Dodaj do ulubionych

Podyskutujmy o odchudzaniu

IP: *.chello.pl 14.02.03, 12:15
Jakis czas temu napisalam w jaki sposob stracilam zbedne kilogramy.
Nikogo jednak to nie zainteresowalo.
Tymczasem czytam jak to "dzielnie" pokonujecie kolejne diety, ktore zreszta
w wielu przypadkach nie daja pozadanych efektow.
W koncu doszlam do wniosku, ze Wam chyba bardziej chodzi o pokazanie jakie
to jestescie "twarde" niz o rzeczywiste stracenie zbednych kilogramow.
Chyba kochacie katowac sie tymi dietami skoro ani jedna z Was nie
zareagowala na to co napisalam.
I chyba wiem w czym rzecz. Niestety w moim sposobie odzywiania nie ma
liczenia kalorii, nie ma wazenia, mierzenia, nie ma pokonywania trudnosci, a
wiec nie ma o czym pisac ani czym sie chwalic - poza traceniem zbednych
kilogramow oczywiscie.
Jestem ciekawa czy ktoras z Was przeczytala artykul w Newsweek-u na temat
zdrowego odzywiania.
Wielu moich znajomych trwale zgubilo zbedne kilogramy stosujac zasady
opisane i potwierdzone przez amerykanskich uczonych.
Na koniec jeszcze jedna rzecz.
Ostatnio widzialam w tv pania doktor Białkowska, ta z Instytutu Żywnosci,
ktora leczy ludzi z otylosci i co zobaczylam GRUBĄ KOBIETĘ, ktora swoim
wygladem przeczy swoim metodom leczenia. Gdyby te wszystkie "piramidy" i
diety byly skuteczne to czy lekarka leczaca otylosc bylaby taka gruba?

Ewa

Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: 153.19.179.* 14.02.03, 13:22
      Ewa, możesz dać jakieś bliższe namiary na Twój post o którym piszesz i na ten
      artykuł w newsweeku. Ja też uważam że te wszystkie cudowne diety to przegięcie,
      które prędzej czy później odbije się na zdrowiu, ciekawa jestem jak Ty sobie
      poradziłaś. Boję się stosować ostrych diet, a tzw. racjonalne odżywianie tzn.
      zero słodyczy, ograniczenie tłuszczu, dużo warzyw + gimnastyka, nie daje
      efektów...
    • agick podyskutujmy Ewo.. 14.02.03, 14:06
      ja nie czytałam Twojego postu na temat Tojej diety... jestem tu od nie dawna -
      podaj link, z chęcią poczytam..
      nie jest prawdą, że lubię się katować (a tak odczytuję Twoje słowa bo jako
      jedna z paru osób mam tu wątek o atkinsie, na którym obecnie jestem) lub
      stosować formę ekshibicjonizmu. Nie bąź taka napastwliwa Ewo, wątek przeszedł
      bez echa bo może nikt go nie zauważyła albo nie miał nic do dodania.
      Pgadajmy teraz - co to za dieta, gdzie można zobaczyć więcej (pomijam art w
      nesweeku, który przeczytałam).
      Podaj więcej info - porozmawiaj...:)
    • Gość: aga Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: 217.8.186.* 14.02.03, 14:40
      Droga Ewo,
      O ile sobie przypominam to artykuł z newsweeka, który zamieściłaś dotyczył
      metody Montignac.
      Ja też na początku byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona. Oczywiście zaczełam
      ją stosować, ale niestety na nic się to zdało. Nie schudłam ani grama, wprost
      przeciwnie.
      Cały czas mam zamiar spróbować poniwnie, ale jeszcze jakoś nie mogę sie zebrać.
      Być może robiłam coś źle, starałam się postępować zgodnie z zasadami opisanymi
      w Jeść aby schudnąć. Nic z tego nie wyszło.
      Czekam na kogoś, kto mnie zmobilizuje. Czekam na odpowiedź.
        • Gość: aga do Ewy IP: 217.8.186.* 14.02.03, 15:38
          w sumie nie wiele sie to różni od MM.
          Problem jest w tym, ze w Polsce nie znajdziesz super czystych produktów
          nieoczyszczonych.
          Zawsze są jakieś domieszki białej mąki lub cukru i co wtedy??
          Mimo utyskiwań i tak spróbuje raz jeszcze.
        • Gość: aga do Ewy IP: 217.8.186.* 14.02.03, 15:39
          w sumie nie wiele sie to różni od MM.
          Problem jest w tym, ze w Polsce nie znajdziesz super czystych produktów
          nieoczyszczonych.
          Zawsze są jakieś domieszki białej mąki lub cukru i co wtedy??
          Mimo utyskiwań i tak spróbuje raz jeszcze.
        • Gość: aga do Ewy IP: 217.8.186.* 14.02.03, 15:39
          w sumie nie wiele sie to różni od MM.
          Problem jest w tym, ze w Polsce nie znajdziesz super czystych produktów
          nieoczyszczonych.
          Zawsze są jakieś domieszki białej mąki lub cukru i co wtedy??
          Mimo utyskiwań i tak spróbuje raz jeszcze.
    • nowamloda Re: Podyskutujmy o odchudzaniu 20.02.03, 14:46
      Czesc!
      Masz racje - nie ma o sie katowac dietami cud, trzeba sie przestawic na taki
      tryb zycia, ktory zapewnia optymalna ilosc ruchu i odzywianie zwierajace
      wszystkie niezbedne skladniki ozdywcze, a jednoczesnie o na tyle niskim zasobie
      energetycznym ,ze powoduje ubytek wagi. Chetnie przeczytam, co malas na ten
      temat do powiedzenia, jezeli zamiescisz link do watku.

      Nie masz natomiast racji na temat dr. Bialkowskiej, ktora co prawda jest malo
      fotogeniczna (i wyglada na grubsza w telewizji niz w rzeczywistosci), ale jest
      szczupla kobieta.

      Pozdrawiam
      • Gość: Magdalena Do Ewy :) IP: *.zlo.cxt.pl 01.03.03, 09:09
        Mam rozumieć, że ryżu pod każdą postaią powinnam unikać?
        Miałam zacząć dzisiaj dietę kopenhadzką, ale chyba zmienie zdanie bo ta "twoja"
        jest zdrowsza :)

        Dodam też, że ważę 62 (już schudłam 3 kg :)) przy wzroście 168. Zależy mi zby
        dojść do wagi 50-55 ale nie głodząc się.

        Od jakiegoś czasu codziennie ćwiczę. Biegam, skacze, rozciągam się, jeżdże na
        rowerku (stacjonarnym), robie brzuszki i ćwicze ciężarkami :) Wszystkie
        ćwiczenia wykonuje we własnym pokoju. Biegam i skacze w miejscu i to działa -
        wierzcie mi. Trzy lata temu schudłam w ten sposób 10 kg w 3 miesiące i
        kilogramy nie wróciły :)
        Tak więc życzę wszystkim POWODZENIA :)
      • Gość: Ewa Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.chello.pl 26.02.03, 15:20
        Czesc!
        I ja stosowalam wszystkie mozliwe diety bez wiekszego rezultatu.
        Stosowalam rowniez diete Atkinsa, ktora uwazam za bardzo restrykcyjna i malo
        skuteczna bowiem za bardzo ogranicza weglowodany i tluszcze.
        Dr Kwaśniewski z kolei nie tylko ogranicza weglowodany ale i bialka, a
        ponadto, jak dla mnie, zbyt duzo tluszczu w tej diecie.

        Przeczytalam sporo informacji na temat zdrowego odzywiania i zrozumialam, ze
        za tycie odpowiedzialne sa WĘGLOWODANY, a przede wszystkim cukier i biala maka.

        Z dnia na dzien przestalam wiec jesc:
        - cukier,
        - biala make i jej przetwory czyli: chleb, bulki, makarony, ciasta i ciasteczka
        - ziemniaki,
        - ryz
        Ograniczylam jedzenie bardzo slodkich owocow, a z warzyw unikam gotowanej
        marchewki oraz kukurydzy.
        Zrezygnowalam rowniez z wszelkiego rodzaju zasmazek.
        Jezeli chodzi o mieso to osobiscie nie jem wolowiny ani cieleciny.
        Staram sie aby mieso bylo chude.
        Nie jem rowniez wedlin ani pasztetow. Zamiast tego dusze w piekarniku mieso w
        calosci, ktore pozniej jem na zimno z warzywami.
        Jem sporo ryb w roznej postaci.
        Przed poludniem staram sie jesc wszystko to co zawiera duza ilosc
        weglowodanow, a po 15.00 to juz tylko bialko i warzywa.
        Nigdy nie chodze spac glodna.

        Po ok. dwoch tygodniach zauwazylam, ze jem znacznie mniej ale nie jestem
        glodna i nie mam ochoty na slodkie rzeczy.
        Wprawdzie w ciagu pierwszego miesiaca stracilam na wadze tylko 1 kg ale
        pozniej chudlam juz bardzo szybko.
        Dzisiaj waze 55 kg, a wazylam 72 kg, przy wzroscie 163 kg i jem juz
        rzeczy "zabronione", zeby nie chudnac wiecej.

        Ewa



        • Gość: maxima Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 20:18
          Witaj Ewo!
          Na początku wielkie gratulacje. Uważam, że zrobiłaś kawał świtnej roboty, bo
          wszyscy wiemy jak trudno jest zgubić parę kilogramów, a co dopiero ponad 15.
          Ja podobnie jak ty uważam, że za tłuszczyk w dużej mierze są odpowiedzialne
          złe węgle i również jak ty stosowałam atkinsa i choć schudłam odrobinę to
          bardzo mnie ta dieta męczyła /generalnie za dużo mięcha i tłuszczu/.
          Wiem że dla większości diety są po prostu mobilizatorem, ale mnie się wydaje
          że trzeba stosować się do zasad, które ty podajesz.
          Do tego jeszcze trochę ruchu i efekty murowane. Osobiście mam zamiar tez
          zrewidować swój sposób odżywiania. Mam tylko pytanko, przez jaki okres czasu
          stosowałaś się do tych zasad?
          serdecznie pozdrawiam:) Maxima
          • Gość: Ewa Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.chello.pl 27.02.03, 10:30
            Czesc!
            Przez mniej wiecej 3 m-ce unikalam weglowodanow. Chociaz jesli mialam
            nieodparta ochote na kromke chleba, ziemniaki lub makaron to to jadlam.
            Staralam sie tylko aby zjesc te rzeczy przed godz. 15.00 i nie laczyc ich z
            bialkiem. Tak wiec chleb jadlam z maslem i np. pomidorem, salata lub ogorkiem,
            ziemniaki z maslem i powiedzmy z surowka z kiszonej kapusty, a makaron z sosem
            pomidorowym lub pieczarkowym.
            Generalnie stosuje zasade nielaczenia i dzieki temu nie mam wzdec i innych
            niemilych doznan.
            Dzisiaj jem juz wiecej weglowodanow ale dalej stosuje zasade nielaczenia i po
            godz. 15.00 jem tylko bialko.

            Ewa
            • bogna_m Re: Podyskutujmy o odchudzaniu 27.02.03, 13:33
              potwierdzam, że to jest jedyna dieta która działa, to poprostu dieta zdrowych
              połączeń , czyli dieta Montignaca , sama sie na niej odchudzałam i schudłam,
              teraz chyba tez znowu sie za to wezme, bo inne diety w ogóle nie skutkują
              przynajmniej w moim przypadku, tylko ze niestety ciężko mi bez chleba np. z
              wędlinką czy z serem żółtym, no ale cóż chyba sie znowu poświęcę, 2 lata temu
              schudłam na tej diecie przez miesiąc 4 kg i świetnie się czułam, teraz tez tak
              zrobie bo do pełni szczescia brakuje mi tylko tych 4 kg.
        • material Re: Podyskutujmy o odchudzaniu 27.02.03, 14:24
          Gość portalu: Ewa napisał(a):

          > Czesc!
          > I ja stosowalam wszystkie mozliwe diety bez wiekszego rezultatu.
          > Stosowalam rowniez diete Atkinsa, ktora uwazam za bardzo restrykcyjna i malo
          > skuteczna bowiem za bardzo ogranicza weglowodany i tluszcze.
          > Dr Kwaśniewski z kolei nie tylko ogranicza weglowodany ale i bialka, a
          > ponadto, jak dla mnie, zbyt duzo tluszczu w tej diecie.
          >
          > Przeczytalam sporo informacji na temat zdrowego odzywiania i zrozumialam, ze
          > za tycie odpowiedzialne sa WĘGLOWODANY, a przede wszystkim cukier i biala maka.
          >
          > Z dnia na dzien przestalam wiec jesc:
          > - cukier,
          > - biala make i jej przetwory czyli: chleb, bulki, makarony, ciasta i ciasteczka
          > - ziemniaki,
          > - ryz

          Cze
          > Ograniczylam jedzenie bardzo slodkich owocow, a z warzyw unikam gotowanej
          > marchewki oraz kukurydzy.
          > Zrezygnowalam rowniez z wszelkiego rodzaju zasmazek.
          > Jezeli chodzi o mieso to osobiscie nie jem wolowiny ani cieleciny.
          > Staram sie aby mieso bylo chude.
          > Nie jem rowniez wedlin ani pasztetow. Zamiast tego dusze w piekarniku mieso w
          > calosci, ktore pozniej jem na zimno z warzywami.
          > Jem sporo ryb w roznej postaci.
          > Przed poludniem staram sie jesc wszystko to co zawiera duza ilosc
          > weglowodanow, a po 15.00 to juz tylko bialko i warzywa.
          > Nigdy nie chodze spac glodna.
          >
          > Po ok. dwoch tygodniach zauwazylam, ze jem znacznie mniej ale nie jestem
          > glodna i nie mam ochoty na slodkie rzeczy.
          > Wprawdzie w ciagu pierwszego miesiaca stracilam na wadze tylko 1 kg ale
          > pozniej chudlam juz bardzo szybko.
          > Dzisiaj waze 55 kg, a wazylam 72 kg, przy wzroscie 163 kg i jem juz
          > rzeczy "zabronione", zeby nie chudnac wiecej.
          >
          > Ewa
          >
          >Witam
          Ja podobnie (dzięki temu forum) schudlam 12 kilo do grudnia (nie przytylam!, czasami
          zjem nawet pizze, a ostatnio zrobilam pyzy i zjadlam)
          staralam sie tak jak Ty (odnosnie wagi - wazylam 74 teraz 62 173m wzrostu )
          teraz zaprzestalam ale zamierzam zepchnac z siebie jeszcze
          2 kg tylko niech bedzie cieplej bo teraz jakos malo owocow i ciagle cos podjadam
          ale napewno mi sie uda
          pozdrawiam
          >
    • Gość: Ewa Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.chello.pl 27.02.03, 14:45
      Przykro mi ale to nie jest Montignac poniewaz ja np. jem wieprzowine, ser
      bialy tlusty, mleko tluste i oczywiscie zupy, ktorych u M. jest jak na
      lekarstwo.
      Nie robie sobie na sniadanie musli i nie szaleje jak na opakowaniu np. sosu
      sojowego przeczytam, ze w skladzie jest maka i cukier - bo czyz dodanie do
      potrawy 1/2 lyzeczki tegoz sosu moze spowodowac, ze przytyje ????

      Napisalam, ze z Montignaca wzielam tylko zasade nielaczenia.

      A na dodatek jem wtedy kiedy jestem glodna, nie licze ilosci posilkow i nie
      przestrzegam godz. bo nie mam na to czasu.

      Ewa
      • Gość: Ewa Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.chello.pl 05.03.03, 11:14
        Przepraszam, ze mnie nie bylo.
        Juz jestem i postaram sie podpowiedziec Ci co mozna jesc na sniadanie ale
        potrzebuje kilku informacji.
        Przede wszystkim o ktorej godz. jesz sniadanie i czy potrzebujesz zabrac ze
        soba drugie sniadanie. Ile masz czasu na przygotowanie sniadania rano. No i
        oczywiscie co do tej pory jadlas na sniadanie - chodzi o to zeby to nie byla
        totalna rewolucja.
        Czekam na informacje.

        Ewa

        • Gość: misia Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.ptr.net.pl 05.03.03, 12:28
          hej Ewa mam nadzieję że odpowiesz na forum co do tych śniadań! ;) też jestem
          zainteresowana! od stycznia też stosuje zasadę niełączenia szło całkiem
          nieżle , łodycze nie kusiły, nie chodziłam głodna, ale pare dni temu dopadły
          mnie ataki obżarstwa...:(
          nie wiem czemu? może przez to że zbliża mi sie okres- jestem troche spuchnięta
          mam nadzieje że to minie!
          może Ty coś podpowiesz jak sobie z tym radzić?> bądż z nami "jako ta
          doświadczona" pleaseeee
          podrofionka ;) misia

              • Gość: misia mrożonki/ IP: *.ptr.net.pl 05.03.03, 14:13
                Gość portalu: Ewa napisał(a):

                > Wiem, ze marchewka duszona jest bardzo smaczna ale niestety w pzreciwienstwie
                > do surowej ma bardzo duzo weglowodanow, a weglowodany tucza.
                > Tak jest i nic na to nie poradze.
                >

                a to zdradliwa z niej bestia!!! (z tej marchewy oczywiście ;)
                ok.....już wykreślam z jadłospisu!!! :(((

                dzięki już wiem czemu nie chudłam - potrafiłam się nawcinać gotowanej marchewki
                lepiej niż królik!!! ;)

                jakbys mogła napisz co jeszcze wykreślić z gotowanych warzyw! jem dużo
                mrożonek - nie wiem czy dobrze?/ (fasolka zielona, brokuły, kalafior, szpinak i
                przerózne mieszanki - od dziś będe zwracać czy z marchewą!)

                a co powiesz na seler marynowany w słoiku z Rolnika? (zalewa octowa zdaje się)_

                • Gość: Ewa Re: mrożonki/ IP: *.chello.pl 05.03.03, 14:31
                  Czesc!
                  Posluchaj. Nigdy w niczym nie nalezy przesadzac dotyczy to rowniez marchewki :)
                  Wiec nie powinnas sie przejmowac ta niewielka iloscia marchewki w mrozonkach.
                  Bylabym bardziej rygorystyczna w stosunku do ziemniakow.
                  Poza marchewka to kukurydza i duze ilosci duszonej (gotowanej) cebuli.
                  Ale oczywiscie jako dodatek mozna je jesc.

                  Ewa
        • Gość: Dana Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: 212.160.138.* 05.03.03, 12:31
          Gość portalu: Ewa napisał(a):

          Cieszę się że już jesteś i możesz mi pomóc:)

          a oto moje dane:
          zwykle wstaję ok. 5.50, wychodzę do pracy o 6.30 wtedy w domu jem np. pół
          grejpfruta i piję kawę, śniadanie jem w pracy, ok. 7.15-7-45, zwykle jest to
          pieczywo razowe żytnie z twarożkiem najczęściej ziarnisty (od 3 do 6 %
          tłuszczu, czasem do tego pomidor, kawałek ogórka), czasem jajko z chlebem lub
          pieczywo z wędliną lub żółtym serem
          kiedyś jadłam musli, teraz nie, warunki w pracy są ograniczone
          pracuję od 8 do 16, jem w pracy jescze jakieś owoce, zwykle jabłko (1 lub 2)i
          ok 13.00 coś a la lunch, tzn. kasza z warzywkami, czasem mieso z warzywami lub
          twarożek z chrupkim pieczywkiem
          w domu jestem najwczesniej ok. 17.00 i ten czas pracy i pobytu poza domem jest
          dla mnie problemem w zdrowszym jedzeniu

          a jedzenie przygotowuję zwykle wieczorem na dzień następny
          to tyle
          pozdrawiam i czekam z niecierpliwością
          Dana


          • Gość: Ewa Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.chello.pl 05.03.03, 13:37
            Czesc!
            Wiec tak: kawa i owoc na sniadanie jest OK.
            Niestety pozniej jest troche gorzej.
            Do czasu kiedy nie pozbedziesz sie zbednych kg nie powinnas jesc chleba
            zytniego ani chrupkiego. Mozesz czasem zjesc pumpernikiel ale tylko z maslem i
            warzywami.
            Do pracy mozesz zabierac rozne salatki. Kombinacji jest niezliczona ilosc.
            Podaje Ci przyklady:
            - tunczyk, jajko na twardo, ogorek swiezy lub kiszony, pomidor, groszek lub
            fasolka szparagowa, cebulka lub szcypiorek, salata i sos czyli oliwa
            z cytryna.
            - szynka lub mieso duszone pokrojone w kostke i znow jakiekolwiek warzywa.
            - salatka jarzynowa bez ziemniakow ale z jajkiem na twardo polana albo oliwa
            albo smietana 30-36% albo majonezem i do tego jakies mieso na zimno.
            - twarozek lub bialy tlusty ser np. z rzodkiewka lub szczypiorkiem lub ogorkiem
            albo pomidorem.
            - papryka, ogorek swiezy, ogorek kisz. pokrojone w paski pojedynczo lub
            wszystko razem owiniete np. w plasterki szynki lub sera zoltego.
            Uwierz mi, ze po takim sniadaniu bedziesz syta, a owoce mozesz zjesc dopiero
            po godzinie.
            Na lunch staraj sie jesc potrawy bez ziemniakow, makaronu i ryzu, a poczatkowo
            nawet bez kaszy.
            Wieczorem w domu zrob sobie cos gotowanego np. zupe z mrozonych warzyw z
            maslem i smietana 30% lub usmaz sobie rybe tylko bez panierki (lepiej jest
            smazyc rybe ze skora bo nie jest wtedy taka sucha), udus jakis drob lub mieso
            i zjedz to z warzywami.
            Jesli bedziesz miala jakies pytania to odpowiem.

            Ewa


            • Gość: Ewa Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.chello.pl 05.03.03, 14:20
              Wczoraj pozno w nocy obejrzalam powtorke "rozmow w toku" o odchudzaniu.
              Wystapilo 5 osob, aktorzy i dziennikarze.
              Cztery z tych osob po odchudzaniu, jezeli nawet nie wrocily do wagi
              wyjsciowej, to sporo przytyly.
              Na pytanie jakie diety stosowali odpowiadali, ze rozne tylko p.Wanio z Polsatu
              odpowiedzial, ze nie je ziemniakow, makaronu i ryzu.
              I WLASNIE TO ON JAKO JEDYNY Z TEJ PIATKI NIE PRZYTYL.
              Wiec chyba jest to niezly sposob na trwale pozbycie sie zbednych kg. czego i
              Wam zycze.

              Ewa
              • Gość: Ela Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: 216.143.112.* 05.03.03, 16:16
                Ja jestem obecnie na programie, ktory opisany jest w ksiazce pt. "Carbohydrate
                Addict" (napisanej przez malzenstwo hellerow. Jestem weterankow diet
                niskotluszczowych, niskokalorycznych, probowalam Atkinsa, chudlam i tylam, nic
                nie pomagalo. Moje obecne boje opisuje na moim blogu www.chudne.blog.pl
                Na tym blogu zamiescilam tez linki do stron internetowych opisujacy ten
                program. Po dwoch tgodniach schudlam 2 kg i chcialabym aby ten spadek wagi sie
                u mnie utrzymal. Zapisalam sie tez do intenetowej grupy wsparcia ktora zrzesza
                wiele ludzi, ktorzy zeszczupleli na tym programie i utrzymuja wage. Otylosc
                jest moja osobista tragedia, i w tym momencie jest to dla mne walka na smierc
                lub zycie :). Pozdrawiam wszystkich walczacych. Ela
            • agick EWO..! 05.03.03, 16:12
              >salatki. Kombinacji jest niezliczona ilosc.
              > Podaje Ci przyklady:
              > - tunczyk, jajko na twardo, ogorek swiezy lub kiszony, pomidor, groszek lub
              > fasolka szparagowa, cebulka lub szcypiorek, salata i sos czyli oliwa
              > z cytryna.

              Przykład złego połączenia:
              Jaja + ryby
              Sałatka z tuńczykiem i jajkami? Lepiej zrezygnuj z jednego z tych
              składników:
              awidyna obecna w białku jajka neutralizuje witaminę H (biotynę) zawartą w
              tuńczyku i w makreli.

              I co Ty na to..?
              • Gość: Ewa Re: agick IP: *.chello.pl 05.03.03, 17:17
                Ja dokladnie nic na to.
                Ludzie od dawien dawna jedli takie salatki i jesc beda. Mozna je dostac w
                najlepszych restauracjach. Przepisy na takie salatki sa w ksiazkach
                kucharskich znanych kucharzy.
                Wiec powiedz czy takie polaczenie moze zrujnowac mi zdrowie?
                Mysle, ze nie.
                Wobec tego nie bede przejmowala sie takimi rzeczami bo musialabym byc chodzaca
                encyklopedia, a przeciez w tym wszystkim nie o to chodzi.
                Schudlam, czuje sie swietnie, jestem zadowolona, a o to mi wlasnie chodzilo.

                Niemniej jednak za informacje dziekuje.

                Ewa
                • agick Ewo.. 06.03.03, 10:25
                  z każdą dietą jest tak, że trzeba ją dopasować do indywidulanych potrzeb
                  człowieka i jego organizmu.
                  Jeśli Tobie Twoja dieta służy, schudłaś i wagę trzymasz, to gratuluję Ci
                  sukcesu.
                  Służę też innymi przykładami dobrych i złych połączeń - jeśli tylko masz
                  życzenie.
                  Pozdrawiam, Agick
                    • agick Dano.. 06.03.03, 11:33
                      posiłkowałam się opisami, które są na forum dietetyka.
                      Tu wielki ukłon w stronę patchuli..:)

                      Dobre połączenia
                      Czy wiesz, że porcja makaronu z fasolą da Ci tę samą ilość białka, co befsztyk?
                      A ryba dostarczy więcej żelaza, kiedy skropisz ją sokiem z cytryny? Sekretem
                      jest właściwe zestawienie tego, co jesz.

                      Makaron + warzywa
                      Warzywa mają witaminy, minerały i błonnik, zaś makaron - węglowodany. Jeśli
                      dodasz trochę oliwy z oliwek i posypiesz je parmezanem, zawierającym białko,
                      otrzymasz kompletny posiłek.

                      Owoce + sok z cytryny
                      Jagody, porzeczki, truskawki są pełne bioflawonoidów, które hamują starzenie
                      się komórek i poprawiają krążenie. Te zalety wzmaga witamina C. Skrop owoce
                      sokiem z cytryny.

                      Chleb razowy + wędliny
                      Jeśli większość Twoich posiłków to kanapki, wybierz pieczywo razowe, które
                      najlepiej komponuje się z serami i wędlinami. Zawiera włókna regulujące
                      wchłanianie tłuszczów.

                      Papryka + oliwa z oliwek
                      Oliwa pomaga przyswoić prowitaminę A. Występuje ona we wszystkich żółtych i
                      pomarańczowych warzywach. Sałatki z nich możesz też przyprawiać sosami z oliwy
                      czy jogurtu.

                      Niełuskany ryż + woda
                      Wypij szklankę wody, kiedy jesz posiłki bogate we włókna, jak razowy chleb czy
                      niełuskany ryż. Napęcznieją w żołądku, nasycisz się od razu i zmniejszysz
                      przyswajanie tłuszczów i cukrów.

                      Mleko + cytrusy
                      Porcja świeżo wyciśniętego soku z grejpfrutów i pomarańczy na śniadanie
                      zaspokoi dzienne zapotrzebowanie na witaminę C. Dzięki cytrusom mleko staje się
                      łatwiej strawne.

                      Ryba + cytryna
                      Zawsze skrapiaj sokiem z cytryny nie tylko rybę. Dotyczy to też kotleta lub
                      hamburgera. Sok z cytryny poprawia smak, a zawarta w nim witamina C ułatwia
                      przyswajanie żelaza.

                      Produkty zbożowe + strączkowe
                      Produktom zbożowym brak jednych aminokwasów, a warzywom strączkowym drugich.
                      Jeśli spożywasz je razem, dopełniają się, dostarczając białka równie cennego
                      jak zwierzęce.

                      Produkty zbożowe + owoce suszone
                      Jeśli dorzucisz suszonych moreli do płatków kukurydzianych czy przyprawisz
                      makaron sosem orzechowym, zwiększysz w potrawie ilość białka i uzyskasz więcej
                      żelaza.


                      Złe połączenia
                      Istnieją połączenia, które zwalczają się zawzięcie, uniemożliwiając
                      przyswojenie składników odżywczych z poszczególnych potraw. Oto czego powinnaś
                      unikać.

                      Makaron + mięso
                      Węglowodany zawarte w makaronie mają niską kwasowość. Jeśli w żołądku napotkają
                      białko mięsa, które wymaga bardzo kwaśnych soków żołądkowych, fermentują i
                      powodują wzdęcia.

                      Jaja + ryby
                      Sałatka z tuńczykiem i jajkami? Lepiej zrezygnuj z jednego z tych składników:
                      awidyna obecna w białku jajka neutralizuje witaminę H (biotynę) zawartą w
                      tuńczyku i w makreli.

                      Ser + rośliny strączkowe
                      Ser jest bogaty w ważny dla kości wapń. Ale jeśli dodasz fasolę, stracisz
                      wszystkie jego zalety, ponieważ ziarna roślin strączkowych zawierają substancje
                      utrudniające przyswajanie wapnia.

                      Mleko + razowe dodatki
                      Wydaje się, że to para przyjazna zdrowiu, ale tak nie jest. Włókna razowych
                      dodatków (płatków, kółeczek, kulek) sprawiają, że wapń z mleka gorzej się
                      wchłania.

                      Ser + mięso
                      Jedząc je razem, uzyskasz maksimum białka, ale przy okazji też tłuszczów
                      nasyconych, złych dla organizmu. Ponadto fosfor, w który bogaty jest ser,
                      ogranicza przyswajanie cynku z mięsa.

                      Warzywa + alkohol
                      Jeśli jesz zupę jarzynową, nie pij alkoholu. Utrudnia przyswajanie witaminy B1,
                      obecnej np. w fasoli. To samo grozi Ci, jeśli przy piciu wina czy piwa będziesz
                      pogryzać suszone owoce.

                      Jajka + ziemniaki
                      Zapiekanka z warzywami i jajkami jest wyborna, jednak nie z punktu widzenia
                      żywieniowego. Bulwy zawierają szczawiany, które hamują przyswajanie wapnia i
                      żelaza z jajka.

                      Kapusta + ryby
                      Wszystkie rodzaje kapustnych zawierają substancje, które ograniczają
                      przyswajanie występującego w rybach morskich jodu, gwarantującego właściwe
                      funkcjonowanie tarczycy.

                      Kawa + mleko
                      Kawa zawiera kwasy, wpływające na białko mleka, utrudniając trawienie. Dotyczy
                      to też kawy cappuccino: ostry strumień gorącej pary wzmaga ten efekt i
                      śniadanie zalega w żołądku.

                      Polecam książkę Michała Tombaka , pt.: "Jak żyć długo i zdrowo", pisze
                      w niej obszernie m.in o diecie niełączenia.
                      O metodzie nielaczenia pisze Michel Montignac w ksiazce "Szczupła bez
                      wyrzeczeń. Metoda Montignac.Specjalnie dla kobiet". Sa w niej opisane dwie fazy
                      metody.Faza I pomaga schudnac, a faza II dazy do utrzymania tej wagi. Nie jest
                      to meczace dla organizmu bo dostarczane sa wszystkie potrzebne skladniki. W
                      czasie tej diety wazne jest co sie laczy ze soba , a nie ile sie zje. W ksiazce
                      jest wszystko dokladnie opisane.


                      Pozdrawiam,
                      • Gość: Dana Re: Dano.. IP: 212.160.138.* 06.03.03, 11:54
                        wielkie dzieki za obszerną i bardzo interesującą odpowiedz
                        powiedz tylko jak to sioę ma do ograniczania spożycia węglowodanów, niełączenia
                        białka z węglowodanami (makaron +strączkowe)?
                        no a dla mnie połączenie np. makaronu z warzywami jest pyszne, ale niestety się
                        nie najadam, tzn,.jem ogromne ilości, ale czuje niedosyt i znowu jem...
                        co ty na to?
                        • agick Re: Dano.. 06.03.03, 11:59
                          o tym, że masz kłopoty z kontrolowaniem apetytu pisałaś już w innym wątku - nie
                          wiem co Ci poradzić... musisz nad tym panować - pij wodę.. nie wiem..:(

                          co do węgli - trzeba je ograniczać ale rozsądnie - przecież nie zjesz 2 kg
                          makaronu.. rób jak Ewa pisała - do 15:00 wszystko co bogate w węgiel, męso..
                          potem białka i warzywa - te, które mają niski indeks glikemiczny. Poczytaj
                          książkę MM - dużo jest info w tej książce.
            • Gość: misia Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.ptr.net.pl 05.03.03, 16:13
              Gość portalu: Ewa napisał(a):


              > Do pracy mozesz zabierac rozne salatki. Kombinacji jest niezliczona ilosc.
              > Podaje Ci przyklady:
              .......śmietana 30-36% albo majonezem i do tego jakies mieso na zimno.
              > - twarozek lub bialy tlusty ser np. z rzodkiewka lub szczypiorkiem lub
              ogorkiem

              ??? mam małe wątpliwości co do tej śmietany i majonezu?! można stosować w tej
              fazie? a może lepiej zastąpić naturalnym jogurtem, albo kefirem>?

              ojejku....
              ja to mam problemy! co chwilkę przypomina mi się coś nowego! ;)
              a co myślisz na temat sosów sałatkowych Knora? można stosować?> czy też srtarać
              się je ograniczac? (oprócz przypraw zawierają cukier, glutaminiany, skrobie,,,)?
              wg. przepisu trzeba dodać 3 łyżki oleju, ja dodaję 1 ;) i też nieżle smakuje !

              powiedz mi jeszcze czy jadałaś jakieś płatki na śniadanie albo otręby owsiane?

              ufff..... sorki że tak męcze, ale wiesz jak jest ;) pozdrawiam misia





              • Gość: Ewa Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.chello.pl 05.03.03, 17:00
                No coz ja nie lubie jagurtow ale uwielbiam smietane wiec ja pije i dodaje do
                czego sie da, a pomimo tego schudlam. To samo dotyczy majonezu.
                Jezeli chodzi o produkty w proszku (bez wzgledu na to jakiej sa firmy) to
                raczej nie polecam. Mnie wystarcza sos zrobiony z oliwy, soku z cytryny i wody.
                Czasem, w zaleznosci do jakiej salatki go potrzebuje, dodaje do niego czosnek
                lub ziola swieze albo suszone.

                Otreby ale tylko owsiane jak najbardziej sa wskazane.
                Tylko musisz zaczac od powiedzmy lyzeczki i zwiekszac ilosc az do 2 czubatych
                lyzek dziennie. Doskonale poprawiaja przemiane materii, a to procentuje
                spadkiem wagi.

                Ewa
                • Gość: AGGIE Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.03.03, 18:05
                  hej Ewo!
                  bardzo mi sie podoba Twoja dieta!
                  sama rowniez od jakiegos czasu stosuje taka "swoja diete"- bardzo zblizona do
                  Twojej :-)
                  mam tylko pare malych pytanek- na czym dokladnie polega to nielaczenie?
                  a i czy jadasz tluste ryby wedzone typu makrela , wedzony tunczyk itd ( ja
                  bardzo je lubie ale nie wiem czy przypadkiem nie tucza?
                  a co z owocami suszonymi ( sliwki, morele - te o niskim IG?)?
                  czy lykasz jakies suplementy, witaminki?
                  a otreby owsiane- w jakiej ilosci dziennie ( bo ja uwielbiam ) ?
                  to chyba jak narazie wszystkie moje watplwosci
                  pozdrawiam cie serdecznie i czekam na odpowiedz :-)

                  • Gość: Ewa Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.chello.pl 05.03.03, 18:46
                    Gość portalu: AGGIE napisał(a):

                    > mam tylko pare malych pytanek- na czym dokladnie polega to nielaczenie?

                    Na tym, ze nie nalezy laczyc bialka z weglowodanami.

                    > a i czy jadasz tluste ryby wedzone typu makrela , wedzony tunczyk itd ( ja
                    > bardzo je lubie ale nie wiem czy przypadkiem nie tucza?

                    Generalnie ryby nie tucza, nawet te bardzo tluste.
                    Ja uwielbiam sledzie w smietanie i potrafie ich zjesc dosc sporo.
                    Ryby wedzone tez jadam i zapewniam Cie, ze nie przytyjesz po nich tylko nie
                    jedz ich z chlebem (zasada nielaczenia bialka z weglowodanami).


                    > a co z owocami suszonymi ( sliwki, morele - te o niskim IG?)?

                    Oczywiscie i orzechy tez mozna, tylko nie jedz ich na kolacje - ja bardzo
                    lubie maslo orzechowe.


                    > czy lykasz jakies suplementy, witaminki?

                    Teraz zazywam Vitrum i magnez.


                    > a otreby owsiane- w jakiej ilosci dziennie ( bo ja uwielbiam ) ?

                    Dwie czubate lyzki na surowo np. dodaje do goracej zupy lub na zimno ze
                    smietana lub serkiem.


                    Pozdrawiam
                    Ewa
                      • Gość: Ewa Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.chello.pl 06.03.03, 13:38
                        Czesc Dana.

                        I ja moglabym dodac pare niewlasciwych polaczen tylko po co?
                        Ludzie od pokolen jedza to co im smakuje.
                        Np. moja Ciocia ma 86 lat czuje sie dobrze, a jadla to co Jej smakowalo i
                        nawet nie wiedziala, ze cos z czyms trzeba laczyc, a czegos tam nie wolno.
                        Mnie sie wydaje, ze najwazniejsze jest aby jedzenie bylo swieze, zdrowe,
                        czytaj bez konserwantow, i jedzone w umiarkowanych ilosciach.
                        To banal ale je sie po to, zeby zyc, a nie zyje po to, zeby jesc.
                        Im mniej bedziemy zajmowac sie jedzeniem tym dla nas lepiej.

                        Ewa
            • Gość: Dana Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.03, 20:35
              Dzięki za odpowiedz
              mam jeszcze pytania
              tak srednio podoba mi się wizja sałatek cały dzień aż do
              powrotu z pracy :( owszem, ale raz dziennie to max, wiesz
              co innego sałatki przygotowywane w domu na świezo, a co
              innego takie z wczoraj i zimne, moj rzołądek lepiej
              toleruje ciepłe potrawy, przy tylko zimnych mam
              niestrawność i bóle brzucha
              poza tym trochę cieżkie do stosowania, dużo czasu
              noszenia pojemniczków itp
              czy mogłabyś zaproponować coś mniej problemowego przy
              moim trybie pracy?
              tzn, gdy jestem poza domem ok 10 godz ?
              i jeszcze pytanko: uprawiałaś jakis sport, ruszałas sie
              bedac na diecie?
              no i jakie ilości tego jadłaś - dowolne czy rozsądne?
              a co z słodyczami?
              pozdrowionka
              Dana
              • Gość: Ewa Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: *.chello.pl 06.03.03, 13:20
                Gość portalu: Dana napisał(a):

                > tak srednio podoba mi się wizja sałatek cały dzień aż do
                > powrotu z pracy :( owszem, ale raz dziennie to max, wiesz
                > co innego sałatki przygotowywane w domu na świezo, a co
                > innego takie z wczoraj i zimne, moj rzołądek lepiej
                > toleruje ciepłe potrawy, przy tylko zimnych mam
                > niestrawność i bóle brzucha

                Po pierwsze mozesz zabrac ze soba do pracy produkty do zrobienia salatki.
                W pracy wystarczy, ze je pokroisz i juz.
                Jesli w pracy masz mikrofalowke to mozesz brac potrawy do odgrzania.
                Jesli nie to mozesz w czasie przerwy na lunch zjesc cos na miescie co nie ma
                ziemniakow, makaronu czy ryzu.

                > i jeszcze pytanko: uprawiałaś jakis sport, ruszałas sie
                > bedac na diecie?

                Tak, oczywiscie. Nie pisalam o tym bo wydawalo mi sie to oczywiste.
                Ja najchetniej jezdze w domu na rowerku stacjonarnym.

                > no i jakie ilości tego jadłaś - dowolne czy rozsądne?

                Jem tyle, zeby nie byc glodna. Czyli nie ograniczam jedzenia.
                Glod to najgorszy doradca!
                Pisalam, ze po 2 tygodniach mojego sposobu odzywiania zauwazylam, ze jem
                znacznie mniej i nie mam ochoty na slodycze.

                > a co z słodyczami?

                Na poczatku jadlam sliwki w czekoladzie bo sliwki suszone reguluja trawienie,
                a czekolada je spowalnia wiec pomyslalam sobie, ze to moze jest wyjscie :-).

                Teraz to slodycze moga lezec w domu, a ja ich nie jem bo nie mam ochoty.


                I jeszcze jedno - w odpowiedzi na post agick napisalas, ze po zjedzeniu
                makaronu z warzywami siegasz po nastepna porcje bo ciagle czujesz glod.
                Wlasnie o to chodzi, ze weglowodany, w tym przypadku makaron, podnosza poziom
                cukru we krwi, a to z kolei powoduje uczucie glodu i bledne kolo sie zamyka.

                Jezeli wyeliminujesz weglowodany to poziom cukru bedzie stabilny, a tym samym
                i uczucie glodu bedzie male.
                Na dodatek bialka dlugo pozostaja w zoladku, sa wolno trawione, wiec dluzej
                utrzymuje sie stan sytosci.

                Ewa
                • Gość: Dana Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: 212.160.138.* 06.03.03, 13:47
                  Ewo, dziękuje ci bardzo za odpowiedż
                  muszę ci powiedzieć, że coraz bardziej się przekonuję do twojej diety
                  już wcześniej czytałam artykuł o którym piszesz z Newsweeka (mam ten numer)poza
                  tym znam większość zasad diet tu omawianych, ale źadna z nich na tyle
                  skutecznie do mnie nie przemawiała, aby się na nią przestawić no i od długiego
                  czasu stale poszukuję sposobu odżywiania właściwego dla mnie, bo wierzę, że
                  każdy ma swój odpowiedni dla niego sposób (u mnie specyficzne są reakcje
                  rzołądkowe na te zimne saładki np. czy też problemy kiszek po zjedzeniu
                  normalnego polskiego obiadku), problemem dla mnie nie jest nadwaga tylko
                  zdrowy, stabilny sposób odżywiania
                  jestem ciekawa na wszelkie zdrowe nowinki (ale nie hitowe diety cud itp.!!!)
                  i zapewniam cię ze ten link i temat sa potrzebne i chętnie bede tu zaglądać
                  tak trzymać!:)
                  pozdrawiam
                  Dana
      • Gość: zuza Re: Podyskutujmy o odchudzaniu IP: 195.205.42.* 06.03.03, 12:27
        Ewo! Twoja dieta jest sensowna. Myślę, że sukces polega na tym, żeby znaleźć
        odpowiedni dla siebie sposób odżywiania. Wszystkie napewno mamy koleżanki,
        które jedzą dużo więcej od nas, nie uprawiają żadnego sportu, a jednak bez
        problemu zachowują szczupłą sylwetkę i to niezależnie od wieku, czyli wiadomo,
        że zależy to w znacznym stopniu od właściwości organizmu.
        Gwoli ścisłości: w Twoje wypowiedzi wkradły się błędy: dieta Atkinsa wcale nie
        ogranicza tłuszczy, a Kwaśniewskiego białek. Poza tym, przy Twojej zasadzie
        niełączenia (bardzo logicznej zresztą i skutecznej) proponujesz jedzenie otrąb
        ze śmietaną lub serkiem. W Polsce otręby owsiane nie są dobrze oczyszczane,
        zawierają znaczne ilości mąki i nie powinny być łączone w sposób, który
        proponujesz. Ale to tak na marginesie i oczywiście masz rację, że małe
        odstępstwa nie narobią szkody.
        Ja stosowałam przez 6 tygodni dietę Atkinsa i udało mi się zrzucić 4 kg i spaść
        z cholesterolem do właściwego poziomu, co przedtem wydawało mi się niemożliwe.
        Teraz jem w miarę normalnie i nie tyję. Oczywiście ograniczam maksymalnie
        węglowodany w postaci klusek, ziemniaków, ryżu i pieczywa, co nie jest trudne,
        ponieważ kompletnie odzwyczaiłam się od takiego jedzenia dzięki Atkinsowi.
        Uważam, że Atkins jest bardzo dobry na początek, ponieważ eliminuje uczucie
        głodu i zmęczenia spowodowanego "niedojedzeniem". Potem jest znacznie łatwiej
        stosować każdą dietę, którą możemy sobie same opracować. Nie namawiam nikogo do
        stosowania Atkinsa, ponieważ sama potrzebowałam kilku miesięcy, żeby się na nią
        zdecydować, ale myślę, że dla osób, którym trudno jest zacząć jest to dobra
        propozycja.
        Twoja dieta polegająca na niełączeniu i wyeliminowaniu produktów
        wysokoglikemicznych (dodaj do kukurydzy i gotowanej marchewki jeszcze gotowane
        buraki - b. wysoki IG) jest napewno warta zastosowania - ja tak w każdym
        razie zamierzam.
    • Gość: Zainteresowana Do Autorki watku IP: 195.245.213.* 08.03.03, 20:13
      Gość portalu: Ewa napisał(a):

      > Jakis czas temu napisalam w jaki sposob stracilam zbedne kilogramy.
      > Nikogo jednak to nie zainteresowalo.

      Mnie to interesuje, ale nie wiem, o jakim watku wspominasz. Moje pytanie brzmi:
      gdzie moge przeczytac o Twoim sposobie tracenia zbednych kilogramow.
      Pozdrawiam
      • Gość: Ewa Re: do Ewy IP: *.chello.pl 10.03.03, 09:15
        Czesc!

        Agick zwrocila mi uwage na to, ze otreby owsiane maja duzo maki i dlatego nie
        powinno sie ich laczyc z bialkiem.
        Ja jednak uwazam, ze mozna zjesc otreby z jogurtem, zwlaszcza jezeli bedzie to
        rano.
        Zreszta sam Montignac poleca na sniadanie musli z mlekiem.

        Na dodatek otreby maja wiele zalet, a przede wszystkim, moim zdaniem, pomagaja
        chudnac.

        Ewa
        • Gość: Andrzej Re: do Ewy IP: *.com.pl 10.03.03, 13:59
          Czym sie tak podniecaice ze zgubiliscie pare kilo?Ja schudlem 25 w ciagu roku i
          nie uwazam tego za zadna rewelacje.teraz wygladam dobrze a do was wszystkich
          mam jedna rade
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
          WEZCIE SIE ZA SPORT GRUBASY A NIE ZA JAKIES GLUPIE DIETY
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka