Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Andy Roddick wygrał US Open

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 09:40
    No i wspaniale :)))
    Jak dla mnie, Andy jest obecnie najlepszym tenisistą na
    naszym "ziemskim padole" >>> i tą wygraną właśnie to
    udowodnił !!!
      • Gość: krzysfre Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 09:45
        A jak dla mnie to szkoda, że nie wygrał Agassi. Jemu też się
        należy.
      • Gość: hagar Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 09:55
        Nabaldan pokazał co to jest tenis, bezlitośnie obnażył Rodiccka,
        jego jednowymiarową i prymitywną grę - silny serwis i "młotek".
        Jeżeli Rodicck nie wyciągnie wniosków to będzie gwiazdą jednego
        sezonu - inni nauczą się odbierać jego serwisy i będą go
        ośmieszać na korcie jak to robił Nabaldan.
        • Gość: kik Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.acn.pl 08.09.03, 10:48
          Gość portalu: hagar napisał(a):

          > Nabaldan pokazał co to jest tenis, bezlitośnie obnażył
          Rodiccka,
          > jego jednowymiarową i prymitywną grę - silny serwis
          i "młotek".
          I przegral z kretesem... Serwis nie tylko ze jest sily bo to nie
          wiele daje. Jest precyzyjny, szybki.
          Nie wiem co rzumiesz przez mlotek.Andy potrafi wiele. Co do
          jednowymiarowej gry... Ech zreszta niewaze. Trzeba bylo ogladac
          final... Przy okazji gratulacje dla Ferrero. Nie sadzilem, ze
          tak szybko zacznie tak dobrze grac na twardych kortach. choc
          zwrócilem uwage, ze od czsu do czau ma ochote sie slizgac :-)
          Bohaterowie tenisa na najblizsze lata to walsnie on ,
          Nalbandian, Roddick no i Federer. Bedzie ciekawie!
          • Gość: Hagar Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 11:17
            Kik wyobraż sobie mecz Rodiccka z podobnie grającym tenisistą to
            by była wielka nuda ! I jeżeli tenis poszedł w tą stronę to by
            była dla niego śmierć. Określenia "młotek" użył sprawozdawca a
            znaczy: po serwisie Rodicck wali prosty siłowy return. A gdzie
            finezja i piękno gry w tenisa? Chyba o to chodzi bo wtedy tenis
            jest piękny. A propos meczu z Nabaldianem gdyby nie zachowanie
            publiczności (co oczywiście nie jest winą Rodiccka) byłby już
            koniec w 3 secie. Mam nadzieję, że Rodicck weżmie sobie do serca
            lekcji udzielonej przez Nabaldiana. Myślę,że ty chcesz także
            oglądć taki tenis. Pozdrowienia
            • Gość: kik Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.acn.pl 08.09.03, 11:50
              Koniec w trzecim secie to spekulacje, nikt nie powiedzial ze
              Nalbandian by ta i nastepna pilke(przy serwisie Roddicka)
              wygral.Oczywiscie, ze nikt nie chce ogladac samego serwisu. Nie
              lubie tez tenisa silowego ( denerwuje mnie Schutller czy Hewittl
              ub Phillipusis)
              ale Roddick potrafi grac i wiele.W finale , potrafil zwolic,
              podkrecic, przysieszyc, doslownie pokazal wszystko.No i mysli,
              na korcie, kombinuje. Tez chcialbym by wygrywal F. Santoro,
              który technicznie gra naprawde przepieknie, jego tenis
              uwielbiam, niestety jest nieskuteczny. Ja chcialbym raz w zyciu
              zaserwowac 220 km/h a co dopiero trzy razy w gemie!
        • Gość: darab Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: 213.25.143.* 08.09.03, 12:28
          Gość portalu: hagar napisał(a):

          > Nabaldan pokazał co to jest tenis, bezlitośnie obnażył
          Rodiccka,
          > jego jednowymiarową i prymitywną grę - silny serwis
          i "młotek".
          > Jeżeli Rodicck nie wyciągnie wniosków to będzie gwiazdą
          jednego
          > sezonu - inni nauczą się odbierać jego serwisy i będą go
          > ośmieszać na korcie jak to robił Nabaldan.

          gwoli ścisłości: Nalbandian ;-)
          Ale poza tym - zgadzam sie w 100% procentach. Roddick do kolejny
          amerykański silny chłopak, który nie myśli za wiele, bo nie ma
          na to czasu - taki jest szybki! Potrafi tylko atakować, jest
          bezradny w obronie. Trochę przypomina mi Jimmy'ego Courier'a z
          początków kariery. Courier się rozwinął, może i Roddick z czasem
          do siły gry dołoży "coś" więcej niż kłótnie z sędziami.
          Nie należy gdybać, ale GDYBY Roddick trafił w półfinale na
          Federer'a (który wie jak odbierać serwy Roddick'a)przegrałby,
          tak jak w Wimbledonie.
      • Gość: marcin Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.u.mcnet.pl 08.09.03, 09:56
        Z całym szacunkiem dla Roddicka, ale jeśli kiedyś padnie jego
        atomowy serwis to sądzę że może nie wygrać z zawodnikiem z 2giej
        setki. Poza gdyby Roddick grał z drugim takim samym tenisistą to
        byłby to najbrzydszy i najnudniejszy mecz, jaki można sobie
        wyobrazić. Modlę się żeby takich tenisitów było jak najmniej.
        A tie-break w 3cim secie polfinalu to bylo świnstwo.
        • Gość: milosz Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.20.* 08.09.03, 18:32
          Gość portalu: marcin napisał(a):

          > Z całym szacunkiem dla Roddicka, ale jeśli kiedyś padnie jego
          > atomowy serwis to sądzę że może nie wygrać z zawodnikiem z
          2giej
          > setki. Poza gdyby Roddick grał z drugim takim samym tenisistą
          to
          > byłby to najbrzydszy i najnudniejszy mecz, jaki można sobie
          > wyobrazić. Modlę się żeby takich tenisitów było jak najmniej.
          > A tie-break w 3cim secie polfinalu to bylo świnstwo.


          po pierwsze Nalbandian (czy jak to sie tam pisze) mial jeszcze
          dwa sety zeby wygrac i gdyby byl lepszy i silny psychicznie to
          by wygral i nie ma co biadolic. oczywiscie to bylo swinstwo ze
          strony publicznosci ale mial mozliwosc wygrac wiec nie ma co
          marudzic. po drugie Roddick gra ladny tennis i jesli widzicie
          tylko ze mocno serwuje to chyba nie ogladacie uwaznie i za
          bardzo sluchacie pitolenia tych komentatorow co mylą Hennin Ardin
          (nie pamietam jak sie dokladnie pisze wiec sie nie czepiajcie) z
          Hingis.
          Andy to naprawde przyszlosc tennisa i zmienil sie nieslychanie
          odkad prowadzi go Brad Gilbert, na pewno zrobi z niego wielkiego
          zawodnika. niech mi sie wiecej z wami gadac bo tylko se jezyk
          strzepie
      • Gość: JCF Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.lodz.mm.pl 08.09.03, 10:29
        Prostota i siła zwyciężyła. Zawodnik potrafiący jedynie serwować wygrał
        turnirj Wielkigo Szlema. Niestety...ale Ferrero nie grał tak dobrze jak w
        poprzezdnich dniach, chyba się wypalił w meczach z Hewittem i Agassim.
        Roddcik to zawodnik podobny do Safina, oj przepraszam Safin umie trochę
        więcej :) .Do pierwszej kontuzji Roddick będzie grał dobrze ale kiedyś ramię
        albo kolana nie wytrzymają, co do tego nie mam watpliwości, podobnie jest z
        siostrami Williams, ciągle kontuzjowaną Davenport,Safinem mającym kolejny
        sezon w plecy,Philippussisem, itd...
        Inną sprawą, która mnie bardzo zastanawia jest diametralna zmiana zachowania
        Roddicka na korcie. Do niedawna rzucał rakietą po złym zagraniu i cieszył sie
        jak dziecko po dobrym. Widać było jak gra mu sprawia radość jak żyje tym a
        teraz...Snuje sie po korcie z przygłupowatym uśmichem, bije z niego pycha, z
        wyższością patrzy na innych, nie widac radości z gry. Nie wierzę by to było
        spowodowane jedynie praca z psychologiem bo człowieka nie da się tak
        diametralnie zmienić. Zastanawiam się jakie on ma wyniki w testach
        antydopingowych...czy nie wymyślili mu lekarze jakiejś choroby, która
        umożliwia mu "legalne koksowanie"
        Żeby nie zarzucił mi nikt tego, że ja nie lubię Roddicka: Od trzech lat śledze
        jego karierę i początkowo to w nim upatrywałam następcę wielkich amerykanów
        A.Agassiegi czy P.Samprasa.Do niedawna kibicowałam mu gorąco a jak przejął go
        Brad Gillbert to przyklasnęłam...myślałam że wreszcie nauczy Andego innych
        zagrań, trochę opanuje jego nadpobudliwość...ale to co widzę to
        nieporozumienie. Fakt opanowany to Roddick jest nawet za bardzo ale o tym
        było, chwilowo jest nie do pokonania bo serwis "wchodzi" jak marzenie ale
        rozwoju w sensie lepszej techniki to ja niewidzę...
        • Gość: kik Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.acn.pl 08.09.03, 10:40
          Co wy opowaidacie? O ile z Nalbandianem serwis odgrywal kluczowa
          role, o tyle w finale juz nie. No moze poza ostatnim gemem w
          którym sie naprawde skoncentrowal i zaserwowal trzy asy...:-)
          Ale pięknie gral przy siatce, potrafil mijac z glebi kortu, gral
          precyzyjnie, nie popelnial bledow. Co do kontrowersyjnych pilek
          na US Open, to sa faktycznie ale "oszukiwani" sa wszyscy.
          Powinno sie wprowadzic podglad telewizyjny dla sedziego.
          Andy jest naprawde dobry a bedzie jeszcze duzo , duzo lepszy.
          Nie wdajac sie w polemike z krytykujacymi Roddicka to nie mozna
          wygrac seta a co dopiero meczu czy turnieju wlasnym serwisem.
          Andy WYGRAL US Open!
          • Gość: JCF Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.lodz.mm.pl 08.09.03, 11:49
            Co ty mowisz?? Serwis ZAWSZE odgrywa kluczowa role u Roddicka, bez niego jest
            jak male nieporadne dziecko, zobaczysz to w meczu gdy opusci go sewis. Średnia
            predkosc w finale to 126 mil o ile sie nie myle to prawie 203km/h-Średnia!!!
            Fakt bledow to on wyjatkowo malo popelnil i "celownik" mial rewelacyjny :)
            Byl to jego naprawde dobry mecz a Ferrero niestety takiego dnia nie mial.
            Piszesz, ze Andy Bedzie duzo lepszy, obym sie mylila, ale zanim to "duzo"
            nastapi to on bedzie juz kaleka. Aby tak precyzyjnie serwowac takie atomowe
            pilki trzeba non stop to cwiczyc i wtedy po pierwsze nie starcza czasu na
            cwiczenie innych zagran a po drugie przeciaza ogrganizm niemilosiernie.
            • Gość: kik Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.acn.pl 08.09.03, 12:00
              Moze i zawsze, jednak z Ferrero 23 asy( nie malo), ale mniej
              serwisow wygywajacych, duzo wymian przy wlasnym serwisie.
              Jeszcze nie tak dawno Roddick mial z serwisem straszne problemy.
              Ale on potrafi wygrywac, równiez grajac technicznie.Biegajac po
              koncowej linii i do siatki. Zwracam tez uwage jakie znaczenia
              dla Ferrero w tym turnieju mial serwis. Bez niego nie byl by
              nawet w 1/4 finalu. A poprawil sie wyraźnie. Szkoda, ze w finale
              nie gral tak jak w najlepszych momentach z Agassim bo byl by
              jeszcze piekniej.
              Pozdrowienia dla Łodzi!:-)
        • Gość: emsi Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.chimpanzee.dialup.pol.co.uk 08.09.03, 11:56
          jestem zszokowany krytyka Rodicka i to przez tych,ktorzy
          szczyca sie zajomoscia tenisa.Czy styl serw i wolej nie jest
          bardziej widowiskowy niz dlugie i nudne wymiany z glebi kortu?
          Wszyscy wielcy mistrzowie musza dysponowac silnym serwisem,
          ktory jest podstawa w tenisie.Andy pokazal w finale jednak ze
          jest swietny w wymianach z glebi kortu,w ktorych mistrzem jest
          przeciez Ferrero!Byl spokojny i zrelaksowany, czego mu
          wczesniej brakowalo.W pelni zasluzyl na tytul i jestem spokojny
          o jego przyszlosc.Mysle ze bedzie sie rozwijal i dostarczy nam
          wielu wielkich meczow tenisa.Jestes mistrzem Andy!
          • Gość: JCF Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.lodz.mm.pl 08.09.03, 12:32
            1
            jestem zszokowany krytyka Rodicka i to przez tych,ktorzy
            szczyca sie zajomoscia tenisa.Czy styl serw i wolej nie jest
            bardziej widowiskowy niz dlugie i nudne wymiany z glebi kortu?
            ad1
            Styl serw and wolej to prezentuje Federer a nie Roddick
            Wole dlugie wymiany (ktore czesto nie sa nudne), niz serwis po ktorym nie ma
            juz co grac, to nie tenis tylko egzekucja jesli przeciwnik akurat ma slabszy
            dzien

            2Wszyscy wielcy mistrzowie musza dysponowac silnym serwisem,
            ktory jest podstawa w tenisie.
            ad2 Zgadzam sie (ale trudno mowic w przypadku serwisu Roddicka, ze jest silny,
            on jest po prostu atomowy :) i chwala mu za to, ze taki dolkadny, ale bez tego
            atutu Roddick nie istnieje)

            3Andy pokazal w finale jednak ze
            jest swietny w wymianach z glebi kortu,w ktorych mistrzem jest
            przeciez Ferrero!Byl spokojny i zrelaksowany, czego mu
            wczesniej brakowalo.
            ad3 O jego spokoju to juz pisalam poprzednio. Jak mozna byc zrelaksowanym (bez
            zadnej "pomocy") grajac pierwszy w zyciu final Wielkiego szlema to niewiem
            On prawie wcale sie nie mylil!!!

            4W pelni zasluzyl na tytul
            ad4 Z przebiegu final to tak bez dwoch zdan, z przebiegu ostatnich tygodni
            rowniez, ale czy nie uwazasz ze powinien ten polfinal przegrac?? Nalbandian
            sie po prostu spalil

            • Gość: Bart Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.pik.gliwice.pl 08.09.03, 13:04
              Cos mi sie wydaje JFC, ze przesadzasz z ta krytyka Andy'ego. W
              finale pokazal, ze zadne zagranie nie jest mu obce. Mowisz, ze
              to tylko serwis. A gdyby nawet, to zwroc uwage na ile sposobow
              on serwuje. Oprocz 'atomowego' ma piekny drugi z rotacja (koziol
              co najmniej na 1,50 po odbiciu) a precyzyjny 'w cialo'
              kilkakrotnie zaskoczyl Ferrero. Zwroc uwage, ze serwis to jedno
              z podstawowych zagran pozwalajacych mecz wygrac. Jesli
              ogladales/as polfinal Agassi - Ferrero na pewno zrociles/as
              uwage, ze Agassi mial bardzo mala skutecznosc pierwszego
              podania, co moim zdaniem bylo przyczyna jego porazki. Poza tym
              nie martwilbym sie dalsza kariera Roddick'a (juz Gilbert o to
              zadba) ale brakiem jakiejkolwiek perspektywy Polskiego tenisa.
              Niestety nawet Bialorus ma co zaprezentowac, nie mowiac o
              Chorwacji (ok. 4 mln mieszkancow) ktora w kazdym turnieju ma
              conajmniej 2 reprezentantow. Niestety my tylko mamy Wieczne
              Talenty.
            • Gość: johndoe Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.tlsa.pl 09.09.03, 11:29
              Gość portalu: JCF napisał(a):

              > 1
              > jestem zszokowany krytyka Rodicka i to przez tych,ktorzy
              > szczyca sie zajomoscia tenisa.Czy styl serw i wolej nie jest
              > bardziej widowiskowy niz dlugie i nudne wymiany z glebi kortu?
              > ad1
              > Styl serw and wolej to prezentuje Federer a nie Roddick
              > Wole dlugie wymiany (ktore czesto nie sa nudne), niz serwis po ktorym nie ma
              > juz co grac, to nie tenis tylko egzekucja jesli przeciwnik akurat ma slabszy
              > dzien
              >
              kazdy ma kidys slabszy dzien. inaczej w finale zwsze gralaby 1 z 2 a w polfinalach 1-4 i 2-3. turniej wygryw ten, ktory potrafi to przezwyciezyc. roddick go ygral a nie ferrero, wiec byl lepszy.

              > 2Wszyscy wielcy mistrzowie musza dysponowac silnym serwisem,
              > ktory jest podstawa w tenisie.
              > ad2 Zgadzam sie (ale trudno mowic w przypadku serwisu Roddicka, ze jest silny,
              > on jest po prostu atomowy :) i chwala mu za to, ze taki dolkadny, ale bez tego
              > atutu Roddick nie istnieje)

              zdaje sie, ze przelamal ferrero? przy swoim serwisie?
              czy tez cos jeszcze potrafi?
              > 3Andy pokazal w finale jednak ze
              > jest swietny w wymianach z glebi kortu,w ktorych mistrzem jest
              > przeciez Ferrero!Byl spokojny i zrelaksowany, czego mu
              > wczesniej brakowalo.
              > ad3 O jego spokoju to juz pisalam poprzednio. Jak mozna byc zrelaksowanym (bez
              > zadnej "pomocy")
              masz dowody? jak nie, to nie insynuuj, czegos tylko dlatego, ze nie wygral Twoj faworyt.
              grajac pierwszy w zyciu final Wielkiego szlema to niewiem
              > On prawie wcale sie nie mylil!!!
              to ma byc dowod na doping?


              > 4W pelni zasluzyl na tytul
              > ad4 Z przebiegu final to tak bez dwoch zdan, z przebiegu ostatnich tygodni
              > rowniez, ale czy nie uwazasz ze powinien ten polfinal przegrac?? Nalbandian
              > sie po prostu spalil

              i dloatego nalezy mu sie zwyciestwo z roddickiem?
              mezczyzny nie poznaje sie po tym jak zaczyna....

              byly i inne mecze, gdy bylo 5:0 i mozna to bylo przegrac. widziales moze mecz mcenroe-lendl w finale french open?
              pzdr
        • Gość: emsi Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.chimpanzee.dialup.pol.co.uk 08.09.03, 12:14
          JCF, co ty wypisujesz? to jest zalosne co mowisz o sile i
          prostocie,czy to sa negatywne cechy??Zastanow sie lepiej i
          obejrzyj jeszcze raz relacje tv z turnieju. I w przyszlosci jak
          Roddick bedzie nadal wygrywal nawet serwujac srednio dobrze
          napisz ze sie grubo mylilas...
          • Gość: JCF Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.lodz.mm.pl 08.09.03, 15:07
            Sila nie jest czyms negatywnym ale nalezy oprocz sily miec cos wiecej
            prosty- to jest juz wada on jest typem osilka a nie wirtuoza osilek
            Phillipoussis czy kilku podobnych to mam na mysli
          • Gość: JCF Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.lodz.mm.pl 08.09.03, 15:13
            emsi wytlumacz mi bo chyba jestem slepa i glupia czym ma wygrac w tej chwili
            Roddick jak mu siadzie serwis???
      • Gość: Rafal Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.urscorp.com 08.09.03, 14:19
        Gość portalu: Kaska napisał(a):

        > No i wspaniale :)))
        > Jak dla mnie, Andy jest obecnie najlepszym tenisistą na
        > naszym "ziemskim padole" >>> i tą wygraną właśnie to
        > udowodnił !!!

        Roddick to drwal, podobnie jak Hewitt. Wali pilki niemal na
        oslep. Takie zagrania jak stop volley, drop shot, czy nawet
        porzadny passing shot sa mu nieznane. Obnazyl to Federer na
        Wimbledonie. Nawet Hewitt gra ciekawiej, bo lata jak wariat i
        jest na co popatrzec. Roddick wygrywa przede wszystkim sila
        fizyczna.

        Mysle, ze byloby smutne gdyby rebacz byl najlepszy na swiecie.
        Wolalbym Federera, Agassiego, czy nawet przegranego Ferrero, bo
        oni maja technike.
        • Gość: Realista ??? IP: 156.106.209.* 08.09.03, 15:20
          Bez przesady z tym rebaczem. Andy jest mlodszy od wspomnianych jedynie o 1-2
          lata (poza Andre tu: 12 ;-) ). Wiec jesli chodzi o sile raczej sobie nie
          ustepuja. Nie sa to jakies "suchtoniki". W finale Andy byl super prezycyjny
          (nawet 3 asy z rzedu ;-)). Gdzie tu walenie na oslep ? To raczej Ty przetrzyj
          oczy ze zdziwienia ;-). Ferrero tez mial niezly serwis, przeciez wygrywal gemy
          bez zadnej pilki dla Andy'ego. Wszyscy ubolewaja nad technika Andy'ego jakby
          nauczenie sie serwisu 1-go i 2-go bylo takie proste. O tym, ze w serwisie
          Andy'ego jest nie tylko sila swiadcza te posylane w kosmos returny Ferrero ;-).
          Davenport wyglada jak chlop a jednak Clijsters rozpracowala ja jak dziecko ;-).
          Okreslenie "mlotek" to doskonala ksywa dla tych co uzywaja takich porownan ;-).
          Prostota ? Niech kolega sprobuje takiego zagrania a zobaczymy czy to takie
          proste. Ferrero nawet z glebi kortu byl momentami bezradny. Andy troszeczke go
          przegonil zmieniajac nieoczekiwanie kierunek lotu pilki i sile uderzenia ;-).
          Poza tym byl cholernie precyzyjny, znakomicie schodzil do siatki itd. To trzeba
          naprawde umiec.

          A gadanina w stylu: "Takie zagrania jak stop volley, drop shot, czy nawet
          porzadny passing shot sa mu nieznane" to jeden wielki belkot! Zargon typu:
          klima, alufelgi i tym podobne. Andy wali tak ;-), ze zabrakloby Ci tych
          wspanialych okreslen. Po prostu CREATE GAME.

          Poraza mnie Twoja ignorancja. Przeciez to nie jest gra rekreacyjna. Liczy sie
          skutecznosc a nie "latanie jak wariat". Chodzi rowniez, nie ma co sie
          oszukiwac, o pieniadze w dodatku nie takie male ;-). Jak chcesz obejrzec
          tzw. "piekny" tenis to wybierz sie na jakis mecz oldboy'ow. Tam sa naprawde
          dlugie wymiany. Czy ktos powie, ze Sampras gral zle. Nie. On umial zrobic z
          pilka niemal wszystko. Ale Garossa nie wygral. Moze brakowalo mu cierpliwosci
          do tych dlugich "pieknych" wymian.

          Smieszy mnie statystyczne zestawianie liczby talentow z liczba mieszkancow. W
          przeciwnym razie Chinczycy byliby mistrzami we wszystkich dyscyplinach ;-).

          Na koniec. Szczescie jest potrzebne w kazdym sporcie. A juz na pewno jest
          potrzebne najlepszym ;-).
          • Gość: Bart Re: ??? IP: *.pik.gliwice.pl 08.09.03, 15:50
            Z tym zestawieniem do liczby mieszkancow to nie trawiles.
            Chcialem pokazac jak dennie prezentujemy sie w porownaniu z
            naszymi sasiadami (Chorwacja moze nie sasiad ale tez niedaleko).
            Brak wszystkiego: zaplecza, osrodkow treningowych, fachowcow a
            przede wszystkim atmosfery. Nie wspomne o duchu bojowym
            naszych 'asow'. Oto przyklad: Prokom Open-Sopot, Dabrowski po
            przegranym meczu z Ferrero powiedzal, ze Ferrero to obecnie
            gracz nr 1 na ziemi (nawierzchnia) i od poczatku wiedzial, ze
            nie mial szans. Jak sie wychodzi z takim nastawieniem to lepiej
            wogole nie grac.
            • Gość: rybb rr IP: 217.153.34.* 08.09.03, 16:16
              nie zebym Andyiego lubil, ale generalnie w tym sezonie przekonal mnie, ze nie
              jest zawodnikiem z jednym atutem. serw oczywiscie jest dla niego kluczowy ale
              warto zauwazyc sposob w jaki potrafic sie (nieraz) poruszac po korcie czy
              umiejetnosc zmiany tempa gry.

              no i mecz w Australian Open z El Aynaoui to bez watpienia najlepszy pojedynek
              sezonu. az mi bylo troche szkoda ze Nalbandian wyautowal z US OPEN tego
              drugiego. ale mecz polfinalowy z amerykaninem i argentyczykiem w pelni usunal
              moj zal.
          • Gość: Rafal Re: ??? IP: *.urscorp.com 08.09.03, 16:15
            Niby tak, w sumie jestem ignorant i wiem niewiele. Nawet
            kilkanascie godzin US Open czy Wimbledonu przed telewizorem
            niewiele mnie nauczyly, bo grac w tenisa nie potrafie.

            Przyznam, ze Roddick na pewno bardzo wiele poprawil, chocby od
            Wimbledonu, gdzie w starciu z Federerem naprawde wypadl jak
            chlopiec. Tytul wywalczyl zasluzenie, bo pokonal kilku
            znakomitych graczy. Wcale nie mialem zamiaru obnizac rangi jego
            sukcesu.

            Ale jako ignorancki "ogladacz" wole patrzec na Federera,
            Samprasa, czy chocby Agassiego. Albo np. El Aynaoui (chyba tak
            sie to pisze), czy Nalbandiana. Tak samo Clijsters, Henin-
            Hardenne, czy Capriatti sa znacznie ciekawsze niz siostry
            Williams.

            Oczywiscie, ze liczy sie przede wszystkim zwyciestwo. Ale mozna
            wygrac tak jak w pilke nozna czesto wygrywali Niemcy i tak jak
            wygrywaja Brazylijczycy (albo chocby Holendrzy). Nikt jednak
            nie bedzie zaprzeczal, ze poza najbardziej zawzietymi kibicami
            Niemiec, niewielu sie ich gra zachwyca. I podobnie jest wg mnie
            z Roddickiem i siostrami Williams. Ich przewaga jest glownie
            atletyczna. Amerykanskie media wzdychaja nad ich fantastycznymi
            wyczynami, bo co maja robic. Trzeba lubic co sie ma...

            Nadzieja jest Brad Gilbert ktory juz ewidentnie wplynal
            pozytywnie na Roddicka. O ile na Wimbledonie bylo faktycznie
            walenie na oslep, o tyle teraz widac juz mysl. I podejrzewam,
            ze bedzie jeszcze lepiej. Moim zdaniem jednak jeszcze za
            wczesnie na namaszczanie go jako wielkiego mistrza. Na to
            jeszcze bedzie musial zapracowac...





            Gość portalu: Realista napisał(a):

            > Bez przesady z tym rebaczem. Andy jest mlodszy od wspomnianych
            jedynie o 1-2
            > lata (poza Andre tu: 12 ;-) ). Wiec jesli chodzi o sile raczej
            sobie nie
            > ustepuja. Nie sa to jakies "suchtoniki". W finale Andy byl
            super prezycyjny
            > (nawet 3 asy z rzedu ;-)). Gdzie tu walenie na oslep ? To
            raczej Ty przetrzyj
            > oczy ze zdziwienia ;-). Ferrero tez mial niezly serwis,
            przeciez wygrywal gemy
            > bez zadnej pilki dla Andy'ego. Wszyscy ubolewaja nad technika
            Andy'ego jakby
            > nauczenie sie serwisu 1-go i 2-go bylo takie proste. O tym, ze
            w serwisie
            > Andy'ego jest nie tylko sila swiadcza te posylane w kosmos
            returny Ferrero ;-).
            >
            > Davenport wyglada jak chlop a jednak Clijsters rozpracowala ja
            jak dziecko ;-).
            >
            > Okreslenie "mlotek" to doskonala ksywa dla tych co uzywaja
            takich porownan ;-).
            >
            > Prostota ? Niech kolega sprobuje takiego zagrania a zobaczymy
            czy to takie
            > proste. Ferrero nawet z glebi kortu byl momentami bezradny.
            Andy troszeczke go
            > przegonil zmieniajac nieoczekiwanie kierunek lotu pilki i sile
            uderzenia ;-).
            > Poza tym byl cholernie precyzyjny, znakomicie schodzil do
            siatki itd. To trzeba
            >
            > naprawde umiec.
            >
            > A gadanina w stylu: "Takie zagrania jak stop volley, drop
            shot, czy nawet
            > porzadny passing shot sa mu nieznane" to jeden wielki belkot!
            Zargon typu:
            > klima, alufelgi i tym podobne. Andy wali tak ;-), ze
            zabrakloby Ci tych
            > wspanialych okreslen. Po prostu CREATE GAME.
            >
            > Poraza mnie Twoja ignorancja. Przeciez to nie jest gra
            rekreacyjna. Liczy sie
            > skutecznosc a nie "latanie jak wariat". Chodzi rowniez, nie ma
            co sie
            > oszukiwac, o pieniadze w dodatku nie takie male ;-). Jak
            chcesz obejrzec
            > tzw. "piekny" tenis to wybierz sie na jakis mecz oldboy'ow.
            Tam sa naprawde
            > dlugie wymiany. Czy ktos powie, ze Sampras gral zle. Nie. On
            umial zrobic z
            > pilka niemal wszystko. Ale Garossa nie wygral. Moze brakowalo
            mu cierpliwosci
            > do tych dlugich "pieknych" wymian.
            >
            > Smieszy mnie statystyczne zestawianie liczby talentow z liczba
            mieszkancow. W
            > przeciwnym razie Chinczycy byliby mistrzami we wszystkich
            dyscyplinach ;-).
            >
            > Na koniec. Szczescie jest potrzebne w kazdym sporcie. A juz na
            pewno jest
            > potrzebne najlepszym ;-).
            • Gość: Realista Re: ??? IP: 156.106.209.* 08.09.03, 17:50
              Co do Niemcow i Brazylii to akurat pudlo. Owszem, powszechnie uwaza sie, ze
              piekno gry obu tych druzyn lezy na przeciwnych biegunach. A takze, ze jest to
              spowodowane glownie przez przewage fizyczna. Mysle, ze roznica tkwi gdzie
              indziej. Niemcy graja fantastycznie zespolowo i wedlug instrukcji trenera
              (dyscyplina taktyczna). Konsekwentnie graja swoje. Ich gra zawsze robila/robi/i
              robic bedzie na mnie duze wrazenie. Gra Brazylii opiera sie raczej na
              indywidualnosciach, ktorych ;-) im akurat nie brakuje. Nadrabiaja w ten sposob
              braki w dyscyplinie taktycznej. Ale odkad poprawili i ten element sa znow
              najlepsi na swiecie ;-). Z czego osobiscie bardzo sie ciesze bo uwielbiam ich
              gre (tak jak serwisy Andy'ego ;-) ). Ostatnie mistrzostwa to pokazaly. Nie
              chwalac sie akurat obstawialem final miedzy tymi zespolami ;-) (niestety tylko
              wsrod znajomych, tu: uwaga praktyczna: przed typowaniem warto znac "drabinke"
              rozgrywek, pozwala to uniknac rozczarowania juz na starcie; czesto sie o tym
              zapomina, zdarza sie to nawet autorytetom pilki kopanej).

              Wracajac do przewagi fizycznej i techniki. Tu akurat prawda lezy po srodku
              (choc czesto zapominamy o tym, ze faktycznie lezy tam gdzie lezy ;-)).
              Brazylijczycy nie odstaja warunkami fizycznymi od Niemcow (prosze spojrzec na
              uda Carlosa ;-), posture Cafu, Lucio, nawet Ronaldo troche przytyl, tylko
              Rivaldo troche niedozywiony ;-itd. itd.)). Obecnie to nie jest ta sama pilka co
              chociazby 20 lat temu. Jest ciagly pressing na calej szerokosci boiska, gra
              jest bardzo szybka, wymaga zelaznych pluc. Jest naprawde malo czasu na zbedne
              popisy (w stylu: sztuczka Dziekanowskiego ;-)). Hiszpanom nie mozna odmowic
              braku techniki a wciaz dostaja w tylek na turniejach. Anglicy z kolei maja sile
              a nie maja tego drugiego i tez klapa. Jesli chodzi o technike Niemcow to radze
              dokladniej przyjrzec sie ich napastnikom. Tam naprawde byli i sa swietnie
              grajacy technicznie pilkarze. Ale coz, ze stereotypami trudno walczyc. Z
              drugiej strony czy rzeczywiscie chcielibysmy ogladac kazda bramke strzelona
              przewrotka. Watpie. Wlasnie sciagnalem z podanego na forum adresu kilka
              przecudnych bramek. Ale sa takie tylko dlatego, ze zdarzaja sie naprawde
              rzadko ;-).

              Porownanie tenisa do pilki nie jest najszczesliwsze. Pilka to gra zespolowa a
              tenis to sport wybitnie indywidualny. Wydaje sie, ze Brazylijczykom wszystko
              wychodzi naturalnie latwo a Niemcy musza sporo pobiegac. Zapewne tak jest. Ale
              wynika glownie z dyscypliny taktycznej dostosowanej do temperamentu, a moze w
              ogole mentalnosci.

              Na koniec. Wydaje sie, ze Andy serwuje z taka latwoscia i tak precyzyjnie (tj.
              bez specjalnego wysilku) jak Brazylijczycy mieszaja pod bramka swoich
              przeciwnikow ;-).

              Konkludujac. Nie to piekne co jest piekne tylko to co sie komu podoba ;-).
            • Gość: kik Re: ??? IP: *.acn.pl 09.09.03, 00:50
              No nieeee....przewaga atletyczna? Roddick jest o dwa centymetry
              wyzszy od Ferrero no i wazy 9 kg. wiecej. Ale nie serwuje tak
              dlatego, ze ma 2 cm wiecej! Gdyby budowa ciala miala znaczenie
              to tenisisci siedzieli by na silownie dniami i nocami. Siostru
              Williams? Owszem, nie przepadam. Ale to kobiecy tenis. Zawsze
              myslalem, ze kobiece sporty sa po to, zeby podziwiac technike,
              finezje i piekno. One WTA zmienily w ATP...
              A co do ciekawosci tenisa. Naprawde lubisz gdy na kort wyjdzie
              np. A. Costa i S. Bruguera? Beda rabac z glebi koru przez 5
              godzin?Eee chyba nie , choc io ten tenis ma swoje uroki.
              na koniec pytanie dla krytykujacych Roddicka, co mysla o P.
              Rafter-ze? Swoja droga szkoda, ze juz nie gra US Open byl by
              jeszcze ciekawszy
        • Gość: luli luli Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.crowley.pl 09.09.03, 00:55
          Jeden z najnudniejszych - obok Hewitta - graczy na świecie...
      • Gość: Wierzba Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.03, 15:21
        gratulacje Andy!!! graj tak dalej, tak jak robil to Twoj rodak
        wielki Pete Sampras
      • Gość: MACIEJ Re: Andy Roddick wygrał US Open IP: *.ny325.east.verizon.net 09.09.03, 02:00
        Gość portalu: Kaska napisał(a):

        > No i wspaniale :)))
        > Jak dla mnie, Andy jest obecnie najlepszym tenisistą na
        > naszym "ziemskim padole" >>> i tą wygraną właśnie to
        > udowodnił !!!

        nIE MOGE SIE DOCZEKAC,KIEDY GO nALBANDIAN POGONI.
    Pełna wersja