• maheda Harmony 05.02.07, 09:03
      Witajcie!
      W połowie lutego Panache wprowadza nowy model, popatrzcie tylko...

      [URL=img143.imageshack.us/my.php?image=harmony020rtbw6.jpg]http://img143.imageshack.us/img143/5096/harmony020rtbw6.th.jpg[/URL]

      Jeśli to powyżej nie zadziała, poniżej skrót:
      img143.imageshack.us/my.php?image=harmony020rtbw6.jpg
      :) mi się on BARDZO podoba.
      • ekler.ka Re: Harmony 05.02.07, 09:21
        ladny,ale taki...klasyczny.z samanta mi sie kojarzy,mialam kiedys podobny.
        • maheda Re: Harmony 05.02.07, 09:23
          Ale czy Samanta była do JJ? ;)
          Krój mi się trochę z Millie kojarzy, chociaż chyba bardziej na boki jest, mniej
          do przodu.
          • kasica_k fajny 05.02.07, 12:42
            Bardzo ladny ten haft. Mam nadzieje, ze kiedys zrobia go nie tylko w bialym i
            czarnym. Podoba mi sie jeszcze Chantilly - tez klasyczny, ale
            te mocowania ramiaczek sa urocze, jest taki delikatny (niestety tylko do G).
            Wszystko do oblukania na panache-lingerie.com :)
    • kasica_k HENNA 06.02.07, 13:26
      Zakupiony w Curves&Lace, 36F i 36FF.

      Stary model, rzadko wystepuje w przyrodzie.
      Chociaz full-cup, jednak dobrze sie uklada, piersi nie ida na boki. Podobny
      chyba do Ophelii (nie mam, nie moge dokladnie porownac). Cielisty, ale miska
      wzorzysta, do tego z haftem, wszystko w tonacji "kawa z mlekiem" plus
      odrobina bladego różu, material - polprzejrzysta gesta siateczka, super mila w
      dotyku. Jest bardzo szeroki po bokach, ale dzieki temu chyba tak dobrze sie
      uklada i zbiera piersi.

      Swietne subtelne ramiaczka, polyskliwe i czesciowo przejrzyste (posrodku jest
      paseczek nieprzejrzysty), tak ze wlasciwie moga robic za "niewidki" (duzo
      ladniejsze moim zdaniem od silikonowych).

      Obwod dosc rozciagliwy, swoje "zwykle" 36 moge zapiac na najciasniejsza
      haftke bez problemu. Miska F robi lekka bulke, FF lezy idealnie i
      miesci caaala piers ze wszystkich stron, tylko ten obwod...

      No i najwiejsza wada: koncowki fiszbin (dlugich) uwieraja mnie niemilosiernie
      miedzy piersiami i to chyba bedzie przyczyna odeslania go :(
      • anna-pia Re: HENNA 06.02.07, 21:13
        34F z Curves&Lace.
        Opis jak u Kasicy :)

        Fiszbiny są strasnzie dlugie - to, ze są miedzy piersiami, to mi nie
        przeszkadza, ale uwierają mnie pod pachami, kiedy tylko się pochylę: drapia po
        prostu. Nie oddam do sklepu, wymienię fiszbiny na krótsze - a może ma któraś z
        was fiszbiny z Melissy na sprzedaż?
        • kasica_k HENNA w galerii b/t 07.02.07, 10:34

      • metalowiec77 Re: HENNA 07.02.07, 12:15
        To i ja się dorzucę. Kupiłam ten stanik tak przy okazji, dla uzupełnienia
        zamówienia, na pweno nie kupiłabym go sama z siebie. Tymczasem okazał sie
        bardzo fajnym zakupem. Taki codzienny stanik, jak napisałyscie. Fajne
        ramiączka, hafcik też. Miły w dotyku. Kupiłam 70ff i jest dobry, w sam raz przy
        maksymalnym wyproście, czyli dobry ogólnie, bo ja raczej chodzę wyprostowana
        (ale nie siedzę...). No i jest to mój jedyny miękki stanik, i od razu taki,
        który mi się spodobał:)
        Dwa najwazniejsze wnioski z tego zakupu: wspaniałe, rewelacyjne, idealne !!!!!
        fiszbiny po bokach!!!!! To jest to czego mi trzeba. Nareszcie nie mam wałeczków
        pod pachą. To jest ekstra. Kurczę, dlaczego ja nie wiedziałam, że Panache ma
        tak zabudowane boczki??? No dlaczego??? Mam jeden Panache nieznanego modelu, i
        wcale nie ma takich długich fiszbin z boku.
        Drugi wniosek jest minusowy: fiszbiny między piersiami także są długie, i ranią
        (dosłownie) mi skórę. Gdyby były krótsze, byłoby lepiej. Jeszcze pomyślę, czy
        dam radę to znieść. Czy tak samo długie fiszibny są we wszystkich Panachach?
        • kasica_k Re: HENNA 07.02.07, 18:16
          metalowiec77 napisała:

          > Dwa najwazniejsze wnioski z tego zakupu: wspaniałe, rewelacyjne, idealne !!!!!
          > fiszbiny po bokach!!!!!

          U mnie tez w wiekszosci Panache sa idealne fiszbiny. Wyjatkiem bylo Romany,
          ktore mnie klulo ze wszystkich stron.

          > Drugi wniosek jest minusowy: fiszbiny między piersiami także są długie, i
          > ranią (dosłownie) mi skórę. Gdyby były krótsze, byłoby lepiej. Jeszcze
          > pomyślę, czy dam radę to znieść.

          Musze Cie zmartwic - to jest naprawde trudne do zniesienia. Moim zdaniem
          niemozliwe :) Probowalam tak przeczekiwac z kilkoma modelami - nic z tego.
          Albo je wygnij jakos, albo zwroc stanik.

          > Czy tak samo długie fiszibny są we wszystkich Panachach?

          Nie, zalezy od modelu. Chocby w Tropicalu sa z przodu krotkie. To samo
          w Salsie. Zreszta oblukaj sobie w sklepach. Ale z bokow w wiekszosci
          modeli sa dosc dlugie, a rozstaw maja szeroki. Wyjatkiem jest to
          nieszczesne Romany, ktore musialam powyginac :)
          • metalowiec77 Re: HENNA 07.02.07, 21:30
            Hm, to oznaczałoby, ze właściwie powinnam zrezygnować w ogóle z Panache......
            Wcale mi sie to nie uśmiecha. Spróbuję możę je wygiąć.
            Ktoś próbował wyciągnąć fiszbinę i ja ściąć o 1cm? To by mi się przydało:) Na
            takim staniku za 5funtów jakoś łatwiej mi będzie eksperymentować...

            • kasica_k Re: HENNA 07.02.07, 23:00
              metalowiec77 napisała:
              > Hm, to oznaczałoby, ze właściwie powinnam zrezygnować w ogóle z Panache......

              Dlaczego? Np. bierz te, ktore maja krotko z przodu. Co prawda z Romany to
              sie nie sprawdza, ale ono jest w ogole wyjatkowe. Ani Salsa, ani Heaven, ani
              Tropical nie kluja mnie z przodu (ani z boku), tylko Henna robila mi dziure
              w ciele. Tango Pure tez jest do zniesienia, choc troche uwiera.
              • anna-pia Re: HENNA 08.02.07, 13:32
                A co z fiszbinami pod pachą? Nie oddam Henny, bo metkę obcięłam, kłucie w mostek
                wyeliminuję, ale te fiszbiny z boków mnie osłabiają. Drapia przy kazdym ruchu.
              • metalowiec77 Re: HENNA 13.02.07, 15:23
                kasica_k napisała:

                > Dlaczego? Np. bierz te, ktore maja krotko z przodu. Co prawda z Romany to
                > sie nie sprawdza, ale ono jest w ogole wyjatkowe. Ani Salsa, ani Heaven, ani
                > Tropical nie kluja mnie z przodu (ani z boku), tylko Henna robila mi dziure
                > w ciele. Tango Pure tez jest do zniesienia, choc troche uwiera.
                >

                no tak, coś mi jeszcze zostało:))
      • veev Re: HENNA - moje wrazenia 08.02.07, 14:44
        Mam 75F z tej samej promocji. Uwag o wygladzie powtarzac nie bede, bo Kasica
        opisala go wyczerpujaco, no i jest zdjecie w galerii. Wiec tylko o wrazeniach z
        noszenia.

        Fiszbiny leza u mnie bardzo dobrze, przylegaja do mostka, nie kluja pod pachami.
        Nie ma bulek, choc da sie zauwazyc minimalne splaszczenie piersi na linii gornej
        wewnetrznej krawedzi miseczki - ale jak sie troche zgarbie, to juz sie tam robi
        luz, wiec chyba nie mam co myslec o FF.

        Obwod ciasny, przynajmniej na razie ciasniejszy niz w Tropicalu czy Heaven.
        Zapinam na ostatnia haftke. Mimo to ladnie sie uklada na plecach i nie robi
        waleczkow z sadelka.

        Najwiekszy minus: GRYZIE! Gryzie haft przy miseczkach, zwlaszcza na dole, gryzie
        guma na dole obwodu, gryza i drapia koncowki ramiaczek, same ramiaczka tez
        drapia w ramiona (zwlaszcza ta czesc przezroczysta). Metka po dniu noszenia
        wygryzla mi dziure w plecach (na razie nie obcielam, bo jak sie po paru dniach
        okaze, ze go jednak nie chce, to wystawie na Allegro, a wole sprzedawac z
        metka). To pewnie kwestia prania lub kilku, ale na razie nie nosi mi sie go zbyt
        fajnie; choc moze ja jestem tu niereprezentatywna, bo bardzo wiele ciuchow mnie
        gryzie (swetry z dodatkiem welny na przyklad zawsze) i zawsze ze wszystkiego
        wypruwam metki. W kazdym razie jak przestanie gryzc, to doniose.

        Jeszcze slowko o stringach do kompletu - ladnie leza, haft i wzor dobrze
        wygladaja w "tym" miejscu, a sam przod jest skrojony akurat - nie za wasko
        (czyli wystarczy zwykla depilacja linii bikini, nie trzeba nic wiecej) i nie za
        wysoko (nie lubie stringow siegajacych pasa, a zdarzaja sie). Rozmiar w miare
        standardowy (nosze ok. 42, wzielam 12).

        v.
        • kasica_k Re: HENNA - moje wrazenia 09.02.07, 00:42
          Mnie tez gryzie u dolu. W ogole ten hafcik tak sobie wykonany jest,
          moim zdaniem, a szkoda, bo material jest elegancki i calosc duzo by
          zyskala, gdyby ten ciemny haft byl zrobiony miekka, jedwabista nicia i
          jakims lepszym sciegiem.
    • metalowiec77 Verity 07.02.07, 12:24
      Prześliczny, i jak ładnie na mnie leży:))
      Kształt biustu jest naturalny, co akurat dla mnie niekoniecznie jest zaletą;)
      Ale jeszcze o ksztłacie: piersi sprawiają wrażenie, jakby "wskoczyły" prosto do
      miseczek, mam takie nieodparte skojarzenie ze śliwkami, które robią 'plusk' jak
      wskakują do wody... Kurczę, no poetka jestem. W każdym razie piersi są bardziej
      oddzielone, niż w normalnym zwisie naturalnym, ale być może przez to cała ich
      masa ładnie się kumuluje między pachą a mostkiem. Bo stanik nie rozjeżdza się
      na boki. Stąd ten efekt zebrania, bardzo łądny i kuszący:)
      Kupiłam 70ff i jest minimalnie za duży. Tylko własnie nie wiem, na czym
      dokłądnie polega różnica w tym modelu miedzy 70f a 70ff. Fiszibny lezą
      idealnie, za duża jest miseczka od góry. Bo ja własnie mam raczej piersi od
      dołu, stąd nie wiem, czy 70f nie ma po prostu węższych fiszbin, a te błyby za
      wąskie. Boczne fiszbiny długie - rewelacja.
      • anna-pia Re: Verity 14.02.07, 21:25
        Śliczny, swietnie leży, byłby rewelacyjny, gdyby nie te koszmarnie długie
        fiszbiny - drapią pod pachami w sposób ohydny i nie do zniesienia. Zostaje
        (razem z Henną) z jednego powodu: rodzę na przełomie maja i czerwca, a potem nie
        wiadomo, jaki rozmiar. A poza tym, odkąd opuściłam miski B i C, nie miałam tak
        cudnego stanika, a i wtedy też nie, bo to dawno było ;) Czekam na wolną chwilę w
        ciagu dnia, żeby wymienic fiszbiny na krótsze (źle widzę i szycie przy sztucznym
        świetle jest cięzkie).
        • anna-pia Henna i Verity 18.02.07, 22:41
          Wymieniłam fiszbiny i jest dobrze.
          Opis fiszbin - tutaj (ten post i następne)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=49841037&a=56993891
    • kasiamat00 CARNATION 09.02.07, 21:47
      Rozmiar 65E, kolor biały.

      Ten stanik jest po prostu prześliczny! Delikatna siateczka haftowana w (a jakże)
      goździki dwoma rodzajami nici (błyszczące i matowe), bardzo szerokie ramiączka
      (~2.5 cm) z naszytą śliczną koronką. Jedyny minus wyglądu to mała kokardka na
      złączeniu miseczek, która zupełnie nie pasuje do całości, ale jutro już jej
      pewnie nie będzie :). Dwa rodzaje nici do haftu dają świetny efekt - gdyby był
      tylko jeden, to ten stanik wyglądałby dużo gorzej.

      Dużo większe miseczki niż w moim poprzednim Panache Crystal - teraz będę się
      zastanawiać, czy ten ma duże miseczki, czy tamten małe.

      Bardzo szeroko rozstawione ramiączka - na początku bałam się, że będą mi się
      wpijać w pachy (nie wiem, czy to tylko moja przypadłość, ale z jednym stanikiem
      już się rozstałam z tego powodu), teraz jest OK, ale ciągle mam wrażenie, że
      spadną - jak założę je zwyczajnie koło szyi to mnie piją nawet jak są całkiem
      luźno puszczone, więc leżą sobie na kościach ramion (nie umiem tego opisać
      lepiej :) i na razie jest OK.

      Po 3 godzinach noszenia stwierdzam, że jest bardzo wygodny - zobaczymy jak
      będzie później :)
      • kasiamat00 Re: CARNATION 10.02.07, 15:43
        Komfort noszenia: rewelacja. W ogóle go nie czuję.

        Niestety, ma jedną, bardzo dużą wadę - ten śliczny haft na miseczkach przebija
        nawet przez gruby t-shirt :( - pod cienkimi i obcisłymi bluzkami widać go jak na
        dłoni. Czyli na lato odpada...
        • sunnysmile VENUS STRAPLESS 10.02.07, 16:17
          Zamówiłam w czwartek swój pierwszy stanik w Panache. :) Przed złożeniem
          zamówienia, przeanalizowałam wszystkie wskazówki, jakie otrzymałam w odpowiedzi
          na moje mailowe pytania do nich. Przy moim 70F normalnie, poradzili mi, że z
          serii bezramiączkowych powinnam mieć 60GG albo 65FF :-))))) Jak to przeczytałam
          to się przeraziłam, jak się w to zapne! Pani, która mi doradzała, powiedziała,
          że mam się nie bać tego i że napewno wżynać w skórę się nie będzie. Niestety
          ponieważ, Venus Strapless nie występuje w rozmiarówce 60 zamówiłam 65FF. Jestem
          ogromnie ciekawa jak będę wyglądać w tym i jak to będzie na mnie leżało. Do
          kompletu oczywiście figi S. I tu znowu zonk, bo normalnie noszę M, ale podobno
          rozmiarówka angielska jest inna niż nasza i mam się nie przejmować. Pożyjemy,
          zobaczymy. Czas doręczenia stanika to 14-21 dni. Zobaczymy. Do końca lutego
          powinien przyjść ;) Już nie mogę się doczekać!!! :)
          • kasica_k Re: VENUS STRAPLESS 10.02.07, 23:41
            sunnysmile napisała:
            > Czas doręczenia stanika to 14-21 dni. Zobaczymy. Do końca lutego
            > powinien przyjść ;) Już nie mogę się doczekać!!! :)

            Po czasie doreczenia wnioskuje, ze zamowilas w Bellissimie. Oni tak maja...

            Zycze udanego zakupu :)
    • kasiamat00 VENUS czerwone :) 19.02.07, 12:49
      Jak ktoś nie ma co robić z pieniędzmi i szuka przepięknego stanika to polecam
      ;). Jest do dostania w Lawton's Lingerie, jeszcze trochę rozmiarów zostało,
      kosztuje całe 11 funtów. Ma wąski obwód (węższy niż Tango II, Carnation czy
      Fantasie Conspiracy), wąskie, ale bardzo wygodne ramiączka (a, ramiączko to dwa
      cienkie paseczki gęsto połączone poziomymi nitkami - wygląda to tak, jakby ktoś
      tkając zaczął od dwóch końców i zostawił środek pusty), pionową fiszbinę tuż
      obok miseczki. Wady: bardzo długie fiszbiny (jak na mój gust mogłyby być
      krótsze, ale na szczęście nie kłują mnie w pachy), no i nie trzyma jakoś
      przesadnie mocno. Ale jest tak piękny, że mu to wybaczam.
      • yaga7 Re: VENUS 19.02.07, 14:03
        Venus noszę już kilka tygodni i moje kolejne uwagi:
        - dla mnie obwód jest standardowy, jak moje pozostałe Panache.
        - przypomina mi w noszeniu Savannah - a z obydwu modeli jestem zadowolona, moj
        biust dobrze podtrzymują.
        - naturalny kształt
        - jak dla mnie fiszbiny absolutnie nie są za długie - nie mogłabym mieć krótszych
        - jedyna wada: mogłabym mieć ciutkę większą miseczkę - ale podejrzewam, że F
        byłaby jednak za duża.
        • kasica_k Sa rozne Venus 19.02.07, 15:37
          Chocby w Lawtonsie sa dwa rozne staniki: 3411 i 2080 (ten z wyprzedazy).
          • yaga7 Re: Sa rozne Venus - 19.02.07, 18:34
            Ja mówię o 3411 :)
      • kasiamat00 Re: VENUS czerwone :) 27.02.07, 21:53
        Zmieniam zdanie o ramiączkach - po całym dniu wżynają mi się w ramiona. Nic nie
        czuć, a potem mam czerwone ślady. Paskudztwo.

        Do tego ten stanik jest jakiś pechowy - nosiłam go do tej pory dwa razy przez
        cały dzień i dwa razy musiały mi się rozpiąć guziki w bluzkach. W miejscach
        publicznych, przy trochę gwałtowniejszych ruchach. Nigdy wcześniej mi się to nie
        zdarzyło :(

        Chyba się na niego obrażę i zostanie na jakieś "specjalne" okazje ;)
        • the_mariska Re: VENUS czerwone :) 13.01.08, 13:33
          A ja sobie kupiłam 3411, tylko że kremowe, co prawda długie fiszbiny troszkę
          mnie na początku irytowały, ale teraz to bym go najchętniej w ogóle nie
          zdejmowała :) Taki urok pierwszego w życiu dobrego stanika :)
    • besame.mucho Inferno i Salsa 20.02.07, 15:38
      Dziś dostałam! Moje odczucia:

      1. Inferno 65G
      Wyciągnęłam z koperty i pomyślałam "Jezus Maria, jakie to jest wielkie, na pewno mi przysłali dobry rozmiar???". Ale nie zrażona - założyłam. I rewelacja. Nawet nie wiedziałam, że mogę mieć TAKI DEKOLT. Ja w ogóle po ułożeniu sobie nareszcie biustu dobrymi stanikami zauważyłam, że mam coś podobnego do Maith - czyli że piersi mi jednak rosną blisko siebie, o czym w źle dobranych stanikach nie miałam pojęcia. Więc podkreślenie tego tym stanikiem daje niemały efekt. Zostaje na pewno, czekam na pierwszą imprezową okazję, żeby powyżywać się na Bogu ducha winnych mężczyznach jakimś ciekawym dekoltem ;-).

      2. Salsa 70F
      Tu mam dylemat. Stanik jest piękny, bardzo mi się podoba, ale chyba odeślę. Bo... jest za szeroki! Zapięłam od razu na najciaśniejszą haftkę, więc pewnie długo bym się nim nie pocieszyła. Do tego po teście skokowo-wygibasowym robi bułeczki. Minimalne, ale jednak bułeczki. Żal mi, bo jest piękny, ale raczej się go pozbędę. Wymienię chyba na Zetę albo Arabellę.
    • beatacc Witajcie Kochane... 25.02.07, 03:52
      Czytam Was...od wczoraj. Do 4 w nocy siedzialam ;-))
      Piekne staniczki prezentujecie.
      I ja chcialam sobie cos ladnego kupic ale powstalo kilka watpliwosci.
      Co do sklepu: napewno kupie w angielskim sklepie internetowym bo w Anglii
      mieszkam ;-)
      Dajcie namiary na sprawdzone sklepiki.
      Co do rozmiaru: tu juz gorzej. Zawsze nosilam 90-95D/DD ale zawsze mnie cos
      gniotlo, przeszkadzalo. Nigdy jakos nie zwracalam na to uwagi. Zawsze kupowalam
      tanie staniki, byleby piersi cos trzymalo. Ostatnio bedac na zakupach wzielam do
      przymierzenia 40E i jest akurat. Wiec raczej takiego rozmiaru bede szukac. I tu
      pytanie: bardzo podobaja mi sie staniki Panache, Freya i Kalyani. Czy mozecie mi
      dziewczyny napisac jak wychodza miseczki w nich? Dodam ze mam 118cm w biuscie,
      100 pod biustem. Nie chcialabym sie bawic w odsylanie stanikow wiec dobrze
      doradzcie ;-))
      Szczegolnie zalezy mi na opinii na temat TangoII bo bardzo mi sie spodobal.

      To tyle moich wypocin.
      pozdrawiam poznonocnie
      Beata
      • limonka_01 Re: Witajcie Kochane... 25.02.07, 09:05
        Skoro mieszkasz a Anglii, to może masz możliwość pójść osobiście do jednego z
        naszych ulubionych sklepów np. Bravissimo, którego ofertę my możemy jedynie
        pooglądać na monitorach komputerów.
        www.bravissimo.com/bravissimo/OurShops.aspx?language=en-GB
        W sklepach Bravissimo pracują wykwalifikowane konsultantki, które pomagają
        dobrać odpowiedni rozmiar. Na pewno zrobią to lepiej w realu niż my wirtualnie.

        albo brastop.com
        www.brastop.com/acatalog/Our_Shops.html
        Oba sklepy mają Panache, Kalyani i Freye.

        Jeżeli uda Ci się odwiedzić któryś, to koniecznie opisz nam swoje wrażenia.

        • beatacc Marne szanse... 25.02.07, 10:12
          nie mieszkam w zadnych z miast gdzie sa te sklepy :-(
          Moze przy okazji pobytu w Londynie zahacze o ktorys. Narazie nie zapowiada sie.
          Musicie mi pomoc wirtualnie ;-)

          pozdrawiam
          • limonka_01 Re: Marne szanse... 25.02.07, 11:28
            Szkoda :-(
            Zapraszam więc do naszej przymierzalni
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=35089049
    • maat7 Re: PANACHE -Tropical - mój 1 prawdziwy stanik :) 26.02.07, 10:00
      Ponieważ po otrzymaniu na tym forum fachowej rady zamówiłam staniki w
      Bellissima (oczywiście z tym wydłużonym terminem dostawy) i nie potrafiłam
      czekać spokojnie, zaglądnęłam sobie na allegro i tam dostrzegłam nowy stanik
      32FF (model balkonowy Tropical) czyli w moim nowym teoretycznym rozmiarze.
      Zakupiłam podejmując ryzyko, że będzie klapa i stracę kasę, poza tym kolorek
      lily nigdy nie nosiłam (zawsze klasyka biało-czarna, ew. cielista maskująca).
      Staniczek błyskiem trafił do mojego domku (uwaga chwalę sprzedawcę godnego
      zaufania: gordonek1 :) I słuchajcie - wszystko pasi doskonale z małymi
      potknięciami wynikającymi z mojej anatomii. Biust pięknie wchodzi w miseczki,
      nie wystają bułeczki górą tylko pięknie zaokrąglone i doskonale rozdzielone
      piersi, fiszbiny cudownie podpierają biuścik kończąc się za nim, a nie na nim i
      przylegają do ciała nigdzie nie odstając, obwód boski - choć mogłabym nawet
      zapiąć się na środkową haftkę i byłoby o.k.. Wizualnie stanik jest cudowny,
      kolor bajeczny, haft zmysłowy - żałuję, że na bellissimie zamówiłam sobie moją
      klasykę kolorystyczną, ale zmienię to przy następnych zamówionkach :) A teraz
      minusy - staniczek dosyć wysoko podchodzi pod pachy (jak nazywa się ta część
      stanika, która doszyta jest do miseczek??? :) i górą delikatnie wypycha mi
      tłuszczyk pachwowy - na początku się złamałam i zaczęłam posługiwać się
      brzydkim słownictwem, ale po założeniu bluzki bez rękawa nie rzuca się to w
      oczy - więc odetchnęłam z ulgą. NAstępny minusik to rozdzielenie fiszbinami
      miseczek - czyli ten przysłowiowy przedziałek - jest ślicznie teraz
      ukształtowany, ale jak wieczorem zdejmuję stanik czuję tam delikatny ucisk,
      który rozmasowuję - choć im dłużej noszę tym mniej dotkliwie to odczuwam.
      Ostatni minus to metka - odprułam draństwo, bo myślałam, że mi dziurę w ciele
      wywierci.
      Reasumując - jestem zachwycona nowym moim biustem w Tropicalu - ale nie mam
      porównania do innych modeli i czekam na nie tęsknie. Naturalnie zrecenzuję je
      na forum kiedy wreszcie do mnie dotrą. A Tropical jako mój 1 poprawny
      rozmiarowo stanik jest cudowny :)
    • efqa Który bezramiączkowy do ślubu polecacie? 01.03.07, 15:25
      Mam zagwozdkę który stanik kupić. Najbardziej podoba mi się Venus Strapless -
      3410. Ale Porcelain Strapless - 3370 też nieźle wygląda. Specjalne Okazje
      wydaje się strasznie zabudowany.
      No i nie wiem co do rozmiaru. Z Freyi noszę 32GG i jest idealny. Panache mam
      34FF i wolę tamten 32GG. Z 3 kupionych Panache jeden był za mały. No ale chyba
      nie mam wyboru bo ich nie ma w rozmiarze 32GG.
      Poradźcie proszę, który model będzie lepszy.
      Ewa

    • maheda Fiesta 09.03.07, 12:00
      Kupiłam na allegru używaną Fiestę (36HH).
      Przed momentem przyszła, więc na razie tylko wstępne wrażenie: zapięcie na
      najciaśniejszą haftkę jest w sam raz, więc zaczynam się zastanawiać nad kupnem
      jakiegoś stanika 75, żeby sprawdzić, jak mi się w nim będzie chodziło.
      Pierwsze wrażenie - miski są za duże! Zdecydowanie większe, niż w 36J Tango Pure!
      :-))))) I mi się lekko marszczą na górze - podciąganie ramiączek nic nie daje,
      po prostu piersi mam do tego modelu za małe :-))))))))))))))))))
      Między piersiami mam pas startowy na jakieś 2.5 cm, fiszbiny sięgają bardzo
      wysoko na mostku, jak na obrazku firmowym, ale w sumie ten stanik wydaje się już
      być baaaardzo, ale to baaardzo wygodny.
      Boczne brzegi miseczek nie wbijają mi się w pachy, jak to ma miejsce w Panache
      Pure 36J - pewnie tutaj właśnie odjęli coś tym miseczkom.
      W ogóle zaczynam się zastanawiać nad zamówieniem czegoś z Panache w rozmiarze
      75HH, słowo daję.
      Miseczki trochę za duże, obwód ciut za luźny... jednak istotnie biust do tabelek
      może się mieć nijak :/ Mój jest tego żywym przykładem.
    • veev Tango II Chocolate - rozczarowanie 13.03.07, 10:36
      Skusilam sie, bo po Waszych licznych recenzjach zaczelam miec wrazenie, ze to
      taki klasyczny obowiazkowy model, ktory kazda biusciasta powinna w jakiejs
      wersji miec :) Wzielam 34FF, czyli wieksza miske niz zwykle (bo ostatnio
      zauwazylam, ze wiekszosc 34F jednak robi mi bulki).

      Rozmiar dobry, obwod bardzo scisly, na poczatku ledwo go dopielam, ale po chwili
      bylo juz ok. Material miseczki, tak jak pisalyscie, dosc sztuczny w dotyku,
      nierozciagliwy, haft wyglada ladnie. Kolor - ladny, cieply, czekoladowy braz.
      Stalki glebokie jak w wiekszosci Panache, ale ja takie lubie. Ale nie podoba mi
      sie ksztalt piersi w tym staniku - na modelkach (i chyba tez na zdjeciach w
      galerii) wyglada to znacznie okraglej niz u mnie, u mnie robia sie stozki
      polaczone z kaczym dziobem (gorna czesc miski nie robi bulki, ale tak jakos
      poziomo splaszcza piers i sciaga w dol) - zeby ladnie u mnie lezal, powinien
      chyba byc albo mniej zabudowany, albo ta gorna czesc powinna byc elastyczna.

      W kazdym razie rozczarowalam sie i zaraz ide sie pozastanawiac, na co by go
      wymienic...

      v.
      • kasiamat00 Tango II once again - podsumowanie & porównania 13.03.07, 18:26
        No i doczekałam się trzeciego egzemplarza Tango II, tym razem po lazurze i
        czekoladzie przyszła kolej na wisienkę.

        Moja opinia: te staniki się różnią! O ile Azure i Cherry są w miarę przyjemne w
        dotyku i nieźle układają mi się na biuście, o tyle Chocolate jest dużo gorsze!
        Bardziej sztywne, ciągle się marszczy, rzeczywiście trochę robi stożki. Po kilku
        dniach odrobinę się roznosił, ale nadal wygląda gorzej niż nowiusieńkie Cherry.
        Nie wiem z czego to wynika, ale różnica jest wyraźna.

        Co do sztuczności materiału na miseczkach - jak już chyba wszystkie
        zauważyłyście, jest on podwójny. Te warstwy z nieznanego mi powodu są sklejone i
        w czasie prania i noszenia się rozklejają. Moja rada - rozkleić ręcznie od razu.
        Stanik robi się po tym dużo przyjemniejszy w dotyku.
        • aska01 Re: Tango II once again - podsumowanie & porównan 02.04.07, 22:28
          Stanę w obronie czekoladki - na mnie nie robi stożków. Co prawda, zastanawiam
          się, czy nie powinnam wypróbować jakiegoś innego rozmiaru w Panache (lekka bułka
          się pojawia), ale po dłuższym noszeniu powinien się dopasować. Problemem znowu
          są fiszbiny - to przedostatni balkonik, który kupiłam. Żadnych promocji, okazji
          itp. Uciskają podobnie jak Fantasie. Ale kolor i wzór piękny.
        • yrael_88 Inferno & daisy 01.11.07, 16:12
          Zastanawiam się nad tymi dwoma modelami [podpowiedź p. Izy z Beliisimy] Inferno czarny rozm. 65FF oraz Daisy brzoskwiniow-kremowa rozmiar 65G, jednak mam kilka obaw i chciałabym się od was czegoś na ten temat dowiedzieć. Przeczytałam cały wątek jednak nie znalazłam odpowiedzi na pytanie czy Inferno bardzo optycznie powiększa biust? i jak się on prezentuje pod zakrytymi bluzkami, z mniejszym dekoltem/ sweterki? :) a pytanie co do Daisy : w opisie produktu podają, że obwód jest ciaśniejszy jak przy innych rozmiarach Panache [nie mam niestety porównania]. Pod biustem mam 76 cm wiec zastanawiam się czy aby 65 nie będzie za ciasne?
          • kasica_k Re: Inferno & daisy 01.11.07, 16:20
            Jeśli to Twój debiut w nowym rozmiarze, to Daisy. Z Inferno, z tego co
            zauważyłam, wszystkie początkujące stanikomaniaczki mają jakieś problemy. Poza
            tym - jest to stanik typowo do głębokich dekoltów, eksponujący biust w tym
            kierunku i MSZ świetnie spełniający swoje zadanie. Osobiście ie mam z nim
            kłopotów pod żadną bluzką, ale ciągle ktoś na niego narzeka, więc na początek
            odradzam :)
            • yrael_88 Re: Inferno & daisy 01.11.07, 19:31
              dziękuję Ci Kasico_k za odpowiedź :* a może jeszcze mi podpowiesz w jednej sprawie, co z tym obwodem? spróbować ten 65, bo pani od belissimy go zaproponowała lecz ja jakoś nie jestem do końca przekonana czy aby da się w nim dobrze funkcjonować, to jednak 12 cm róznicy.I czy sprosta wysiłkowi fizycznemu?
    • weerek Inferno- jeszcze raz o rozmiarze... 18.03.07, 13:05
      Miłe Panie,
      Jestem nową forumką, na razie znalazłam tylko chwile żeby się przedstawić na
      wątku "witam". Większość czasu zajmuje mi pochłanianie informacji;)

      Ostatnio po miesiącu oczekiwania dotarł do mnie wyczekiwany inferno.
      I tu zaskoczenie- zdecydowanie za duży!! Był to mój pierwszy zakup z bellissimy
      i pierwszy firmy Panache, więc skorzystałam z tabelki. Mam 80 cm pod biustem i
      104 cm w biuście, zamówiłam 75FF, ale to nie był dobry wybór. Przesympatyczna
      pani Izabella z Bellissimy doradziła mi 70G, ale nie wiem czy nie będą robić mi
      się wałki na plecach... Kurcze, już nie wiem na co mam się zdecydowac, pomóżcie!;)
      • butters77 Re: Inferno- jeszcze raz o rozmiarze... 18.03.07, 14:08
        Po pierwsze - witamy:)

        > I tu zaskoczenie- zdecydowanie za duży!!

        A czy za duży jest w miseczce, czy w obwodzie (np. podjeżdża w górę na
        plecach)? Bo jeśli miseczka za duża, to nie ma sensu zamawiać 70G, bo miseczka
        będzie taka sama - wtedy najlepiej byloby 75F.
        ALE jeśli uważasz, że obwód przydałby się ciaśniejszy, a miseczki są OK, to 70G
        wydaje się faktycznie dobrym rozwiązaniem. Słowem - napisz dokładniej, jak się
        sprawy mają:)
        • weerek Re: Inferno- jeszcze raz o rozmiarze... 18.03.07, 17:00
          Butters, dziękuję za odpowiedź:)

          Miseczki w 75FF są zdecydowanie za duże, a co do obwodu, to właśnie nie jestem
          pewna... Już go odesłałam do Bellissimy, więc nie mogę przymierzyć jeszcze raz.
          Generalnie, wiem, że w 70 bym się dopieła, ale nie wiem czy nie pojawią mi się
          masakryczne wałki na plecach (ech, ten tłuszczyk na żeberkach...;)). Pani
          Izabella z Bellissimy odpisała mi tak:
          "Z Pani opisu wynika, ze obwod biustonosza 70cm jest dla Pani idealny. Nowo
          zakupiony biustonosz powinien posiadac stabilny obwod przy zapieciu na
          najluzniejsza haftke.(...)Skoro Inferno w rozmiarze 75FF posiada za duze
          miseczki, proponuje wybranie rozmiaru 70G, gdyz jego obwod zapewni Pani
          stabilnosc, a miseczka, ktora jest mniejsza o jeden rozmiar od miseczki w
          rozmiarze 75FF ladnie podtrzyma Pani piersi."
          Wg. tabelki faktycznie 70G ma miseczki mniejsze o rozmiar od 75FF. Tylko, jako
          że planuję nosić inferno do wiosennych kreacji, wolałabym nie wyglądać jak
          szynka ściśnięta sznurkiem ;)
          Stąd pytanie: Czy inferno rozciąga się w obwodzie..?
          • kasica_k Re: Inferno- jeszcze raz o rozmiarze... 18.03.07, 17:28
            weerek napisała:
            > Generalnie, wiem, że w 70 bym się dopieła, ale nie wiem czy nie pojawią mi się
            > masakryczne wałki na plecach (ech, ten tłuszczyk na żeberkach...;)).

            Co do tak zwanych waleczkow, to niestety sa nie do unikniecia, jesli
            chcemy, zeby stanik sie trzymal, a tluszczyku troche mamy. W kazdym
            razie stanik luzny byc nie moze, bo nie spelni swojej funkcji.
            Rady pani z Bellissimy wydaja mi sie sensowne, choc oczywiscie
            i tak bedziesz musiala to sprawdzic na wlasnym biuscie.

            > Stąd pytanie: Czy inferno rozciąga się w obwodzie..?

            Z moich doswiadczen - Inferno jest takie srednio scisle, nie luzne,
            ale jednak bardziej rozciagliwe niz niektore inne Panache.
            Troszke dziwi mnie, ze to 75FF bylo na Ciebie za duze w misce -
            jak sie w nim zapinalas? Czy na pewno podciagnelas dostatecznie
            ramiaczka? Pytam, bo sama swego czasu musialam wymieniac
            Inferno, ale na wieksze miski :)
            • weerek Re: Inferno- jeszcze raz o rozmiarze... 18.03.07, 20:31
              Kasico,
              Czytałam Wasze opinie o inferno, w tym Twoją o za małych miseczkach. Dlatego
              byłam niemile zaskoczona po otrzymaniu przesyłki. Miseczki były zdecydowanie za
              duże, niezaleznie od podciągnięcia ramiączek, itd. A koniec fiszbin wypadł mi
              prawie na plecach;) Dlatego chyba jednak wezmę 70 w obwodzie.
              • besame.mucho Re: Inferno- jeszcze raz o rozmiarze... 18.03.07, 20:37
                Jeżeli miseczki były o wiele za szerokie to rzeczywiście lepiej węższy obwód - stanik będzie miał węższy przód, więc miseczki nie powinny sięgać tak daleko.
                Co do obwodu - trochę się rozciąga. Ja moje inferno przepięłam na środkową haftkę po mniej więcej dwóch tygodniach (a nie nosiłam go często).
              • kasica_k Re: Inferno- jeszcze raz o rozmiarze... 18.03.07, 22:16
                Jesli fiszbiny siegaja na plecy, to tak jak pisze besame, powinien
                pomoc mniejszy obwod.

                A co do tych misek - przypuszczam, ze w czasach, gdy kupowalam Inferno, bylam
                na granicy rozmiarow, a Inferno, jako odslaniajace spora czesc piersi,
                jest szczegolnie sklonne do robienia bulek nad granica miski. Po prostu
                widac bylo, ze ledwie sie mieszcze, podczas gdy inne staniki w tym samym
                rozmiarze wciaz lezaly bez zarzutu. No ale skoro za duze, to za duze.
                Sprobuj tego 70G.
                • molowiak INFERNO, co radzicie? 22.03.07, 18:40
                  doczekałam się wreszcie na swoje inferno 36G, no i niestety, za małe miski,
                  większych misek niestety w tym modelu nie ma, ale obwód jest tak ciasny, że
                  ledwo się dopięłam (nawet sprawdzałam, czy to aby na pewno 36), więc mogłabym
                  ewentualnie wymienić na 38G, albo dać sobie spokój z inferno i wziąć coś innego.
                  tylko co? chciałabym coś typu plunge. poradźcie coś mądre kobiety
                  • besame.mucho Re: INFERNO, co radzicie? 22.03.07, 18:47
                    Dziewczyny chwalą Freyę Retro - ale niestety nie jestem pewna, czy nie jest tylko do F. Ale jeśli Inferno jest takie, że ledwo się dopięłaś, to myślę, że spokojnie możesz spróbować 38 FF lub G.
                    • kasica_k Re: INFERNO, co radzicie? 22.03.07, 19:33
                      Freya Retro plunge jest do G.
                      • sunnysmile Venus Strapless - spostrzeżenia 22.03.07, 20:11
                        Po długim oczekiwaniu dostałam go. I co? I gucio :( Muszę go odesłać. Nie trzyma
                        mi biustu (może jednak miał być 60GG, a nie 65FF, a w 60-tce go nie produkują).
                        Piersi wogóle nie unosi! Ani na milimetr! Nawet z ramiączkami. Niestety, moje
                        piersi przy naszym polskim 70F, nie są jędrne i sterczące. Są raczej wiszące.
                        Więc stanik tylko okrywał biust, nic z nim nie robiąc. O sorki, jednak robił
                        coś: sprawiał, że były stożkowate! Stanik jako taki ładny, ale nie dla mnie.
                        Dlatego go odsyłam. A do kompletu zamówiłam stringi S. Też nie dla mnie,bo robią
                        bułeczki, bo są na gumkach pokrytych koronką. Cóż, przyszło mi odesłać
                        komplecik. Ale za cenę tego kompletu kupię sobie 2 w sklepie. Bo niedaleko mnie
                        jest sklep, gdzie gość ma aż do miseczki I :)
      • metalowiec77 Inferno- następne podejście 05.04.07, 14:51
        Jestem załamana... Tak się nastawiłam na ten stanik pod sukienkę ślubną a tu po
        prostu ręce opadają;((
        Rozmiar standardowy mój 70 F, obwód w sam raz, na pewno nie ciaśniejszy od np.
        Verity, miseczka też wygląda na dobrą. Wygląda biustu pozostawia wiele do
        życzenia... Tzn. nie jest źle, jasne. Jakoś tam biust jest podniesiony, bardzo
        soildna konstrukcja, to fakt. JEdnak jest za wysoko zabudowany, mierzyłam
        ostatnio jakąś Samantę niskozabudowaną, było o wiele ładniej. Ta wysokość
        przeszkadza po bokach (sukienka). Z przodu najładniejszy efekt jest oczywiście
        pry ramiaczku na szyję, wtedy powiedzmy osiąga 60% moich wyobrażeń. Na obu
        ramiaczkach to max.20% ;)
        Stanik bardzo podobny do Avocado Tango, może troche przyjemniejszy w dotyku.
        Jestem zawiedziona bardzo, mogłam pójść do HM kupić 80 D, byłby tylko trochę
        luźny (tam sa bardzo ścisłe dla mnie obwody) za 40 zł, a tu 140.... Wiem, ze tu
        mam solidne podtrzymanie, dopasowany obwód ale moim zdaniem nie jest to warte
        tyle pieniędzy, jeżeli biust w tym staniku nie jest ok;(
        Smutno mi się zrobiło dziś już na cały dzień, no dlaczego ja mam taki miękki
        biust??? Stanik tylko go rozpycha i upycha, nie uwypuklając... W Gossardzie,
        też 70 F, mam fajniejszy biust, ale tam się ramiaczka nie rozpinają... no
        rozpacz
        • yaga7 Re: Inferno- następne podejście 05.04.07, 16:07
          uu, niefajnie :(
          Po takim opisie mam mniejszą ochotę na sprawdzenie tego inferno - zwłaszcza, że
          porównujesz go do tango, a tango mam.

          A co do stanika pod sukienkę - ja pod ślubną miałam Samantę 80D i było ok :)
          Jeżeli pasuje Ci ta samanta do sukienki, to myślę, że to bedzie dobra opcja.
          Trzymam kciuki!
        • weerek Re: Inferno- następne podejście 05.04.07, 18:57
          Metalowiec, Twoj post mnie trochę przestraszył...
          Jak już pisałam wcześniej, jedno inferno (które dotarło po długim oczekiwaniu)
          odesłałam z powrotem do bellissimy i właśnie czekam na nastepne. Cały czas
          święcie wierzyłam, że kiepski wygląd biustu wynikał tylko ze złego rozmiaru, ale
          może faktycznie ta konstrukcja jest zbyt 'pancerna'...?
          • metalowiec77 Re: Inferno- następne podejście 05.04.07, 22:32
            Weerek, nie przestraszaj się;) W Twoim przypadku przecież może to być wina
            złego rozmiaru! U mnie jednak wygląda na to, że jest to właśnie zbyt pancerna
            konstrukcja bo mam, że tak się wyrażę, "dlikatne" piersi czyli miękkie;)
            Poczekaj na wymainę i napisz o rezultatach, jestem bardzo ciekawa!
    • masaiimara Tango Pure- jak wypada rozmiarówka?? 28.03.07, 20:16
      Dziewczyny, które macie ten model doradźcie! Jest szansa kupić go na Allegro, ale rozmiar 65GG. Jak wypada miseczka w tym modelu? Ja mam wymiary 72/96, już ustaliłam w wątku "rozmiarowym", że powinnam celować w 65G (do tej pory kupowałam 70G z Avocado i zwężałam). Więc nie wiem czy i o ile może się okazać za duże to Tango:/
    • zazulla Separates - dwuczesciowe stroje kapielowe 29.03.07, 19:33
      Zamowilam w Bellissimie:
      - Black Separates - SW0002-Czarny-70J plus majteczki SW0013 L
      - Turquoise Separates - SW0002-Turkus-75HH plus majteczki ze sznurkami SW0011 L

      Obwod.
      Pierwszy szok. Kiedys mierzylam w Gdansku Panache Tango II, Tango Pure, Daisy i
      inne i wszystkie przy obwodzie 75 byly na mnie bardzo ciasne, wrecz bolesnie
      ciasne. Dlatego zamawiajac 75HH i 70J bylam pewna, ze bedzie ciasno. A tu nie :(
      Obwod 75 moge polecac dziewczynom z naturalnym obwodem 85 :) 70 juz lepiej ale
      nadal za luzno jak na duzy biust.

      Fiszbiny.
      Zdecydowalam sie zamowic poniewaz w Bellissimie zmierzono mi stalki. Maja 34 i
      36 cm. A biustonosze o miseczce powyzej G maja juz stalki 40 cm. Skad ta
      roznica??? Ale fakt - nie uwieraja w pachy.

      Szelki.
      Mozna je regulowac na krotkim odcinku. Niestety, dla mnie za dlugie :( Cienkie.

      Miseczki.
      Wielkie i na szeroka klatke piersiowa. Podciaganie miseczek nic nie daje.
      Fatalny kroj dla mnie. Szeroki rozstac i robi plaskacze z piersi :)))) Z
      opowiadan niczym minimisery. Tragedia.

      Material.
      Turkusowy stroj jest z materialu lycrowatego jak to stroje. Czarny jest
      rozczarowaniem - wydaje sie byc bawelna z dodatka lycry. Nie podoba mi sie ten
      material do uszycia stroju.

      Majtki.
      Te czarne cale lepsze, ale i tak wielkie. Przede wszystkim glebokie. Mam w
      biodrach 105, wzielam L. Przy tej glebokoscie pewnie powinnam S, haha.

      Niestety Panache nie jest przewidziany dla wielkobiustnych krasnali.
      Czekam az Melissa zacznie szyc stroje [mam nadzieje, ze na to wpadna i zaczna].
      Zaczynam myslec o wakacjach w Anglii, zeby pobuszowac w sklepach.

      Oczywiscie na weekendzie przesle fotki do galerii i w poniedzialek odsylam :(



      • aadrianka Separates swimsuit 24.01.08, 09:04
        Ma któraś z Was?
        www.bravissimo.com/products/swimwear/swimsuits/panache/swimsuits/ps11-details.aspx?colour=Aubergine
        Niestety poza bravissmo nigdzie tego nie mogę znaleźć, a 34 funty to
        ciągle dla mnie za dużo. Może gdzieś widziałyście i to jeszcze w
        rozmiarze 30G/GG?:)
    • origami_21 Re: Inferno 01.04.07, 01:46
      Dziewuszki drogie!
      Ansil wpuściła mnie do galerii - za co serdecznie jej dziękuję;))), ale
      narodził sie mały problem: zakochałam sie w inferno, a ponieważ nie bardzo się
      orientuję w rozmarówce panache, to bardzo bym chciała, aby któraś z Was pomogła
      mi ją porównać do melissy (z tej firmy noszę jednakowy rozmiar różnych modeli).
      Jeśli melissa mi pasuje 75H to jakiego rozmiaru mam kupić inferno???
      Pomóżcie...
      • agnieshka_23 Katie Price 05.04.07, 13:14
        Spotkałyście się z tym? na allegro jest staniczek tej firmy i sprzedający
        napisał ze to firma "Katie Price na licencji Panache"??
        • limonka_01 Re: Katie Price 05.04.07, 18:10
          Katie Price to brytyjska modelka, znana m.in. za przyczyną dużego biustu. W
          sieci supermarketów ADSA dostępna jest kolekcja bielizny sygnowana jej
          nazwiskiem, którą wypuściła na rynek we wpółpracy z firmą Panache.
          • agnieshka_23 Re: Katie Price 10.04.07, 11:15
            he he poszperałam w sieci i wyszło że Katie Price to prawdziwe dane modelki
            Jordan ;).Ze cokolwiek bede miala z ta pania wspolnego to nie myslalam, ale
            staniczek ladny
      • molowiak Re: Inferno 10.04.07, 14:25
        Inferno charakteryzuje się ścisłym obwodem i dość małymi miseczkami. Ja noszę w
        melissie 80J inferno kupiłam 38G (85G) czyli o 2 rozmiary wieksze, bo normalnie
        u angoli pasuje 80G. Może spróbuj 80F lub 75G.
        • origami_21 Re: Inferno 17.04.07, 11:58
          Dzięki:)
    • suziliu Harmony 07.04.07, 21:29
      Dostałam właśnie przesyłkę. Kupiony w bravissimo - rozmiar który dostałam -34G, jest oczywiście
      chybiony, ale skupię się na wstępnej ocenie modelu. To mój pierwszy netowy zakup.

      Jakość na pierwszy rzut oka świetna. Ramiączka bardzo przyjemne w dotyku, węźsze niż w felinie, którą
      mam na sobie. Miseczka - bardzo fajnie wymodelowana choć dość zabudowna. Bardzo dobrze leży,
      jednak marszczy mi się i pierś nie wypełnia calej miski - za duża miseczka. (zdaje się że aby leżała
      dobrze powinna być przy takim obwodzie FF). Bardzo polecam ten model - ja wymienię rozmiar na
      mniejszy obwód i dopasuję rozmiar miski.
      • magdarrr Lawton's lingerie 09.04.07, 20:59
        wracam po baaardzo długiej przerwie na forum i od razu mam dobre wiadomości.
        jeśli chodzi o panache, to WIELKA wyrzedaż jest na stronie lawtonslingerie.co.uk

        Polecam. Sama zamówiłam heaven w komplecie ze stringami w kolorze wina i juz
        się nie moge doczekać... Marw=twi mnie tylko, że nie ściągneli kasy z karty,
        ale na stronie jest napisane, że nie ściągają dopóki towar nie jest gotowy do
        wysyłki. Mam nadzieję, że będzie, bo tak zależy mi na tym heaven...

        POZDRAWIAM
        • limonka_01 Re: Lawton's lingerie 09.04.07, 21:20
          Bez obawy, to solidny sklep. W momencie, gdy wysyłają stanik obciążają kartę i
          idzie mail do Ciebie z informacją o wysyłce. Przesyłka idzie poleconym. Weź też
          poprawkę na święta.
      • asica74 Re: Harmony 22.05.07, 17:22
        www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=PA-4031&mci=&size=&colour=&image=r450341-p450413-front
        Kupilam i rostac sie z nim nie moge:))))) Po przymierzeniu mego normalnego
        rozmiaru (32F), z ciekawosci przymierzylam 30FF i to byl zdecydownie strzal w 10!
        Stanik lezy przeslicznie, fiszbiny sa na mostku, nie podjezdza z tylu do gory,
        a do tego material jest przemily w dotyku. A jakby tego bylo malo, to jest w
        moim ulubionym modelu balconette:)

        Naprawde polecam!
    • suziliu Zamówione Tango II Azure i Red 17.04.07, 09:08
      Zamówiłam na Lawtons Lingerie te dwa - jak w tytule. Są w promocji po 11.50
      funta. Także polecam.

      Dla mamy zamówiłam Panache Heaven też w tej samej cenie.

      Także dla polujących na okazje - Tango II w korzystnej cenie.
    • annasi23 Heaven a Heaven Sparkle 17.04.07, 10:17
      Czym różnią się dwa modele?
    • masaiimara Tango Pure 17.04.07, 11:25
      Dziewczyny! Jestem przeszczęśliwa! Doszło moje Tango Pure kupione na allegro za 25 złotych:D Używane, ale w stanie idealnym. Rozmiar 65GG. I dlaczego jestem w euforii?? Bo staniczek śliczny, prosty, ale uroczy. Poza tym- wreszcie 65-tka! Po latach zwężania 70-tek miła odmiana;) Trzyma na mur. Bosko:)
      • butters77 Re: Tango Pure 19.04.07, 10:10
        Masaiimara, gratulacje - i oby się dobrze nosił!!:)
        • masaiimara Tango Pure- po dwóch dniach 19.04.07, 18:21
          Hmmm... W drugim dniu noszenia mam pewne wątpliwości co do rozciągania się obwodu Tango Pure. Kasica pisala juz ze raczej z tym ciezko. Zaczal mnie obcierac lekko miedzy piersiami, chodze z chusteczka. pod pachami tez zostaja czerwone slady fiszbin. Cierpliwie czekac ze pusci nieco czy raczej najpierw nabyc przedłużkę?? Co radzicie?
    • ananke666 SŁONIOCY!!!! 19.04.07, 11:29
      Sorry że się tak drę, ale potrzebuję pomocy na "Icek, gewałt"!
      Jak brać obwód w Panache? Mierzone ciasno mam równe 70 pod cyckiem. Lepiej brać 70 czy raczej 65? Rozciągliwe są one, czy nie?
      • metalowiec77 Re: SŁONIOCY!!!! 19.04.07, 15:28
        ananke666 napisała:

        > Sorry że się tak drę, ale potrzebuję pomocy na "Icek, gewałt"!
        > Jak brać obwód w Panache? Mierzone ciasno mam równe 70 pod cyckiem. Lepiej
        brać
        > 70 czy raczej 65? Rozciągliwe są one, czy nie?

        na mnie Panache jest przeciętnie rozciągliwe, najbardziej rozciąga się Inferno.
        Dość mocno trzyma Verity. Wychodzi więc na to, że 65 dla Ciebie;)
        No jest jeszcze kwestia tłuszczyku vs obwodu ale ja się w tym gubię, więc sama
        sobie decyduj;))
      • kasica_k Re: SŁONIOCY!!!! 19.04.07, 15:44
        Zalezy.

        Tango Pure cisnie, a Heaven rozciaga sie az milo. Nie ma reguly. Bierz 65 :)
        • suziliu Re: SŁONIOCY!!!! 19.04.07, 15:48
          Moje Harmony 34 okazało się ostro przyduże na obwód 75. Zapinam sie na ostatnia
          haftkęi jeszcze luźno... Także radzę 65, podobnie jak kasica
      • ananke666 Re: SŁONIOCY!!!! 19.04.07, 16:45
        Dzięki. Najwyżej będę nosić przedłużkę ;) obym z miską trafiła, jak 65 to chyba F.
    • carmelli Samba 20.04.07, 02:02
      Witam,

      Jestem swiezo po zakupie wiec wrazenia na goraco. Samba sie juz tu raz
      przewinela a ja mam ja wlasnie na sobie wiec piszemy. Nie sprawdzalam czy
      wystepuje w innych kolorach, ja w kazdym razie mam lilaroz:). Moj standardowy
      rozmiar 75E pasuje, chociaz obwod moglby byc nieco ciasniejszy, w tej chwili
      mam srodkowa haftke i mam nadzieje, ze bardzo sie nie naciagnie. Ramiaczka sa
      zbyt dlugie i mozliwosc regulacji, jak dla mnie, zbyt mala. Chyba bede ciac,
      ale to bylby debiut wiec jeszcze zobacze;).
      Stanik uklada sie bardzo ladnie, idealnie na lewej piersi, minimalnie
      zarysowuje sie kraniec miseczki na wiekszej, prawej, ale to miekki stanik wiec
      wieksza miseczka jakos mi sie nie widzi. Koronka to duze wzory ale delikatna w
      dotyku i mila dla ciala. Fiszbiny swietne, centralnie w srodek pachy i idealnie
      przylegaja do mostka, zaskoczylo mnie, ze takie wysokie, ale to fajne:)

      Nosi sie tez milo, wiekszosc stanikow mialam zawsze unoszacych i zbierajacych,
      ale ten zaskakuje na plus. Chyba polecam, ale pogadamy jak dluzej ponosze i po
      paru praniach:)

      Kupilam tez dzis Anastasie, na razie super, ale musze ponosic, wtedy bede sie
      wypowiadac. Nie widzialam jej na forum a to sliczny stanik. W przyszlym
      tygodniu cos wiecej i podlinkuje, bo teraz nie mam takiej mozliwosci (z pracy
      pisze).

      Pozdrawiam
      Karolina
      • carmelli Re: Samba - update po 4 tyg. 16.05.07, 04:29
        Niestety obwod sie rozciagnal i miseczki zaczely sie minimalnie obsuwac
        (ramiaczka mam za dlugie i calosc trzyma sie praktycznie tylko na obwodzie) -
        co ciekawe, nie tracac przy tym ksztaltu. W tej chwili mam najciasniejsza
        haftke i jesli to sie bedzie poszerzac dalej to zwezam.
        Rozciagnely (lub dopasowaly) sie tez minimalnie miseczki i w tej chwili nie mam
        do nich zadnych zastrzezen, mimo ze biust mi sie zaczal "ustawiac" i wychodzic
        spod pach, oraz stracilam pare gramow, skutkiem czego aktualnie zaczynam
        kupowac staniki 70FF i 70G.

        Nie mialam czasu skrocic ramiaczek i sprawa staje sie palaca, bo mnie irytuja
        takie dlugasne. Niestety chwile czasu mam tylko w pracy, a wtedy jakos glupio
        wyskakiwac z nozyczkami, igla i nitka, zwlaszcza jesli sie pracuje w bardzo
        powaznym banku:)))

        Dlugasne fiszbiny, prawie dochodzace do pach, juz mi sie az tak nie podobaja,
        ale nie narzekam, bardzo lubie to uczucie przylegania.

        Traktuje teraz Sambe jakos stanik codziennego uzytku i do tegu celu jest bardzo
        fajny. Prawdopodobnie nada sie swietnie na upaly (upaly w Irlandii...
        niepoprawna optymistko..;)), bo jest przewiewny i lekki oraz ma dosc cienkie
        ramiaczka w lekko liliowym odcieniu.
    • weerek Inferno- uczucia ambiwalentne... 20.04.07, 17:50
      Dostałam zamówione Inferno. Poprzednie w rozmiarze 75FF odesłałam do Bellissimy
      na wymianę, bo było za duże w każda stronę (a korzystałam z tabelki na stronie!)
      i wczoraj przyszło inferno coral 70G.
      Chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami i tu zaczyna się problem...;)
      Bo tak:
      Dekolt z rowkiem- jest;
      Kolor- koralowy róż- śliczny;
      Wygoda- całkiem niexle...;
      Ale:
      Miseczki są gąbczaste i dziwne- jak chce mieć faktycznie głęboki i ładny dekolt,
      to musze ułożyć piersi w tych miseczkach tak, że dół miseczek nie jest do końca
      wypełniony, za to górą biust próbuje się wylac..:/
      Ten stanik nie jest dla mnie za duży, tylko chyba jego pancerna budowa sprawia,
      że pasuje wyłącznie na pewien kształt piersi. Może nie byłabym tak rozczarowana
      gdyby nie długie oczekiwanie i nadzieje związane z inferno... Staniczek w sumie
      pasuje i jest ładniutki, tylko coś nie przystaje do mojej wizji głębokich
      letnich dekoltów.

      Chętnie bym wrzuciła zdjęcia do galerii i pokazała Wam na czym polega problem,
      ale wciąż jeszcze nie opanowałam zgrywania zdjęć z telefonu na kompa..;)
      • kasica_k Re: Inferno- uczucia ambiwalentne... 20.04.07, 18:09
        Wyglada mi to na specyfike Inferno i ogolnie push-upow, do ktorej byc moze nie
        jestes przyzwyczajona. Ten stanik dziala w ten sposob, ze wypycha biust do gory,
        w dekolt, sciskajac jednoczesnie troche z bokow, a nawet nieco splaszczajac. To,
        ze masz wrazenie, ze Ci sie wylewa - wlasnie o to chodzi, zeby ten biust tam
        byl, a jesli rozmiar jest dobry, to na pewno sie nie wyleje :)

        Co do ulozenia piersi w miskach: ja we wszystkich stanikach stosuje taki sposob,
        wyczytany w jakims poradniku: schylam sie, tak pod katem 90 stopni, i potrzasam
        energicznie ramionami, tak jakbym chciala zatrząść biustem na boki :) Gdy sie
        wyprostuje, biust jest zawsze dobrze ulozony. Zrob tak z Inferno i wtedy napisz,
        co Cie niepokoi.
        • weerek Re: Inferno- uczucia ambiwalentne... 21.04.07, 09:07
          Kasico, dzięki wielkie za radę:)
          Próbę z potrząsaniem na pewno dzisiaj przeprowadzę.
          Co do specyfiki push-up'ów, to po Twoim poście zastanowiłam się nad sobą i
          doszłam do wniosku, że coś w tym jest, ale nie do końca;) Otóż, problem polega
          na tym, że inferno ładnie zbiera biust do środka tylko wtedy, kiedy piersi są
          trochę "wypchnięte" z miseczek i nie wypełniają ich do końca od spodu. Kiedy
          piersi leżą w środku miseczek "jak bóg przykazał", to co prawda można założyć
          baaardzo głęboki dekolt, ale ponętnej kreski pomiędzy piersiami raczej nie ma...
          Specjalnie obejrzałam jeszcze raz pod tym kątem Wasze zdjęcia z galerii i
          zauwazyłam, że to nie tylko mój problem z inferno. Np. Ty, Kasico w Inferno w
          kolorze kosci słoniowej- wyglądasz ślicznie, ale piersi nie są wypchnięte do
          przodu i do góry.

          Dziewczyny, przyszły moje zakupy z brytyjskiego e-baya i MUSZE w końcu nauczyć
          się zgrywania zdjęcia na kompa! Chciałąbym podzielić się z Wami moją radością:)
        • metalowiec77 Re: Inferno- uczucia ambiwalentne... 21.04.07, 17:18
          kasica_k napisała:

          > Wyglada mi to na specyfike Inferno i ogolnie push-upow, do ktorej byc moze nie
          > jestes przyzwyczajona. Ten stanik dziala w ten sposob, ze wypycha biust do
          gory
          > ,
          > w dekolt, sciskajac jednoczesnie troche z bokow, a nawet nieco splaszczajac.
          To
          >

          Chyba nie do końca o to chodzi, na mnie Inferno zachowuje się podobnie jak na
          Weerek, ale za to Gossard Superb. jest _kompletnie_ innym stanikiem. Nie można
          ich w ogóle porównać. On naprawdę daje biust do przodu niczego z boków nie
          zabierając i nie spłaszczając. Natomiast Inferno po prostu "obudowuje" piersi,
          dając bardzo, bardzo solidne oparcie. Zupełni inne jest uczucie "wylewanie" w
          obu tych stanikach. Gossard dużo odsłania, Inferno _zasłania_, odsłaniając
          jedynie złączenie piersi które ma dawać ten spektakularny efekt (a który moim
          zdaniem lepiej wychodzi w Gossardzie, ale to wiadomo, sprawa indywidualna).
          Z uporem maniaka wrócę do kwestii konsystencji piersi. Wydaje mi się to sprawą
          kluczową. Inferno może być za bardzo zabudowany, za konkretny na miękki biust.
        • metalowiec77 Re: Inferno- uczucia ambiwalentne... 22.04.07, 17:13
          kasica_k napisała:

          > Co do ulozenia piersi w miskach: ja we wszystkich stanikach stosuje taki
          sposob
          > ,
          > wyczytany w jakims poradniku: schylam sie, tak pod katem 90 stopni, i
          potrzasam
          > energicznie ramionami, tak jakbym chciala zatrząść biustem na boki :)

          Kasico, ja dziś spróbowałam, ale natychmiast przeklęłam na czym świat stoi...
          Nie jest to sztuczka na przedmiesiączkowe piersi, strrrrasznie boli to
          zatrząsanie;))
      • metalowiec77 Re: Inferno- uczucia ambiwalentne... 21.04.07, 17:12
        Weerek, jakbym czytała swoje własne uwagi nt. Inferno;)

        Jest ogólnie w porządku, no ale jednak to miało byc coś innego..... Poza tym
        jest tak zabudowany, że nie nadaje się np. do topików ku mojego wielkiemu
        rozczarowaniu.
        • weerek Re: Inferno- uczucia ambiwalentne... 22.04.07, 10:13
          Metalowiec, widocznie mialyśmy podobne oczekiwania i mamy podobne rozczarowanie;)
          Chociaz, moje inferno wczoraj się zrehabilitowało- dzięki radze Kasicy (o
          strzepnięciu ramion w lekkim pochyleniu) i ponownym dopasowaniu ramiączek, mój
          biust łaskawie ułożył się zgodnie z oczekiwaniami;) Może ta gąbka w staniku tez
          potrzebuje trochę czasu na dopasowanie się do konkretnych piersi...?
          Ale niezmienione pozostaje to, ze o ile w kopertowej bluzce z dużym dekoltem w
          szpic wyglądałam wczoraj faktycznie piekielnie, to do topów i kiecek na
          ramiączka inferno jest za bardzo zabudowane.

          P.S. Kasico, wybacz- w poprzednim poście wmawiałam Ci, że w galerii jest twoje
          zdjęcie w inferno toffee. Oczywiście miałam w pamieci zdjęcie Ekler.ki...
          Ekler.ko- Ciebie tez przepraszam za pomyłke!
          • yaga7 Re: Inferno- uczucia ambiwalentne... 22.04.07, 11:23
            Tak sobie czytam i czytam, i się zastanawiam, jak się ma Inferno do Flirtelle Minx.
            I chyba nie różni się wiele - bo na pewno jest zabudowane na tyle, że do topów
            nie bardzo, ale z drugiej strony biust mi się w nim dobrze układa, lepiej niż w
            tango avocado.
            A tak się zastanawiam, bo nie wiem, czy jako kolejny taki stanik kupić kolejne
            Flirtelle (tańsze ;) ) czy jednak Inferno... Przepinane ramiączka z inferno
            chwilowo nie są mi potrzebne, więc nie to jest czynnikiem decydującym...
            hmmm.
            • yaga7 Inferno- MAM!!! 22.05.07, 08:58
              Wzbogaciłam się w oberżynowe inferno (dzięki Kinita! ) w rozmiarze 32G.
              No i jest prawie dobre - minimalnie za ciasne w obwodzie - ale się zapnę ;)
              Zastanawiam się, czy kupować przedłużkę, czy jednak poczekać aż się rozciągnie?
              Jak myślicie?

              W misce jest dobre - czyli tabelka Bellissimy ma rację, bo wg niej przeliczałam
              i mi wyszło, że 34F to to samo co 32G (bo zastanawiałam się, czy przy obwodzie
              32 nie powinnam mieć miski FF, ale jednak nie).

              Mam porównanie do podobnego Flirtelle Minx (ale rozmiar 34F) i Inferno jest
              większe i bardziej zabudowane. W inferno fiszbiny na środku stykają się, a we
              Flirtelle jest przerwa.
              Porównałam miski obu staników przykładając je do siebie i Inferno jest bardziej
              zabudowane przy dekolcie, szerokość miski jest taka sama mniej więcej, Inferno
              ma dłuższe fiszbiny pod pachą.
              Generalnie powiedziałabym, że jak na razie jedyna zaleta (nad Flirtelle) to
              przepinane ramiączka. No i cudny kolor :D
              • kasica_k Re: Inferno- MAM!!! 22.05.07, 11:24
                Tabelka Bellissimy ma racje.

                Co do obwodu - nie nosze swojego na tyle czesto, zeby moc ocenic rozciagliwosc;
                raczej nie nalezy do przesadnie rozciagliwych, tak mi sie wydaje.
                • yaga7 Re: Inferno- MAM!!! 22.05.07, 11:44
                  kasica_k napisała:

                  > Co do obwodu - nie nosze swojego na tyle czesto, zeby moc ocenic rozciagliwosc;
                  > raczej nie nalezy do przesadnie rozciagliwych, tak mi sie wydaje.

                  no to może zaopatrzę się na jakiś czas w przedłużkę a potem zobaczymy.
                  • aska01 Re: Inferno- MAM!!! 25.05.07, 19:42
                    Też mam Inferno i też ambiwalentnie. Nie wiem,czy problem jest z obwodem, czy z
                    rozmiarem, ale efekt jest taki, no, grzeczny. Jeśli obwód nie jest rozciągliwy,
                    to tym lepiej, zamówiłam 32F w miejsce mojego standardowego E, miseczki są
                    dobre, ale obwód nie do końca mnie ściska. Z drugiej strony, przy ściślejszych
                    obwodach mam ślady na skórze i nie wiem, czy fiszbiny nie będą zbyt szerokie. Na
                    szczęście mam trochę czasu na decyzję ;)
    • yaga7 kostium Grace Plunge 20.04.07, 19:33
      Dotarłam do mnie przesyłka z Bravissimo a w niej Grace Plunge i do tego szorty.
      Hurrra :) Zamówiłam 34F i jest OK. Biust się nie wylewa, skakałam, jest wszystko
      w porządku. Jak się cieszę :D Co prawda nie robi mi rowka, jak pani na zdjeciu,
      ale to już urok mojego biustu. Trzyma dobrze, miseczki są z lekkiej gąbeczki.
      Wiadomo, na plecach robią mi się wałeczki (bo ja mam tłuszczyk), ale gdybym
      zamówiła obwód 36, to pewnie by się rozciągnął.
      W kazdym razie kostium zostaje.
      W wolnym czasie mogę zrobić fotkę do galerii - jak ktoś chce :)
      • weerek Re: kostium Grace Plunge 22.04.07, 21:41
        Yago, myśle dokładnie o tym samym kostiumie, wrzuć koniecznie zdjęcia do galerii
        i napisz coś więcej o staniku, pliiizzzz:)
        Piszesz, że zamówiłaś 34F i jest ok. Możesz tu jeszcze podać ile masz cm w
        biuście? Pytam, bo o ile normalne staniki kupuję 32G, to kostium chcę szerszy
        pod biustem (ach, te wałeczki...;)) i nie wiem czy celować w F czy w FF.
        • yaga7 Re: kostium Grace Plunge 22.04.07, 22:06
          Zdjęcia wrzucę, jak będę mieć czas - teraz mam czas, żeby coś napisać, ale nie
          na mierzenia, fotografowanie itp. Niestety :( Ale postaram się :)

          Co do wałeczków - kobieto, nie przejmuj się ;) Też chciałam wziąć większy, czyli
          80 (czyli 36), żeby nie było widać wałeczków, ale pomyślałam, że to jednak bez
          sensu. Kostium w wodzie się może rozciągnąć, a poza tym 80 jednak są za luźne i
          często je zapinam najściślej.
          Ja mam w biuście ok 98-100, pod biustem 78-80 (wymiary z pamięci, ale jakoś tak
          zawsze było). Staniki mam 75E/F, przy czym na miskę F przesiadlam się ostatnio i
          tylko w niektórych modelach - bo inne F są nadal za duże.
          Kostium jest porządnie zrobiony, napisane jest że do wody chlorowanej, słonej
          itp. Ma delikatny niebieski paseczek :) Stanik jest trochę usztywniany.
          Oczywiście nie robi mi takiego rowka, jak ma pani na zdjęciu w bravissimo -
          daleko mu do tego ;) Ale można w nim skakać, nic nie wypływa ;)
    • ananke666 Mój pierwszy Panache - Crystal jest mój 27.04.07, 10:46
      Właśnie listonosz go przyniósł, oczywiście włożyłam natychmiast. Mam go na sobie od pół godziny i notuję wrażenia na świeżo. Kupiłam w Bellissimie, w promocji.
      Jest ładny, ale na zdjęciu wyglądał O WIELE ładniej, delikatniej. Wykonany z mocnego powernetu zdaje się, podwójnego na miskach, co daje efekt półprzejrzystości, haft toporniejszy niż myślałam, podobnie jak i wygląd w ogóle, nazwa bierze się od kilku pomarańczowych dżecików umieszczonych w wyhaftowanych kwiatkach (ciekawe, kiedy odpadną... :p). Trochę drapie, ale nie jakoś strasznie, obaczym za parę godzin. Drapanie odczuwam głównie w miejscu łączenia miski z ramiączkiem, mógłby być w tym miejscu bardziej wycięty.
      Z rozmiarem trafiłam, 65F (awansowałam na F, hihihi) ciut marszczy mi się na mniejszej piersi, ale naprawdę malutko, większa jest w porządku.
      Obwód wcale nie tak ciasny, jak się spodziewałam, zapięłam się spokojnie, 70 byłoby za zdecydowanie za luźne. A ja myślałam, że będzie wymagał przedłużki w razie czego... nic podobnego. Jest mi ciasno, ale nie za ciasno, tak akurat. Pani Iza z Bellissimy miała rację doradzając ten rozmiar, więc porad nie bierze z kosmosu.
      Fiszbiny - matko, jakie długie! Sięgają pach. Jeśli wszystkie Panache tak mają, to raczej podziękuję za następne... Z przodu niestety troszkę mi się przepychają. Jest między nimi odstęp na pół centymetra i to jest u mnie decydujące pół. Nie mam tam właściwie miejsca na dwie.
      Ramiączka kretyńskie, są ładne, w kształcie delikatnych fal, ale strasznie mało do regulacji. Już teraz musiałam podciągnąć na max. Będę będę musiała ciąć, jeśli uznam, że odrobinę trzeba podciągnąć. A pewnie uznam.
      Kształt miseczek... hm... trochę stożkuje, patrząc od góry. Jednakże pod bluzką, założoną pośpiesznie, absolutnie nie widać tego, biust wygląda w porząsiu. Na zdjęciu widać, że jest dość zabudowany - i dokładnie takiego zabudowania sobie w tym momencie życzyłam. Chciałam mieć stanik ładny i stabilny, na dekoltowce przyjdzie czas.
      No i właśnie, stabilność. Jest dobra. Jak na razie, to najstabilniejszy stanik z posiadanych. Nie czuję się pancernie bynajmniej, tylko po prostu stabilnie właśnie - przynajmniej w porównaniu do tych, które mam.
      Jak na stanik za siedem dych, bo tyle dałam w promocji, to jest dobry. Ale wyjściowej ceny za niego nie zapłaciłabym, aż tyle (w Bellissimie 209!)nie jest wart ;) Stanik na 4. Zostanie, ale to nie jest jeszcze TO.
      • alija_2 Re: Mój pierwszy Panache - Daisy jest moja:) 27.04.07, 12:21
        Ja też dzisiaj otrzymałam przesyłkę z Bellisimy. To mój pierwszy Panache i
        pierwszy tak drogi stanik. Ale było warto!:) Sądziłam, ze przy moich piersiach
        (73 pod i 92 w, które wydaja mi się ogromne:)) fiszbiny nie mogą opierać się na
        mostku. Tymczasem - opierają się!!! Jeszcze do tego nie przywykłam. Pewnie jest
        to zasługa rozmiaru - 65 FF (a mialam jeszcze niedawno 75D/E). Stanik jak dla
        mnie jest wart swojej ceny - bardzo dobrze wykonany. Tylko ramiączek jest za
        mało do regulacji:/ Niestety nie mogę powiedzieć nic więcej, bo jestem w pracy,
        wiec tylko go przymierzyłam i zdjęłam, bo nie chce paradować z metkami, a nie
        jestem pewna czy zostanie. Muszę go poddac testom:)
    • kasica_k Kostium Kaleidoscope (bikini) 27.04.07, 15:16
      Mialam mozliwosc przetestowac wczoraj. Wrazenia juz opisane na Stanikomanii, a
      fotki do galerii tez sie szykuja. Generalnie zachwycil mnie, choc dwuczesciowy,
      i dlatego jednak nie kupie... Zazyczylam sobie eksperymentalnie 34GG, choc
      normalnie biore G - bardzo dobrze lezy, choc mam lekka watpliwosc, czy G jednak
      nie byloby lepsze, bo mam odrobinke luzu u dolu miski, no i material miski
      leciutko sie falduje na szwie poziomym (scislej mowiac, skosnym). Obwod z tych
      luz-blues, najwygodniejsza z moich 75-ek, ale 70 bym jednak nie brala.
      Podtrzymuje elegancko, ksztalt bez zarzutu. Wakacyjnie sie poczulam w nim :) No
      i te kolory, miodzio!

      Skrojony jest na oko identycznie jak Tango II - jesli w Tango II jest tak samo
      wygodnie jak w Kaleidoscope, to chyba sie przemoge i w koncu je kupie.

      aha, majtki wzielam jak zwykle M, czyli angielskie 12 i sa dobre, jak zawsze.
      • miki_mause Re: Kostium Kaleidoscope (bikini) 13.05.07, 16:35
        Właśnie zamówiłam sobie ten kostium, zachęcona Twoim opisem. Z Frei i Fantasie
        kupuję ff lub G a teraz nie dośc że pierwszy raz Panache to jeszcze rozmiar
        GG /oczywiscie żeby mnieć go szybciej/. No, ciekawe czy będzie dobry???
        • kasica_k Re: Kostium Kaleidoscope (bikini) 13.05.07, 17:38
          Zycze, zeby byl :) To zawsze jest troche ryzyk-fizyk. Na mnie byl dobry, ale
          mysle, ze G tez mogloby pasowac. Podziel sie wrazeniami :)
          • maat7 Tango Pure - nieudane niestety 15.05.07, 09:27
            No i doczekałam się mojego zakupu Tango Pure Nude. Staniczek ładny, akuratny
            jako maskujący pod transparentne rzeczy, ale ... Zgodnie z sugestią że obwody
            są ciasne kupiłam 75 (noszę 70), ale miseczkę zostawiłam F. No i pełna klęska.
            Zanim opiszę staniczek pochwalę się, że zgodnie z planem schudłam :) i jestem
            lżejsza o 5 kg. Zgodnie z doświadczeniem polecialy mi centymetry z biustu
            (miałam 96 teraz 93-94), z obowdu 70 spokojnie zapinam się na środkową haftkę
            (więc mam jeszcze zapas jednej haftki w tą albo we wtą). Piersi niestety od
            razu zwisają mi bardziej ku dołowi i nie radzą sobie z wypełnianiem górnych
            przestrzeni moich miseczek F, ale tylko w minimalnym stopniu więc jest o.k.).
            Nawet myślałam o zmianie obwodu na 65 i powiększeniu miseczki do FF lub G, ale
            nie zrobię tego, bo ze mną tak już jest, że jak chudnę to natychmiast i od razu
            w biuście, w innych partiach wolno i mozolnie i nie spektakularnie, ale jak
            pofolguję sobie to biust "rośnie" mi równo z brzuszkiem, więc muszę mieć zapas
            tych 2 cm w obwodzie - choćby miesiączka i zatrzymanie wody powodują ich
            obrzmienie, więc zostaję na F.
            A teraz o Tango Pure:
            - obwód za luźny - zapinam się na OSTATNIĄ haftkę i nie jest mi wcale ciasno :O
            - boczne skrzydełka nieładnie się marszczą za miseczkami - mają tam trochę luzu
            - no i porażka tego modelu absolutna w moich oczach - część środkowa nie
            przylega płasko do mostka oddzielając biust, tylko sobie leży leciuteńko
            pomiędzy piersiami i nieestetycznie wygina fiszbinami przy ruchu jakimkolwiek -
            nie wiem czy jasno to opisałam, ale ja nie lubię fasonów, które nie rozdzielą
            piersi, bo mam wrażenie, że biust jest nieładnie przez to podtrzymany i "pływa"
            pomiędzy miseczkami.
            Tak więc staniczek idzie do zwrotu. Zastanawiam się nad zamianą - podobają mi
            się Harmony i Tango II. Tylko kurczę skoro mi się schudło to może jednak wziąć
            mniejszą rozmiarówkę, ale jak przytyję (a tak się zdarzy na 100%, że wróci mi z
            2 kg po letnich szaleństwach :) to może być mi za ciasno i bym nie mogła
            odżałować wydanej kasy na stanik, który będzie się nadawał na 3-4 miesiące, a
            potem znowu pustka.
            Ale powiedźcie mi jak sprawa się ma użytkowo w Harmony, Sambie i Tango II -
            środkowa część przylega ściśle do mostku i rozdziela ładnie piersi, czy też
            raczej "kładzie się wierzchem" na biuście ??????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka