Gość: kane IP: *.compower.pl 30.11.03, 16:15 Dobre :-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tede Re: Michał Rutkowski, Paweł Wujec: Fruwając pod k IP: *.icpnet.pl 30.11.03, 18:16 Tradycyjnie bardzo dobre!! Jesteście jak Jordan - poniżej pewnego poziomu nigdy nie schodzicie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Malone facet pociagnie do 50 IP: *.artnet.com.pl 01.12.03, 14:50 Jestes najlepszy!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hoe Re: Michał Rutkowski, Paweł Wujec: Fruwając pod k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.03, 16:24 eddy curry - co ja slysze, on taki leniuch? to dlatego tak cienko gra, malo zbiorek bo sie skakac nie chce! chlopie wez sie do roboty bo cie do druzyny na caly sezon wzialem (a molem randolpha z portland!) a ty taka szopke robisz. jak nie, to sie wybiore do tego czikago i sie twojej matce poskarze to ci przyleje i bedziesz mial! ps: ciekawe czy jakby autorom wyszlo komentowanie live, bo teksty to oni dobre pisza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: co to wogole jest? kronika towarzyska?!? IP: *.spine.pl 01.12.03, 20:25 "Kronika towarzyska: Choroba nerek zmusiła Alonzo Mourninga do zakończenia kariery" nie cierpie jak ktos na forum krytykuje felietonistow... ale tym razem sam chyba to zrobie... co to ma byc?... co to ma wogole znaczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rufi0666 Re: Michał Rutkowski, Paweł Wujec: Fruwając pod k IP: *. / 192.168.1.* 02.12.03, 09:30 No chłopaki - chylę czoła. Rutkowski&Wujec. Najlepszy duet komentatorów. I to chyba nie tylko sportowych. Zwykle daleko mi do czołobitności. Ale teraz: HATS OFF. Doskonale się bawiłem czytając Wasz tekst. Tak trzymać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: Michał Rutkowski, Paweł Wujec: Fruwając pod k IP: *.starnettelecom.pl 08.12.03, 16:58 A wydawałoby się, że tydzień wystarczy, by przetłumaczyć to i owo z amerykańskich stron i skompilować felieton. Dla Panów Redaktorów R&W nie zawsze… Zapewniam, że dla „cool demeanor” wbrew pozorom najwłaściwszym tłumaczeniem nie jest tu „chłodny styl bycia” (kłóciłoby się to zresztą ze wspomnianymi obok łagodnością i ludzkim traktowaniem zawodników) i zachęcam do bardziej aktywnych poszukiwań translatorskich. Z kwestii bardziej merytorycznych: oczywiście musiało tu wystąpić charakterystyczne dla zaślepionych fanów Jordana deprecjonowanie Krause’a. Nie wiem, jakim GM będzie Paxson (początek ma dobry), ale Bulls mieliby wielkiego farta, gdyby miał oko do wyławiania zawodników choć w przybliżeniu tak dobre jak Krause, gość z listą wypromowanych talentów długą jak swoje ramię. Jeśli już, zarzuciłbym raczej temu drugiemu, że za bardzo się słuchał otoczenia, był zbyt niecierpliwy i przez to zmieniał swoje wizje w połowie realizacji (np. wymiana Brand – Chandler), ale to inny temat. Natomiast sugerowanie, że Bulls od 1998 co roku obiecywali poprawę, jest po prostu nieprawdą; Krause od początku nie ukrywał, ze przebudowa potrwa dobrych parę lat. Nieznajomość tematu zdradza również automatyczne wymienianie Chandlera obok Curry’ego. Tyson akurat przybrał trochę na wadze przez offseason (zresztą co do twierdzenia Doktorów… tfu, Redaktorów, że przez swoją chudość doznaje kontuzji pleców: co z Baronem Davisem, który swoich kontuzji pozbył się dopiero PO schudnięciu? ;-)). Ale to nie jest najważniejsze: ważne, że on – w przeciwieństwie do Curry’ego – zdradza zapał do gry i chęć poprawy swoich umiejętności, co sprawia, ze w tym sezonie jest od tamtego znacznie wartościowszym zawodnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś