robertw18
06.11.07, 18:43
Takie mniej więcej spostrzeżenia ma człowiek z GW.
Inni dostrzegali wcześniej, jak to inne drużyny są "dobrze poukładane".
Ale skłócone Kubanki, obrażone na trenera i niechcące go słuchać, po dwóch ciężkich meczach (po 2:3) i "słabe psychicznie" też dały radę Polkom, "które grają coraz ładniej".
Żeby p. Bonitta nie okazał się takim p. Kuttinem siatkówki, lubianym przez czołowe zawodniczki i dobrze mówiącym, ale prowadzącym do porażek (zwłaszcza z zawodnikami własnego kraju). P. Małysz też nie był przygotowany na olimpiadę.
Czy p. Bonitta nie przygotuje drużyny z najmłodszych zawodniczek na okres poolimpijski?
Pozdr.