Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    USA - Argentyna

    IP: *.proxy.aol.com 05.09.02, 02:41
    po pierwszej kwarcie Argentyna prowadzi 13 pkt. 34-21.
    Tym razem Amerykanom nie bedzie latwo to odrobic.
    Argentynczycy rzucaja prawie wszystko, co moga.
    W drugiej kwarcie USA przegrywaja juz 18 -ma punktami!
    (23-41). Cos wyglada na to, ze bedzie to pierwsza
    porazka Amerykanow. Nic nie odrabiaja, Argentynczycy
    zwiekszaja przewage.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Lexal Re: USA - Argentyna IP: *.proxy.aol.com 05.09.02, 03:11
        Amerykanie rzucili tylko 37 pkt. w pierwszej polowie i
        przegrywaja do przerwy 37-53. Pierwszy raz w tym turnieju
        schodza do szatni bedac "do tylu".
        Argentynczycy konsekwentnie realizuja swoj plan: zdobyc
        przewage i ja utrzymac. Maja opinie bardzo dobrych w
        defensywie i to sie potwierdza. Graja w obronie o wiele
        lepiej niz Amerykanie, ktorzy kilkakrotnie zostawili
        "pustego" Argentynczyka pod koszem. Argentynczycy w
        ataku jakby lepiej wiedza, gdzie kto z nich jest. U
        Amerykanow nie wyglada to dobrze. Potwierdza to ilosc
        asyst, o wiele wieksza dla Argentyny (nie znam w tej
        chwili liczb, ale w pewnym momencie bylo to 13-4 dla
        Argentyny).
        Zobaczymy, czy nastapi kolejny "super zryw" USA w
        trzeciej kwarcie - dotychczas rozbijali w niej
        przeciwnikow, ale teraz raczej sie na to nie zanosi,
        odrobienie 16 pkt. przewagi bedzie bardzo trudne -
        Argentynczycy musieliby chyba stanac:) Jesli Amerykanie
        odrobia np. 10, to czwarta kwarta bedzie emocjonujaca!
      • Gość: Lexal Re: USA - Argentyna IP: *.proxy.aol.com 05.09.02, 03:27
        4:54 do konca 3-ciej kwarty i USA odrobili tylko 1 pkt.
        W pierwszej polowie Arg. miala 57 % celnych rzutow z gry
        przy zaledwie 38 % USA. W asystach Arg. byli lepsi 16 do 8.
        Spikerzy na ESPN2 coraz czesciej mowia o mozliwosci
        przegrania przez USA pierwszego meczu odkad w sklad
        reprez. wchodza zawodnicy NBA.
      • Gość: Lexal Re: USA - Argentyna IP: *.proxy.aol.com 05.09.02, 03:40
        W trzeciej kwarcie Amerykanie odrobili 8 pkt. Mogli
        wiecej, ale np. 14 sek przed koncem Pierce nie wrzucil
        osobistego, a Arg. w ataku zdobyli 2 pkt. Tak wiec
        kwarta 23-15 dla USA i prowadzenie Argentyny 68-60.
        Amerykanie nie prowadzili dotad w tym meczu ani raz.
      • Gość: Lexal Re: USA - Argentyna IP: *.proxy.aol.com 05.09.02, 03:57
        4 min. i 24 sek do konca meczu i Arg. prowadzi 14-toma
        punktami. Amerykanie wrzucili tylko 1 kosza z gry na 7
        prob... A wiec bedzie pierwsza porazka?!?!
        2:28 do konca i prowadzenie Argentyny 9-ma punktami, po
        pierwszym w tym meczu szybkim ataku Amerykanow.
      • Gość: Lexal Re: USA - Argentyna IP: *.proxy.aol.com 05.09.02, 04:14
        Na 1:58 przed koncem Pierce probowal za 3, ale trafil w
        obrecz. Pilke zebrali Arg. i w ataku zostali faulowani
        (Finley). 1:28 do konca i 8 pkt. przewagi Argentyny.
        1:10 do konca 81-73 i dwa osobiste dla Arg. Obydwa celne!
        Teraz dwa dla USA A. Millera, ale trafia tylko jednego.
        45 sek. do konca - timeout. Przy argentynskiej lawce juz
        fotoreporterzy i telewizyjni kamerzysci.
        Pierce gubi pilke! Davis nie trafia za 3!
        Na 16 sek. przed koncem 74-64 dla Arg. i na dodatek beda
        rzucac osobiste. Wykorzystuja jednago, a w ataku Pirce
        rzuca za 3. znowu faul (taktyczny), Arg. rzucaja
        osobiste. Pierce znowu trafia za 3 w rewanzu, ale zaraz
        potem koniec meczu! Argentyna wygrywa 87-80!. Nigdy,
        odkad w reprez. USA graja zawodnicy z NBA Amerykanie nie
        rzucili tak niewielu punktow (dotad najmniej 83 w 1999 z
        Wenezuela). A wiec pierwsza porazka zespolu USA,
        pierwsza z udzialem koszykarzy NBA. Tylko Argentyna jest
        w tej chwili jedynym niepokonanym zespolem w tych
        Mistrzostwach Swiata.
        Ale kto zdobedzie mistrzostwo, jeszcze nie wiadomo...
        • Gość: toms Re: USA - Argentyna IP: 217.153.60.* 05.09.02, 09:46
          i dobrze im tak :-)
          moze zaczna powazniej traktowac mistrzostwa swiata
          • Gość: LB Re: USA - Argentyna IP: 217.11.142.* 05.09.02, 10:10
            Wreszcie!

            Może gdyby Amerykanie lepiej skompletowali skład - nie biorąc pod uwagę
            nazwiska, a przydatność dla drużyny, oraz wcześniej zorganizowali zgrupowanie,
            to efekt byłby inny. A oni myśleli, że mogą się przygotowywać tak jak Dream
            Team z 1992 r. i tak jak tamta drużyna wszystkich rozjadą.

            W drużynie nie ma lidera. Pierce najwięcej rzuca, ale nie jest liderem. W
            obronie straszna kicha. Zero współpracy, pomocy, czyli obrony zespołowej. Już w
            meczu z Niemcami, Nowitzki, dopóki miał siłę, robił z Amerykanami co chciał. W
            tym meczu, po raz pierwszy w moim życiu, zobaczyłem jak USA ustawia strefę
            (żałosną zresztą, ale na Germany wystarczyło).
            Brak rozgrywającego, który by ładnie prowadził grę i centra, który by czyścił
            pod koszem.

            Innymi słowy - reprezentacja USA bardziej przypominała mi drużynę wytypowaną na
            All-Stars Game niż rywalizację o mistrzostwo świata.

            No i słowa uznania dla Argentyny. W życiu bym nie pomyślał, że oni potrafią tak
            grać w kosza. Oglądając ich mecz z Niemcami miałem wielką satysfakcję. Bo tak
            powinna wyglądać koszykówka. Szybka, zgrany zespół, ustawione i wielowariantowe
            akcje - super.

            Drużyna Stanów pewnie się teraz weźmie do gry, co powinna była zrobić już na
            początku mistrzostw. I zapewne zdobędzie tytuł. Ale jak to powiedział Paul
            Pierce: "wciąż będą TĄ drużyną", która jako pierwsza ...

            Pzdr,
            LB

            PS. Trochę chaosu w tym poście, ale tak to zwykle bywa z wydarzeniami na
            gorąco... ;-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka