Dodaj do ulubionych

Żylaki - operacja i co potem?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 20:59
Witam, moja mama ma miec operację na żylaki (nie laserem, tylko wyciąganie
żył) i pomimo ustalonego terminu waha się. Spotkała dwie koleżanki, które
powidział, że nigdy nie zdecydowałby się na ten zabieg.
Podobno potem cały czas nogi (żyły?) bolą i szybko żylaki powracają.
Czy macie jakieś doświadczenia? Czy mama ma się czego obawiać?
Z góry dziękuję za informacje.
Obserwuj wątek
    • karolina.chonly Re: Żylaki - operacja i co potem? 25.05.08, 22:32
      Teoretycznie nic potem smile Wszystko jest jednak indywidualna sprawa.
      Ja moge opisac jedynie moje doswiadczenia. Przeszlam operacje
      zylakow przed ponad 10 laty. Bylo ich naprawde niemalo i moje nogi
      wygladaly okropnie (na szczescie jeszcze nie bolaly - wlasnie po to
      sie je m.in. usuwa, zeby zlikwidowac bol). Do dzis nie mam
      najmniejszych problemow, dodam, ze za kilka dni rodze i nawet w
      ciazy nic nie wrocilo (a straszy sie, ze wtedy wlasnie sie pojawiaja
      nawet u kobiet, ktore ich nie mialy). Nic mnie nie boli, nozki jak
      nowe, wreszcie moge ubrac to na co mam ochote, a nie tylko dlugie
      portki... Jednym slowem nie zaluje przez ani sekundesmile
      • Gość: Asia Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.tczew.net.pl 25.05.08, 22:56
        Jestem po zabiegu 5 lat.Po zlikwidowaniu żylaków ważne jest żeby dbać o nóżki
        tzn.nie dopuścić do nadwagi,unikać długiego stania,siedzenia,nie palić
        papierosów(bardzo niszczą żyły!!!),dobrze jest używać rajstop p\żylakom.U mnie
        po zabiegu pojawił się nowy(malutki)żylak w pachwinie czego powodem była
        ciąża,tak myślę.Nie żałuję,że zdecydowałam się na zabieg.Lepsze to jak na stare
        lata leczyć owrzodzenia żylakowate,okropne cierpienie dla chorego i długie leczenie.
      • Gość: gość Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.09, 21:54
        Jestem po operacji laserowej ,8 tygodni i noga mnie zaczęła
        boleć , ślady jeszcze nie zeszły ale to bajka ,tylko mnie jeszcze
        albo znowu zaczęło boleć a lekarz mówił,że wszystko świetnie ,troche
        jestem rozczarowana chyba że to jeszcze za szybko
      • Gość: agata Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 46.151.76.* 27.03.12, 20:49
        Witam!
        Lewą nogę miałam operowaną rok temu metodą tradycyjną czyli usuniętą żyłę odpiszczelową. Efekt; ból łydki przy lekkim dotyku, uczucie ciężaru w łydce i pojawiające się wypukłe żyły.
        Tydzień temu miałam zabieg na prawą nogę. Zabieg wykonano metodą laserową. Po dwóch godzinach wyszłam z gabinetu na własnych nogach. Znieczulenie wykonano miejscowo. Jak na razie żadnego bólu. Jak będzie dalej, nie wiem. Porównując te dwie metody zdecydowanie polecam laserową, co prawda kosztuje ale przynajmniej mniej bólu i strachu. Zanim znikną przebarwienia trzeba czasu, ale mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
        Pozdrawiam
    • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 91.104.94.* 26.05.08, 20:01
      A cóż to za poważny powód koleżanki podały przeciwko poddaniu się tradycyjnej
      operacji?
      Jaka jest różnica "po" usunięciu żylaków?
      Takie gadanie koleżanek to jednym uchem powinno wpadać, a drugim wypadać
      zwłaszcza,że pojęcia zielonego nie mają o czym mówią-bo chyba nie z własnego
      doświadczenia...
      Ja miałam metodą tradycyjną-do przeżycia w trakcie i żadnych sensacji po.
      • Gość: anna Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.13, 08:38
        Zgadzam się, jestem cztery dni po operacji usunięcia, ale nie w szpitalu. Moja była dużo dłuższa, ale wykonana jest delikatniej. Nie będzie blizn, żyłę usuwano kawałkami. Nie mam też perforatora. Czuję się dobrze. Jeśli perforator jest uszkodzony, to po usunięciu jednej żyły z łydki wyjdą następne, bo problem jest znacznie wyżej, łydka to tylko następstwo. Dziewczyny, u każdego jest inaczej, po to robi się badanie Dopplera. Za drugą nogę biorę się za rok. Pozdrawiam
    • evee1 Re: Żylaki - operacja i co potem? 27.05.08, 05:55
      A te kolezani podaly powod, dla ktorego niegdy nie zdecydowalyby sie
      na te operacje?
      Ja mialam jedna operacje 16 lat temu, a trzy i pol tygodnia temu
      mialam druga. Operacja byla na tej samej nodze. Poprzednio usuneli
      mi jedna zyle, ale ponizej popsutej zastawki, wiec zylaki pojawily
      mi sie tym razem na tej zyle, ktora zostala. A teraz nie mam juz i
      tej, wiec nic mi nie "wroci", bo nie ma dokad, ha, ha. Tym razem
      przed operacja mialam robione USG, zeby dokladnie okreslic, na
      ktorym odcinku zyly popsute sa te zastawki i podjac decyzje czy ciac
      za kolanem czy az pachwinie.
      Do szpitala poszlam na zabieg dzienny. Operacja byla o 13:30, a o
      17:30 juz poszlam do domu. Zadnych komplikacji nie mialam, a narkoze
      znioslam bardzo dobrze. Przez osttanie trzy tygodnie mialam siniaki
      na nodze, wiec jak naciskalam to mnie troche bolaly, ale juz sie
      prawie wchlonely i teraz jak naciskam, to boli mnie jeszcze tylko
      troche pod kolanem. Chodze w specjalnej uciskowej ponczosze.
      Z calej tej operacji najbardziej balam sie narkozy smile.
      • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 91.104.94.* 27.05.08, 07:46
        Ja miałam w znieczuleniu miejscowym- nasiękowym?. Nic nie bolało, czułam tylko
        dotyk jak przy normalnym dotykaniu i nic poza tym. Cięcia miałam dwa w pachwinie
        i przy kostce. Blizny jak po zadrapaniu, siniaki i krwiaki pooperacyne szybko
        schodziły-jedyne co to mam takiego słabego siniaka pod kolanem, ale tu miałam
        najgorszego krwiaka-bandaż po zabiegu nie uciska pod kolanem mocno i
        równomiernie bo w pewnym stopniu nogą się jednak zgina.
        • Gość: Lorka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.3.20.195.pp.com.pl 27.05.08, 10:01
          mama też będzie miała znieczulenie miejscowe a nie narkozę.
          • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 91.104.94.* 27.05.08, 19:37
            To nawet lepiej po co obciążać organizm wtedy kiedy nie trzeba? Na prawdę nie ma
            się czym przejmować, nic nie boli, czuje się jedynie normalny dotyk, a to
            przecież nie boli-ja to miałam taką schizę przed zabiegiem..., ale na stole jak
            już zaczęli to jak ręką odjął od razu wyluzowałam.
            • Gość: Ewa Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.man.bydgoszcz.pl 31.07.08, 09:13
              19.02.08 mialam usuniety zylak na prawej nodze zyla od dolu do
              gory ciecie w pawchwinie,i male ciecia na calej nodze miejscowe
              znieczulenie zabieg nic nie boli nosze rajstopy przeciw zylakowe o
              roznym ucisku kupuje w sklepie ponczoszniczym pracuje w biurze ale
              dlugie siedzenie jest uciazliwe dobrze sie czuje na tej nodze bede
              robila kosmetykie nogi czyli zamykala naczynia czekam na zabieg
              drugiej nogi i tez mam zyle od dolu do gory polecam robienie
              zabiegu codziennie odpoczywam z nogami uniesionymi do gory po 2 godz
            • Gość: Ewa Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.man.bydgoszcz.pl 31.07.08, 09:13
              19.02.08 mialam usuniety zylak na prawej nodze zyla od dolu do
              gory ciecie w pawchwinie,i male ciecia na calej nodze miejscowe
              znieczulenie zabieg nic nie boli nosze rajstopy przeciw zylakowe o
              roznym ucisku kupuje w sklepie ponczoszniczym pracuje w biurze ale
              dlugie siedzenie jest uciazliwe dobrze sie czuje na tej nodze bede
              robila kosmetykie nogi czyli zamykala naczynia czekam na zabieg
              drugiej nogi i tez mam zyle od dolu do gory polecam robienie
              zabiegu codziennie odpoczywam z nogami uniesionymi do gory po 2 godz
    • Gość: Lorka dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: *.3.20.195.pp.com.pl 27.05.08, 09:53
      Porozmawiam z mamą wieczorem to ją uspokoję.
      Koleżanki skarżyły się na większy ból po operacji i jednej po jakimś
      czasie powróciły. Ale może nie dbała o sbie, nie wiem.
      Mama jest szczupła raczej, nie pali (już kilka lat) i ze zwględu na
      cholesterol ma dietę, więc odżywia się dobrze, więc wszystko
      wskazuje, że po operacji powinno byc w porządku.
      jeszcze raz dziękuję za wypowiedzi.
      • Gość: emka Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: 91.104.94.* 27.05.08, 19:43
        Po operacji ból jest kwestią indywidualną-mnie nie bolało w ogóle, nawet w
        miejscach nacięć-zresztą przez około 4 godziny noga jest nadal
        znieczulona-PAMIĘTAJ !!!-nie wolno na niej stanąć pod żadnym pozorem do póki
        znieczulenie nie ustąpi bo można ją nawet złamać.
        Co do powracających żylaków to sorki, ale raz wyciągnięte żyły nie powrócą w
        formie żylaków za jakiś czas-tylko inne żyły, a i to też jest uzależnione od
        czynników indywidualnych, diety pozabiegowej, stylu życia.
        • evee1 Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! 28.05.08, 07:15
          Ja mialam dodatkowo do narkozy znieczulenie miejscowe nogi (nie w
          krzyz, tylko zastrzyki), bo jak lekarka stwierdzila pomaga to w olu
          tuz po operacji. Mi nie zabraniali na tej nodze stawac, wiec moze to
          zalezy od praktyki lekarza.
          A co do bolu, to ja dostalam nawet Panadeine Forte do domu, ale nie
          wzielam ani jednej tabletki, bo nie mialam takiej potrzeby. Ale jak
          emka pisze to sprawa indywidualna.

          To czy robia sie zylaki, czy nie w ogole zalezy od
          > czynników indywidualnych, diety pozabiegowej, stylu życia.
          i sklonnosci genetycznych. Ja na jedenj nodze mialam purchle, a na
          drugiej mam lekko widoczne zylki smile.
          • Gość: emka Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: 91.106.82.* 28.05.08, 09:46
            Pewnie nie dostałaś znieczulenia miejscowego (nawet jeśli lekarz tak to ujął)
            tylko przeciwbólowe bo wierz mi przy znieczuleniu miejscowym pod żadnym pozorem
            nie wolno na nodze stanąć-pierwsza rzecz którą ci lekarz zaznaczy. Jeśli
            staniesz to możesz złamać.
            • evee1 Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! 03.06.08, 04:56
              > Pewnie nie dostałaś znieczulenia miejscowego (nawet jeśli lekarz
              tak to ujął)
              Chyba jednak dostalam smile, tyle, ze nie to w krzyz, tylko w
              zastrzyku w noge. Podobne do takiego jak znieczulenie u dentysty.
              Nie mialam czucia w nodze (nie calej, tylko w jej czesci) az do
              poznego wieczora, ale chodzic moglam.
              • Gość: vesna Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: *.acn.waw.pl 03.06.08, 07:40
                Gdzie operowałyście żylaki?

                Pozdrawiam,

                Marta
                • Gość: emka Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: 91.104.68.* 03.06.08, 08:56
                  Katowice, Klinika 2000 - ja polecam szczerze-zresztą mnie poleciły trzy inne
                  osoby i na prawdę nie żałuję,że tam się wybrałam.
                • evee1 Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! 03.06.08, 15:34
                  A ja na drugiej polkuli smile).
              • Gość: emka Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: 91.104.68.* 03.06.08, 08:54
                Znieczulenie miejscowe nie dostaje się tylko w kręgosłup-zewnątrzoponowo.
                Sprawdziłam sobie z własnej dokumentacji. Przy nasiękowym można sobie hasać, a
                po znieczulenie nerwów obwodowych to sobie można pomarzyć. Blokady nerwów
                powodują bezruch, brak czucia dotyku, ciepła i zimna. I to miałam-zero stawania
                na tej nodze przez około 5-6 godzin bo tyle to trwało po operacji i lekarz mi to
                tłukł przed zabiegiem, w trakcie jak leżałam na stole i po zabiegu jak sobie
                wózek inwalidzki zaprzyjaźniałam.
                • Gość: vesna Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: *.acn.waw.pl 05.06.08, 22:23
                  a jaką metodoą? Teraz modna jest laserowa chirurgia zylakow. Ktos probowal?
                  Pozdrawiam, M
                  • 1mzeta Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! 05.06.08, 22:34
                    Tradycyjną, z tego co mi lekarz mówił to laserowo nie zawsze znaczy lepiej-w
                    moim przypadku nie gwarantowało to 100% sukcesu, ponadto lekarz powiedział mi,że
                    np. w przyszłości jakbym doznała nie daj boże jakiegoś urazu wymagającego
                    naświetlań (nie wiem jakich bo w tym całym zamieszaniu jakie wówczas miałam nie
                    zapytałam o szczegóły) przebycie takiej operacji laserowo automatycznie by mnie
                    dyskwalifikowało.
                  • Gość: emka Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: 91.104.68.* 06.06.08, 10:43
                    Ja też miałam tradycyjną-podobnież najbardziej skuteczna-najpewniejsza. Nie
                    zawsze się da laserowo lub piankowo np.- ja miałam bardzo niewydolne ujścia żył.
        • Gość: KRYSTYNA ! Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.10, 23:18
          PROSZĘ USPOKÓJ MAMĘ !
          30.09.2010 - MIALAM OPEROWANĄ NOGĘ |(znieczulenie dolędżwiowe )
          11.10.2010 - zdęcie szwów (co to za ból )
          By uspokoić również Ciebie dopiszę , że mam 54 lata
          - RAK ZŁOŚLIWY PIERSI ( 2OPERACJE - OGÓLNA NARKOZA )
          - RADIOTERAPIA
          - BRACHYTERAPIA
          -WĘZŁY CHLONNE
          - KOLONOSKOPIA
          CO JESZCZE |? NIE WIEM !
          WIEM ZE KOCHAM ŻYCIE ! POZDRAWIAM MAMĘ I CIEBIE.
      • Gość: Jola Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: *.kalisz.mm.pl 06.06.08, 15:04
        Ja też cała spanikowana bo 18.06 mam operację. Przeczytałam jednak Twój list i
        odpowiedzi i trochę się uspokoiłam. Dziękuję Wszystkim, którzy nieświadomie mi
        pomogli pokonać lęk
        • Gość: emka Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: 91.104.65.* 06.06.08, 21:57
          Ja też byłam, ale powiem ci,że nie ma po co-to tak już po fakcie-wiem "przed"
          psycha działa, ale nie warto się stresować na zapas....oj nie warto. Ja to milej
          wspominam niż wizytę u stomatologa-a po nim to mam dopiero traumę.
          • Gość: jola Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: *.stargard.mm.pl 08.06.08, 17:46
            Wiesz dlaczego ja tak się boję? Komukolwiek nie mówię, to on mi na to , że jego
            znajomy ,albo znajoma po operacji-umarł. Dostał zatoru,oderwał się skrzep i
            "poleciał" w niebiosa.Zrobiłam błąd dzieląc się z innymi swoimi wątpliwościami.
            Ty mnie nieco uspokoiłaś,. Dziękuję raz jeszcze
            • Gość: emka Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: 91.104.65.* 09.06.08, 10:29
              No co ty? pierdół nie słuchaj. USG Doppler kończyn dolnych pokaże czy jest zator
              w żyle czy go nie ma-a podejrzewam,że żyła ma być usunięta ze względu na
              uszkodzone zastawki żylne, a nie na zator. Nie schizuj bo na prawdę nie warto i
              powodzenia.
              Zresztą do zatorów pooperacyjnych to dochodzi najczęściej w przypadku gdy
              pacjent pozostaje długo unieruchomiony.
              • Gość: Jola Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: *.kalisz.mm.pl 11.06.08, 11:39
                Dziękuję emka.Ta nasza rozmowa na GG się już kwalifikuje. Odezwę się jak będzie
                już"po",chyba że zeświruję do tej pory.Fajnie ,że JESTEŚ!!!
                • grzanka23 Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! 11.06.08, 14:35
                  Gdzie w warszawie operują i ile moze kosztować?
                  Moze ktoras z Was wie.
                  Z gory dziękuję.
                  • Gość: jola Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: *.stargard.mm.pl 13.06.08, 11:51
                    Centrum Flebologii sobie wpisz w wyszukiwarkę. Ja znimi prowadziłam
                    korespondencję są bardzo rzetelni.Operacja jednej nogi około 3tys.Mnie nie stać
                    na prywatną operację.
                    • Gość: emka Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: 91.104.85.* 13.06.08, 12:06
                      Eeee..tam nie ześwirujesz. Ja w Katowicach w prywatnej klinice za jedną nogę
                      zapłaciłam 1800 zł (metodą tradycyjną)-taki mają cennik-ze wszystkim-łącznie z
                      wizytą pooperacyjną i przepisaniem leków. Opieka pierwsza klasa-lekarska i
                      pielęgniarska. Super lekarz-nie żebym była na niego napalona.
                      Co do Warszawy to cena okropna-chyba,że to nie metodą tradycyjną także wiem,że
                      wtedy ceny są wyższe.

                      p.s

                      Miałam tu na forum już takiego fajnego gościa co strasznie był
                      zestresowany-możesz gdzieś odszukać. Po fakcie stwierdził,że nie było się tak co
                      stresować. Co bym oczka mydliła-nie bój żaby i daj znać jak tam poszło.
                  • Gość: mania Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: *.dynamic.mm.pl 16.06.11, 15:50
                    W Warszawie na Ursynowie w instytucie hematologii robią na kasę . SUPER fachowcy !!!
                • Gość: zana Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: 176.122.244.* 25.01.13, 20:52
                  Jj
              • Gość: ewa69 Re: dziekuję bardzo za odpowiedzi! IP: *.mtm-info.pl 24.04.09, 05:54
                prosze o rade. jestem miesiac po operacji zylakow metada tradycyjna
                wszystko ok ale przy cieciu pachwiny mam widoczna zyle ktorej
                wczesniej nie bylo widac ,bardzo prosze o rade czy tez u was tak
                bylo pozdrawiam .
    • evee1 Re: testu iq 30.07.08, 05:24
      A to lepiej robic z zylakami czy bez?
      • johana75 Re: testu iq 31.07.08, 18:55
        Ars Medical cena 1 nogi to 1100 zl łącznie ze wsztstkim ,pobyt
        wizytzy lekarskie.Metoda kriochirurgii,moja 1 noga będzie w grudniu
        2 lata po operacji wszystko ok druga w grudniu bedzie rok tez ok.
        Zostały mi teraz takie pajaczki i zastanawiam sie czy tego nie
        zrobic...musze pomyśleć...
        • Gość: Haniaa1989 witam IP: *.tomaszow.mm.pl 12.09.08, 14:21
          Witamsmile
          Mam 19lat i niebawem prawdopodobnie będę miała operacje na
          żyłę.Chciałabym się dowiedziec czy będe musiała lezec w szpitalu?i
          czy po operacji trzeba chodzic o kulach?
          • Gość: emka Re: witam IP: 91.106.87.* 12.09.08, 22:27
            1. Nie
            1. Nie
            • Gość: mimi Re: witam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 08:58
              a jak jest z aktywnościa fizyczną po operacji zylaków? kiedy można
              zacząc uprawiac sport?chodzi mi o jazde na rowerku?)
            • Gość: Marta (gość) Re: witam IP: 92.244.48.* 09.10.08, 01:20
              ja miałam operację żylaków dokładnie dwa tygodnie temu.znieczulenie
              miałam podpajęczynówkowe i nie wiem jakim cudem ktoś kto tam wyżej
              pisał,po takim znieczuleniu mógł 4 godziny po zabiegu sobie wstać i
              iść do domu. po tym znieczuleniu do 12 godzin powinno się leżeć, nie
              wstawać! chyba ze czterech lekarzy mi to w kółko powtarzało, jeden
              nawet dość dabitnie powiedział, że po znieczuleniu tym nie wolno mi
              podnosić głowy, bo poźniej, głowa nie będzie mnie boleć, ona będzie
              mnie napierdzielać...i miał absolutną rację, bo ze dwa razy
              zapomniałam się i podniosłam głowe, a poźniej przez tydzień
              odczuwałam tego skutki, głowa, przy każdym podniesieniu się balała
              tak, jakby mnie ktoś młotkiem walnął...byłam oslabiona i starałam
              się dużo leżeć. teraz czuję się już bardzo dobrze, noga wygląda
              dobrze, ma jeszcze dwa siniaki. chodzenie jeszcze sprawia mi małą
              trudność bo wtedy noga pobolewa, ale ma jeszcze przecież czas na
              dojście do siebie. po cięciu w pachwinie i przy kostce mam tylko
              pasek, podejrzewam że niedługo nawet on nie będzie widoczny, skoro
              teraz tak ładnie wygląda. na łydce mam pięć kropek tylko to takie
              małe nacięcia które robili, też są prawie niewidoczne. jeszcze przez
              jakiś czas będę nosić opaske uciskową, bo jak ją mam to bólu
              praktycznie nie ma.
              • Gość: jola Re: witam IP: 212.59.251.* 10.11.10, 10:20
                miałam operacje 30.10.2010 a 09.11.2010 byłam zdjąć szwy i powiedzieli mi że za słabo miałam bandaże na nodze zawijane noga spuchnięta w kostce przy szwie muszę mocno zawijać ale w tedy trochę drętwieje . jak długo nosi się bandaż na nodze i co potem . w nocy wstaję co 3 godziny bo boli mnie noga i nie idzie spać. Idę do pracy już 16.11.2010 i jak to będzie z nogą bo jestem 9 godzin na nogach w pracy .Proszę o rady co i jak siedząc nie da się długo bo po 15 min już mi drętwieje noga. pomocy i rady mam juz po dziurki w nosie tej nogi plisssssss
                • mama-1983 Re: witam 10.11.10, 12:22
                  Zabieg miałam 2 listopada w znieczuleniu miejscowym. Noga trochę bolała pierwszego dnia jak wstawałam. W bandażach spałam dwa dni a tak to mam tylko nosić w dzień. Dziś idę na ściągnięcie szwów... ogólnie nie jest źle smile noga już nie boli nic a nic
              • Gość: ala Re: witam IP: *.cm-5-6d.dynamic.ziggo.nl 17.01.13, 23:16
                witam przeszlam niedawno zabieg metoda evlt-sport po tygodniu jak najbardziej wskazany,pozdrawiam
          • dama_z_zylakami Re: witam 12.09.08, 22:51
            Ja mam "zrobione" obie nogi (stripping) i musiałam po operacji
            (bardziej ze względu na opatrunek) chodzić o kulach. Jednak w
            większości przypadków nie jest to konieczne. Oczywiście ruch jest
            jak najbardziej wskazany...
          • Gość: Marta (gość) Re: witam IP: 92.244.48.* 09.10.08, 01:29
            do Haniaa1989
            miałam operacje w czwartek o godzinie 12, a następnego dnia o
            godzinie 10.30 wyszlam ze szpitala o własnych siłach, owszem
            sprawiło mi to troche problemów bo byłam bardzo oslabiona, bo miałam
            jeszcze na dodatek miesiączkę oraz bolała mnie glowa. podpierałam
            sie ściany i dałam rade iść. po prostu kulejesz, baa nawet powinnaś
            kuleć bo nogi nie mozesz obciążać.jaknajmniejszy ciążar powinnaś na
            niej stawiać. przez pierwszy tydzień lekarz sam Ci powie że powinnaś
            dużo leżeć. a sama będziesz czuć po swoich siłach czy potrzebne są
            Ci kule.
    • zebra12 Widzę, że każdy znosi to inaczej! 09.10.08, 06:09
      Ja miałam taką operację w 2000 roku. Trwała 4 godziny, znieczulona byłam od pasa
      w dół. Po upływie doby mogłam dopiero wstać. Noga bolała bardzo. Miałam koło 20
      szwów - od kostki do pachwiny. Ze szpitala wyszłam na własne żądanie - miałam
      wówczas paromiesięczne niemowlę w domu - po 3 dniach. Miałam być tam tydzień.
      Nogę musiałam bandażować miesiąc na całej długości. Zaraz po szpitalu zrobił mi
      sie ogromny krwiak na przedniej tronie uda... Groził mi powrót do szpitala, ale
      kazano mi leżeć z nogą do góry i smarować Liotonem, do tego brałam Detralex.
      Dziś po tylu latach nadal nie mogę się zdecydować na operację drugiej nogi...
      Mał całkowicie niewydolne zastawki, żylaki są duże - zewnętrzne i wewnętrzne i
      bolą, swędzą i daja inne dolegeliwosci jak nap uderzenia gorąca w nodze.
      Żylaki w nodze operowanej pojawiły się znowu... Jeszcze nie bolą.
    • appelsin Re: Żylaki - operacja i co potem? 11.12.08, 20:02
      Witam.
      Mam 24 lata i spore żylaki na wewnętrznej stronie łydki. Są duże,
      wystające(takie bąble wystające) i się rozprzestrzeniają. Jakieś 2 lata tamu
      byłam u specjalisty w Akademii Medycznej w Gdańsku. Skierował mnie na badania
      dopplerowskie i wyszło, że mi zastawki nie działają i że się nadaję na operację.
      Nie poszłam bo jego metoda wydawała mi się niepewna. Moja mama miała taką metodą
      robioną jedną nogę(żylaki mam po niej).Zrobili jej sporo nacięć na całej nodze i
      teraz nie wygląda to najlepiej. Za to drugą nogę miała robioną tak, ze zrobili 2
      nacięcia (w pachwinie i przy kostce) i wyciągnęli żyłę i ta noga wygląda dużo
      lepiej. Lekarz powiedział mi też, że jeśli do dwóch lat po operacji zajdę w
      ciążę, to taka operacja nie ma sensu, bo i tak mi się zrobią nowe żylaki i że
      lepiej poczekać i zrobić operację po ciąży. Jak to jest, lepiej zrobić operację
      przed ciążą czy po niej, czy to nie ma znaczenia? Może możecie polecić mi
      jakiegoś dobrego lekarza? Najlepiej w trójmieście, ale może też być gdzie indziej.

      pozdrawiam
      • Gość: gosiaczek Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 80.50.235.* 29.12.08, 20:53
        niestety lekarza Ci nie polecę gdyż miszkam w małopolsce. A czy lepiej po ciąży
        czy przed - to podobno różnie bywa u różnych osób. U nas w pracy jedna pani
        (teraz ma czetedzieści kilka lat) mówiła mi że operację robiła sobie jakieś 20
        lat temu jak była panna. Lekarz jej odradzał ze jak urodzi dzieci to żylaki jej
        wrócą itd. ale ona się uparła choć miała tylko widoczne żyły, a nie prawdziwe
        wystające żylaki. No i operację jej zrobiono. Potem urodziła 3 dzieci i teraz
        nie wiem jak z jej nogami bo nie zdążyłam zapytać. Ale z tego co widzę to nic ją
        nie boli. Jak zapytam czy wracały jej po porodzie to Ci odwiem.
        Ja żylaków dostałam po pigułkach i jestem zła z tego powodu nawet przez jakiś
        czas nie chciało mi się dbac o siebie przez te żylaki. A to chyba kwestia
        psychiki. A Ty jak sobie radzisz z tym emocjonalnie?
      • evee1 Re: Żylaki - operacja i co potem? 06.01.09, 11:00
        Ja mialam operacje w maju, druga juz na te sama noge. Pierwsza operacje mialam
        16 lat temu. W miedzy czasie urodzilam dwojke dzieci.
        Za pierwszym razem mialam robione male naciecia od kolana do kostki, a ostatnio
        pani chirurg zrobila mi tylko takie male dziurki, ze po pol roku praktycznie nie
        widac gdzie byly.
        W drugiej nodze bede miala tylko wstrzykiwany plyn, bo tam zylaki jeszcze sie do
        tej metody kwalifikuja.
        • Gość: gosiaczek Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 80.50.235.* 10.01.09, 22:31
          a czy po tej pierwszej operacji zanim urodziłaś dzieci wychodziły Ci żylaki czy
          wyszły dopiero po ciążach?
          • granulla Re: Żylaki - operacja i co potem? 11.01.09, 15:18
            czyli NFZ tego nie pokrywa ,tylko prywatnie..dobrze zrozumiałam?
            • anula_j Re: Żylaki - operacja i co potem? 27.01.09, 22:25
              NFZ refunduje o ile placówka ma podpisaną takę umowę. Ja mam mieć zabieg jutro, w prywatnej Klinice w Lublinie. Sama operacja i jedno dobowy pobyt "gratis", tylko badania musiałam zrobić na własną rękę - koszt jakieś maks 250 zł.
              Trochę się pietram choć nieco uspokoiłam się po przeczytaniu tego wątku.
              Jak wrócę postaram się też napisać co i jak..
              Pozdrwink
              • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 91.104.65.* 27.01.09, 22:38
                Na prawdę nie masz czego.
                • anula_j Re: Żylaki - operacja i co potem? 30.01.09, 18:13
                  Fakt, że nie było się czego bać, ale co nieznane zawsze niepokoi. Ale już jestem
                  po, wszystko w porządku. W zasadzie to mnie nawet noga nie boli, krwiak mam
                  tylko jeden na łydce a spodziewałam się więcej. No i szwy, powiem szczerze,
                  bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Na drugą dobę po operacji widać tylko w
                  zasadzie nitki wystające ze skóry, większy jest tylko ten w pachwinie ale
                  zrobiony idealnie w linii zagięcia - dobra robota chirurga, jak złoto.
                  No i zabieg miałam w znieczuleniu ogólnym , wkłucie w kręgosłup się nie
                  powiodło. Ale w sumie t nie żałuję, ponieważ zniosłam je bardzo dobrze i po
                  kilku godzinach bez problemu wstałam. A po podpajęczynówkowym trzeba leżeć ze 12
                  godzin, to męczące troszkę. Ale wszystko się da wytrzymać.
                  Teraz 30 dni zwolnienia. Co prawda mi już po dwóch dniach się nudzi ale się
                  przyzwyczaję i po prostu wybyczę....
                  • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 91.104.112.* 30.01.09, 23:08
                    Ja miałam znieczulenie całej nogi-tylko-ukłucie w pachwinę i nóżka odpłynęła-nie
                    mogłam na niej stawać przez około4-5 godzin po zabiegu. Blizny jeszcze roku nie
                    mają-ale wyglądają spoko-żadnych przerostów-ten w kostce jest fioletową
                    kreską(wiem,że zblednie), a w pachwinie prawie go już nie widać.
              • Gość: wiola Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.09, 22:08
                Hej Aniu moja mama też ma mieć operację i jesteśmy z Lublina. Strasznie się boi.
                Mam prośbę czy możesz podać nazwę i adres kliniki i lekarza który cię operował?
                Czy wszystko jest ok? Jesteś zadowolona?
          • evee1 Re: Żylaki - operacja i co potem? 16.03.09, 14:19
            > a czy po tej pierwszej operacji zanim urodziłaś dzieci wychodziły Ci żylaki czy
            > wyszły dopiero po ciążach?
            Ja jakos nie zauwazylam zwiazku powstawania zylakow z moimi ciazami. Nowe
            pojawily sie juz przed ciaza, a potem sukcesywnie z czasem sie zwiekszaly.
      • Gość: k Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 193.189.116.* 11.02.09, 22:53
        dr ryszard zając - swiss med lub jego prywatna praktyka (150 zł)
        wizyta
        zaleca leczenie żylaków również przed ciążą (jak zęby wink)
        • Gość: Meggi Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 20:28
          Witam 5 dni temu miałam operacje metodą tradycyjna.Oczywiście już jestem w
          domku. W zaleceniach miałam codzienny opatrunek i bandażowanie nogi.Jednak
          wczoraj zauważyłam ze w okolicach pachwiny pojawił sie dość duży krwiak sad tam
          już bandażem nie sięgam .
          Czy to jest normalne?? czy powinnam sie zgłosić do lekarza??
          • Gość: maryha01@wp.pl Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.adsl.alicedsl.de 23.03.09, 19:19
            Witam serdecznie! 3 dni temu mialam wlasnie operacje na lewa noge, a za 4 dni
            bede miala operowana prawa. Operacja odbyla sie pod pelna narkoza, zaczela sie o
            godzinie 9 a o 15 bylam juz w domu. Lekarz kazal mi do domu isc na nogachsmile
            Zadnych taksowek. Nie bylo to takie straszne jak myslalam, jezeli ktos ma jakies
            pytanie niech pisze chetnie odpisze NIE BOJCIE SIEsmile)
            • Gość: gosia Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 87.205.144.* 05.05.09, 13:39
              Jak długo po operacji konieczne jest zwolnienie lekarskie - przy założeniu że
              nie ma żadnych powikłań? Mam taką pracę, że nie mogę sobie pozwolić na zbyt
              długie zwolnienie.
              • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 91.104.89.* 05.05.09, 17:50
                To zależy od tego co robisz- ja przez tydzień po zabiegu miałam nakaz
                chodzenia-ale tylko do 3 godzin dziennie maxymalnie. Po tygodniu było już duuużo
                lepiej i chodziłam więcej. Jednak ze względu na charakter mojej pracy byłam na
                zwolnieniu 3 tygodnie.
                Pewnie długość zwolnienia zależy od przypadku-techniki usuwania i rodzaju pracy
                jaką wykonujesz.
            • takeiteasy_pl Re: Żylaki - operacja i co potem? 17.05.09, 14:17
              jaką metodą byłaś operowana?
            • Gość: Ana Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.haye.cable.virginmedia.com 08.03.10, 21:37
              Operacje zylakow na nodze mialam 25lutego pod narkoza.Po operacji
              czulam sie dobrze,do domu wypisali mnie drugiego dnia.Minalo 1O dni
              zdjelam plastry i jestem przerazona ,nogi sa posiniaczone ina bylych
              zylach bolesne zgrubienia.Przed operacja mowili mi ,ze te zyly beda
              wypalone i beda nieczynne.Nogi nie byly ciete ,byly tylko male
              otworki pozalepine plasterkami zamiast szwow.Mam nadzieje ze niczego
              nie spieprzyli bo inaczej przeklne Anglie.Operacje mialam na
              Hammersmith.Moze ktos tez robil sobie zylaki wtym kraju?
            • Gość: jola Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 212.59.251.* 10.11.10, 10:38
              Witam ja miałam operację 30.10.10 zdjęcie szwów wczoraj tz. 09.11.10 moja noga jest popuchnięta powiedzieli mi ze za słabo uciskałam bandażem idę do pracy 16.11.10 mam pracę stojąca , jak długo muszę nosić bandaż na nodze w żaden but się nie mieści stopa , w nocy wstaje po 3 razy bo przez uścisk bandażem drętwieje mi i nie idzie spać. Lekarz powiedział mi że muszę nosić ze 2-tygodnie bandaż i co po zdjęciu bandaży. Jak nie będzie już bandaży to muszę coś nosić chodzę w spodniach więc w pończochach chyba nie.Proszę o rady. Jola
            • Gość: ula Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.play-internet.pl 02.03.12, 23:45
              hej mam miec operacje za 3 tygodnie i strasznie sie boje,to jest paniczny strach ze sie nie obudze po narkozie,no i niejestem odporna na bol pozdrawiam czekam na odpowiec
    • balalu Re: Żylaki - operacja i co potem? 22.05.09, 07:47
      a ja jestem pięć dni po operacji metodą tradycyjnąsmile Tak się bałam że myślałam że umrę. Ale jak się okazało nie było czego. Nic mnie nie boli, cięcia sa małe i ładnie się goją, mam tylko jednego siniaka i dwa małe krwiaczki ale widzę ze znikają i naprawdę żałuję że przez pięć lat nie mogłam sie zdecydowac żeby na tą operację pójść. Najgorsze było tylko to leżenie przez sześć godzin bez podnoszenia głowy po znieczuleniu do kręgosłupa ale jakoś dałam radę.
    • Gość: dagmara Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 89.174.230.* 22.05.09, 16:01
      miałam operację wycięcia żyły głównej (cała noga - od pachwiny aż do kostki) w
      sumie osiem cięć. jestem bardzo zadowolona, mój lekarz również. wszystko jest w
      porządku, nic mnie nie boli, tylko trzeba nosić rajstopy kompresyjne
      • Gość: ania Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.tktelekom.pl 27.05.09, 15:41
        Ja miałam dwa tygodnie temu operację na żylaki.Metodą laserową
        połączoną z miniflebektomią(małe nacięcia i wycinanie żyły na której
        jest zylak).Znieczulenie miałam miejscowe,zastrzyki są dość
        nieprzyjemne i dość dużo.Ale wytrzymałam.Cały zabieg trwał
        godzine.Myślałam że szybciej dojdę do siebie,noga jeszcze
        pobolewa,ale od początku mogłam chodzić.Siniaki były male i już
        powoli schodzą.W dzień chodzę z pończochą uciskową.Nie żałuje,mam 31
        lat a żylaki zaczęły mi się robić jak miałam 20 lat.Po ciąży zrobiły
        się jeszcze gorsze.Ale chirurg powiedział że należy robić operację
        po ciąży,bo jak się zrobi przed to cała operacja może pójść na marne.
        Wogóle antykoncepcja hormonalna przy żylakach odpada(to mi też
        pogorszyło żyły),oraz palenie papierosów,solarium.Tak więc
        definitywnie z tym kończę.Współczuję wszystkim z żylakami wiem jakie
        to straszne.Na tradycyjną operację bym nie poszła,moja teściowa rok
        czasu miała krwiaka na nodze.
        • Gość: Jurek Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.05.09, 09:36
          Witam. Ja mam skierowanie na normalny zabieg czyli wycięcie całej żyły. Tam gdzie operuje lekarz do którego chodzę robią to w ramach "chirurgi jednego dnia". Mam pytanie jak to wygląda, czy rano stawiam się do szpitala i oni mnie od razu na stół kładą? A gdzie jakieś badania? Czy będę musiał ogolić nogi i pachwiny? Czy będę miał lewatywę? Jak wygląda po operacji np. kąpiel, czy można od razu na drugi dzień już się kąpać, po jakim czasie można chodzić na basen?
          Wiem, że zadałem dużo pytań, ale boję się iść na ten zabieg i mam wiele wątpliwości sad
          Dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
          • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 91.104.104.* 29.05.09, 10:20
            Idziesz, czekasz na przyjęcie, biorą na salę i robią zabieg. O badania zapytaj
            bo pewnie musisz zrobić dzień wcześniej. Pachwinę możesz sobie ogolić, nogę w
            kostce też-jeśli tego wymaga.
            Lewatywa?- a po co? Do porodu przecież się nie szykujesz wink
            Kąpiel po jest niezbyt wskazana- prysznic tak, ale nie wolno zdjąć
            bandaża-tak,że owiń sobie nogę szczelnie folią ( ja użyłam wielkiego worka na
            śmieci) zaklej szeroką taśmą klejącą żeby nie zmoczyć bandaża.
            Bandaż można zdjąć na jego zmianę i posmarowanie nogi-ale pamiętaj,że noga ma
            być w tym czasie w pozycji poziomej.
            Co do basenu- pewnie jak blizny po nacięciach zagoją się dokładnie- nie
            wcześniej,żeby uniknąć infekcji. Blizn nie mocz- lepiej się goją i jak się już
            wygoją,że strupki zejdą to smaruj Liotionem 1000 dobrze działa na blizny oprócz
            tego,że działa na krwiaki i obrzęk na nodze po operacji.

            Jeśli coś cię jeszcze interesuje to przeczytaj sobie moje wypowiedzi w tym wątku.
            • Gość: Jurek Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.05.09, 12:18
              Dziękuje Ci za odpowiedź. Z tą lewatywą to mnie straszą znajomi, że jak operacja
              (znieczulenie) od pasa w dół to robią lewatywę bo podobno się nie panuje nad
              własną fizjologią.
              A możesz mi jeszcze powiedzieć jakie to są badania, które trzeba zrobić przed
              zabiegiem? Dopplera miałem robionego już raz i dostałem skierowanie na zabieg.
              Wszystko oczywiście na kasę chorych. Czy będę musiał za coś płacić? Jaki jest
              koszt tych pończoch przeciw żylakowych?
              • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 91.104.104.* 29.05.09, 13:09
                Ja miałam podstawowe krwi-OB, morfologia, krzepliwość i HBS- ja robiłam prywatnie.
                Zależy jakie znieczulenie dostaniesz- ja dostałam zastrzyk w pachwinę i tyle-
                nie sądzę,żebyś dostał znieczulenie od pasa w dół skoro to chirurgia jednego
                dnia- ale mogę się mylić. O lewatywę najlepiej zapytaj- wtedy czopki glicerynowe
                sobie kup i sam się zlewatywujesz bez użycia lewatywy wink
                O pończochach nie mam pojęcia-nie miałam- bandażowanie nogi po zabiegu i tyle-
                nawet już nie pamiętam przez jaki czas-ale chyba przez 3 tygodnie- lekarz mi
                powiedział,że bandaż elastyczny jest najlepszy, a nie jakaś pończocha. Z tym, że
                bandaż nie taki najzwyklejszy biały(jak dostałam po zabiegu) tylko mój był
                koloru kawowego, grubszy- taki droższy- szeroki na 10-12 cm- około 19 zł za
                sztukę- 3 mi kazał kupić- nie pamiętam nazwy ale jakościowo wytrzymał te trzy
                tygodnie dziennego przewijania nogi. Codoban się nazywał-przypomniało mi
                się-tylko musi mieć zapinki bo jest podobny coban bez zapinek-ten się nie nadaje.
                No i nie bój się bo na prawdę nie ma czego-jak ja przeżyłam to i ty przeżyjesz.
                • Gość: jurek Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.06.09, 17:04
                  Dziękuje Ci za wszystkie odpowiedzi. Musze w końcu się wybrać- tym bardziej że
                  jest pół roku kolejka sad
                  Jeszce raz dziękuje i zdrowia życzę smile.
                  • Gość: Ania Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 12:03
                    Zacznę może od tego,że mam 30 lat z małym haczykiem winkOperację na
                    żylaki miałam we wtorek wieczorem w środę o 9 rano już byłam w
                    domciu.Po tygodniu już wyciągają szwy.Noga po operacji mnie nie
                    bolała,może zaraz po zejściu znieczulenia odrobinkę-jest ok...mam
                    niestety 5 szwów pod kolanem ..w sumie to nie wiem dlaczego aż
                    tyle ..ale widocznie tak musiało być.Myślę ,że lepiej się odważyć
                    wcześniej i operować żyły aniżeli czekać i doprowadzić do zaniedbań
                    w tej kwestii.Wszystkim ,którzy nie wiedzą co mają zrobić życzę
                    odwagi!!! Jest ok!! i spokój z bólem i zylakiem!Wolę mieć małe
                    blizny niż wystające paskudne żylaki!
                    a może ktoś ma receptę jak doprowadzić do rozjaśnienia miejc po
                    szwach ? Będę wdzięczna za informacje
                    • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.bb.sky.com 15.06.09, 13:30
                      Jak blizna już się wygoi i strupek odpadnie to tak jak całą nogę smaruj(wcieraj)
                      Lioton 1000. Nie ma sensu kupować drogich maści na blizny-co najwyżej jak już
                      będziesz bardzo chciała to kup sobie Cepan-ale wg. mnie nie ma sensu. Blizna
                      potrzebuje czasu,żeby dojrzeć i zacznie blednąć. Blizny w zgięciach jak pachwina
                      czy pod kolanem raczej dobrze się goją-moja w pachwinie jest prawie nie
                      widoczna-rok z hakiem małym minął. Tak,że tylko cierpliwość, a najlepiej
                      zapomnij,że masz bliznę i pewnego dnia już jej nie znajdziesz. Najgorzej to
                      sprawdzać zbyt często czy znika bo wtedy nie widzisz różnicy.
                      • Gość: Kasia30 Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 23:35
                        Ja mam iść na operację za 3 dni. Boję się okropnie, zastanawiam się
                        czy to nie moja ostatnia niedzielawink. Bo mi to napewno coś się
                        przytrafi.Żylaki zaczęły mi się robić jak miałam 15 lat, teraz mam
                        30 więc można sobie wyobrazić jak wyglądają - okropnie! Nie raz
                        zadzroszcze nóg starym babciomsmile Jednak nie poszłabym do lekarza
                        gdyby to był tylko defekt kosmetyczny. Skłonił mnie do tego
                        szczególny rozpierający ból nóg, który dopadł mnie pewnego ranka
                        (wiadomo, że normalnie to żylaki często pobolewają). Ale to było
                        kilka miesięcy temu. Teraz mnie w ogóle nie bolą i juz zaczynam
                        kombinować żeby nie iść. Zazdroszcze wszystkim którzy są po i
                        fajnie, że zdecydowali się opisać swoje przeżycia. To nieco uspokaja
                        takich panikarzy jak ja!smile
                        • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.bb.sky.com 22.06.09, 16:06
                          Co najwyżej spadniesz ze stołu i doopsko sobie strzaskasz- wątpię żeby to była
                          twoja ostatnia niedziela.....
                          Pomyśl sobie,że potem to -nastki ci będą nóżek zazdrościć.
                        • Gość: KASIA Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.pck.nerim.net 02.07.09, 14:49
                          ja 10 lipca operacja, mam nadzieje ze w sierpniu bede mogla isc na
                          plaze...smile

                        • Gość: Grzegorz Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.icpnet.pl 22.11.09, 22:14
                          Witaj. Byłaś na operacji? Ja mam 32 lata, a pierwszy żylak pojawił się w wieku 14 lat... I jutro mam operację... Jeśli ciekawiłyby Cię moje wrażenia to chętnie napiszę, bo będę przez miesiąc na zwolnieniuwink(mój adres: esgreg@poczta.onet.pl)
                    • Gość: pacynka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.chello.pl 15.07.09, 16:17
                      Witam,

                      zgadzam się w pełni, że lepiej mieć niewielkie blizenki niż szpecące żylaki. Tym bardziej, że te drugie to nie tylko szpecący problem, ale przede wszystki zdrowotny. W takich żyłach dochodzi do zaburzeń krążenia, a stąd już bardzo blisko do zakrzepicy. Wtedy dopiero zaczynają się prawdziwe problemy. Nie dość, że grożą zatorami, których skutkami są mi.in. zawał serca, czy udar mózgu. W mniej drastycznych przypadkach dochodzi do zapalenia żył i w kosekwencji trudno gojacych się owrzodzeń podudzi-też nie wygląda elegancko. Chociaż już wtedy to się raczej o tym nie myśli.
                      Także bez wątpienia należy leczyć we wczesnym stadium.
                      Jeśli chodzi o postępowanie pooperacyjne i prowadzenie się po dojściu do siebie, polecam ciekawą stronkę:Tekst linka. oczywiście są tam również informacje o zapobieganiu, samym leczeniu, wyjaśnienie choroby, powikłań. serwis jest aktualizowany i można anonimowo zadawać pytania ekspertom. mi się podoba

                      pozdrawiam
                  • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.bb.sky.com 15.06.09, 13:24
                    Nic się nie martw- jak już pisałam to jeszcze raz potwierdzę- dla mnie wizyta u
                    dentysty jest gorszym doświadczeniem mimo,że zawsze mam znieczulenie wink)
                    • Gość: Kasia30 Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 15:48
                      Jestem trzy dni po zabiegu - narazie do zniesienia. W dzień bez
                      problemu w nocy za to boli. Dzisiaj po raz pierwszy zobaczyłam moją
                      piękną nóżkęsmile - trochę posiniaczona i w sumie z kilka - kilkanaście
                      szwów. Za 3 dni mam iść na ich zdjęcie. Miałam znieczulenie w
                      kręgosłup - trwało chyba dłużej niż sama operacjawinkSłyszałam, że
                      często po operacji żylaków pojawia się zapelenie żył, czy jest jakiś
                      sposób, oprócz bandażowania nóg, aby tego uniknąć? Słyszałam, że
                      bardzo boli.
                      • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.bb.sky.com 29.06.09, 22:04
                        Ja żadnego zapalenia nie miałam- może dlatego,że zaraz po zabiegu lekarz
                        przepisał mi jakieś leki-nie pamiętam jakie.
                      • mc76 Re: Żylaki - operacja i co potem? 21.07.09, 15:54
                        Witam

                        Jak widzę - historię żylaków mamy podobną smile Jak z tym zapaleniem
                        żył u Ciebie ? Jakie są tego objawy ? Ja jestem dwa tygodnie po
                        zabiegu i generalnie jest ok. Mam tylko utrudniony kontakt ze swoim
                        lekarzem i dlatego brakuje mi wiele odpowiedzi na dręczące pytania.
                        Ciesze sie że trafiłam na to forum smile
                        • Gość: Kasia30 Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 00:57
                          U mnie to już prawie dwa miesiące po zabiegu i jestem po prostu
                          szczęśliwa. Żadnych komplikacji. Mam jeszcze jednego krwiaka pod
                          skórą, na wysokości kolana, który nie do końca się wchłonął, ale
                          sińców już żadnych. Od 29 czerwca rzadko można mnie zobaczyć w
                          spodniach, mimo, że mam jeszcze jedną nogę z żylakami do operacji,
                          niby ta lepsza została - wystająca żyła "tylko" od kostki do poł
                          łydki. No ale to się nieco maskuje przez ściągające pończochy,
                          zresztą w porównaniu z tymi które miałam na lewej nodze to prawie
                          nicwink. Mam ochotę, też ja sobie zoperować. Służę radą i zachęcam do
                          usuwania tego paskudztwa wszystkie kobiety którym to przeszkadza.
                          Może to zabrzmi górnolotnie ale moje życie jakby się zmieniło,
                          jestem pewniejsza siebie i w końcu mogę być taka kobiecasmile. A i
                          byłam na basenie i pozwoliłam sobie również na krótką kąpiel w
                          Bałtyku... Droga z ręcznika do wody nie była tak długa jak zawsze, i
                          brak tego odczucia, że wszyscy patrzą i myślą "taka mloda a takie ma
                          żylaki"!smile
                          • Gość: mo_na Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.wist.com.pl 22.06.16, 13:25
                            Kasiu możemy porozmawiac? monika_napieralska@interia.pl
                    • Gość: Ant z Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 12:45
                      Witam mam pytanie? moze ktos sie orientuje. Lekarz stwierdził, ze
                      najodpowiedniejsza metodą usuniecia moich żylaków będzie metoda
                      laserowa (koszt 2,5 tys za nogę). Czy ktoś w ten sposób pozbyl sie
                      swoich żylaków? jakie są efekty? I czy nie ma nawrotów?
                      • evee1 Re: Żylaki - operacja i co potem? 17.07.09, 07:19
                        > Witam mam pytanie? moze ktos sie orientuje. Lekarz stwierdził, ze
                        > najodpowiedniejsza metodą usuniecia moich żylaków będzie metoda
                        > laserowa (koszt 2,5 tys za nogę). Czy ktoś w ten sposób pozbyl sie
                        > swoich żylaków? jakie są efekty? I czy nie ma nawrotów?
                        Z uwagi na koszty smile skonsultuj to moze z innym lekarze. Metoda
                        laserowa nie jest odpowiednia dla duzych i rozleglych zylakow.
                        Moim zdaniem najwazniejsze jest aby lekarz przed operacja dokladnie
                        zdiagnozowal (USG Dopplera), w ktorym miejscu zastawki zylne sa
                        wadliwe, aby w odpowiednim miejscu usunac zyly. Inaczej jest duza
                        szansa, ze zylaki wroca (tak bylo u mnie, ale ja pierwsza operacje
                        mialam 17 lat temu).
                        • Gość: ant z Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 11:15
                          Bardzo dziękuję za odpowiedź.
                          • Gość: gosc Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 22:00
                            sluchajcie, a do operacji żylakow trzeba sie rozbierac calkowicie? można byc w
                            majtkach i staniku? w czym byliście na sali operacyjnej? dzieki za odp.
                            • evee1 Re: Żylaki - operacja i co potem? 22.07.09, 03:03
                              Ja dostalam taka koszulke wiazana z tylu, a poza tym bylam w
                              majtkach i bez stanika. Czy mi to zdejmowali mi te koszulke pod
                              narkoza, to nie wiem i prawde mowiac malo mnie to obchodzi smile.
                              • mc76 Re: Żylaki - operacja i co potem? 22.07.09, 15:56
                                Ja dostałam kłusą koszulkę,byłam bez majtek - ale że wcześniej
                                dali mi tabletkę "głupiego Jasia" - tak więc było mi wszystko
                                jedno smile
                                • Gość: krystian Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.12.09, 07:06
                                  A facet też jest bez majtek? I muszę sobie ogolić pachwinę?
                                  • Gość: &&& Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.12.09, 16:46
                                    bez majtek a co do golenia to zależy od lekarza
                            • blue_bell Re: Żylaki - operacja i co potem? 24.11.10, 17:22
                              Tu jest spory artykuł na temat przygotowania do zabiegu operacji żylaków. Co przed operacją, co w czasie i co po. Może się komuś przyda. Zwłaszcza to przed operacją. www.zylaki.med.pl/metody-leczenia-zylakow/leczenie-operacyjne/przygotowanie-do-zabiegu.html
                        • Gość: ala Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.cm-5-6d.dynamic.ziggo.nl 17.01.13, 23:38
                          Witam 6 grudnia mialam ,,spawana,,zyle metoda Evlt-naklucia nie sa zbyt przyjemne ,ale da sie to przezyc.Po tygodniu pojawil sie bol i stan zapalny-dostalam Naproxen.Po kilku dniach problem ustapil.12 grudnia obudzilam sie z noga opuchnieta od palcow po pachwine i silnym bolem w pachwinie.Caly dzien spedzilam w szpitalu,badania krwi,USG i...nadal nie wiem co sie dzieje.Lekarz stwierdzil,ze moga to byc jakies powiklania,ale nie wie co to jest.Odeslali mnie do domu.Jutro ide na kolejne badanie Duplex-moze cos wreszcie wymysla.Noga jest nadal opuchnieta-nie moge jej zmiescic w spodniach,bol nieco ustapil.Nie pisze tego,zeby cie zniechecic do zabiegu,chce tylko uswiadomic,ze kazda metoda,moze pociagnac za soba komplikacje.Mysle,ze warto skonsultowac sie z innym lekarzem i wtedy wybrac odpowiednia metode.Pozdrawiam
    • Gość: zaufany-Szczecin Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 15:26
      rozumiem za kazdy wyraza tu swoja opinie
      widze iz temat juz stary jednakze moze napisze cos od siebie


      dzisiaj przez przypadek przy rozmowie z matka wyszedl temat operacji zylakow
      ktora miala 10-12 lat temu
      miala to robione metoda wlasnie wycinania zyl

      moze krotka historia:
      dostala mocnych zylakow na lewej nodze po urodzeniu mojego najmlodszego brata(ja
      mam 22 lata)...
      po rozmowie z kolezanka postanowila skonsultowac swoja przypadlosc z lekarzem...
      po tym jak lekarz to zobaczyl skierowal ja na jakies badanie podczas ktorego
      pewnym urzadzeniem miala sprawdzana noge...
      po badaniu lekarz powiedzial jej ze potrzebuje operacji...

      no wiec jak to juz jest ludzie ufaja lekarzom, moja matka tez ufala wiec dala
      sie namowic na ta operacje...
      odbyla sie ona w szpitalu w Policach
      PRZED operacja lekarz wogole z moja matka nie podjol jakiejkolwiek rozmowy na
      temat operacji, jak bedzie przebiegac czy jakie sa np mozliwe powiklania lub
      jakie komplikacje moga wystapic...
      moja matka wiedziala tylko tyle ze zyly beda jakos wycinane poprzez urzadzenie
      wkladane od "chyba" wysokosci pachwiny w strone stopy i ze operacja(czy jak kto
      woli zabieg) bedzie trwac od 1 godziny do max 1.5 godziny...
      przed sama operacja jak pielegniarka do niej przyszla byla wielce zdziwiona ze
      ma nieogolona noge... tylko ze nikt jej nie powiedzial
      ze ma sie sama przygotowac myslala ze przed zabiegiem poprostu ja przygotuja...
      no niewazne... dostala ostrze i sie sama przygotowala:]

      OPERACJA:
      dostala znieczulenie od pasa w dol
      czyli byla przytomna podczas zabiegu...
      po okolo 1.5 godziny powiedziala asystujacej pielegniarce ze juz dluzej tego
      bulu przy pachwinie nie wytrzyma(bylo to miejsce w ktore byly wkladane przyzady)
      wtedy nagle pielegniarka sie zapytala czy moja mama cos czuje... odpowiedziala
      ze tak... wtedy pielegniarka pobiegla po kogos... jak wrocila z jakims nastepnym
      lekarzem wtedy moja matka dostala jakis dodatkowy srodek po ktorym calkowicie usnela

      obudzila sie po operacji KTORA TRWALA LACZNIE 3.5 godziny!
      operacja ta niestety nie obyla sie bez komplikacji...
      z tego co slyszalem uszkodzili jej powaznie nerwy na zgieciu przy stopie i cos
      jeszcze ale nie pamietam co
      w niektorych palcach na stopie ma bardzo slabe czycie
      a kazdy dotyk na zgieciu stopy powodowal na poczatku bardoz silny bol i ciarki
      na ciele...
      profilaktycznie oczywiscie nosila jakies rajtuzy i przyjmowala leki
      tak jak jej zalecono niestety nie poprawilo jej to stanu nog...

      PO 10-12 LATACH:
      -calkowitego czucia nie odzyskala
      -lewa noga jest od lydki w dol o polowe grubsza od prawej
      -wyglada naprawde zle
      zylaki o wiele bardziej sie pogorszyly i to juz po ktrotkim okresie po operacji
      -zmienil sie jej troche ksztalt lydki i stopy
      -do tej pory jesli na zgiecie stopy nasuwa raajstopy czy skarpety odczuwa (jak
      to nazwala) odrzucajace(ze az zle sie jej robi), bardzo silne jakby ciarki ktore
      rozchodza sie od tego miejsca w gore ciala

      wczesnienij na to uwagi nie zwrocilem ale rzeczywscie tak jest
      sprytnie to maskowala noszac dlugie spundnice i spodnie

      JAK POWIEDZIALA SAMA MOJA MAMA ZLA JEST ZE DALA SIE NAMOWIC I ZE JESLI BY O TYM
      WSZYSTKIM WIEDZIALA NIE ROBIlA BY SOBIE TEGO ZABIEGU!
      dziwilem sie ze nie poszla jakos niedawno na jakas kontrole
      konsultacje... cokolwiek...
      dowiedzialem sie iz wlasnie sie nad tym zastanwia


      odrazu przepraszam za wszelkie bledy ortograficzne i stylistyczne
      napisalem to szybko mam nadzieje ze kazdy sie rozczyta i zrozumie wszystko
      • Gość: Maren Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.cmbg.cable.ntl.com 15.08.09, 17:50
        Witam!Wczoraj miałam zabieg metodą laserową pod zieczuleniem ogólnym
        ( lekarze nie byli pewnie czy laserem da sie coś zdaiłać więc uśpili
        mnie na wypadek konwencjonalnej operacji. Czuję się bardzo dobrze i
        nic mnie nie boli ale mam pewne wątpliwości i bardzo proszę o pomoc.
        Po pierwsze zmieniłam sobie plastry ( 2 nacięcia) a chyba nie
        powinnam tego robić bo to nie były takie najzwyklejsze palstry.
        Dostałam do domu 2 pończochy uściskowe i nie wiem czy nosić 2 czy
        tylko jedną. Operacja była tylko na lewej nodze ale w szpitalu na
        drugą nogę założono mi opaskę uciskową ( nie wiem w jakim celu).
        Pytanie może trochę głupie ale bardzo proszę o odpowiedź.
        • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 16.08.09, 12:20
          Opatrunek możesz zmieniać sam(a)- najważniejsze żeby wszystko było sterylne.
          Możesz kupić w aptece specjalne opatrunki- powiedz im do czego potrzebujesz to
          będą wiedzieć.
          Co do pończoch uciskowych-możesz zakładać dwie- zależy jaki mają stopień ucisku-
          ja miałam trzy bandaże na jednej nodze- tak jak bym miała dwie pończochy
          właśnie. Musisz oczywiście ocenić czy krew w nodze krąży odpowiednio- czy palce
          u stopy ci np. nie sinieją. Co do opaski uciskowej na drugiej nodze-też nie mam
          pojęcia zielonego. Zadzwoń sobie do tego szpitala i zapytaj.
          • Gość: agulina Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.chello.pl 16.08.09, 23:52
            a możecie polecić lekarza w okolicach Katowic. Konsultacje już miałam sad teraz tylko wycięcie jednak szukam gdzie by się udać gdyż 1200zł to niestety nie mam na leczenie prywatne....
            • Gość: Maja Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.09, 18:23
              też jestem zainteresowana - również prosze o namiary
              • Gość: maren Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.cmbg.cable.ntl.com 17.08.09, 20:57
                Bardzo dziękuję za poradę. Niestety nie moge wskazać szpitala gdzie
                takie zabiegi wykonują ponieważ mieszkam w Anglii i tutaj miałam
                operację
              • Gość: MENGOD Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.home.aster.pl 23.07.12, 23:32
                operacje miałam 11 dni temu i martwi mnie to ze jeszcze utykam. Chorą nogą nie mogą całkowicie wyprostować bo czuje jakby wszystkie żyły miałyby mi pęknąć czy to jest prawidłowa reakcja organizmu na tego rodzaju zabieg jak stripping żyły odpiszczelowej?
                • Gość: Jola Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.kredytbank.pl 26.11.12, 12:32
                  Spokojnie, to normalne. Ja miałam to samo, jetem 4 tygodnie po operacji i już jest znacznie lepiej choć czasem jeszcez czuję "ciągnięcie", ale już znacznie mniejsze.
            • Gość: Graga Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.sycomp.pl 19.08.09, 18:32
              Sprawdzałaś w Klinice 2000? Ma umowę z NFZ-tem i samą operację robi za
              darmo. Podobno lekarz może tam skierować i obejdzie się bez płatnych konsultacji
              z tamtejszym lekarzem. Nie wiem na pewno jak to wygląda, bo dopiero zaczęłam
              chodzić do chirurga /"ominęłam" lekarza naczyniowego, bo w czerwcu zapisywano
              już na przyszły rok!/. Dzisiaj zrobiłam wreszcie usg doplerowskie żył i ponownie
              pójdę do "mojego" chirurga, zorientować się co i gdzie mogę zrobić.
              P.S. Wejdź na stronkę Kliniki 2000, tam jest telefon, możesz zadzwonić i
              popytać, no i spytaj swojego lekarza, czy może Cię tam skierować na zabieg. Jak
              mi się tam nie uda, to wybieram się jeszcze u nas, w Rudzie Śląskiej w szpitalu
              na Goduli.
              • gola29_30 Re: Żylaki - operacja i co potem? 20.10.09, 00:21
                Witam!!!!miałam operację niecałe 3 tygodnie temu.dostałam znieczulenie w kręgosłóp.Przed operacją miałam zrobione takie badania,jak badanie krwi,ekg,prześwietlenie klatki piersiowej,ale nie miałam najważniejszego chyba doplera.Lekarz,który mnie kierował do szpitala,powiedział,że zrobią w szpitalu.W szpitalu nie zrobili!!!!!Zdziwiło mnie to,gdyż lekarz prowadzący pytał się prędzej czy miałam stany zapalne żył?Ale nie zrobili,widocznie nie mieli już wolnych miejsc na FZ.Mam tylko jedno nacięcie na łydce.Szwy założli mi wchłaniające,bo nie musiałam,iść na zdjęcie.Na wypisie nie miałam żadnych konsultacji,tylko bandażowanie przez 2 tygodnie..W miejscu,gdzie były żylaki mam jeszcze siniaki,te miejsca są stwardniałe i zauważyłam,że widoczne są jeszcze żylaki!!!!Czy ktoś z Was,ma podobny przypadek?Trochę się denerwuję,że coś jest nie tak.Umówiłam się do lekarza,ale dopiero za tydzień!!!!Z góry dziękuję,przepraszam za błędy,jeśli wystąpiływink))
                • Gość: Kasia30 Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 22:56
                  Ja jestem pięć miesięcy p operacji i mam zgrubienie tam gdzie miałam
                  najbardziej poskręcaną i wystającą żyłę (po wewnętrznej stronie, na
                  wysokości kolana) - może jakiś krwiak został - nie wiem, ale
                  zastanawiam się czy nie iśc do lekarza. Poza tym widzę jakieś
                  wybrzuszenia na łydce jakby nowe, małe żylaki. Noszę cały czas
                  rajtuzy a tu takie coś!sad. W ogóle noga wygląda średnio. Miałam
                  bardzo duże żylaki i może dlatego tak jest. Pajączki, jakies
                  zasinienia to już ich uroksmile Oczywiście lepiej niż z tymi batami
                  które miałam wrażenie że niedługo mi popękają - mogę nosić spódnicę,
                  kiedy mam założone ściągajace rajtuzy, bo wtedy nie widać, że nogi
                  mam takie sobiewinkJeśli chodzi o doplera to mi zrobili w przychodni a
                  w szpitalu nawet mi nie mieli zamiaru robić i nawet o niego nei
                  pytali, sama im wcisnęłam skan. Może to standard. Lekarz w
                  przychodni powiedział, że robi mi doplera na wszelki wypadek, zeby
                  mieć pewność, że nie mam problemu z żyłami głębokimi, choć jak
                  stwierdził można ocenić okiem, że nie, bo wtedy noga wygląda inaczej.
                  • Gość: gość dd Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.toya.net.pl 18.11.09, 16:58
                    Proszę napiszcie jak pielęgnować nogę po operacji żylaków jak długo bandażować,
                    czy smarować jakimś kremem
                    • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 18.11.09, 21:25
                      Bandażowanie czy pończocha uciskowa to już lekarz musi ci zalecić- zależy od
                      stanu nogi przed i po zabiegu. Co do smarowania- ja miałam zalecony Lioton 1000
                      na nogę jak i na nacięcia po ich wygojeniu się.
                      • dorkor33 Re: Żylaki - operacja i co potem? 20.11.09, 21:58
                        Padało tu kilka razy tego typu pytanie, ale nie znalazłam żadnej
                        odpowiedzi.
                        Jestem po operacji wycięcia żylaków - w pachwinie, tam gdzie miałam
                        najwieksze nacięcie pojawiło się na całej długości szwu zgrubienie -
                        chirurg uspokajał, że to krwiak, ale mi się zdaje, że to za twarde
                        na zwykły krwiak... poza tym skóra nie jest przebarwiona...
                        Przeszkadza mi to chodzić i boli... Czy jest szansa, że to
                        się "rozejdzie" samo czy zostanę już z taką pamiątką na zawsze...?
                        • Gość: gość dd Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.toya.net.pl 20.11.09, 23:14
                          witam mam podobny problem tzn. bardzo mnie boli udo w okolicy żyły
                          odpiszczelowej, zabieg miałam 2 tygodnie temu, a udo wciąż boli i jak dotykam
                          wyraźnie czuję twarde zgrubienie na długości ok.15 cm zgłaszałam to lekarzowi,
                          ale nawet tego nie obejrzał i nic mi nie powiedział. Martwię się czy to nie
                          jest jakiś stan zapalny, a może tak musi być i trzeba jeszcze pocierpieć ???
                          Bardzo proszę o radę
                          • dorkor33 Re: Żylaki - operacja i co potem? 22.11.09, 11:20
                            W moim przypadku okazało się, że to normalny etap w procesie
                            gojenia - w ten sposób zrasta sie tkanka podskórna, która była
                            przecięta podczas zabiegu. Zgrubienie powinno zniknąć, ale nikt nie
                            umie powiedzieć jak długo będzie to trwało...
                            • Gość: @ Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.09, 17:43
                              Długo po zabiegu dochodzi się do siebie?
                              • Gość: ja Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.12.09, 15:37
                                Jaką narkozę stosuje się przy zabiegu?
                              • Gość: Jan Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.dolsat.pl 24.07.14, 13:45
                                Około 1 godziny i do domu
                              • Gość: goska Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.internetia.net.pl 11.05.15, 19:01
                                miałam tez operacje prawej nogi na żylaki.Zaraz po zabiegu odpoczywałam na leżance około1 1/2 godziny i potem mogłam isc do domu obandażowaną nogą musiałam nie obciażac nogę.Zadnego bólu nie mialam .Na wszelki wypadek pan doktór przepisał mi tabletki KETONAL,ale zadnej tabletki nie zażyłam. Teraz w lipcu wybieram śię z lewą nogą jezeli mi cos nie wypadnie.Ale zaznaczam że leczę sie prywatnie ale warto żadnego bólu.
                                • Gość: anka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.net-bis.eu 25.05.15, 10:50
                                  W lipcu?? ja mialam teraz robiona operacje,12 szwów na nfz i tez bolu. Ale bylam u 3 lekarzy i mowil ze takie rzeczy sie robi jesienia albo wczesna wiosna,a nie w lecie jak sa upaly!!!
                                  A po drugie po kazdy po takim zabiegu dostaje tabletki na krzepliwosc,a ketonal??dziwne
                            • Gość: Beata Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.10, 19:21
                              Nie znam się zbyt na tym temacie, ale trafiłam kiedyś na bardzo ciekawe źródło: Żylaki . Zobacz pewno tam coś znajdziesz.
                        • Gość: elka. Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.icpnet.pl 14.01.12, 22:43
                          [nie denerwuj sie zniknie napewno Ja jestem po trzech operacjach i miałam to samo pozdrawiam b][/b]
                    • Gość: elka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.icpnet.pl 14.01.12, 22:41
                      bandazuje sie noge po operacji przez miesiac .Na noc mozna sciagnac bandarz ale zanim wstaniesz nawet na chwilke koniecznie zabandarzuj.Do smarowania koniecznie lioton 1000super polecam a zgrubienia pooperacyjne i siniaki zniknąpozdrawiam

                • Gość: victoria Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 109.255.12.* 16.09.11, 10:34
                  Witam, ja miałam operację na żylaki 4 tygodnie temu, na dwóch nogach, metodą operacyjną. Siniaki już prawie wszystkie zeszły, zgrubienia w kilku miejscach nadal są, jednak to może utrzymywać się nawet do kilku miesięcy. Nogi mam teraz takie piękne, bez żylaków. Samą operację wspominam bardzo miło, jednak pierwsza noc po operacji była koszmarem - wszystko bolało - plecy, nogi...Przed operacją miałam robione wszystkie badania krwi, USG Doppler, które powinno się zrobić, alby dokonać oględzin żył, w jakim stanie się znajdują. Lekarz zalecił mi co roku konsultację, w razie przypadku, jak pojawią się małe żyłki, dostane zastrzyk, który zatrzyma proces powiększania się żylaków. Operację robiłam w Poznaniu.
                  W przyszłym roku latem założę bikini, tym razem bez krępacji....smile
                  • Gość: ELKA Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.icpnet.pl 14.01.12, 22:45
                    Prosze napisz gdzie Tobie zrobili operacje na dwie nogi od razu pozdrawiam
              • Gość: VALDI Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: 82.160.16.* 06.12.11, 11:58
                Witam wszystkie Panie ! Jestem facetem i niechcący wlazłem w "butach" na forum które poświęcone jest w całości płci pięknej i niestety szpecące żylaki , które akurat znalazły sobie lokum , akurat na jednym z piękniejszych miejsc ciała u kobiety , czyli nogi. 13.12.11r. również ja będę miał wycinane żylaki grube jak baty , począwszy od pachwiny do kostki a skończywszy na "obróbce" całej łydki lewej nogi, bo prawa gładka jak u noworodka. Również ja chciałem dowiedzieć się o przyszłym zabiegu. [już zwęszyłem cykora] Co by nie patrzeć to kobiety są odważniejsze w tych sprawach. Pozdrawiam wszystkie Panie.
                • babicka_pl Re: Żylaki - operacja opis? 09.12.11, 15:47
                  Gość portalu: VALDI napisał(a):

                  > Witam wszystkie Panie ! Jestem facetem i niechcący wlazłem w "butach" na forum
                  > które poświęcone jest w całości płci pięknej i niestety szpecące żylaki , które
                  > akurat znalazły sobie lokum , akurat na jednym z piękniejszych miejsc ciała u
                  > kobiety , czyli nogi. 13.12.11r. również ja będę miał wycinane żylaki grube ja
                  > k baty , począwszy od pachwiny do kostki a skończywszy na "obróbce" całej łydk
                  > i lewej nogi, bo prawa gładka jak u noworodka. Również ja chciałem dowiedzieć s
                  > ię o przyszłym zabiegu. [już zwęszyłem cykora] Co by nie patrzeć to kobiety są
                  > odważniejsze w tych sprawach. Pozdrawiam wszystkie Panie.

                  witaj, miałam operację 8.12 da się przeżyćwink a ten cykor to niezależnie od płciwink No więc do szpitala przyjęli mnie dzień przed zabiegiem w celu zrobienia dodatkowych badań. W dniu operacji musiałam wygolić sobie łydkę (noga lewa) i pachwinę. Dostałam kroplóweczkę i tabletkę (szpitalnie zwaną głupi Jaśsmile ) po której było mi wszystko jedno i przestałam się bać. Pojechałam na salę operacyjną i tam usiadłam na stole w celu znieczulenia w kręgosłup (nic nie boli, a tego obawiałam się bardzo) Położyłam się na stole i podłączyli mi kroplówkę dopuszczając jakieś środki po których spałam i się budziłam na chwilkę i znowu zasypiałam. Byłam otumaniona i operacja trwająca 2h stała się dla mnie krótsza niż 20minsmile Po zabiegu godzinkę leżałam na po operacyjnej, jak odzyskałam częściowo czucie w nogach przewieźli mnie na salę. Tam otrzymałam środki przeciw bólowe i 7godz. musiałam leżeć bez ruchu ponieważ gdy oderwie się głowę od poduszki mogą grozić ostre bóle głowy. Potem kazali mi wstać i przejść do łazienki. Gdyby nie przeciw bólowe nie dałabym rady. Kolejnego dnia po zabiegu czyli dziś wyszłam do domu. Wszystko jest ok jak leże jak wstanę to ciągnie jak cholera. Zobaczymy za kilka dni. Pozdrawiam i powodzenia.
                • monika32.net Re: Żylaki - operacja i co potem? 14.01.12, 21:57
                  Witam! Wycinanie żylaków nie jest dobrym pomyłem, ponieważ jest to likwidowanie skutków, a nie przyczyny Żylaki powstają wtedy, kiedy zastawki żylne nie pracują prawidłowo np. nie domykają się, nie otwierają lub całkowicie są otwarte. Zastawki przyczepione są do mięśni gładkich żyły. Żylaki pojawiają się, gdy nasza pompa mięśniowo-zastawkowa czyli łydka jest często w spoczynku np wiele godzin siedzimy bądź stoimy, odziedziczyliśmy taką skłonność w genach bądź spożywamy określone leki. Lekarze wycinają żylaki, żeby nie pojawiły się w nich zakrzepy, ale przecież przyczyna, czyli nieprawidłowa praca zastawek pozostaje tz. , że w przyszłości możemy spodziewać się żylaków np. w drugiej nodze. Nie można ich wycinać w nieskończoność, bo może pojawić się martwica nogi, a grozi to amputacją. Najlepsze są drenaże limfatyczne (pod warunkiem, że badanie Dopplera wykluczyło zakrzepy , jeżeli są, to należy je rozpuścić np lekami rozrzedzającymi krew) Rehabilitant może wykonywać nam je ręcznie bądź mechanicznie np. materacem do masażu wibracyjnego. Drenaże limfatyczne powodują, że opuchlizny na nogach są znacznie mniejsze, różowe pajączki znikają, żylaki wchłaniają się, krew zastoinowa między zastawkami przesuwana jest w kierunku serca, czyli żyły są oczyszczane Do tego wzmacniane są mięśnie gładkie żyły, a co za tym idzie, również i zastawki. Jak ktoś ma dobry sprzęt w domu, to sam może sobie robić drenaże w domu. Monika smile
            • Gość: emka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.10.12, 15:58
              Ja polecam- nie spamuję- Klinika 2000 w Katowicach- nie wiem czy nadal mają umowę z NFZ- kiedyś robili na NFZ choć ja prywatnie bo raz, że nie miałam ubezpieczenia, a dwa, że nie chciało mi się czekać w kolejce. Szczególnie polecam dr Swobodę- super facet i lekarz przede wszystkim.
              Czy na NFZ czy prywatnie to samo podejście do pacjenta- moja ciotka i wujek robili na NFZ i z tego co opowiadali nic się to nie różniło jak ja robiłam prywatnie.
            • Gość: Kasila Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.tktelekom.pl 12.06.14, 19:49
              witam ja jestem z okolic Zawiercia i w zawierciu na ulicy 11go listopada jest przychodnia tam na kase chorych przyjmuje lekarz ale wizyta kosztuje ale napewno 1200zl nie bedziesz dawal
        • ann-2 Re: Żylaki - operacja i co potem? 17.01.10, 20:14
          Napisz,gdzie miałaś operację i ile kosztowała. Jak teraz noga
          wygląda, czy warto było ? ja też jestem zainteresowana, mam duże
          żylaki na nogach
          • Gość: marzena Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.tktelekom.pl 03.10.10, 16:02
            ja jestem po zabiegu tydzień czasu,wiem jedno boli jak diabli,miałam 12 szwów,pachwina do teraz się goi,powiem szczerze ze napewno drugi raz bym tego nie zrobiła....ja mam dośc zabieg jest pod miejscowym znieczuleniem,ale wiesz co ci robia bo słychac..mam siniaki,noga mi drętwieje,mam to gdzieś tak boli.
            • Gość: elka Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.icpnet.pl 14.01.12, 22:52
              jA JESTEM PO TRZECH ZABIEGACH I JAK SŁYSZE ZE TO STRASZNIE BOLI TO MNIE KREW ZALEWA .Przestancie jakies jestescie delikatne kobietki
          • Gość: jan Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.dolsat.pl 24.07.14, 13:54
            Miałem zabieg metodą laserową 21-07-2014 dziś jest 24-07-2014 i funkcjonuję normalnie zabieg miałem fundowany przes NFZ w Warszawie w klinice Jolly-Med .Polecam.
            • Gość: halinazkotlowni Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.14, 00:04
              Ja w Jolly Med miałam zabieg tydzień temu. Miałam ponoć małe żylaki, lekarz powiedział że założył mi parę szwów, tymczasem jest ich 14!!! Ogólnie przeszłam to dobrze, ale w tej klinice robią to taśmowo - praktycznie zero kontaktu pacjent-lekarz. Miałam mieć laserowo, tymczasem miałam też usuwanie i podwiazanie żył! We wrześniu mam mieć drugą nogę... Zobaczę jeszcze jak ta się wygoi...
            • Gość: Iwa Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.skarzysko.vectranet.pl 05.10.14, 20:49
              Proszę o więcej informacji na temat żylaków i operacji w Joll Med. za kilka dni mam konsultację w tej klinice. I trochę sie boję
      • Gość: ewels Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.115.128.120.wireless.dyn.drei.com 06.02.14, 08:24
        Nikomu nie polecam metody laserowej!!!!!! 4 lata temu robilam zabieg. Dokladnie od 4 lat zyje w permanentnym bolu!!!!! Noga pieczr i pali non stop! Koszmar .mam dopiero 34 lata jak tu zyc .nikt nie moze mi pomoc!!!!!
        • Gość: alina Re: Żylaki - operacja i co potem? IP: *.220.109.95.bransat.pl 06.03.14, 15:4