Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Roland Garros - Federer z Soederlingiem w finale

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 21:51
    Federer z Soderlingiem w finale, a na zdjęciu Davydenko...
    Poza tym - SoEderling? Od kiedy?
    Obserwuj wątek
      • Gość: ijijijij Roland Garros - Federer z Soederlingiem w finale IP: 213.199.193.* 05.06.09, 22:22
        Hm.. Johannson był chyba w finale jako ostatni Szwed.
        • Gość: gość Re: Roland Garros - Federer z Soederlingiem w fin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 22:46
          Thomas Johansson wygrał Australian Open w 2002 roku, pokonując
          Marata Safina 3:6 6:4 6:4 7:6. Ostatnim Szwedem w Roland Garros był
          Magnus Norman, który przegrał z Gustavo Kuertenem w 2000 roku.
          • Gość: nobel Re: Roland Garros - Federer z Soederlingiem w fin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 22:56
            To cóż, że ze Szwecji - polecam dobry łamacz językowy dla Polaka.
            A tak na poważnie to finał kobiet chyba jutro a nie dziś.
            Czyżby panowie pisali reportaże awansem a może operują czasem z
            Sydney :-).
            Stawiam na Kuzniecową (bonus dla Agnieszki) i Soderlinga.
      • matthew.z Świetne mecze półfinałowe 05.06.09, 23:11
        Federer nawet, gdy miał słabsze momenty raczył dzisiaj widzów zagraniami z innej planety. Del Potro grał równo, mocno, precyzyjnie, ale bez błysku. Tak nie da się wygrać z geniuszem, jakim jest Roger. Federer przez trzy i pół seta szukał sposobu na młodego Argentyńczyka. Co prawda po drodze wygrał seta, ale wydawało się, że sam nie wie, jak to mu się udało. Regularność Del Potro została zniszczona różnorodnością zagrań. Federer posyłał raz krótkie piłki, innym razem długie, zmieniał rotacje. W jego grze nie było schematu. Wręcz przeciwnie był zupełny bałagan. I w tym bałaganie pogubił się rywal.
        Drugi (a chronologicznie pierwszy) półfinał mógł skończyć się po trzech setach. Mógł? Nie, nie było takiej możliwości. Grał w nim przecież Fernando Gonzalez - tenisowy maratończyk. Tym razem przegrał mecz, który układał się według schematu, który zazwyczaj dawał mu zwycięstwo. Dwa pierwsze sety padły łupem Soderlinga. W trzecim trwała wyrównana walka, choć wydawało się, że dzieje się tak, ponieważ Szwed zaplanował sobie przełamanie Czilijczyka na ostatnie gemy seta. Plan może i taki Soderling miał, ale w ostatnim gemie seta to on został przełamany po własnych niewymuszonych błędach. Set czwarty to świetna gra Gonzaleza i jednocześnie słabsza jego rywala. Podobnie wyglądał set piąty do stanu 4:1 dla Czilijczyka. Później nastąpił jeden z najbardziej niesamowitych powrotów w historii otwarych mistrzostw Francji. 5 gemów z rzędu pada łupem urodzonego w Tibro 24 letniego Robina Söderlinga. W kilkanaście minut zmiótł z kortu genialnie przygotowanego fizycznie Gonzaleza. To co stało się z Söderlingiem w przerwie po piątym gemie piątego seta, nadaje się do "archiwum X". Finał zapowiada się więc niesamowicie.
        • rudestus0700 Re: Świetne mecze półfinałowe 05.06.09, 23:38
          Teraz tylko ciekawe czy Szwed wytrzyma fizycznie, po tym ciężkim 5-setowym
          pojedynku, bo widać było, że jednak gdzieś od początku 4 seta nieco słabł.
          Świetna sprawa z Soderlingiem, bo to ostatnimi czasy największa rewelacja
          Turniejów Wielkoszlemowych, nie licząc rzecz jasna typowych dla AO wybryków.
          Wielu się zastanawia czy Soda podzieli los Martina Verkerka, który na RG w 2003
          doszedł do finału, ale tam nie powalczył. Z kolei jednak rewelacja AO z 2006
          roku czyli Marcos Baghdatis stoczył w finale z Fedem pasjonującą walkę
          (przynajmniej przez dwa sety, później nie starczyło mu sił). Oby było ciekawie,
          ja jednak kibicuję Soderlingowi.
        • Gość: gazeta Re: Świetne mecze półfinałowe IP: 212.76.37.* 06.06.09, 00:11
          A Ty co, chcesz dostać pracę w gazecie, że piszesz takie komentarze?
          • Gość: kuku Re: Świetne mecze półfinałowe IP: *.ghnet.pl 06.06.09, 00:36
            w gazecie niewątpliwe przydałby się nowy dziennikarz zajmujący się tenisem...
        • Gość: ontos2 Brawo za trafny opis. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 09:21
      • Gość: tenisista to nie dziwne że Soderling przegrał wcześniej IP: *.chello.pl 06.06.09, 01:04
        z Kendrickiem, Staracem, czy Bolellim, bo są to wszystko tak samo tenisiści
        mogący zagrozić Nadalowi, i każdemu innemu "mistrzowi", Starace sprawiłby
        nieco mniejszą sensację gdyby wyeliminował Murraya a właściwie na korcie to
        zrobił, tylko przegrał mecz w głowie. Kendrick potrafi grać zwłaszcza na
        szybkich nawierzchniach tak dobrze jak Blake, Roddick, czy Fish, i gdyby to
        był poważny tenisista to by niejedną sensację sprawił. Bolelli to tenisista
        też o takim potencjale co Soderling, gra zwłaszcza na ziemi na poziomie
        pierwszej 20. Soderling po prostu ma moment kiedy mu wszystko wychodzi i
        wykorzystuje optymalny arsenał w optymalny sposób, i uregulował grę, a do tego
        wszystkiego, dziwne ale prawdziwe, nawierzchnia ziemna jeśli jest szybka,
        wspomaga jego grę, ponieważ piłka skacze dość wysoko, odbicia rywala
        zwalniają, a Soderling jest w stanie wyprowadzić swoje bardzo długie zamachy,
        i dojść do wszystkich piłek zasięgiem ramion. grając tak bezbłędnie a zarazem
        tak ofensywnie, optymalnie wykorzystując swoje warunki fizyczne (czego do
        dzisiaj np. nie potrafi pykający Djokovic), Soderling dopóki nie psuje, jest
        praktycznie nie do pokonania przy swoich gemach serwisowych. jego skuteczność
        jest więc minimum w przedziale Del Potro, czy wspomnianego Djokovica, od
        których gra bardziej agresywnie - ale nie spieszy się. jest spokojny i
        zimnokrwisty. taki tenisista to przeszkoda trudna do pokonania dla każdego,
        ale takiej formy chyba Soderling długo nie utrzyma. najgroźniejszy powinien
        być na pewnych typach nawierzchni twardych, w których zdążałby wyprowadzać
        uderzenia. szybka ziemia, to jest chyba to co Soderling może lubić najbardziej.

        akapit 2. cieszy, że mamy jakąś solidną kontynuację szwedzkiego stylu mi
        przypominającego czasy Tomasa Enqvista, gry ofensywnej, suchej, precyzyjnej,
        raczej bezkompromisowej, opartej na bardzo głębokich, ryzykownych zagraniach
        plasowanych niedaleko linii. bo tego przez kilka lat nie było. dlatego zawsze
        podkreślałem, że dzisiejsi tenisiści w czasach poprzednich, mogliby mieć
        ogromne kłopoty ze swoją karierą, bo dzisiaj jest moda grania jak Murray, na
        środek.

        co do Gonzaleza, nie wiem jaki idiota widzi w nim takiego "sprintera". biegają
        do wszystkiego Murray, Simon, czy Nadal, Gonzalez jest bardzo sprawnym i
        mocnym kondycyjnie tenisistą, ale nie wcale takim szybkim. on się starzeje,
        jak Blake, i to nie to tempo co ponad 2 lata temu. Gonzalez biega wolniej od
        Federera, i nie ma szans na przykład z zasięgiem Del Potro, który niby porusza
        się niezbyt efektownie, ale za to do wszystkiego dochodzi. to ciężki
        tenisista, ma dużą masę ciała, na tle Roddicka to jest szybki, ale na tle
        Monfilsa już dużo wolniejszy. Gonzalez rozczarował, zagrał mecz w którym nic
        takiego nie pokazał, nie umiał przejąć inicjatywy, i narzucić swojego rytmu
        gry, już o rozluźnieniu w 5 secie nic nie powiem. co do finału to jestem za
        Soderlingiem, o ile będzie grał tak jak w 2 pierwszych setach z Gonzalezem.
        Del Potro mimo że bardziej urozmaicony, nie narzucał takiego tempa Federerowi
        a Federer ledwo przeszedł.

        • Gość: MACIEJ Re: to nie dziwne że Soderling przegrał wcześniej IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.06.09, 01:16
          Soderling sie przyzwyczail do bycia w okolicach 35 miejsca przez
          kilka lat z rzedu,bo to nie wymagalo od niego specjalnego wysilku.
          Szykowala sie tragedia narodowa,ze Nadala dogoni Borga,wiec trzeba
          bylo zmobilizowac wszystkie sily i zniszczyc wroga.
          A jak sie okazalo,ze granie na calosc moze byc skuteczne,to czemu
          tego nie kontynuowac.
      • Gość: Jędrzej Soederling IP: *.chello.pl 06.06.09, 02:29
        Gość portalu: vicious napisał(a):

        > Poza tym - SoEderling? Od kiedy?

        Facet nazywa się Söderling, przez ö ("o umlaut"). W jęzkach, które używają alfabetu łacińskiego, ale nie znają umlautu (jak polski czy angielski), jest od dawna przyjęte, by w nazwach niemieckich czy skandynawskich zastępować umlaut przez dodanie litery e do odpowiedniej samogłoski: Goeteborg zamiast Göteborg, Malmoe zamiast Malmö, Goebbels zamiast Göbbels, Mueller zamiast Müller itd. Ostatnio jednak coraz częściej w tekstach pisanych po angielsku po prostu opuszcza się umlaut, co jest wygodne, ale fałszuje fonetykę. W rezultacie nazwisko Söderlinga anglojęzyczny tenisowy światek upraszcza najczęściej jako Soderling, choć np. tenisistki niemieckie Anna-Lena Grönefeld czy Julia Görges przedstawiane są jako Groenefeld i Goerges odpowiednio. Brak konsekwencji, który udziela sie i Gazecie.
        • Gość: Orni Re: Soederling IP: *.dclient.hispeed.ch 06.06.09, 17:50
          Niezly z Ciebie poliglota, a w dodatku jeszcze na tenisie sie
          znasz...
          MfG (napewno wiesz co to znaczy)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka