Gość: rd
IP: *.range217-44.btcentralplus.com
27.12.03, 22:17
Jako kibic skokow narciarskich czuje sie odrobine oszukany widzac postawe
darmozjada Tajnera ktory ze swoimi stu kilogramami wozi sie na plecach Adama
Malysza?(nie dziwie sie ze Malysz daleko nie skacze skoro Tajner pakuje mu na
grzbiet synala) Slyszelismy juz chyba wszystko. Zwyzki i znizki formy.
Slyszelismy nawet o wspanialej szkole Polskjej (pisze z duzej choc
gramatycznie pisze sie z malej)
Szkole skokow i ze nikt nas nie dogoni przez dlugi czas. Powiedzcie mi
dlaczego w Polskiej kadrze wszystko musi sie ukladac tak, ze mamy jednego
rodzynka czyli Adama Malysza ( w czym chyba nie ma zaslugi Tajnera skoro poza
Malyszem nie wytrenowal ZADNEGO innego porzadnego zawodnika) a reszta kadry to
moze byc kazdy byle to byl KURWA TAJNER?
Ja rozumiem ze tatus synala winduje do stypendium sportowe i wycieczki na
koszt organizatorow, ale przeciez to cholera wie co ale na pewno nie skoczek
nie ma po prostu talentu (podobnie jak tatus)
Ostatnie Mistrzostwa Polski chyba pokazaly kto jest dobrym trenerem. Grupa
Heinza Kuttina pokazala co to znaczy dobry trener. Spojrzcie czego dokonala
ekipa Norwegii dzieki Kojonkoskiemu. To JEST dobry trener a nie pasazer na
gape jak TRAJNER. Mnie osobiscie zaczyna wkurwiac fakt ze Apoloniusz Tajner w
ekipie widzi swojego synala bez talentu Tonia szlifujacego bule.. a was to nie
irytuje ze Tajner po prostu sie NIE ZNA na tym co robi????????
I zeby nie bylo pierdzielenia, ze jestem sezonowym kibicem krytykantem, to
napisze ze skoki ogladam od kilkudziesieciu lat (wiekszosc na zywo) a i sam
skakalem troszke chociaz wtedy (a bylo to sto lat temu ;o)) to jeszcze na
malych skoczniach glownie w Szczyrku ( konczylem wtedy jak Fijas zaczynal)
Nigdy sam do niczego nie doszedlem , ale takie byly czasy wtedy... Skakalo sie
jak dzis z klucza rodzinnego albo jak ktos wyskoczyl ponad norme to dostal
szanse i medal nawet (nikt nie mial rzetelnego treningu jezeli nie mial
szerokich plecow)Zdaje sie ze historia sie zaczyna powtarzac.... :-(