Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie

    IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.08, 13:45
    to była niesamowita konkurencja.
    może ktoś to zamieści na necie
    bo chętnie bym to jeszcze raz
    zobaczył
    Obserwuj wątek
      • Gość: nuss Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: *.ifd.uni.wroc.pl 21.08.08, 14:04
        To nie jest sport, to durna loteria. Jesli zawodnik nie moze startowac na
        wlasnym koniu to nie wolno rozgrywac tych udawanych zawodow. Idiotyzm. Facet
        moze byc w 4 konkurencjach najlepszy a podstawienie mu glupiego konia zalatwia
        iles lat przygotowac. Ta konkurencja jest tez przez te idiotyczna jazde konna
        strasznie droga. Triatlon musi wyprzec glupia loterie. Jestem zdecydowanym
        przeciwnikiem tego cyrku, tylko cudem dwoch ludzi jakos wyszlo dzis z ciezkich
        wypadkow.
        • Gość: pogoski Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 14:12
          zgadzam się
          ta konkurencja to idiotyzm, który wypacza rywalizację nie z winy sportowca, a durnego konia
          zresztą co to za sporty, do których używa się innego żywego stworzenia (WKKW i inne tego typu)?
          człowiek powinien walczyć z człowiek najwyżej za pomocą narzędzi, które są obiektywnie sprawdzalne co do podobieństwa (prawie takie same łuki, prawie takie same rowery, prawie takie same stroje pływackie... to ostatnio to jednak znowu trochę inna bajka :)
          • Gość: elly_ Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini IP: *.austin.hp.com 21.08.08, 14:55
            Jeśli dla Was konkurencje z udziałem koni są durne, proponuję ich po
            prostu nie oglądać. Urok trój-, pięcio- i dziesięcioboju polega
            właśnie na różnorodności konkurencji i wszechstronności zawodników.
            A jak ktoś nie umie uprawiać jednej z 5 konkurencji niech nie jedzie
            na olimpiade, bo się ośmieszy (tak jak to dzisiaj miało miejsce).
            Swoją drogą chciałabym usłyszeć opinię pięcioboistów o koniach które
            dosiadali. Obawiam się panie Dziennikarzu że nie potwierdziliby
            jednego z Pańskich słów o zwierzętach które dosiadali.
            Proponuje gazecie żeby nie dopuszczała pisania artykułów o koniach
            (i także innych dziedzinach sportu chociażby) ludziom , którzy nie
            mają o tym temacie ZIELONEGO pojęcia.
            I podsumowując: konie były grzeczne w stosunku do tego co ich
            jeźdzcy wyczyniali na ich grzbietach.
            • Gość: Kaos [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 15:03
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: e Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini IP: *.ols.vectranet.pl 21.08.08, 16:28
                a ty kretynie oddaj komputer mamusi.
        • Gość: John_Doe Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini IP: 195.205.142.* 21.08.08, 16:25
          To nie koń był głupi tylko jeździec dupa. Z tego co widziałem to ci
          goście mówiąc wprost powinni wrócić na lonże a nie na parkur się
          pchać.
        • Gość: Elka Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini IP: *.centertel.pl 22.08.08, 14:32
          Tyle, że to nie konie były głupie tylko zawodnicy. Aż się płakac
          chcialo na widok tego co wyczyniali z końmi. Słuchałeś co mówił
          Idzi? Konie są sprawdzane przed dopuszczeniem ich do zawodów. Każdy
          kto ma jako-takie pojecie o jeździectwie wie kto tu zawinił i zawiódł

          Ludzie, nie konie.
          P.S.
          Dziś na tych samych koniach skakały panie. Choc nie doskonale to
          przecież o dwie klasy lepiej.
      • Gość: Aśka Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: 80.48.86.* 21.08.08, 14:18
        Upadki z koni jeźdzców w Pekinie nie były spowodowane przez ich
        konie! Oglądając całą rywalizację ze łzami w oczach stwierdziłam, że
        zawodnicy zupełnie nie przykładają się do treningu skoków i okrutnie
        krzywdzą zwierzęta. Z całym szacunkiem koń Polaka wcale nie był
        niechętny do skoków - błędy popełniał nasz zawodnik. Za mocno
        prowadził konia na wodzy, a poza tym ostro kłuł ostrogami. Jak więc
        to zwierzę miało zareagować? Pysk to bardzo wrażliwa część ciała.
        Metalowe wędzidło naciska na bezzębną krawędź dziąsła, więc trzeba
        mieć delikatny kontakt na wodzy. Wyobraźcie sobie, że ktoś metalem
        wam piłuje po dziąsłach! Jeden z jeźdżców tak ciągnął wodze, że aż
        wędzidło wyszło z jednej strony na zewnątrz, sprawiając wielki ból.
        Jeźdżcy nie potrafili utrzuymać równowagi w siodle, nogi uciekały im
        we wszystkie strony kłując konia po bokach gdzie popadnie, ciągnęli
        za wodze uniemożliwiając dobre pokonanie przeszkody . Przez to
        właśnie konie rozwalały przeszkody. Konie były bardzo dobre, tylko
        jeźdzcy do niczego. Zal ściska mi za serce widząc tytuł "konie
        szaleją w Pekinie". Konie wykazały się niezwykłą dzielnością
        znosząc "nieludzki", a może "niekoński" ból.
        • Gość: erdwa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 14:26
          dokładnie... Większosć z nich strach posadzić na kucyka bo do konia nie powinni
          podchodzic. Oczy dosłownie bolały od tego w jaki sposób oni jeżdżą. przecież to
          nie jest normalne ze koleś spada niemal na zad po przeszkodzie a każdy
          praktycznie ma problem z trzymaniem środka cieżkosci i leci przez głowę. Ci
          ludzie nie potrafią po prostu jeździć.
          Cot o miało wspólnego z jeździectwem? Tyle tylko ze był koń i ktos kto próbował
          utrzymać się mu na grzbiecie. Konie były zdenerwowane, jeźdźcy im nie pomagali
          wiekszosć bez tempa, bez pomyślunku bez wyczucia i efekty były. Jeszcze trochę a
          ktoś dostłby porządnie w głowę i skończyłoby sie tragedią
          • Gość: Adam Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini IP: 217.153.201.* 21.08.08, 15:07
            To tylko potwierdza, że te dyscypliny nie powinny się znaleźć w programie
            igrzysk. Zresztą wszystkie z udziałem koni.
            • Gość: Elka Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini IP: *.centertel.pl 22.08.08, 14:41
              To tylko potwierdza, że ludzie powinni sie szkolic, a niewyszkoleni
              powinni byc dyskwalifikowani. Jak to możliwe, że po zwaleniu konia
              na mur, zawodnik mógł dalej startowac i ukonczyc zawody?

              Komu przeszkadza jeździectwo na IO? Miłosnikom jakis wspolczesnych
              wynalazków typu pilka plażowa?
      • Gość: ada najpierw trzeba się nauczyć jeździć konno.. IP: *.ngk.com.pl 21.08.08, 14:39
        a potem dopiero wsiadać i próbować jechac parkur. Jeździectwo to
        jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportowych,tu nie tylko trzeba
        panować nad swoim ciałem ale także sztuką jest nauczenie się
        komunikacji z koniem. Nie wystarczy siąść na koniu jak na taczce i
        próbować nogami przepchać zwierze przez parkur.Ci zawodnicy to jest
        jakaś porażka..takie upadki nie powinny się przydarzyć "zawodowym"
        zawodnikom na olimpiadzie..i tylko koni żal...
      • Gość: piko Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: *.171.91.11.crowley.pl 21.08.08, 14:56
        ten zawodnik z nr 125 to zrobil pewnie "blanika"
      • Gość: Tokarka Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: *.static.korbank.pl 21.08.08, 15:08
        Kto pisał ten artykuł? Czy autor widział relację i czy ma
        jakiekolwiek pojęcie na temat jazdy konnej?! Te biedne zwierzęta
        robiły wszystko, co mogły żeby przejść parcour (przepraszam, trudne
        słowo) z fatalnymi pasażerami na grzbietach.. To wstyd,że na
        Igrzyskach Olimpijskich zawodnicy prezentują tak niski poziom.
        Oprócz kilku wyjątków w większości ich przejazdy i przede wszystkim
        kompletny brak wyczucia budziły grozę. Dobrze,że nikt nie zginął. A
        za 4 lata proponuję żywe konie zastąpic drewnianymi na kiju. Będzie
        przynajmniej weselej i bezpieczniej.
      • Gość: wj Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 16:00
        do tych przeciwników używania koni do sportu to proponuję żeby sami
        włożyli siodła i trochę poskakali a konie wtedy odpoczną. a z całym
        szcunkiem dla krytyki innych to komentujmy te dyscypliny na których
        się znamy.
      • pierrecruise Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie 21.08.08, 17:29
        tego nie dało się oglądać ze względu na tych idiotów krzywdzących konie,
        większość z nich nawet nie powinno podchodzić do tego sportu!
      • Gość: gray Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 17:40
        A na stronie GW szaleją niedouczeni praktykanci.
        • patrisz Pustak 21.08.08, 18:19
          Niestety zgadzam się. Niedouczeni. Widać było ewidentne błędy w prowadzeniu
          koni. One naprawdę się starały, a jeźdźcy byli do de. Rozbawił mnie jeden,
          któremu koń uciekał w prawo, nie wiem jak on sobie wykombinował, że puszczając
          lewą wodzę i waląc konia palcatem koń jak nic pójdzie prosto. Nie poszedł.
          Skończyło się wyłamaniem.
      • portobello_belle Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie 21.08.08, 19:06
        Kawal zycia spędziłam w stajni będącą z dwóch ośrodków w Polsce, gdzie trenuje
        kadra pięcioboju, więc napatrzyłam się na wyczyny pięcioboistów. Niestety jazda
        konna jest traktowana po macoszemu, zawodnicy większość czasu spędzają na
        pływalni czy strzelnicy, ucząc się jazdy (od podstaw!)GODZINĘ tygodniowo. Czasem
        dwie. To jest częstotliwość dupoklepania dla zwykłego rekreanta, szczególnie, że
        zajęcia odbywają się w grupach, a konie są zazwyczaj już mocno 'zużyte' -
        najczęsciej dziadki po sporcie, lub sfrustrowane rekreanty.
      • Gość: Ewi Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: 62.182.225.* 22.08.08, 13:46
        Zgadzam się, kone to nie maszyny nie d asię wsiąść i jechać
        olimpijksiego parkuru, panowie zapomnieli chyba że to żywe
        stworzenia, dla nich też nie jes tłątwo nieść na grzbiecie
        pałajacych medali amatorów sportu jeździeckiego.
      • Gość: Elka Rzeczywiście DRAMAT, ale ... IP: *.centertel.pl 22.08.08, 14:27
        Dramat KONI, pięcioboiści oszaleli w Pekinie!!!


        Nieudolnych jeźdźców i głupich pismaków powinno się odegnac od koni
        batem.
      • Gość: k Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: 217.153.99.* 22.08.08, 19:19
        jak mozecie mowic ze to wina koni! przeciez to ci kretyni nie umieja jezdzic i
        szarpia te knie za pysk! jak kon na nie wpasc w srodek muru skoro jest tak
        trzymany za pysk?! ten artykul jest bardzo smieszny. "agresywny kon" hahaha.
        az zal cos takiego czytac!
      • Gość: klami Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 19:54
        Mam tylko pytanie jak mozna na powaznym portalu zamieszczac takie bzdury. To koni wina, ze nie wyszlo?? Zeby wyszlo trzeba najpierw nauczyc sie jezdzic konno. Trzeba zaczac od tego, ze owi zawodnicy nie maja pojecia o dyscyplinie. Rozumiem, ze startujac w kilku nie da sie byc bardzo dobrym we wszytskim, ale poziom jaki zaprezentowali na tak waznej imprezie byl po prostu zalosny. "Nibyjezdzcy" na poziomie slabej rekreacji z ledwoscia trzymajacy sie w siodle. Trudno to w ogole nazwac przejazdem, to istna, malo przyjemna dla widza, walka o zycie. Zawodnicy bez rownowagi, starajacy trzymac sie pyska zeby nie spasc, utrudniajacy koniowi kazdy skok. Ze swieca szukac konia, ktory to wszytsko zniesie i SAM przejdzie parcur przy bardzo aktywnym przeszkadzaniu ze strony osobnika na gorze. To naturalne, ze sie zatrzymuja, zrzucaja czy uciekaja.
        "opanowali agresywnego konia" i coz jeszcze. Chyba raczej maksymalnie wystraszone cala sytuacja biedne zwierze.

        Zgodze sie co do tego, ze "pokonywanie przeszkod przyprawialo o dreszcze". Zdecydowanie tak, szczegolnie jak sie pomysli co przezywalo to biedne zwierze.
        • daminikawa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini 26.08.08, 12:12
          Każdy z zawodników losuje konia na którym ma startować, o ile pływaniu,
          szermierce, strzelaniu i biegu wszystko zależy od ciebie, to znacząco można
          zaprzepaść swoje szanse właśnie w jeździectwie.
          Nie każdy z koni jest na takim samym poziomie wyszkolenia i nie każdy nadaje się
          do skoków przez przeszkody. Koreańczyk nie podszedł do żadnej przeszkody, bo
          jego koń nie miał ochoty skakać ze strachu.
          Nie jest to sprawiedliwe skoro jedni startują na wierzchowcach, które są skoczne
          i same podchodzą do przeszkody, a drudzy mają konia, który chyba pierwszy raz w
          życiu widzi przeszkodę.
      • Gość: instruktor Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 09:33
        to nie wina koni tylko tych d.... co nie umia jeździc......
      • Gość: ja Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.08, 14:53
        Nie można mówić, że jeździectwo zaprzepaszcza szanse na medal bo można wylosować
        "durnego" konia. Konie na olimpiadzie są to konie, które mają bardzo duże
        doświadczenie w dużo wyższych konkursach. Nie ma mowy aby jeden był mniej
        "skoczny" od drugiego, bo wysokość którą jadą pięcioboiści jest w zasięgu
        każdego konia, a nawet krowy! Laicy tego nie widzą, ale osoby uprawiające ten
        sport owszem, że konie robiły co mogły, wiele skoków powinno się skończyć
        zrzutką, gdyby były to takie "zwykłe" konie. Polecam aby zobaczyć filmy z
        przejazdów olimpijskich koni w skokach, gdzie jeźdźcy faktycznie jadą na swoich
        koniach jednak skaczą o wiele wyżej niż pięcioboiści i pokazują co to znaczy
        harmonia z koniem.

        Nie uważam tez ze sporty z końmi powinno się wycofac z olimpiady. Sama uprawiam
        ten trudny sport na dość wysokim poziomie i wiem że koń zrzuca przeszkody lub
        odmawia skoku z winy jeźdźca a nie dlatego ze jest "agresywny". Jednak federacja
        pięcioboistów powinna się grubo zastanowić, czy przynajmniej nie obniżyć
        przeszkód bo ci zawodnicy nie mają zielonego pojęcia jak powinna wyglądac
        współpraca z koniem.
        • daminikawa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini 26.08.08, 15:41
          Ten sam problem pojawia się na każdych zawodach pięcioboistów, sami sportowcy
          potwierdzają, że w losowaniu trzeba mieć szczęście, żeby trafić na dobrego
          konia. To że wierzchowce jeszcze startują w innych zawodach nie oznacza, że jest
          wszystkie są dobrze wytrenowane i mają ten sam potencjał. Są kiepskie konie,
          wśród puli dobrych.

          Jeźdźcy, którzy uprawiają skoki przez przeszkodę, ujeżdżanie potwierdzają, że
          trafić na konia z którym będzie się dobrze współpracować przez wiele lat, jest
          niezmiernie trudno, a co dopiero mówić o przypadkowym przydziale koni w pięcioboju.
        • daminikawa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini 26.08.08, 15:55
          Jeźdźcy od samych skoków mieli czas żeby wypracować harmonię z koniem, to są ich
          konie z którymi znają się od lat, do tego stopnia, że koń sam wie co ma robić
          zanim jeździec to zasygnalizuje. Koń i jeździec są do siebie dobierani.

          Na zawodach związanych tylko ze skokiem przez przeszkodę skacze się wyżej, bo
          zawodnicy zajmują się tylko tą dyscypliną. Gdyby porównać biegacza, albo
          szermierza do pięcioboisty to ci ostatni wypadli by trochę gorzej w porównaniu
          do kolegi, który zajmuje się tylko bieganiem lub szermierką. Natomiast niewielu
          jest wśród samych biegaczy osób, które umieją strzelać i pływać na dobrym poziomie.
      • Gość: sis Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: *.wroclaw.mm.pl 27.08.08, 00:31
        Tak, jeźdźcy w skokach i ujeżdżEniu ( a nie ujeżdżaniu, ujeżdżać to można byka
        albo konia który nigdy nie był pod siodłem) mają czas by wypracować harmonię z
        koniem dlatego że trenują ten sport kilka godzin codziennie na różnych koniach
        (choć koń skacze nie więcej niż 2-3 razy w tygodniu jeśli nie ma zawodów). Nie
        ma mowy by pięcioboista kiedykolwiek doszedł do takiej wprawy, poświęcając
        jedynie godzinę lub 2 tygodniowo, tylko koni szkoda...

        dlatego też opinia pięcioboisty, który jest zwykłym laikiem, na temat
        wylosowanego konia nie jest dla mnie żadnym argumentem. Pomijam już nawet
        harmonię, chodzi o zwykłą równowagę i nie przeszkadzanie koniowi! To co się
        dzieje w pięcioboju zakrawa o znęcanie się nad zwierzętami! Szarpanie za
        wodze(połączone z wędzidłem, które-może nie wszyscy wiedzą- jest metalem
        znajdującym się w pysku konia), kopanie nogami, dźganie ostrogami, oklepywanie
        tyłkiem kręgosłupa rumaka - tylko tak cierpliwe zwierzęta jakimi są konie
        potrafią znieść takie traktowanie.

        A jeśli chodzi o profesjonalne jeździectwo to koni do jeźdźców się nie dobiera,
        tam wchodzą w grę po prostu pieniądze, jeśli właściciel konia płaci zawodnikowi,
        żeby ten jeździł na jego koniu, on zwyczajnie to robi bo to jego praca. Konie
        rzadko należą do zawodników.

        Nie wiem po co w pięcioboju jeździectwo, skoro od lat źle sie tam dzieje, myślę
        że konkurencja ta, jeśli już musi być, powinna zostać znacząco uproszczona do
        kilku przeszkód w łatwej konfiguracji.
        • daminikawa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini 27.08.08, 13:55
          Są źli jeźdźcy, to nie podlega wątpliwości, tak jak są kiepskie konie, które
          również można zaliczyć do grona sportowców, albo przynajmniej istotnego czynnika
          na zawodach.
          W pięcioboju nie wszystkie dyscypliny są przez sportowca opanowane na tym samym
          poziomie, ktoś jest lepszy w strzelectwie, ale traci trochę punktów w pływaniu,
          inny gorzej się spisuje w biegu, ale znowu nadrobi w jeździectwie.
          Są konie na których lepiej się jeździ, nad którymi lepiej się panuje, wiedzą na
          nawet ludzie ze szkółki jeździeckiej, którzy mają z nią do czynienia raz na dwa
          tygodnie. Żeby można kogoś dopuścić do skoków przez przeszkody, to trzeba nieć
          opanowane nie tylko podstawy jazdy konnej. Na olimpiadzie zawodnicy nie tylko
          siedzieli na koniach i jechali, ale również skakali przez przeszkodę.
          Niedoświadczona osoba, albo laik, który nie wie jak wsiąść na konia,
          najprawdopodobniej by z niego spadł, albo się mocno poturbował. To zdarza się
          nawet najbardziej doświadczonym i zawodnikom.

          Trening pięcioboisty wygląda w ten sposób, że w tym roku zawodnik bardziej
          postawił na trening w strzelectwie, nieco odpuścił szermierkę. To wymaga pracy
          znacznie częstszej niż jeden raz w tygodniu, odnosi sie to to każdej z dyscyplin.

          Do profesjonalnej jazdy konnej nie kupuje się byle jakiego konia, zwraca sie
          uwagę na cechy fizyczne i psychiczne to miałam na myśli pisząc o doborze. Teaki
          zakup i dobór konia jest przemyślany.
          Koń nie należy do zawodnika, ale jest z nim bardzo dobrze obeznany, dlatego
          widzimy taką współpracę i harmonię.

          Jeździectwo w pięcioboju miało by się lepiej gdyby każdy miał swojego konia. Nie
          każdy zawodnik dobrze sobie radzi na torze, właśnie dlatego, że to może nie być
          jego konkurencja.
          Podobnie można by powiedzieć o konkurencji w szermierce i strzelaniu, dlaczego
          jest tak wysoki poziom skoro niektórzy radzą sobie nie najlepiej. Nie można
          oczekiwać od pięcioboistów przejazdu bez ani jednej zrzutki, bo dyscyplin do
          perfekcyjnego opanowania maja znacznie więcej nić zawodnik, który doskonali się
          w jednym sporcie.
      • Gość: sis Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: *.wroclaw.mm.pl 27.08.08, 14:54
        Dla mnie rekreant ze szkółki jeździeckiej to prawie taki sam laik jak ktoś kto w
        ogóle nie jeździ konno. Takim ludziom się wydaje, że jak spadł z konia to znaczy
        że koń go zrzucił i jest agresywny.

        Jak już pisałam nie chodzi mi już nawet o harmonie, ale o solidne podstawy jazdy
        konnej i zrozumienie zwierzęcia.

        I dalej będę drążyć do dobieranie koni, bo nie dogadamy się. Konie tylko do
        skoków i ujeżdżenia owszem mają odpowiednie do tego predyspozycje, ale nie mów
        mi że konie w pięcioboju nie są skoczne i nie wyszkolone, bo oglądałam przejazdy
        pięcioboistów. To nie są jakieś tam przypadkowe konie, aby wystartować w takim
        konkursie były trenowane przez kilka lat, żeby podołać temu fizycznie (dla konia
        to przecież ogromny wysiłek!). Nawet nie zdajecie sobie sprawy, że byle koń
        nawet nie podszedłby do przeszkody imitującej mur, ba nie podszedł by do żadnej,
        bo by się bał, nie byłby w stanie wyjść z potrójnych kombinacji już nie mówie o
        stresie jaki koń przeżywa w związku z nowym miejscem, tysiącem widzów, z którym
        przez lata uczy się sobie radzić itd. Konie, które były w Pekinie były bez dwóch
        zdań dobrze przygotowane, były to mówiąc gwarą "konie profesory" które doskonale
        wiedziały co mają robić i po co znajdują się na parkurze. Założę się że w życiu
        przeszły nie jedne zawody w skokach.

        Piszę to wszystko by obronić te nieszczęsne zwierzęta, gdyż wielu ludziom się
        wydaje ze to koń ponosi winę za to, że zawodnik nie zdobył medalu. Koń sam
        jeszcze nigdy nie pokonał parkuru, potrzebuje do tego jeźdźca i nieustannie
        wykonuje jego polecenia. Sęk w tym aby jeździec wydawał te polecenia zgodnie ze
        sztuką jeździecką - w języku jaki koń rozumie, a nie walał się chaotycznie po
        jego grzbiecie, usiłując trafiać w przeszkody. A powodem takiego stanu rzeczy
        nie jest fakt że zawodnik siedzi na koniu po raz pierwszy, ale zwyczajnie brak
        wyszkolenia.
        • daminikawa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini 27.08.08, 15:40
          Laicy i rekreanci ze szkółki jeździeckiej nie uczestniczą w zawodach takiej
          rangi. Przygotowanie do pięcioboju to nie trening jeden, dwa razy w tygodniu,
          dotyczy to także jazdy konnej. Dramat zawodników w pięcioboju polega na tym, że
          nawet świetnie radzący sobie z koniem, którzy wypadli dobrze w pozostałych
          konkurencjach, mogą zaprzepaścić swoje szanse na medal, bo koń nie chciał oddać
          ani jednego skoku.
          To jest główna bolączka tego sportu. Nie z winy zawodnika nastąpiła zmiana na
          podium. Kiepski jeździec może skiepścić przejazd, nawet na dobrym koniu. Z tym
          że konie również mają swoje charaktery, wśród olimpijskich również zdarzają się
          agresywne.


          Konie na tego typu imprezy są wynajmowane, muszą spełniać określone warunki, ale
          nikt nie zagwarantuje, że nie dostaniesz kapryśnego konia, który bardziej od
          innych boi się skakać przez przeszkody, któremu radzi sobie gorzej od innych, to
          jest fakt powszechnie znany.
          To że wszystkie przeszły nie jeden zawody, nie oznacza jeszcze, że z częścią z
          nich nie było od zawsze problemów.


          Nie wszystkie konie są na tym samym poziomie, podobnie jak nie wszyscy sportowcy
          biorący udział na olimpiadzie. Jest różnica pomiędzy zawodnikiem zajmującym 35
          miejsce a takim, który plasuje sie w pierwszej piątce igrzysk olimpijskich.
          Jest to niesprawiedliwe, kiedy dobry jeździec dostał konia, który w ogóle
          odmawia współpracy.


          Koń podobnie jak jeździec sam niczego nie zrobi, musi być współpraca obojga. W
          tym sporcie nie zdobywa medali sam koń i sam jeździec, robią to oboje, na tym to
          polega. Oboje muszą chcieć ze soba współpracować. Jest ogromna różnica pomiędzy
          kimś kto wydaje chaotyczne polecenia, nie najlepiej mu to wychodzi, a kimś kto
          jest naprawdę dobry w tej konkurencji, ale koń z nim nie chce współpracować. O
          to cały czas toczy się dyskusja w pięcioboju.
          • daminikawa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini 27.08.08, 15:53
            Zanim zacznie się zastanawiać dlaczego nawet wyborni pięcioboiści nie osiągnęli
            takiej perfekcji w pracy z koniem, należy zrozumieć różnice pomiędzy tym
            sportem, a samą jazda konną na zawodach.
      • Gość: sis Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: *.wroclaw.mm.pl 27.08.08, 16:15
        Wyjaśnijmy coś - nie ma czegoś takiego jak agresywny wobec człowieka koń, bo co
        by to miało oznaczać? koń gryzie zawodnika? zrzuca go i skacze po nim? W swoim
        życiu jeździłam na wielu koniach, a zetknęłam się z setkami przedstawicieli tego
        gatunku i nie natknęłam się na agresywnego. Koń to z natury bardzo płochliwe
        zwierze, a nie drapieżnik, na zagrożenie nie reaguje atakiem lecz ucieczką.

        Wiem, że jak każdy sportowiec, pięcioboiści trenują codziennie, jednak na pewno
        zbyt rzadko trenują jeździectwo, choć jest to najtrudniejsza z dyscyplin
        pięcioboju. Nie rozumiem też dlaczego zawodnicy nie jeżdżą na własnych koniach
        skoro mówisz, że losowane konie to odwieczny problem. W granicach 1000zł
        miesięcznie zamykają się koszty miesięczne posiadania konia, to chyba nie tak
        dużo, a wszyscy by na tym zyskali. No i zawodnicy mogliby mieć pretensje tylko
        do siebie.
        • daminikawa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini 27.08.08, 16:59
          Chyba zgodzisz się, że każdy koń ma charakter, często inny od kolegi lub
          koleżanki:) To nie jest maszyna. Jeden jest mniej zrównoważony i odporny na
          stres a drugi bardziej.

          Mam na myśli porażki sportowców, którzy naprawdę dobrze radzą sobie w tej
          konkurencji, albo przynajmniej przyzwoicie, dodatkowo zdobywają przewagę w
          innych konkurencjach nad pozostałymi zawodnikami. Na dobrym koniu mogą walczyć o
          medale, gorszy wymaga więcej wiary i wysiłku, ale jak koń nie chce to nie będzie
          robić czegoś na co nie ma ochoty. Nie usprawiedliwiam wszystkich pięcioboistów,
          część z nich nie radzi sobie z koniem.

          Nie jeżdżą na własnych bo to są koszta, koń olimpijski podobnie jak sportowiec
          wymaga specjalnego traktowania (inna pasza w zależności jaki od tego jaki był
          rodzaj treningu, również odżywki, lekarz).
          Oprócz tego trzeba się zaopatrzyć w sprzęt do innych konkurencji...a to
          kosztuje. Chociaż mogli by mieć własne konie, a nie z wypożyczalni, nie było by
          potem pretensji o zmarnowane lata pracy.


          • Gość: asia Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini IP: *.ols.vectranet.pl 28.08.08, 01:00
            Tak zgodzę się, że każdy koń ma inny charakter ale przecież nie są to zawody
            podwórkowe a olimpiada! Tutaj konie selekcjonowane są również ze względu na
            wyżej wymieniony charakter, umiejętności i chęć współpracy z człowiekiem. Koń
            poprawnie prowadzony na tym poziomie selekcji nie będzie "grymasił", że czegoś
            nie skoczy. Powtarzam to Olimpiada...
            Jeździec, który ma jakiekolwiek pojęcie o tym czym jest równowaga w skoku, tempo
            najazdu, wyliczenie odskoku itd. na 100% odda poprawny skok, niekoniecznie
            ukończy parkur na czysto ale nie będzie uprawiał tego rodzaju "pornografii" co
            pięcioboiści. Chociażby momencie utraty równowagi nie będzie uwieszał się całym
            ciałem na końskim pysku.
            • daminikawa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini 28.08.08, 12:24
              Pomimo selekcji nie każdy koń prezentuje ten sam poziom i zdarza się, że konie
              "grymaszą". Co z tego, że to olimpiada, jak na każdych zawodach jest to samo,
              dotyczy to także olimpiady. Trzeba zobaczyć parę zwodów i dowiedzieć się tego co
              mówią na ten temat sami zawodnicy.
            • daminikawa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini 28.08.08, 12:43
              Wszyscy pięcioboiści zapoznają się z koniem na 20 minut przed startem, mają pięć
              próbnych skoków do oddania. Konie pomimo, że olimpijskie nie prezentują tej
              samej formy, tego samego poziomu wyszkolenia. Mają tylko w papierach wpisane, że
              spełniają warunki, a to że niektórym zdarzają się wpadki dość często nikogo już
              nie obchodzi.
          • Gość: asia Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini IP: *.ols.vectranet.pl 28.08.08, 01:03
            A i jeszcze jedno!

            "Gratuluje" AUTOROWI" artykułu... Naprawdę "rzetelne i profesjonalne"
            dziennikarstwo. Po prostu jest to żenujące, jaki poziom reprezentuje ten
            cieniusieńki artykulik!
      • Gość: sis Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekinie IP: *.wroclaw.mm.pl 28.08.08, 10:28
        Dobrze wiem, jakie są koszty utrzymania konia, nawet nie olimpijskiego, ale
        takiego który jeździ na zawody gdzie pokonuje przeszkody dużej wysokości
        (140-150-160 cm) i są to koszty ogromne - przede wszystkim koszty zawodów są
        bardzo duże . Jednak pięcioboiści jadą niski konkurs i na tym poziomie koń nie
        potrzebuje tylu suplementów, znam ludzi którzy jeżdżą takie konkursy jak właśnie
        pięcioboiści a koń karmiony jest tylko owsem i sianem. Dlatego tak jak piszę,
        licząc że utrzymanie konia w hotelu dla koni wyniesie ok. 500-600 zł (zapewnione
        jedzenie i podstawowe usługi), 120 zł kowal co półtora miesiąca, od czasu do
        czasu lekarz - 200 zł (przez pewien czas wcale go nie będzie, a za którymś razem
        skasuje może kilka razy tyle, więc uśredniam) no i dorzućmy mu 2 worki paszy
        (będzie dostawał aż 2 kilo dziennie dodatkowo!) za 80 zł jeden. Czyli
        otrzymujemy ok. 1000 zł. Nie wiem ile zarabiają sportowcy, wiec nie wiem czy dla
        nich to dużo czy mało.

        Myślę jednak że powodem dlaczego pięcioboiści nie jeżdżą na własnych koniach nie
        są koszty, lecz odpowiedzialność. Gdy masz własnego konia, musisz się nim
        zajmować codziennie. Nie można go na 3 dni zostawić w boksie 3x4 a potem
        wyciągnąć na jazdę ze skokami. Trzeba zapewnić mu systematyczny ruch, dokładnie
        przemyśleć plan treningowy i robić wiele rzeczy nie związanych z jazdą, jak
        czyszczenie, dbanie o kopyta, robienie rozgrzewających wcierek itd. Teraz takie
        rzeczy za pięcioboistów robią inni ludzie. Zawodnicy siadają na gotowe. Nie
        oskarżam ich, wiem, że nie mają czasu bo trenują też inne sporty. Zastanawiam
        się tylko nad sensem pięcioboju w takim wydaniu.
        • daminikawa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini 28.08.08, 12:37
          Tak jest w tym sporcie, ze musisz opanować kilka dyscyplin naraz, to nie jest
          wygodnictwo i brak odpowiedzialności zawodników. Koń to dodatkowy zawodnik, tyko
          że w tym sporcie bierze udział w 1/4 zawodów.
          Może im się to nie opłaca, dodatkowo jeszcze są przepisy.
          Pięciobój to jedna z najcięższych dyscyplin olimpijskich, nie rozumiem
          profesjonalnych jeźdźców, którzy śmieją się z przejazdu nawet zawodnika , który
          dobrze radzi sobie z koniem. Jak na zawody olimpijskie to źle jedzie, co za
          patałach. A dlaczego nie jedzie perfekcyjnie? Bo nie da rady opanować
          wszystkich, różniących się od siebie dyscyplin na takim samym poziome. W
          strzelectwie wymagana wymagana jest cierpliwość, nad czym innym się pracuje...na
          pływalni znowu zmienia się trening.
          • daminikawa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini 28.08.08, 15:00
            www.youtube.com/watch?v=EdU0Fu1qmd0
            • Gość: sis Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini IP: *.wroclaw.mm.pl 28.08.08, 17:40
              nigdy nie śmieję się ze słabych jeźdźców, nie każdy ma talent do jeździectwa,
              trzeba sobie jednak zdawać z tego sprawę.

              Dobrze, że dochodzimy do tego filmu. Komentator nie ma pojęcia o jeździe (czy to
              były pięcioboista?). Jest to wspaniały przykład jakich błędów nie należy
              popełniać gdy chce się przeskoczyć przez przeszkodę.

              Po pierwszej przeszkodzie zawodnik nie przypilnował galopu na właściwą nogę (tak
              jakby krok dostawny, wewnętrzne nogi wyprzedzają zewnętrzne), koń traci
              równowagę w zakręcie (co widać), zawodnik pokazuje koniowi przeszkodę w ostatnim
              momencie (koń to nie jasnowidz, nie zna trasy parkuru) i w dodatku najeżdża na
              ukos - stopa murowana. Drugi najazd na tą przeszkodę totalnie bezmyślny, znowu
              na ukos, a zawodnik szarpie Alexis raz prawą wodzą raz lewą, koń idzie slalomem,
              w momencie kiedy powinien być wyprostowany, ręka zawodnika spokojna, a łydka
              maksymalnie dociśnięta do boków konia. Trzeci skok - gratuluję, najazd
              prawidłowy, ale 3 fule(kroki konia) przed skokiem zawodnik pochyla się, łydki mu
              wiszą, ale można zwalić na kobyłę, nie było tragedii, na drugim najeździe to
              samo, zawodnik zbliżając się do przeszkody 'wysiada z siodła' kiedy powinien
              mocno siedzieć - przed przeszkodą trzeba upewnić konia, że ma skoczyć, a nie
              pozostawiać mu decyzję. Następne najazdy w dobrym tempie, ładny skok na
              stacjonacie, do szeregu w ogóle nie pasowało - jakby chciała to miałaby
              najświętsze prawo się zatrzymać, ale pomogła jeźdźcowi. Mogę tak w nieskończoność:)
              Dla zwykłego człowieka to koń głupi...

              Na szczęście pan Chorbacz zdaje sobie sprawę z tego, że nie jechał najlepiej i
              nie wini konia, o czym świadczy zakończenie.
              • daminikawa Re: Dramat pięcioboistów - konie szaleją w Pekini 28.08.08, 19:10
                Trzeba również zdawać sobie sprawę na czyn polega pięciobój, bo jeżeli ludzie
                dziwią sie dlaczego zawodnik olimpijski pięcioboju do pięt nie sięga zawodnikowi
                crossowemu, ujeżdżenia, lub skoku przez przeszkodę, to koniecznie trzeba się
                czegoś o tej dyscyplinie dowiedzieć.

                Do zawodu komentatora biorą ludzi, którzy znają się na tej dyscyplinie, nie
                koniecznie byłych zawodników.

                Ten koń był narowisty, nic dziwnego, że nie udało się jeźdźcowi nad nim
                zapanować. Sam odskakiwał na boki jeszcze kilka metrów przed przeszkoda. Drugi
                najazd nie był bezmyślny, widać ze zawodnik walczył z koniem, który najchętniej
                by się zatrzymał, na środku drogi. Ten koń ewidentnie nie robił co chciał.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka