Gość: Jacek
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
17.03.01, 15:38
Tajner stawia dzisiaj Małyszowi dużego red-bulla! To pewnie obawa o własny
prestiż kazała trenerowi nie oszczędzać Adama dzień przed o ile ważniejszym
niedzielnym występem polskiego skoczka w Planicy. Inaczej uczynił trener R.Hess
wobec Schmitta, mimo, iż jego drużyna miała bez Martina więcej do stracenia niż
polska, choćby prestiżowo, co się też stało: mistrzowie świata przegrali nawet
z Polakami, czy sciślej biorąc - z Adamem!
Bez Adama występ polskiej drużyny zapewne w sposób dramatyczny zwiększyłby
wątpliwości co do szkoleniowych umiejęności naszych trenerów. I "doktorów" też.
A więc co najmniej dwa red-bulle dla Adasia!