kohol
05.06.06, 11:24
Wesele jest za tydzień.
Wczoraj byłam w kilku sklepach - szukałam jakiejś sukienki - niestety, wiecie
pewnie, jak to jest - biorę rozmiar największy możliwy (42, 44, 46, no bo
przecież innych nie ma), a sukienka, nawet jeśli się dopina - nie jest
wyprofilowana na duży biust, tylko na duży obwód w ogóle. Ekspedientki
biegają wokół i co chwila donoszą nowe sukienki ("mierzenie nie kosztuje"), a
naprawde nie miałabym im za złe, gdyby powiedziały po prostu "Niestety, u nas
pani nic takiego nie znajdzie" - przynajmniej oszczędziłabym czas spędzony w
przymierzalniach.
O gorsecie (i spódnicy) nawet nie marzę.
Za tydzień idę w spodniach i białej bluzce, trudno :/
Za dwa tygodnie... W tym samym?
:(