Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    46 punktów Bryanta

    IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.07, 10:17
    RAAAPTORS !!!!!!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: mito 46 punktów Bryanta IP: *.bulldogdsl.com 07.04.07, 10:26
        "Shaq nie popisał się w czwartej kwarcie. Nie zdobył w niej żadnego punktu, a w
        dodatku z 9 rzutów wolnych trafił tylko dwa."

        czyli jak w koncu
        nie ma juz punktow za osobiste?

        huehue
      • Gość: milionkrakow eN bI EJ :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 10:33
        "Nie zdobył w niej żadnego punktu, a w dodatku z 9 rzutów wolnych trafił
        tylko dwa"

        litości !! o co chodzi ??
      • Gość: ruffles Re: 46 punktów Bryanta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.07, 10:44
        No właśnie, wygrali 112:109. Tylko. Bryant stuka punkty jak szalony ale mecze
        kończą się właśnie takimi wynikami - lekka wygrana lakersów (mimo kanonady
        Bryanta) albo porażka (mimo czasem jeszcze większej kanonady Bryanta). To nie
        jest następny MJ, mimo że strzelec wybitny.
      • Gość: steku 46 punktów Bryanta IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.04.07, 10:51
        Shaq nie popisał się w czwartej kwarcie. Nie zdobył w niej żadnego punktu, a w
        dodatku z 9 rzutów wolnych trafił tylko dwa. to zdaje sie ze jednak ze dwa
        zdobyl
      • Gość: marcin panie redaktorze IP: *.chello.pl 07.04.07, 11:03
        to, że Toronto jest mistrzem dywizji i będzie rozstawione, wcale nie oznacza, że
        będzie miało Home Court Advantage w pierwszej rundzie play-off. Wręcz
        przeciwnie, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że właśnie Toronto nie
        będzie miało HCA. Jeśli będą mieli najsłabszy bilans z liderów dywizji (a pewnie
        tak będzie, Miami jest w gazie i raczej odrobi 1 mecz straty), to zajmą wtedy 4
        miejsce w drabince play-off i zmierzą się ze słabszym z pary Cleveland-Chicago,
        które będą miały lepszy bilans i przywilej decydującego meczu u siebie.
        • Gość: Kejben Re: panie redaktorze IP: 80.51.254.* 07.04.07, 11:31
          dodając do Marcina a cytując za stroną NBA:

          "Homecourt advantage for any series is determined by record, not seed. So, it's
          possible that the 5 seed could have homecourt advantage over the 4, or that the
          6 seed could have homecourt advantage over the 3."

          Wystarczy troche poczytać nim sie pochopnie cos napisze.
        • Gość: Insider Re: panie redaktorze IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 07.04.07, 14:36
          Pisze o tym juz od kilku miesiecy.W tym sezonie system rozstawienia jest
          fair.Nareszcie wlodarze ligi poszli po rozum.Dziwnie by bylo np. zeby
          zwyciezca "Titanic" Division(Toronto) mial przewage wlasnego boiska nad Chicago.
          Niemniej jednak gratulacje dla Raptors!
          Kto ogladal czwartkowy mecz- SAntonio-Phoenix- wie juz dlaczego Suns nie maja
          szans w serii ze Spurs.
          Tzw.transition defense i offense w wykonaniu Spurs byla fenomenalna.Ale oni sa
          szybcy i zdyscyplinowani!
          Miny coachow Phoenix mowia same za siebie.Szok i zdumienie.Wow!
          Popovich to absolutny mistrz taktyki.
          Jedyna nadzieja dla Suns to problemy z faulami Duncana.
          Ja typuje 4-2.
          Wesolych Swiat dla wszystkich kibicow NBA!
      • flamengista Kobe - miszcz podwórkowy 07.04.07, 12:41
        Specjalnie nie piszę mistrz, bo takim był Magic Johnson, Jordan, Stockton etc.

        Lakers stały się zespołem jednego zawodnika. Niestety w playoffach tradycyjnie
        nie ma co liczyć na sukcesy.

        Gdyby Kobe znowu potrafił doprowadzić LA do mistrzowskiego ttytułu (a
        przynajmniej do finału), byłby naprawdę wielki.

        Ale do tego trzeba przestać być egoistą boiskowym.
      • Gość: Belial 46 punktów Bryanta IP: *.dial.webcorp.pl 07.04.07, 13:14
        Wizards to są jednak farciarze... ratuje ich tylko fakt że 4 zespołow za nim
        będzie sie ciąc miedzy sobą, w innym wypadku wizards w poff by nie było. A Miami
        niespodziewanie moze sie wczłapać do półfinału, trafią na raptors i po sprawie,
        z każdym innym zbiorą w miche... dobrze że Indy dzisiaj wygrało... 2 podstawowe
        fakty - primadonna O'neal znowu najsłabszy w drużynie i żenujace skutecznośc,
        całe szczęscie reszta zagrała bardzo dobrze zwłaszcza D.G. i Armstrong no i
        rookie Williams a fakt drugie -nie grał Tinsley ;))))
        • tomsenior1 Re: 46 punktów Bryanta 07.04.07, 21:21
          Gość portalu: Belial napisał(a):

          A Miam
          > i
          > niespodziewanie moze sie wczłapać do półfinału

          Niespodziewanie?
          Miami sa obroncami tytulu mistrza i moim zdaniem ze wzgledu na doswiadczenie w
          playoffach sa jednymi z faworytow w Eastern Conference zaraz po Detroit.
          Pzdr.
      • Gość: jotwupe Re: 46 punktów Bryanta IP: *.eranet.pl 07.04.07, 14:22
        w 7. zdaniu dopiero można było przeczytać z kim Lakers wygrali...żenada pod
        kątem profesjonalizmu..

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka