Gość: Porter
IP: *.orion.pl
19.04.07, 11:58
Zwinęli Fryzjera, Wita, zwijają bez przerwy sędziów, a pewne rzeczy pozostaje
niezmienne:
Korona nie potrafiła sobie poradzić z ambitnie grającym Widzewem. Sędzia
Granat jest cierpliwym człowiekiem, ale w końcu nie wytrzymał i podyktował
karnego z kapelusza za nurek Kowalczyka. Żeby sobie Widzew za dużo nie
myślał - p. Granat za chwilę uznał bramkę ze spalonego. A co?
W tej sytuacji naturalne jest, że prowadzący mecz Bełchatowa, nie
potrafiącego sobie poradzić z kolei z Groclinem, p. Żyro zmuszony był uznać
bramkę ze spalonego, którą dla BOTa strzelił Nowak. Bo inaczej byłoby bardzo
niesprawiedliwie.