Dodaj do ulubionych

Forum konsumenckie

31.05.12, 10:25
czy forum producenckie?
Od pewnego czasu mam wrażenie, że LB przestało być forum konsumenckim w ścisłym sensie. Szczególnie jeśli chodzi o nasze polskie marki wyrosłe z LB właśnie.
Smutne to, bo przecież przede wszystkim miałyśmy chronić nasze, czyli kupujących, interesy.
Nie podoba mi się ta zmiana.
Cenię i szanuję te "nasze" firmy, jestem zachwycona, że ich przybywa i wszystkim życzę dobrze i kibicuję, ale firmy to też ludzie, a może przede wszystkim ludzie, których znamy z forum. I tu zachodzi pewien konflikt, bo człowiek de facto nie jest tożsamy ze swoją firmą. O ile prywatnie te osoby mogę bardzo lubić, o tyle firma jako taka jest dla mnie jako konsumenta czymś, co oddzielam od osoby. I czuję się średnio widząc, że jakakolwiek krytyka jest pałowana przez inne, zdawałoby się, równie świadome konsumentki.
Nie bardzo się w tej nowej rzeczywistośći LB potrafię odnaleźć, co z przykrością stwierdzam...
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 11:01
      > I czuję się średnio widząc, że jakakolwiek krytyka jest pałowana przez inne,
      > zdawałoby się, równie świadome konsumentki.

      Nie demonizujesz aby? Bo rozumiem, że pijesz do wątku wysyłkowego, a ja tam jakoś pałowania nie widzę... Ot, dyskusja, jak zwykle...

      No i przy okazji- co proponujesz- by z góry założyć na forum, że głos konsumentki ma większą wagę niż producentki, tylko dlatego, że jesteśmy forum konsumenckim? A dlaczego nie zostawisz oceny sytuacji czytającym- niech same wyrobią sobie zdanie o konkretnym zajściu i zdecydują, jak to zdanie wpłynie na postrzeganie sklepu?
      • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 11:15
        nie "piję" do wątku wysyłkowego, zauważam pewną tendencję już od 2 lat.
        wiele razy pojawiały się też wpisy dotyczące zbyt emocjonalnego podejścia właścicielek firm do krytyki pod adresem sklepów, produktów.
        chciałabym oddzielić moją osobistą sympatię do ludzi od krytyki firmy, produktu itd. bo moje sympatie przecież nie są obiektywne, a subiektywne :-)
        a jeśli coś mi się w działaniu firmy nie podoba, to chciałabym o tym móc napisać szczerze i otwarcie (co zresztą robię). nie podoba mi się jeśli czyjeś osobiste sympatie mają wpływ na ogólną ocenę funkcjonowania sklepu np.
        i owszem, uważam, że każdy ma prawo się mylić i popełniać błędy. wtedy należy przeprosić i próbować załatwić sprawę. co nie zmienia faktu, że w różnych wątkach już padały emocjonalne komentarze i bywało niemiło.
        chciałabym, żeby właścicielki nie odbierały wszystkiego tak osobiście, choć zdaję sobie sprawę z tego, że to trudne. ale gdy odbierają osobiście coś, co nie jest skierowane personalnie, a dotyczy np. funkcjonowania sklepu, potem strzelają focha, albo wdają się w bardzo emocjonalne dysputy, to nie jest dobrze. marzę o tym, by oddzielić firmę i krytykę tejże od osobistej urazy.
        wyobrażacie sobie, że np. panache odpowiada takim tonem swoim klientkom?
        • kk345 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 11:26
          Zaraz, zaraz- napisałaś o pałowaniu krytyki, którego na forum jakoś nie zauważam- czy możesz podać przykłady? Bo palowanie krytyki to poważny zarzut, w odróżnieniu od żalenia się, że włascicielka sklepu reaguje emocjonalnie na krytykę. Pierwsze sugeruje cenzurę na forum, drugie jest tylko objawem niskiego profesjonalizmu. Więc?
          • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 11:48
            cenzury na forum nie ma, to konsumentki się cenzurują, zanim napiszą coś złego. serio, nie widzisz tego trendu? no to może faktycznie jestem przewrażliwiona, albo może mam większy dystans, bo zdarza mi się odwyk od internetu, który trwa kilka tygodni/miesięcy :-)
            • kk345 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 12:42
              > serio, nie widzisz tego trendu?
              No serio, nie:)
              • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 14:21
                kurczę, może powinnam nie odwykać od internetu zatem :-)
                pozdrawiam :-)
        • pinupgirl_dg Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 18:43
          > wyobrażacie sobie, że np. panache odpowiada takim tonem swoim klientkom?

          Nie, ale też nie mamy tego luksusu, żeby wklepać na forum pytanie do konstruktora Panache i oburzać się, jeśli po kilku dniach nie odpowie. Od czasu do czasu odezwie się ktoś z dystrybucji i tyle.

          Trochę się z Tobą zgadzam - też sądzę, że bezpośredni kontakt często "blokuje" negatywne recenzje. I nie dlatego, że ktoś strzela focha, to tylko te negatywne recenzje i (niekoniecznie konstruktywną) krytykę nakręca. Wręcz przeciwnie, powstrzymujemy się dlatego, że ktoś jest dla nas miły i sympatyczny. Tak mi się wydaje.
      • azymut17 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 11:31
        kk345 napisała:
        > No i przy okazji- co proponujesz- by z góry założyć na forum, że głos konsument
        > ki ma większą wagę niż producentki, tylko dlatego, że jesteśmy forum konsumenck
        > im?
        Eeee? Dla mnie oczywiste jest, że takie jest założenie forum od samego początku. A jeśli nie, to być powinno :-) To jest właśnie różnica pomiędzy forum konsumenckim a producenckim.
        • kk345 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 12:04
          Ale jak to widzisz- czy w tej konkretnej sytuacji głos Kingi jest mniej istotny, niż głos czarownisi, bo to Kinga jest producentem? A nie mogę sama zdecydować, która jest dla mnie bardziej wiarygodna?
          • azymut17 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 12:12
            kk345 napisała:

            > Ale jak to widzisz- czy w tej konkretnej sytuacji głos Kingi jest mniej istotny
            > , niż głos czarownisi, bo to Kinga jest producentem? A nie mogę sama zdecydować
            > , która jest dla mnie bardziej wiarygodna?

            Rozmawiajmy może poważnie, co? Serio zawsze myślisz tak, jak inni Ci mówią, że masz myśleć?
            • kk345 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 12:44
              Skoro sugerujesz, że jeden głos na forum ma być ważniejszy od innego, to zakładamy stopniowanie wagi i sugerowanie, kto ma rację- a to już narzucanie innym, co mają myśleć. W obecnym kształcie natomiast mamy opinie dwóch stron i każdy może sam wyrobić sobie zdanie...
              • azymut17 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 12:54
                kk345 napisała:

                > Skoro sugerujesz, że jeden głos na forum ma być ważniejszy od innego, to zakład
                > amy stopniowanie wagi i sugerowanie, kto ma rację- a to już narzucanie innym, c
                > o mają myśleć. W obecnym kształcie natomiast mamy opinie dwóch stron i każdy mo
                > że sam wyrobić sobie zdanie...

                Moim zdaniem jedno nie wynika z drugiego. Waga głosu konsumentki sprowadza się IMO do tego, że jej krytyczny post nie jest kasowany na życzenie producenta.
                • kk345 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 12:55
                  Kasowanie krytycznych głosów? Cos przeoczyłam, czy miałyśmy już taki przypadek na forum?
                  • azymut17 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 15:05
                    kk345 napisała:

                    > Kasowanie krytycznych głosów? Cos przeoczyłam, czy miałyśmy już taki przypadek
                    > na forum?

                    To tak na szybko:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,32203,136258066,136266425,Re_Uwaga_na_zakupy_w_BiuBiu_.html
                    Wydaje mi się, że były już wcześniej takie prośby, nie tylko ze strony Paryżanki, ale nie umiem tego znaleźć.
                    • agafka88 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 15:18
                      azymut17 napisała:

                      > kk345 napisała:
                      >
                      > > Kasowanie krytycznych głosów? Cos przeoczyłam, czy miałyśmy już taki przy
                      > padek
                      > > na forum?
                      >
                      > To tak na szybko:
                      > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,32203,136258066,136266425,Re_Uwaga_na_zakupy_w_BiuBiu_.html
                      > Wydaje mi się, że były już wcześniej takie prośby, nie tylko ze strony Paryżank
                      > i, ale nie umiem tego znaleźć.

                      Prośby były, ale wątek nie został wykasowany. Ze strony zwykłych forumek też zdarzają się prośby o wycięcie, które nie zawsze zostają akceptowane.
                      • azymut17 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 17:21
                        agafka88 napisała:
                        > Prośby były, ale wątek nie został wykasowany. Ze strony zwykłych forumek też zd
                        > arzają się prośby o wycięcie, które nie zawsze zostają akceptowane.

                        O to mi właśnie chodziło :-)
                        • agafka88 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 17:45
                          azymut17 napisała:

                          > agafka88 napisała:
                          > > Prośby były, ale wątek nie został wykasowany. Ze strony zwykłych forumek
                          > też zd
                          > > arzają się prośby o wycięcie, które nie zawsze zostają akceptowane.
                          >
                          > O to mi właśnie chodziło :-)

                          No to się źle zrozumiałyśmy, bo ja Twoją wypowiedź też zrozumiałam jak kk345, że podajesz argumenty, że na forum jednak się kasuje. Wydaje mi się, że nam trzem chodzi o to samo, tylko się źle zrozumiałyśmy :)
                    • kk345 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 16:33
                      Nie wiem dlaczego, ale byłam pewna, ze tym właśnie watkiem sie podeprzesz... Nie widzisz różnicy między prosbą o skasowanie, a skasowaniem wątku? Bo dla mnie jest zasadnicza- pierwsze, to wypowiedź w ramach wolności slowa na forum, a drugie cenzura, stąd moje zdumienie, ze praktykujemy to na naszym forum...
                      Poprosze więc o lepszy przykład, bo powyzszy zdecydowanie nie pasuje do Twojego- powaznego, jak by nie patrzeć- zarzutu.
                      • azymut17 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 17:20
                        kk345 napisała:

                        > Nie wiem dlaczego, ale byłam pewna, ze tym właśnie watkiem sie podeprzesz...

                        Wiesz co, pogubiłam się zupełnie. Może byłoby lepiej, gdybyś cytowała moje posty, bo teraz w ogóle nie rozumiem, o co Ci chodzi i muszę grzebać w wątku, by się przeczytać.
                        1. Przede wszystkim w czym niby miałabym się podeprzeć? Nie postawiłam żadnej tezy, którą trzeba by było udowadniać, no chyba że za taką potraktujesz to: "Głos konsumentki powinien mieć większą wagę niż producentki". Jako że wątek nie został skasowany, czuję, że mam rację. Producentka prosi o skasowanie, a modki uważają, że głos w dyskusji jest ważny. Ja tak to rozumiem.

                        > Nie widzisz różnicy między prosbą o skasowanie, a skasowaniem wątku?

                        2. Widzę, i co z tego? Napisałam, że takiej różnicy nie ma?

                        Bo dla mnie
                        > jest zasadnicza- pierwsze, to wypowiedź w ramach wolności slowa na forum, a dru
                        > gie cenzura, stąd moje zdumienie, ze praktykujemy to na naszym forum...

                        3. Ale co niby praktykujemy??? Ja nic nie pisałam o cenzurze!

                        > Poprosze więc o lepszy przykład, bo powyzszy zdecydowanie nie pasuje do Twojego
                        > - powaznego, jak by nie patrzeć- zarzutu.

                        4. Przecież ja nie postawiłam żadnego zarzutu! O co Ci chodzi???
                        Mam wrażenie, że robisz ze mnie wielbłąda :-(
                        • kk345 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 18:44
                          Cały czas polemizuję z tą Twoją wypowiedzią:
                          "Moim zdaniem jedno nie wynika z drugiego. Waga głosu konsumentki sprowadza się IMO do tego, że jej krytyczny post nie jest kasowany na życzenie producenta." co dla mnie jest sugestią, ze na forum kasowane sa krytyczne watki.
                          • azymut17 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 19:16
                            kk345 napisała:

                            > Cały czas polemizuję z tą Twoją wypowiedzią:
                            > "Moim zdaniem jedno nie wynika z drugiego. Waga głosu konsumentki sprowadza się
                            > IMO do tego, że jej krytyczny post nie jest kasowany na życzenie producenta."
                            > co dla mnie jest sugestią, ze na forum kasowane sa krytyczne watki.

                            He he :-) No właśnie nie :-) Przecież najpierw napisałam, że na forum stosujemy "uprzywilejowanie konsumentek", co rozwinęłam w kolejnym poście jako "niekasowanie postów krytycznych". Nie widzę powodu do widzenia rzeczy, których nie napisałam, a wręcz sprzecznych z nimi. Gdybym sugerowała, że takie wątki są kasowane, to bym napisała wcześniej, że producentki u nas są uprzywilejowane. A cała gałązka zaczęła się od stwierdzenia przeciwnego.
                            Polemizujesz z własną wyobraźnią ;-)
                            • azymut17 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 19:21
                              A! I link służył do tego, by pokazać, że takie prośby są i że adminki im nie ulegają. Dlatego uważam, że był na miejscu. Mam nadzieję, że teraz wszystko jest jasne i możemy żyć dalej w zgodzie i urodzie ;-)
    • nathd Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 11:06
      >Smutne to, bo przecież przede wszystkim miałyśmy chronić nasze, czyli kupujących, interesy.
      A ja myślałam, że to forum o stanikach - fasonach, modelach, itd.
      • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 11:17
        a staniki to nie jest produkt? nie kupujemy ich? nie jesteśmy konsumentkami?
        • clarisse Jak różnie odbieramy forum 31.05.12, 11:52
          Bo to w sumie dość ciekawe.

          Dla jednych - forum jest konsumenckie, poświęcone stanikom jako produktowi, ocenom i opiniom o stanikach jako produktach, oraz bardziej lobbowaniu u producentów aby ulepszali produkt i zapełniali braki na rynku w odpowiedzi na zapotrzebowanie klientek.

          Dla innych - forum jest stanikowe, poświęcone zatem wszelkim aspektom stanika, nie tylko relacjom klient-konsument i lobbowaniu, ale także dopasowaniu staników, o fasonach, o tym co kobieta (niekoniecznie "klientka" - ale "osoba mająca biust") powinna wiedzieć i zrobić, aby stanik spełniał jej wymagania różnego rodzaju

          Dla jeszcze innych - forum pełni rolę edukacyjno-terapeutyczną, bo trafiają tu często osoby niepogodzone z własnym wizerunkiem, nie lubiące swojego ciała, a forumki starają się im dopomóc w zaakceptowaniu tego ciała przez zapoznanie ich z możliwościami jakie daje dobry dobór stanika przede wszystkim i uświadamiają, że każda z nas jest normalną kobietą, wbrew temu co sugeruje porównywanie się z reklamami.

          Oczywiście - to wszystko są warstwy/elementy forum, dzięki temu jest ono takie, jakie jest. Ale każda z nas ma (niezależnie od oficjalnych zapisów regulaminowych o tym, czemu służy forum) nieco inny odbiór tego forum i nieco inne oczekiwania. To zależy w dużej mierze od osobistych doświadczeń.

          I tak jak Tfu.tfu nie może się odnaleźć, bo forum dla niej zgubiło swoją konsumenckość - tak mnie czasem ta konsumenckość czasem wydaje się przerośnięta. Ot, różnica w optyce.

          --

          Odnośnie zaś ODWIECZNEGO problemu z tym, że współforumki są jednocześnie producentkami / właścicielkami sklepów, to nigdy nie przestanę powtarzać, że to kij, który ma dwa końce:
          1. Tak, one czasem zbyt osobiście odbierają uwagi i krytykę, bo to krytyka od ludzi im w jakiś sposób bliskich, przez co wymagany w kontaktach biznesowych profesjonalizm ustępuje emocjom.
          2. Ale jednocześnie, ze wszystkich wątków producenckich to wątki polskich producentek-współforumek są najbardziej oblegane i im mówimy prosto z mostu o wszystkim - co nam się podoba, a co nie, często zdarza się, że nie przebieramy przy tym w słowach; bo w przeciwieńswie do firm zachodnich z LoBBy nie powiązanych, one czytają, słuchają, rozmawiają z nami osobiście. Firmy zachodnie nie rozmawiają, nawet nie wiedzą o LoBBy. Więc podświadomie czujemy że tu jest żywy człowiek, nie firma jako abstrakt - i do żywego człowieka warto mówić bo słucha. A zarazem - oczekujemy, że ten żywy człowiek będzie reagował jak firma.

          Dlatego właśnie uważam, że sytuacja gdy firmę reprezentuje lub wręcz firmą JEST współforumka jest po prostu trudne. Dla obu stron, i o OBU wymaga pewnego wysiłku.

          Dlatego też jestem zdania, że lepiej by w imieniu sklepów - przynajmniej od strony technicznej (wysyłki, zwroty, terminy itp.), a nie merytorycznej (dopasowanie rozmiaru, pytanie o szczegóły modeli) - występowały osoby bardziej anonimowe. Obsługa Klienta, z którą nikt tu nie jest po imieniu.
          • azymut17 Re: Jak różnie odbieramy forum 31.05.12, 12:01
            clarisse napisała:

            Dlatego też jestem zdania, że lepiej by w imieniu sklepów - przynajmniej od strony technicznej (wysyłki, zwroty, terminy itp.), a nie merytorycznej (dopasowanie rozmiaru, pytanie o szczegóły modeli) - występowały osoby bardziej anonimowe. Obsługa Klienta, z którą nikt tu nie jest po imieniu.

            Pozostaje mi się pod tym podpisać :-)
            • tfu.tfu Re: Jak różnie odbieramy forum 31.05.12, 12:10
              ale o tym już było dawno daaaaaaawno temu: pierwszalitera, ja, chyba ktoś jeszcze też - wszystkie sugerowałyśmy żeby w wątkach sklepowych wypowiadała się osoba, która nie jest tak emocjonalnie związana z firmą. Bo zależy nam przecież na dobrym kontakcie i z firmą, i z właścicielkami!
              • kis-moho Re: Jak różnie odbieramy forum 31.05.12, 12:15
                > ale o tym już było dawno daaaaaaawno temu: pierwszalitera, ja, chyba ktoś jeszc
                > ze też - wszystkie sugerowałyśmy żeby w wątkach sklepowych wypowiadała się osob
                > a, która nie jest tak emocjonalnie związana z firmą. Bo zależy nam przecież na
                > dobrym kontakcie i z firmą, i z właścicielkami!

                Mi w sumie wszystko jedno, kto się wypowiada, cieszy mnie, że komentarze docierają prosto do "źródła". Moim zdaniem to jest wielki luksus, który mamy dzięki obecności polskich marek na Lobby. Myślę, że można być producentem i brać udział w życiu forum czy balkonetki z większym dystansem - spójrzcie chociażby na przykład OnlyHer.
                Mniej emocji, więcej dystansu, zarówno wśród forumek, jak i producentów, i wszystko będzie grało.
                • tfu.tfu Re: Jak różnie odbieramy forum 31.05.12, 12:19
                  o właśnie, świetny przykład :-)
                • pinupgirl_dg Re: Jak różnie odbieramy forum 31.05.12, 13:11
                  > Mi w sumie wszystko jedno, kto się wypowiada, cieszy mnie, że komentarze docier
                  > ają prosto do "źródła". Moim zdaniem to jest wielki luksus, który mamy dzięki o
                  > becności polskich marek na Lobby.

                  Dla mnie też. Gdzie indziej moje uwagi mają szansę trafić bezpośrednio do projektanta?
                  A emocje pojawiają się u obu stron, czasami bardzo niezdrowe, więc nie można winą za ewentualne zbyt emocjonalne dyskusje obarczać tylko producentów.
                  Poza tym są, że do pewnego stopnia interes producentów jest też naszym interesem. Ja życzę polskim markom, żeby się rozwijały, na pewno nie jest moją intencją rzucać im kłody pod nogi, nawet, jeśli w czymś mi uchybiły.

                  Z drugiej strony być może faktycznie coś w tym jest, że uwag krytycznych jest zdecydowanie mniej. Być może jest to kwestia tego, że wybór mamy bez porównania większy, niż kilka lat temu, konstrukcje też zostały dopracowane . A i zwyczaj owijania się miskami przeminął ;). My też mamy (w sumie) więcej doświadczenia, potrafimy lepiej doradzić młodym forumkom, więc sumarycznie powodów do narzekań jest mniej.
    • azymut17 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 11:30
      A wiesz, że też mam takie wrażenie? Tylko wcześniej nie byłam tego do końca świadoma, ładnie ujęłaś w słowa to, co mnie też od dawna (te dwa lata) chodzi po głowie. Sygnałem tego było zaniechanie przez forumki pisania opinii o sklepach (założyłam nawet o tym wątek). Potem przestały pojawiać się negatywne opinie o "naszych" producentkach, przy czym powodem była zarówno emocjonalna reakcja założycielek, jak i krytyka ze strony współforumek-fanek firmy. Nawet nie wiem, czy nie bardziej to drugie, tak jak piszesz
      I czuję się średnio widząc, że jakakolwiek krytyka jest pałowana przez inne, zdawałoby się, równie świadome konsumentki.
      Też mi się to nie podoba, bo co to za frajda uczestniczyć w kółku wzajemnej adoracji? Przecież LB to nie tylko miejsce do pogaduszek o stanikach, ale ruch konsumencki, grupa nacisku itd. I "nasze" producentki powinny pamiętać, że mamy prawo, jeśli nie moralny obowiązek, na nie naciskać i nie powinny się na to oburzać.
      • kis-moho Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 11:39
        > Też mi się to nie podoba, bo co to za frajda uczestniczyć w kółku wzajemnej ado
        > racji? Przecież LB to nie tylko miejsce do pogaduszek o stanikach, ale ruch kon
        > sumencki, grupa nacisku itd. I "nasze" producentki powinny pamiętać, że mamy pr
        > awo, jeśli nie moralny obowiązek, na nie naciskać i nie powinny się na to oburz
        > ać.

        Myślę, że właśnie ten nacisk i wytykanie błędów pokazuje, jak nam na tych firmach zależy. Przecież żadna firma nie jest idealna i tylko poklepując się po plecach do niczego się nie dojdzie. Ja wiele "naszych" firm darzę dużą sympatią, i moja krytyka jest do tej sympatii wprost proporcjonalna - bo chciałabym, żeby te firmy były jeszcze lepsze. Oczywiście nie wszystkie uwagi są do zrealizowania, ale to już jest sprawa firmy co przeczyta i zapomni, a co weźmie pod uwagę.
        Ostatnio przy przeglądzie szafy stwierdziłam, że staniki, które noszę na codzień, i które są dobrze dobrane, ładne i wygodne, są wyłącznie polskich firm. Bardzo mnie to cieszy, i myślę, że i Lobby dołożyło swoją cegiełkę to tego, żeby taka sytuacja była możliwa.
      • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 11:51
        mnie to bardzo deprymuje. każda z nas ma prawo do wyrażenia własnej opinii, ale odnoszę wrażenie, że opinia ta powinna być pozytywna li i jedynie, a to już przeczy założeniom forum konsumenckiego.
        nie wiem, chciałabym powrotu do otwartych, szczerych i merytorycznych dyskusji o produktach/sklepach.
        • kis-moho Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 11:56
          > nie wiem, chciałabym powrotu do otwartych, szczerych i merytorycznych dyskusji
          > o produktach/sklepach.

          Uważam, że po prostu trzeba pisać takie opinie, zakładając, że na pewno ktoś się z Tobą nie zgodzi - i w końcu ma do tego prawo.
          Myślę, że wiem, o czym mówisz. Czasem widuję opinie, że produkt X ma drapiące ramiączka/nieukładającą się koronkę/mechaci mu się materiał/traci kolor. I wtedy nagle okazuje się, że u forumek A, B i Z jest tak samo - wtedy ciśnie mi się na usta "czemu nie piszesz o tym wcześniej?!". Ale takich rzeczy nie da się odgórnie ustalić, jeżeli każdy będzie w miarę czasu i możliwości pisać obiektywne recenzje, będzie lepiej.
    • pierwszalitera Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 12:07
      Być może niepotrzebnie się martwisz. Konsumentki to też ludzie i kierują się w swoich ocenach mniej lub bardziej emocjami. Niektóre mają problemy w oddzielaniu sympatii od obiektywej oceny działania sklepu, ale zawsze znajdą się takie, które takiego problemu nie mają. Dyskusje przy takich okazjach nigdy nie są jednostronne. Lobby to nie jest prywatny związek adoracji wybranych nicków, tylko żywy organizm i wystarczy tylko odrobina cywilnej odwagi do krytyki, kiedy wydaje ci się ona potrzebna. Nikogo za otwarte słowo tu nie zjadają, a jak co niektórzy przestaną cię może za to lubić, to co za różnica? Nie szukasz tu przecież przyjaciół, tylko konsumenckiej porady. I sympatia, albo antypatia nie mają też wpływu na interes. Nawet u producentów, z którymi zadarłaś i się pokłóciłaś da się kupować. Nie odmówią ci zakupu, jeżeli regulaminowo zapłacisz. ;-)
      • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 12:15
        ha, no był jakieś kilka miesięcy temu wątek, gdzie dziewczynę zbanował sprzedawca damy kier, ergo nie zawsze to tak działa ;-)
        wiesz, ja się nie martwię. po prostu od dłuższego czasu obserwuję pewne zjawisko i postanowiłam się swoją obserwacją podzielić. nie mam potrzeby być lubiana i nikt nie musi mi przyklaskiwać, bo nie o to tu chodzi. ważne moim zdaniem jest to, żeby każda z nas mogła swobodnie wyrażać swoje opinie.
        • kis-moho Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 12:18
          > nikt nie musi mi przyklaskiwać, bo nie o to tu chodzi. ważne moim zdaniem jest
          > to, żeby każda z nas mogła swobodnie wyrażać swoje opinie.

          No ale przecież może, właśnie je wyrażasz :o) Moderacja nikogo nie tnie za wyrażanie opinii, może tylko być tak, że ktoś się z Tobą nie zgodzi. No ale przecież to na forum najzupełniej normalne.
          • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 12:20
            ja tak ;-)
            ale jak azymut pisała już wcześniej, i Ty zresztą też, tych krytycznych postów jest coraz mniej.
            • pierwszalitera Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 12:51
              tfu.tfu napisała:

              > ja tak ;-)
              > ale jak azymut pisała już wcześniej, i Ty zresztą też, tych krytycznych postów
              > jest coraz mniej.

              Ja bym tego nie powiedziała. Jeżeli chodzi o "naszych" producentów, to może punktów krytyki jest po prostu mniej? Firmy się rozwinęły, duże błędy zostały usunięte, produkty znalazły swoje nisze, swoich zadowolonych klientów, a reszta po prostu tam nie kupuje. Niektóre punkty krytyki zostały, są zwykle od dawna znane, ale jeżeli firmy są zdania, że nie ma powodów by coś zmieniać, to masz tylko możliwość decydowania portfelem. Jeżeli firma uważa, że może pozwolić sobie na zniechęcanie do siebie klientów, to znaczy, że nie powodzi jej się aż tak źle. ;-)
              • nathd Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 13:01
                Też odnoszę wrażenie, że wielu producentów (nie tylko polskich) poprawiło się - np. jakość produktów. Czy ktoś teraz pisze ze Arabelka jest rozciągliwa? Nawet Panachowe fiszbiny się zmieniły :) Może dlatego jest wrażenie, że jest mniej opinii negatywnych?
                • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 14:21
                  ale jakbyśmy nie narzekały na fiszbiny i na konstrukcję u Panache, a Panache by strzeliło focha lub emocjonalnie rozpisywało się na forum i np. odmówiło współpracy, to przepraszam gdzie by była ta poprawa?
                  no proszę Cię :-)
                  • roza_am Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 15:23
                    Ale co ma wspólnego strzelanie focha z konkretnymi działaniami? To są dwie odrębne sprawy. Emocje swoją drogą, a czyny swoją.
                    W naszym-konsumentek interesie jest realizacja czynów. A czy będą one poprzedzone emocjami, czy też nie, nie ma w ostateczności większego znaczenia.
                    • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 15:33
                      ma, zdecydowanie ma. i naprawdę oddzielenie wątków producenta i wątków sklepowych to świetne posunięcie. i warto, by w wątkach sklepowych wypowiadała się w imieniu firmy osoba zdystansowana.
                    • ciociazlarada Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 15:35
                      Może i tak, może i nie. Strzelanie focha to dla niektórych taki sam miernik rzetelności jak odpowiedzi na negatywne komentarze na Allegro. Każdy może sobie zrobić rachunek zysków i strat odnośnie do kupowania w sklepie reagującym na krytykę odpowiedziami w stylu "zabijaj starą matkę" i wyciągnąć własne wnioski.
                    • klymenystra Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 15:58
                      No właśnie w sytuacji Lobby strzelanie focha ma ogromny wpływ. Jeśli właścicielka firmy się obraża, ironizuje i pisze absolutnie nieprofesjonalne posty (gdziekolwiek - tu czy na fejsie), to nie kupuję jej produktów. Bo z jakiej paki mam komuś dawac zarabiac, choc on nie szanuje potencjalnych klientek? To jest druga strona tego, że firmy są tu obecne jako konkretne, znane nam osoby. Nolens volens są twarzami własnej marki i są za nią odpowiedzialne.
                      • roza_am Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 16:08
                        Ale jak masz do wyboru sympatycznego producenta, który nie poprawił fiszbin i marudnego, który je mimo fochów poprawił, to gdzie zrobisz zakupy? Bo ja tam wolę mieć zdrowe pachy niż połechtane uszy.
                        • kasica_k Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 17:47
                          Ja też. Nie lubię emocjonalnych reakcji na forum, ale w ostatecznym rozrachunku najważniejszy jest dla mnie produkt/usługa (w tym obsługa klienta). Jeżeli producent strzela na jakimś forum fochy w reakcji na krytykę, ale jest rzetelny i ma dobry produkt, to mnie te fochy niespecjalnie obchodzą. Jako klientki. Mogą mnie natomiast obchodzić jako użytkowniczkę forum, bo fochy utrudniają merytoryczną dyskusję. Nie zmienimy tu jednak niczyjego charakteru i zachowania, choć mamy prawo do jego krytyki, a jeśli przekracza regulaminowe ramy, to do interwencji ze strony moderacji.

                          Denerwują mnie też czasem "fanklubowe" zachowania forumek, ale uznaję, że jest to mój problem, bo to nie jest coś, czemu można się przeciwstawiać inaczej, niż przedstawiając po prostu własną opinię bez obaw i kompleksów, że się fanklubowi nie spodoba.
                          • butters77 Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 00:04
                            Ja podobnie - jeśli produkt spełnia moje oczekiwania, jest unikatowy albo spotyka się z moją desperacją ;-) z powodu braku możliwości znalezienia porównywalnego produktu, zniosę wiele. Ale rozumiem punkt widzenia osób, którym przysłowiowe fochy psują przyjemność zakupów, bo w moich oczach też nie działają na korzyść. Dotyczy to nie tylko dziedziny stanikowej - generalnie instytucje, firmy usługowe, cokolwiek, gdzie oczekuję profesjonalizmu, a spotykam się z emocjonalnymi reakcjami, prychaniem, nabzdyczeniem czy lenistwem, budzą moją niechęć.
                            Pewnie w dużej mierze dlatego, że sama pracuję w firmie usługowej - czyli żyjącej z klientów - i nie wyobrażam sobie demonstrować przy nich swojej reakcji na ich opinie, z którymi się nie zgadzam (a te bywają nierzadko ;-) - w pracy nie na to czas ani miejsce po prostu.
                        • klymenystra Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 17:50
                          A dlaczego system 0-1? Wybieram producenta, który szyje staniki, które mi leżą, a jest ich więcej niż jeden czy dwa. Nie kupuję w sklepach, gdzie jest gburowata obsługa, idę gdzie indziej.
                          • roza_am Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 18:06
                            Ale tu (w tej gałązce) nie mówimy o tym, jaki sklep czy producenta wybieramy, tylko rozważamy tezę pt. czy poprawki wprowadzane przez producentów (a postulowane wcześniej przez Lobbystki) mają związek z ekspresją fochów, czy nie mają.
                            Tfu.tfu twierdzi, że albo jakaś firma strzela fochy, albo dokonuje poprawek, a ja uważam, że te zjawiska nie muszą być rozłączne (tzn. imo może w przyrodzie występować dowolna kombinacja tych czynników).
                            • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 18:15
                              nie muszą być rozłączne, ale po co te fochy? roza, po co? na litość, po co sobie samemu tak szargać wizerunek?
                              • roza_am Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 19:36
                                Jak pisała Kasica, nie mamy wpływu na to, co ktoś sam sobie robi. Możemy wyrazić swoje zdanie (co wiele razy miało już miejsce), ale ostateczna zmiana nie zależy od nas. Dopóki nie ma tej zmiany możemy się bezsilnie irytować, co tylko zszarga nasze nerwy, ale faktów nie zmieni. Albo możemy próbować podchodzić z dystansem, oddzielać fakty od emocji, skupiać się na własnych konsumenckich interesach, a nie emocjach drugiej strony (choć tak po koleżeńsku, to przykro je widzieć).
                                No, ale jakieś tam światełka w tunelu się pojawiają, więc może bądźmy dobrej myśli, że jakoś te sprawy się wyregulują z korzyścią dla obu stron.
                            • klymenystra Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 15:55
                              Jasne, że foch nie wyklucza poprawek. Ale szkodzi wizerunkowi firmy. Jeśli ktoś coś robi z łachą, no to nie świadczy to o jego profesjonalizmie.
                    • milstar Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 22:40
                      roza_am napisała:

                      > Ale co ma wspólnego strzelanie focha z konkretnymi działaniami? To są dwie odrę
                      > bne sprawy. Emocje swoją drogą, a czyny swoją.

                      A widzisz, dla mnie ma. Mam już na tyle duży wybór, że kiedy ktoś do mnie podejdzie zbyt emocjonalnie, to nie będę już sprawdzać "czynów", tylko poszukam innej firmy, bo nie będę płacić komuś, kto się na mnie obraża.
                      • roza_am Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 23:56
                        > > Ale co ma wspólnego strzelanie focha z konkretnymi działaniami? To są dwi
                        > e odrę
                        > > bne sprawy. Emocje swoją drogą, a czyny swoją.
                        >
                        > A widzisz, dla mnie ma. (...)

                        No przecież pisałam czego tyczyła się ta moja wypowiedź. Nie tego czy strzelanie focha ma znaczenie dla Ciebie, dla mnie czy jakiejś innej osoby, ale tego czy ma faktyczny związek z jakością wyrobów (realnym dostosowywaniem jej do potrzeb klientek).
                        • milstar Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 00:35
                          Ale to właśnie Ty, ja czy inna osoba jesteśmy klientkami i to do nas, klientek konkretnych, nie wyimaginowanych firma ma się dostosowywać - jakością wyrobów, ale też poziomem obsługi. Dla swojego własnego dobra.

                          No bo tak: załóżmy, że dana osoba usłyszała coś o stanikach nowej firmy. Wchodzi do odpowiedniego wątku i czyta: ramiączka za cienkie/mostki dziobią/whatever. Do tego producent niezbyt miło przyjmuje krytykę. Jak jest szansa, że zajrzy ponownie do tego wątku, żeby się dowiedzieć, czy może firma poprawiła konstrukcję? A jeśli nawet, to ile z tych, które zajrzą, widząc dalej niemiłe uwagi producenta, zdecyduje się na kupno?
                          • pinupgirl_dg Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 10:24
                            > Ale to właśnie Ty, ja czy inna osoba jesteśmy klientkami i to do nas, klientek
                            > konkretnych, nie wyimaginowanych firma ma się dostosowywać - jakością wyrobów,
                            > ale też poziomem obsługi. Dla swojego własnego dobra.

                            Puki firma się kręci, chyba nie musimy wyrażać aż takiej troski.
                            Dziewczyny, jeśli nie macie litości dla producentów, to miejcie chociaż dla mnie, bo naprawdę czasami żal czytać to strzepywanie prochu ze stóp, unoszenie się honorem i wygrażanie, że firma nie dostanie więcej waszych złotówek. Na co dzień to jest fajne forum, ale jak przyjdzie fala, to co drugi post jest w tym tonie. A potem przychodzi nowa forumka, czyta i dochodzi do wniosku, że to stado czarownic, jaka jest szansa, że zajrzy ponownie ;)?
                            • azymut17 OT 01.06.12, 10:42
                              pinupgirl_dg napisała:
                              > Puki firma się kręci,

                              Litości ;-) Ty na serio, czy to jakiś ortograficzny mem, którego nie znam? Wszędzie to ostatnio widzę...
                              • pinupgirl_dg Wybacz ;) n/t 01.06.12, 11:36

                          • roza_am Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 12:11
                            Milstar, chodzi mi tylko o to, że wyjęłaś moją wypowiedź z kontekstu i odpowiadasz nie na to, co chciałam przekazać. Dokładniejsze wyjaśnienie masz tutaj. Ale to w sumie pobocze właściwego tematu, nie imho co tego dalej drążyć.

                            Jak jest szansa, że zajrzy p
                            > onownie do tego wątku, żeby się dowiedzieć, czy może firma poprawiła konstrukcj
                            > ę?

                            Odwrotnie proporcjonalna do szerokości wyboru jaki ma dana osoba. Nadal są jeszcze takie rejony tabelek (np. J+, 85+) czy specyficzne potrzeby (np. staniki dla starszych osób zapinane z przodu), które każą danej osobie skupiać się bardziej na realnej ofercie niż na niuansach procesu zakupowego.

                            A jeśli nawet, to ile z tych, które zajrzą, widząc dalej niemiłe uwagi produ
                            > centa, zdecyduje się na kupno?

                            Większość produktów jest dostępna w różnych miejscach, można kupować tam, gdzie się najbardziej lubi.
                            • milstar Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 15:51
                              > Milstar, chodzi mi tylko o to, że wyjęłaś moją wypowiedź z kontekstu i odpowiad
                              > asz nie na to, co chciałam przekazać

                              Przeczytałam wszystkie Twoje wypowiedzi i wniosek jaki z nich wyciągnęłam to ten: jak długo firma ma ochotę usprawniać swoje wyroby, może do woli histeryzować.

                              > Odwrotnie proporcjonalna do szerokości wyboru jaki ma dana osoba. Nadal są jesz
                              > cze takie rejony tabelek (np. J+, 85+) (...)

                              W tym samym wątku pisałam też, że WIĘKSZOŚĆ z nas ma wybór. Procentowo: ile osób nosi rozmiary przez Ciebie wspomniane? Nie raz było wspominane, że jest to na granicy opłacalności, albo nawet poniżej...

                              > Większość produktów jest dostępna w różnych miejscach, można kupować tam, gdzie
                              > się najbardziej lubi.

                              A tu wymiękłam szczerze powiem albo znów zrozumiałam nie to, co zamierzałaś przekazać: czyżby producent swoje wyroby do mojego ulubionego miejsca dostarczał za darmo? Czy kupując jego wybór w innym miejscu, niż sklep producencki nie daję zarobić nielubianemu producentowi?
                              • roza_am Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 16:14
                                > Przeczytałam wszystkie Twoje wypowiedzi i wniosek jaki z nich wyciągnęłam to te
                                > n: jak długo firma ma ochotę usprawniać swoje wyroby, może do woli histeryzować.

                                Z pktu widzenia konsumentek oczekujących zmian na rynku (w tym ulepszania wyrobów zgodnie z tych klientek wymaganiami) - tak. Dla osoby, która ma dostęp do szerokiej gamy wyrobów spełniających jej oczekiwania zaczynają się liczyć inne czynniki, w tym jakość i bezproblemowość kontaktów z firmą. Jasne i oczywiste.

                                > W tym samym wątku pisałam też, że WIĘKSZOŚĆ z nas ma wybór. (...)

                                No toć piszę, że odwrotnie proporcjonalna. Im ktoś ma większy wybór, tym mniejszą będzie mieć cierpliwość do cudzych humorów i odwrotnie - im wybór mniejszy, tym tolerancja większa.

                                Czy kupując jego wybór w innym miejscu, niż sklep producencki nie daję
                                > zarobić nielubianemu producentowi?

                                Zależy co jest twoim celem - czy nie dać zarobić danemu producentowi, czy też nabyć pożądany towar (przyjmuję założenie, że towar danego producenta jest dla ciebie/hipotetycznej klientki pożądany) na możliwie korzystnych warunkach (tu: bezstresowo, w miłej atmosferze).
                                • milstar Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 16:33
                                  Moim zdaniem Twój post to cofanie się do czasów pani Hani - nieważne, że się drze, ważne, że MA STANIKI. Tyle było na lobby o głosowaniu portfelem, nieuprzejmych sprzedawczyniach, o tym, żeby promować to, co jest dobre na wielu płaszczyznach, również tej związanej z obsługą klienta... - i co? Jak widać po 4 latach mojej bytności na forum pod tym względem nic się nie zmieniło...
                                  • kasica_k Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 17:25
                                    milstar napisała:

                                    > Moim zdaniem Twój post to cofanie się do czasów pani Hani - nieważne, że się dr
                                    > ze, ważne, że MA STANIKI.

                                    Zły przykład. Pani Hania nie bardzo ma staniki, bo musi je przeszywać, żeby pasowały (odnoszę się do tego, co znam, bo nie jest wykluczone, że firma pani Hani trochę poszła do przodu) ;) To równie ważny (obok niestandardowych metod obsługi :) powód, dla którego ja na przykład u niej nie kupuję i jej sklepu nie polecam. Poza tym pani Hania nie focha się na forum, tylko pokrzykuje na klientki, które się u niej brafittują. Ani jedna z "naszych" firm, z tego co wiem, na klientów personalnie nie wrzeszczy, bo już dawno przestałaby ich mieć - co najwyżej emocjonalnie reaguje w forumowych wątkach, a to nie jest tak całkiem to samo. Ja tam nie muszę wcale uwielbiać właściciela firmy, w której kupuję, ważne, że jestem przez niego profesjonalnie obsłużona.
                                  • roza_am Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 18:49
                                    A któż ci broni głosować portfelem?
                                    IMHO rozważanie tutaj sytuacji kogoś, kto ma szeroki wybór jest bez sensu, bo wynik takich rozważań jest jednoznaczny. Jeśli ktoś ma wybór, to głosuje portfelem. I tyle. Innej opcji nie ma.
                                    _________
                                    Ale teraz wyobraź sobie sytuację osoby, która wyboru nie ma (Twoim zdaniem takich osób jest zbyt mało, by się nimi przejmować, moim - to właśnie o nie Lobby powinno szczególnie dbać, bo to w ich przypadku jest jeszcze o co lobbować). Bo np. przytyła i weszła do strefy J+ i/lub 85+. A może dodatkowo jest w ciąży i potrzebuje wygodnych karmników? Nagle jej pole manewru robi się inne.

                                    I teraz: Ty mówisz, że taka osoba nie powinna kupować staników jedynego producenta, którego wyroby są z nią kompatybilne, bo ten producent wylewa swoje emocje na forum. Walka o wizerunek cudzej firmy ponad własne potrzeby i wygodę.

                                    A ja uważam, że dla takiej osoby ważniejszy jest dobry stanik i rezygnacja z niego byłaby działaniem na zasadzie "na złość mamie odmrożę sobie uszy". Jeśli można w jakiś sposób ominąć interakcję z niemiłą osobą, to super, skorzystajmy z możliwości ominięcia (np. wybierzmy zakupy w sklepie w innej dzielnicy, ale za to z miła obsługą). Ale w imię czego mamy omijać produkt, którego potrzebujemy, tylko dlatego, że nie podoba nam się temperament jego producenta?
                                    • pierwszalitera Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 20:12
                                      roza_am napisała:

                                      > Ale teraz wyobraź sobie sytuację osoby, która wyboru nie ma

                                      Super, ale żaden producent z takiej niszy raczej nie przeżyje, więc nie może liczyć się z tym, że desperacja będzie napędzała mu klientki i nie gra roli w jaki sposób się zachowuje. Poza tym, jeżeli mówimy o "naszych" producentach, to aż tak bardzo na granicach statystyki się oni nie orientują. Effuniak jest nawet zdania, że to się nie opłaca, bo takich klientek jest bardzo mało. Jeżeli produkuje coś z granic tabelki, to jest to chyba tylko miły prokonsumencki gest, a nie gospodarcza konieczność. Więc to co opisujesz jest tylko teorią i nie ma zastosowania do rzeczywistości. To przeciętniaki nakręcają interes i bez nich firma nie da sobie rady, a przeciętniaki mogą kupować także gdzieindziej. Również dla BiuBiu istnieją alternatywy, dla wielu osób ta firma w ogóle nie szyje (rozmiarowo i gustowo) i jakoś muszą sobie one dawać radę. Więc ci co nie mają wyboru pewnie zmuszeni są łykać, nie chciałabym być na ich miejscu, ale większość tego na szczęście nie musi.
                  • pinupgirl_dg Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 15:31
                    > ale jakbyśmy nie narzekały na fiszbiny i na konstrukcję u Panache, a Panache by
                    > strzeliło focha lub emocjonalnie rozpisywało się na forum i np. odmówiło współ
                    > pracy, to przepraszam gdzie by była ta poprawa?
                    > no proszę Cię :-)

                    Naprawdę sądzisz, że komentarze w stylu "bez nas byłabyś nikim" motywują do poprawy konstrukcji i wzornictwa? A takie też się zdarzały. Jeśli o to chodzi, to ja za tym stylem nie tęsknię. Poza tym chyba trochę przeceniamy swój wpływ na Panache, bo jednak częstowało nas tymi młyńskimi kołami dość długo. Sądzę, że "nasze" marki dużo szybciej odbierają nasze uwagi, ale też możliwości manewru mają mniejsze - coś za coś.
                    A co do tego, dlaczego nie piszemy teraz opinii - temat był już poruszany przez Ciocięzłąradę i wyszło na to, że nam się po prostu... nie chce. Kiedyś człowiek z każdym stanikiem leciał najpierw na Lobby, teraz recenzuje, jak mu się przypomni - taka prawda. Ja się staram recenzować, w miarę możliwości, ale każda z nas ma też swoje życie. Widać to też po ruchu na forum. Sądzę, że jednak pewna rola Lobby, jako forum konsumenckiego, się skończyła. Kiedyś to była jedyna forma dostępu do informacji ze stanikowego świata, teraz każdy sam może sobie zamówić, co chce, a wiele z nas też obejrzeć stacjonarnie, więc i rola forum w tej kwestii się zmniejszyła. Ja nadal staram się recenzować, ale też kupuję mało, jak komuś się przewija przez ręce kilka staników miesięcznie to i też nie zawsze mu będzie po drodze z napisaniem recenzji, szczególnie w przypadku modeli, które odsyła do sklepu.
                    • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 15:38
                      nie, chodzi mi o to, że strzelanie focha w niczym nie pomoże, a warto po prostu wziąć pod uwagę głosy, nawet pojedyncze, a krytyczne.
                      Polki tak długo molestowały, aż wymolestowały. na tym polega właśnie siła Lobby - na merytorycznych uwagach. to nie dotyczy wyłącznie konstrukcji, ale również sposobu prowadzenia działalności, czyli np. dostępności różnych form wysyłki, konkretów w regulaminie, nie łamania obowiązującego prawa itd. itp.
                      myślę, że wszystkie firmy prędzej czy później doświadczą jakiejś formy krytyki. pytanie jak ją przyjmą i jak zareagują.
                      • pinupgirl_dg Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 17:40
                        > nie, chodzi mi o to, że strzelanie focha w niczym nie pomoże, a warto po prostu
                        > wziąć pod uwagę głosy, nawet pojedyncze, a krytyczne.

                        Sugerujesz, że nasz marki nie biorą wcale krytycznych głosów pod uwagę?

                        Poza tym nie wiem, może ja jestem jakaś dziwna, ale rozumiem, że ludziom przeszkadza słaba jakość, wysoka cena albo gdy producent, nie wiem, testuje na zwierzętach, wykorzystuje pracę dzieci, jest rasistą, bla bla bla, jakoś mało mnie obchodzi, kto na kogo strzela focha na forum.
                        • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 17:45
                          mnie osobiście przeszkadza owo strzelanie fochów i emocjonalne podejście. w tym również np. straszenie klientki sądem i wyciąganie prywatnych rozmów telefonicznych na forum publicznym.
                          to mi bardzo, ale to bardzo przeszkadza. i absolutnie nie zachęca do kontaktów z firmą, wręcz nawet odstręcza.
                          ale nie oznacza, że będę "pałować" Paryżankę. jeśli już mam jakieś zarzuty to jedynie do firmy, a nie do osoby, co każdy, kto się wczyta w moje posty bez emocji, od razu dostrzeże.
                          • pinupgirl_dg Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 18:01
                            > a czy ja coś takiego napisałam? halo, nie wkładaj mi w klawiaturę takich rzeczy
                            > ! jedyne co postuluję to brak fochów i profesjonalne podejście do klientek. nik
                            > t nigdy nie pisał ani o nasyłaniu skarbówki, ani o wyrzucaniu nikogo z forum. j
                            > edynie o oddzieleniu firmy od osoby.

                            Ależ oczywiście, Wasze święte prawo.
                            Ja się jeszcze z żadnym fochem nie spotkałam, być może dlatego, że piszę w takim tonie, w jakim chcę, żeby mi odpisano. Oczywiście, nie wszystkie moje "ale" zostało wysłuchane, większość wręcz została, delikatnie pisząc, olana, więc jeśli mi coś nie pasuje, to żyję nadal spokojnie i kupuję tam, gdzie mi pasuje bardziej. Jakoś nie widzę problemu.
                            Tym bardziej, że Lobby jest dla mnie nadal bardziej koleżeńskim forum, interesy przy okazji. Mimo wszystko raczej się cieszę, że mogę od razu otrzymać reakcję (nawet emocjonalną :P ) bezpośrednio od producenta. A to, że przy okazji się dowiaduję, z kim ma zatargi La_Parisienne, że Effuniak jest zdołowana, bo nie ma materiałów na czas, albo jak idzie karmienie Agugabi - taki urok forum, może to nieprofesjonalne, ale coś za coś.
                            • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 18:14
                              no i po raz fafnasty powtórzę: dlatego genialnym rozwiązaniem jest
                              1. oddzielny wątek sklepowy
                              2. pozyskanie osoby do obsługi klienta, która rzeczowo i bez emocji będzie się w takim wątku udzielać.
                              z mojej strony w temacie wszystko. bo nie mam siły pisać po raz nie wiem który tego samego, tylko innymi słowami:
                              Właścicielki firm były, są i będą Lobbystkami. Mam dla nich ogromny szacunek, podziwiam za to, czego dokonały samodzielnie, od zera, pokonując ogrom trudności i walcząc z materią nie tylko biurokratyczną. Po co mają własny trud i wysiłek podkopywać? Nie warto samemu sobie tak paprać wizerunku.
                              Ja rozumiem (i też nie raz o tym pisałam), że każdemu mogą puścić nerwy. Ale na litość, czym innym jest się wyżalić, że materiał nie taki, albo nie ma, a zupełnie czym innym straszyć kogoś sądem!
                              • pinupgirl_dg Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 18:25
                                > 1. oddzielny wątek sklepowy
                                > 2. pozyskanie osoby do obsługi klienta, która rzeczowo i bez emocji będzie się
                                > w takim wątku udzielać.

                                Punkt 1. jest już zrealizowany, a, jak widać, sprawy związane ze sklepami i tak z nich wypływają.
                                Punkt 2. - ok, tylko musimy zapłacić za pensję tej osoby. Ja jakoś się nie garnę. W miarę rozwoju tych firm będzie to pewnie nieuniknione.
                                Poza tym, jak już pisałam, cenię sobie kontakt "osobisty" i cenię sobie możliwość pogadania, jak równy z równym.
                          • milstar Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 22:24
                            tfu.tfu napisała:

                            > mnie osobiście przeszkadza owo strzelanie fochów i emocjonalne podejście. w tym
                            > również np. straszenie klientki sądem i wyciąganie prywatnych rozmów telefonic
                            > znych na forum publicznym.
                            > to mi bardzo, ale to bardzo przeszkadza. i absolutnie nie zachęca do kontaktów
                            > z firmą, wręcz nawet odstręcza.

                            Zgadzam się z Tobą.
                            Warto też pamiętać o tym, że suma malutkich niedogodności (fochy, brak odpowiedzi na maile, problemy z reklamacja, z czasem przesyłki - nie odnoszę się to do żadnej konkretnej firmy, piszę ogólnie) dają w sumie niedogodność na tyle dużą, że nie ma się ochoty z daną firmą współpracować.
                            Znam właścicielkę sklepu, ze współpracy z którą wycofują się kolejne firmy - właśnie za fochy, umywanie rąk, histeryczne reakcje itp. - bo ile można takie rzeczy znosić.
                            I jeśli o mnie chodzi, to reakcja Kingi w tamtym wątku, tzn. właśnie fochy i pomysł usunięcia wątku to było coś, co przeważyło szalę i spowodowało, że nie będę już w Biu-biu kupować. Nie dlatego, że mnie jakoś poważnie skrzywdziła, tylko właśnie przez sumowanie różnych drobiazgów.
                            Zresztą, moim zdaniem (tak wiem, powinno to być gdzie indziej na drzewku, ale chcę odpowiedzieć raz na wszystko) nerwowa reakcja producenta to już jest sygnał, że coś jest nie tak (tu nie odnoszę się do nikogo konkretnego, piszę ogólnie). Ja w pracy nie mogę pozwolić sobie na negatywne emocje i nerwowe reakcje wobec osób, które mnie krytykują, bo to świadczy o moim braku profesjonalizmu, co oczywiście nie znaczy, że nie wolno mi się bronić. Wolno, jak najbardziej - ale merytorycznie i rzeczowo.
                            • pierwszalitera Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 22:42
                              milstar napisała:

                              > I jeśli o mnie chodzi, to reakcja Kingi w tamtym wątku, tzn. właśnie fochy i po
                              > mysł usunięcia wątku to było coś, co przeważyło szalę i spowodowało, że nie będ
                              > ę już w Biu-biu kupować. Nie dlatego, że mnie jakoś poważnie skrzywdziła, tylko
                              > właśnie przez sumowanie różnych drobiazgów.

                              Ha! Klientki można jak widać odstraszyć i bez bana na blogu. ;-)
                              • milstar Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 22:49
                                pierwszalitera napisała:

                                > Ha! Klientki można jak widać odstraszyć i bez bana na blogu. ;-)

                                Ha, Litero, dawno nie sprowokowałaś żadnej dyskusji ;)
                            • pinupgirl_dg Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 22:58
                              Oczywiście, że masz prawo nie kupować w firmach, które Ci z jakichś powodów nie pasują. Nikt nikomu łaski nie robi.
                              Natomiast uważam, że fakt, że się komuś płaci, nie uprawnia do jeżdżenia po kimś, jak się żywnie podoba. Ani naszych szefów, ani nas, jako klientów sklepów (nie tylko internetowych). Nie odnoszę się teraz do żadnej konkretnej sytuacji, ale wiem, że te nieprofesjonalne reakcje nie zawsze są wzięte z kosmosu. Przykro mi, ale podejście, że ekspedientka w sklepie jest od tego, żeby wysłuchiwać naszych żalów i znosić humory z uśmiechem mi nie pasuje i wcale się czasami nie dziwię, jeśli reakcja jest "histeryczna".
                              Nie uważam, że producenci są tutaj całkiem bez winy, owszem, nie powinny im puszczać nerwy, ale puszczają. O ile nawet pracownikowi łatwiej jest znieść pewne rzeczy, to komuś, kto poświęcił firmie kawał życia już znacznie trudniej. Wiem, że reakcje czasami są niemiłe i przesadzone. Ale uderzmy się też w konsumencką pierś, bo niektóre uwagi wychodzą daleko poza konstruktywną krytykę, a wchodzą na drogę wycieczek osobistych, stąd trudno się czasami osobistym reakcjom dziwić.
                              • milstar Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 23:04
                                Nigdzie nie napisałam, że ekspedientki są od znoszenia humorów i że wolno po nich jeździć.
                                • pinupgirl_dg Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 23:10
                                  A ja nie napisałam, że odnoszę się do konkretnej sytuacji, ani do Twojej wypowiedzi. Mimo wszystko mam wrażenie, że niektórzy tak właśnie uważają.
                              • pierwszalitera Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 23:15
                                pinupgirl_dg napisała:

                                Ale uderzmy się też w konsumencką
                                > pierś, bo niektóre uwagi wychodzą daleko poza konstruktywną krytykę, a wchodzą
                                > na drogę wycieczek osobistych, stąd trudno się czasami osobistym reakcjom dziw
                                > ić.

                                W żadną pierś się nie będą biła. Przypominam, że to producenci żyją z naszej forsy, a nie odwrotnie i niestety muszą więcej wytrzymać. Takie życie. Mierzi mnie też to ciągle relatywowanie, producent popełnił błąd i nie ma znaczenia, kto go sprowokował. Gdyby zachował się od początku jak trzeba, to by sytuacji nie było, bo nie sądzę, że czarownisia szukała awantury i dlatego złożyła zamówienie na cztery stówy. Po to by wpakować je w błoto i ku własnej uciesze nasłać na sklep męża z wielką pałą. Trzymajmy się więc faktów.
                                • pinupgirl_dg Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 23:19
                                  > W żadną pierś się nie będą biła. Przypominam, że to producenci żyją z naszej fo
                                  > rsy, a nie odwrotnie i niestety muszą więcej wytrzymać. Takie życie. Mierzi mn
                                  > ie też to ciągle relatywowanie, producent popełnił błąd i nie ma znaczenia, kto
                                  > go sprowokował. Gdyby zachował się od początku jak trzeba, to by sytuacji nie
                                  > było, bo nie sądzę, że czarownisia szukała awantury i dlatego złożyła zamówieni
                                  > e na cztery stówy. Po to by wpakować je w błoto i ku własnej uciesze nasłać na
                                  > sklep męża z wielką pałą. Trzymajmy się więc faktów.

                                  Ja akurat nie o sprawie Czarownisi, tak naprawdę nawet nie przeczytałam od deski do deski tamtego wątku. Akurat nerwy Czarownisi jestem w stanie zrozumieć.
                                • pinupgirl_dg Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 23:22

                                  > W żadną pierś się nie będą biła. Przypominam, że to producenci żyją z naszej fo
                                  > rsy, a nie odwrotnie i niestety muszą więcej wytrzymać.

                                  No i uważam, że producenci nic nie muszą, tak samo, jak my nie musimy. Muszą płacić podatki. Ich sprawa, na ile profesjonalnie prowadzą biznes, nasza - czy to kupujemy.
                                  • pierwszalitera Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 23:28
                                    pinupgirl_dg napisała:

                                    > No i uważam, że producenci nic nie muszą, tak samo, jak my nie musimy. Muszą pł
                                    > acić podatki. Ich sprawa, na ile profesjonalnie prowadzą biznes, nasza - czy to
                                    > kupujemy.
                                    >

                                    No właśnie, niczego nie muszą. Nie muszą przyjmować krytyki, nie muszą zachowywać się prokonsumencko, nie muszą w ogóle prowadzić działalności, bo nikomu łachy nie robią. A jak splajtują, to ja mam to w nosie, bo oni też nie pokazali, że na mnie im zależy.
                                    • pinupgirl_dg Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 23:34
                                      > No właśnie, niczego nie muszą. Nie muszą przyjmować krytyki, nie muszą zachowy
                                      > wać się prokonsumencko, nie muszą w ogóle prowadzić działalności, bo nikomu łac
                                      > hy nie robią. A jak splajtują, to ja mam to w nosie, bo oni też nie pokazali, ż
                                      > e na mnie im zależy.

                                      Jak na razie, te firmy, o których (jak się domyślam) mówimy, działają i, ufam, mają się dobrze. Mają swój ogródek i swoich fanów - i dobrze. Tak naprawdę w prowadzeniu interesu czasami nie opłaca się starać się zrobić dobrze każdemu jak leci, można zarobić więcej, jeśli się część klientów spławi i zajmie się tą działalnością, która przynosi realne zyski. Nie można liczyć, że firma pochyli się nad każdym klientem i zaspokoi każde żądanie, chociaż miło, jeśli chociaż sprawia takie wrażenie ;).
                                      • kasienka.b Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 10:54
                                        Tak naprawdę w pr
                                        > owadzeniu interesu czasami nie opłaca się starać się zrobić dobrze każdemu jak
                                        > leci, można zarobić więcej, jeśli się część klientów spławi i zajmie się tą dzi
                                        > ałalnością, która przynosi realne zyski. Nie można liczyć, że firma pochyli się
                                        > nad każdym klientem i zaspokoi każde żądanie, chociaż miło, jeśli chociaż spra
                                        > wia takie wrażenie ;).
                                        >


                                        To jest najlepsze podsumowanie wszystkich tych dyskusji :)

                    • ciociazlarada Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 15:41
                      Uprzejmie informuję, że ja również ostatnio przestałam częściowo pisać opinie, ponieważ w końcu (tępa i powolna pała ze mnie) doszłam do wniosku, że jedyna forma krytycznego głosu konsumenta, która będzie zdrowa dla mnie i mojego konta bankowego to głosowanie tzw. nogami. No bo ileż można truć, pardon, dupę o kiepskie to i owo, skoro można kupić kajś indziej, gdzie to i owo bardziej mi odpowiada?

                      Powiedziałam co wiedziałam, więc napiszę opinię:)
                      • kis-moho Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 15:47
                        > Uprzejmie informuję, że ja również ostatnio przestałam częściowo pisać opinie,
                        > ponieważ w końcu (tępa i powolna pała ze mnie) doszłam do wniosku, że jedyna fo
                        > rma krytycznego głosu konsumenta, która będzie zdrowa dla mnie i mojego konta b
                        > ankowego to głosowanie tzw. nogami. No bo ileż można truć, pardon, dupę o kieps
                        > kie to i owo, skoro można kupić kajś indziej, gdzie to i owo bardziej mi odpowi
                        > ada?

                        Oj, Ciocia, jak Ty nie będziesz pisać krytycznych opinii, to kto? Jeżeli opinie wiele nie zmieniają, to na pewno informują współ-lobbystki na co się decydują.
                        Poza tym lubię Twoje recenzje :o)
                        • ciociazlarada Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 16:01
                          No ale ja znalazłam ostatnio swoją niszę w Avocado (na którym wcześniej wieszałam psy bez litości) i do innych staników przestało mnie ciągnąć bo te są ładne, mięciutkie jak kaczuszka, dobrze uszyte, wygodne i cenowo za całokształt kosztują mniej niż inne, dużo gorsze. Nie będę pisać, że są kiepskie i cichcem kupować kolejnych tak dla jaj:)
    • jul-kaa Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 12:40
      Cóż, zawsze tak bedzie, że będą osoby z jakichś powodów broniące firmy. To nie zmienia w żaden sposób Lobby. Inaczej by było, gdyby moderacja usuwała komentarze nieprzychylne firmom, a tak się jak widać nie dzieje.
      • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 15:16
        poczytałam ustawę, w świetle której to firma złamała prawo, a nie klientka domagająca się bądź ponownego wysłania towaru, za który zapłaciła, bądź zwrotu pieniędzy (ten konkretny przypadek).
        czy gdyby to była firma nie związana z LB sytuacja wyglądałaby podobnie?
        • kk345 Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 16:37
          tfu.tfu, ja nie bardzo rozumiem, co postulujesz- mamy wyrzucić Kingę z forum? Czy nasłać na nią skarbówke? Co proponujesz?
          • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 31.05.12, 16:43
            a czy ja coś takiego napisałam? halo, nie wkładaj mi w klawiaturę takich rzeczy! jedyne co postuluję to brak fochów i profesjonalne podejście do klientek. nikt nigdy nie pisał ani o nasyłaniu skarbówki, ani o wyrzucaniu nikogo z forum. jedynie o oddzieleniu firmy od osoby.
    • la_parisienne.biubiu Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 09:05
      Tfu.tfu - mam wrażenie, że znalazłam się na scenie, gdzie grają Kafkę.

      Nie takie jazdy tu widziałam,kubły pomyj spływające po Ewie, zastanawiałam się, jak ona to wszystko znosi, oraz kiedy przyjdzie pora na mnie.
      Nie zauważyłam, żeby ktokolwiek pisał w takim tonie do dużych firm.
      Skoro traktujecie niektóre firmy personalnie, to dlaczego tak ciężko Wam przychodzi zrozumieć, że te małe firmy, to jakiś człowiek, który nie ma trzech pięter działu marketingu i PR.
      Kiedy przychodzi o 23 ściorany do domu i zasiada przed komputerem, żeby odpowiedzieć na korespondencję i widzi oszczerczego posta sugerującego, że nie jest uczciwy, posta, który kłamie, że nie zostały podjęte żadne kroki, że nie ma kontaktu itp, to jak reaguje człowiek?
      Po ludzku, próbuje się bronić. Sprawa nie wygląda tak jak pokazała to czarusia, takiego kontaktu z klientem jak żyję nie zaznałam.

      Tak, firma powinna reagować profesjonalnie, nawet jeśli anonimowy klient kłamie i zachowuje się nieprofesjonalnie - pełna zgoda, popełniłam błąd. Jak widać nie mam prawa do obrony, można mnie zlinczować i utworzyć jeszcze 5 wątków na temat tego jaka jestem nieprofesjonalna, bo nie wytrzymałam i napisałam co myślę.

      Więcej tego błędu nie popełnię. To jest ostatni post jaki piszę na tym forum, likwiduję swojego nicka. Nie, to nie jest foch, to jest troska o własne zdrowie psychiczne, które dla mnie - oskarżonej Kingi R. jest ważniejsze niż to, co sobie Tfu.tfu &co pomyśli/napisze o emocjonalnym podejściu do biznesu.
      • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 09:40
        la_parisienne.biubiu napisała:

        > Tfu.tfu - mam wrażenie, że znalazłam się na scenie, gdzie grają Kafkę.
        >
        > Nie takie jazdy tu widziałam,kubły pomyj spływające po Ewie, zastanawiałam się,
        > jak ona to wszystko znosi, oraz kiedy przyjdzie pora na mnie.
        > Nie zauważyłam, żeby ktokolwiek pisał w takim tonie do dużych firm.

        hmmm, a Panache się nieustająco dostawało za fiszbiny i staniki na trójkątne kobiety. a jak ja do nich napisałam jeszcze mieszkając w Szkocji, to nie strzelono focha, tylko dostałam miłą odpowiedź.

        > Skoro traktujecie niektóre firmy personalnie, to dlaczego tak ciężko Wam przych
        > odzi zrozumieć, że te małe firmy, to jakiś człowiek, który nie ma trzech pięter
        > działu marketingu i PR.
        ależ rozumiemy, bardzo dobrze. jednak niektóre zachowania są nie do przyjęcia. i jeśli wiele razy proszono o trzymanie emocji na wodzy, a wszystko grochem o ścianę?

        > Kiedy przychodzi o 23 ściorany do domu i zasiada przed komputerem, żeby odpowie
        > dzieć na korespondencję i widzi oszczerczego posta sugerującego, że nie jest uc
        > zciwy, posta, który kłamie, że nie zostały podjęte żadne kroki, że nie ma konta
        > ktu itp, to jak reaguje człowiek?
        no ale jakie kroki? czy owa klientka dostała zwrot pieniędzy na konto? czy został jej ponownie wysłany zamówiony towar? bo to klientka jest tu stron ą poszkodowaną, a nie sklep. i jeśli od 23.04 czeka na zamówienie, a jest już 1.06, to ja się nie dziwię, że w końcu pękła.
        zgodnie z prawem powinna dostać albo towar, albo zwrot kasy.

        > Po ludzku, próbuje się bronić. Sprawa nie wygląda tak jak pokazała to czarusia,
        > takiego kontaktu z klientem jak żyję nie zaznałam.
        >
        > Tak, firma powinna reagować profesjonalnie, nawet jeśli anonimowy klient kłamie
        > i zachowuje się nieprofesjonalnie - pełna zgoda, popełniłam błąd. Jak widać ni
        > e mam prawa do obrony, można mnie zlinczować i utworzyć jeszcze 5 wątków na te
        > mat tego jaka jestem nieprofesjonalna, bo nie wytrzymałam i napisałam co myślę.

        ależ masz prawo do obrony, ale nie w takiej formie, kiedy wyciągasz prywatne rozmowy na forum publicznym. to nieetyczne i poniżej godności - Twojej godności. i na dodatek sama sobie takimi reakcjami robisz czarny PR. i o to mi chodzi li i jedynie: Twoja firma, Twój wysiłek, Twoja ciężka praca, lata starań i taką akcją rujnujesz to wszystko... nie warto.
        powiedzmy sobie szczerze: każdy ma prawo popełniać błędy. ale jeśli masz informacje od konsumentek, które Ci naprawdę dobrze życzą, że takie zachowania nie przysparzają chwały, a ciągle dzieje się to samo, to część tych konsumentek poszuka sobie innego sklepu.
        nie warto, ale to Twoja sprawa. ja w temacie napisałam już wszystko.
        >
        >
        > Więcej tego błędu nie popełnię. To jest ostatni post jaki piszę na tym forum, l
        > ikwiduję swojego nicka. Nie, to nie jest foch, to jest troska o własne zdrowie
        > psychiczne, które dla mnie - oskarżonej Kingi R. jest ważniejsze niż to, co sob
        > ie Tfu.tfu &co pomyśli/napisze o emocjonalnym podejściu do biznesu.

        i znowu foch, znowu to samo! sama sobie strzelasz w stopę. po co? troską byłoby poproszenie kogoś, żeby na trudne tematy/pytania odpowiadał w imieniu firmy, żebyś Ty właśnie nie musiała się denerwować.
        Ty jesteś twórcą, osobą, która tworzy nie tylko fantastyczne ubrania, ale całość atmosfery. niech tak zostanie. po co się tak szarpać? przecież robisz coś wspaniałego i nikt tego nie neguje, ale każda histeryczna reakcja sprawia, że zaufanie do firmy (nie do Ciebie osobiście, ale właśnie do firmy) maleje. i o tym pisałyśmy już nie raz.
        w każdej firmie zdarzają się jakieś nieprzyjemne zdarzenia, każda firma ma swoje wzloty i upadki, ale nie każda reaguje tak emocjonalnie publicznie. i tylko o to chodziło.
        • pinupgirl_dg Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 10:19
          Czy my naprawdę musimy wałkować to samo już trzeci wątek?
          • tfu.tfu Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 10:26
            ja już skończyłam. przedstawiłam swój punkt widzenia i tyle na temat.
      • azymut17 Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 10:46
        Paryżanko, mam wiele sympatii do Ciebie i Twojej firmy, lubię Twoje ubrania, ale niestety przeszkadza mi, że nie widzisz tego, co wiele osób próbuje Ci od kilku dni przekazać: to nie zarzuty z sąsiedniego wątku naruszają Twoje dobre imię. Każdy rozsądnie myślący potrafi sobie wyrobić na ten temat swoje zdanie. Chodzi o to, że szargasz sobie sama swoją reputację reagując właśnie tak, jak w tym poście.
      • ciociazlarada Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 11:27
        O ile ciuchy Biubiu uwielbiam (piszę ten post ubrana w Czarną Polkę), to podpiszę się pod dziewczynami. Szantaż emocjonalny to broń, która na dłuższą metę zawsze krzywdzi tylko jedną osobę - tego, kto jej używa. I nie tylko ja to zauważam. Warto sobie z tego zdać sprawę w pracy, w domu i zagrodzie:), im szybciej, tym lepiej, bo szkodzimy tylko sobie i naszemu dobrostanowi, a w ostatecznym rozrachunku osiągamy dokładnie 0 dobrego samopoczucia. A otoczenie - cóż, otoczenie nie jedno w życiu widziało i często gęsto na słowa z kategorii "tyle zdrowia.... a wy to niszczycie... już nigdy więcej... (niepotrzebne skreślić)" reaguje li tylko przyniesieniem popcornu. Widać to również w tym temacie.
      • pitupitu10 Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 13:48
        Zastanawia mnie tylko jedno: o co to halo? Co takiego strasznego napisała czarownisia? Śmiała mieć negatywne zdanie o działaniu sklepu? Wg mnie jej post jest bardzo rzeczowy i wyważony. Klientka nie jest zadowolona z tego jak działa sklep (jak dla mnie ma ku temu powód) i w związku z tym odradza zakupy w nim. Wytłumaczcie mi, co takiego jest w tym poście, że wywołał takie emocje? Ja sobie przypominam wiele sytuacji, kiedy ktoś narzekał, że sklep długo nie oddaje kasy, wolno odpowiada na mejle, albo zwleka z wysyłką. I jakoś nikt nie umarł od tego.

        La_parisienne, czujesz się ofiarą czarownisi, ale cały czarny PR na forum wypracowałaś sobie sama.
      • pierwszalitera Re: Forum konsumenckie 01.06.12, 14:35
        la_parisienne.biubiu napisała:

        > Kiedy przychodzi o 23 ściorany do domu i zasiada przed komputerem, żeby odpowie
        > dzieć na korespondencję i widzi oszczerczego posta sugerującego, że nie jest uc
        > zciwy, posta, który kłamie, że nie zostały podjęte żadne kroki, że nie ma konta
        > ktu itp, to jak reaguje człowiek?
        > Więcej tego błędu nie popełnię. To jest ostatni post jaki piszę na tym forum, l
        > ikwiduję swojego nicka.

        A ty myślisz, że ty jedna na tym świecie ciężko pracujesz na swoje pieniądze i spotykasz się z krytyką swojej pracy? Miałaś i masz nawet sporo poparcia na tym forum, więcej niż niejedna osoba zaczynająca działalność gospodarczą. Ale skoro w każdej krytyce widzisz pomyje i w każdym zdaniu odmiennym do twojego wyobrażenia rzeczywistości atak na twoje dobre imię, to przykro mi bardzo, nie licz na zrozumienie. Teraz obrażasz nawet osoby, które były i są twoimi fankami. Każesz im bowiem zdecydować się pomiędzy tobą, a złym Lobby. Bardzo niefajnie. Ewa Michalak też musiała przyjąć sporo krytyki, ale często po pierwszej emocjonalnej reakcji widać było, że o klienta się stara, nawet o takiego marudnego jak ja. Mam duży respekt przed nią i chętnie u niej kupuję, ale ty po raz kolejny pokazałaś, że trakujesz niewygodnych klientów jak błoto. Kiedyś śmiałaś się ze mnie i pytałaś, czy boli mnie ban na twoim blogu, widzisz, ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka