Dodaj do ulubionych

Czy S-ko ma kandydatów na posłów?

15.01.05, 21:44
Już zaczyna się gorączka przedwyborcza. Co i rusz daje się zaobserwować
nerwowe ruchy różnych ugrupowań. Gromadzona jest kapucha na bilbordy, ulotki
i plakaty. Szykuje się kolejne wielkie oszustwo: WYBIERZCIE NAS A JUZ NIE
ZAZNACIE BIEDY, BEZROBOCIA, PONIŻENIA.
Ludzie wybiorą, jak co cztery lata, jakiegoś ZŁOTOUSTNEGO i zaraz się
przekonają że demokracja kończy się tuż po ogłoszeniu wyników wyborczych!
Niedola przeciętnego Nowaka czy Kowalskiego będzie musiała ustąpić przed
innymi WAŻNYMI: orlenami, rywinami, PZU-tami,i cholera wie jeszcze jakimi
aferami! Najpierw się je tworzy specjalnymi ustawami, później je się
pracowicie wyjaśnia... i kadencja mija!
A jeszcze później: I OD NOWA POLSKO LUDOWA !
Kogo wybierzecie w Skarżysku ?
h9
Obserwuj wątek
    • hanka9 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 24.04.05, 11:58
      Podtrzymuję dalej swoje pytanie z początku roku jak w tytule.
      Aby mieć nadzieję na zmiany trzeba bacznie przyglądać się ludziom startującym
      do władzy!
      Macie takich? Co o nich wiecie? Mają szansę na wybór? Co zrobicie aby im pomóc
      wygrać jeśli na to zasługują?
      pozdrawiam h9
      • tpajak1 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 24.04.05, 15:47
        Może i są ale żaden nie przyszedł do mnie i nie pochwalił się co chce zrobić.
        Myli się myśląc, że ja do niego przyjdę. Przestrzegam i radzę nie przychodzić
        bez konkretów bo wykopę za drzwi jak oszusta.
        • hanka9 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 24.04.05, 17:01
          I chyba tak trzeba.
          h9
          • tpajak1 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 24.04.05, 18:46
            Przypomniało mi się jak w jednym z wieżowców w Kielcach zbierałem ulotki z
            wizerunkiem najlepiej wykształconego ginekologa w S-ku. Czyżby tak samo będzie
            dbał w przyszłości o wyborców.
        • resamber Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 24.04.05, 21:16
          Póki co kampania wyborcza sie nie zaczęła więc masz czas na cwiczenie kopa.
          Pewnie oczekujesz "konkretów" w stylu 800 zł renty dla każdego bezrobotmego.
          Więc nie oczekuj, że ktoś do ciebie przyjdzie z "konkretami"
          Co do programów wyborczych i obietnic to najpierw preczytaj ordynacje wyborczą
          do Sejmu a przestaniesz wymagać "konkretów"
          • hanka9 Wszystkiemu winna ordynacja - to fakt! 24.04.05, 22:08
            Tak ustawione wszystko aby maluczki finansowo(to nic że uczciwy i mądry!) nawet
            nie śmiał marzyć o kandydowaniu.
            A może jednak jednomandatowe okręgi wyborcze?
            h9
            • hanka9 Re: Wszystkiemu winna ordynacja - to fakt! 24.04.05, 22:18
              I jeszcze jedno: jak myślicie co takiego taki kandydat w JOW musiałby ludziom
              mówić, jak się zachowywać, aby mu uwierzyli?
              Co musiałoby zaistnieć, aby ludzie przełamali swoją nieufność i poszli
              zagłosować na tego maluczkiego... nie popartego mocą struktur i funduszy
              partyjnych. Jego ulotki będą skromniutkie, plakatów i bilbordów pewno nie
              będzie bo go na nie nie będzie stać... więc jak zachęci ludzi aby na niego
              głosowali? Z wielu domów go przepędzą, będą padały pomówienia często wyssane z
              palca (zawiść sąsiedzka), będzie spotykał się z obojętnością i brakiem
              zrozumienia. Na spotkania ludzie nie przyjdą bo kandydat, z braku funduszy, nie
              zapowie ani piwa ani kiełbasek.
              Umiecie to sobie wyobrazić?
              Ciężki ugór do zaorania dla romantycznych "maluczkich" którym wydaje się że
              mogą naprawić świat!
              pozdrawiam h9
              • stanislaw.sidor Re: Wszystkiemu winna ordynacja - to fakt! 25.04.05, 09:35
                hanka9 napisała:
                > I jeszcze jedno: jak myślicie co takiego taki kandydat w JOW musiałby ludziom
                > mówić, jak się zachowywać, aby mu uwierzyli?
                > Co musiałoby zaistnieć, aby ludzie przełamali swoją nieufność i poszli
                > zagłosować na tego maluczkiego... nie popartego mocą struktur i funduszy
                > partyjnych.
                Jeżeli jest maluczki, to niech "podrośnie". Szanse w JOW nają tylko największe
                autorytety. Wybory powinny być okazją do nagradzania znanych i zacnych
                obywateli z dużym dorobkiem i przez lata gromadzonym kapitałem zaufania w
                środowisku wyborców. Kampania wyborcza dla kandydata powinna trwać przez całe
                jego życie a nie kilka tygodni wiecowania. Wyborcy natomiast powinni zapamiętać
                dewizę myśliwską: "Nie czas psy karmić, jak się na łowy jedzie". W końcu nie
                jest tak trudno odróżnić kiełbasę wyborczą od programu wyborczego.
                St.S.
          • tpajak1 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 25.04.05, 07:58
            800 zł jest efekt końcowy jakiegoś działania a nie o to mi chidzi myśląc o
            konkretach. Do mnie dotrą szczegółowe mechanizmy po których przedstawieniu bedę
            mógł sobie i mojej rodzinie a może znajomym powiedzieć, że mają szansę
            powodzenia większą niż 50%. Jak na razie nie interesują mnie wybory do sejmu
            dokiedy nie będzie JOW. H9 dobrze pisze i należy wyciagać wnioski z tego
            pisania. Ze swej strony bardzo ciekawy jestem, czyje argumenty wezmą górę czy
            tych co je popierają naszymi pieniędzmi czy tych drugich?
            • t.sikora Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 09.05.05, 00:11
              >Jak na razie nie interesują mnie wybory do sejmu
              dokiedy nie będzie JOW.

              To sie emerytury doczekasz i dalej bedziesz gderał
    • hanka9 Znalezione w sieci - kto się z tym zgadza? 25.04.05, 07:54
      GRUBA KRESKA SOLIDARNOŚCI

      W miarę zbliżającej się 25 rocznicy powstania „S” wielu działaczy
      odpowiadających za minione ćwierćwiecze, za deformację i degeneracje idei
      Sierpnia, próbuje blokować ujawnienia prawdy o niedawnej przeszłości, o
      warunkach powstawania, rozwoju, błędach, nie udanych przedsięwzięciach III RP.
      Najchętniej narzuciliby siłą społeczeństwu milczenie, nową „grubą kreskę” i
      lansowali tylko treści przychylne „Solidarności”. Ostatnio obraził się na mnie
      Lech Wałęsa, za to, że utrzymuję uparcie, iż „Solidarność” także popełniali
      błędy, że rozsądek, uczciwość, zwykła ludzka przyzwoitość nakazują pokazanie
      publiczne tych błędów i nieprawości, a także w miarę możliwości naprawienia
      ich.

      Wałęsa nie chce słyszeć o błędach, nieprawidłowościach, nadużyciach i daje do
      zrozumienia, że „S” wad nie miała i żadnej winy za obecny stan kraju nie
      ponosi, jest i była idealna, albo, że krytyka nie powinna jej dotyczyć, bo
      korzysta z przywileju „świętych krów”. Przypomina to jako żywo praktyki z
      okresu stalinowskiego, które polegały na uznaniu, że partia nigdy się nie myli …
      Taki pogląd dowodzi wielkiej obłudy, albo gigantycznej głupoty. Każdy, kto
      działa narażony jest na popełnienia błędów, nie dotyczy to tylko tych, którzy
      nic nie robią. Już w okresie „Oświecenie” uznawana była prawda – Errare
      humanum es” – (błądzenie jest rzeczą ludzką), dlaczego więc, nie miałoby to
      dotyczyć „S”?

      Apologeci „S” i jej działań, powinni sprecyzować i publicznie przedstawić w
      sposób jasny i przystępny dla zwykłego obywatela osiągnięcia tego ruchu
      politycznego i poddać je społecznej ocenie. Podobne prawo i możliwości
      powinni mieć ludzie, którzy mają odmienny pogląd na
      działalność „Solidarnośći”.

      Społeczeństwo oczekuje bowiem konkretnej, jasnej odpowiedzi, co zyskało na tzw.
      transformacji, a właściwie na przywróceniu kapitalizmu w Polsce i zniszczeniu
      państwa opiekuńczego, którym rzeczywiście, mimo niewątpliwych wad politycznych,
      była PRL? Banały o wolności, niepodległości, suwerenności, przynależności do
      NATO, swobody poruszania się po świecie itp. ludzi mniej interesują, Oni
      dostrzegają i odczuwają głównie, to co stracili. Widzą, że upadają i obumierają
      niemal wszystkie dziedziny życia gospodarczego i społecznego: przemysł,
      górnictwo, budownictwo, oświata, nauka, kultura, służba zdrowia, zagrożone jest
      bezpieczeństwo obywateli, wzmaga się niezadowolenie społeczne, niepokoi
      niepewność jutra, niszczony, marnotrawiony, rozkradany jest majątek narodowy,
      wypracowany przez wiele pokoleń . Ale przede wszystkim brak perspektyw,
      zwłaszcza dla młodzieży. Setki tysięcy młodych, zdolnych, wykształconych
      obywateli opuściło już nasz kraj, a inni marzą o tym, gdyż nie widzą
      przyszłości dla siebie w Ojczyźnie, gdzie wyraźnie daje im się do zrozumienia,
      że nie są potrzebni Polsce. Haniebnie wręcz postępuje się z ludźmi starszymi,
      którzy w trudzie, znoju, ofiarnie i cierpliwie odbudowywali kraj ze zniszczeń
      wojennych, zagospodarowywali Ziemie Odzyskane i likwidowali wielowiekowe
      zaniedbania cywilizacyjne, gospodarcze, za ich poświęcenie i wysiłek,
      marnotrawiąc wypracowany przez nich dorobek, a ich samych skazując na nędzną
      wegetację.



      KTO ODPOWIADA ZA TĘ DEWASTACJĘ KRAJU ?

      Polacy dostrzegający istniejące w kraju zło, coraz częściej stawiają słuszne
      pytanie, kto personalnie odpowiada za to, co się w działo w ciągu minionych 25
      lat. Jaki w tym udział miało społeczeństwo, jego lenistwo, bierność, naiwność,
      nieświadomość, niewiedza, a jaki poszczególne zbiorowości polityczne i osoby
      kreujące ową rzeczywistość? Dominuje od lat lansowany przez „Solidarność”
      pogląd, że sprawcami wszelkiego zła w Polsce byli i są obcy tzw. „ONI”.
      Większość społeczeństwa jest przekonana, że ono działało i działa nadal
      dobrze, prawidłowo ale przeszkadzają i szkodzą inni: postkomuniści, masoni,
      Żydzi, Zachód lub Wschód ( Rosja)… Nie dostrzega tylko swojej w tym winy.



      POLSKĄ RZĄDZĄ BANDYCI

      Coraz bardziej powszechne staje się przekonanie, że Polska znalazła się w
      rękach oszustów, złodziei, karierowiczów, pospolitych kryminalistów, bandytów,
      zwykłych łobuzów, miernot moralnych, dyletantów, prostaków, lumpenpolityków. To
      oni rządzą na samej górze i na samym dole. Nie po raz pierwszy, ale tym razem
      bardzo dosadnie, wyraził swoją negatywną opinię na ten temat znany polityk
      Janusz Korwin-Mikke, który pisał :

      "Ja naprawdę uważam, że rządzą nami bandyci, złodzieje, oszuści i agenci
      bezpieki " .

      Zdaniem autora właściwie rządzi w Polsce " trochę Rząd, trochę mafia, trochę
      Kościół Rzymsko-katolicki, trochę związki zawodowe, trochę masoneria, trochę
      Sejm, trochę konfederacje pracodawców, trochę sądy, trochę Senat...(...) Jeśli
      więc mówię, że jesteśmy rządzeni przez bandytów - dotyczy to większości
      wymienionych powyżej ciał - nie tylko P.T. Członków Rządu!” ("Angora" ( nr 32/
      99)

      Podobne opinie na temat rządu i rządzących ma wielu myślących
      obywateli, ale środki masowego przekazu terroryzowane brutalnie przez nową
      cenzurę, nie publikują ich. Bardzo ostro, poza Korwinem Mikke, wypowiada się
      na temat rządów III RP Andrzej Lepper. On też nazywa rządzących bandytami,
      oszustami i złodziejami. Ale jego od czasu do czasu próbują ścigać
      prokuratury, sądy, kolegia orzekające. Po zatrzymaniu, aresztowaniu na kilka
      godzin – zwalniają go, ośmieszając tym samym wymiar sprawiedliwości. A jak na
      to reaguje społeczeństwo. Dlaczego jest bierne ? Wydaje się, że Polacy
      stracili już wszelką nadzieję - nie wierzą w możliwość zmiany istniejącej
      sytuacji zgodnie z interesem narodu, a tym samym nie widzą sensu podejmowania
      jakichkolwiek prób naprawy. Ten stan degeneracji obywatelskiej zaczął się już w
      pierwszych godzinach po zakończeniu sierpniowych strajków i trwa do dzisiaj, a
      zawdzięczamy go głównie ludziom, którzy bezmyślnie oddali władzę w Związku
      łobuzom, karierowiczom, oszustom, lumpom politycznym, przede wszystkim
      wywodzącym się z KOR i SB .

      Przywrócić Polakom nadzieję

      Historia narodów i pojedynczych ludzi wielokroć dowiodła, że można przetrwać
      wiele nieszczęść, prześladowań, biedy, głodu, chorób, jeśli towarzyszy
      człowiekowi, czy społecznościom nadzieja, przekonanie i oczekiwanie na zmianę
      trudnej sytuacji. Uśmierca ludzi, lub przyśpiesza ich śmierć brak nadziei,
      wiary, że zły los może się odmienić. Brak nadziei powoduje frustracje i
      rezygnacje z jakiegokolwiek wysiłku i działań, skoro i tak nic nie można
      zmienić, poprawić, polepszyć. Właśnie w takiej sytuacji znaleźli się obecnie
      Polacy w kraju. Są rozgoryczeni tym, co się stało po sierpniu 1980 i 1989 r.
      Spodziewali się, że będzie lepiej, sprawiedliwiej, a jest o wiele gorzej, niż
      było, a co najgorsze, nie ma nadziei, że będzie lepiej; przeciwnie: spodziewają
      się, że będzie coraz gorzej. Łączenie nadziei ze zmianą obozu rządzącego jest
      bezpodstawne. Są to bowiem tacy sami, choć nie zawsze ci sami, którzy rządzą
      Polską od wielu lat. Słusznie abp Życiński nazwał ich pętakami, inni jeszcze
      dosadniej, popaprańcami, a ja ich nazywam gówniarzami, nie z powodu wieku, ale
      mierności umysłu, charakteru, zasad moralnych, zachowań. Otóż naiwnością i
      głupotą byłoby łączyć jakiejś nadzieje z działalnością owych pętaków,
      popapranców i gówniarzy sprawujących w Polsce od 25 lat władzę... Leszek
      Skonka
















      • tpajak1 Re: Znalezione w sieci - kto się z tym zgadza? 25.04.05, 08:15
        Żeby odpowiedź była krótka winni są wszyscy ci, którzy nie starali się
        wprowadzić odpowiedzialności materialnej za swoje działania polityczne. Patrząc
        na politykę przywódców IIIRP i ich partii nikomu nie pasowało domagać się
        wprowadzenia odpowiedzialności. Nie dziwię się.
        • hanka9 Re: Znalezione w sieci - kto się z tym zgadza? 25.04.05, 13:46
          No właśnie, zamiast skupić się na odpowiedzialności materialnej i przepadku
          mienia to zapędza się ludzi do zastępczej debaty (odwrócenie uwagi od
          przestępców w białych kołnierzykach)na temat kary śmierci.
          h9
        • hanka9 Ciekawi mnie... 01.05.05, 08:42
          ... tegoroczna frekwencja wyborcza.
          Kampania negatywna, która w tym roku zdaje się osiągać szczyty absurdu,
          wprowadza skuteczny zamęt w obywatelskich umysłach ... i wszystko staje się
          możliwe. Te wybory mogą być bardzo przypadkowe i oby nie żenujące dla nas
          samych.
          h9 ;)
          • hanka9 No i co - ujawnili się już jacyś kandydaci? 03.06.05, 22:01
            Wracam do początku: są już jakieś nazwiska?
            ;) Hanka
            • tpajak1 Re: No i co - ujawnili się już jacyś kandydaci? 08.06.05, 00:46
              Witam ponownie. "Chodzą" słuchy że Mr Grzegorek będzie kandydował. Sadzę, że to
              jak narazie jedyny poważny skarżyski kandydat choć do jego sympatyków nie
              należę.Cały wic bedzie polegał na tym, zeby wszyscy głosujący głosowali na
              jednego a nie szesnastu.
              • hanka9 Re: No i co - ujawnili się już jacyś kandydaci? 27.06.05, 22:22
                Jak się rozwija sytuacja? Wyszedł zza węgła czy jeszcze się czai?
    • council Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 28.06.05, 16:50
      Były starosta , pan
    • council Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 28.06.05, 16:51
      Były starosta pan B. podobno kandyduje.Co o tym sądzicie?
      • hanka9 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 28.06.05, 22:53
        Kurczę - nie znam żadnego pana B, bo już dawno w S-ku nie mieszkam. Ale teraz,
        jak pojadę to się podowiaduję!
        A może ktoś jednak coś wie o panu B i nam powie?
        ;) h9
        • dency Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 29.06.05, 20:36
          ....może chodzi o Bentkowskiego?
    • m.wojciech Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 01.07.05, 18:07
      We wrześniu 2005 r. wielu ludzi podejmie decyzję wyborczą - głosować czy nie i
      musimy wiedzieć, jaką korzyść możemy uzyskać nie idąc lub idąc do urny by oddać
      głos na konkretnego kandydata wybranej przez nas partii. Nam wyborcom partie
      polityczne ubiegające się o miejsca mandatowe do parlamentu nie ułatwiają
      wyboru. Należy żałować, że w Skarżysku – Kamiennej nie przyjął się zwyczaj
      systemu prawyborczego. Wówczas wybór kandydata danej partii byłby dla nas
      łatwiejszy. Co więc zadecyduje o tym, że Skarżysko – Kamienna wybierze
      mieszkańca do parlamentu? Zapewne dla wyborcy będzie się liczył imidż –
      stworzony na podstawie działalności zawodowej i cech osobistych polityka.
      Organizacje partyjne typują już kandydatów i niebawem ich decyzje zapewne będą
      ogłoszone w kampanii wyborczej. Każda organizacja przyjmuje własną taktykę,
      która ma przekonać elektorat o oddanie głosu na listę kandydata z danej opcji
      partyjnej. Inną taktykę stosuje ugrupowanie polityczne PO (Platformy
      Obywatelskiej) w Skarżysku Kamiennej – reprezentowanej przez Krzysztofa
      Grzegorza a inną przyjmuje ugrupowanie polityczne PIS (Prawo i Sprawiedliwości)
      w Skarżysku Kamiennej, które jest skupione wokół posła Gosiewskiego.
      Nieracjonalnie podjęta decyzja przez dane ugrupowanie polityczne może
      spowodować mniejsze zainteresowanie tą organizacją. Na wybór kandydata ze
      Skarżyska niekorzystnie wpłynie ilość ubiegających się o mandat poselski
      kandydatów, co obniży wynik wyborczy z tego względu, że głosy przy urnie będą
      rozłożone. Dla wyborcy podjęty wysiłek pójścia do głosowania na daną partię
      będzie stracony a to świadczy o małej wyobraźni politycznej działaczy
      wszystkich ugrupowań. Niejedna osoba powie sobie, w tej sytuacji, gdy mam oddać
      głos nieliczący się to nie muszę przejmować się pójściem do głosowania. Abyśmy
      byli pewni to wyborcy powinni skoncentrować na jednym kandydacie. Z toku moich
      rozważań wynika, że mój głos nie będzie stracony wtedy, gdy będę popierał PO
      (Platformę Obywatelską), bo w sondażach przedwyborczych to ugrupowanie
      prowadzi. Może się zdarzyć, a prawdopodobnie tak będzie w Skarżysku -Kamiennej,
      że dodane głosy z Regionu Świętokrzyskiego przesądzą o wyborze kandydata z tej
      partii. Celowo nie wspominam nic o SLD- która wystawia starostę Łukasza
      Wojciechowskiego, Samoobronie, LPR czy PSL, UW (PD), bo te partie w środowisku
      Skarżyska – Kamiennej według mnie nie są aż tak popularne i nie mają liczącego
      się poza Skarżyskim kandydata. Niemniej jednak kandydaci z tych partii głosów
      trochę zdobędą i osłabią siłę nabywczą głosów kandydatowi z PO. PIS skarzyski
      nie liczy się, bo w piątce nie ma kandydata ze Skarżyska a Gosiewski nie
      otrzymał poparcia Solidarności, która znowu ryzykuje wystawieniem S.
      Głowackiego.Jak będzie sam nie wiem? Mój wywód jest zabawą w ekonomię wyborczą.
      Na tej podstawie uważam, że należałoby się skupić na jednym najbardziej
      wiarygodnym kandydacie, odbieranym pozytywnie w środowisku regionalnym i
      lokalnym, który jest wykształcony, potrafi realizować zamierzenia, jest słowny
      i przychylny ludziom. Jest nim Krzysztof Grzegorek! Dysponuje on dużym zasobem
      wiedzy i ma większe szanse od innych by zostać wybranym do parlamentu. Kierując
      głosy na niego nie zmarnujemy idąc do urny swojego cennego czasu.
      m.wojciech
      • sensei4 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 01.07.05, 22:59
        Jak na dywagacje intelektualne treść cienka.
        Jak na agitkę, za długa.

        • dency Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 01.07.05, 23:06
          ....sensei, czujny, uszczypliwy i dokładny w treści...
          ....o to co lubią tygrysy....
          • hanka9 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 02.07.05, 08:52
            ... a w Skarżysku jest ładnie..
            serdecznie wszystkich pozdrawiam Hanka
    • m.wojciech Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 06.07.05, 23:20
      Moze sie uda wybrac do senatu Michała Okłę do 1 lipca br. był dyrektorem ZOZ
      Skarzysko -Kamienna.
      mw
      • hanka9 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 03.09.05, 15:40
        I jak sie ma pan Okła... tak za pięć dwunasta...
        Nie ma on najlepszej opinii wśród tuzinkowych Skarżyszczan jako ten wazny od
        leczenia.
        Jako senator byłby lepszy? Czego się po nim spodziewacie?
        h9
        • aniavv Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 03.09.05, 22:10
          Hanko, czasami (moze zbyt rzadko) czytam to, co piszesz. Jestes madrym
          czlowiekiem. Jesli tez kandydujesz, chetnie bede glosowala na Ciebie. Bo
          piszesz to, co ja czuje. Masz te same obawy, ktore ja mam od dawna.
          Pozdrawiam.
          • hanka9 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 04.09.05, 08:38
            Dziękuję za pochwałę - bardzo chciałabym, aby sprawy które poruszam były
            kiedykolwiek realne; wszystkim nam żyło by się lżej. Na razie jest jak jest...
            ale to nie oznacza że nie powinniśmy dążyć do zmiany na lepsze.
            Czy to możliwe? Ja myślę że tak, ale pod warunkiem że będziemy mieć odwagę
            reprezentować sobą niezgodę na zło.
            Nie kandyduję, bo po ostatnich wyborach wiem, że ze względu na brak środków
            pieniężnych nie mam szans - kandydowałam w 2001 roku i to "przerobiłam".
            Okręg liczy cztery miasta z masą przysiółków. Do tych ludzi trzeba dotrzeć.
            Potrzebne pieniądze na wszystko: paliwo do samochodu, plakaty, ulotki,
            organizowanie spotkań. Nie miałam. Nie stoi też za mną żadne ugrupowanie
            partyjne, które w takich sytuacjach wspomaga - od zawsze byłam, jestem i
            zostanę bezpartyjną.
            W moim mieście dostałam 1200 głosów - i to było za mało; ci co weszli do Sejmu
            (stare partyjne wygi, wieloletni posłowie - ich było stać na akcję medialną)
            dostali po około 5 - 6 tys głosów(i kilkadziesiąt tysięcy: B.Blida,
            W.Martyniuk) i to była przepustka na Wiejską.
            Z całą odpowiedzialnością więc twierdzę że o składzie parlamentu decyduje KASA
            a nie jakieś tam dyrdymały typu: uczciwość, etyka, wrażliwość na los biednych,
            itp.
            Ale nie poddałam się - za rok zostałam radną w swoim mieście. W radzie zabiegam
            o wszystkie komunalne sprawy mieszkańców (czynsze, ceny wody,itp) o sprawy
            uwłaszczeniowe (przekształcenia dzierżaw wieczystych w pełną własność) i
            ostatnio udało mi się pozyskać "ekologiczne" środki na wymianę 107 okien w
            szkole podstawowej, na którą to wymianę ta szkoła długo jeszcze w normalnym
            trybie nie miałaby szans, bo zawsze brakuje pieniędzy na remonty, a dzieci
            uczyły się w lecie w duchocie, bo okna były zabite gwoździami ze względów
            bezpieczeńśtwa, bo każda próba otworzenia groziła wypadnięciem, a w zimie
            niemiłosiernie od nich wiało chłodem i dzieci musiały odsuwać daleko ławki i
            siedzieć grubo ubrane...
            W przyszłym roku zawalczę o mandat radnego raz jeszcze... czy mi się to uda?
            Serdecznie pozdrawiam Hanka
            • dency Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 04.09.05, 22:30
              ..........ojojojoj Dziewczyny! dajcie spokój. wierzcie mi, ze kobiety pewnych
              rzeczy nie powinny robić w ogóle! przykładem jest prowadzenie samochodu, bądź
              uprawianie polityki..... rozumiem Haniu twą chęć pomocy wszystkim, jednak
              realia przerastają nasze wyobrażenia.... fajnie by było gdyby
              był "tentegopolubowny"! można byłoby na niego głosować. ty już oddana innej
              społeczności(śląsk)pewnie realizujesz swoje cele, ale tutaj głosuj na mnie!!!:D
              niedługo mnie poznasz:)))
              • aniavv Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 23.10.05, 15:56
                A co kobiety powinny (Twoim zdaniem) robić? Przecież chyba lubisz kobiety?:D
                Możesz mi nie odpowiadać, bo mam niejasne przeczucia co do Twojej tożsamości, a
                nie chcę za duzo wiedzieć:).
            • lanius5 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 05.09.05, 01:30
              > Nie kandyduję, bo po ostatnich wyborach wiem, że ze względu na brak środków
              > pieniężnych nie mam szans - kandydowałam w 2001 roku i to "przerobiłam".
              > Okręg liczy cztery miasta z masą przysiółków. Do tych ludzi trzeba dotrzeć.
              > Potrzebne pieniądze na wszystko: paliwo do samochodu, plakaty, ulotki,
              > organizowanie spotkań. Nie miałam.

              a popatrz tam:
              Beata Wierońska, Prawo i Sprawiedliwość, wiek 39 lat, wykształcenie średnie,
              samotna, troje dzieci, wykonywany zawód: nie pracuje.

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26289
              Nie komentuję ale pozdrawiam.

              prawda, piszesz " Nie stoi też za mną żadne ugrupowanie
              > partyjne, które w takich sytuacjach wspomaga - od zawsze byłam, jestem i
              > zostanę bezpartyjną." Ale i tak przypadek pani Beaty wydaje mi się dziwny.
              Jeszcze raz pozdrawiam.
    • m.wojciech Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 05.09.05, 07:48
      Partie działające w Skarżysku wytypowały swoich kandydatów do Sejmu i Senatu.
      Razem liczą ponad 10 osób i z każdej wytypowanej osoby można wyciągnąć wnioski.
      Wspólnota Skarżyska podobnie jak inne lokalne w Polsce będą wybierać ludzi
      zorientowanych na władzę państwową.Partie próbuują ale ja i nadal większość
      wyborców nie uczestniczą w polityce gminnej.
      Pozdrawiam
      • hanka9 S-ko ma kandydatów na posłów 05.09.05, 14:47
        m.wojciech napisał:

        ale ja i nadal większość
        > wyborców nie uczestniczą w polityce gminnej.

        Jest takie cholernie prawdziwe twierdzenie: JAK SIĘ NIE INTERESUJESZ POLITYKĄ
        (obojętnie czy gminną czy państwa) TO TA POLITYKA WKRÓTCE ZAINTERESUJE SIĘ
        TOBĄ! Ale to zainteresowanie może mieć opłakane skutki np. polityka fiskalna
        państwa, której pazerności trzeba się umiejętnie i skutecznie przeciwstawiać
        (np. będąc w sejmie).
        • m.wojciech Re: S-ko ma kandydatów na posłów 05.09.05, 21:28
          Masz zupełną rację, że politykę odczuję na swojej skórze, że odczują też
          inni.Wszystko zależy od mądrości wybranego rządu.
          Wybacz ale Ty za wiele wymagasz i mówię dlaczego? Skoro wybierasz i ja
          wybieram, wybierają inni naczelny organ władzy państwowej, pochodzący z reguły
          z wyborów powszechnych, sprawujący funkcję ustawodawczą, uchwalający budżet
          państwa oraz przeważnie kontrolujący organy wykonawcze, to czy my (wyborcy)mamy
          jeszcze skutecznie przeciwstawiać się pazerności tych co wybieramy. To w takim
          razie ja piernicze i inni pierniczyć będą również wybory. A niby dlaczego
          obywatel za friko ma się narażać jakiemuś nawiedzonemu politykowi (np. z
          Końskich, bo mój ze Skarżyska przegrał, )zarabiajacemu 20 krotnie więcej.
          To przecież wybrani posłowie dobrze zarabiają, za tworzenie prawa, które
          powinno dać korzyści narodowi i państwu.
          - Polityka fiskalna: jaki wpływ może mieć właściciel samochodu na cenę paliwa
          albo mieszkaniec gminy na podatki komunalne - rząd zmieni cenę paliwa albo nie.
          To samo rada ustali podatki na wyższym poziomie albo nie. W jednym i w drugim
          przypadku nikt nie pyta o zdanie obywatela. W tym względzie tak było w PRL i
          niewiele drgnęło - Haneczko.
          Pozdrawiam
        • hanka9 Re: S-ko ma kandydatów na posłów 06.09.05, 07:18
          Miałam na myśli UCZESTNICZENIE W POLITYCE obywateli zorientowanych w życiu tzw.
          publicznym. Każdy kto "kuma" powinien jeśli nie sam kandydować to przynajmniej
          starannie wybierać, aby móc się potem odwołać do sumienia tego wybranego.
          No cóż takie mamy czasy, że w demokratycznym państwie prawa (tak niektórzy
          twierdzą) obywatele muszą zakładać komitety obrony w różnych dziedzinach. Ja
          założyłam 7 lat temy komitet obrony mieszkańców i do dziś ma on (i ja!) pełne
          ręce roboty.
          Więc jak widać wymagam przede wszystkim od siebie- w radzie miasta kłócę się o
          każdą podwyżkę cen wody lub czynszu...
          • sensei4 Re: S-ko ma kandydatów na posłów 06.09.05, 08:39
            hanka9 napisała:

            > Miałam na myśli UCZESTNICZENIE W POLITYCE obywateli zorientowanych w życiu
            tzw.
            >
            > publicznym. Każdy kto "kuma" powinien jeśli nie sam kandydować to
            przynajmniej
            > starannie wybierać, aby móc się potem odwołać do sumienia tego wybranego.
            Jedynym skutecznym sposobem jest odwoływanie ze stanowicha. Odwoływanie się do
            sumienia "czyjegoś", "o swoim" nie wspomnę, to wołanie na pustyni.
            Stąd tylko zmiana ordynacji wyborczej. "Nasz" posel nie musi byś z "naszego"
            miasta, nawet zdalszej okolicy. Można sobie takiego "wynająć". Ale ma on
            reprezentować interesy państwa, a "w nich" nasze regionalne, miejskie/gminne .
            Ale musi wiedzieć, że jak zrobi przekręt to jego wyborcy mogą go migiem
            odwołać z tej roboty. Jezeli jest inaczej, i jest tak, że wybieram Kowalskiego
            pierwszego na liście w obwodzie, okręgu,... , parti Najwspanialszej, a ten
            okazuje sie być nieudolnym, przekrętliwym, choć nawet dla regionu załatwil
            unijne pieniądze na dostęp do morza, tylko trzeba "byznes plan" ułożyć i
            zatwierdzić gdzie należy, i takiemu nie mogę skutecznie cofnąć mandatu to
            jest to do d***y ordynacja. Jest dobra dla interesownych.
            kto czytał o niedawnym spotkaniu światowych polityków ze światowymi
            biznesmenami ?
            Kto więc robi politykę ? Dla kogo ? ....... ,?

            > No cóż takie mamy czasy, że w demokratycznym państwie prawa (tak niektórzy
            > twierdzą) obywatele muszą zakładać komitety obrony w różnych dziedzinach. Ja
            > założyłam 7 lat temy komitet obrony mieszkańców i do dziś ma on (i ja!)
            pełne
            > ręce roboty.
            > Więc jak widać wymagam przede wszystkim od siebie- w radzie miasta kłócę się
            o
            > każdą podwyżkę cen wody lub czynszu...

            Haniu ! To jest "biznes". Państwo "musi" zarabiać na wszystkim, za wyjątkiem
            ....
            • stanislaw.sidor Psubratów eliminować teraz, przy urnach wyborczych 06.09.05, 10:34
              Wiele zjawisk w naszej codzienności oceniamy negatywnie, prawie wszystko
              krytykujemy i dobrze, dopóki to nie jest nihilizm, dopóki naszym twórczym
              niezadowoleniem, które objawia się tzw. krytyką konstruktywną, eliminujemy
              zwyrodnienia życia społecznego. Musimy jednak bardzo pilnować się, żeby w
              przypływie emocji nie dać się ponieść fantazji destrukcji, totalnej czystki.
              Wydaje mi się,że takie nastroje mogą być bardziej niebezpieczne, niż
              szkodnictwo jakiejś grupki skorumpowanych politycznych dewiantów.
              Jaskółki takiego niebezpieczeństwa dostrzegam m.in. w tym, co sensei4 napisał:
              > "Nasz" posel... musi wiedzieć, że jak zrobi przekręt to jego wyborcy mogą go
              > migiem odwołać z tej roboty. Jeżeli jest inaczej... choć nawet dla regionu
              > załatwił... dostęp do morza... i takiemu nie mogę skutecznie cofnąć mandatu
              > to jest to do d***y ordynacja.
              A co się stanie, jeżeli będzie tak, jak Sensei4 sobie życzy? No cóż, Najwyższa
              Izba zachwieje się w posadach, stabilność władzy przestanie istnieć. Pół biedy,
              jeżeli to będzie prawdziwa czystka przeprowadzona z woli wyborców. Sęk w tym,
              że jest to mało prawdopodobne. Zawsze takie narzędzie o wiele skuteczniej
              wykorzysta przestępczość zorganizowana, niż społeczeństwo. My możemy tylko
              pójść do urn wyborczych, popisać w internecie i pamiętać o urnach... na prochy.
              Sensei4, przepraszam. Mam obawy, to o nich napisałem, ale ducha nie gaszę.
              Serdecznie pozdrawiam
              St.S.
              • sensei4 Re: Psubratów eliminować teraz, przy urnach wybor 06.09.05, 17:43
                stanislaw.sidor napisał:

                > Wiele zjawisk w naszej codzienności oceniamy negatywnie, prawie wszystko
                > krytykujemy i dobrze, dopóki to nie jest nihilizm, dopóki naszym twórczym
                > niezadowoleniem, które objawia się tzw. krytyką konstruktywną, eliminujemy
                > zwyrodnienia życia społecznego. Musimy jednak bardzo pilnować się, żeby w
                > przypływie emocji nie dać się ponieść fantazji destrukcji, totalnej czystki.
                Tego domagają się przeciwnicy "grubej kreski". Tej totalnej czystki, nie
                proponując w zasadzie czegoś nowego, pohukują o eliminacji tych czy tamtych
                nie podając kim zastąpić wyeliminowanych raz na zawsze. Pogaducha o tych z
                czystymi rękami to pogaducha. Nic konstruktywnego.

                > Wydaje mi się,że takie nastroje mogą być bardziej niebezpieczne, niż
                > szkodnictwo jakiejś grupki skorumpowanych politycznych dewiantów.
                Gdyby to była grupka, to ona nie ma wpływy na bieg spraw. Ale czy to jest
                grupka ?
                > Jaskółki takiego niebezpieczeństwa dostrzegam m.in. w tym, co sensei4
                napisał:
                > > "Nasz" posel... musi wiedzieć, że jak zrobi przekręt to jego wyborcy mogą
                > go
                > > migiem odwołać z tej roboty.
                A jak "nasz poseł wie", że jest nieodwałalny, chroniony immunitetem, ma
                zagwarantowane to i tamto, to jest dobrze ?
                Poseł wybrany z listy partyjnej takiej a nie innej partii w czasie trwania
                kadencji zmienia klub, partię, wyznanie ideologiczne, i to jest dobrze ?
                To jest przekręt polityczny. Klasyczny koniunkturalizm polityczny. I to jest
                dobrze? Z własnych obserwacji wiem, że brak poczucia kary za
                sprzeniewierzenie się zasadom, prawu, obyczajności, uczciwości względem tych
                co mi zaufali, ... prowadzi do bezkarnego, bez odpowiedzialnego działania.
                Jeżeli tak może być w życiu publicznym, to żeczywiście miwisizm jest bardzo
                bliski.


                Jeżeli jest inaczej... choć nawet dla region
                > u
                > > załatwił... dostęp do morza... i takiemu nie mogę skutecznie cofnąć manda
                > tu
                > > to jest to do d***y ordynacja.
                > A co się stanie, jeżeli będzie tak, jak Sensei4 sobie życzy? No cóż,
                Najwyższa
                > Izba zachwieje się w posadach, stabilność władzy przestanie istnieć. Pół
                biedy,
                >
                > jeżeli to będzie prawdziwa czystka przeprowadzona z woli wyborców.
                A dla czego, z jakiego powidu ma być "czystka" rozumiana jako powszechne,
                zbiorowe wywalenie z roboty parlamentarnej ?
                Nie, wywala się konkretnych dorobkiewiczów. Inni wiedzą, że taki los może i
                ich spotkać jeżeli sprzeniewierzą się wyborcom. Musżą więc wybrać między
                bezrobociem a pracą.
                Sęk w tym,
                > że jest to mało prawdopodobne. Zawsze takie narzędzie o wiele skuteczniej
                > wykorzysta przestępczość zorganizowana, niż społeczeństwo.
                Chyba nie. No, chyba że zamieni sie jedną robote przynoszącą szacunek i
                splendory na drugą, przynoszącą chwilowe korzyści. Chwilowe, bo karalne ich
                utratą. A takie prawo ustanowią ci którzy zostaną.
                My możemy tylko
                > pójść do urn wyborczych, popisać w internecie i pamiętać o urnach... na
                prochy.

                Jak wyczuć kto psubrat, kto nie. Jest takie powiedzenie, nie pomnę kto z
                "wielkich" polityków je wypowiedział pierwszy : "każdego można kupić, jest
                tylko kwestia ceny". I tu trzeba stworzyć barierę by ta "cena kupna" była dla
                delikwenta nieopłacalna.
                > Sensei4, przepraszam.
                Za co ?
                Mam obawy, to o nich napisałem, ale ducha nie gaszę.
                Mój też jeszcze ciepły.
                Pozdrawiam !
                sensei4-ty.
                > Serdecznie pozdrawiam
                > St.S.
                • m.wojciech Re: Plakaty na drzewach, śmietnikach 13.09.05, 07:43
                  Dla mnie psubrat to również ta osoba, której plakaty wyborcze wiszą na drzewach
                  i śmietnikach osiedlowych.Mój znajomy mówi: plakaty na drzewach są tak
                  potrzebne jak oni (psubraty) w parlamencie.
                  Pozdrawiam
                  • stanislaw.sidor Eliminować psubratów... 13.09.05, 09:53
                    Żeby ustrzec się przed wyborem psubrata, nie powinniśmy głosować na
                    nieznajomych. Większość wyborców, nie znając kandydatów, kieruje się kluczem
                    partyjnym. Wybiera pierwszego na liście tej partii, do której ma największe
                    zaufanie. Nie wie jednak, czy tej do niedawna przyzwoitej partii nie oblegli
                    psubraty i nie wystawili na pierwsze miejsce swojego "wójka Edka z
                    Częstochowy". Tego typu frustracje przeżywaliśmy już chyba wszyscy. Ja, żeby na
                    przyszłość uniknąć takich przeżyć, przyjąłem zasadę bezgranicznego braku
                    zaufania. Nikogo nie wybieram w ciemno, ale też nie oddaję pola, nie rezygnuję
                    z danej mi szansy wyboru najlepszego przedstawicielstwa. Na listach nie szukam
                    partii, tylko człowieka. Jeżeli nie znam nikogo, wstępnie na wszelki wypadek
                    wszystkich uważam za psubratów. Mam jednak zacnych, wiarygodnych przyjaciół i
                    przy ich pomocy staram się wyłowić jednostki najbardziej wartościowe.
                    To są tylko moje osobiste rachuby, ale może komuś przydadzą się.
                    Pzdr. St.S.
                    • m.wojciech Re: Kto jest psubratem? 02.10.05, 14:54
                      podczas wyborów w Skarżysku były przypadki korupcji w knajpach i lombardach. Za
                      dwa piwa głos. Kto jest psubratem?
                      WM
                      • hanka9 Re: Kto jest psubratem? 02.10.05, 15:10
                        Obaj - i ten stawiający i ten pijący!
    • hanka9 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 29.09.05, 09:12
      No i S-ko ma senatora - p. Okła się wśliznął!
      • tom_kedar Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 29.09.05, 09:54
        Ten rok wypadł rekordowo w powiecie Skarżyskim. Biorąc pod uwagę 40% frekwencje
        w kraju - Skarżysko spisało się na medal wybierając 3 parlamentarzystów:
        senatora Okłe, posłankę Marię Zubę z Suchedniowa i Krzysztofa Grzegorka ze
        Skarżyska. Gratuluję
        • hanka9 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 29.09.05, 16:35
          Składając im (tzn. tym wybranym) gratulacje, należy dodawać: "prosze mieć to na
          względzie, że będziemy (tzn.wyborcy) dużo od Pana, Pani wymagać."
          Parlamentarzysta powinien starannie interesować się czym żyje region - powinien
          rozmawiać z ludźmi nie tylko w Urzędzie Gminy, ale w organizacjach
          pozarządowych nade wszystko.
          pozdrawiam h9
          • dency Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 30.09.05, 20:58
            ...przepraszam. hanko a u ciebie kto wygrał?...
            • hanka9 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 01.10.05, 10:41
              W moim mieście wygrał PiS... przewodniczący Rady Miejskiej został posłem...(mam
              poważne wątpliwości, czy akurat jest to dobry wybór - facet ma, delikatnie
              mówiąc, orginalne poglądy na życie)) w związku z czym miejscowe "koterie" biorą
              się za łby jeśli chodzi o obsadzenie wakatu.
              Do kanału zostali spuszczeni dotychczasowi wieloletni parlamentarzyści (SLD)...
              jak oni biedactwa sobie poradzą...?
              Frekwencja żenująca - niecałe 35%
              pozdrawiam jesiennie h9
              • dency Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 02.10.05, 21:04
                ....no i jesteś zadowolona? czy przesiadując(od czasu do czasu) na
                skarżyskowskim forum nie czujesz, że frekwencja dlatego jest tak niska bo
                akurat uświadamiałaś skarżyską młodzież?
                • hanka9 Re: Czy S-ko ma kandydatów na posłów? 02.10.05, 22:43
                  Jest jak jest - trudno tu być z czegokolwiek zadowolonym...
                  A kolega, przepraszam, to taki dowcipny, czy też może uszczypliwy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka