Dodaj do ulubionych

W co się ubrać na wesele?

05.06.06, 11:24
Wesele jest za tydzień.
Wczoraj byłam w kilku sklepach - szukałam jakiejś sukienki - niestety, wiecie
pewnie, jak to jest - biorę rozmiar największy możliwy (42, 44, 46, no bo
przecież innych nie ma), a sukienka, nawet jeśli się dopina - nie jest
wyprofilowana na duży biust, tylko na duży obwód w ogóle. Ekspedientki
biegają wokół i co chwila donoszą nowe sukienki ("mierzenie nie kosztuje"), a
naprawde nie miałabym im za złe, gdyby powiedziały po prostu "Niestety, u nas
pani nic takiego nie znajdzie" - przynajmniej oszczędziłabym czas spędzony w
przymierzalniach.
O gorsecie (i spódnicy) nawet nie marzę.
Za tydzień idę w spodniach i białej bluzce, trudno :/
Za dwa tygodnie... W tym samym?
:(
Obserwuj wątek
    • metalowiec77 Re: W co się ubrać na wesele? 05.06.06, 11:51
      Mam ten sam problem, tylko trochę więcej czasu.
      Na razie wyjsciem jest dla mnie sukienka w kwiatki z ORSAY'a. Głęboki dekolt,
      bardzo ładny, mini-rękawki luźne, takie jakby falbanki (można wypruć), do
      kolan. Materiał to wiskoza i 5% elastanu. Jest bardzo rociągliwa, więc wzięłam
      S-kę, choć nie wyglądam :) Bardzo wygodna w noszeniu, przyjemna. Nie jest to
      sukienka na wielkie wyjścia, jest taka letnio-dzienna, ale wolę
      niezobowiązującą sukienkę niż spodnie i bluzkę... Ta sukienka należy do ich
      kolekcji z tego lata, kupiłam ok. miesiąc temu. W ogóle w ORSAY'u dość łatwo
      jest mi znaleźć ładne ubrania na górę, przede wszystkim dlatego, że są bardzo
      rozciągliwe, więc gdy biust duży, to brzuch niekoniecznie wystający:)
      Na pewno będę jeszcze szukać.
      Aha, ostatnio mierzyłam w HM-ie gorset, z miseczkami wyprofilowanymi na biust.
      Nie wiem, jaki masz rozmiar. Ja przypadkiem wzięłam rozmiar 85C (było też D) i
      na mnie pasuje, choć noszę raczej 70/75 E. Dziwne. Jest nawet dość obcisły
      jeśli chodzi o plecy. Ja go nie kupiłam, bo niezbyt podobał mi się kolor (jakiś
      różowo-czerwony), ale naprawdę ładnie eksponuje biust, ma bardzo głęboki dekolt
      i świetnie się trzyma. Z przodu ma wstążkę, którą można ściągnąć się w pasie i
      pod biustem. Do tego zawsze można jakąś spódnicę znaleźć. Znalazłam go na
      wieszakach z przecenami.
      • kohol Re: W co się ubrać na wesele? 05.06.06, 12:04
        Zajdę dziś do Orsaya, popatrzę :), ale boje się, że nie znajdę sukienki nawet
        niezobowiązującej. Spodnie są czarne, szerokie, wieczorowe. Przełamię całość
        biżuterią.
        Rozmiar mam niestety 75HH.
        Nie chodzę w sukienkach, bo nie ma na mnie rozmiaru, jedyne rozwiązanie to
        krawcowa (tak było ze studniówką i sukienką na drugim roku studiów), ale na to
        mam zdecydowanie za mało czasu :). Chyba będę musiała kupić materiał i zlecić
        uszycie sukienki (najlepiej z klinów) tak na zapas :)
    • zazulla Re: W co się ubrać na wesele? 05.06.06, 11:54
      Ja mam 3 sukienki i sa one uszyte z rozciagliwych materialow. W jednej bylam na
      studiowce, w innej ide na wesele koncem czerwca. Wlasnie szyje do niej zakiet.
      Sadze, ze albo pozostaje szycie na miare lub szukanie takich rozciagliwych.
      Przy okazji moze zrobie zdjecia do galerii ale to jak juz bede miala zakiety
      [szyje 2 bo za 3 tygodnie obrona :)]
      • zazulla Re: W co się ubrać na wesele? 05.06.06, 12:18
        Ta moja kupiona jest w MS MODE w Holandii, rozmiar M. Kroj jak na rysunku a
        kolory jak te probki po prawej.
        web.orsay.com/medias/orsay_world/collection/collection04/champs-04.jpg
        Do tego biore biale sandalki na obcasie i szyje zielony dopasowany zakiet.
        • metalowiec77 Re: W co się ubrać na wesele? 05.06.06, 12:38
          Moja sukienka z Orsay'u jest bardzo, bardzo podobna.
          Myślę, Kohol, że możesz pomierzyc jakieś sukienki w rozmiarze L w Orsay'u
          właśnie. Na mnie dobra była S przy E, więc tobie L powinna pasować.
          Nie dotyczy to, niestety, sukienek zapinanych na zamek i z tkanin
          nierozciągliwych, np. z lnu. Mierzyłam tam taką i rzeczywiscie rozmiary już
          bardziej odpowiadały standardowym s,m,l więc biust wyglądał w niej nie-do-
          przyjęcia:(
          • kohol Re: W co się ubrać na wesele? 05.06.06, 12:40
            Ok, poszukam dzisiaj, dzięki :)
      • zazulla Sukienki 14.06.06, 12:11
        Przegladnelam strone M&S i takie znalazlam, moim zdaniem kroje dobre dla
        biusciastych. Ja celowalam w takie z szerszym ramieczkiem albo rekawkiem, bo
        nie mam niewidocznej bielizny.

        www.marksandspencer.com/IWCatProductPage.process?Merchant_Id=1&Section_Id=2651&Product_Id=2047093

        www.marksandspencer.com/IWCatProductPage.process?Merchant_Id=1&Section_Id=2651&Product_Id=2003808

        www.marksandspencer.com/IWCatProductPage.process?Merchant_Id=1&Section_Id=2651&Product_Id=1988175

        www.marksandspencer.com/IWCatProductPage.process?Merchant_Id=1&Section_Id=2651&Product_Id=2058812

        www.marksandspencer.com/IWCatProductPage.process?Merchant_Id=1&Section_Id=2651&Product_Id=2070652

        Moje marzenie ale z racji rozjezdzajacych sie guziczkow odpada:
        www.marksandspencer.com/IWCatProductPage.process?Merchant_Id=1&Section_Id=2651&Product_Id=2047095

        • zazulla Re: Sukienki 27.06.06, 15:09
          Fajna sukienke ma Madonna w teledysku Love Profusion - dekolt, dopasowana w
          pasie. Znalazlam takie fotki:

          www.beautifulmadonna.com/videostill/loveprofusion/
          • zazulla Re: Sukienki 08.07.06, 20:40
            W Rzeszowie pojawil sie sklep PEPCO [www.pepco.pl/], ale widze ze to
            wieksza siec wiec napisze co u nich znalazlam.

            Jest sukienka, tylko w rozmiarze 14, ale na moj biust 75H idealna. Dlugosc
            sukienki do polowy lydki. Szerokie ramiona, bez rekawow. Gora odcinana pod
            biustem, kopertowa. Z lewek kokardka i mozliwosc zawiazania scisle w biuscie.
            Kolor zielen z cytrynowy w jakis wzorek.

            Pod pachami idealnie klada sie, bo nie jest zbyt wykrojona jak to bywa przy
            sukienkach szerokich w biuscie.

            Sukienka dwuwarstwowa, z podszewka. Przez to wygladam na grubsza w niej niz
            jestem, ale mnie kusi bo na plecach ma wciecie. Sadze, ze kupilabym ja gdyby
            nie wyjazd do NL - oszczedzam kazda kase bo moze tam cos kupie fajnego. A ta
            sukienka mam nadzieje poczeka do sierpnia :)

            Cena 40 chyba bez grosza.
        • zazulla Sukienka na Allegro - dobry fason 19.07.06, 08:53
          Zapewne takich sukienek jest wiecej ale te zauwazylam w subskrybcji. Moim
          zdaniem ma bardzo dobry fason bo duzy dekolt, rekawki motylki. Do tego ciemny
          kolor w kwiaty. Rozmiar 46.
          www.allegro.pl/show_item.php?item=116382109
    • butters77 Re: W co się ubrać na wesele? 05.06.06, 12:47
      Ja jakiś czas temu kupiłam sukienkę w Reserved - czarną, z niewielką stójką,
      zapinaną u góry na drobne guziczki; do kolan, rękaw 3/4.
      Nie jest elastyczna, ale leży dobrze, bo w pasie jest przewiązywana drobnym
      sznurkiem. Ja mam L-kę - być może przy Twoim biuście XL-ka byłaby dobra? Ale
      jeśli nie ten model, to rozejrzyj się za podobnym fasonem - ostatnio pare razy
      rzuciły mi sie w oczy takie "przewiązywane" sukienki.
    • maith Re: W co się ubrać na wesele? 05.06.06, 20:16
      Ja w podobnej sytuacji wybrałam się na warszawski stadion pod hasłem, że jak nie
      znajdę nic ładniejszego niż to, w czym mogę iść, to nie kupuję. Znalazłam wtedy
      piękną długą prostą sukienkę, tzw. syrenią, z rozciągliwej koronki, na
      ramiączkach, z bolerkiem.
      Do naszej figury - idealny wybór :-)
      • truscaveczka Re: W co się ubrać na wesele? 09.07.06, 10:14
        Trinny i Suzannah zabraniają bolerek i twierdzą, że to dla płaskich :P
    • staro Re: W co się ubrać na wesele? 05.06.06, 20:56
      Może dacie te swoje świetne sukienki do galerii? Bo tak to człowiek nie wie
      nawet, na co może się odważyć ;)
      Tzn. ja się nie odważę na nic pewnie do przyszłego roku ;) jak mi się zacznie
      chudnąć ;)
    • kohol Re: W co się ubrać na wesele? 07.06.06, 11:05
      Wygrała opcja "czarne spodnie + top".
      Sukienki mierzyłam wszedzie - od Orsaya po Gabę - albo góra nie pasuje, albo
      dół (aha, ciuchy w Gabie mają OBŁĘDNE ceny).
      Top kupuję w Mexxie - super obsługa, dobre materiały, nawet na mój biust można
      dobrac coś w rozmiarze 42 :)
      • kohol Bluzka koszulowa! :D 08.06.06, 11:27
        imageserver.mexx.com/images/products/6W/150/6W150_2AA.tif.fpx.jpg?ftr=5.0&wid=380&cvt=jpeg

        Rozmiar 42 (chyba) i wygląda ŚWIETNIE!
        Ależ się cieszę :)
        • zazulla Re: Bluzka koszulowa! :D 08.06.06, 11:56
          Zastrzelisz cena?
          • kohol Pif! Paf! 08.06.06, 12:37
            179, choć na metce było 199.
            W ojro w sklepie netowym w Niemczech - 45.
            • zazulla Re: Pif! Paf! 08.06.06, 12:50
              Oj zastrzelilas.

              Mi ciezko bylo tyle wydac na biustonosz. Ale moze mam inne spojrzenie bo nie
              pracuje, nie zarabiam i poprostu nie mam skad wytrzasnac kase na ciuchy.

              Swoja droga to ja szyje wlasnie dwa zakiety. Material plus szycie nie jest
              znacznie taniej niz w sklepie [z szyciem na podszewce wyjdzie ok 150 zl sztuka]
              ale bede miala wszystko dopasowane do swojej figury czyli duzy biust, waskie
              proste ramiona nie potrzebujace poduszek, wciecie w talii i w linii ledzwi. Jak
              uszyje to pstrykne fotki i zakietom i sukienkom.

              A jak sie juz chwale to wczoraj kupilam dwie pary spodni takich eleganckich w
              kant. Jedna 40 drugie 44 i badz tu madry bo tak samo idealne leza [oczywiscie
              nogawki o pol metra za dlugie :)].
              • kohol Re: Pif! Paf! 08.06.06, 13:01
                Trochę mi nie żal, bo bluzka dość uniwersalna (na spotkania o prace, gale
                itp.). A na wesela to zwykle się szykuje i tak drogie kreacje, więc i tak mnie
                tanio wychodzi ;)
                Byłam w Gabie - tam panie mi dopasowały śliczną bluzeczkę - ale była w
                komplecie z narzutką - za jedyne 465 zł! Koszmar.

                Wezmę się w końcu za robienie fotek, to trzasnę też tę bluzkę i w ogóle zestaw
                dla biuściastych. Wiem, obiecuję, obiecuję i nic :(
                • zazulla Re: Pif! Paf! 08.06.06, 13:08
                  Bo to ciezko jest zrobic fotki na szybko. Musi byc cierpliwy i zaufany
                  fotograf :) Poza tym i swiatlo ladne zeby kolory ladnie wyszly. I w domu trzeba
                  miec troche spokoju. Ja rozumiem.
        • zazulla mexx 08.06.06, 13:52
          Przegladam sklep online i znalazlam takie sukienki, moim zdaniem ladny fason
          dla biusciastej

          imageserver.mexx.com/images/products/6T/117/6T117_2AC.tif.fpx.jpg?ftr=5.0&wid=380&cvt=jpeg

          imageserver.mexx.com/images/products/4T/318/4T318_9CK.tif.fpx.jpg?ftr=5.0&wid=380&cvt=jpeg



          • zolzietta Re: mexx 28.06.06, 10:47
            Mam podobną sukienkę jak w drugim linku...Kupiona gdy biust był ciut mniejszy,
            teraz niestety nie sprawdza się. Sukienka nie jest skrojona na większy biust, a
            ten ucieka mi przez dekolt.

            Zdecydowanie najlepiej wyglądam w sukienkach z prostą gorsetową górą, w
            porfelowych (ale nie odcinanych!! )czyli zakładanych, biust jest jakby ciut
            mniejszy.
    • suziliu Re: W co się ubrać na wesele? 07.06.06, 12:39
      sukienki - wieczny problem biuściastych ....mój problem to rozmiar stanika 75 F - teraz już chyba 70F.
      Co sprawia ze kazdy rozmiar sukienki żle leży - w rozmiar 40 się mieszcze w biuście , w pasie 38. Mam
      figure typowej klepsydry, wiec na brzuchu tworzy mi sie zapas materialu w postaci wielce romantycznego
      worka ;) a co to bedzie w przyszlosci z suknia slubna...
      • zazulla Re: W co się ubrać na wesele? 07.06.06, 16:00
        suziliu napisała:

        > a co to bedzie w przyszlosci z suknia slubna...

        Ja nawet nie mysle o kupnie gotowej, zdjecia w galerii upewnily mnei ze moge
        miec piekny gorset na miare. Poza tym nie lubie tych sukien co wygladaja jak
        beza na torcie wiec jak juz cos to bedzie bardzo prosta lejaca sie sukienka lu
        spodnica+gorset.
        • qwer1234 Re: W co się ubrać na wesele? 10.06.06, 17:36
          Kiedyś myślałam, że też nic na siebie nie znajdę, ale jak przyszło co do czego
          to uszyli mi super komplet ślubny: gorset + spodnica. Moje ówczesne 75E (dziś
          po ciąży 75F) wcale się nie rzucało mocno w oczy. Wyglądałam bardzo dobrze.
      • zolzietta Re: W co się ubrać na wesele? 28.06.06, 10:49
        Też miałam taki problem. Gorset i spódnica szyte u krawcowej świetnie
        rozwiązały problem. Byłam bardzo zadowolona z rezultatu :)
    • nunia01 Re: W co się ubrać na wesele? 08.06.06, 11:01
      A szycie - moja siostra ma duże piersie - obydwie jesteśmy 'przy kości' i na mój
      slub uszyła sobie super gorset i spódnicę - specjalnie w cleu eksponowania biustu.
      • kohol Re: W co się ubrać na wesele? 08.06.06, 11:13
        Za mało czasu miałam - tydzień :D
        Wesele już pojutrze :)
        Ile kosztuje takie szycie?
        • nunia01 Re: W co się ubrać na wesele? 08.06.06, 20:46
          Spytałam siostry i mi z lekka opadła szczęka:( Za dół zapłaciła 100 PLN, a za
          gorset 500 PLN - jak dla mnie to za dużo:(
    • anikania Re: W co się ubrać na wesele? 08.06.06, 14:21
      Ja z własnego doświadczenia biuścik 75E napisze tak,najlepiej jeżeli fason sukienki jest prosty be udziwień:)Dekold koniecznie w szpic,a ja ostatnio mam fioła na kopertowe dekoldziki:)wygladają super:)sukieneczki Vero Moda lub Sisters Point,na allegro można już za stówke taka upolować:)
      Pozdrawiam
    • ekler.ka Re: W co się ubrać na wesele? 10.06.06, 17:48
      ja co prawda nie na wesele,ale wczoraj intensywnie poszukiwalam czegos na
      zblizajaca sie nieuchronnie obrone licencjatu.i znalazlam!w solarze,fajny
      popielaty komplet.zakiet niezle lezy,weszlam w 40 :D jestem przeszczesliwa,bo
      zdalam sobie sprawe,ze moja ostatnia marynarke kupilam w 8 klasie :D
      • zazulla solar 10.06.06, 22:18
        ekler.ka napisała:

        > ja co prawda nie na wesele,ale wczoraj intensywnie poszukiwalam czegos na
        > zblizajaca sie nieuchronnie obrone licencjatu.i znalazlam!w solarze,fajny
        > popielaty komplet.zakiet niezle lezy,weszlam w 40 :D jestem przeszczesliwa,bo
        > zdalam sobie sprawe,ze moja ostatnia marynarke kupilam w 8 klasie :D

        Poszukaj go tutaj zeby bylo wiadomo czego szukac.
        www.solar-company.com.pl/index_p.html
        • ekler.ka Re: solar 10.06.06, 22:24
          nie ma go w katalogu chyba.postaram sie zrobic fotke do galerii za jakis czas.w
          kazdym razie zdziwilam sie,bo ma dosc wysoko zapiecie,a i tak lezy ladnie :)
          no ale ja mam tylko 75f ;)
    • przemkowa.b Re: W co się ubrać na wesele? 28.06.06, 11:03
      tylko i wyłącznie wiskoza! no i coś rozciągliwego, w ogóle. wtedy wszystko
      będzie ok. warto skusic się na zajrzenie do sklepów, do których się zwykle nie
      zagląda:)
    • say_say Re: W co się ubrać na wesele? 28.06.06, 11:18
      zawsze zostaja lumpeksy...tylko czs trzeba miec, zeby przegrzebac te tony
      ciuchow!
    • zazulla fasony sukienkek 22.11.06, 21:13
      Przy okazji przegladania Allegro znalazlam link do sukienek VS. Moim zdaniem
      dobre dla biusciastych.

      Ta bardzo podoba mi
      sie:www2.victoriassecret.com/images/prodlgvw/V230470.jpg

      Ta powalilybysmy facetow na kolana:
      www2.victoriassecret.com/images/prodlgvw/V254576_WEB114.jpg
      Inne:
      www2.victoriassecret.com/images/prodlgvw/V260891_CROP2.jpg
      www2.victoriassecret.com/images/prodlgvw/V256743_CROP2.jpg
      www2.victoriassecret.com/images/prodlgvw/V251180.jpg
      www2.victoriassecret.com/images/prodlgvw/V257039.jpg
      www2.victoriassecret.com/images/prodlgvw/V250885.jpg
      www2.victoriassecret.com/images/prodlgvw/V258436.jpg
      • metalowiec77 Re: fasony sukienkek 22.11.06, 21:55
        www2.victoriassecret.com/images/prodlgvw/V254576_WEB114.jpg

        mierzyłam sukienkę ślubną z takim dekoltem (ale innym dołem) i efekt był....
        dramatic jak to się chyba zwie po angielsku. Nie mówiac już o bardziej
        busciastych ode mnie! Świetny fason dla świadomych i pewnych siebie dziewczyn:))
      • maith Re: fasony sukienkek 22.11.06, 22:43
        Ale nawiązując do tematu wątku, na wesele to się te sukienki za bardzo nie
        nadają. Podstawowa zasada brzmi przecież - nie przyćmić Panny Młodej :-)
        • zazulla Re: fasony sukienkek 22.11.06, 22:47
          Tutaj to wrzucilam bo byla mowa o sukienkach - a moze gdzie indziej? Jak cos to
          skasuje tutaj i przeniose gdze indziej tylko gdzie?
          • kasica_k Re: fasony sukienkek 23.11.06, 00:17
            E tam, Zazula. Maith zartowala :-)
            Ja bym sie nie przejmowala przycmiewaniem panny
            mlodej :-) A propos dekoltow - cudne kopertowe dekolty byly
            w zeszlej kolekcji Solara, kilka bluzek bardzo przypominalo
            niektore z tych sukienek. Bardzo do takich pasuje Panache
            Inferno :) W takim glebokim "V" duzy biust wyglada nad wyraz
            korzystnie - nie "wylewa" sie, tylko kuszaco wyglada. Takie
            sa IMHO najlepsze.
            • maith Re: fasony sukienkek 23.11.06, 01:31
              Żartowałam, chociaż z przyćmiewaniem Panny Młodej nie ma żartów - niektóre jest
              łatwo przyćmić, szczególnie biuściastym, dlatego w takich okolicznościach
              zaczyna się już wyższa szkoła jazdy - jak to zrobić, żeby z naszą figurą
              wyglądać ładnie, ale nieseksownie ;-)

              A skoro Zazulka pyta o dobre miejsce na ten post, wszyscy na pewno chętnie
              poczytają o tym w wątku o ubraniach na duży biust, taki wątek jest nawet
              wydzielony na 1 stronie :-)
        • metalowiec77 Re: fasony sukienkek 23.11.06, 12:55
          Chyba nie zgodzę sie z Tobą, że te sukienki nie nadają się na wesele. Sama będę
          panną młodą za kilka miesięcy i, pamietając o tym, jak bardzo dla naas kobiet
          ważny jest efektowny, ładny wygląd na wyjściowych okazjach, nie zamierzam
          obrażać się na seksownie ubranych gosci-kobiety. Oczywiście nie mówię o ślubach
          z zaproszonymi np. 20 osobami, gdzie każdy choćby z "braku laku" lustruje i
          ocenia. W takiej sytuacji czułabym się niekomfortowo, gdyby przyszły jakieś
          dwie wydekoltowane seksbomby:)) To jasne. Ale na weselu bardziej klasycznym
          dużo się dzieje, uwaga jest nieco rozproszona. Panna Młoda z natury rzeczy jest
          najważniejszą osobą. Czy jest najpiękniejszą? Nie zawsze. Myślę, że nie ma
          powodu, żeby nie podkreślać naszych atutów. Ja na takie okazje wybieram
          seksowne ubrania, takie, w któych czuję się dobrze i wyjściowo, ale też staram
          się nie przesadzać. A wiadomo, że o przesadę nietrudno, gdy mowa o gustach.
          Prawdopodobnie zostałam już oceniona jako zbyt rozebrana/wydekoltowana, itp. na
          jakimś weselu, ale to jest czyjaś opinia, nie moja:)
          • kasica_k dekolt a slub koscielny 23.11.06, 13:17
            Wesele weselem, wiadomo, zabawa, kazdy chce wygladac szalowo.

            Chcialabym Was natomiast spytac o opinie co do stroju
            na slub koscielny. Wedlug mnie do kosciola zawsze ubieramy
            sie skromnie, ale ostatnio mialam okazje podziwiac bardzo
            smialo wydekoltowane (z golymi plecami wlacznie) panie,
            kilka na slubie koscielnym, jedna na mszy pogrzebowej
            (wydekoltowana mini, sandalki z paseczkow). Panny mlode
            chyba zazwyczaj zarzucaja szale na ramiona, jesli maja je
            odkryte, a z goscmi juz bywa roznie.

            Dla siebie na te okazje specjalnie szukalam czegos porzadnego,
            ale bez dekoltu, co przy zawartosci mojej szafy nie bylo takie
            latwe, a tu prosze - ktos sie tym wcale nie przejal. Moze ja po prostu
            staroswiecka jestem? :)
            • metalowiec77 Re: dekolt a slub koscielny 23.11.06, 13:29
              może:))

              na pogrzeb na pewno ubrałabym się "zakrywająco", nie ma wątpliwości.

              Jako panna Młoda nie zamierzam zakrywać się szalem, nie ma mowy!! Kompletnie
              nie pasuje do mojej sukienki i to dla mnie jest wyznacznikiem, co powinnam a
              czego nie powinnam do niej założyć. Ja osobiście nie przykładam większej wagi
              do religijnej strony ślubu, nie czuję więc, że powinnam jakoś tam się ubrać.
              No, może strój kąpielowy nie wchodzi w grę....

              Natomiast zdarzyło się już, że na ślubach miałam narzucony szal albo wdzianko
              na wierzch sukienki, ponieważ sama czułam, że rzucam się w oczy, a tego nie
              chciałam w początkowej fazie imprezy:) Wszystko chyba zależy od podejscia,
              środowiska, itd...
              • kasica_k Re: dekolt a slub koscielny 23.11.06, 14:00
                Moim zdaniem to oczywiscie zalezy od sukienki :)
                Gdybym miala gorsetowa z gora odkryta, okrylabym sie
                z cala pewnoscia. A jesli nie traktujemy slubu jako wydarzenie
                religijne, to mozna wziac cywilny, sama tak zrobilam
                (choc bynajmniej nie dlatego, ze zalezalo mi na slubie w
                niebieskiej mini :))

                No ale moze juz zanadto schodze z tematu, przepraszam.
            • besame.mucho Re: dekolt a slub koscielny 23.11.06, 13:36
              Ja jestem wprawdzie agnostyczką i kościołów raczej unikam, ale nie uważam, żebyś była staroświecka ;-).
              Idąc na ślub kościelny też zawsze zarzucam coś na siebie, w końcu nie jest to straszny wysiłek, a jakoś
              tak lepiej moim zdaniem wygląda. Wychodzę z założenia, że dobrze ubraną kobietę poznaje się po tym,
              że potrafi dostosować swój strój do każdej sytuacji, a zakrycie czymś dużego dekoltu w kościele uważam
              za takie dostosowanie. Oczywiście bez popadania w skrajności, nie zamierzam nikogo przekonywać, że
              do kościoła to tylko sukienka do kostek i rękawy do nadgarstków ;-).
              • kasica_k Re: dekolt a slub koscielny 23.11.06, 13:56
                Uwazam sie za niewierzaca, bywam w kosciele wlaciciwe wylacznie
                z okazji slubow i pogrzebow (sama bralam tylko slub cywilny).
                Mimo to uwazam, ze golizna w kosciele nie przystoi.
                Tu sie ktos modli, tam ktos sie wzrusza pieknym kazaniem
                (zdarza sie na slubach, ostatnio sluchalam wyjatkowo fajnego kazania),
                a tu przed nim panna z lopatkami na wierzchu :) Jakos mi nie pasuje
                ta frywolnosc do powagi chwili, a slub, chociaz okazja radosna, takze ma
                w sobie te powage, bo tez sie mowi o sprawach duchowych.
                Wiec uwazam, ze kosciolowi "nalezy sie" przynajmniej ubior
                na poziomie stroju do pracy - no, moze byc nieco bardziej efektowny,
                niz biurowa bluzeczka :), ale nie bardziej odkryty.

                Za to przeciwko smialym strojom na imprezy nie mam absolutnie nic.
                • anna-pia Re: dekolt a slub koscielny 23.11.06, 14:54
                  kasica_k napisała:

                  > Uwazam sie za niewierzaca, bywam w kosciele wlaciciwe wylacznie
                  > z okazji slubow i pogrzebow (sama bralam tylko slub cywilny).
                  > Mimo to uwazam, ze golizna w kosciele nie przystoi.
                  > Tu sie ktos modli, tam ktos sie wzrusza pieknym kazaniem
                  > (zdarza sie na slubach, ostatnio sluchalam wyjatkowo fajnego kazania),
                  > a tu przed nim panna z lopatkami na wierzchu :)

                  Kasico, jako katoliczka ze chrztu i z wyboru chylę czoła :)
                  Mały dekolt to mały dekolt, ale - no właśnie, to jest kościół; jak wchodziłam do
                  cerkwi, to zakryłam głowę, bo tak właśnie "przystoi". W cerkwi ani bóżnicy
                  jeszcze nie byłam :)

                  > Jakos mi nie pasuje
                  > ta frywolnosc do powagi chwili, a slub, chociaz okazja radosna, takze ma
                  > w sobie te powage, bo tez sie mowi o sprawach duchowych.
                  > Wiec uwazam, ze kosciolowi "nalezy sie" przynajmniej ubior
                  > na poziomie stroju do pracy - no, moze byc nieco bardziej efektowny,
                  > niz biurowa bluzeczka :), ale nie bardziej odkryty.
                  >
                  > Za to przeciwko smialym strojom na imprezy nie mam absolutnie nic.

                  Ja tez nie :)
                • popea1 Re: dekolt a slub koscielny 25.11.06, 09:01
                  Dokładnie. Decydując się na koscielny slub trzeba też zdecydować się na
                  przyjęcie pewnych reguł, które tam po prostu obowiązują.
              • maith Re: dekolt a slub koscielny 23.11.06, 17:34
                > tak lepiej moim zdaniem wygląda. Wychodzę z założenia, że dobrze ubraną kobietę
                > poznaje się po tym, że potrafi dostosować swój strój do każdej sytuacji, a
                > zakrycie czymś dużego dekoltu w kościele uważam
                > za takie dostosowanie. Oczywiście bez popadania w skrajności

                Zgadzam się, kobieta z klasą nie oznacza od razu ani staroświecka ani nowoczesna :-)
          • maith Seksowny wygląd gości 23.11.06, 17:29
            Metalowiec, ja też bym się nie obraziła, nawet na małym weselu :-)
            Bo to przecież jest problem raczej tych bardziej płaskich i tych brzydszych.
            Tylko po co psuć dziewczynie najważniejszy dzień w życiu.
            Dlatego ja tam trzymam się zasady - im ładniejsza Panna Młoda, tym bardziej
            szałowo można się ubrać, a im brzydsza, tym więcej elementów własnej urody
            trzeba stonować :-) To taki drobny dodatkowy prezent ślubny - odrobina empatii :-)
            • kasica_k Re: Seksowny wygląd gości 23.11.06, 17:53
              Powiem szczerze, w zyciu nie widzialam brzydkiej panny mlodej :)
              Wydaje mi sie, ze sama okazja powoduje, ze sie pieknieje,
              co niekoniecznie jest zasluga sukienki, makijazu etc., tylko
              nastawienia. Wiecie, ten rumieniec, blysk w oku i w ogole.
              Trudno to przycmic :)

              Tak czy owak, na wesele nawet najpiekniejszej kobiety tez
              nie ubralabym sie super-smialo, w stylu szorciki ledwie
              tyleczek zakrywajace i kabaretki do tego na podwiazkach
              (widywalam nie raz, choc nie na weselach akurat). W koncu
              idzie sie glownie uczcic szczescie mlodych, a nie urzadzac
              polowanie na grubego zwierza :)
              • metalowiec77 Re: Seksowny wygląd gości 23.11.06, 17:59
                kasica_k napisała:

                > Powiem szczerze, w zyciu nie widzialam brzydkiej panny mlodej :)
                > Wydaje mi sie, ze sama okazja powoduje, ze sie pieknieje,
                > co niekoniecznie jest zasluga sukienki, makijazu etc., tylko
                > nastawienia. Wiecie, ten rumieniec, blysk w oku i w ogole.
                > Trudno to przycmic :)

                Dokładnie tak!!!

                > Tak czy owak, na wesele nawet najpiekniejszej kobiety tez
                > nie ubralabym sie super-smialo, w stylu szorciki ledwie
                > tyleczek zakrywajace i kabaretki do tego na podwiazkach

                O rany,nawet nie przyszło mi do głowy, że to można założyć...

                > (widywalam nie raz, choc nie na weselach akurat). W koncu
                > idzie sie glownie uczcic szczescie mlodych, a nie urzadzac
                > polowanie na grubego zwierza :)

                Kasica_k, nie kazdy idzie uczcić szczęście młodych, są też samotne, które
                szukają facetów, a to okazja, jak każda inna, a nawet bardo dobra:) Oczywiscie
                wszystko w rozsądnych granicach:)
            • metalowiec77 Re: Seksowny wygląd gości 23.11.06, 17:55
              mówiąc szczerze, nie przyszla mi do głowy ta zasada:) Może cos w tym jest. Ja
              do tej pory tylko raz umiałam spojrzeć obiektywnie na pannę młodą i jej strój.
              Było to w tym roku. Wszelkie hołubione zasady tutaj na forum zostały przez nią
              ewidentnie pogwałcone:) Pozostałe panny bardzo mi się podobały. Pewnie więc
              jestem nieobiektywna co do damskiej urody i nie umiałabym odpowiednio do niej
              się ubrać.
              ALe naprawdę myślisz że można dziewczynie zepsuć ten dzień ładną sukienką na
              ładnym biuście i makijażem? Jakoś ciągle nie widzę związku (mam nadizeję, ze
              nie masz na myśli wystąpienia jak Bridget Jones w stroiku króliczka, to wtedy
              wszystko jasne:))))
              • maith Re: Seksowny wygląd gości 23.11.06, 19:12
                To że dzień jest ważny, nie znaczy, że wszystkie Panny Młode niezależnie od
                okoliczności są szczęśliwe. One by chciały, żeby był idealny. A tu jednym jak na
                złość spadnie deszcz, a wymarzyły sobie wszystko w słońcu, a zdarza się i tak,
                że dziewczynie płaskiej z kompleksami opisywanymi szeroko na "Małym biuście"
                pojawi się na weselu osoba, która biust wymarzony opakuje tak:
                www2.victoriassecret.com/images/prodlgvw/V254576_WEB114.jpg
                Jestem w stanie zrozumieć, że to może jej zepsuć humor.
                Podobnie jak zdarza się czasem, że Panna Młoda ma słabe włosy, które dłuższe nie
                urosną i niewiele z nimi można zrobić. To wtedy też dysponując pięknymi długimi
                można się zastanowić, czy nie lepiej akurat tym elementem szpili jej nie wbijać
                i tym razem jakoś mniej je eksponować.
                No nie wiem, ja tam zwracam uwagę na takie rzeczy... :-)
                Ale Ty przecież nie musisz.
                • metalowiec77 Re: Seksowny wygląd gości 24.11.06, 07:54
                  Zgadzam się, że szpili wbijać się nie powinno - szczególnie w dniu czjegoś
                  ślubu. Ale nie przyszło mi do głowy, że podkreślaniem biustu mozna to uczynić,
                  przypadkiem czy celowo. Może jestem gruboskórna, ale gdy na moim weselu pojawi
                  się panna z super zgrabną sylwetką, wyeksponowaną, której ja nie mam, to nie
                  będzie mi przykro. Byłoby mi przykro gdyby absorbowała uwagę większości
                  mężczyzn. To ostatnie jest jednak raczej umiejetnością, niekoniecznie idącą w
                  parze z rzeczywistymi atutami, raczej cechą. Można więc komuś sprawić przykrość
                  niezależnie od ubrania. Oczywiscie nie dotyczy to sytuacji, gdy np. wychodzi za
                  mąż moja przyjaciółka, która od 15 lat probuje powiększać sobie piersi, a ja
                  jestem jej świadkiem. Wtedy na pewno bym się nie wydekoltowała!
                  Pozostańmy przy swoich zdaniach ze zrozumieniem drugiej strony:)
                  • kasica_k Re: Seksowny wygląd gości 24.11.06, 14:01
                    Mam chyba podobne podejscie, co metalowiec77. Byloby mi przykro,
                    gdyby panna usilowala poderwac wszystkich dookola, ze szczegolnym
                    uwzglednieniem mojego swiezo poslubionego malzonka, ale sam
                    fakt zalozenia seksownej sukienki nie jest z tym rownoznaczny :-)
                    • maith Re: Seksowny wygląd gości 24.11.06, 15:53
                      Ja sobie w ogóle nie wyobrażam, żeby akurat biuściastej Pannie Młodej
                      przeszkadzała seksowność damskich gości, dlatego odnoszenie tej sytuacji "do
                      siebie" mija się z celem :-)
                      • kasica_k Re: Seksowny wygląd gości 24.11.06, 17:08
                        :-)
                        Wiesz, wbrew pozorom biusciastosc nie musi oznaczac, ze ktos sie
                        uwaza za ideal urody ;) Osobiscie chetnie poprawilabym w sobie
                        conieco - co prawda z wiekiem nauczylam sie miec te sprawy
                        z grubsza kolo nosa, ale tak z 10 lat temu bardziej sie swoimi
                        mankamentami przejmowalam. Mimo to ostatni moment, gdy fakt,
                        ze ktostam jest atrakcyjniejszy ode mnie, spedzal mi sen z powiek,
                        przypadal na wiek, gdy nie myslalam jeszcze o zamazpojsciu :-)
                  • popea1 Kupiłam seksowną sukienkę 26.11.06, 15:20
                    Zgadzam się z metalowiec, nie zgadzam się z maith.
                    Ale najpierw o sukience: czarna (wiem, podobno nie pasuje), za kolanko, z
                    deklotem nie szerokim, ale za to bardzo wąskim i głębokim, odcinana pod biustem,
                    dół rozkloszowany(wstawię zdjęcie do galerii). Kupiona w Orsay, materiał
                    elastyczny, więc się dopasowuje idealnie do sylwetki.
                    Mam biust w rozmiarze 70G/H, jakież więc ja miałabym ubranie nałożyć, żeby biust
                    nie wyglądał seksownie a dobrze? Duży biust wygląda dobrze w dekolcie, a deklot
                    jest podobno seksi. I tyle. Jeśli przyjąć stereotypowo, ze duży biust=seksowny
                    biust to jak ja mam nie wyglądać seksownie? Podkreślam, ze NIE uważam biustu za
                    swój atut, nie uważam też, ze duży = atrakcyjny, i nie jest moją intencją
                    skupiać na sobie uwagę gości. Nie jestem też tak próżna, żeby się łudzić, ze na
                    weselu, na którym jest 120 gości i w centrum zainteresowania jest Para Młoda
                    goście nie będą mieć nic lepszego do roboty, tylko gapić się w mój dekolt. A
                    Panna Młoda i tak bije wszystkich na głowę - i chyba byłoby trudno wyglądać
                    ładniej od niej, nie wiem zresztą po co i kto ma takie ambicje. Z "moją" Panną
                    Młodą znamy się z 15 lat i ona świetnie wie, jak wyglądam, jaki mam biust i jak
                    się ubieram - i zaprosiła mnie z całym "dobrodziejstwem inwentarza".
                    Poza tym ja też chce się na weselu bawić dobrze i chcę się też dobrze czuć - w
                    sukience, która może być uznana za seksowną i eksponującą biust - ale w tej
                    właśnie wyglądam dobrze. I dlatego sądzę, że mam prawo ją nałożyć - a nie jest
                    moją intencją "przyćmić Pannę Młodą", ani nikogo innego. Dodam jeszcze, że Panna
                    Młoda idzie do ślubu w kostiumie ze spodniami, a zatem jak powinno się ubrać?
                    • maith Re: Kupiłam seksowną sukienkę 26.11.06, 16:38
                      Jeśli Twoja Panna Młoda jest atrakcyjna, to nie widzę żadnego problemu.
                      • popea1 Re: Kupiłam seksowną sukienkę 26.11.06, 18:06
                        "Atrakcyjna",czyli jaka?:)
                        Maith, nie mysl, że ja się czepiam, czy chcę się kłócić, ale strasznie nie lubię
                        słowa "atrakcyjna" w odniesieniu do kobiety. Kobieta może być piękna, pełna
                        uroku, elegancka, zadbana, mieć zgrabne nogi czy oczy w kształcie migdałów itp.
                        A powiedzieć o dziewczynie "atrakcyjna" do dla mnie słowo "zapchajdziura", któro
                        nie wiadomo, co znaczy. Wiem, że dla większosci dziewczyn jest to komplement,
                        wiem, że mogę nie mieć racji, ale pewnych słów, zwrotów i określeń nie umiem
                        zaakceptować. Uwierzcie mi, często cierpię z tego powodu:)Atrakcyjny może być
                        towar (bo tani np.), oferta (bo okazyjna)itp. Jaka jest więc atrakcyjna kobieta?
                        Czy można powiedzieć o dziewczynie, że jest nieaktrakcyjna? hm... chyba bym się
                        nie odważyła.
                        • anna-pia Re: Kupiłam seksowną sukienkę 26.11.06, 21:28
                          popea1 napisała:

                          > "Atrakcyjna",czyli jaka?:) /ciach/
                          > Jaka jest więc atrakcyjna kobieta ?
                          > Czy można powiedzieć o dziewczynie, że jest nieaktrakcyjna? hm... chyba bym
                          się nie odważyła.

                          IMO atrakcyjna to taka, za którą mężczyźni oglądają się, którą komplementują, o
                          której wyglądzie wyrażają się pochlebnie. Specjalnie nie napisałam "uroda", bo
                          to kwestia gustu; znam kilka dziewczyn, które IMO ani ładne, ani zgrabne, ale
                          mają w sobie coś, co przyciąga mężczyzn.
                          To taka, która w.i.e., że jest ładna :) Niezależnie od posiadanych atutów.
                          • popea1 Re: Kupiłam seksowną sukienkę 26.11.06, 21:44
                            Bardzo dobra deinicja, tylko że ja ją stosuję w określaniu, że dziewczyna jest
                            sexi (w IV RP można to nazwać "błędem semantycznym":))):

                            >ani ładne, ani zgrabne, ale
                            > mają w sobie coś, co przyciąga mężczyzn.
                        • maith Re: Kupiłam seksowną sukienkę 26.11.06, 23:31
                          > "Atrakcyjna",czyli jaka?:)
                          Przecież to nie moja Panna Młoda ;-) To Ty napisałaś:
                          "Panna Młoda i tak bije wszystkich na głowę - i chyba byłoby trudno wyglądać
                          ładniej od niej" więc skoro tak, to, powtarzam, nie widzę problemu.
                          W końcu nie o takich sytuacjach pisałam.

                          > wiem, że mogę nie mieć racji, ale pewnych słów, zwrotów i określeń nie umiem
                          > zaakceptować. Uwierzcie mi, często cierpię z tego powodu:)Atrakcyjny może być
                          > towar (bo tani np.), oferta (bo okazyjna)itp.

                          Jako że marketingowcy nadużywają różnych słów, to nawet się nie dziwię, że
                          zawężyłaś sobie używanie słowa "atrakcyjna" do oferty albo towaru...
                          Znak czasu, nie ma co o tym dyskutować.
                          • popea1 Re: Kupiłam seksowną sukienkę 29.11.06, 08:53
                            maith napisała:

                            > > "Atrakcyjna",czyli jaka?:)
                            > Przecież to nie moja Panna Młoda ;-) To Ty napisałaś:
                            > "Panna Młoda i tak bije wszystkich na głowę - i chyba byłoby trudno wyglądać
                            > ładniej od niej"
                            Miałam na mysli to, o czym pisała Kasica:
                            Powiem szczerze, w zyciu nie widzialam brzydkiej panny mlodej :)
                            Wydaje mi sie, ze sama okazja powoduje, ze sie pieknieje,
                            co niekoniecznie jest zasluga sukienki, makijazu etc., tylko
                            nastawienia. Wiecie, ten rumieniec, blysk w oku i w ogole.
                            Trudno to przycmic :)

                            >
                            > > wiem, że mogę nie mieć racji, ale pewnych słów, zwrotów i określeń nie um
                            > iem
                            > > zaakceptować. Uwierzcie mi, często cierpię z tego powodu:)Atrakcyjny może
                            > być
                            > > towar (bo tani np.), oferta (bo okazyjna)itp.
                            >
                            > Jako że marketingowcy nadużywają różnych słów, to nawet się nie dziwię, że
                            > zawężyłaś sobie używanie słowa "atrakcyjna" do oferty albo towaru...
                            > Znak czasu, nie ma co o tym dyskutować.

                            Racja.

                            Ale do rzeczy, moja sukienka: img84.imageshack.us/my.php?
                            image=img0849uf1.jpg
                            pozdrawiam
                            • popea1 Re: Kupiłam seksowną sukienkę 29.11.06, 08:58
                              img84.imageshack.us/my.php?image=img0849uf1.jpg
                              • maith Re: Kupiłam seksowną sukienkę 29.11.06, 09:57
                                Śliczna jest przede wszystkim :-)
                                A co do seksowności, to to jest jedna z tych sukienek, które nie tyle same są
                                seksowne, co mogą stać się seksowne na seksownej właścicielce.
                                A gdzie ją kupiłaś? Co to za firma?
                                • kasica_k Re: Kupiłam seksowną sukienkę 29.11.06, 14:05
                                  Zwlaszcza, jesli potrafi zgrabnie pomiescic 70G, to juz w ogole
                                  super ciuch jest.
                                  Zdaje sie, ze popea pisala cos o Orsayu.
                                  • popea1 Re: Kupiłam seksowną sukienkę 30.11.06, 16:46
                                    Tak, kupiłam w Orsay.
                              • zazulla bylam, kupila ale 09.12.06, 19:22
                                Kupilam za 79 zl. Jest bardzo ladna.

                                Niestety ja ze swoim 75H/70HH zmiescilam sie w XL! A ty z 70G/H w M. To albo ty
                                nosisz za duze biustonosz albo ja za male haha. Zrobie zdjecie do galerii to
                                porownay sobie wszystkie. Biustonosz mam Elbrony do dekoltow ale i tak go widac.
                                Myslalam o zszyciu kawalku dekoltu ale u krawcowej zeby zrobila to ladnie.

                                Na szczescie mam 28 dni na oddanie sukienki do sklepu - jak okaze sie ze jednak
                                zle o wyglada i nie mam jak zakamuflowac bielizny to oddam ja. Szkoda ze nie
                                bylo takiej w innym kolorze bo mam troche dosc czarnych sukienek.
                                • metalowiec77 sukienka H&M 10.12.06, 12:37
                                  <<bo mam troche dosc czarnych sukienek.>>

                                  o, jak ja Cię rozumiem!

                                  z tego samego powodu kupiłam ostatnio turkusową (były jeszcze różowe)
                                  sukieneczkę do kolan, podobną do tej, ale z szelką przez szyję

                                  www2.victoriassecret.com/images/prodlgvw/V254576_WEB114.jpg
                                  troszkę dłuższa, miedzy piersiami ma takie kółko. Niestety ma też gołe plecy do
                                  linii stanika, ja akurat tego nie lubię, a mam we wszystkich wyjściowych
                                  sukienkach.

                                  Byłam już w niej na imprezie "balowej" i wrażenia mam bardzo pozytywne. Minusem
                                  są dla mnie te gołe plecy oraz dekolt na tyle głęboki, że widać stanik.
                                  Wolałąbym jednak, zeby był płytszy.

                                  Sukienka cała z poliestru więc to moze nie jedwab... ale bardzo ładnie
                                  przylega, nie sterczy, jest mięciutka, lekko połyskliwa. Ja kupiłam rozmiar 38,
                                  ale weszłam tez w 36, tylko 38 był dłuzszy, no i jednak nie opina mnie zbyt
                                  mocno, czego bym nie chciała. Wiecie jak to jest z rozmiara w HM, ja tam noszę
                                  wyłącznie S :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka