Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Banda głupków

    26.05.07, 21:53
    Właśnie mi doniesiono, że dziś na Walnym PZC z ust ponoć jednej z
    najważniejszych osób w PZC padło określenie, że w tym miejscu (tj. na forum,
    którego owa osoba nie czyta) pisze tylko "banda głupków".
    No to niniejszym chciałem powiedzieć, że do tej "bandy" się zaliczam i
    oczekuję przeprosin, bo zostałem obrażony.
    Obserwuj wątek
      • takeouter Re: Banda głupków 27.05.07, 10:58
        !!! ... !!!
        • msfmcc Re: Banda głupków 27.05.07, 17:38
          to może w takim razie nie kryjcie nazwiska owej osoby. Ktokolwiek wie, kto to
          był, niech sie nie krępuje i nam wszystkim powie, tu na tym forum. Skoro ten
          ktoś ma o nas taką opinię, to chyba powinniśmy poznać kto to.

          Pozdrawiam wszystkich mądrych - czyli wszytkich, którzy tu piszą po to by było
          nam lepiej w tym sporcie!
          • damiahn Re: Banda głupków 27.05.07, 17:51
            Mam login, wypowiadam się, więc jestem forumowiczem i choć do Mensy nie należę,
            to jednak osobiście miałem o sobie trochę wyższe mnienanie... :D
            Sam jestem ciekaw szczegółów, bowiem wypowiedź ta zaiste jest intrygująca,
            jeśli wiernie odtworzona... :)
      • tish_jedyna Re: Banda głupków 27.05.07, 18:51
        Cóż, jeśli weźmiemy pod uwagę, że nadal tolerujemy TAKI zarząd, to w tym
        stwierdzeniu jest trochę racji... :/
        • dj_pinball Re: Banda głupków 28.05.07, 08:47
          No ja się urażony nie czuję bo skip tak do mnie często mówi ;) Poza tym
          naprawdę nie sposób nie zgodzić się z logiką Patrycji (tish_jedynej)
          Pozdro dla wszystkich głupków! W bandzie zawsze raźniej!
          • tish_jedyna Re: Banda głupków 28.05.07, 10:58
            O, nie sądziłam, że ktoś się zgodzi z moją pokrętną logiką ;D
            Racja,w bandzie raźniej. Zwłaszcza w TAKIEJ bandzie. :D
          • hopp-schwiiz Re: Banda głupków 28.05.07, 16:30
            dj_pinball napisał:
            > No ja się urażony nie czuję bo skip tak do mnie często mówi ;)

            to w takim razie dla Smoka powinien to być komplement :D
      • mklu Re: Banda głupków 27.05.07, 20:10
        To ja się w to doborowe towarzystwo wpisuję. Czasem lepiej być z kimś głupcem niż z kim innym tworzyć "elitę intelektualną".
        • hit_and_roll Re: Banda głupków 27.05.07, 21:44
          Także przyznaję się do przynależności do tej Bandy i wszystkich jej członków
          serdecznie pozdrawiam :)
          • kiuru Re: Banda głupków 27.05.07, 22:05
            Jak dotad myslalam, ze jestem "wykształciuchem", ale jak widac nie przeszkadza mi to byc "glupkiem".
        • tish_jedyna Re: Banda głupków 28.05.07, 10:59
          Dobrze powiedziane! :)
          • lpiworowicz Re: Banda głupków 28.05.07, 23:01

            Prezes powiedział mniej więcej tak:
            "Przecież ja nie będę się wykłócał z głupkiem jednym czy drugim na jakimś forum
            (...)"

            Przekaz był jasny i trudno się z nim nie zgodzić. Od Prezesa wymagać, aby
            polemizował z każdym kto tu się wypowie, byłoby przesadą - to fakt. Ale co klasa
            to klasa, trzeba przyznać...
            __________________________________
            Polska Strona Entuzjastów Curlingu
            • konan_wa_ku_ta Re: Banda głupków 29.05.07, 14:29
              > Prezes powiedział mniej więcej tak:
              > "Przecież ja nie będę się wykłócał z głupkiem jednym czy drugim na jakimś forum
              > (...)"

              Też bym się nie kłócił, jakbym nie miał racji ani argumentów...
              • damiahn Re: Banda głupków 30.05.07, 09:37
                ale żeby oddać sprawiedliwość - jest różnica pomiędzy bandą głupków a jednym,
                czy drugim... :)
                • tish_jedyna Re: Banda głupków 30.05.07, 09:45
                  Niby jest ale skoro określenie "głupek jeden z drugim" nie zostało przypisane do
                  konkretnych osób, to tak na dobrą sprawę niewiele to zmienia - każdy z nas może
                  się do tego szacownego grona zaliczać. =)
      • pntb1 Re: Banda głupków 29.05.07, 11:01
        > Właśnie mi doniesiono, że dziś na Walnym PZC z ust ponoć jednej z
        > najważniejszych osób w PZC padło określenie, że w tym miejscu (tj. na forum,
        > którego owa osoba nie czyta) pisze tylko "banda głupków".

        Pal licho formę wypowiedzi. Bardziej mnie martwi zawarte w niej lekceważenie
        ludzi, którzy tak naprawdę tworzą polski curling. Tych paru "głupków"
        wypowiadających się na forum to akurat najczęściej zawodnicy najlepszych i
        najaktywniejszych środowisk.

        A dlaczego wypowiadają się na forum? Bo związek nie stworzył żadnej płaszczyzny
        dyskusji.

        Dlaczego krytykują na forum? Bo samozadowolenie niektórych osób z zarządu nie
        przekłada się na widoczną poprawę warunków uprawiania curlingu w Polsce.

        A dlaczego nie ma poprawy? Bo niektóre osoby z zarządu nie mają pojęcia o
        potrzebach środowiska. Może dlatego, że zapomniały, że znalazły się tam z woli
        klubów, po to by realizować ich potrzeby.

        Mam nadzieję, że to tylko chwilowy skutek upału...
        • oldcurler Re: Banda głupków 29.05.07, 15:36
          Myslę, że wielu z nas widzi to co i ja.KRóL JEST NAGI!!!!!!!
        • lpiworowicz Re: Banda głupków 31.05.07, 18:50

          Niestety Pawle to nie efekt upału :|

          Tak naprawdę mamy w Polsce jakby dwa środowiska curlingowe - jedno to wszyscy
          Ci, którzy curlingiem żyją, grają w tą wspaniałą grę, emocjonują się spotkaniami
          rozgrywanymi przez najlepszych na świecie, tak jak piszesz wyrażają swoje zdanie
          na forach, to Ci wszyscy, dla których curling coś znaczy w życiu.

          Drugie środowisko to nasi decydenci. Ludzie, którzy od trzech-czterech lat
          rządzą polskim curlingiem. To ludzie, którzy wtedy znaleźli się u władzy, a
          niestety nie spełniają pokładanych w nich nadziei - to jest dla mnie oczywiste.
          Na tym forum wymieniałem już wielokrotnie całe listy niedociągnięć PZC,
          problemów z którymi sobie nie daje rady, itp. Nie ma sensu tego wszystkiego
          powtarzać, nie o to w tym momencie chodzi. Każdy kto choć trochę się Polskim
          Curlingiem interesuje widzi jak jest.

          Tak naprawdę rzecz w tym, że pomiędzy oboma środowiskami NIE MA NICI
          POROZUMIENIA! Oczywiście bzdura - ktoś powie - przecież wśród Członków Zarządu
          są zawodnicy! Tak, są, ale na tym koniec. Zarząd jako całość nie funkcjonuje z
          myślą o tym pierwszym środowisku. Celem PZC, co jest jakimś totalnym paradoksem,
          nie jest rozwój curlingu w Polsce. Celem PZC na dzień dzisiejszy jest ...rozwój
          PZC. Bolesne, ale prawdziwe.

          A teraz przykłady.

          1. Od przyszłego sezonu rozpocznie się szkolenie centralne. Nie chcę dyskutować
          o meritum. Rzecz w tym, że szefostwo Związku deklaruje, że jeśli Mistrz Polski
          nie spełni warunków przygotowań do ME, które narzuci mu PZC, Związek nie zezwoli
          na wyjazd reprezentacji Polski na Mistrzostwa Europy!!! Na ostatnim Zjeździe
          Delegatów padło pytanie dlaczego aż taka sankcja. Odpowiedź - bo jeśli
          reprezentacja zajmie gorsze miejsce niż przed rokiem to PZC otrzyma
          prawdopodobnie mniej pieniędzy z Ministerstwa Sportu... więc lepiej nie wysyłać
          takiej "nieprzygotowanej" drużyny na ME... Dla kogo lepiej? Dla zawodników?

          2. Zgodnie z jednym z rozporządzeń Ministra Sportu miejsce w pierwszej szóstce
          turnieju Baltic Cup upoważnia do ubiegania się o stypedium ministerialne (do
          spełnienia są też konieczne inne warunki). Dwie drużyny, które w tym roku zajęły
          V miejsca, wystąpiły do PZC, aby ten wystosował wniosek do Ministra Sportu o
          przyznanie stypendiów. Tymczasem PZC odmówił wystąpienia do Ministra Sportu,
          tłumacząc, że nieoficjalnie wiadomo, że Ministerstwo Sportu odrzuci taki wniosek
          (choć prawnik zajmujący się sportem stwierdził jednoznacznie, że stypendium owym
          drużynom na mocy powyższego rozporządzenia się należy). Jeśli więc i tak
          Ministerstwo ma odrzucić wniosek to lepiej w ogóle nie próbować... Lepiej? Dla
          kogo? Dla zawodników?

          3. Budżet PZC. To jest odrębna kwestia. Ale i tu widać tak naprawdę komu na czym
          zależy. Ogromna ilość środków PZC jest przeznaczona na Reprezentację. I tu znowu
          wracamy do punktu wyjścia - inwestycja w dwie najlepsze drużyny w kraju ma swoje
          uzasadnienie - w razie lepszych wyników na ME, PZC otrzyma więcej pieniędzy w
          kolejnych latach. Nikogo nie obchodzi co się stanie gdy któraś z tych drużyn
          (odpukać!) z jakichś powodów przestanie istnieć. Czy nie należałoby równolegle
          starać się rozwijać zaplecze? Czy dla Polskiego Curlingu nie jest lepszą
          sytuacja gdy mamy kilka-kilkanaście drużyn na podobnym poziomie? Tyle tylko, że
          owo zaplecze nie da PZC ani jednego dodatkowego grosza. A Reprezentacja i owszem
          może... Tylko dla kogo to dobrze? Dla wszystkich zawodników? Dla Polskiego Curlingu?

          4. Tak naprawdę część Członków Zarządu z szefem na czele, nie ma zielonego
          pojęcia co się w Polskim (i nie tylko) Curlingu dzieje. Nie wierzycie? Podczas
          wspomnianego Zjazdu Delegatów Prezes uzasadniał konieczność kontrolowania
          "poziomu przygotowania" Reprezentacji do Mistrzostw Europy. Mówił wtedy m.in.,
          że BPS (Bezpośrednie Przygotowanie Startowe - termin szkoleniowy określający
          okres bezpośrednio poprzedzający najważniejszą imprezę sezonu) trwający 6
          tygodni musi wystarczyć Reprezentacji do przygotowania się do Mistrzostw Europy.
          Co więcej stwierdził też, że właśnie dlatego Mistrzostwa Polski Kobiet i
          Mężczyzn powinny odbywać się jesienią. 6 tygodni na przygotowania to absolutnie
          wystarczające, a szansa że Mistrzowie nagle stracą formę mniejsza. Tyle tylko,
          że Prezes zapomniał, że curlerzy nie są profesjonalistami. Że w curling w całej
          Europie grają amatorzy! Że nikt nie poświęci 6 czy nawet 4 tygodni na
          przygotowanie do Mistrzostw Europy. Że tryb przygotowania do Mistrzostw to
          występy w zagranicznych turniejach od września do końca listopada. Słowem, po
          raz kolejny zapomniał, że nie jest szefem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki...
          Gdy Sekretarz mu podszepnął, że Mistrzostwa jednak będą wiosną, Prezes nieco
          zwolnił, ale co powiedział to jego...

          5. No i jeszcze słówko o wypowiedzi Prezesa (to przecież Prezes jest wizerunkiem
          Polskiego Curlingu - w kraju i zagranicą...). Stwierdził on, że PZC będzie
          kontrolować poziom przygotowania Reprezentacji do Mistrzostw Europy i jeśli
          uzna, że ta jest przygotowana niewystarczająco, to nie wyśle jej na ten turniej.
          Tym razem zwracam uwagę na sformułowanie "kontrola poziomu przygotowania". Ja
          naprawdę troszkę się tym curlingiem już zajmuję, troszkę już poczytałem, swoje
          kilkaset meczów z MŚ i ME obejrzałem, na kilku turniejach byłem, z kilkoma
          dobrymi zawodnikami wymieniałem się poglądami, ale naprawdę nie jestem w stanie
          wymyślić obiektywnego sposobu "kontroli poziomu przygotowania" Reprezentacji do
          ME (być może ktoś z Was jest w stanie to zrobić?).
          Znowu narzuca się nieodparte skojarzenie z lekką atletyką. Tam wszystko jest
          proste - jeśli zawodnik biegający 100 m nie potrafi pokonać bariery 11,0 sekund
          na parę dni przed zawodami to zapewne nie będzie się liczył. Albo skoczek wzwyż,
          który nie potrafi przeskoczyć 2,15 m. Ale w curlingu??? Jak to zmierzyć???
          Pojawiały się propozycje, aby patrzeć na wyniki uzyskiwane podczas turniejów
          międzynarodowych. Tylko znowu szefowie nie rozumieją, że turnieje, w których
          startują nasze zespoły to turnieje towarzyskie! Wyniki w nich są
          nieporównywalne! Nie ma w nich żadnego obiektywizmu! Oceńcie sami ile w tym
          wszystkim orientacji w temacie...

          6. Na Zjeździe Bartosz Sitkiewicz zadał pytanie czy Zarząd PZC uważa, że wybór
          p. Alicji Oracz jako nowego Członka Zarządu był wyborem fair, w obliczu ustaleń,
          które zapadły na poprzednim Zjeździe (ustalono wtedy, że kluby zgadzają się na
          uzupełnianie składu Zarządu pod warunkiem, że osoby dołączane do Zarządu będą
          proponowane lub konsultowane z klubami – tymczasem o fakcie mianowania p. Oracz
          kluby zostały poinformowane po fakcie). Niestety nie uzyskał odpowiedzi na tak
          postawione pytanie. Natomiast po raz kolejny uzyskał zapewnienie o wysokich
          kwalifikacjach zawodowych p. Oracz. To ma znaczenie, bo pozwoli PZC na
          łatwiejsze lawirowanie w meandrach państwowych finansów. To dobrze. Natomiast
          to, że ustalenia z klubami były inne - nie ma przecież wielkiego znaczenia...

          Uffff, znowu dłuuuuugi post. Ale jak tu milczeć.

          Jeszcze tylko jedno spostrzeżenie. Na Zjeździe byłem w charakterze gościa
          (zresztą nie tylko ja). Niestety muszę przyznać, że szefowie naszego Związku
          lekceważą nie tylko ludzi wypowiadających się na tym forum. Podczas Zjazdu
          wyraźnie lekceważyli też co bardziej młodo wyglądających uczestników
          dyskusji..., a gościom w pewnym momencie bez ogródek zasugerowali, aby nie
          zabierali głosu... Bez komentarza.

          To tak gwoli "małego raportu" ze Zjazdu, bo na Zjeździe nie było protokolanta
          więc zapewne protokołu ze Zjazdu także nie będzie...

          __________________________________
          Polska Strona Entuzjastów Curlingu
          • krzychbe Re: Banda głupków 01.06.07, 08:14
            lpiworowicz napisał:

            > Uffff, znowu dłuuuuugi post. Ale jak tu milczeć.

            Kolejny długi post z Twojej strony, kolejny bez sensu...
            Nikt się nim nie przejmie, nic on nie da, podobnie jak przez ostatnie 2 lata.
            Nie widzę innej możliwości zmiany obecnego stanu rzeczy, niż rozwalenie obecnego zarządu i nowe wybory. Ale skoro tego ciagle nie robimy, znaczy, że większość uważa, że obecna sytuacja jest dobra...

            Zgadzam się z Tish. Jeżeli tolerujemy taki zarząd i takiego prezesa, jesteśmy bandą głupków.

            K.
          • msfmcc Re: Banda głupków 01.06.07, 16:17
            Zgadzam sie z Lukaszem we wszystkich punktach jego wypowiedzi i nie bede ich
            rozwijac. Jako kilkukrotna reprezentantka Polski odniose sie tylko do p. 5-go.

            pierwsz sprawa: "kontrola poziomu przygotowania".
            To jakis absurd! Koszmar! Nieporozumienie! Ludzie, nie na tym poziomie curlingu
            w Polsce!!! Nie wtedy, kiedy w naszym kraju nie ma warunkow do uprawiania tego
            sportu. Jak to sobie Zwiazek wyobraza? Caly rok trenuje sie na BYLE CZYM i
            nagle grajac jedyny turniej przed ME na swietnym lodzie ze swietnymi druzynami
            (bo rozumiem, ze Zwiazek nie wysle reprezentacji na "byle co") mamy zrobic
            super wynik???
            Drugie pytanie: na jakiej podstawie jedynym kryterium mialoby byc miejsce?
            Wyobrazmy sobie, ze gramy turniej typu triple knock out i wszystkie 3 mecze
            przegrywamy JEDNYM punktem z czolowymi druzynami Europy (to malo realne, ale to
            tylko przyklad). Lądujemy na ostatnim miejscu w turnieju i nie jedziemy na ME.
            Dlaczego? Dlatego ze gralysmy swietnie i ten poziom prawdopodobnie wystarczylby
            na wygranie grupy B, ale zajete miejsce jest miejscem, koniec i kropka.

            trzecia sprawa: zalozmy, ze reprezentacja nie jest w szczytowej formie na te 2-
            3 tygodnie przed ME, czy to nie wstyd byloby Zwiazkowi, ze w ostatniej chwili
            wycofuje sie z Mistrzostw? Brak reprezentacji panstwa w curlingu to cos
            zupelnie innego niz brak jednego sprintera, ktory nie pokonal bariery 11s. A co
            z karami za wycofanie? A honor? A rezerwacja hoteli, przelotów?

            i ostatnia sprawa: wiem do czego sluza turnieje i treningi przygotowujące.
            Najlepszy przyklad - Taarnby cup 2006, gdzie poszlo nam slabo, ale celem bylo
            nie miejsce a zgranie poszerzonego zespolu (kazdy mecz w innym skladzie i
            kolejnosci). Moglysmy zajac nawet i ostatnie miejsce w turnieju byleby tylko
            miec pewnosc, ze w konkretnych konfiguracjach w Bazylei bedziemy umialy dobrze
            wspolpracowac.

            Mam nadzieje, ze Zwiazek wezmie jednak pod uwage opinie zawodnikow i wycofa sie
            z tych absurdalnych pomyslow!
            Pozdrawiam Marta



            lpiworowicz napisał:
            5. No i jeszcze słówko o wypowiedzi Prezesa (to przecież Prezes jest wizerunkie
            > m
            > Polskiego Curlingu - w kraju i zagranicą...). Stwierdził on, że PZC będzie
            > kontrolować poziom przygotowania Reprezentacji do Mistrzostw Europy i jeśli
            > uzna, że ta jest przygotowana niewystarczająco, to nie wyśle jej na ten
            turniej
            > .
            > Tym razem zwracam uwagę na sformułowanie "kontrola poziomu przygotowania". Ja
            > naprawdę troszkę się tym curlingiem już zajmuję, troszkę już poczytałem, swoje
            > kilkaset meczów z MŚ i ME obejrzałem, na kilku turniejach byłem, z kilkoma
            > dobrymi zawodnikami wymieniałem się poglądami, ale naprawdę nie jestem w
            stanie
            > wymyślić obiektywnego sposobu "kontroli poziomu przygotowania" Reprezentacji
            do
            > ME (być może ktoś z Was jest w stanie to zrobić?).
            > Znowu narzuca się nieodparte skojarzenie z lekką atletyką. Tam wszystko jest
            > proste - jeśli zawodnik biegający 100 m nie potrafi pokonać bariery 11,0
            sekund
            > na parę dni przed zawodami to zapewne nie będzie się liczył. Albo skoczek
            wzwyż
            > ,
            > który nie potrafi przeskoczyć 2,15 m. Ale w curlingu??? Jak to zmierzyć???
            > Pojawiały się propozycje, aby patrzeć na wyniki uzyskiwane podczas turniejów
            > międzynarodowych. Tylko znowu szefowie nie rozumieją, że turnieje, w których
            > startują nasze zespoły to turnieje towarzyskie! Wyniki w nich są
            > nieporównywalne! Nie ma w nich żadnego obiektywizmu! Oceńcie sami ile w tym
            > wszystkim orientacji w temacie...
            • damiahn Re: Banda głupków 02.06.07, 15:16
              Nie sposób się nie zgodzić...
              Z hasłem "kontrola wyników" stoję okoniem odkąd się o czymś takim
              dowiedziałem... czyli od lutego. Osobiście też nie widzę możliwości na dzień
              dzisiejszy, by obiektywnie móc określić przygotowania reprezentacji do ME.
              Dodatkowo uważam, że nie powinno się zdarzać, by jakikolwiek związek narodowy w
              ostatnich chwilach odwoływał jakąkolwiek reprezentacje - bo to wstyd. Jako
              komisja przygotowujemy coś takiego jak karta reprezentanta (gdzie przynajmniej
              wg mnie powinno być określone, że drużyna (czy dany reprezentant) traci
              możliwość reprezentowania kraju, ale po wspólnym takim wniosku Komisji
              Szkolenia i Dyrektora Sportowego - bowiem z drugiej strony, zgodzę się, że w
              ekstremalnych (nacisk na to słowo) sytuacjach (np.: rażące zachowanie
              reprezentanta/ów) powinno być coś takiego jak odwołanie z reprezentacji...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka