Gość: kk
IP: 74.9.205.*
19.03.09, 14:30
"Białorusinka jest dwa spotkania od trzeciego w tym roku tytułu w
turniejach WTA"
Kto to pisze. Przedwczoraj Ula byla o krok od cwiercfinalu a
dzisiaj Azarenka jest juz "prawie mistrzynia". W polfinale nie gra
sie z przypadkowymi przechodniami. Ogranie safiny to nie lada
wyczyn, ale innym dziewczynom tez nikt nie dal polfinalu za darmo.
Zwonariewa nie urodzila sie wczoraj.
Azarenka ma wieksze szanse ze Zwonariewa, niz Ula miala z Wozniacki
ale nie jest faworytka (wg mnie nie ma tu faworytki, obie maja rowne
szanse). Tak czy siak, ma duze szanse wypchnac Agnieszke z
pierwszej dziesiatki po tym turnieju. Zeby utrzymac sie w pierwszej
dziesiatce, Agnieszka musi przejsc jedna runde dalej niz Azarenka, a
na to juz wiele miejsca nie ma.