straznik_prafdy
27.06.10, 14:59
Sztab PiS pęka
Numer: 23/2010
Autor: A R
Strona: 4
Przecieki z kwatery głównej Jarkacza.
Według naszych informacji w zeszłym tygodniu (26 maja) z pracy w komitecie wyborczym Jarosława Kaczyńskiego zrezygnował Michał Bichniewicz, dotychczasowy dyrektor biura sztabu wyborczego. Bichniewicz przyszedł wraz z Joanną KluzikRostkowską i Pawłem Poncyljuszem jako nowa ludzka twarz PiS-u. Jak podała "Rzeczpospolita", był autorem internetowego przesłania "Kaczyński do Rosjan". Jego odejście świadczy o narastającym napięciu w Prawie i Sprawiedliwości. Wyraźnie zarysowały się dwa obozy - po jednej stronie będący ostatnio w niełasce Adam Bielan oraz Michał Kamiński; po drugiej Kluzik-Rostkowska i Poncyljusz. Według naszych wiewiórek największe emocje wzbudzają pieniądze, które w krótkim czasie mają być wydane na kampanię kandydata PiS na prezydenta. Mówi się o ok. 15 min zł. Co ciekawe, na wyraźne polecenie Jarosława Kaczyńskiego wszystkie materiały zebrane m.in. podczas weryfikacji WSI i wygrzebane w IPN, a mogące zaszkodzić kontrkandydatom, zostaną zamrożone do pierwszej tury wyborów. Zatem do 20 czerwca czeka nas nudna kampania. W drugiej turze (jeżeli do niej dojdzie) należy się spodziewać zmiany - PiS wyjmie wszystkie haki i haczyki, jakie nazbierało na Komorowskiego i PO. Michał Bichniewicz w 1993 r. opublikował wywiad rzekę z Jarosławem Kaczyńskim pt. "Czas na zmiany". W latach 1991-1992, gdy Antoni Macierewicz kierował MSW w rządzie Jana Olszewskiego, Bichniewicz wszedł w skład tajnego zespołu, który przygotował listę polityków zarejestrowanych przez SB jako rzekomi agenci, co doprowadziło do upadku tamtego rządu. Bichniewicz był też w 2006-2007 członkiem komisji weryfikującej Wojskowe Służby Informacyjne. Jest współwłaścicielem firmy BROG Media Biznesu. Trzeba przyznać, że dla sztabu Kaczora to strata wprost niepowetowana. Szczególnie w perspektywie drugiej tury...