Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Australian Open - panie

    13.01.12, 11:18
    Tutaj podaję drabinkę:
    www.australianopen.com/en_AU/scores/draws/ws/index.html


    Gdyby rozstawione wygrywały swoje mecze, to mielibyśmy z nich następujące pary:

    Wozniacki - Niculescu;
    Safarova - Janković;
    Clijsters - Hantuchova;
    Medina Garrigues - Li;

    Azarienka - Cetkovska;
    Pennetta - Peng;
    Schiavone - Goerges;
    Wickmayer - Radwańska;

    Zwonariowa - Kanepi;
    Cibulkova - Williams;
    Lisicki - Kuzniecowa;
    Kerber - Szarapowa;

    Stosur - Pietrowa;
    Vinci - Bartoli;
    Pawliuczienkowa - Ivanović;
    Kirilienko - Kvitova.


    Faworytek jak zwykle jest wiele, dla mnie są to Na, Agnieszka i zwyciężczyni ubiegłorocznego Wimbledonu. Ostra rywalizacja zapowiada się zwłaszcza w trzeciej ćwiartce, gdzie wśród rozstawionych zawodniczek są tenisistki uderzające piłki bardzo mocno.
    Liczę na udany występ Małopolanki i przełamanie niemocy półfinałowej. Polka gra aktualnie tenis życia a będzie jeszcze lepiej dzięki znakomitej pracy małego sztabu okołoagnieszkowego. Krakowianka coraz lepiej serwuje - pojawiają się asy, kondycyjnie jest coraz wytrzymalsza, nie boi się już uderzyć odważnie, jest agresywniejsza na korcie i nawet przeziębiona i po trudniejszym poprzednim pojedynku jest w stanie poważnie zagrozić Azarience oraz rozprawić się z czołową zawodniczką WTA, która jeszcze znajduje się na pozycji liderki. Spokój duchowy, który zawdzięcza absencji rozemocjonowanego papy (pozdrawiamy serdecznie za wydobycie z córki tenisowego diamentu) i skupieniu się na realizacji zadań taktycznych a nie obawach "co powie tata jeśli znowu zepsuję wymianę" pozwala Polce osiągnąć dużo więcej oraz oszczędza nam nieparlamentarnych (choć nie wiem do końca czy to było odpowiednie słowo) pyskówek na linii ojciec-córka. Wszystko co najlepsze w karierze Isi jeszcze przed nią i mam szczerą nadzieję, że może już w tym roku osiągnie finał w którymś z wielkich szlemów, bo stać ją jak najbardziej na to ze swoim niebanalnym stylem gry, coraz lepszą taktyką dzięki panu Tomkowi, pracowitością Agi w rozwoju siłowym (to już nie to chucherko sprzed 2-3 lat), czytaniem gry rywalek i ogólnym talentem do tenisa.


    Pozdrawiam wszystkie fanki i fanów tenisa w wykonaniu kobiet i już niedługo zaczynamy!
    Obserwuj wątek
      • Gość: ps Re: Australian Open - panie IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.12, 14:31
        Agnieszka ma naprawdę dobrą drabinkę-żadna z zawodniczek nie jest poza zasięgiem Polki. Gdyby nie to, że dziewczyna w turniejach WS zwykle jest kłębkiem nerwów i potrafi zlekceważyć słabsze rywalki, to powiedziałbym, że powinna ona osiągnąć ćwierćfinał, a już na pewno 1/8 finału. Dwa pierwsze mecze Radwańska powinna wygrać bez problemów-Mattek-Sands nie jest tą zawodniczką, która w zeszłym sezonie potrafiła napsuć krwi Petković, Schiavone, Ivanović czy Pennettcie. Do tego wraca po poważnej kontuzji barku. Halep na hardzie jest słaba i nie ma czym zrobić krzywdy solidniejszym zawodniczkom. O kwalifikantce nie ma co mówić-jeszcze nie wiemy kto nią będzie, ale takie zawodniczki trzeba ogrywać. Trudniej będzie z Wickmayer, ale nie wiem, w jakiej formie jest Belgijka po bolesnej kontuzji pleców. Niby finał w Hobart,lecz tam nie było żadnej dziewczyny ze ścisłej czołówki. Woskobojewej też nie należy lekceważyć. Na dobrą sprawę schody powinny się zacząć dopiero ze Schiavone, chociaż gra Włoszki od dawna nie powala na kolana i Aga już znalazła na nią sposób. Tyle teoria. W praktyce może się okazać, że Aga znowu obrazi się na cały świat i po raz kolejny nie wykorzysta okazji...
      • Gość: maciej Re: Australian Open - panie IP: *.rev.stofanet.dk 15.01.12, 12:02
        Z czlym szacunkiem dla twojej krajanki, zalicznia jej do faworytek turnieju jest mocno na wyrost. OK, czesto jest wiele niespodzianek jak np. Schiavone, Na Li, Stosur i inne ale Radwanska nigdy nie bedzie nalezala do favorytek, co nie przeszkadza jej wygrac ktorys z wielkich turniei. Jeszcze nie wygrala zadnego, moze kiedys, jeszcze jest mloda.
        • manddia Re: Australian Open - panie 15.01.12, 12:45
          Gość portalu: maciej napisał(a):

          > Z czlym szacunkiem dla twojej krajanki, zalicznia jej do faworytek turnieju jes
          > t mocno na wyrost.


          Każdy ma prawo do swoich faworytek a Aga nie jest może faworytką ekspertów, ale moją - tak. To zostało przeze mnie w pierwszym wątku podkreślone.

          Chcę przypomnieć, że Polka zajęła 3 miejsce wśród zawodniczek z tytułami za rok 2011 (więcej tylko Kvitova i twoja krajanka - po 6) oraz 2 miejsce pod względem zwycięstw przeciwko zawodniczkom z pierwszej dziesiątki (więcej miała tylko Kvitova) - czyli lepiej niż twoja rodaczka. Jeśli chodzi o liczbę zwycięstw przeciwko zawodniczkom z czołowej piątki rankingu WTA to krakowianka plasuje się na trzeciej pozycji tuż za Kvitovą i Stosur.

          Jeśli dodamy do tego, że Agnieszka pokonała w ubiegłym tygodniu światową liderkę to niezaliczenie jej do grona zawodniczek może się okazać bardziej chybione niż umieszczenie jej w owej grupce najpoważniejszych kandydatek do tytułu, tym bardziej że twoja krajanka nie wykorzystała szansy wygrania jakiegokolwiek wielkiego szlema z powodu braku umiejętności a koncentrując się na wymęczaniu zawodniczek i zdobywaniu punktów do rankingu na drugorzędnych turniejach gdzie nie ma mocnej obsady, co najlepiej pokazują dane - Caroline wygrywała często, ale nie z czołowymi zawodniczkami.
      • Gość: j. Hierarchia wg bukmacherów IP: *.home.aster.pl 15.01.12, 14:37
        Ranking mówi swoje, Manddia swoje, a przemysł sportowego hazardu ma jeszcze inne hierarchie. Podaję czołówkę (top 10) faworytek wg trzech najważniejszych domów bukmacherskich Wlk Brytanii, wraz z wysokością wypłat za funta postawionego na daną zawodniczkę. Stan na dziś, godz. 12.00 GMT (12 godzin przed startem turnieju).

        William Hill:
        P Kvitová  3.25
        S Williams  4.33
        W Azarenka  7.00
        K Clijsters  8.50
        N Li         11.00
        K Kanepi 15.00
        S Stosur 17.00
        C Wozniacki 17.00
        A Radwańska 19.00
        M Szarapowa 26.00

        Ladbrokes:
        P Kvitová  3.50
        S Williams  5.00
        W Azarenka  7.00
        K Clijsters 11.00
        N Li         11.00
        C Wozniacki 15.00
        S Stosur 17.00
        M Szarapowa 21.00
        A Radwańska 21.00
        K Kanepi 26.00

        Coral:
        P Kvitová  3.75
        S Williams  4.50
        W Azarenka  6.50
        K Clijsters  9.00
        N Li         13.00
        A Radwańska 15.00
        K Kanepi 15.00
        C Wozniacki 21.00
        S Stosur 21.00
        M Szarapowa 34.00

        Stawki i wynikające z nich hierarchie faworytek formalnie ustalane są przez poszczególnych buków, ale tak naprawdę to przez ich klientów. Wysokośc stawek za daną zawodniczkę jest przecież (z grubsza biorąc) odwrotnie proporcjonalna do sumy wpłat na nią dokonanych. Jak widzimy, u progu imprezy ludzie najwięcej pieniędzy gotowi są postawić na tryumf Petry Kvitovej. Potem idą Serena, Wika, Kim oraz Na Li. To jest piątka faworytek, identyczna dla każdego z domów tak co do składu, jak i kolejności. Potem hierarchie nieco różnicują się, ale skład drugiej piątki jest też wszędzie identyczny: Woźniacka, Stosur, Radwańska, Kanepi, Szarapowa. Jest znamiene, że w tym bezpośrednim "zapleczu" grupy faworytek spotykają się: liderka rankingu Woźniacka oraz rozstawiona z nrem 25 Kaia Kanepi. Ubiegłoroczna półfinalistka i wciąż światowa rakieta nr 7 Wiera Zwonariowa, nie budzi u grających zaufania. Stawki za zwycięstwo Wiery wahają się od 40:1 do 50:1 i lokują ją poza Top 10.
        • manddia Re: Hierarchia wg bukmacherów 15.01.12, 15:33
          Ciekawy wpis Jędrzeju, ale zapomniałeś podać swoje przewidywania. jak zatem wygląda hierarchia u j.? Kanepi też tak wysoko?

          Czym się bukmacherzy/typujący kierowali, że stawiają Estonkę w drugiej piątce faworytek? Być może odpowiada jej australijska nawierzchnia? W 3 rundzie może na nią ewentualnie czekać Wiera, czyli ta - o dziwo - mniej doceniana, w 4 r. natomiast arcymistrzyni gry w tenisa i zastraszania sędzin (czy to liniowych, czy to głównych): Serena. Później przy tym zestawie już praktycznie z górki...
          • strongreturn1.1 Re: Hierarchia wg bukmacherów 15.01.12, 18:05
            Zwyciężczyni powinna wywodzić się z pierwszej piątki. Aczkolwiek słabo jest u mnie z wiarą w sukces Kim. Taka gra jak w zeszłym roku już nie przejdzie.
            Kanepi kosi, gra mocno, jest co prawda nieprzewidywalna, ale stać ją już było na dobry wynik w Szlemie. Ten typ ma jakieś realne podstawy.
            W przeciwieństwie do Stosur, która to jest w tym zestawieniu gdzie jest dzięki temu, że jest Australijką i wygrała USO. Mimo wszystko bym na nią szeląga nie dał na AO, bo jak nie ma formy to potrafi przegrać prawie z kim popadnie.
            Widać, że wiara w Maryśkę się zmniejszyła. W sumie nie jest to aż tak dziwne zważywszy na jej podwójne błędy, które znacznie utrudniają każdy mecz, już pozostawiając na boku fakt, że od daawna nie zagrała porządnego meczu.
            Mimo wszystko stawiam nieco niechętnie na Williams.<odkrywczy>
              • Gość: ps Re: Hierarchia wg bukmacherów IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.12, 02:50
                Niestety, czarny scenariusz się na razie sprawdza-Aga obrażona, pasywna, gra na środek, a Amerykanka ośmiesza ją dropszotami i minięciami-efekt-przegrana w tiebreaku pierwszego seta, mimo pogoni od 2-5. Ta nieumiejętność dobicia Beth po prostu przeraża. Serwis tragedia-albo Mattek-Sands kończy mocny returnem, albo szybko pędzi do siatki i gra woleja. Szykuje się porażka i szybki powrót do domu, niestety. Trzeba coś z tym zrobić-jeśli Aga nic nie zmieni, to takie porażki będą się niestety powtarzać.
        • manddia Zwonariowa dalej, Kanepi już nie 19.01.12, 10:19
          Gość portalu: j. napisał(a):

          > Jest znamiene, że w tym bezpośrednim "zapleczu
          > " grupy faworytek spotykają się: liderka rankingu Woźniacka oraz rozstawiona z
          > nrem 25 Kaia Kanepi. Ubiegłoroczna półfinalistka i wciąż światowa rakieta nr 7
          > Wiera Zwonariowa, nie budzi u grających zaufania. Stawki za zwycięstwo Wiery w
          > ahają się od 40:1 do 50:1 i lokują ją poza Top 10.


          No i to by było na tyle jeśli chodzi o prawdziwą wartość Wiery i Kai.
      • manddia Peng 16.01.12, 06:27
        Podoba mi się zachowanie Azjatki. Pomimo tego, że jest wyżej w rankingu od Francuzki (i to sporo) jej dobre wychowanie nakazuje jej poczekać przy siatce na rywalkę podczas zejścia na przerwę między gemami.
      • manddia Odpadają rozstawione 18.01.12, 05:38
        Aga ma coraz lepsze "widoki" na zajście daleko w turnieju. Po nieoczekiwanej porażce w I rundzie Wickmayer teraz pożegnała się z grą pojedynczą Schiavone, czyli zawodniczka z którą Polka przegrała 2 lata temu przy podobnym warunkach atmosferycznych (silny wiatr) jakie Isia miała w poniedziałek z Mattek-Sands. Włoszka odpadła po dwusetowej walce ze swą rodaczką Oprandi. Romina (WTA 80) zagra w III rundzie z Goerges (WTA 23) i jedna z nich może być rywalką krakowianki w rundzie nr 4. Warunkiem jest pokonanie już wkrótce Argentynki Ormaechea (WTA 189) a następnie lepszej z pary Woskobojewa - Pironkowa, który to mecz właśnie trwa.

        Nic tylko wygrywać, tym bardziej że pierwszą przeciwniczką Małopolanki o wyższym rankingu może być dopiero Azarienka, której los też troszkę sprzyja ponieważ niedawno odpadła Shuai Peng.
        • Gość: j. Aga też jest rozstawiona IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.12, 06:00
          i też może odpaść.

          A jeśli nie odpadnie to wolałbym, żeby Aga o ćwierćfinał z Franią grała, którą ma rozgryzioną i która najwyraźniej nie błyszczy formą, niż z Julką G. Ona z Julką jeszcze nigdy nie grała i niczego o niej nie wie. Jej stosunek do nowych rywalek zawsze był taki abnegacki - niczego nie rozpoznawała zawczasu, nie chciało się jej. Ja w pierwszym secie meczu z Mattek miałem wrażenie, że Amerykanka wie o Isi wszystko, a Isia o swej rywalce - nic. Otóż podobna sytuacja w meczu z Görges to jest recepta na porażkę. Beth dało się "rozpoznać bojem" i w końcu z nią jednak wygrać, z Julką bedzie o to dużo trudniej.
          • manddia Czy dzisiaj wieje nad MCA? 18.01.12, 07:16
            Gość portalu: j. napisał(a):

            > i też może odpaść.
            >
            > A jeśli nie odpadnie to wolałbym, żeby Aga o ćwierćfinał z Franią grała, którą
            > ma rozgryzioną i która najwyraźniej nie błyszczy formą, niż z Julką G. Ona z Ju
            > lką jeszcze nigdy nie grała i niczego o niej nie wie. Jej stosunek do nowych ry
            > walek zawsze był taki abnegacki - niczego nie rozpoznawała zawczasu, nie chciał
            > o się jej. Ja w pierwszym secie meczu z Mattek miałem wrażenie, że Amerykanka w
            > ie o Isi wszystko, a Isia o swej rywalce - nic. Otóż podobna sytuacja w meczu z
            > Görges to jest recepta na porażkę. Beth dało się "rozpoznać bojem" i w końcu z
            > nią jednak wygrać, z Julką bedzie o to dużo trudniej.


            Wcale nie jest powiedziane, że Francesca wygrałaby z Julią, ani to że Niemka przejdzie następną rundę bo... odpadają rozstawione z okolic drabinki, w której znajduje się Agnieszka.
            Mattek-Sands była groźna bo uderzając bardzo mocno (jej serwis jest w czołówce turnieju) nie pozwalała się rozkręcać Isi, która z wiatrem ma nieprzyjemne skojarzenia w Australii. Gdyby miały być wietrzne warunki w meczu IV rundy to ja jednak lepiej widzę Polkę z Goerges. Jednak do tego droga daleka a bardziej obawiam się ewentualnego meczu z Galiną, która radzi sobie dotychczas nadspodziewanie dobrze. Kazaszka (WTA 57) odprawiła bowiem z niskim kwitkiem najpierw Yaninę a teraz Cwietanę - obie łatwo, po dwóch setach!
            Wybiegając w przyszłość: Agnieszka grała raz z Woskobojewą i wygrała łatwo w dwóch setach, ale było to bardzo dawno temu (2007) i na innej nawierzchni (cegiełka).

            Teraz, gdy Isia ma opiekuna w postaci Wiktorowskiego nie wydaje mi się by lekceważyli kolejne oponentki a poniedziałkowe perypetie Radwańskiej na korcie bardziej wiążę z kaprysami natury niż z obojętnym podejściem do rywalki w I rundzie. Dodatkowo w Phoenix, gdzie mieszka na co dzień Amerykanka pogoda jest bardziej zbliżona do Melbourne niż w Krakowie gdzie upały występują najwyżej 3 miesiące. Najważniejsze jednak jest to, że Bethanie została pokonana a w dzisiejszym meczu Małopolanka będzie zdecydowaną faworytką.
          • andy_lt Re: Aga też jest rozstawiona 18.01.12, 09:19
            Gość portalu: j. napisał(a):

            > i też może odpaść.
            >
            > A jeśli nie odpadnie to wolałbym, żeby Aga o ćwierćfinał z Franią grała, którą
            > ma rozgryzioną i która najwyraźniej nie błyszczy formą, niż z Julką G. Ona z Ju
            > lką jeszcze nigdy nie grała i niczego o niej nie wie. Jej stosunek do nowych ry
            > walek zawsze był taki abnegacki - niczego nie rozpoznawała zawczasu, nie chciał
            > o się jej. Ja w pierwszym secie meczu z Mattek miałem wrażenie, że Amerykanka w
            > ie o Isi wszystko, a Isia o swej rywalce - nic. Otóż podobna sytuacja w meczu z
            > Görges to jest recepta na porażkę. Beth dało się "rozpoznać bojem" i w końcu z
            > nią jednak wygrać, z Julką bedzie o to dużo trudniej.

            Obawiam się,że masz rację.Julia jest nieobliczalna w swoich poczynaniach.Jej gra,na najwyższym stopniu ryzyka(wejdzie albo nie wejdzie) przyprawiała już wiele przeciwniczek
            do desperacji.Gra również o wiele mocniej od Agnieszki i to może być przyczyną dużych
            kłopotów naszej liderki.





      • manddia Ormaechea - Radwańska 18.01.12, 09:40
        Nie wiem czy wiecie, drogie forumowiczki i szanowni forumowicze, ale Polka gra już z Argentynką na korcie nr 6. Mnie pierwszy set przepadł... Na szczęście to Aga go wygrała.
        • Gość: ps Re: Ormaechea - Radwańska IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.12, 16:31
          Dziś Aga zaagrała solidnie, ale nie musiała nic wielkiego pokazywać. Paula ma moim zdaniem papiery na setkę-gra ładnie dla oka, potrafi się bronić i atakować. Jednak jest zbyt nerwowa, chwilami zamiast skupić się na grze, to przeżywa to, co się stało przed chwilą. Dla Polki najważniejsza jest szybka wygrana i zachowanie sił. Z Woskobojewą może być trudno-Galina potrafi nie tylko grać agresywnie zza lini końcowej, ale też potrafi zaskakiwać dropszotami, atkami przy siatce. Dlatego Radwańska musi zagrać swoje i nie pozwolić Kazaszce na rozwinięcie skrzydeł. Nie należy też zapominać, że Galina jest bardzo nieregularna i często brakuje jej cierpliwości. Faworytką jest dla mnie Agnieszka, mam nadzieję, że dziewczyna da radę. Dawno jej nie widziałem w drugim tygodniu WS-czas to zmienić.
          • strongreturn1.1 Re: Ormaechea - Radwańska 18.01.12, 17:43
            Co do Woskobojewej to nie demonizowałby, aż tak bardzo jej. W tym turnieju ograła wracającą dopiero Wicmayer i Pieonkovą, która jest przeciętną zawodniczką z wyskokami. Natomiast Julia grająca najlepszy tenis była w stanie ograć Stosuir prezentującą się wtedy na granicy optimum. Oczywiście od Stuttgartu taka forma się już Niemce nie przydarzyła, ale jednak asekuracyjna gra tutaj mam wrażenie nie przejdzie.
            Niemka miała jednak w tamtym sezonie taki problem, że przez dużą część poprzedniego sezonu potrafiła rozegrać "superset", a pozostałe dwa dużo słabsze. Duże zagrożenie oprócz ognisrego forehandu tkwi również w serwisie Julii, a za mocno serwującymi Agnieszka nie przepada.
            No, ale tak czy inaczej Radwańską z jesieni stać na to, żeby próbować się temu przeciestawić np zmieniając rytm, a nawet skutecznie atakować. Cóż to jest WS, a jak się marzy o sykcesie i przełamaniu to trza wygrywać i już.
            BTW @maddia-nie wiem, czy nie chcesz brać udziału w LT, czy też zniechęciłaś się tym, że wszystkie mecze zapisywane są w jednym wątku. Jeżeli źle mnie w poniedziałem zrozumiałaś ,to teraz piszę wyraźnie, że to drugie niczemu nie przeszkadza-wystarczy przy facetach(ATP) np. postawić kreskę lub ich "olać":-P

            • manddia Między młotem a kowadłem 18.01.12, 18:15
              strongreturn1.1 napisał:

              > BTW @maddia-nie wiem, czy nie chcesz brać udziału w LT, czy też zniechęciłaś si
              > ę tym, że wszystkie mecze zapisywane są w jednym wątku. Jeżeli źle mnie w ponie
              > działem zrozumiałaś ,to teraz piszę wyraźnie, że to drugie niczemu nie przeszka
              > dza-wystarczy przy facetach(ATP) np. postawić kreskę lub ich "olać":-P


              Po tym jak moja koleżanka z forum: ex.mila posądziła Typerów o ukryty podprogowy przekaz bukmacherski powstał dylemat - brać udział, czy nie? Jako, że ona jest tu wcześniej od Ligi nie wypada mi jej rozczarowywać zupełnie moim dalszym uczestnictwem w tej zabawie, bo nie chcę by się na mnie obraziła. W moim osądzie jej zarzuty były bezpodstawne, co sami podkreślaliście, nie dała też żadnych wiarygodnych argumentów przemawiających za jej hipotezą, ale tak czy inaczej jej żywiołowość i wena jaką dostaje podczas wielkich szlemów nie pozwala mi ot tak kontynuować typowania. W sumie jest mi i głupio, i przykro z tego powodu, że jakakolwiek opcja zostałaby przeze mnie wybrana i tak byłby w mojej głowie niesmak i mętlik. Muszę zatem przeprosić za niepotrzebny kłopot przy liczeniu moich skromnych punktów, ale z ciężkim sercem rezygnuję co widać po braku moich typów już na dzień nr 2. Życzę wam powodzenia i fajnej zabawy, pozdrawiam i was, i ex.milę, której wpisy dodają zazwyczaj kolorytu i rozbudzają to nasze wąskiego grona forum.
              • andy_lt Re: Między młotem a kowadłem 18.01.12, 21:38
                No proszę,to jednak prawdziwa przyjaźń.Być gotowym na wszystko dla koleżanki,która
                powiedziałbym narzuca swoją wolę i nie liczy się z decyzjami "swojej koleżanki"
                Ale cóż,różnie w życiu bywa.

                Bez obrazy - Pzdr.
      • ex.mila ogladałaś? wynik gładki 20.01.12, 04:15
        ja dopiero co się obudziłam, bo przez cały dzień sypało i wykoleił mi się i net i telewizor.

        Najpierw zajrzałam do Radwańskiej, potem do ciebie, a teraz dopiero idę zajrzeć na inne korty.

        Z tego co widzę Karolina też wygrała, a Karlovicowi przyszło do głowy (chociaż nie wiem czy mogę o tym pisać w wątku poświęconym paniom), że może wygrać z Federerem.

        Tak przy okazji - Andrea Petcovic zapowiedziała, że więcej nie będzie tańczyć na korcie po wygranym meczu, bp jej przeciwniczki skarżą się, że to oznacza brak szacunku dla nich.

        Co za paranoja..a taniec Tsongi po każdym meczu? A salutowanie Jużnego? Szkoda, ze dała się zastraszyć... bardzo lubię jej Petkodance.

        No to dopiero teraz idę na stronę aO zobaczyć kto wygrał a kto przegrał...


        • ex.mila Julia wygrała i przeszła do trzeciej rundy 20.01.12, 04:39
          cieszy mnie to niepomiernie, ale i tak mam wrażenie, ze w tym roku Szarapowa będzie górą... No

          Chociaż finału Szarapowa - Azarenka nie będę w stanie oglądać (no chyba, że mają szansę spotkać się wcześniej, nie chce mi się sprawdzać) - z góry uprzedzam.

          Z kim po drodze ma prawo przegrać Serena? hned zkontrolovat...
        • manddia Re: ogladałaś? wynik gładki 20.01.12, 04:48
          Tak, nadspodziewanie gładko poszło. Kazaszka sypała niewymuszonymi błędami gęściej niż śnieg u Ciebie.


          ex.mila napisała:

          > ja dopiero co się obudziłam, bo przez cały dzień sypało i wykoleił mi się i ne
          > t i telewizor.

          Dobra dla Ciebie wiadomość jest taka, że Julia wygrała z Oprandi i teraz zagra z Iśką. Komu będziesz kibicować?


          > Najpierw zajrzałam do Radwańskiej, potem do ciebie, a teraz dopiero idę zajrzeć
          > na inne korty.

          Dla mnie teraz nic ciekawego, dopiero o 9 Clijsters-Hantuchova.


          > Z tego co widzę Karolina też wygrała, a Karlovicowi przyszło do głowy (chociaż
          > nie wiem czy mogę o tym pisać w wątku poświęconym paniom), że może wygrać z Fed
          > ererem.

          Niculescu grała cały turniej tragicznie, choć w całej I rundzie najlepiej wspominam jej mecz z Cornet to jednak z innych powodów. Francuzka klęła jak szewc, chciała nawet z nerwów uderzać piłkę rakietą w liniowych, Rumunka zaś to płakała, to znów żegnała się. Mecz I rundy jak dla mnie jeśli chodzi o widowisko, bo tenis był taki sobie, by nie rzec kiepski.


          > Tak przy okazji - Andrea Petcovic zapowiedziała, że więcej nie będzie tańczyć n
          > a korcie po wygranym meczu, bp jej przeciwniczki skarżą się, że to oznacza brak
          > szacunku dla nich.

          Nie. Właśnie mówiła, że nie słyszała od koleżanek po fachu a tylko od dziennikarzy(n).


          > Co za paranoja..a taniec Tsongi po każdym meczu? A salutowanie Jużnego? Szkoda,
          > ze dała się zastraszyć... bardzo lubię jej Petkodance.

          A kankan Łukasza?


          > No to dopiero teraz idę na stronę aO zobaczyć kto wygrał a kto przegrał...

          Miłego oglądania!
          • ex.mila Re: ogladałaś? wynik gładki 20.01.12, 05:25

            >
            > Dobra dla Ciebie wiadomość jest taka, że Julia wygrała z Oprandi i teraz zagra
            > z Iśką. Komu będziesz kibicować?


            Nie umiem odpowiedzieć. Wiesz jak bardzo lubię Julię, jej chyba najbardziej kibicuję z złego touru, ale wiem, że ciebie by uszczesliwiła wygrana Radwańskiej - tak więc życzę sobie po prostu, żeby to był piękny trzy setowy pojedynek. Myślę, że panie stać, żeby taki rozegrać. Nie będę rozczarowana jeśli wygra jedna albo druga, będe rozczarowana jak mecz będzie do jednej bramki..



            >
            > Dla mnie teraz nic ciekawego, dopiero o 9 Clijsters-Hantuchova.

            U mnie przekaz z kortów się zacina okrutnie - wyspana jestem - chyba obejrzę sobie w kjońcu Obywatela milka..

            j I rundzie najlepiej wspom
            > inam jej mecz z Cornet to jednak z innych powodów. Francuzka klęła jak szewc, c
            > hciała nawet z nerwów uderzać piłkę rakietą w liniowych, Rumunka zaś to płakała
            > , to znów żegnała się. Mecz I rundy jak dla mnie jeśli chodzi o widowisko, bo t
            > enis był taki sobie, by nie rzec kiepski.


            Widziałąm filmik na eurosporcie jak Cornet zamachnęła się na sędzinę liniową rakietą..a taka miła buzia.....



            >
            > Nie. Właśnie mówiła, że nie słyszała od koleżanek po fachu a tylko od dziennika
            > rzy(n).
            >
            Czy od dziennikarzy, czy koleżanek mam nadzieję, że jednak nie zrezygnuje ze swojego tańca. Ten w ubiegłym roku w Azji w wykonaniu jej i Radwańskiej był naprawdę przesympatyczny.


            >
            > > Co za paranoja..a taniec Tsongi po każdym meczu? A salutowanie Jużnego? S
            > zkoda,
            > > ze dała się zastraszyć... bardzo lubię jej Petkodance.
            >
            > A kankan Łukasza?

            Oby miał okazję jeszcze kiedyś go zatańczyć....


            Bardzo, bardzo lubię Davida Nalbandiana, widziałam jego mecz z Isnerem. Pamiętasz jaka byłam oburzona jak Agnieszka nazwała Kadera Nouniego matołem... Gotowa jestem ją za to swoje oburzenie przeprosić...
            • manddia Niezwłocznie 20.01.12, 05:52
              ex.mila napisała:

              > Bardzo, bardzo lubię Davida Nalbandiana, widziałam jego mecz z Isnerem. Pamięta
              > sz jaka byłam oburzona jak Agnieszka nazwała Kadera Nouniego matołem... Gotowa
              > jestem ją za to swoje oburzenie przeprosić...


              Jest gdzieś jakiś filmik z tą akcją? Dopóki nie zobaczę, że Argentyńczyk od razu prosi o sprawdzenie to się nie wypowiadam. W regulaminie jasno jest powiedziane, że trzeba to robić niezwłocznie, tymczasem tenisiści lubią się przyglądać śladom i namyślać czy brać challenge "w nieskończoność".
              • ex.mila Re: Niezwłocznie 20.01.12, 06:40
                www.youtube.com/watch?v=sOey5i7Fxa8
                Dziewczyny w gem, set, mats rozmawiały o tym. Stwierdziły, ze gdyby to był Federer albo Nadal to Nouni by pozwolił na chellenge. obydwie stwierdziły, że pomimo tego, że jedna piłka maeczu nie czyni tym razem czyniłą, bo całe trybuny widziały, że to był out.


                PS Nie żyje Sarah Burke. nie udało sie uratować jej zycia. Wielki, wielki smutek...
                • manddia Re: Niezwłocznie 20.01.12, 08:30
                  No nie popisał się. Faktycznie nieraz trwa to dłużej i nie ma problemu. A jeszcze bardzie się nie popisał autor regulacji czelendżowych, który zamiast abstrakcyjnej formy "natychmiast" powinien zapisać np. 15 sek. na decyzję. Po zakończeniu zagrania piłki sędzia włączałby wtedy stoper i pokazywał spóźnialskiemu delikwentowi, że już nie może skorzystać z pomocy i po kłopocie.
          • ex.mila Dlaczego napisałaś 20.01.12, 06:56
            ze czekasz do 9.00 na mecz Clijsters - Hantuchova, a teraz tenisowa nicość? A kibicowaniem Mchale w meczu z Jankovic kto się zajmie?:-) Ja nie mogę bo mi co chwilę net zrywa.
              • manddia Sloane 20.01.12, 08:34
                ex.mila napisała:

                > miały być fajerwerki nowej gwiazdy WTA a wyszedł zmokły kapiszon

                Z młodych Amerykanek podoba mi się Stephens, która wczoraj nieźle namęczyła Swietłanę. Myślę, że może zajść dalej niż McHale czy Riske. Afroamerykanka ma dopiero 19 lat licząc rocznikami.
                • Gość: ps Re: Sloane IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.12, 15:15
                  Jestem zaskoczony rozmiarami wygranej Agi. Galina to i owo potrafi, więc myślałem, że będzie trochę trudniejszy pojedynek. Polka grała bardzo pewnie, mądrze, raz krócej, raz dłużej. Woskobojewa kompletnie nie radziła sobie z piłkami i rotacjami krakowianki. Była nerwowa, krzyczała na wszystkich wokół i psuła, bo nie wiedziała, co ma robić. Ta przedostatnia piłka-cudo. Teraz Goerges-Polka jest dla mnie faworytką. Julia ma problem z dziewczynami, które grają nietypowo, mieszają grę i są regularne. Dziś wcale tak dużo nie brakowało, aby poleciała z Oprandi, która opiera grę głównie na dropszotach. Do tego twarda nawierchnia bardziej sprzyja Polce-Niemka woli korty ziemne. Julkę stać na wygraną, ale musiałaby dużo trafiać i wykorzystywać swoje szanse-a z tym różnie bywa u niej. Radwańska natomiast musi uwazać na forhendi i serwis przeciwniczki, nie może grać zbyt pasywnie, bo Niemka może z tego skorzystać i kończyć seriami piłki. Mieszanie gry, kontrolowane agresywne zagrania, inicjatywa i zmuszenie Julii do biegania (nie jest ona zbyt cierpliwa) i Polka powinna sobie poradzić. Tym bardziej, że z meczu na mecz wygląda coraz leiej.
                  • manddia Rywalki Isi 20.01.12, 16:11
                    Gość portalu: ps napisał(a):

                    > Jestem zaskoczony rozmiarami wygranej Agi. Galina to i owo potrafi, więc myślał
                    > em, że będzie trochę trudniejszy pojedynek. Polka grała bardzo pewnie, mądrze,
                    > raz krócej, raz dłużej. Woskobojewa kompletnie nie radziła sobie z piłkami i ro
                    > tacjami krakowianki. Była nerwowa, krzyczała na wszystkich wokół i psuła, bo ni
                    > e wiedziała, co ma robić. Ta przedostatnia piłka-cudo.

                    Ciekawe ile paznokci sobie połamała Galina po tym szczupaku, ale na psychikę i morale na pewno dobrze jej ta wymiana nie zrobiła. Agnieszka cały mecz wiedziała co ma grać i zagrała to rewelacyjnie, ale schodki dopiero się zaczynają, bo kończą się spotkania z nierozstawionymi.

                    > Teraz Goerges-Polka jest dla mnie faworytką. Julia ma problem z dziewczynami, które grają nietypowo, mi
                    > eszają grę i są regularne. Dziś wcale tak dużo nie brakowało, aby poleciała z O
                    > prandi, która opiera grę głównie na dropszotach. Do tego twarda nawierchnia bar
                    > dziej sprzyja Polce-Niemka woli korty ziemne. Julkę stać na wygraną, ale musiał
                    > aby dużo trafiać i wykorzystywać swoje szanse-a z tym różnie bywa u niej. Radwa
                    > ńska natomiast musi uwazać na forhendi i serwis przeciwniczki, nie może grać zb
                    > yt pasywnie, bo Niemka może z tego skorzystać i kończyć seriami piłki. Mieszani
                    > e gry, kontrolowane agresywne zagrania, inicjatywa i zmuszenie Julii do biegani
                    > a (nie jest ona zbyt cierpliwa) i Polka powinna sobie poradzić. Tym bardziej, ż
                    > e z meczu na mecz wygląda coraz leiej.

                    Julia od wiosny niewiele zwojowała na kortach, więc już powinna być zadowolona. Podstawowe pytanie to jak wstrzeli się w kort: czy tak jak w dzisiejszym pierwszym czy trzecim secie? Jeśli Aga będzie dużo rotować to rozhuśta celownik Niemki, najważniejsze by nie pozwolić się Goerges rozkręcić. Też stawiam na Polkę, ale powinno być trudniej niż z Woskobojewą.
        • manddia Mnie pytasz? 21.01.12, 05:11
          ex.mila napisała:

          > Nie chcę zapeszac, ale na razie wszystko się toczy po mojej myśli.

          Już nie, jeden gem mi wystarczył - Bartoli pokonana. Jeśli dodamy do tego odpadnięcie Wiery to rankingowa przyszłość Agnieszki rysuje się coraz lepiej.

          A Sabine i Swietłana nic tylko się przełamują.
          • Gość: j. rankingowa przyszłość Agnieszki IP: *.home.aster.pl 21.01.12, 07:12
            manddia napisał:

            > rankingowa przyszłość Agnieszki rysuje się coraz lepiej.

            Odpadnięcie Bartoli przesądza, że Aga w najgorszym przypadku pozostanie na 8 pozycji. Ten "najgorszy przypadek" polegałby na tym, że Aga przegrywa z Görges, a w finale spotykają się Serena z Na Li i Serena wygrywa (wtedy Na pozostałaby na 5 mejscu rankingu, zaś Serena zastąpiłaby Wierę Zwonariową na pozycji nr 7, tuż przed Agą). Jeśli choć jeden z tych warunków nie spełni się, Iśka po turnieju idzie w górę.
            • manddia Rankingowa przyszłość Agnieszki c.d. 21.01.12, 07:24
              Gość portalu: j. napisał(a):

              > Odpadnięcie Bartoli przesądza, że Aga w najgorszym przypadku pozostanie na 8 po
              > zycji. Ten "najgorszy przypadek" polegałby na tym, że Aga przegrywa z Görges, a
              > w finale spotykają się Serena z Na Li i Serena wygrywa (wtedy Na pozostałaby n
              > a 5 mejscu rankingu, zaś Serena zastąpiłaby Wierę Zwonariową na pozycji nr 7, t
              > uż przed Agą). Jeśli choć jeden z tych warunków nie spełni się, Iśka po turniej
              > u idzie w górę.


              A może pójść sporo, bo nawet na 4 miejsce. Warunek to wygrana turnieju i szybkie odpadnięcie Szarapowej.
      • manddia Kilka ciekawostek 21.01.12, 12:16
        Wśród ostatniej szesnastki są 4 zawodniczki nierozstawione: Benesova, Makarowa, Errani i Zheng, przy czym te 2 ostatnie spotkają się teraz w następnej rundzie. Osiągnięcia tej czwórki są takie: Czeszka pokonała pokonała rozstawioną Peng, druga z nich Kanepi i Zwonariową, Sara wykluczyła z dalszej gry Pietrową a Jie zwyciężała z Vinci i Bartoli.

        Z całej tej szesnastki najwyższe miejsce w rankingu WTA zajmuje Caroline Wozniacki - nr 1 listy a najniższe Makarowa - WTA 56. Z pierwszej czwórki rankingu żadna tenisistka jeszcze nie odpadła z turnieju. Najstarszą z grona uczestniczek 4 rundy jest Serena (rocznik 1981) a najmłodszą Karolina (1990), która jest o kilka miesięcy młodsza od wiceliderki rankingu.

        Najmniej gemów do tej pory straciła Szarapowa - 5, a dalej są:
        Azarienka - 6;
        Li - 8;
        Janković - 10;
        Williams - 11;
        Clijsters - 12;
        Wozniacki i Kvitova - po 14;
        Zheng i Ivanović - po 15;
        Errani - 16;
        Makarowa - 20;
        Goerges i Radwańska - po 21;
        Benesova - 23
        a najwięcej do tej pory straciła Lisicki - 27.

        Najlepszym bilansem gemów może pochwalić się Szarapowa - +31, a dalej są:
        Azarienka - +30;
        Janković i Errani - po +26;
        Clijsters i Williams - po +25;
        Wozniacki - +23;
        Radwańska, Zheng i Ivanović - po +21;
        Makarowa - +20;
        Li i Kvitova - po +19;
        a najgorszym Benesova, Goerges i Lisicki - po +15.

        Najmniej gemów musiała do tej pory rozegrać Li - 35 natomiast najwięcej Lisicki - 69, czyli prawie 2 razy więcej.
        • Gość: andy_lt Re: Kilka ciekawostek IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 13:21
          Brawo manddia.Fajna statystyka - że chciało Ci się z tym bawić.To chyba podobnie jak i mnie
          w Lidze Typerów.Wytknę ci tylko jeden błąd - w przypadku Errani to straciła ona do tej pory
          15 gemów,a nie 16.Innych zawodniczek poza Goerges i Radwańską nie sprawdzałem.
          A swoją drogą,cóż za zrządzenie losu,obie przed meczem mają po 21 straconych gemów.
          Która z tej rywalizacji wyjdzie na plus - jak sądzisz?
          • manddia No to liczymy 21.01.12, 16:04
            Gość portalu: andy_lt napisał(a):

            > Brawo manddia.Fajna statystyka - że chciało Ci się z tym bawić.To chyba podobni
            > e jak i mnie
            > w Lidze Typerów.

            Dzięki. Czasami mnie nachodzi zboczenie statystyczne.


            > Wytknę ci tylko jeden błąd - w przypadku Errani to straciła ona
            > do tej pory
            > 15 gemów,a nie 16.

            Sprawdźmy! Dotychczasowe wyniki Włoszki były następujące:
            I runda - 6:2, 6:1 - stracone gemy - 3;
            II runda - 6:2, 6:2 - 4;
            III runda - 6:7, 6:0, 6:2 - 9.

            x=3+4+9
            x=7+9 lub x=3+13
            x=16
            Popraw mnie proszę, jeśli się gdzieś mylę. Za kontrolę serdecznie dziękuję. Co 2 głowy to nie jedna.


            > Innych zawodniczek poza Goerges i Radwańską nie sprawdzałem.
            > A swoją drogą,cóż za zrządzenie losu,obie przed meczem mają po 21 straconych ge
            > mów.
            > Która z tej rywalizacji wyjdzie na plus - jak sądzisz?

            Zdania nie zmieniam i wciąż wyżej stawiam umiejętność gry Polki w odbijanie żółtej, małej piłeczki tenisowej rakietą od stylu gry Julii. Goerges będzie miała dużą liczbę niewymuszonych błędów i dzięki temu mam nadzieję zobaczyć naszą rodaczkę w ćwierćfinale.
            • andy_lt Re: No to liczymy 21.01.12, 17:00
              Sorry,zgadza się.To tak z przekory.Chodziło mi głównie o odpowiedż na temat meczu
              Agnieszki.Obawiałem się,że na to jedno pytanie nie odpowiesz,a tak mogę co,nieco oprzeć się
              na czyimś zdaniu obstawiająć w Lidze Typerów.Obawiam się meczu z Julią.
              Dzięki i przepraszam za zamieszanie.
              • manddia Re: No to liczymy 21.01.12, 18:00
                andy_lt napisał:

                >(...) Obawiam się meczu z Julią.
                > Dzięki i przepraszam za zamieszanie.

                Najważniejsze żeby Aga też się trochę obawiała. Ona najgorzej gra zazwyczaj wtedy, gdy myśli że przeciwniczka nic lub niewiele potrafi, tak jak to było z Cetkovską czy Kerber.

                Nie ma za co przepraszać. Nie ma ludzi nieomylnych.
                • Gość: ps Re: No to liczymy IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.12, 04:36
                  Ależ kompromitacja Julii-dawno nie widziałem, żeby jakaś dziewczyna takie błędy robiła, naprawdę. I nie sądziłem, że Niemka jest aż tak drewniana. Agnieszka agresywnie, solidnie, miała 10 kończących i pomyliła się tylko trzy razy. Regularność Polki i rotowanie piłek było zabójcze dla Goerges, która była jak dziecko we mgle. Gratulacje za pobicie rekordu rankingowego-już na pewno będzie numerem siedem na świecie, a bardzo prawdopodobne, że wdrapie się na szóste. Li ma naprawdę trudne zadanie-najpierw ogranie Kim, a potem najprawdopodobniej Azarenka. Polka pobiła również rekord Fibaka-osiągneła piąty ćwierćfinał WS, podczas gdy najlepszy polski tenisista w historii zaliczył ich cztery. Brawo! Bethanie ma czego załować-gdyby wygrała, być może to ona byłaby na miejscu Agi...
                  • manddia Agę stać na pierwszą trójkę rankingu WTA 22.01.12, 14:39
                    Gość portalu: ps napisał(a):

                    > Ależ kompromitacja Julii-dawno nie widziałem, żeby jakaś dziewczyna takie błędy
                    > robiła, naprawdę. I nie sądziłem, że Niemka jest aż tak drewniana.

                    Niestety dla niej, ale jest. Finezja krakowianki nie pozwoliła Niemce na precyzyjne uderzenia a że tenis Isi - subtelny i zmienny w rotacjach - należy do rzadkości wśród tenisistek to i Julia pogubiła się niemiłosiernie, czując zapewne dodatkową presję dotarciem tak wysoko w wielkim szlemie. Sama siła w tenisie nie jest wiele warta, jeśli nie jest poparta solidnym warsztatem zagrań. Jeśli Goerges chciałaby tego uniknąć na przyszłość to jej trener powinien znaleźć jej nietypowo grającego sparingpartnera, jak choćby Santoro.


                    > Agnieszka agresywnie, solidnie, miała 10 kończących i pomyliła się tylko trzy razy.

                    Liczbę zwycięskich piłek (winnerów) miały niemal identyczną, ale w niewymuszonych błędach dzieliła je przepaść wielka jak z Nowego Jorku do Odense.


                    > Bethanie ma czego załować-gdyby wygrała, być może to ona byłaby na miejscu Agi...

                    Tego się nigdy nie dowiemy, bo te zawodniczki czasami miewają pojedyncze dobre mecze, zwłaszcza gdy warunki atmosferyczne bardziej sprzyjają ich stylowi gry. Wydaje mi się, że Galina jest trochę lepsza od Mattek-Sands, ale los chciał że nie doszło tu do spotkania między nimi na korcie.
        • manddia No i popatrz andy_lt 22.01.12, 21:18
          Azarienka źle została przeze mnie podliczona. W III rundzie straciła 6 a nie 4 gemy, zatem w przeciągu tych pierwszych 3 rund miała w sumie straconych 8 gemów, czyli powinna być umieszczona wspólnie z Li. Jeśli chodzi natomiast o bilans gemów to wychodził jej tylko +28 zamiast wpisanego przeze mnie +30. Za pomyłkę przepraszam i dziękuję Jakubowi Ciastoniowi, który w swym artykule ma poprawną liczbę straconych przez Białorusinkę gemów po czterech rundach.
      • manddia Grzebiąc w zasadach WTA 22.01.12, 20:30
        W wirtualnym rankingu walka o światowe przywództwo w żeńskim tenisie wre. Azarienka wraz z Wozniacki idą łeb w łeb mając po dzisiejszym dniu wirtualne 7 085 pkt. Jeżeli więc obie odpadną w następnych meczach odpowiednio z "Królową Azji" i mamą Jade to zostanie zastosowana reguła - cytuję:
        "The player with the most combined total points from Grand Slams, Premier Mandatory Tournaments, Premier 5 Tournaments and the Premier WTA Championships" (WTA rules; WTA Ranking System; 5a)

        TheBoiledEgg, który liczy ten ranking na www.tennisforum.com ustawił na pierwszej lokacie Białorusinkę, więc to zapewne jej sprzyjają przepisy w tej sytuacji. Dunka musi zatem pokonać Clijsters by nie stracić przywództwa niezależnie od tego jak wypadnie Kvitova z Ivanović.

        Czterem dzisiejszym ćwierćfinalistkom zostało 400 (za dotarcie do półfinału) + 500 (za dotarcie do finału) + 600 (za zdobycie tytułu) punktów do zdobycia. Agnieszka zatem uplasuje się w rankingu WTA za osiem dni na miejscu czwartym, piątym, bądź szóstym. Aby Isia była czwartą rakietą Szarapowa musi przegrać swój pojedynek z Lisicki lub ćwierćfinałowy a Aga koniecznie wygrać cały turniej. Do piątego miejsca krakowiance wystarczy zwycięstwo z Wiktoriją. jeśli natomiast Małopolanka nie da rady "tańczącej z wilkami w owczej skórze" to i tak uzyska życiowy ranking - miejsce nr 6.
        • Gość: ps Re: Azarienka - Radwańska IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.12, 16:11
          Jaki ten kobiecy tenis jest nieprzewidywalny. Agnieszka się męczy w pierwszym meczu, omal nie przegrywa, a potem dochodzi do 1/4 jakby nigdy nic.Serena ogrywa rywalki na zawołanie, a potem w kiepskim stylu przegrywa z Makarową-gdzie tu logika? Teraz pewnie turniej wygra Kvitova-chyba, że coś się u Czeszki zatnie albo Kim jakimś cudem doprowadzi się do ładu. Nie ukrywam, że chciałbym wygranej Kim-tylko ona mi została oprócz Agi. Chciałbym, żeby jej się udało,bo Czeszka naprawdę potrafi być irytująca. No i Errani w ćwierćfinale WS-kto by pomyślał.
          • manddia Mam chrapkę na więcej 23.01.12, 17:55
            Gość portalu: ps napisał(a):

            > Jaki ten kobiecy tenis jest nieprzewidywalny.

            I przez to piękny.


            > Agnieszka się męczy w pierwszym m
            > eczu, omal nie przegrywa, a potem dochodzi do 1/4 jakby nigdy nic.

            Co najmniej do 1/4 a mam chrapkę na więcej w wykonaniu krakowianki. Z Mattek-Sands był nietypowy mecz ze względu na pogodę. Potem wiatr już tak nie hulał.


            > Serena ogrywa rywalki na zawołanie, a potem w kiepskim stylu przegrywa z Makarową-
            > gdzie tu logika?

            Spokojnie - to tylko sport. Dopóki mecz nie zakończony każdy ma szanse wygrać.


            > Teraz pewnie turniej wygra Kvitova-chyba, że coś się u Czeszki zatnie al
            > bo Kim jakimś cudem doprowadzi się do ładu.

            Dlaczego nie Agnieszka? Więcej optymizmu!


            > Nie ukrywam, że chciałbym wygranej
            > Kim-tylko ona mi została oprócz Agi.

            Clijsters nie wygra półfinału.


            > No i Errani w ćwierćfinale WS-kto by pomyślał.

            Pewnie tylko jej najbliższa rodzina.
            • Gość: kik Re: Mam chrapkę na więcej IP: *.as13285.net 23.01.12, 19:06
              Gdzie jest maciej/minimum?

              Poproszę o komentarz do wydarzenia: 56. rakieta świata rozbiła Serenę Williams!

              tenis w Usa totalny upadek zaraz pojawi się maciej ze swoimi teoriami że teraz w Usa są popularniejsze sporty baseball, basketball, hockey itd. sratatata prawda jest taka amerykanie wolą obrzerać sie hamburgerami nie uprawiać sport!
        • carbone77 Re: Azarienka - Radwańska 23.01.12, 22:54
          Kolejna zarwana noc. Choć nie miałbym nic przeciwko, by znowu czekać kilka godzin i zobaczyć ledwie kilkadziesiąt minut meczu, jak z Julią.
          To może być jedno z najciekawszych kobiecych spotkań tegorocznego AUS Open. Inne style, a obie w wielkiej formie. Warunek - Agnieszka musi zagrać to, co umie najlepszego. Z wiarą siadam przed TV! Jak widzę, nie jestem sam :).
          • manddia Pierwszy półfinał? 24.01.12, 01:51
            carbone77 napisał:

            > Kolejna zarwana noc. Choć nie miałbym nic przeciwko, by znowu czekać kilka godz
            > in i zobaczyć ledwie kilkadziesiąt minut meczu, jak z Julią.
            > To może być jedno z najciekawszych kobiecych spotkań tegorocznego AUS Open. Inn
            > e style, a obie w wielkiej formie. Warunek - Agnieszka musi zagrać to, co umie
            > najlepszego. Z wiarą siadam przed TV! Jak widzę, nie jestem sam :).

            To jak? Gładko polegnie Azarienka, czy po walce?
            • manddia Łu-huuu!!! 24.01.12, 03:11
              W głowie się nie mieści, że pomimo tak słabego serwisu Polka dzięki wspaniałej postawie przy podaniu Białorusinki wygrała tego pierwszego seta.
            • Gość: ps Re: Pierwszy półfinał? IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.12, 03:19
              Półfinału raczej nie będzie, ale mamy za to pierwszy set wygrany rzez Polkę w ćwierćfinale turnieju WS-brawo. Sam mecz nie powala, choć dużo w nim walki. Zawodniczki często się mylą i w pierwszym secie miały ogromne kłopoty z podaniem. Tie-break wygrany przez Agę do zera (!).
                • manddia Re: Pierwszy półfinał? 24.01.12, 03:51
                  Gość portalu: ps napisał(a):

                  > W drugim secie już 6-0 dla Wiki-szybko. Białorusinka gra dobrze, a Adze siadło
                  > dosłownie wszystko. Mam nadzieję, że dziewczyna się pozbiera i nie odjedzie na
                  > nietypowym rowerku.

                  Aga musi znowu zacząć grać głębokie piłki, bo w drugim secie całkowicie oddała pole.
                  • Gość: ps Re: Pierwszy półfinał? IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.12, 04:11
                    Jak Agnieszka ma grać głęboko, skoro serwis nie siedzi jej w ogóle? Poza tym dziewczyna psuje, kiedy podejmuje jakieś ryzyko, robi za dużo błędów. Trzeba się pogodzić z tym, że na razie Polki na więcej nie stać. Jak będzie jej dane osiągnąć ten półfinał, to to zrobi.
                    • manddia Serwis, serwis, serwis... 24.01.12, 04:24
                      Gość portalu: ps napisał(a):

                      > Jak Agnieszka ma grać głęboko, skoro serwis nie siedzi jej w ogóle? Poza tym dz
                      > iewczyna psuje, kiedy podejmuje jakieś ryzyko, robi za dużo błędów. Trzeba się
                      > pogodzić z tym, że na razie Polki na więcej nie stać. Jak będzie jej dane osiąg
                      > nąć ten półfinał, to to zrobi.

                      To, że ma słaby serwis nie znaczy że potem nie może grać głęboko. Wymiany były długie.
                      Tak, czy inaczej główną bolączką jest serwis Polki, który nie przestraszy nawet juniorek.
                    • Gość: ps Re: Pierwszy półfinał? IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.12, 04:31
                      No i po meczu. W dwóch ostatnich setach Wika była prawie bezbłędna, grała momentami naprawdę dobrze, natomiast Aga nie była w stanie jej stawić oporu. Serwis też nie pomagał, niestety. Aby myśleć o ograniu Białorusinki, trzeba grać z nią agresywnie, przejmować inicjatywę-czyli robić to co Radwańska robiła w Tokio, tylko, że tam dziewczyna zagrała mecz życia. Poza tym Azarenka po przegraniu pierwszego seta wyciągnęła wnioski i na wiele Polce nie pozwoliła. Na pocieszenie pozostaje urwanie seta i szósta lokata w rankingu.
      • manddia 9.30 Azarienka - Szarapowa 27.01.12, 12:08
        Dotychczas obie finalistki tegorocznego Australian Open grały ze sobą sześciokrotnie i bilans pomiędzy nimi jest na zero - każda wygrała po 3 spotkania. Równie wyrównany stosunek gier odnotowały w ubiegłym sezonie: najpierw Wiktorija wygrała na twardych kortach w Miami w dwóch setach, by skreczować na rzymskiej mączce po przegraniu pierwszego seta.

        Obydwie panny urodziły się w ZSRR, ale rezydują na Zachodzie. Marija jest o 2 lata starsza od konkurentki (w kwietniu skończy 25 lat) i o 5 cm wyższa (ma ich 188). Rosjanka nad swą zachodnią sąsiadką ma także przewagę w zdobytych tytułach - ma ich aż o 15 więcej, bo 24 przy 9 Azarienki. Jeśli chodzi o wielkie szlemy to Białorusinka odniosła właśnie już życiowy sukces odnotowując po raz pierwszy awans do finału, natomiast Szarapowa wygrała do tej pory 3 razy, choć było to już dość dawno temu (Wimbledon 2004, US Open 2006 i Australian Open 2008). Co ciekawe Masza świetnie prezentuje się w latach parzystych, ale nie wchodzę dalej w szczegóły bo znowu mnie Jędrzej oskarży o numerologię.

        Jedyna niewiadoma to która z nich głośniej krzyczy. Co prawda są zainstalowane na kortach liczniki prędkości serwisów, czy elektroniczne zegary ale na pomysł pomiaru decybeli jeszcze nikt nie wpadł...

        PS. Moja delikatna faworytka: Szarapowa.
        • Gość: ? Re: 9.30 Azarienka - Szarapowa IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.12, 17:02
          manddia napisał:

          > Jedyna niewiadoma to która z nich głośniej krzyczy. Co prawda są zainstalowane
          > na kortach liczniki prędkości serwisów, czy elektroniczne zegary ale na pomysł
          > pomiaru decybeli jeszcze nikt nie wpadł...

          Jak to nie wpadł? Przecież Azarence podczas meczu z Radwańską zmierzyli bodaj 91 decybeli.
              • manddia Najpierw spięta, potem w transie 28.01.12, 11:12
                Gość portalu: Pitou napisał(a):

                > i serw Azarenki.
                > I czy Agnieszka nie moze mowic o pechu?

                Może, znowu przegrała z triumfatorką. Aga jest też jedyną zawodniczką, która prowadziła w tegorocznym Melbourne z nową liderką rankingu po pierwszym secie.

                Wielkie brawa dla Białorusinki i zasłużone zwycięstwo. Marija nie pokazała dzisiaj kompletnie nic, dla mnie mały szok.
                • andy_lt Re: Najpierw spięta, potem w transie 28.01.12, 11:47
                  Może powiecie,że wypowiadam się po meczu,ale byłem niemal pewny zwycięstwa
                  Wiktorii,aczkolwiek nie w tak szybkim czasie i w takim stosunku.
                  Już półfinałowy mecz Marii z Petrą pozostawił mi mały niesmak.
                  A jeżeli chodzi o naszą Agnieszkę,to urwała seta tegorocznej zwyciężczyni AO,ale w ogólnym
                  bilansie była jednak jeszcze za słaba.Myślę,że z formą z końcówki ubiegłego sezonu
                  mogła osiągnąć więcej,a niestety taka ona nie była.
                  • manddia Re: Najpierw spięta, potem w transie 28.01.12, 12:07
                    andy_lt napisał:


                    >(...) A jeżeli chodzi o naszą Agnieszkę,to urwała seta tegorocznej zwyciężczyni AO,al
                    > e w ogólnym
                    > bilansie była jednak jeszcze za słaba.Myślę,że z formą z końcówki ubiegłego sez
                    > onu
                    > mogła osiągnąć więcej,a niestety taka ona nie była.

                    Mnie się wydaje, że Isia przegrała kondycyjnie. Miała jeszcze siły na wyrównaną walkę w pierwszym secie, ale potem pękła.
                    Azarienka gra genialnie taktycznie. Nie spieszy się z kończeniem piłek tylko rozkłada to na 2-3 uderzenia spychając systematycznie oponentki do obrony. Widać, że "odrobiła lekcje" w przerwie zimowej.
      • variolen Re: Australian Open - panie 28.01.12, 14:12
        Rozczarowujący finał.
        Aż dziw jak ubogi jest tenis Szarapowej. Wyuczyła się kilku zagrań i jak wychodzą jest wspaniale a jak nie to katastrofa. Bezradnosc, zero pomysłu jak "ugryźc" przeciwniczkę; zupełnie się Rosjanka gubi jak jej sposób gry nie funkcjonuje. Szarapowa w ogóle nie patrzy jak gra i co robi jej przeciwniczka, nie umie wyciągnąc wniosków i zastosowac odpowiedniej taktyki; zresztą ma za duże braki warsztatowe żeby urozmaicic swoja grę. Jedyne co potrafi to walenie z całych sił z linii końcowej płaskich piłek. Wg mnie Maria się dzisiaj skompromitowała.
        • manddia Re: Australian Open - panie 28.01.12, 15:44
          variolen napisała:

          > Rozczarowujący finał.
          > Aż dziw jak ubogi jest tenis Szarapowej. Wyuczyła się kilku zagrań i jak wychod
          > zą jest wspaniale a jak nie to katastrofa. Bezradnosc, zero pomysłu jak "ugryźc
          > " przeciwniczkę; zupełnie się Rosjanka gubi jak jej sposób gry nie funkcjonuje.
          > Szarapowa w ogóle nie patrzy jak gra i co robi jej przeciwniczka, nie umie wyc
          > iągnąc wniosków i zastosowac odpowiedniej taktyki; zresztą ma za duże braki war
          > sztatowe żeby urozmaicic swoja grę. Jedyne co potrafi to walenie z całych sił z
          > linii końcowej płaskich piłek. Wg mnie Maria się dzisiaj skompromitowała.

          Rzeczywiście brakowało próby zmiany zagrań, czegoś co wytrąciłoby Azarienkę z rytmu. Wyglądało to trochę tak, jakby jej nie do końca zależało na zwycięstwie, lub czekała aż Białorusinka zacznie się mylić. Niestety dla niej forma Wiktoriji jest stabilna i nie przypadkiem udaje się jej wygrywać mecze z najlepszymi. W porównaniu z Rosjanką Agnieszka przeciwko Azarience zagrała o klasę lepiej, przynajmniej tego pierwszego seta.
          • Gość: ps Re: Australian Open - panie IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.12, 19:50
            Zasłużona wygrana Azarenki i niezła kompromitacja Szarapowej. Rosjanka pokazała, że gdy mocno uderzane piłki nie wchodzą, to nie wie, co robić. Klęska tym większa, że więcej gemów Białorusince urwały Barthel i Beneszova, nie mówiąc już o Kim czy Agnieszce. Wiktoria udowodniła, że nie tylko mocno gra, ale potrafi skorzystać z innych zagrań jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiktoria ma dużo większą paletę zagrań, potrafi od czasu do czasu użyć głowy. Poza tym dziewczyna nie wali ile fabryka dała, jeśli nie musi i umie się bronić. Tego zabrakło u Marii właśnie.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka