeja, a nie Zenka. Uważam, że
        Zenek powoli dochodzi do formy, ale kiedy trzech zawodników wychodzi z szybką
        kontrą na czterech Polonistów, to piłkę podaje się do przodu, a nie robi
        kółeczko. Chyba, że takie były założnenia - po pierwsze - nie ryzykować, nie
        odsłaniać się.

        nARKA
        • plastic2 ach ten zenek 26.08.02, 13:55
          feelgood napisał:

          > ale kiedy trzech zawodników wychodzi z szybką
          > kontrą na czterech Polonistów, to piłkę podaje się do przodu, a nie robi
          > kółeczko.

          stary zenek, taki jakiego pamietam...
          • jacniew Re: ach ten zenek 26.08.02, 20:42
            > stary zenek, taki jakiego pamietam...

            Taaaka prawda !!!
        • Gość: salog a ja w kółko swoje... IP: 62.233.186.* 26.08.02, 14:02
          Po pierwsze gratuluję trenerowi i druzynie tego punktu, Jak badzo był on ważny
          świadczy reakcja BB po ostatnim gwizdku (spojrzenie w "niebiosa" zaciśnięte
          pięsci)...

          Strach był tak wielki, że zagraliśmy klasyczną murarkę. Choć punkt na Polonii
          jest bardzo cenny!

          Mimo wszystko będę sie upierał, że trener się nieco zgubił. a oto dlaczego:
          1. Na ilu pozycjach grał już w tym roku Bekas (ja doliczyłem się czterech...)?
          2. Dlaczego nagle robimy defensywnego pomocnika z Bosego - eksperymenty to
          można robic przed sezonem a nie w trakcie rundy...
          3. Michalski jednak nie może byc bocznym pomocnikiem i tak dalej, i tak dalej.
          Albo się ma koncepcję, albo się szuka po omacku w trakcie sezonu...

          Sprawa kolejna: nikt nie ma tyle serca dla Goliny ile ja, ale jego występy są
          jasną wskazówką dla reszty drużyny: nie ważne jak grasz, to nazwisko robi z
          Ciebie gracza podstawowej jedenastki, młodzi i inni rezerwowi nie starajcie się
          bo i tak nie wskoczycie do składu (pozostaje pytanie czy przy kontuzji Tyraja -
          tfu, tfu - Tomek Bekas lub Golina nie zagrają na bramce - przecież trzeba
          zanleźc miejsce na boisku chlopakom w gazie).

          Piskuła był dla mnie strasznie pozytywnym zaskoczeniem - dawno już nie
          widziałem go tak skutecznego i ofiarnego w destrukcji. Inna sprawa, że
          brakowało mu sił i było kilka głupich strat przy wyprowadzaniu piły.
          Bugi się starał ale wspaniale go podsumował Kaczor mówiąć, że mający OGROMNE
          kłopoty kondycyjne Reiss był duż większym zagrożeniem dla obrony niż Bugi
          (sorry Artur ale taka prawda,dzięki za walkę). Ślusarz nie mógł wyjśc, bo jest
          słaby, kontuzjowany, chromy i lekko ślepy. Nabieram coraz większego
          podejrzenia, że Bartek jest chyba hokeistą na trawie i tylko prztpadkiem był
          graczem kadry juniorów w piłce nożnej, stąd też jego wystwianie jest bezcelowe
          i basta!
          Szkoda, że Waldek Kryger robi tyle błędów, bo biega, walczy, stara się ale
          kicha za kichą. Jestem pewien, że kilka gier dojdzie do siebie! (na marginesie:
          dlaczego jedni zawodnicy bez formy dostają szansę a inni nie mogą nawet
          sprawdzić swojej formy...?????)
          Trochę szkoda, że Piotr się tak zapuścił kondycyjnie, mam też pretensję do
          sztabu szkoleniowego, że wystawia się gracza gotowego na 10 minut na 35...

          Teraz kilka słów o Polonii - fajna ekipa, drewniana ale szybka, twarda
          iwybiegana. Inna sprawa, że chamstwo prezentowane przez nich na boisku
          pozostaje niezmienne od lat. Wiem, że Lech miał o dwa faule więcej ale to u nas
          były szwy i rozcięte wargi oraz czterokrotnie nosze. Polniści robia to na tyle
          sprytnie, że niby to ferowor walki i tak dalej ale jakoś im nikt "ryja nie
          urwał".

          Co do "naszych" w Polonii to imponuje mi Scherfchen! Super w odbiorze, szkoda
          tylko, że jak każdy polski defensywny pomocnik ma kłopot z rozegraniem. Dużo
          sprytnych fauli taktycznych przy wyprowadzaniu przez nas kontry. Naprawdę duża
          klasa. Kaczor jest wspaniały kiedy mija gości jak Tomba tyczki, tylko, że nikt
          mu nie powiedział, że on musi zgrac tę piłkę do kolegów w środku... Tak więc
          rajdy 8 (0-10) a dośrodkowania 3, bierze sie z tego gracz przeciętny, a mógłby
          być bardzo dobry!

          To tyle.

          Salog

          P.S. To co napsiałem w niczym nie umniejsza mojego szacunku do trenera Baniaka,
          mam jednak jako kibic prawo wątpić i pytać, z czego skrzętnie korzystam.
          • Gość: kolej Re: a ja w kółko swoje... IP: *.stacje.agora.pl 26.08.02, 15:22
            Wrażenia zza bramki (sektor gości) - więc słabo widać:

            - chwilami niezła gra (początek, trochę pod koniec), w większości meczu -
            chaos, były całe minuty (5-7) gdy trzech celnych podań do przodu w jednej akcji
            nie było.
            - obrona - parę razy poważne błędy indywidualne, gdyby poloniści lepiej
            strzelali, mogła być tylko w II połowie trójka w plecy (w pierwszej niewiele
            widzieliśmy pod naszą bramką)
            - ustawienie średnie - zgadzam się z uwagami do Goliny i Bugaja, Bartka B.
            miejsce na boisku też dziwne...
            - rozczarowanie - Waldek Kryger - z meczu na mecz więcej błedów
            - miła niespodzianka - Rejsik - mimo tego wszystkiego, że kontuzja, że trenuje
            hmmm... najwyżej średnio - to jest kawał piłkarza.
            Podsumowując - nie zgadzam się z oceną Miszy, w pełni popieram Saloga. I boję
            się że po tym remisiew klubie będzie sporo takich, co pomyślą - tearz już idzie
            ku lepszemu. Na razie podstaw do tego nie ma. Choć chciałbym...
            • Gość: guerra Re: a ja w kółko swoje... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 26.08.02, 16:33
              i to lubię...
              minął weekend- wróciło się z wyjazdu ( z wielu powodów udanego) wraca się do
              domu. Włącza poczciwego PC-ta i czyta się na skądinąd znajomym forum....znajome
              style znajomych fachowców (bez ironii)


              Oby tak dalej

              pozdrawiam

              guerra
      • jacniew Re: (Za) surowy Nawrot ? 26.08.02, 21:00
        Tak jak mówiłem wcześniej - w defensywie Kolejorz jest najlepszy. Jedyna
        naprawdę I ligowa formacja w drużynie. 3 bramki stracone w 4 meczach to drugie
        miejsce w lidze (za GKS - 1 bramka) A może być jeszcze lepiej - Kryger będzie z
        meczu na mecz pewniejszy i całość zgra się lepiej po kilku meczach.
        Mimo przewagi Polonii to Lech stworzył najniebezpiecznuiejsze sytuacje
        podbramkowe - poprzeczka Madeja, przewrotka Reissa. Nadal w ataku dramat -
        chociaż nieco lepiej Bugaj (brawo za walkę) ale Golina to już totalne dno. Nie
        wiem dlaczego Baniak tak bezkrytycznie stawia na tego gościa. I jeszcze grał do
        końca. To za niego powinien wejść Reiss - Bugaj przynajmniej walczył. Ślusarz
        tym razem nawet nie dostał szansy a jestem pewien że więcej pożytku by
        przyniosła jego gra zamiast statysty Goliny... Już prędzej widziałbym przez 90
        minut Arasia. Co on q... robi Baniakowi że ten go nie może wyp... ??? (jakiś
        hak?)
        Gdzie był Przysiuda??? Ślusarz? Nawrocik? Araś? Każdy z nich za Golinę!
        Mimo wszystko dobry występ Madeja (trochę niecelnych podań ale walka i ten
        strzał w poprzeczkę...)
        Piskuła - ma przebłyski ale jest dokładnie taki jak kiedyś (w sumie
        nieprzewidywalny...)
        Reiss powolny, dostojny, jeszcze bez formy - ale jedna sytuacja i pokazał że
        będzie z niego pożytek. A z meczu na mecz będzie lepiej...
      • Gość: Lorenzo swobodnie po slowie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.08.02, 11:23
        Golinski na lawke robic za masazyste; Kryger bledy ale moze pogoda mu nie
        lezala,sie zobaczy;Reiss pomalu ale do przodu. Nadal w Polsce i w Lechu rzadza
        zasady - jak masz promotora i nazwisko to bedziesz gral niezaleznie od wady
        postawy.

        Skromnym zdaniem mym mecz stal na bardzo przecietnym poziomie, w Lechu niemal
        nie istnial srodek pola, Piskula nadrabial strata kazda udana akcje, Bosacki i
        Michalski nie powinni jednak grac na pomocy. Ofensywy praktycznie nie bylo,
        slowa uznania dla tercetu Bekas-Madej-Reiss; to winna byc murowana trojka plus
        Przysiuda na mecz z Wisla, ale skoro Baniak tak bardzo Goline kocha...

        Niech sie zespol zgrywa,dajmy im czas. Troche czasu...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka