Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy to progresja formy Adama?

    IP: 213.76.59.* 12.01.02, 18:30

    Czy dzisiejszy występ Adama Małysza jest zwiastunem progresji u tego zawodnika
    czy raczej wszystko jest bez zmian? Odpowiedź nie wydaje się prosta patrząc na
    to co się dzieje w ścisłej czołówce skoków. Popatrzmy-dziś mieliśmy po raz
    pierwszy odpowiedź na zasadnicze pytanie: czy Hannavald będzie potrafił
    wytrzymać presję. Odpowiedź brzmi „tak”. W czołówce peletonu niewątpliwie
    dochodzi do zmiany liderów. Dotychczasowe status quo zakładało następujący
    stan: Adam Małysz kontra reszta świata z przyczajonym Martinem Schmittem który
    po ostatnich konkursach wzbudził uzasadnione podejrzenia o nadchodzącej
    olimpijskiej formie. Dzisiejszy konkurs obnażył jednak bezlitośnie kilka prawd.
    Prawda pierwsza: Trudno chyba nie zauważyć iż niestety mistrzowie mają
    zadyszkę. I zadyszka ta nie jest spowodowana bynajmniej nadmierna ilością
    startów, lecz niesamowitym wyścigiem jaki możemy obecnie zaobserwować w
    światowych skokach narciarskich. Popatrzmy-w zeszłym sezonie Adam oddał da
    cudowne skoki po 142m i wygrał konkurs bodaj z 40 pkt. przewagą. Nie wiem czy
    dziś wystarczyłoby to do zajęcia 2 miejsca zważywszy że takich skoków było
    teraz sześć. Inna sprawa to 25 belka startowa (Małysz w zeszłym sezonie
    połamałby sobie nogi) Czyli mamy do czynienia z niezwykle wyśrubowanym poziomem
    formy zawodników na kilka tygodni przed olimpiadą i to jest jedną z przyczyn
    odleglejszych lokat Małysza.
    Prawda druga: natura nie lubi zastoju. Sukcesy Adama uśpiły nawet chyba jego
    samego. Sytuację zręcznie wykorzystał nie tylko Hannavald, ale też inni. Nie
    wiem czy w polskiej ekipie nie brano pod uwagę możliwości zwyżki formy innych
    zawodników? Bardzo nierozsądne. Nie ulega wątpliwości też fakt iż Adam po
    prostu przechodzi kryzys. Dlaczego? Bóg raczy wiedzieć. Wydaje mi się że
    startował do tego sezonu ze zbyt wysokiego pułapu. Lecz dziś po raz pierwszy od
    ponad 2 tyg mogliśmy zaobserwować że Adam zaczął w końcu walczyć. W tych
    skokach widać już było zwiastuny (oby) dawnego starego Małysza.
    Prawda trzecia: Coś niedobrego dzieje się z Martinem Schmittem. Nie nasza
    wprawdzie to sprawa i dla nas niech już tak lepiej zostanie, ale rzadko się
    zdarzało aby ten zawodnik w taki sposób zepsuł skok który miał zadecydować o
    jego zwycięstwie. Zdarzało się że psuł skoki lecz nigdy te które decydowały o
    podium. Umarł król? No nie wiem....Hi Hi. No i jedna sprawa która nas, kibiców
    Adama powinna cieszyć-rywalizacja o fotel lidera w drużynie niemieckiej.
    Przypomnijmy sobie Lahti i klęskę Finów we wszystkich właściwie konkursach.
    Była ona spowodowana między innymi tym że przed mistrzostwami Finowie bardzo
    ostro rywalizowali o miejsca w drużynie, o liderowanie tej drużynie. To
    powodowało iż „wyskakali” się jeszcze przed turniejem a efekt był
    znany...Wydaje się iż to samo dzieje się obecnie w drużynie niemieckiej. Na
    ile to pomoże samemu Małyszowi i innym? Zauważmy-to gdzieś musi się rozwiązać;
    myślę o rywalizacji Schmitt vs Hannavald. Dziś byliśmy świadkami tego i ż tak
    naprawdę to nie Małysz jest teraz rywalem Hannavalda a Schmitt właśnie. Ta
    presja mam wrażenie musi się w którymś momencie przełożyć na wyniki. Dziś też
    Hannavald otrzymał wyraźne ostrzeżenie: Tu nikt nie będzie się przyglądał jak
    ten będzie zgarniał wszystko co jest do wygrania. Tam już nikt nie da się
    nabrać na numer „z Małyszem”. Teraz jest już gonitwa, tam każdy już uwierzył że
    może skakać jak Schmitt i Małysz i wygrywać jak oni. Teraz prawdopodobnie
    te „fantastyczne formy” nabiorą charakteru rotacyjnego. Miesiac ja miesiąc ty a
    może ktoś jeszcze inny bo nikt przy zdrowych zmysłach nie może się spodziewać
    że taka formę jak Hannavald można utrzymać dłużej niż kilka miesięcy. I obawiam
    się, ze nawet Adam odzyskawszy formę nie będzie już takim „dominatorem” jak
    poprzednio.
    A więc Adam wszystko co najgorsze za sobą. Nikt przy zdrowych zmysłach patrząc
    na jego wyniki nie oczekuje że przywiezie z Ameryki dwa złote medale. To chyba
    dobrze że nie będzie startował z pozycji faworyta, z nikim nie musi rywalizować
    jeszcze przed olimpiadą. Trzeba mu trochę spokoju i wiary, wiary w samego
    siebie. Dziś moim zdaniem oddał dwa przyzwoite skoki, równe, ale wciąż niestety
    za krótkie. A jutro powinno być jeszcze lepiej. Tu będzie skakał już bez
    zupełnych obciążeń. Dzisiejszy wynik powinniśmy myśłę przyjąć z zadowoleniem.
    OVER. Piszcie o tym co sadzicie o zwyżce formy Adama – jest czy jej nie ma?

    Obserwuj wątek
      • Gość: lalka Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.02, 18:37
        Nie jestem zadnym specjalista, ale ja po dzisiejszym konkursie sie uspokoilam. Myslalam, ze bedzie duzo gorzej. Dno juz bylo, teraz musi byc tylko
        lepiej. Wiara czyni cuda!!!
        • Gość: Sono Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.waw-bro.leased.ids.pl 12.01.02, 21:59
          Zieeehhh, świetny tekst! Myślę, że mamy do czynienia ze zwyżką formy Adama.
          Wierzę, że najbliższe zawody uwidocznią ten trend.
          Ostatnie konkursy pokazały, że Małysz jest jednak bardzo mocny psychicznie.
          Taki "dołek" Małysza to dla innych nieosiągalne wyżyny. Wystarczy go zresztą
          porównać z kryzysem, jaki przechodzili (lub przechodzą) inni czołowi zawodnicy.
          Niebo a ziemia! W przypadku innych obniżka formy miała katastrofalne rozmiary.
          Skutek: spadek do drugiej, a nawet trzeciej ligi. Przykłady? Ahonen, a ostatnio
          Schmitt. Żadnego zwycięstwa w zawodach tegorocznego Pucharu Świata, a
          dzisiejszy występ Schmitta w Willingen to dowód, jak paraliżująca może być
          rola faworyta i jak łatwo wtedy o totalną porażkę. Małyszowi się coś takiego
          nie zdarza. On zawsze jest w ścisłej czołówce. Doceniam to.
          A propos bycia faworytem. Ostatnie występy zapewne "zdęły" z Adama część tego
          ciężaru. Może to nawet nie takie złe. Może teraz właśnie Małyszowi łatwiej
          będzie odnależć dawną motywację do skakania, której jeszcze niedawno, mimo
          serii zwycięstw, trudno w nim było dostrzec. I wyzwoli w nim nieco "sportowej
          złości", również potrzebnej do wygrywania, zwłaszcza w zawodach tej rangi co
          olimpiada.
          • Gość: zieeeehh Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 22:53
            Gość portalu: Sono napisał(a):

            > Zieeehhh, świetny tekst! Myślę, że mamy do czynienia ze zwyżką formy Adama.
            > Wierzę, że najbliższe zawody uwidocznią ten trend.
            > Ostatnie konkursy pokazały, że Małysz jest jednak bardzo mocny psychicznie.
            > Taki "dołek" Małysza to dla innych nieosiągalne wyżyny. Wystarczy go zresztą
            > porównać z kryzysem, jaki przechodzili (lub przechodzą) inni czołowi zawodnicy.
            >
            > Niebo a ziemia! W przypadku innych obniżka formy miała katastrofalne rozmiary.
            > Skutek: spadek do drugiej, a nawet trzeciej ligi. Przykłady? Ahonen, a ostatnio
            >
            > Schmitt. Żadnego zwycięstwa w zawodach tegorocznego Pucharu Świata, a
            > dzisiejszy występ Schmitta w Willingen to dowód, jak paraliżująca może być
            > rola faworyta i jak łatwo wtedy o totalną porażkę. Małyszowi się coś takiego
            > nie zdarza. On zawsze jest w ścisłej czołówce. Doceniam to.
            > A propos bycia faworytem. Ostatnie występy zapewne "zdęły" z Adama część tego
            > ciężaru. Może to nawet nie takie złe. Może teraz właśnie Małyszowi łatwiej
            > będzie odnależć dawną motywację do skakania, której jeszcze niedawno, mimo
            > serii zwycięstw, trudno w nim było dostrzec. I wyzwoli w nim nieco "sportowej
            > złości", również potrzebnej do wygrywania, zwłaszcza w zawodach tej rangi co
            > olimpiada.

            Danke Sono-coś jeszcze trzeba zrobić z tym buractwem co w Niemiaszków procami
            chcą w Zakopcu celować. To może być kompletna lipa i gwóźdź do małyszowych
            narteczek
      • Gość: neutrum Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.isk.net.pl 12.01.02, 22:19
        moim ndaniem w przypadku Małysza to nadal nic się nie zmieniło. Wprawdzie zajął
        dzisiaj czwarte miejsce ale miał 25 pkt. straty do Hannawalda. A to nawet na
        skoczni w Willingen przepaść. Nie zgadzam się co do Schmitta. On nigdy nie
        grzeszył mocną psychiką co obserwiowaliśmy czasami w ubiegłym sezonie.

        Tak na marginesie - dzisiejszej presji żaden normalny człowiek by nie wytrzymał.
        Nie miałbym nic do Hannawalda gdyby jego wcześniejsze starty choć w połowie
        przypominały dzisiejszy. Jeżeli nie koksuje - w co wierzę - to jest na bardzo
        silnych psychotropach.
        • rewelacyjny Re: czy to progresja formy Adama? 12.01.02, 22:24
          A ja myślę, ze perfekcyjna niemiecka maszyneria rozgniatąjac wszystko po drodze
          zatrzymała sie dłużej na wątłym Adamie, pochrupała, pochrząkała, zawarczała i
          mądrzejasza o nowe doświadczenia podniosła swoją perfekcję na jeszcze wyższy
          level.
          Adam co prawda tkwi gdzieś jeszcze między przednią osią i dyferencjałem i nieco
          ją spowalnia ale ona prze dalej naprzód i wkrótce wypluje naszego Adasia
          ostatecznie lub to co z niego zostanie. I nikt i nic już jej nie zatrzyma.
          Drugiego cudu nad Wisłą ani odsieczy wiedeńskiej nie będzie.
          Ładnie napisane, prawda?
          • Gość: zieeeehh Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 22:51
            rewelacyjny napisał(a):

            > A ja myślę, ze perfekcyjna niemiecka maszyneria rozgniatąjac wszystko po drodze
            >
            > zatrzymała sie dłużej na wątłym Adamie, pochrupała, pochrząkała, zawarczała i
            > mądrzejasza o nowe doświadczenia podniosła swoją perfekcję na jeszcze wyższy
            > level.
            > Adam co prawda tkwi gdzieś jeszcze między przednią osią i dyferencjałem i nieco
            >
            > ją spowalnia ale ona prze dalej naprzód i wkrótce wypluje naszego Adasia
            > ostatecznie lub to co z niego zostanie. I nikt i nic już jej nie zatrzyma.
            > Drugiego cudu nad Wisłą ani odsieczy wiedeńskiej nie będzie.
            > Ładnie napisane, prawda?


            no niczego sobie-w nagrodę otrzymujesz ćwierćpulitzera (taki nasz hasseroder)
        • Gość: zieeehhh Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 22:55
          Gość portalu: neutrum napisał(a):

          > moim ndaniem w przypadku Małysza to nadal nic się nie zmieniło. Wprawdzie zajął
          >
          > dzisiaj czwarte miejsce ale miał 25 pkt. straty do Hannawalda. A to nawet na
          > skoczni w Willingen przepaść. Nie zgadzam się co do Schmitta. On nigdy nie
          > grzeszył mocną psychiką co obserwiowaliśmy czasami w ubiegłym sezonie.

          na wszelkie spekulacje dot. dopingu bez jakichkolwiek dowodów winy nie będę
          niestety odpowiadał. Tu chodzi o Małysza a nie Hankę
          >
          > Tak na marginesie - dzisiejszej presji żaden normalny człowiek by nie wytrzymał
          > .
          > Nie miałbym nic do Hannawalda gdyby jego wcześniejsze starty choć w połowie
          > przypominały dzisiejszy. Jeżeli nie koksuje - w co wierzę - to jest na bardzo
          > silnych psychotropach.

      • Gość: mardylas Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 23:23
        Zieeeh, prawde piszesz. Nie ma co tu popadac od razu w narodowe kompleksy, ze
        Niemiec bije Polaka. Rzeczywiscie Malysz ma chwilowy zastoj. Ale pamietajmy,
        jechal na wysokich obrotach od zeszlego roku, w lecie tez skakal i z dobrym
        skutkiem. To nie perpetum mobile. Musi miec odpoczynek. Chicago Bulls w swoim
        najlepszym sezonie, tez mieli kilka malych wpadek.
        Rzeczywiscie zeszly sezon byl zaskoczeniem dla wszytskich. Odlot Malysza od
        swiatowej czolowki spowodowal, ze sztaby naukowcow i analitykow zaczely na
        gwalt szukac wyjasnienia i sposobu dofruniecia do Polaka.A, ze maja o niebo
        lepsze zaplecze na wyniki nie trzeba bylo dlugo czekac. Chyle glowe przed panem
        Tajnerem, ale troche malo przekonal mnie mowiac w zeszlym sezonie, ze jestesmy
        pare lat przed wszystkimi. Moze mamy swietnych fachowcow, ale nadal mamy biedne
        zaplecze:(((
        Po dzisiejszym konkursie ciesze sie, ze Malysz zaczal skakac rowno. Schmitt -
        chyba cos sie z nim dxzieje niedopbrego. Pokazywali jak jechal winda na gore -
        mine mial taka, jakby szedl na egzamin, ktory moze oblac.
        Hannavald - rzeczywiscie eksplodowal. Tak ni stad ni zowad. Jednak ja mysle, ze
        to moze minac szybko. Dlaczego? Prosta przyczyna takiej formy nie da sie
        utrzymac dlugo. Jest jedno ale.. olimpiada juz blisko, a spadek jego formy moze
        nastapic np w marcu w harahowie lub Planicy. Ale w Salt Late City bedzie na
        topie.
        Ja jednak po cichu licze, ze do tej pory Malysz zacznie skakac dalej. O
        psychike sie nie boje, bo chlopak widac, ze ma nerwy ze stali. Przy takiej
        histerii wokol jego wystepow, normalny czlowiek juz dawno by sie zaszyl w domu
        i pil:))
        Po dzisiejszym konkursie widac, ze Finowie powoli wracaja do czolowki. Zwraca
        tez uwage Ceccon. Widac w ostatnim swoim sezonie chce pokazac sie z jak
        najlepszej strony.
        Mam nadzieje, ze za tydzien w Zakopanem nie dojdzie do zidiocenia tlumu, ktory
        bedzie zadny medalu Malysza i krwi Hannavalda i Hessa.
        A wedlug mnie najwazniejsze jest to, zeby malysz byl w 100% zmobilizowany na
        Olimpiadzie. Nawet brazowy medal bedzie ogromnym sukcesie. A gdy jeszcze
        zdobedzie go po konkursie, w ktorym roznice na podium bede male:))))

        • Gość: zieeeh Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 23:30
          Gość portalu: mardylas napisał(a):

          > Zieeeh, prawde piszesz. Nie ma co tu popadac od razu w narodowe kompleksy, ze
          > Niemiec bije Polaka. Rzeczywiscie Malysz ma chwilowy zastoj. Ale pamietajmy,
          > jechal na wysokich obrotach od zeszlego roku, w lecie tez skakal i z dobrym
          > skutkiem. To nie perpetum mobile. Musi miec odpoczynek. Chicago Bulls w swoim
          > najlepszym sezonie, tez mieli kilka malych wpadek.
          > Rzeczywiscie zeszly sezon byl zaskoczeniem dla wszytskich. Odlot Malysza od
          > swiatowej czolowki spowodowal, ze sztaby naukowcow i analitykow zaczely na
          > gwalt szukac wyjasnienia i sposobu dofruniecia do Polaka.A, ze maja o niebo
          > lepsze zaplecze na wyniki nie trzeba bylo dlugo czekac. Chyle glowe przed panem
          >
          > Tajnerem, ale troche malo przekonal mnie mowiac w zeszlym sezonie, ze jestesmy
          > pare lat przed wszystkimi. Moze mamy swietnych fachowcow, ale nadal mamy biedne
          >
          > zaplecze:(((
          > Po dzisiejszym konkursie ciesze sie, ze Malysz zaczal skakac rowno. Schmitt -
          > chyba cos sie z nim dxzieje niedopbrego. Pokazywali jak jechal winda na gore -
          > mine mial taka, jakby szedl na egzamin, ktory moze oblac.
          > Hannavald - rzeczywiscie eksplodowal. Tak ni stad ni zowad. Jednak ja mysle, ze
          >
          > to moze minac szybko. Dlaczego? Prosta przyczyna takiej formy nie da sie
          > utrzymac dlugo. Jest jedno ale.. olimpiada juz blisko, a spadek jego formy moze
          >
          > nastapic np w marcu w harahowie lub Planicy. Ale w Salt Late City bedzie na
          > topie.
          > Ja jednak po cichu licze, ze do tej pory Malysz zacznie skakac dalej. O
          > psychike sie nie boje, bo chlopak widac, ze ma nerwy ze stali. Przy takiej
          > histerii wokol jego wystepow, normalny czlowiek juz dawno by sie zaszyl w domu
          > i pil:))
          > Po dzisiejszym konkursie widac, ze Finowie powoli wracaja do czolowki. Zwraca
          > tez uwage Ceccon. Widac w ostatnim swoim sezonie chce pokazac sie z jak
          > najlepszej strony.
          > Mam nadzieje, ze za tydzien w Zakopanem nie dojdzie do zidiocenia tlumu, ktory
          > bedzie zadny medalu Malysza i krwi Hannavalda i Hessa.
          > A wedlug mnie najwazniejsze jest to, zeby malysz byl w 100% zmobilizowany na
          > Olimpiadzie. Nawet brazowy medal bedzie ogromnym sukcesie. A gdy jeszcze
          > zdobedzie go po konkursie, w ktorym roznice na podium bede male:))))
          >

          a ja i tak myślę że Hanka będzie skakała na olimpiadzie co najwyżej tak jak teraz
          Malysz. Adam mimo ze kroił po drodze wszystko i wszystkich w Lahti miał niestety
          potknięcie-nie wytrzymał presji w pierwszym konkursie.

          • Gość: mardylas Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 23:37
            > a ja i tak myślę że Hanka będzie skakała na olimpiadzie co najwyżej tak jak ter
            > az
            > Malysz. Adam mimo ze kroił po drodze wszystko i wszystkich w Lahti miał niestet
            > y
            > potknięcie-nie wytrzymał presji w pierwszym konkursie.

            Jest to prawdopodobne, zwazywszy na to, ze pewnie przd Olimpiada wystapi w
            nielziczonej ilosci programow i bedzie na afiszu. Presja bedzie spora. Ale z
            drugiej strony zastanawiam sie, czy Hannavald nie jest jakas tarcza dla Schmitta,
            aby on mogl w spokoju robic swoje. Media wypruja sie na Hannavaldzie, a Martin w
            spokoju bedzie mogl pracowac na forme do IO. Mysle ze Schmitt IO traktuje jako
            ostatnia szanse na powrot do czolowki.
            Dla nas np. przydaloby sie aby nagle Mateja, czy Skupien zaczeli chociaz w
            pierwszej pietnastce konczyc zawody. Od razu zrobiloby sie zamieszanie wokol nich
            i moze czesc tego zamieszania odeszlaby od Malysza.

            >

      • Gość: SZWED Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.telia.com 12.01.02, 23:32
        Gratuluje dobrego artykulu!
      • Gość: reginald Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 04:19
        Dobre. Podoba mi się ten artykuł jak rownież komentarze. Przypomina swoim tonem spokojne
        wypowiedzi Bogdana Chruscickiego z Eurosportu, a nie histerię z jaką mamy do czynienia w
        niektórych naszych rodzimych mediach. To co się wymaga publicznie od Małysza i jego skoków, (przy
        okazji zarabiając na chleb), może podkopać psychicznie każdego w krótkim czasie. Naszego asa
        żużlowego, Golloba, też na siłę wpychano na tron i chyba mu to nie pomagało. Wygrał jeden konkurs
        GP, wygrał drugi i już robiono z niego mistrza swiata. Facet zamiast być po prostu sobą jak inni
        znakomici żużlowcy, musiał co chwila tłumaczyć się dziennikarzom dlaczego znowu nie wygrał i
        wynajdywać usprawiedliwienia, żeby się odczepili.
        Teraz to samo grozi Małyszowi. Dziennikarze powinni moim zdaniem tonować apetyty kibiców, ale
        niestety! Kraj pragnie zwycięstw oraz złota na olimpiadzie i trener Tajner został już dopadnięty, prezes
        PZN został już obsmiany, aby przypadkiem nie liczyli na to, że obniżenie poprzeczki dla asa zostanie
        im darowane. A przykro jest czytać - w tym oto własnie portalu Gazety - notki dziennikarskie
        sugerujące z zaniepokojeniem, że trener nie ma recepty (jakby miał obowiązek natychmiast ją mieć) i
        wieszczące nieszczęscie ("a nie mówiłem...") porównania Małysza do polskich kajakarzy
        przegrywających najważniejsze starty. Małysz i polscy kajakarze - z całym szacunkiem, ale gdzie Rzym,
        gdzie Krym...:)
        Panowie redaktorzy portalu i gazety mogliby wziąć przykład z uczestników forum i napisać cos
        pozytywnego o skoczku który mimo słabszej formy daje nam i tak wiele radosci. A on niechby trochę
        odpoczął przed olimpiadą, podjadł trochę, zrelaksował się, pobawił się z dzieckiem - i efekt by był. A
        jak co trzy dni będzie musiał udowadniać zestresowanym i zaniepokojonym rodakom, że jest
        najlepszy albo przynajmniej miesci się na podium, to w końcu nie zobaczymy żadnego medalu.
        Nawiasem mówiąc, dziura w niebie się od tego nie zrobi.
      • Gość: lalka Wreszcie jacys rozsadni ludzie IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.02, 16:18
        Dzieki za te trzezwe wypowiedzi.
      • Gość: Orc Adam do Japonii !!! IP: *.chem.uni.wroc.pl 13.01.02, 17:18
        Pytanie czy w Adam przeżywa w ogóle kryzys a jesli tak jest to czy nie trwa on
        trochę dłużej niż od początku TCS ? Nawet znakomity dla niego początek sezonu
        nie stał pod znakiem tak ewidentnych ( poza 2ma zwycięstwmi - w Predazzo i
        Engelbergu oraz tym na małej skoczni w Villach ) przewag punktowych jak przed
        rokiem, zwykle było to niewiele więcej niż drugi zawodnik. I może to nie Adam
        skacze gorzej tylko Hannavald i Hautamaaeki znacznie się poprawili ? Konkursy
        indywidualny i drużynowy w Willingen pokazały, że o żadnej zwyżce formy AM nie
        ma mowy ( jest natomiast stabilizacja ), Hannavald i Hautamaeki są dla niego
        zupełnie nieosiągalni, nie jest w stanie oddać nawet jednego skoku na ich
        poziomie, znajduje się na równi z Wildhoelzlem, Hoelwarthem, Schmittem i
        jeszcze paroma skoczkami. Poczekajmy do Zakopanego, ale jeśli sytuacja się
        powtórzy trzeba będzie zrewidować oczekiwania związane z IO - wynikałoby że o
        złoto walczą Hannavald z Hautamaekim i ewentualnie Schmitt idący ostatnio w
        górę, dla Małysza gigantycznym sukcesem będzie srebro a dużym brąz, ale równie
        dobrze może się znaleźć kilka miejsc za podium. Zatem powinien się
        skoncentrować na coraz bardziej zagrożonym Pucharze Świata, pojechać do Japonii
        i korzystając z prawdopodobnej nieobecności części czołówki być może nawet
        wygrać któryś konkurs - przedłużając nadzieje na drugą Kryształową Kulę.
        • Gość: zieeehhh Re: Adam do Japonii !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 17:32
          moim zdaniem Tajner powinien dać sobie spokój z druźyną na Igrzyska, wziąć tam
          Pochwałę z Małyszem i przygotować tego ostatniego na Medal. Drużyna jak widać
          nie ma najmniejszej szansy powodzenia. Z drugiej jednak strony-po czterech
          latach treningów trudno odbierać chłopakom przyjemności startu na Łolimpjadzie.
          No nie? To od nich samych teraz zależy czy się podniosą czy nie. Over
          • Gość: Orc Re: Adam do Japonii !!! IP: *.chem.uni.wroc.pl 13.01.02, 17:47
            Tak jest, drużynę trzeba raczej odwiesić na kołku ( chociaż z drugiej strony -
            jak już wysyłam Adama do Japonii to można też i resztę, w końcu obsada będzie
            słabsza :). Ale czy Pochwała naprawdę rokuje takie wielkie nadzieje ? Przecież
            do takiego Hockego wiele mu brakuje. Wygląda na to, że kiedy zgaśnie gwiazda
            Małysza nastanie noc ciemna jak w głębi fińskiej czy germańskiej prastarej
            puszczy...
            • Gość: zieeeehh Re: Adam do Japonii !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.02, 00:00
              Gość portalu: Orc napisał(a):

              > Tak jest, drużynę trzeba raczej odwiesić na kołku ( chociaż z drugiej strony -
              > jak już wysyłam Adama do Japonii to można też i resztę, w końcu obsada będzie
              > słabsza :). Ale czy Pochwała naprawdę rokuje takie wielkie nadzieje ? Przecież
              > do takiego Hockego wiele mu brakuje. Wygląda na to, że kiedy zgaśnie gwiazda
              > Małysza nastanie noc ciemna jak w głębi fińskiej czy germańskiej prastarej
              > puszczy...


              tak jest-ale ten przynajmniej coś robi (po polsku nazywa się to rokowaniem). Co
              robią inni? Z całym szacunkiem....Fajne chopaki aleee....Takie jest moje zdanie:
              Po treningu na K-90 Tajner podejmuje męską decyzję. Nie ma już czasu na
              rozmienianiu medalu Małysza na drobne. albo poświęcamy czas na sukces Adama albo
              mamy 5 miejsce na k-90. na k-120 mamy szanse ugniatać sieg na zeskoku. Taka jest
              prawda. Jest niepowtarzalna szansa na medal adama i trzeba na bok odłożyć
              sentymenty - zainwestować w niego i życzyć mu co najlepszego Bozia dać może
              • Gość: Porter Re: Adam do Japonii !!! IP: *.ppp.polbox.pl 14.01.02, 01:52
                Zastanawiam sie, czy mial Pan racje, piszac o poprawie firmy Malysza... Moim
                zdaniem (a chcialbym sie mylic) trener Tajner popelnia blad za bledem.
                Wczorajszy i przedwczorajszy wystep byl nieporozumieniem, bo Malysz startujac
                tak czesto po prostu konserwuje swoj obeny poziom - czyli sredni plus. Uwazam,
                ze nalezalo po TCS zaprzestac startow i dac Malyszowi odpoczac. Niech ma trzy
                tygodnie luzu z lekkim treningiem, bez zawodow po to, zeby na Olimpiadzie
                startowac "na swiezosci". Zwykle tak to sie robi - jak cos nie wychodzi, nie
                nalezy starac sie przelamywac tego za kazda cene, tylko po prostu chwile
                odpoczac. Przeciez Malysz wyglada jakby nie mial sily chodzic. Skoki to nie
                maraton, czy turniej bokserski, gdzie poziom wytrenowania jest najwazniejszy i
                kazdy dzien bez treningu odbija sie natychmiast. Zeby zdobyc zloty medal
                wystarczy oddac dwa doskonale skoki. Oczywiscie Malysz i Tajner wiedza lepiej,
                tyle ze przed miesiacem mogli sie zastanawiac ile zlotych medali Malysz
                zdobedzie i czy druzyna tez bedzie na podium. A obecnie jest kwestia jakiego
                kolwiek medalu... Nie zdziwilbym sie, gdyby wpadli w panike. Po treningu na
                Sredniej Krokwi Tajner stwierdzil, ze Malysz jast w coraz lepszej dyspozycji,
                adruzyna calkiem niezla. Po ostatnim starcie mozemy stwierdzic, ze to jawna
                nieprawda: Malysz ustabilizowal forme na srednim poziomie, druzyna... coz
                lepiej zeby chlopaki nie skakali, bo jeszcze sobie krzywde zrobia. Ktos na tym
                forum twierdzil, ze Tajner jest glupi, bo wozi ze soba swego syna, a nie
                Kruczka... Dzisiaj Kruczek pokazal, co potrafi. Jezeli twierdzi sie, ze Pochwa
                jest dobry, bo prawie wszedl do trzedziestki... szkoda gadac...
                Mysle, ze w tej chwili jest na swiecie przynajmnie czterech-pieciu skoczkow
                lepszych od Malysza na duzej skoczni, powinien wiec skoncentrowac sie na
                olimpijskim starcie na sredniej. Tam moze nawet wygrac.
                • Gość: zieeehh Re: Adam do Japonii !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.02, 10:46
                  Gość portalu: Porter napisał(a):

                  > Zastanawiam sie, czy mial Pan racje, piszac o poprawie firmy Malysza... Moim
                  > zdaniem (a chcialbym sie mylic) trener Tajner popelnia blad za bledem.
                  > Wczorajszy i przedwczorajszy wystep byl nieporozumieniem, bo Malysz startujac
                  > tak czesto po prostu konserwuje swoj obeny poziom - czyli sredni plus. Uwazam,
                  > ze nalezalo po TCS zaprzestac startow i dac Malyszowi odpoczac. Niech ma trzy
                  > tygodnie luzu z lekkim treningiem, bez zawodow po to, zeby na Olimpiadzie
                  > startowac "na swiezosci". Zwykle tak to sie robi - jak cos nie wychodzi, nie
                  > nalezy starac sie przelamywac tego za kazda cene, tylko po prostu chwile
                  > odpoczac. Przeciez Malysz wyglada jakby nie mial sily chodzic. Skoki to nie
                  > maraton, czy turniej bokserski, gdzie poziom wytrenowania jest najwazniejszy i
                  > kazdy dzien bez treningu odbija sie natychmiast. Zeby zdobyc zloty medal
                  > wystarczy oddac dwa doskonale skoki. Oczywiscie Malysz i Tajner wiedza lepiej,
                  > tyle ze przed miesiacem mogli sie zastanawiac ile zlotych medali Malysz
                  > zdobedzie i czy druzyna tez bedzie na podium. A obecnie jest kwestia jakiego
                  > kolwiek medalu... Nie zdziwilbym sie, gdyby wpadli w panike. Po treningu na
                  > Sredniej Krokwi Tajner stwierdzil, ze Malysz jast w coraz lepszej dyspozycji,
                  > adruzyna calkiem niezla. Po ostatnim starcie mozemy stwierdzic, ze to jawna
                  > nieprawda: Malysz ustabilizowal forme na srednim poziomie, druzyna... coz
                  > lepiej zeby chlopaki nie skakali, bo jeszcze sobie krzywde zrobia. Ktos na tym
                  > forum twierdzil, ze Tajner jest glupi, bo wozi ze soba swego syna, a nie
                  > Kruczka... Dzisiaj Kruczek pokazal, co potrafi. Jezeli twierdzi sie, ze Pochwa
                  > jest dobry, bo prawie wszedl do trzedziestki... szkoda gadac...
                  > Mysle, ze w tej chwili jest na swiecie przynajmnie czterech-pieciu skoczkow
                  > lepszych od Malysza na duzej skoczni, powinien wiec skoncentrowac sie na
                  > olimpijskim starcie na sredniej. Tam moze nawet wygrac.

                  PORTER-
                  Trudno się zgodzić z tezą o błędach Tajnera. Owszem, wszystko to wydaje się być
                  dziwne, ale tam jest aż czterech czy pięciu majstrów od skakania a nie wierzę ze
                  cała piątka wyciąga błędne wnioski. Błąd polegał wg mnie tylko na tym że genialna
                  forma przyszła w nic nie znaczącym właściwie Villach i nie udało się jej
                  podtrzymać jeszcze przez kilka tygodni. Z tym coś jest nie tak – tu się zgodzę.
                  Hannavald jeśli dobrze pamiętam nie opuszczał w tym sezonie występów, więc u
                  Adama też nie powinno być zmęczenia. Brak progresji i błędy...ot cały szkopuł bo
                  skacze przecież całkiem dobrze (Hannavald bardzo daleko ale i nierówno-Małyszowi
                  nie zdarzają się różnice dziesięciometrowe w dwóch skokach)-ludzie nie
                  histeryzujmy bo dzieją się już rzeczy bardzo niedobre (myślę o tym co się może
                  stać w Zakopcu)-on jest dalej w ścisłej czołówce

                  • Gość: elo Forma Adama IP: 167.3.114.* 14.01.02, 12:50
                    Uwazalem i dalej uwazam, ze wyjazd Malysza, a zwlaszcza
                    start w druzynie to niedobry pomysl.
                    Takie wyniki druzyny ciagna Adama w dol.
                    Adam ma klopoty z forma, ma zla sylwetke podczas najazdu.
                    Jest to chyba praprzyczyna jego niskiej predkosci i
                    gorszego odbicia. Zauwazylem to w jego skokach w
                    Innsbrucku. A dzis to samo mowi w GW J.Szturc.
                    Adam ponoc nie trenowal w tunelu aerodynamicznym,
                    niestety jest to powazne zaniedbanie trenera Tajnera.
                    Adam musi wyeliminowac swoje bledy, ale IHMO nie zrobi
                    tego w skokach konkursowych.
                    Trzeba bylo Adama wycofac na miesiac z konkursow -
                    tylko w Zakopanem pozwolic na wystep i spokojnie na
                    traningach
                    korygowac bledy.
                    A generalnie nasz problem polega na tym, że Adam
                    rozbudzil nasze nadzieje w pierwszej czesci Pucharu
                    Swiata.

      • Gość: Jubba Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.*.*.* 14.01.02, 13:17
        Dla mnie jest dalej żałosny i takim pozostanie. Nie przywiezie żadne go medalu.
      • Gość: zieeeehh Re: czy to progresja formy Adama? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 00:58
        no no dziś 130 m... hi hi, może w końcu rycerz Małysz Adam się obudził. Adam -
        źle idzie ale nawet jeśli będzie gorzej masz moje poparcie-nie przejmuj się
        niczym. Nie zawsze wygrać znaczy zwycieżyć, nie zawsze przegrać znaczy być
        pokonanym. tylko skacz lepiej a reszta przyjdzie jako ten gość nieproszony
        Powodzenia
      • Gość: me Re: czy to progresja formy Adama? IP: 168.143.112.* 16.01.02, 01:00
        Go�ć portalu: zieeehhh napisał(a):

        >
        > Czy dzisiejszy występ Adama Małysza jest zwiastunem
        progresji u tego zawodnika
        > czy raczej wszystko jest bez zmian? Odpowied� nie
        wydaje się prosta patrzšc na
        > to co się dzieje w �cisłej czołówce skoków. Popatrzmy-
        dzi� mieli�my po raz
        > pierwszy odpowied� na zasadnicze pytanie: czy
        Hannavald będzie potrafił
        > wytrzymać presję. Odpowied� brzmi �tak�. W czołówce
        peletonu niewšt
        > pliwie
        > dochodzi do zmiany liderów. Dotychczasowe status quo
        zakładało następujšcy
        > stan: Adam Małysz kontra reszta �wiata z przyczajonym
        Martinem Schmittem który
        > po ostatnich konkursach wzbudził uzasadnione
        podejrzenia o nadchodzšcej
        > olimpijskiej formie. Dzisiejszy konkurs obnażył jednak
        bezlito�nie kilka prawd.
        >
        > Prawda pierwsza: Trudno chyba nie zauważyć iż niestety
        mistrzowie majš
        > zadyszkę. I zadyszka ta nie jest spowodowana
        bynajmniej nadmierna ilo�ciš
        > startów, lecz niesamowitym wy�cigiem jaki możemy
        obecnie zaobserwować w
        > �wiatowych skokach narciarskich. Popatrzmy-w zeszłym
        sezonie Adam oddał da
        > cudowne skoki po 142m i wygrał konkurs bodaj z 40 pkt.
        przewagš. Nie wiem czy
        > dzi� wystarczyłoby to do zajęcia 2 miejsca zważywszy
        że takich skoków było
        > teraz sze�ć. Inna sprawa to 25 belka startowa (Małysz
        w zeszłym sezonie
        > połamałby sobie nogi) Czyli mamy do czynienia z
        niezwykle wy�rubowanym poziomem
        >
        > formy zawodników na kilka tygodni przed olimpiadš i to
        jest jednš z przyczyn
        > odleglejszych lokat Małysza.
        > Prawda druga: natura nie lubi zastoju. Sukcesy Adama
        u�piły nawet chyba jego
        > samego. Sytuację zręcznie wykorzystał nie tylko
        Hannavald, ale też inni. Nie
        > wiem czy w polskiej ekipie nie brano pod uwagę
        możliwo�ci zwyżki formy innych
        > zawodników? Bardzo nierozsšdne. Nie ulega wštpliwo�ci
        też fakt iż Adam po
        > prostu przechodzi kryzys. Dlaczego? Bóg raczy
        wiedzieć. Wydaje mi się że
        > startował do tego sezonu ze zbyt wysokiego pułapu.
        Lecz dzi� po raz pierwszy od
        >
        > ponad 2 tyg mogli�my zaobserwować że Adam zaczšł w
        końcu walczyć. W tych
        > skokach widać już było zwiastuny (oby) dawnego starego
        Małysza.
        > Prawda trzecia: Co� niedobrego dzieje się z Martinem
        Schmittem. Nie nasza
        > wprawdzie to sprawa i dla nas niech już tak lepiej
        zostanie, ale rzadko się
        > zdarzało aby ten zawodnik w taki sposób zepsuł skok
        który miał zadecydować o
        > jego zwycięstwie. Zdarzało się że psuł skoki lecz
        nigdy te które decydowały o
        > podium. Umarł król? No nie wiem....Hi Hi. No i jedna
        sprawa która nas, kibiców
        > Adama powinna cieszyć-rywalizacja o fotel lidera w
        drużynie niemieckiej.
        > Przypomnijmy sobie Lahti i klęskę Finów we wszystkich
        wła�ciwie konkursach.
        > Była ona spowodowana między innymi tym że przed
        mistrzostwami Finowie bardzo
        > ostro rywalizowali o miejsca w drużynie, o liderowanie
        tej drużynie. To
        > powodowało iż �wyskakali� się jeszcze przed turniejem
        a efekt był
        > znany...Wydaje się iż to samo dzieje się obecnie w
        drużynie niemieckiej. Na
        > ile to pomoże samemu Małyszowi i innym? Zauważmy-to
        gdzie� musi się rozwišzać;
        > my�lę o rywalizacji Schmitt vs Hannavald. Dzi� byli�my
        �wiadkami tego i ż tak
        > naprawdę to nie Małysz jest teraz rywalem Hannavalda a
        Schmitt wła�nie. Ta
        > presja mam wrażenie musi się w którym� momencie
        przełożyć na wyniki. Dzi� też
        > Hannavald otrzymał wyra�ne ostrzeżenie: Tu nikt nie
        będzie się przyglšdał jak
        > ten będzie zgarniał wszystko co jest do wygrania. Tam
        już nikt nie da się
        > nabrać na numer �z Małyszem�. Teraz jest już gonitwa,
        tam każdy już
        > uwierzył że
        > może skakać jak Schmitt i Małysz i wygrywać jak oni.
        Teraz prawdopodobnie
        > te �fantastyczne formy� nabiorš charakteru
        rotacyjnego. Miesiac ja
        > miesišc ty a
        > może kto� jeszcze inny bo nikt przy zdrowych zmysłach
        nie może się spodziewać
        > że taka formę jak Hannavald można utrzymać dłużej niż
        kilka miesięcy. I obawiam
        >
        > się, ze nawet Adam odzyskawszy formę nie będzie już
        takim �dominatorem
        > 221; jak
        > poprzednio.
        > A więc Adam wszystko co najgorsze za sobš. Nikt przy
        zdrowych zmysłach patrzšc
        > na jego wyniki nie oczekuje że przywiezie z Ameryki
        dwa złote medale. To chyba
        > dobrze że nie będzie startował z pozycji faworyta, z
        nikim nie musi rywalizować
        >
        > jeszcze przed olimpiadš. Trzeba mu trochę spokoju i
        wiary, wiary w samego
        > siebie. Dzi� moim zdaniem oddał dwa przyzwoite skoki,
        równe, ale wcišż niestety
        >
        > za krótkie. A jutro powinno być jeszcze lepiej. Tu
        będzie skakał już bez
        > zupełnych obcišżeń. Dzisiejszy wynik powinni�my my�łę
        przyjšć z zadowoleniem.
        > OVER. Piszcie o tym co sadzicie o zwyżce formy Adama �
        jest czy jej nie m
        > a?
        >

      • Gość: nme Re: czy to progresja formy Adama? IP: 168.143.112.* 16.01.02, 01:00
        Go�ć portalu: zieeehhh napisał(a):

        >
        > Czy dzisiejszy występ Adama Małysza jest zwiastunem
        progresji u tego zawodnika
        > czy raczej wszystko jest bez zmian? Odpowied� nie
        wydaje się prosta patrzšc na
        > to co się dzieje w �cisłej czołówce skoków. Popatrzmy-
        dzi� mieli�my po raz
        > pierwszy odpowied� na zasadnicze pytanie: czy
        Hannavald będzie potrafił
        > wytrzymać presję. Odpowied� brzmi �tak�. W czołówce
        peletonu niewšt
        > pliwie
        > dochodzi do zmiany liderów. Dotychczasowe status quo
        zakładało następujšcy
        > stan: Adam Małysz kontra reszta �wiata z przyczajonym
        Martinem Schmittem który
        > po ostatnich konkursach wzbudził uzasadnione
        podejrzenia o nadchodzšcej
        > olimpijskiej formie. Dzisiejszy konkurs obnażył jednak
        bezlito�nie kilka prawd.
        >
        > Prawda pierwsza: Trudno chyba nie zauważyć iż niestety
        mistrzowie majš
        > zadyszkę. I zadyszka ta nie jest spowodowana
        bynajmniej nadmierna ilo�ciš
        > startów, lecz niesamowitym wy�cigiem jaki możemy
        obecnie zaobserwować w
        > �wiatowych skokach narciarskich. Popatrzmy-w zeszłym
        sezonie Adam oddał da
        > cudowne skoki po 142m i wygrał konkurs bodaj z 40 pkt.
        przewagš. Nie wiem czy
        > dzi� wystarczyłoby to do zajęcia 2 miejsca zważywszy
        że takich skoków było
        > teraz sze�ć. Inna sprawa to 25 belka startowa (Małysz
        w zeszłym sezonie
        > połamałby sobie nogi) Czyli mamy do czynienia z
        niezwykle wy�rubowanym poziomem
        >
        > formy zawodników na kilka tygodni przed olimpiadš i to
        jest jednš z przyczyn
        > odleglejszych lokat Małysza.
        > Prawda druga: natura nie lubi zastoju. Sukcesy Adama
        u�piły nawet chyba jego
        > samego. Sytuację zręcznie wykorzystał nie tylko
        Hannavald, ale też inni. Nie
        > wiem czy w polskiej ekipie nie brano pod uwagę
        możliwo�ci zwyżki formy innych
        > zawodników? Bardzo nierozsšdne. Nie ulega wštpliwo�ci
        też fakt iż Adam po
        > prostu przechodzi kryzys. Dlaczego? Bóg raczy
        wiedzieć. Wydaje mi się że
        > startował do tego sezonu ze zbyt wysokiego pułapu.
        Lecz dzi� po raz pierwszy od
        >
        > ponad 2 tyg mogli�my zaobserwować że Adam zaczšł w
        końcu walczyć. W tych
        > skokach widać już było zwiastuny (oby) dawnego starego
        Małysza.
        > Prawda trzecia: Co� niedobrego dzieje się z Martinem
        Schmittem. Nie nasza
        > wprawdzie to sprawa i dla nas niech już tak lepiej
        zostanie, ale rzadko się
        > zdarzało aby ten zawodnik w taki sposób zepsuł skok
        który miał zadecydować o
        > jego zwycięstwie. Zdarzało się że psuł skoki lecz
        nigdy te które decydowały o
        > podium. Umarł król? No nie wiem....Hi Hi. No i jedna
        sprawa która nas, kibiców
        > Adama powinna cieszyć-rywalizacja o fotel lidera w
        drużynie niemieckiej.
        > Przypomnijmy sobie Lahti i klęskę Finów we wszystkich
        wła�ciwie konkursach.
        > Była ona spowodowana między innymi tym że przed
        mistrzostwami Finowie bardzo
        > ostro rywalizowali o miejsca w drużynie, o liderowanie
        tej drużynie. To
        > powodowało iż �wyskakali� się jeszcze przed turniejem
        a efekt był
        > znany...Wydaje się iż to samo dzieje się obecnie w
        drużynie niemieckiej. Na
        > ile to pomoże samemu Małyszowi i innym? Zauważmy-to
        gdzie� musi się rozwišzać;
        > my�lę o rywalizacji Schmitt vs Hannavald. Dzi� byli�my
        �wiadkami tego i ż tak
        > naprawdę to nie Małysz jest teraz rywalem Hannavalda a
        Schmitt wła�nie. Ta
        > presja mam wrażenie musi się w którym� momencie
        przełożyć na wyniki. Dzi� też
        > Hannavald otrzymał wyra�ne ostrzeżenie: Tu nikt nie
        będzie się przyglšdał jak
        > ten będzie zgarniał wszystko co jest do wygrania. Tam
        już nikt nie da się
        > nabrać na numer �z Małyszem�. Teraz jest już gonitwa,
        tam każdy już
        > uwierzył że
        > może skakać jak Schmitt i Małysz i wygrywać jak oni.
        Teraz prawdopodobnie
        > te �fantastyczne formy� nabiorš charakteru
        rotacyjnego. Miesiac ja
        > miesišc ty a
        > może kto� jeszcze inny bo nikt przy zdrowych zmysłach
        nie może się spodziewać
        > że taka formę jak Hannavald można utrzymać dłużej niż
        kilka miesięcy. I obawiam
        >
        > się, ze nawet Adam odzyskawszy formę nie będzie już
        takim �dominatorem
        > 221; jak
        > poprzednio.
        > A więc Adam wszystko co najgorsze za sobš. Nikt przy
        zdrowych zmysłach patrzšc
        > na jego wyniki nie oczekuje że przywiezie z Ameryki
        dwa złote medale. To chyba
        > dobrze że nie będzie startował z pozycji faworyta, z
        nikim nie musi rywalizować
        >
        > jeszcze przed olimpiadš. Trzeba mu trochę spokoju i
        wiary, wiary w samego
        > siebie. Dzi� moim zdaniem oddał dwa przyzwoite skoki,
        równe, ale wcišż niestety
        >
        > za krótkie. A jutro powinno być jeszcze lepiej. Tu
        będzie skakał już bez
        > zupełnych obcišżeń. Dzisiejszy wynik powinni�my my�łę
        przyjšć z zadowoleniem.
        > OVER. Piszcie o tym co sadzicie o zwyżce formy Adama �
        jest czy jej nie m
        > a?
        >

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka