mariza1 12.08.02, 12:03 rozpocząć naukę angielskiego mając 35 lat? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jagna_jagna Re: Czy jest sens 12.08.02, 15:09 mariza1 napisała: > rozpocząć naukę angielskiego mając 35 lat? Oczywiście, że jest. 1. masz lepszą motywacje niż małolaty wiec wcale nie będziesz sie uczyć wolniej 2. zawsze jest lepiej umieć wiecej niz mniej 3. bez angielskiego w dzisiejszych czasach to cięzka sprawa jeśli ktoś chce robić cos bardziej skomplikowanego niż kopanie rowów (bez obrazy kopiących takowe) Odpowiedz Link Zgłoś
mariza1 Re: Czy jest sens 20.08.02, 16:34 Dziękuję bardzo za opinię:)) Pytanie, które zadałam ma związek z faktem iż chcę zmienić pracę a tym samym branżę w której pracuję (tylko się nie śmiejcie, bo mając skończone prawo, pracuję w bibliotece)rozpoczęłam studia licząc że uda mi się wyrwać z biblioteki, niestety po ich skończeniu okazało się, że nie ma dla mnie pracy (mieszkałam w małej miejscowości w Bieszczadch, przyjechałam więc (też ze względów osobistych)do Warszawy i po 4 dniach poszukiwań znalazłam pracę - ale niestety znów w bibliotece (wprawdzie naukowa, własne wydawnictwa ale stary system zarządzania, brak mozliwości rozwoju i wykazania się, do tego marne płace), teraz żałuję iż nie szukałam dłużej. Zauwazyłam jednak iż dobrą pracę bez znajomości j. angielskiego trudno mi będzie znalezć, więc pewnie zacznę się uczyć tego języka, choć zastanwiam się też czy nie lepiej zamiast tego "doszlifować" j. niemiecki i j. rosyjski poniważ przez lata uczyłam się tych języków, a z ang. dać sobie spokój, bo przecież musiałabym się uczyć ze 4 lata albo i dłużej by biegle się nim posługiwać. Co o tym wszystkim sadzicie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
prenatka Re: Czy jest sens 12.08.02, 23:31 jasne! ja mam 29, uczę się w grupie z dorosłymi i czujemy się świetnie, jesteśmy zmotywowani, bo mamy w grupie dwie osiemnastolatki:)Nie chcemy być gorsi:) i nie jesteśmy! To jest miła ddskocznia od codziennej rzeczywistości i świetny sposób nie tylko na lepszą pracę ale na podniesienie swojej wartości we własnych oczach. Pozdrawiam i zachęcam:) Odpowiedz Link Zgłoś
mariza1 Re: Czy jest sens 13.08.02, 14:54 Może ktoś mi poleci dobrą i stosunkowo niedrogą szkołe j. angielskiego? Z góry dziękuję pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Czy jest sens 18.08.02, 15:14 Ja na Twoim miejscu rozważyłabym lekcje prywatne. Szkoły językowe obiecują grupy dostosowane czasowo, składające się z dorosłych i w ogóle złote góry, a jak się zaczyna rok szkolny, to się okazuje, że grupa na danym poziomie jest jedna albo dwie. Poza tym zawsze w takich szkołach dominują licealiści. Pomijając to, że człowiek wolałby być wśród rówieśników, że młodsi jednak szybciej chwytają, jest jeszcze jeden problem. Dla Ciebie taka szkoła to będzie jedyny i pierwszy kontakt z językiem, a dla nich uzupełnienie do programu szkolnego. Pewne rzeczy oni będą juz mieli "przerobione". Nauczyciel nie będzie chciał ich zanudzać. A jak nie będzie profesjonalistą, to w ogóle nie zwróci uwagi, że ktoś nie chwyta. Ja tak miałam z niemieckim w Instytucie Austriackim. Uczył nas na III roku niejaki pan Benza, podobno "dobry", autor kilku podręczników. Na jednej lekcji rozpoczynał konwersację o muzeach i malarstwie, na drugiej o czymś totalnie innym, ja byłam bez szans. Natomiast ludzie, którzy albo uczyli się aktualnie w szkole niemieckiego, albo w przeszłości (gdziekolwiek), rozwijali swoje słownictwo. Ja nie miałam podstaw. Mówię bez zawiści czy pretensji, bo ja sama jako licealistka uczyłam się francuskiego, jako studentka angielskiego na takich kursach i obu się wyuczyłam biegle. A teraz biorę prywatne lekcje włoskiego. Mam 34 lata (od wczoraj :-)). Odpowiedz Link Zgłoś
adam_brzozowski Re: Czy jest sens 20.08.02, 12:35 mariza1 napisała: > rozpocząć naukę angielskiego mając 35 lat? Decydowanie tak! podpisuję się zresztą pod wypowiedzią Jagny_jagny (pod 1 i 2 punktem) Adam Brzozoski Odpowiedz Link Zgłoś
mariza1 Re: Czy jest sens 21.08.02, 08:49 Dziękuję bardzo za opinię:)) Pytanie, które zadałam ma związek z faktem iż chcę zmienić pracę a tym samym branżę w której pracuję (tylko się nie śmiejcie, bo mając skończone prawo, pracuję w bibliotece)rozpoczęłam studia licząc że uda mi się wyrwać z biblioteki, niestety po ich skończeniu okazało się, że nie ma dla mnie pracy (mieszkałam w małej miejscowości w Bieszczadch, przyjechałam więc (też ze względów osobistych)do Warszawy i po 4 dniach poszukiwań znalazłam pracę - ale niestety znów w bibliotece (wprawdzie naukowa, własne wydawnictwa ale stary system zarządzania, brak mozliwości rozwoju i wykazania się, do tego marne płace), teraz żałuję iż nie szukałam dłużej. Zauwazyłam jednak iż dobrą pracę bez znajomości j. angielskiego trudno mi będzie znalezć, więc pewnie zacznę się uczyć tego języka, choć zastanwiam się też czy nie lepiej zamiast tego "doszlifować" j. niemiecki i j. rosyjski poniważ przez lata uczyłam się tych języków, a z ang. dać sobie spokój, bo przecież musiałabym się uczyć ze 4 lata albo i dłużej by biegle się nim posługiwać. Co o tym wszystkim sadzicie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
roanbu Re: Czy jest sens 15.09.02, 17:20 JEST! JEST! JEST!!!!!!!!!!!!!!! TO NIE KWESTIA WIEKU! UCZĘ ANGIELSKIEGO LUDZI W RÓŻNYM WIEKU (NIE CIERPIĘ UCZYĆ DZIECI, NIE MAM PODEJŚCIA WBREW OBIEGOWEJ OPINII). NIE BÓJ SIĘ! NAUKA JĘZYKA WYMAGA JEDENJ CECHY: KONSEKWENCJI! NIE WIERZ, ŻE DWA RAZY W TYGODNIU WYSTARCZY. MUSISZ NADŁOŻYĆ SPORO PRACY (SPORO PRZY OBECNEJ GONITWIE!) PRACY W DOMU (MINIMUM 1 GODZINA DZIENNIE!). ZNAM OSOBE, MA NA IMIĘ DOROTA, POZNAŁEM JA W 1991 ROKU (WTEDY ZACZĘLIŚMY RAZEM PRACĘ W JEDNYM Z ZACHODNICH BANKÓW). DOROTA NIE ZNAŁA WÓWCZAS JĘZYKA, BYŁA SAMOTNA MATKĄ WYCHOWUJĄCĄ DZIECKO. MUSIAŁA PRZEBYWAĆ W PRACY PO 12-14 GODZIN W PRACY, GNAĆ DO DOMU I TULIĆ MALUCHA DO SNU - TO BYL JEJ CAŁY KONTAKT Z SYNEM. KIEDY DZIECKO ZASNĘŁO BRAŁA DO RĘKI KSIĄŻKĘ I UCZYŁA SIĘ (PODJĘŁA OGROMNE WYZWANIE -EKSTERNISTYCZNY KURS J.ANGIELSKIEGO - CODZIENNIE PO 1,5 GODZINY!). CO Z TEGO, ŻE WTEDY MIAŁA 25 LAT! JAK DODAMY OBCIĄŻENIE, STRES I TRUDNA SYTUACJĘ RODZINNĄ, WYJDZIE, ŻE MIAŁA 60 LAT! I WIESZ CO, POKONAŁA WSZYSTKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TERAZ JEST W LONDYNIE, PRACUJE JAKO INFORMATYK I NIE ŻAŁUJE ANI CHWILI Z POŚWIĘCONEGO CZASU NA NAUKĘ WSKUTEK DETERMINACJI!!!! ZAPAMIĘTAJ, NIE WIEK, ALE DETERMINACJA, PRAGNIENIE I IMPERATYW, STANOWIA O SUKCESIE, A CO Z TYM IDZIE - O KONSEKWENCJI DZIAŁANIA. POZDRAWIAM, ROBERT. Odpowiedz Link Zgłoś
anna502 Re: Czy jest sens 16.09.02, 11:40 Jest sens. Kiedy miałam 9 lat zaczęlam się uczyć angielskiego cow latach 60 było raczej nowością. Szlifowałam go do 18 roku zycia. Pisalam, mówiłam. tłumaczyłam różne prace. Niestety póżniej nie mialam zbyt dużego kontaktu, i przestalam mówić jeszcze trochę rozumiem i idę do szkoły uczyć się dalej a MAM 50 LAT!!!!!!!! A wiesz dlaczego? bo spotykam mnóstwo ludzi z którymi nie mogę się dogadać i to mnie stresuje. Dzisiaj przy otwartych granicach języki są naprawdę potrzebne. Więc ucz się na to nie ma granicy wieku. Zyczę Ci wszelkiej pomyślnośći. Anna Odpowiedz Link Zgłoś
mariza1 Re: Czy jest sens 17.09.02, 12:17 Dziękuję bardzo za Wasze opinie Zapisałam sie na kurs 2 razy w tygodniu po 3 godziny, zaczyna się od października. Pozdrawiam wszystkich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś